Pan minister zaprasza - przyjeżdżajcie do Polski

edytowano September 17 w Forum ogólne
Na wczorajszym spotkaniu z amerykańską Polonią minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski apelował o powrót rodaków do Polski. Do powrotu miałby ich przekonać rosnący poziom życia. Jednocześnie wprost powiedział, że Polski nie stać na to, aby sprowadzić wszystkich. Szansy na powrót mogą nie mieć Polacy z terenów byłego ZSRR.
https://wiadomosci.wp.pl/polska-rozbudowuje-sie-i-potrzebuje-ludzi-waszczykowski-apelowal-o-powrot-polonii-do-kraju-6167046413195393a

Komentarz

  • Pamietam, jak wicepremier (jeszcze nie jako wicepremier) zapraszał.
  • Na razie przyjeżdżają Ukraińcy. Dalej bym stawiał na nich i na potomków Polaków ze wschodu pomimo kosztów. Zapewne Koleżeństwo na emigracji poczuje się urażone, ale na nową emigrację na Zachód za bardzo bym nie liczył, może na tę z lat 80-tych ale z tymi trudno bo już tam dawno zakotwiczeni. Bardzo nieliczni z późniejszych pojechali z powodu jakiegoś nękania czy niebezpieczeństwa. Powody były czysto ekonomiczne i dotyczyły w takim samym stopniu tych co zostali. U niech jednak była zapewne większa determinacja i mniejsze przywiązanie do przyjaciół, rodziny, małej i dużej Ojczyzny, narodu oraz kultury. Jakoś udaje się im żyć z dala od nich. Pozostaje jeszcze potrzeba realizacji własnych ambicji czy rozwoju zdolności niemożliwa do zaspokojenia w Polsce. Podejrzewam pesymistycznie, że dla większości wyższy dochód dyspozycyjny jest najważniejszy. Tak więc dla większości Dobra Zmiana niewiele zmienia, a dotychczasowa poprawa ekonomiczna jest wciąż mała i niepewna. Może wystarczyć tylko tym którym zdecydowanie się nie powiodło. Oczywiście nie mam na myśli mniejszości wymienionych z innymi motywacjami niż tylko materialne.
  • Słyszałem niedawno w radiu, że Kazachstan ściągnął do siebie prawie milion swoich repatriantów. Polska nie może kilkadziesiąt tysięcy, smutno.
  • A to nie fejk nius?
    Bo wierzyć mi się nie chce, by dobra zmiana zamykała drzwi Polakom wywiezionym z Polski nie z własnej woli przecież, jednocześnie przymilając się do tych, co sami wyjechali.
  • Waszczu nie słynie z dyplomatycznej ogłady.
  • A na Ukraincow stac? WTF?
  • Dla Ukrainców i Białych Rusinów jest subwencja oświatowa w średniej i na studiach jak dla Polaków. Tagwięc to zabezpieczenie miejsc pracy dla nauczycieli wszystkich szczebli. Stąd tyle ich. Plus matura na studia w Unii. Dla przybyszów czysty zysk.
    Wsłuchajcie sie na ulicy, ukraiński słychać juz i na wsiach
  • christoph napisal(a):
    ...Wsłuchajcie sie na ulicy, ukraiński słychać juz i na wsiach
    ...wsłuchajcie się w place zabaw i podwórka! :)

  • romeck napisal(a):
    christoph napisal(a):
    ...Wsłuchajcie sie na ulicy, ukraiński słychać juz i na wsiach
    ...wsłuchajcie się w place zabaw i podwórka! :)

    Akurat te ukraińskie dzieci, które latają po moim placu zabaw, mówią po polsku bez zarzutu.
  • Oni nie mowia po ukrainsku, tylko po rosyjsku.
  • excalibur napisal(a):
    Oni nie mowia po ukrainsku, tylko po rosyjsku.
    Так точно.
  • excalibur napisal(a):
    Oni nie mowia po ukrainsku, tylko po rosyjsku.
    Bo to wschodnia Ukraina, zachodnia ma mniej powodów do emigracji.
  • van.den.budenmayer napisal(a):
    romeck napisal(a):
    christoph napisal(a):
    ...Wsłuchajcie sie na ulicy, ukraiński słychać juz i na wsiach
    ...wsłuchajcie się w place zabaw i podwórka! :)

    Akurat te ukraińskie dzieci, które latają po moim placu zabaw, mówią po polsku bez zarzutu.
    Wietnamiątka takoż.
  • Dzieci zawsze łatwo się uczą języka.Kim będą jednak zależy w wielkim stopniu od wychowania w domu. Język, szczególnie drugi, jest ważnym ale tylko jednym z elementów tożsamości.
  • edytowano September 18
    oni sami przybyli, a co z polskimi rodzinami z Ukrainy?

    Ukraińcy pracujący we Wrocławiu zaczynają sprowadzać do miasta swoje rodziny. Do szkół i przedszkoli we Wrocławiu chodzi już 484 ukraińskich dzieci. Jeszcze w ubiegłym roku szkolnym było ich 330.

    Ośmioletnia Anastasia Hrushvitska i dziewięcioletni Illia Sobkov chodzą do trzeciej klasy Szkoły Podstawowej nr 53 przy ul. Strachocińskiej. W szkole mają jeszcze jednego kolegę z Ukrainy. Dwoje dzieci z tego kraju chodzi tu też do przedszkola, które działa w tym samym budynku, w ramach Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 11. Anastasia uczy się tu już od grudnia 2014 r. Z początku w ogóle nie znała języka polskiego. Dziś mówi płynnie i bez akcentu, a polski to jej ulubiony przedmiot w szkole. - Najbardziej lubię te zajęcia. Podoba mi się polski język. Nie było mi trudno się go nauczyć, bo pomagał mi kuzyn – opowiada ośmiolatka, do której inne dzieci mówią zdrobniale „Nastka”.
    Do tej samej klasy co Anastasia chodzi również dziewięcioletni Illia Sobkov. – Moim ulubionym przedmiotem jest matematyka, a polska szkoła jest dla mnie łatwiejsza, niż na Ukrainie. Tam zajęcia trwały dłużej i więcej zadawano nam do domu – mówi chłopiec. Illia również znakomicie mówi po polsku, a w nauce poza szkołą, pomagali mu rodzice i sąsiadka.
    - Na początku inne dzieci podchodziły do nowych uczniów ostrożnie, problemem była też bariera językowa – podkreśla dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 11 Marian Antosz. – Illia i Nastia są u nas jednak już prawie dwa lata i po polsku mówią tak samo dobrze, jak inne dzieci, więc spotykają się z pełną akceptacją kolegów – dodaje dyrektor. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 11 na wrocławskim Strachocinie specjalnie przygotowywał się na przyjęcie dzieci pochodzenia ukraińskiego.
    - Na początku zastanawialiśmy się czy damy sobie radę. W przypadku takich dzieci najtrudniejsza jest ich adaptacja w polskiej szkole – mówi Elżbieta Kołeńska, pedagog szkolny. Szczególnie trudna była adaptacja dziewięcioletniego chłopca. - Illia pochodzi z Kijowa. Na własne oczy widział to co działo się na Majdanie w 2014 r. Z początku bardzo przeżywał to, czego doświadczył oraz że musiał wyprowadzić się z domu, zostawić kolegów. Takie dzieci przyjeżdżają z bardzo dużym bagażem trudnych doświadczeń i musimy być cierpliwi – dodaje Kołeńska. Aby dzieci z Ukrainy miały szybszą i łatwiejszą adaptację dyrektor umieścił Illię i „Nastkę” w klasie, której wychowawcą jest nauczycielka znająca biegle język ukraiński. Dodatkowo dzieci mają co tydzień bezpłatne dwie godziny zajęć wyrównawczych z języka polskiego. Poza tym w czerwcu ubiegłego roku dwoje nauczycieli wzięło udział w dwutygodniowym szkoleniu w Warszawie skierowanym do pedagogów pracujących z dziećmi repatriantów.

    Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/wroclaw-coraz-wiecej-malych-ukraincow-w-szkolach,10768424/
  • edytowano September 18
    To chyba oczywiste., że wśród przybywających z Ukrainy czy Białorusi są również etniczni Polacy. Wielu posiada Kartę Polaka.

    Z powodu konieczności odtwarzania populacji potrzebujemy ludzi z zewnątrz.

    Alternatywą dla ościennego kierunku wschodniego jest kierunek bliskowschodni lub afrykański.

    Wchodzimy w to?
  • To nie jest jednoznaczne
  • Liczna obecność posiadaczy Karty Polaka w Polsce jest faktem.
  • Posiadacze Karty Polaka to potomkowie obywateli polskich, sporo wsród nich banderowców
    Serio serio
  • christoph napisal(a):
    Posiadacze Karty Polaka to potomkowie obywateli polskich, sporo wsród nich banderowców
    Serio serio
    No ba, sam wnuk Bandery mógłby mieć taką Kartę, gdyby o nią wystąpił.
  • Co wy się tak tego Bandery czepiacie? Że antysemita? Nie jest nawet pewne, czy tego ministra zabił.
  • Ja tam żydów nawet lubię ....
  • christoph napisal(a):
    Ja tam żydów nawet lubię ....


    :-t
  • Zacheusz Ok, Paweł Titan intelektu, Józef z Arymatei ? Kawał rodzinnej historii

    Ale ab ovo
    Amerykance AnGliki i ludzie z NATO
    Chodźcie do nas
    Ci z byłego CCCP
    Pięknie pielęgnujcie polskość tam, gdzie jesteście
  • edytowano September 18
    christoph napisal(a):
    Posiadacze Karty Polaka to potomkowie obywateli polskich, sporo wsród nich banderowców
    Serio serio
    Jakieś dowody lub chociaż linki do stron internetowych skąd Kolega czerpie powyższą wiedzę?

    Czekam.
  • Witaj inkwizycjo!
    Z rozmów na miejscu, na Ukrainie, przewodnicy turystyczni, muzykanci, urzędnicy rożnych szczebli, ci wybierani i ci z nadania kijowskiego
  • Co to znaczy "bandetowuec"?
  • Dalej nie wiem co przeszkadza zapraszać tu Polaków z Kazachstanu tudzież innego byłego CCCP - potomków ludzi wywiezionych z Polski przymusem, lub tych co ich nie przesiedlano, ale z powodu przesunięcia granic znaleźli się po tamtej stronie.
    Zachwytów nad Ukraińcami nie podzielam - owszem, część jest spoko, część się spolonizuje, ale sporo z nich to ciemne typy. I możemy mieć z nimi niejeden probelm.
    Banderowców zaś w pociag i wio - z wiecznym misiem w paszporcie, którego żadne Szengen nie zlikwiduje.
  • TecumSeh napisal(a):
    Dalej nie wiem co przeszkadza zapraszać tu Polaków z Kazachstanu
    Nic nie przeszakdza, są zapraszani, tyle że nie rzucą wszystkiego tam i nie przyjadą w ciemno bez gwarancji czegokolwiek, to chyba jasne.
  • A tu ktoś przyjeżdża z jakimikolwiek gwarancjami czy o czymś nie wiem?
  • edytowano September 20
    TecumSeh napisal(a):
    Dalej nie wiem co przeszkadza zapraszać tu Polaków z Kazachstanu tudzież innego byłego CCCP - potomków ludzi wywiezionych z Polski przymusem, lub tych co ich nie przesiedlano, ale z powodu przesunięcia granic znaleźli się po tamtej stronie.
    Ukraińce przyjeżdżają na własny rachunek i ryzyko. Polakom trzeba by jakieś minimum zapewnić, a to - poza okrągłą gadką polityków jak to chcemy i jacy jesteśmy super - wymaga woli i czynu. Dobra mocno deficytowe, zwłaszcza u pobierających wynagrodzenie za wygranie raz na cztery lata konkursu piękności i publiczne kłapanie paszczą. Mam ciągnąć dalej, czy wystarczy?

  • W hajdparku pojawił się wątek o przypadku repatriantów w Pułtusku, podziwiajcie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.