CANTIGAS DE SANTA MARIA - teksty

edytowano September 1 w ŻRFF - modlitewnik
Za chwilę się zacznie u mnie remont. Dlatego, żeby się nie spóźnić na 8 IX, zaczynam dzisiaj.

Teksty będą nie po kolei. Postaram się nie zapomnieć o ilustracjach.

EDIT: literówki

//romeck:
czyli możemy się umówić ze wszystkimi, że tu wpisuje tylko krecik @krtek00857,
a my komentarze w starym zagajeniowym wątku? Notto OK
. :) //

Komentarz

  • edytowano September 1


    181

    O tym jak Aboyuçaf został rozgromiony w Marrakesz przez chorągiew Najświętszej Maryi.

    'Choćby ludzie byli innego wyznania i niewierni, jeśli bardzo kochają Dziewicę, Ona ich wspomoże.'

    Przepięknego cudu w tej mierze dokonała chwalebna Dziewica w mieście Marrakesz, które jest bardzo duże i piękne, dla króla, który był jego władcą i który prowadził zaciętą wojnę z innym królem i dlatego pilnie potrzebował

    pomocy, od każdego gotowego jej udzielić, bo w międzyczasie został oblężony w Marrakesz, gdyż ten drugi przeprawił się już przez wielką rzekę zwaną Morabe, z wieloma jeźdźcami i jeszcze liczniejszą piechotą.

    I dotarli galopem do bram miasta, i cokolwiek znaleźli na zewnątrz murów, wszystko siłą zagarnęli. Dlatego ci z Marrakesz swemu królowi taką dają radę: wyjdź z miasta z grupą dobrych, doborowych

    żołnierzy i natychmiast przystąp do walki z tym drugim królem i rozkaż wyprowadzić przed miasto chorągiew Najświętszej Dziewicy Maryi i nie powątpiewaj, że ich pokonasz natychmiast, jak tylko ją rozwiniesz.

    Poza tym, radzą mu kazać zgromadzeniu chrześcijan wyjść z krzyżami z kościoła. I uwierzył ich radzie, a kiedy wyprowadzili chorągiew Tej, która jest Zwierciadłem aniołów i świętych i Maurowie ją zobaczyli

    po drugiej stronie, choć mieli potężną siłę, wstąpiła w nich taka trwoga, że wkrótce wszyscy zostali pokonani. I utracili swoje namioty, które przywieźli i wszystko inne. I umarło tam wielu z tego brzydkiego i brodatego ludu.

    I przeprawili się przez Morabe, które przedtem przekroczyli, i choć utracili wszystko co tam przywieźli, tak wielki strach przed charągwią i krzyżami ich ogarnął, że uciekając żaden z nich nie wstrzymywał wodzy (swego wierzchowca).

    I tak Najświętsza Maryja pomogła swym przyjaciołom, choć byli oni innego wyznania, pokonać ich nieprzyjaciół, bo choć było ich wielu, nie byli warci złamanego grosza. I tak Jej miłosierdzie stało się wszystkim wiadome.

    *************************


    Ilustracja


    csm-181


    Do posłuchania w YT

  • Imiona własne, nazwy geograficzne itp.

    W transkrypcji oryginału mamy: Aboyuçaf, Marrocos i Morabe.

    W przekładzie angielskim pani Kulp-Hill Marrocos jest wszędzie przełożone jako Marrakech. W przekładzie hiszpańskim pana Filgueiry Valverde, pierwsze występienie (w epigrafie poprzedzającym samą pieśń) jest zastąpione przez Marruecos, co chyba odpowiadałoby raczej Maroku niż Marrakeszowi, zaś wszystkie pozostałe wystąpienia przełożone są jako Marrakech. W polskiej encyklopedii PWN mamy hasło Marrakesz.

    Aboyuçaf to ponoć postać historyczna -- mianowicie Abu Yusuf Ya'quib, sułtan Maroka w latach 1258-1286.

    Morabe ma odpowiadać rzece Oum er-Robia. Sprawdziłem na jakiejś mapie i faktycznie, jest jakaś taka rzeka kilkadziesiąt kilometrów od Marrakeszu.
  • Że Abu Yusuf Ya'quib, był sułtanem Maroka w latach 1258-1286 podaje Filgueira Valverde, zaś Kul-Hill, że był sułtanem Fez (lata daje takie same). A w ogóle tamte średniowieczne Maroko, to się chyba nie nazywało Marokiem i trochę inne miało terytorium niż dzisiejsze. Tak to przedstawia poglądowa mapka odnosząca się do wieku XIII

    mapka imperium Almohadow


  • 139

    O tym jak Najświętsza Maryja sprawiła, że Jej Syn, którego trzymała w swych ramionach, odezwał się do dziecka dobrej kobiety, które do Niego powiedziało "Jedz."

    'Najświętsza Maryja, która prowadzi nas nocą i w dzień i zapewnia nam pokój, sprawia wspaniałe, miłosierne i przepiękne cuda.'

    Odnośnie tego, chciałbym wam opowiedzieć wspaniały i potężny cud, jakiego we Flandrii ta Dziewica, Matka Boska, dokonała dla damy, która przyszła pewnego razu do Jej kościoła -- oby była Ona po naszej stronie i obyśmy oglądali Jej oblicze w Raju, gdzie Bóg daje szczęście i radość tym, którzy Go zadowalają.

    Ta dama przyprowadziła z sobą maleńkiego chłopczyka, swego syna i dała go w ofierze Dziewicy, by chroniła go od krzywd i nieszczęść i sprawiła żeby mówił zawsze i znał dobre rzeczy. Chłopczyk, jak się dowiedziałem, jadł swój chleb. Podbiegł on

    do postaci Dzieciątka trzymanego przez posąg i spytał: "Chcesz jeść?" A figura Maryi bardzo ostrożnie odezwała się do swego Syna: "Powiedz mu bez wahania, żeby się nie lękał, bo będzie jadł z Tobą tam, gdzie jest wieczny śpiew i radość i będzie wolny od przeklętego diabła, potępionego za swą nikczemność."

    Kiedy to powiedziała, posąg Chrystusa odpowiedział chłopczykowi: "Jutro będziesz ze Mną jadł w Niebie, a po tym jak Mnie zobaczyłeś, będziesz mieszkać ze Mną na zawsze tam, gdzie usłyszysz ile każdy święty śpiewa, co uwalnia od troski i niedoli." I wypełniło się tak i umarł chłopczyk i poszedł prosto do Boga.


    *************************


    Ilustracja


    csm-139


    Do posłuchania w YT



  • 10

    Ku chwale Najświętszej Maryi, o tym jaka jest piękna, dobra i potężna.

    'Róża róż, Kwiat kwiatów, Dama nad damami, Pani wśród pań.'

    Róża w pięknie i wyglądzie, Kwiat w radości i przyjemności, Dama w byciu bardzo miłosierną, Pani w łagodzeniu trosk i boleści.

    Człowiek powinien bardzo kochać taką Panią, która może uchronić go od wszelkiego zła i darować mu grzechy, które popełnia on na świecie ze złą wolą.

    Powinniśmy Ją bardzo kochać i służyć Jej, bo stara się Ona uchronić nas od upadku i sprawia, że żałujemy naszych błędów, które popełniamy jako grzesznicy.

    Dla tej Damy, która jest moją Panią i której trubadurem chcę być, gdybym mógł jakoś uzyskać Jej miłość, oddałbym diabłu wszystkie inne miłości.


    *************************


    Ilustracja


    csm-010


    Do posłuchania w YT




  • 10

    O tym jak Najświętsza Maryja wyleczyła obłąkanego.

    'Dziewica, Matka naszego Pana, z łatwością może udzielić swego rozumu obłąkanemu, bo grzesznikowi może Ona zapewnić Raj.'

    W Soissons [Francja], spodobało się Dziewicy, Matce naszego Pana, wybawić trudniącego się wymianą pieniędzy Garina ze szponów diabła, ze strachu przed którym stracił on rozum. Uwolniła go z tej opresji i ofiarowała mu Raj.

    Czyniąc to Dziewica, Matka naszego Pana, okazała mu wielką życzliwość i miłość, bo uwolniła go od kłamliwego diabła, który podstępnie schwytał go i odebrał mu rozum. Ona mu go przywróciła i -- nawet więcej -- ofiarowała mu Raj.

    Dziewica, Matka naszego Pana, będzie wychwalana póty, póki świat trwa -- dla swej siły, dobroci i wartości, bo Jej łaska jest dużo większa niż nasz słaby rozum i zawsze błaga Ona swego Syna, by zapewnił nam Raj.


    *************************


    Ilustracja


    csm-041


    Do posłuchania w YT


  • Soissons - Francja, departament Aisne

    Soissons
  • edytowano September 5


    158

    O tym jak Najświętsza Maryja uwolniła pewnego rycerza z więzienia i poleciła mu udać się do Rocamadour.

    'Najchwalebniejsza Prześwięta Dziewica Maryja uwalnia więźniów wieloma sposobami, tak potężna jest Ona z Bogiem.'

    Odnośnie tego, chciałbym wam opowiedzieć ogromny cud, jakiego Ona dokonała dla pewnego rycerza, który wyróżniał się we władaniu bronią i swą sprawnością i wiernie służył bogaczowi, którego był żołnierzem. I został on pojmany podczas swej służby i w kajdanach wtrącili go do ciemnego lochu, jako ludzie zachłanni,

    póki nie otrzymają okupu. Zaś pan, któremu służył, nawet o nim nie pomyślał i on, bardzo zmartwiony, w nocy i za dnia, nieustannie wzywał Najświętszą Maryję by przybyła mu z pomocą jako miłosierna Pani i wyciągnęła go stamtąd, z tego dokuczliwego więzienia.

    I gdy tak leżał zakuty, z kajdanami na rękach i z łańcuchem wokół szyi, oto ukazuje się Najświętsza Maryja, Matka Jezusa Chrystusa, która zrywa jego okowy i możecie być pewni, nie ociągała się z tym. Powiedziała mu: "Podnieś się i wyjdź z tego brudnego lochu."

    Potem ułożyła kajdany wokół jego karku i zabrała go na oczach wszystkich tych, którzy go strzegli, i chociaż widzieli, że odchodzi, żaden nie powiedział ani słowa. Wyprowadziła go poza zamek i powiedziała mu łagodnie: "Idź do Rocamadour i przejdź wygodnie przez Tuluzę."

    I wyruszył natychmiast i szedł tak szybko ile miał w nogach sił, jak kazała mu Najświętsza Królowa, nie bacząc, że rycerze z zamku ruszyli w ślad za nim. Przybył szybko, bo Dziewica nie poprowadziła go do swojego domu w Rocamadour po drodze kamienistej lecz po gładkiej i przyjemnej.

    A potem powiesił on kajdany i inne łańcuchy, które przyniósł na szyi i opowiedział, w obecności mnichów i wszystkich ludzi, wszystko co mu się przytrafiło i jak Najświętsza Maryja umiejętnie go uratowała i dlatego Drogocenna Pani wielce była za to wychwalana.


    *************************


    Ilustracja


    csm-158


    Do posłuchania w YT

  • edytowano September 5
    Rocamadour jest maleńką miejscowością sto paredziesiąt kilometrów na północ od Tuluzy. Na mapce, którą wkleiłem wczoraj, należołoby je zaznaczyć nieco powyżej Cahors. Podobno jest tam słynne sanktuarium Matki Boskiej. Ja dowiedziałem się o nim dopiero z Cantigas.


  • 103

    O tym jak Najświętsza Maryja sprawiła, że mnich przez trzysta lat słuchał pieśni małego ptaszka, bo prosił Ją, by mu pokazała jakiej szczęśliwości doświadczają ci, którzy są w Raju.

    'Kto dobrze służy Dziewicy, ten pójdzie do Raju.'

    Odnośnie tego, chciałbym wam teraz opowiedzieć wielki cud, jakiego Najświętsza Maryja dokonała dla pewnego mnicha, który zawsze błagał Ją, by mu pokazała jak dobrze jest w Raju i

    żeby zobaczył to za życia, zanim przyjdzie mu umrzeć. Dlatego zobaczcie, co Najchwalebniejsza dla niego zrobiła. Sprawiła, że wszedł do ogrodu, do którego wielokrotnie wchodził wcześniej.

    Ale tego dnia sprawiła Ona, że znalazł bardzo czyste i piękne źródło i usiadł koło niego. I, gdy dokładnie umył swoje ręce, powiedział: "Oj, Dziewico,

    jakże bym chciał zobaczyć Raj, o co cię tak często prosiłem, jakąś odrobinę jego radości, zanim stąd odejdę i żebym wiedział jaką nagrodę otrzymają ci, którzy dobrze postępują."

    Jak tylko mnich skończył swą modlitwę, natychmiast usłyszał śpiew małego ptaszka, tak piękne tony, że zapomniał o wszystkim i poświęcił im całą swoją uwagę.

    Tak wielką przyjemność miał z tego śpiewu i tej pieśni, że pozostał tak przez dobrych trzysta lat lub dłużej, myśląc, że był tam tylko chwilkę,

    jak to jest z mnichami, gdy czasem w ciągu roku wychodzą do ogrodu. Potem ptaszek odfrunął, co bardzo go zasmuciło i powiedział: "Muszę już stąd iść, bo zaraz wspólnota będzie jeść posiłek."

    I od razu poszedł i natknął się na wielką bramę, której nigdy nie widział i powiedział: "Oj, Najświętsza Maryjo, strzeż mnie! To nie jest mój klasztor, co ze mną będzie?"

    Potem wszedł do kościoła, a mnisi bardzo się przestraszyli kiedy go ujrzeli i przeor zapytał go: "Przyjacielu, kim jesteś i czego tutaj szukasz?"

    On odparł: "Szukam mojego opata, którego tu dopiero co zostawiłem, i przeora, i braci, których opuściłem przed chwilą, gdy poszedłem do tamtego ogrodu. Kto mi powie gdzie oni są?"

    Kiedy opat to usłyszał, uznał go za szaleńca i tak samo wspólnota. Ale gdy się dowiedzieli, co się naprawdę zdarzyło, powiedzieli: "Kto usłyszy kiedykolwiek

    o tak wielkim cudzie, jak dokonany przez Boga dla niego na prośbę swej Matki, Drogocennej Najświętszej Dziewicy? I za to Ją wychwalamy, ale któż Jej nie pochwali

    bardziej niż wszystkie inne rzeczy, które istnieją? Bo, na Boga, jest to najzupełniej właściwe, jako że ilekroć Ją prosimy, daje nam Jej Syn w rzeczywistości z Jej powodu, a teraz nam pokazuje to, co da nam później."


    *************************


    Ilustracja


    csm-103


    Do posłuchania w YT

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.