PAD - co dalej

1262728293032»

Komentarz

  • edytowano January 17
    Jaki durny ten Wyszkowski, cała polityka demokratyczna polega na podlizywaniu się pospólstwu.

    Wyszkowski i inni zawsze tacy byli, tyle że do szlachty Udeckiej się nie załapali. Ale pogarda do ludzi taka sama.
  • Załapał się ale nie wytrwał. Należał do KLD.
  • Jako stary zgred (zgredzica) spod lasu z zaciekawieniem obserwuję dysputy i naparzanki Koleżeństwa. Tak powinno być! Wymiana oddechów! Pukanie palcem w cudze oko! Werwa myśli i różnorodność podejścia do spraw! Tak właśnie widzę nasze forum, bardzo ciekawe intelektualnie. Tak trzymać Losie, Jorge, Gnębonie, Dyziu. Nie ciepłe kluchy jednopoglądziarzy a burze z piorunami. Burze oczyszczają powietrze, choć czasem walnięcie pioruna niszczy.
  • No i zdanie tygodnia w wykonaniu Rafała: " Bo to autorytet jest bardziej zobowiązany wobec publiki, niż publika wobec autorytetu - a przynajmniej na równi." Na niezrozumieniu tego przewraca się właśnie na naszych oczach (niech zniknie!) PO.
  • Zazu napisal(a):
    Jako stary zgred (zgredzica) spod lasu z zaciekawieniem obserwuję dysputy i naparzanki Koleżeństwa. Tak powinno być! Wymiana oddechów! Pukanie palcem w cudze oko! Werwa myśli i różnorodność podejścia do spraw! Tak właśnie widzę nasze forum, bardzo ciekawe intelektualnie. Tak trzymać Losie, Jorge, Gnębonie, Dyziu. Nie ciepłe kluchy jednopoglądziarzy a burze z piorunami. Burze oczyszczają powietrze, choć czasem walnięcie pioruna niszczy.
    +1
  • Zazu napisal(a):
    Jako stary zgred (zgredzica) spod lasu z zaciekawieniem obserwuję dysputy i naparzanki Koleżeństwa. Tak powinno być! Wymiana oddechów! Pukanie palcem w cudze oko! Werwa myśli i różnorodność podejścia do spraw! Tak właśnie widzę nasze forum, bardzo ciekawe intelektualnie. Tak trzymać Losie, Jorge, Gnębonie, Dyziu. Nie ciepłe kluchy jednopoglądziarzy a burze z piorunami. Burze oczyszczają powietrze, choć czasem walnięcie pioruna niszczy.
    Trochę będę upraszczał, ale dla mnie liczą się dwie sprawy. Chcę żeby PiS wygrał wybory w roku 2019, a Duda miał następną kadencję. Reszta jest wartością dodaną. Nawet najgorszy rząd PiS jest milion razy lepszy od jakiekolwiek innego. Byłem bardzo przytomny w latach 2007-2015 i widziałem co się dzieje, byłem na granicy załamania (dziś mi jeden człowiek, z którym współpracuje zawodowo powiedział, że był taki okres wtedy, kiedy uważał że pękłem totalnie, ja tego nie pamiętam). W każdym razie skala wałów na vat wcale mnie zaskoczyła, obserwowałem dużo patologii, wydaje mi się, że my nie dotknęliśmy jeszcze wielu spraw. I to nie jest histeria analogiczna do bólu KODu, uważam że szliśmy w stronę katastrofy.

    Nigdy więcej. To jest mój bój pierwszy i ostatni, nie wyobrażam sobie Polski ponownie rządzonej przez skurwysynów. Taka możliwość nie mieści się mojej wyobraźni.
  • edytowano January 18
    7dmy napisal(a):
    Jaki durny ten Wyszkowski, cała polityka demokratyczna polega na podlizywaniu się pospólstwu.

    Wyszkowski i inni zawsze tacy byli, tyle że do szlachty Udeckiej się nie załapali. Ale pogarda do ludzi taka sama.
    z tym że ludzie to Zenek i Sławomir a nie Dolores

    tak że tego, do kogo to podlizywanie
  • loslos
    edytowano January 18
    JORGE napisal(a):
    To jest mój bój pierwszy i ostatni, nie wyobrażam sobie Polski ponownie rządzonej przez skurwysynów. Taka możliwość nie mieści się mojej wyobraźni.
    Po co wyobraźnia, kiedy wystarczą zmysły? Doradca Tuska Morawiecki jest premierem a minister Gówin z PO wicepremierem.

    Ty Jorge najważniejszego wpisu na forum nie zauważyłeś. Jest on tu http://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/comment/242106/#Comment_242106

    Popatrz się na niego a jak zrozumiesz jego treść, możesz próbować zgonić z pleców mrówy-mutanty w mokrych kaloszach.
  • los napisal(a):
    Ty Jorge najważniejszego wpisu na forum nie zauważyłeś. Jest on tu http://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/comment/242106/#Comment_242106

    Popatrz się na niego a jak zrozumiesz jego treść, możesz próbować zgonić z pleców mrówy-mutanty w mokrych kaloszach.
    Mówię Wam, że to wszystko idzie ku katastrofie, globalnie. Naprawdę doszedłem do wniosku, że nikomu nie można ufać, że w ludziach krąży jakaś trucizna. Z jednej strony zawsze popierałem konstruktywne działania, konsekwentne wykonywanie planu, ale ludzie dziś zwariowali. W mojej ocenie pozostała już tylko modlitwa.

    Rok temu pewien znajomy (wprawdzie głupek, ale jednak człowiek), prowadzący interes usługowy, u którego zawiałem pewne usługi (wcześniej skasował ode mnie łącznie z 5 k), nagle nie wykonał usługi, nazłość mi, po tym jak się dowiedział, że nie jadę po Antku, i że jestem zadowolony, że do władzy doszedł PiS. Miał mi tylko coś pociąć, poskręcać i posklejać. To pokazuje, że ludzie naprawdę zwariowali, bo działają irracjonalnie, nawet przeciw własnym interesom.
  • No rzeczywiście skoro totalna i jej sponsorzy nie mogą wygrać z PiS wyborów to próbują przejąć PiS. Czujność jest konieczna. Mam nadzieję i przekonanie, że im się to nie uda. Obecną rekonstrukcję chciałbym postrzegać jako zmianę taktyki. Z jednej strony w celu złagodzenia konfliktu z elitami europejskimi i złagodzenia ich kontrakcji w stosunku do Polski, a z drugiej jako posunięcie wyprzedzające w celu zapewnienia zwycięstwa w nadchodzących w ciągu 2 lat ważnych wyborach: samorządowych, do organów UE, parlamentarnych i prezydenckich. Ryzyko przejęcia przez postudecję i popłuczyny agenturalne występuje. Większe jest jednak, moim zdaniem, ryzyko dezorientacji i demobilizacji ideowego elektoratu. W elektoracie, znaczy w bieżących wyborach, liczą się głosy, w tym chwiejnych i niezdecydowanych i temu służy zmiana taktyki, ale w historii i zmianach fundamentalnych liczy się elita elektoratu czyli owi ideowcy. Tak więc ryzyko jest, ale zakładam że fundamentalnie nic się nie zmieniło. Zmiana i umocnienie Polski wymaga 2-3 kadencji. Dlatego teraz najważniejsze jest utrwalenie tego co już jest, w szczególności wdrożenie reformy sądownictwa, wzmocnienie armii i sojuszy, zwiększenie i dalsze zrównoważenie budżetu przy utrzymaniu wzrostu gospodarczego i bardziej egalitarnej konsumpcji. Wydaje się że o to chodzi w rekonstrukcji. To nie musi się udać. Wrogów wielu,a siły ograniczone. Dlatego niestety ideowy elektorat powinien zacisnąć zęby i zaufać. To nie przeszkadza w patrzeniu nowym nominatom na ręce i wywalaniu nielojalnych oraz słabych.
  • No są przesłanki, że masz rację. Trzeba cierpliwie czekać i robić swoje.
  • Ja już za PO widzia
    Rafał napisal(a):
    No rzeczywiście skoro totalna i jej sponsorzy nie mogą wygrać z PiS wyborów to próbują przejąć PiS. Czujność jest konieczna. Mam nadzieję i przekonanie, że im się to nie uda. Obecną rekonstrukcję chciałbym postrzegać jako zmianę taktyki. Z jednej strony w celu złagodzenia konfliktu z elitami europejskimi i złagodzenia ich kontrakcji w stosunku do Polski, a z drugiej jako posunięcie wyprzedzające w celu zapewnienia zwycięstwa w nadchodzących w ciągu 2 lat ważnych wyborach: samorządowych, do organów UE, parlamentarnych i prezydenckich. Ryzyko przejęcia przez postudecję i popłuczyny agenturalne występuje. Większe jest jednak, moim zdaniem, ryzyko dezorientacji i demobilizacji ideowego elektoratu. W elektoracie, znaczy w bieżących wyborach, liczą się głosy, w tym chwiejnych i niezdecydowanych i temu służy zmiana taktyki, ale w historii i zmianach fundamentalnych liczy się elita elektoratu czyli owi ideowcy. Tak więc ryzyko jest, ale zakładam że fundamentalnie nic się nie zmieniło. Zmiana i umocnienie Polski wymaga 2-3 kadencji. Dlatego teraz najważniejsze jest utrwalenie tego co już jest, w szczególności wdrożenie reformy sądownictwa, wzmocnienie armii i sojuszy, zwiększenie i dalsze zrównoważenie budżetu przy utrzymaniu wzrostu gospodarczego i bardziej egalitarnej konsumpcji. Wydaje się że o to chodzi w rekonstrukcji. To nie musi się udać. Wrogów wielu,a siły ograniczone. Dlatego niestety ideowy elektorat powinien zacisnąć zęby i zaufać. To nie przeszkadza w patrzeniu nowym nominatom na ręce i wywalaniu nielojalnych oraz słabych.
    Teraz jezd snobizm na niezłomność. Bo ludzie byli bardzo stłamszeni i nie wierzyli w zmiany a teraz nie wierzą w ich utrzymanie
  • los napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    To jest mój bój pierwszy i ostatni, nie wyobrażam sobie Polski ponownie rządzonej przez skurwysynów. Taka możliwość nie mieści się mojej wyobraźni.
    Po co wyobraźnia, kiedy wystarczą zmysły? Doradca Tuska Morawiecki jest premierem a minister Gówin z PO wicepremierem.
    Nuale do tego czeba paczeć na coś więcej niż na "hulającą gospodarkę" i mityczne słupki.

  • Moim zdaniem wystarczy zauważać oczywiste i wpychające się pod powieki fakty.
  • Nu ba. W zasadzie o tym napisałam.
  • Ten Morawiecki jako Doradca Tuska to nie przesadzajmy, członek rady gospodarczej, funkcja była, jeżeli można to tak w tym wypadku powiedzieć, honorowa z tytułu bycia prezesem dużego banku. Choć oczywiście mógł się wymigać, a raczej miał parcie.

    Ta tak jakby z członków Narodowej Rady Rozwoju przez Prezydencie Dudzie, robić doradców Dudy czy Pisu. W pewnym sensie są, spotykają się, deliberują, być może czasem napiszą jakieś opracowanie, nic innego z tego nie wynika.


  • Szeremietiew chyba bardziej umoczony w pracę z PO.
  • 7dmy napisal(a):
    Ten Morawiecki jako Doradca Tuska to nie przesadzajmy, członek rady gospodarczej, funkcja była, jeżeli można to tak w tym wypadku powiedzieć, honorowa z tytułu bycia prezesem dużego banku. Choć oczywiście mógł się wymigać, a raczej miał parcie.

    Ta tak jakby z członków Narodowej Rady Rozwoju przez Prezydencie Dudzie, robić doradców Dudy czy Pisu. W pewnym sensie są, spotykają się, deliberują, być może czasem napiszą jakieś opracowanie, nic innego z tego nie wynika.


    Już Kulega burzy konstrukcję... Niech Kulegą nie burzy konstrukcji , którą inni budują
  • 7dmy napisal(a):
    Ten Morawiecki jako Doradca Tuska to nie przesadzajmy, członek rady gospodarczej, funkcja była, jeżeli można to tak w tym wypadku powiedzieć, honorowa z tytułu bycia prezesem dużego banku. Choć oczywiście mógł się wymigać, a raczej miał parcie.

    Ta tak jakby z członków Narodowej Rady Rozwoju przez Prezydencie Dudzie, robić doradców Dudy czy Pisu. W pewnym sensie są, spotykają się, deliberują, być może czasem napiszą jakieś opracowanie, nic innego z tego nie wynika.


    Kolacyjki u Sowy to jednak inner circle.
  • na te kolacyjki trza się przemóc
    towarzystwo, ośmiorniczki - dziwne potrawy biednych ludzi, których nie stać było na uczciwe mięso lub ryby (te sprzedawali),
    noale przyzwyczajenie alter ego czy jakoś tak - wódka i kiszone też były
  • Panowie się znali, spotykali, nawet ponad to co nakazują względy wynikające z bycia prezesem 4-go co do wielkości banku w Polsce, chociaż te względy jednak nakazują również utrzymywanie takich kontaktów.

    a być może Pan Morawiecki swój przeskok z biznesu do polityki wiązał przez jakiś czas z PO. Z nagrań z Sowy jednak nie wynika nic specjalnie złego, poza tym że receptą Pana Morawieckiego na całe zło jest zapierd....nie.

    Robienie z niego wielkiego doradcy Tuska i głównego bohatera kolacji w restauracji Pana Sowy jednak wynika z resentymentu a nie rzeczywistych faktów.

  • Daj spokój. Nagrali Stypułkowskiego czy Bartkiewicza? Nie, bo ci robili swój bankowy biznes i po knajpach z politykami się nie szlajali. A jak mieli coś do wylobbowania (a mieli), to zwalali to na opłaconego lobbystę lub Pietraszkiewicza. Pana Mateusza ewidentnie ciągnęło do polityki, przecież nie tylko wpierdalał ośmiorniczki ale i szlajał się z Vincentem po Londynie i wygadywał głupoty na spotkaniach.
  • ba! nawet po Davos się szlajał.
    pojedzie teraz uściskać Trampa?
  • christoph napisal(a):
    ba! nawet po Davos się szlajał.
    pojedzie teraz uściskać Trampa?
    Odpada, Drumpf nie lubi się ściskać, zarazkofob jeden.
  • Otrząsa się po makaronowej traumie. Jak pijawka się przyssał



  • los napisal(a):
    Daj spokój. Nagrali Stypułkowskiego czy Bartkiewicza? Nie, bo ci robili swój bankowy biznes i po knajpach z politykami się nie szlajali. A jak mieli coś do wylobbowania (a mieli), to zwalali to na opłaconego lobbystę lub Pietraszkiewicza. Pana Mateusza ewidentnie ciągnęło do polityki, przecież nie tylko wpierdalał ośmiorniczki ale i szlajał się z Vincentem po Londynie i wygadywał głupoty na spotkaniach.
    Pan Mateusz prowadzi projekt "Mateusz Morawicki Polityk" obecnie pod nazwą "Premier Mateusz Morawiecki" i już wtedy powstawały zręby biznes planu, badanie rynku w jaką niszę wejść etc.

    Jakby się inaczej odgięła historii sprężyna byłby premierem (czy v-ce premierem) z nadanie PO.
  • Zresztą sprawdziłbym, w którym dokładnie roku BZ WBK zaczęło hojnie łożyć na fundacje patriotyczne i prawicowe, dzieci Pana Morawieckiego zaczęły uczestniczyć w pracach na Łączce na Powązkach etc.
  • W którym roku zaczął pan Mateusz chodzić na miesięcznice smoleńskie to wiemy.
  • los napisal(a):
    W którym roku zaczął pan Mateusz chodzić na miesięcznice smoleńskie to wiemy.
    Teraz nawet, w pełnej obstawie sześciu borowików, pojawił się na mszy za śp. Jadwigę Kaczyńską. Stara się.
  • qizqiz
    edytowano January 18
    Maria napisal(a):
    los napisal(a):
    W którym roku zaczął pan Mateusz chodzić na miesięcznice smoleńskie to wiemy.
    Teraz nawet, w pełnej obstawie sześciu borowików, pojawił się na mszy za śp. Jadwigę Kaczyńską. Stara się.
    Panie Preze..., ekhm, Jarosławie, mów mi "synu"!
  • los napisal(a):
    Ale Gnębonowi nie o to idzie. On po prostu chce rozwalić forum - jak wielu przed nim i wielu po nim.
    los napisal(a):
    Tak. Sugerowanie bez śladu dowodu niskich intencji rozmówcy jest chamstwem.
  • loslos
    edytowano July 7
    To nie jest niska intencja. Może "rozwalić" nie było najlepszym słowem, może stosowniejszym było "przeformować." Ale nie mieliśmy okazji tego omówić.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.