PAD - co dalej

2456732

Komentarz

  • edytowano September 2017
    No więc powtórzę i dodam:
    - Błędy kadrowe są popełniane przez wszystkich, a przez PiS z jego Przewodniczącym w szczególności, od dawna i często. Tak więc ważne są przyczyny błędów oraz ich naprawianie. Błędy Przewodniczący naprawia, Prezydent Duda też więc nie wiem czemu akurat u Prezydenta mają one być dyskwalifikujące a u Przewodniczącego wręcz przeciwnie. Znaczy podejrzewam że takie podejście to zwykła manipulacja z interesem politycznym w tle.
    - Przyczyn błędów kadrowych jest wiele. Z ważniejszych tutaj wymienię dwa. Po pierwsze krótka ławka rezerwowych kandydatów na stanowiska. Przyczyną obiektywną tego stanu jest wieloletnie odsunięcie od władzy i wpływów, szykanowanie działaczy i sympatyków PiS więc ci mieli mniej okazji nabrać doświadczenia. Są obszary gdzie to było zjawisko masowe jak na przykład służby i wojsko gdzie złogi komusze zalegają do dziś i nowych kadr jest mało. Przyczyna subiektywna to ciągłe zwieranie szeregów, nieufność i zamykanie się na nowych ludzi. Prawda że jest po temu powód wymieniony wyżej, ale bez przełamania tego nie da się wyjść z zaklętego kręgu pierwszej kadrowej. Jarkacz próbuje, myli się, naprawia i próbuje dalej. To jest właściwa droga. Misiewicze to tylko jej pobocze. Podróż poboczem nie ok.
    - Nie ma czegoś takiego jak "kadry PiS". PiS się poszerzył i otworzył przed wyborami i dlatego wygrał. Do PiS dołączali w trakcie nowi, w tym młodzi i nabierali tam doświadczeń. To że ktoś był w grupie założycieli PC nie gwarantuje lojalności - vide Dorn.Tak więc postulaty zamknięcia awansu dla tych spoza "kadry" to zwykły przejaw ordynarnej walki dworzan o frukty. Każdy kto tak mówi jest podejrzany.Trzeba każdego weryfikować i obserwować.Ludzie się zmieniają na lepsze i gorsze, a władza korumpuje.W biznesie i sporcie trzeba codziennie startować w konkurencji i się sprawdzać. W polityce powinno być tak samo.Nie ma powoływania do reprezentacji za zasługi. Ma być za aktualną formę i przydatność na pozycji.
    - mamy wadliwą Konstytucję z wbudowanym konfliktem kompetencyjnym Prezydenta z rządem. Prezydent ma bardzo silny mandat demokratyczny i wielką odpowiedzialność wynikającą z niego. Wyborców mało interesuje że nie ma uprawnień konstytucyjnych aby ją wypełniać. Oczekują że będzie i akceptują że te uprawnienie przekracza jeśli mu kto przeszkadza. Mało - oczekują tego. I to trzeba wiedzieć i mu pomagać. Postępowanie na odwrót to znaczy podporządkowywanie Prezydenta rządowi i poszczególnym ministrom ze znacznie słabszym mandatem to szkodnictwo i głupota. A Konstytucję trzeba w tym zakresie zmienić. Opór PiS przed referendum w tej sprawie jest podejrzany. Inicjatywa Prezydenta nie jest podejrzana, a jego intencja zwiększenia uprawnień prezydenckich jasna i uprawniona.
    A co do ostatnich wydarzeń, szczególnie przypadku doradcy i generała, to zaczynam podejrzewać że to manipulacja i intryga jego przeciwników we własnym obozie. Nie wiem tylko jakie tam są frakcje i kto z kim to ustawił oraz czy bez pomocy WSI czy też z nią, albo z powodu zewnętrznej manipulacji. Ryzyko i wstyd.
  • qiz napisal(a):
    Ja zwracam nieśmiało uwagę, że nie jest przypadkiem, że Antuan otoczył się SAMYMI młodymi. Szydera szyderą, ale ma chyba najmłodszych wicków w historii 3RPL. Nie ma innego sposobu na desowietyzację. MI-SIE-WI-CZE!
    A jak mnie spytacie, jak jest jest s doradcami ekonomicznymi, to powiem wam, że dokładnie tak samo, nie kryją wręcz payrolli z dużych banków lub ZBP. A jak kto nie jest dość oddany dużej kasi, to przestaje w tym budynku bywać.
  • Dodałbym, że jednakowoż bycie ekspertem Prezydenta RP nie przynależy do katalogu przyrodzonych praw człowieka, a po drugie nie bez przyczyny istnieje coś takiego jak zakaz incompatibilitas. Co prawda formalnie tutaj takiego zakazu nie ma ale chodzi mi o samą naturę zakazu pełnienia kilku funkcji przy pewnej sprzeczności interesów, czy nawet ryzyku takiej sprzeczności.
  • Formalnie żadnych etatów w bankach nie mają. Miałem na myśli to, że nie kryją, kto jest dla nich ważniejszy. Jeśli doradca prezidąta przerywa ważne spotkanie, jak dzwoni do niego wiceprezes niemieckiego banku, to wątpliwości być nie powinno.
  • edytowano September 2017
    los napisal(a):
    Formalnie żadnych etatów w bankach nie mają. Miałem na myśli to, że nie kryją, kto jest dla nich ważniejszy. Jeśli doradca prezidąta przerywa ważne spotkanie, jak dzwoni do niego wiceprezes niemieckiego banku, to wątpliwości być nie powinno.
    No to całe szczęście że przynajmniej w Ministerstwie Finansów JarKacz postawił właściwego człowieka. To nie szydera tylko wskazanie na niekonsekwencję w argumentacji. To co jest wadą i błędem u Prezydenta nie jest nimi u JarKacza wedle części Koleżeństwa. Czy źle rozumiem? Inna rzecz, że jeśli Prezydent ma takich doradców od bankowości to powinien ich wywalić jak tego generała. Nie jestem jednak pewien czy powinien od razu zastąpić ich kolegami Misiewicza zajmującymi się sprzedażą kredytów gotówkowych, albo kart płatniczych dla małych firm.
  • los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    Ja zwracam nieśmiało uwagę, że nie jest przypadkiem, że Antuan otoczył się SAMYMI młodymi. Szydera szyderą, ale ma chyba najmłodszych wicków w historii 3RPL. Nie ma innego sposobu na desowietyzację. MI-SIE-WI-CZE!
    A jak mnie spytacie, jak jest jest s doradcami ekonomicznymi, to powiem wam, że dokładnie tak samo, nie kryją wręcz payrolli z dużych banków lub ZBP. A jak kto nie jest dość oddany dużej kasi, to przestaje w tym budynku bywać.
    Czy się pomylę, jeśli powiem, że pod względem kompetencji niszowe, ogarnięte chłopczyki (podam przykład Machaja, żeby nie dekonspirować bardziej konserwatywnych i tradycyjnych) reprezentowałyby sobą więcej, niż kurwy złodziejskiego kapitału?
  • edytowano September 2017
    los napisal(a):
    Formalnie żadnych etatów w bankach nie mają. Miałem na myśli to, że nie kryją, kto jest dla nich ważniejszy. Jeśli doradca prezidąta przerywa ważne spotkanie, jak dzwoni do niego wiceprezes niemieckiego banku, to wątpliwości być nie powinno.
    a może dzwonił nie jako prezes a prywatnie w ważnej sprawie rodzinnej - jako wujek, stryj, kuzyn lub może nawet tata Dietl?
  • twitt z 5 kwietnia
    image
  • qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    Ja zwracam nieśmiało uwagę, że nie jest przypadkiem, że Antuan otoczył się SAMYMI młodymi. Szydera szyderą, ale ma chyba najmłodszych wicków w historii 3RPL. Nie ma innego sposobu na desowietyzację. MI-SIE-WI-CZE!
    A jak mnie spytacie, jak jest jest s doradcami ekonomicznymi, to powiem wam, że dokładnie tak samo, nie kryją wręcz payrolli z dużych banków lub ZBP. A jak kto nie jest dość oddany dużej kasi, to przestaje w tym budynku bywać.
    Czy się pomylę, jeśli powiem, że pod względem kompetencji niszowe, ogarnięte chłopczyki (podam przykład Machaja, żeby nie dekonspirować bardziej konserwatywnych i tradycyjnych) reprezentowałyby sobą więcej, niż kurwy złodziejskiego kapitału?
    No nie, w większości to ludzie bardzo kompetentni, inteligentni, zorganizowani i energiczni. Są bardzo przydatni swoim mocodawcom, bardzo.

    A kolega M to pospolity idiota.
  • Filioquist napisal(a):
    los napisal(a):
    Formalnie żadnych etatów w bankach nie mają. Miałem na myśli to, że nie kryją, kto jest dla nich ważniejszy. Jeśli doradca prezidąta przerywa ważne spotkanie, jak dzwoni do niego wiceprezes niemieckiego banku, to wątpliwości być nie powinno.
    a może dzwonił nie jako prezes a prywatnie w ważnej sprawie rodzinnej - jako wujek, stryj, kuzyn lub może nawet tata Dietl?
    Dzwoniła. Chyba już całkiem zdekonspirowałem osobę.
  • los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    Ja zwracam nieśmiało uwagę, że nie jest przypadkiem, że Antuan otoczył się SAMYMI młodymi. Szydera szyderą, ale ma chyba najmłodszych wicków w historii 3RPL. Nie ma innego sposobu na desowietyzację. MI-SIE-WI-CZE!
    A jak mnie spytacie, jak jest jest s doradcami ekonomicznymi, to powiem wam, że dokładnie tak samo, nie kryją wręcz payrolli z dużych banków lub ZBP. A jak kto nie jest dość oddany dużej kasi, to przestaje w tym budynku bywać.
    Czy się pomylę, jeśli powiem, że pod względem kompetencji niszowe, ogarnięte chłopczyki (podam przykład Machaja, żeby nie dekonspirować bardziej konserwatywnych i tradycyjnych) reprezentowałyby sobą więcej, niż kurwy złodziejskiego kapitału?
    No nie, w większości to ludzie bardzo kompetentni, inteligentni, zorganizowani i energiczni. Są bardzo przydatni swoim mocodawcom, bardzo.

    A kolega M to pospolity idiota.
    Swego czasu ekspert ekonomiczny Najwyższego Czasu! miałby się mylić?
  • Jedynym nie-idiotą ze stajni NCzasu jest Janusz Mikke podszywający się pod herb Korwin. Ale jego inteligencja polega na czymś innym niż wielu uważa.
  • No nieźle gra w bridża. Idioci tak nie grają. Do tego rwie młodsze panienki, ale to się udaje też idiotom. No i zgarnia kasę na NCz, odczytach i w PE. To też się udaje wielu idiotom. Nie wiem na co mu jeszcze inteligencja. Chyba ze przydaje się w wykonywaniu zleceń politycznych, głownie zleceń rozwałki i akcji maskujących.
  • A co do PADa to wojna na górze trwa w najlepsze. Na razie na oświadczenia z wydatnym udziałem prawicowych mediów, które bez żenady, a wedle najgorszych wzorców z Czerskiej, podgrzewają i angażują się w spór.Jeśli na Nowogrodzkiej zapadła decyzja o pacyfikacji ośrodka prezydenckiego to oczywiście zostanie wykonana. Z pewnością będzie zwycięstwo - niestety pyrrusowe.
  • Rafał napisal(a):
    No nieźle gra w bridża. Idioci tak nie grają.
    Przekonująco opowiada, że dobrze gra w brydża.
    Co do meritum, całość cuchnie przeraźliwie, bo nawet u Mordki jakiś ważny adwokat, dyskretnie ale bardzo stanowczo pojechał Pana Profesora ;)

  • Jeśli na Nowogrodzkiej zapadła decyzja o pacyfikacji ośrodka prezydenckiego to oczywiście zostanie wykonana. Z pewnością będzie zwycięstwo.

    myślę, że kilka osób spoza twardego jądra PiS jest w stanie poświęcić i tę stratę przeżyć, wyjdzie wzmocnione
  • edytowano September 2017
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    No nieźle gra w bridża. Idioci tak nie grają.
    Przekonująco opowiada, że dobrze gra w brydża.
    Co do meritum, całość cuchnie przeraźliwie, bo nawet u Mordki jakiś ważny adwokat, dyskretnie ale bardzo stanowczo pojechał Pana Profesora ;)

    W bardzo dawnych czasach chadzałem z moim śp ojcem na turnieje. Tata był bardzo dobrym brydżystą.Nawet otarł się o II ligę, ale musiał pracować zawodowo a wyżej to już trzeba być zawodowcem ale w brydżu. No i na turniejach widywałem Mikkego. Był dobry. Ja wtedy też miałem pojęcie o brydżu. Niestety zaniedbałem ku ubolewaniu taty.
    Co do meritum to nic nie rozumiem. Kto to jest Mordka? Jaki ważny adwokat?
  • edytowano September 2017
    christoph napisal(a):
    Jeśli na Nowogrodzkiej zapadła decyzja o pacyfikacji ośrodka prezydenckiego to oczywiście zostanie wykonana. Z pewnością będzie zwycięstwo.

    myślę, że kilka osób spoza twardego jądra PiS jest w stanie poświęcić i tę stratę przeżyć, wyjdzie wzmocnione
    Też nie rozumiem. Widać to są spekulacje polityczne nie na moją głowę. Ja jestem prostak. Na przykład jak Karnowski pisze, że w PiSie oburzenie bo wskazywanie przez Prezydenta kandydata do KRS gdy nie ma 3/5 jest niekonstytucyjne to ja zastanawiam się czy on mnie uważa za idiotę czy też on jest idiotą. Jak miał wybierać Minister Sprawiedliwości to było dla niego konstytucyjne? Albo jakieś pierdoły że Jarkacz poczuł się urażony bo Pani Prezydentowa powiedziała w kampanii "że się go nie boi". Toż to są jakieś horrendalne kretyństwa i świadectwo poważnych odchyleń psychicznych albo nieudolnej manipulacji i zapewne udolnego wichrzycielstwa młodego redaktora. Jeśli komuś zupełnie odbiło to z pewnością jemu, a nie Prezydentowi. Lepiej jednak z mądrym stracić niż z głupim zyskać. Ja w każdym razie taką podejmę decyzję.Kretynom się wydaje że jak dobrze idzie w gospodarce to znaczy że pora wycinać niewygodnych w swoich szeregach. O Tusku kurne już zapomnieli i Timmermans im niestraszny. Najpierw Prezydenta skosić! I co dalej kretyni? Jaka do cholery kohabitacja? Czyśta się blekotu objedli?
  • edytowano September 2017
    los napisal(a):
    Insajd: https://wpolityce.pl/polityka/359221-oni-po-prostu-odjechali-czyli-kulisy-relacji-prezes-kaczynski-prezydent-duda-co-bedzie-dalej-wazny-artykul-jacka-karnowskiego

    Potwierdzam. Dwa lata temu w Pałacu Prezydenckim unosiły się wyraźne opary wody sodowej i gęstniały.
    wPolityce
    Czy Andrzej Duda będzie kandydatem PiS w kolejnych wyborach prezydenckich? Wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Jeśli przeciwko niemu stanie silny kandydat, np. Donald Tusk, wówczas Jarosław Kaczyński udzieli Dudzie pełnego poparcia. Bo mimo wad – to znów cytat z wypowiedzi bardzo ważnego polityka – „decydują nie emocje, ale analiza, a ta wskazuje jasno, że

    Duda ma zasadniczą zaletę: nie jest Komorowskim”.
    Nosz k^$#%%^%#$#$%%^^!!!!
    "A myśmy się spodziewali..."
    Poczekam na te propozycje ustaw. Ale chyba nikłe nadzieje... (na ścisłą współpracę typu "Melduję wykonanie zadania!")
  • Czekamy na samorządowe. Spektakularna wygrana kandydata (kandydatki) PiSu w jednym z mateczników PO zakończy karierę polityczną PADa.
  • edytowano September 2017
    "Przywoływany przez prof. Andrzeja Zybertowicza argument o zagrożeniu dobrej zmiany „wykolejeniem” w wyniku protestów opozycji uznawany jest za błędną diagnozę. – W krajach o ustabilizowanym systemie demokratycznym nawet ogromne demonstracje nie wywracają władzy."

    na widok profesorow mam odruch wymiotny.
  • Mam nadzieję, że nie wszystkich.
  • Przyłanczam sie do wpisu losa
    ;-)
  • nie, nie wszystkich. ale Geremkoidy to ten typ, ktory nawet na uczelni nie powinien miec miejsca.
    najwyzej na you tubie.
  • "Żeby było tak, jak było."
  • 1. Zablokował reformę w wariancie, na jakim zależało Prezesowi.
    2. Wyszedł ze schematu Dobra Zmiana v Totalna Opozycja, tworząc zalążki nowego obozu (oparcie go na Tyszce i Gowinie nie wróży nic dobrego - świeżaki-karierowicze i mendy od VAT.
    3. Ze zmianą konstytucji - wstępnie: wyszło komicznie, ale wiemy, że zmiana konstytucji to jest jego konik.
  • agent napisal(a):
    3. Ze zmianą konstytucji - wstępnie: wyszło komicznie, ale wiemy, że zmiana konstytucji to jest jego konik.
    Ludzkie życzenia nie zawsze spełniają się dokładnie tak jak sobie wymarzymy, więc może się zdarzyć, że przy nowym parlamencie PAD doczeka się wreszcie nowej konstytucji... w której nie znajdzie się już instytucja prezydenta.
  • peterman napisal(a):
    agent napisal(a):
    3. Ze zmianą konstytucji - wstępnie: wyszło komicznie, ale wiemy, że zmiana konstytucji to jest jego konik.
    Ludzkie życzenia nie zawsze spełniają się dokładnie tak jak sobie wymarzymy, więc może się zdarzyć, że przy nowym parlamencie PAD doczeka się wreszcie nowej konstytucji... w której nie znajdzie się już instytucja prezydenta.
    albo skopiować amerykańską, myślę, że POTUS pozwoli za drobną opłatą za prawa autorskie
    będze i porządek jak w Ameryce, i nie trzeba będzie wyjeżdać. USA? będziemy je mieć u siebie!

  • Amerykańską? Bez uprzedniego wywalenia złogów sędziowskich?
    Niech Cię ręka Boska broni!
  • Co należy robić z wierzącymi we wszechmoc poplamionej kartki papieru?
  • edytowano September 2017
    Banki zastraszyły tak skuteczne, że prezydent wybrał sprzeniewierzenie się własnym obietnicom wobec frankowiczów jako mniejsze zło. Teraz całkiem na poważnie lansowany pomysł zmiany konstytucji pod projekt ustawy, żeby mieć więcej władzy.
    Wielkie ambicje, woda sodowa i ujemna odwaga. Wszystko w zbliżonych ilościach. Ujemną odwagę można było dostrzec już wcześniej, przy nalocie komoruskich wsiarzy na kancelarię Lecha Kaczyńskiego, do czego pośrednio w jednej z wypowiedzi przyznał się ówczesny europoseł.

    Znowu prezes źle namaścił.

    edit: Jeśli Duda się nie opamięta, skończy na aucie, jak Marcinkiewicz. Początek jest dany.

  • Znowu prezes źle namaścił
    Mimo wszystko, nie. Duda był najlepszym kandydatem i sukces jest zasługą PJK.

    A że Duda jest takim Prezydentem, to inna historia.
  • edytowano September 2017
    Ze zlym namaszczeniem to ironia byla ...
  • PAD: (parafraza) "Jeśli łaskawie posłowie z PO się zgodzą, to złożę ustawę."

    A PO na to - prrrprrrrprrrrprrrryyy!!!!
  • Jakby byli mądrzy, owinęliby pą prezidąta wokół palca.
  • Z padem w takiej formie to i trybunału nie udało by się odzyskać.
  • Jak myślicie, kto będzie kandydatem na Prezydenta z ramienia PiS w 2020? :)
  • Stawiam na Beatę.
  • Beata to 20% w pierwszej turze i koniec marzeń o prezydenturze. Ja tam mam nadzieję na złoty strzał w 2019.
  • DMC napisal(a):
    Beata to 20% w pierwszej turze i koniec marzeń o prezydenturze. Ja tam mam nadzieję na złoty strzał w 2019.
    Och też mam taką nadzieję!
  • edytowano September 2017
    Prezydent Andrzej Duda po spotkaniu z przedstawicielami czterech klubów sejmowych: Nie ma szans na uchwalenie tego co w sprawie mechanizmu dotyczącego wyboru sędziów do KRS proponowałem pierwotnie, dlatego moja propozycja będzie inna.

    Jeśli w Sejmie nie uda się wybrać kandydatów do KRS większością 3/5 głosów, w kolejnym etapie każdy poseł będzie mógł zagłosować tylko na jednego kandydata
    Pierwsze to wyrafinowana gówniażeria. Przedstawić publicznie coś, co przeciętnie rozgarnięty obywatel uzna za nie mające szans na realizację, żeby następnie z hałasem ze wszystkiego się wycofać.

    Drugie, to sabotaż, praktycznie bez kamuflażu ochronnego. Zapis "jeden głos za - jeden poseł" oznacza, że totalna opozycja zawsze wygra więcej, a Zjednoczona Prawica zawsze więcej straci. Jakiekolwiek planowanie głosowania jest możliwe wyłącznie w przypadku dogadania się z totalną opozycją, a gdy dagawory są niemożliwe (standardowa sytuacja) rządzi pan Przypadek. Chcąc przeforsować daną osobę trzeba się osłabić w innych głosowaniach, ergo powodzenie w głosowaniu zapewniają partyjne szyldy, a na osoby stawiać się nie opłaca. Skala zwycięstwa i przegranej jest nieznana, zaś wprowadzenie tego elementu wygląda jak umyślna złośliwość albo przemyślany sposób na przynajmniej częściowe powstrzymanie zmian.

    edit: Manitou jest mistrzem rozgrywek taktycznych, zostawiając całą resztę hałastry daleko w tyle. Pomysł z pojedynczym głosem podpada pod delikt wyrównania szans pomiędzy planującym na kilka ruchów naprzód Kaczyńskim i nierozgarniętymi ćwierćwałkami z totalnej opozycji.
  • erka napisal(a):
    Jak myślicie, kto będzie kandydatem na Prezydenta z ramienia PiS w 2020? :)
    Andrzej Duda.

  • A spróbujmy może przyjąć nieco inną optykę. To jest gra na dobicie rozbitej totalnej i wyciągnięcie większości 3/5 już w tej kadencji, choćby w formie bardziej trwałej koalicji. Dalej PAD rywalem Tuska w 2020 r. A potem np. czas Ziobry albo i kogoś innego. W takim ujęciu projekty ustaw o KRS i SN byłyby jedynie elementem gry (tej najwazniejszej dla ludzi o ustroju sądów powszechnych PAD nie zawetował), o większym i dalszym znaczeniu politycznym.

    Jednak wczorajszy artykuł Karnowskiego (o kuchni politycznej PiS), to głównie pokaz siły tegoż PiS (dość, że RAZ się przeraził), dwa - wywiad Kaczyńskiego też zastanawiający. Tego oczywiście chłopaki z Dorzeczaka w ogóle nie zakumają, bo gadają z Miriam.
  • janosik napisal(a):
    Z padem w takiej formie to i trybunału nie udało by się odzyskać.
    A w innej formie, przepraszam za określenie pieprzyliśmy się półtora roku, bo Karakuł nie chciał się dobrowolnie zdymisjonować.
    Jeśli Sz. Forumowicze rozumieją państwo jako tkm, to gratuluję, ale dobre państwo tak nie działa.

  • Jeżeli PiS będzie trzymał formę, to w 2020 Tusk nie wystawi nosa poza drzwi swojej hacjendy na przeciwległym krańcu Europy. Im bardziej uda się osłabić PiS tym większe szanse Dudy na ponowne kandydowanie i wygraną. Dudzie silny PiS nie po drodze, od czasu gdy postawił na siebie. Przecież to widać na każdym kroku. Jeden Bóg wie, co ów człek w sercu hodował i od kiedy.
  • edytowano September 2017
    randolph napisal(a):
    Jeżeli PiS będzie trzymał formę, to w 2020 Tusk nie wystawi nosa poza drzwi swojej hacjendy na przeciwległym krańcu Europy. Im bardziej uda się osłabić PiS tym większe szanse Dudy na ponowne kandydowanie i wygraną. Dudzie silny PiS nie po drodze, od czasu gdy postawił na siebie. Przecież to widać na każdym kroku. Jeden Bóg wie, co ów człek w sercu hodował i od kiedy.
    Tuskowi nosa utarli sami Niemcy, głosując w 13% na AfD. Teraz ciocia Angela, choćby nawet chciała to już Tuskowi nic nie załatwi, bo sama będzie miała kłopoty w Bundestagu.
    Co do PAD-a. I dobrze, że PAD stawia na siebie, bo gdy będzie trzymał formę, to może II kadencję mieć w I turze. A myślę, że Kolega nie chciałby mieć za prezydenta pana Trzaskowskiego.

  • starybelf napisal(a):
    Jeśli Sz. Forumowicze rozumieją państwo jako tkm, to gratuluję, ale dobre państwo tak nie działa.
    Kolega patrzy i widzi tkm, pozostając ślepym, bo nie o tkm chodzi, tylko o opróżnienie stajni Augiasza z gnoju który się nazbierał przez dekady oraz że bez tego nic więcej nie posunie się ani na milimetr w dobrą stronę.

    Do rytualnego składania ofiary świętemu Kompromisowi proszę nas nie mieszać. W chrześcijaństwie nie uczą, że w przypadku fundamentalnych różnic z kusym, Najwyższy musi koniecznie wypracować kompromis ze złem.

  • starybelf napisal(a):
    Co do PAD-a. I dobrze, że PAD stawia na siebie, bo gdy będzie trzymał formę, to może II kadencję mieć w I turze. A myślę, że Kolega nie chciałby mieć za prezydenta pana Trzaskowskiego.

    Polityka to gra zespołowa. Więcej mi się nie chce pisać.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.