A co z Cataluñiom?

Jw
Co sądzą Panstwo o kata Loni która chce zrzucić jarzmo zaborców ?
Czy odrodzi sie jak pół Europy 100 lat temu?
«134

Komentarz

  • Łunia Loni pozwoli?! Nie sądzę.
  • Pono nawet kiedyś pan papież był przeciw powstaniom polskim, a tu mniej rozmachu. Tylko jakieś referendum, blokada szkół , opieczętowaniu drzwi lokali wyborczych. I baga Tela, 9 ooo policjantów na statkach w porcie barce Lońskim
  • AnnaE napisal(a):
    Łunia Loni pozwoli?! Nie sądzę.
    Unia pozwala, tylko Hiszpania nie chce. Makaron już przebiera nóżkami, a Żabojadzi mówią o pokrewieństwie językowym.

  • Raczej nie. Francuskie media strasznie propagandowo jadą po Katalonii. Perpignan to też Katalonia.
  • Zima napisal(a):
    Raczej nie. Francuskie media strasznie propagandowo jadą po Katalonii. Perpignan to też Katalonia.
    Media francuskie? Jakie media francuskie? "La Croix"?

  • Ano Hiszpania jest młodszym krajem niż Polska. Skleili się tak z 500 lat po nas. Prawda że sklejeni zdążyli zostać mocarstwem światowym i przegrać potęgę. Hiszpania jest krajem zróżnicowanym regionalnie znacznie bardziej niż Polska. Katalonia jest regionem wyraźnie odmiennym.Hiszpanie mają też świeżą tradycję wyrzynania się nawzajem co prawda ze względów ideologicznych a nie etnicznych, ale jakąś ideologię da się i tu wcisnąć.Najlepsza byłaby łunijna bo pasuje i jest w sporym stopniu odpowiedzialna za bunt Katalończyków. No jest bo przecież UE od lat walczy z nacjonalizmem, a przez nacjonalizm rozumie silne państwo narodowe i patriotyzm. No i popiera mocno regionalizm, najlepiej transgraniczny jako przeciwwagę dla owego nacjonalizmu. No to się Katalończycy zebrali na odwagę i regionalizują. A UE jak zwykle się wystraszyła swego sukcesu, jak sukcesu multikulturalizmu, i chowa głowę w piasek.
  • Ja nie potrafię w sobie znaleźć siły moralnej, żeby się przeciwstawiać katalońskizmowi. Inny język, inny naród, niech se mają.

    Jeśli tylko Hiszpania ich uzna, to się okaże, że w Wujni byli od zawsze. A jeśli ich Hiszpania nie uzna, to też się okaże, że byli w Wujni od zawsze, tylko że będzie ogromny spór, na jakiej zasadzie dziedziczą obowiązki Hiszpanii. Z tego to bym się nawet radował, bo zdejmą z nas trochę ciśnienia.

    To wogle fajny język jest:
    image
  • ISIS już głosiował?
  • loslos
    edytowano October 1
    Też nic na to nie poradzę. Organicznie nie znoszę Kastylijczyków, niemal tak samo jak Francuzów, i uwielbiam Katalończyków. Barcelona jest najpiękniejszym miastem świata a Gaudi (kataloński nacjonalista i zawzięty katol) największym geniuszem w dziejach. Kastylia i Katalonia są jak ogień i woda, nic z sobą nie mają wspólnego, już lepiej robić jedno państwo z Hongkongu i Nauru, bardziej do siebie pasują.

    Ja wiem, teraz w Polsce się nosi skurwysyństwo przezywane polityką realną, więc się dostosuję.
  • ototo!
    idę po wino, żeby wznieść za zdrowie Twoje losie!

    są regiony, które ni w ząb nie pasują do Matiuszki, tylko Hiszpanie nie wsiedlili im mnóstwa swoich (vide Tirol Południowy), tagwięc jest język kultura samostinna i poczucie i swój obok swego.
    btw, pono po pierwszych informacjach o plombowaniu drzwi szkół, w których planowano lokale wyborcze Catalunians pokazali cojones i poczucie humoru, powyjmowali drzwi i ogłosili festyny szkolne
    a te 9 ooo pilicjantów na statkach wycieczkowych to jest też cymesik.
    prościej było być imperium , bo tam każdy może mówić inną gadką, byle by króla słuchał, tera przy demokracji i królestwie jako elemencie marketingu turystycznego już trudniej
  • Mieszane uczucia, bo z jednej strony myślę podobnie jak Kol. Szturmowiec, a z drugiej mój sentyment trochę osłabia fakt, że akurat obecne władze Katalonii są mocno lewackie.
  • Gaudi Gaudim, a Katalonia to od dziesięcioleci komuna mentalna, w latach 30. też i faktyczna. Obecnie awangarda multikulturalizmu (czytaj: islamizacji) w Hiszpanii. Szczerze mówiąc wolę ciemny lud podolski z Estremadury.
  • OK. Kule świszczą, krew sie leje.

    Czy Jean-Claude, Hans, Guy albo Donald okazali już najwyższe zaniepokojenie?
  • Kupili kredki?
  • Ciekawe czy Katalończycy wywołają Basków z lasu.
  • jak budować
    marniok napisal(a):
    Kupili kredki?
    image

    kupili i coś robią
  • konfiskują urny wyborcze, czy konfiskują też listy?
    z wyborczych zrobią się proskrypcyjne, vot tiochnika
  • loslos
    edytowano October 1
    W_Nieszczególny napisal(a):
    Gaudi Gaudim, a Katalonia to od dziesięcioleci komuna mentalna, w latach 30. też i faktyczna. Obecnie awangarda multikulturalizmu (czytaj: islamizacji) w Hiszpanii. Szczerze mówiąc wolę ciemny lud podolski z Estremadury.
    Wiadomo, Twarda Ekstrema.
  • edytowano October 1
    image
    a tak kredkami widzi to ciemny lud w Zurichu
    a tu kilka ciekawych zdjęć, łącznie z wycieczkowcem dla policji
    https://www.tagesanzeiger.ch/ausland/europa/No-pasaran--Katalanen-erneuern-alten-Schlachtruf/story/14350968
  • mecz Barcy przy pustych trybunach
    jak na stanie wojennem
    tym razem NZZ podaje ponad 460 rannych
    https://www.nzz.ch/international/spanien-katalonien-referendum-ld.1315982
  • edytowano October 1
    Nie żeby zaraz teorie spiskowe, ale okoliczności sprzyjają federalistom europejskim. Rozwałka Hiszpanii i Włoch jest jak najbardziej po myśli Francji i Niemiec jako tandemu wiodącego pierwszą ligę, znaczy prędkość, UE ścieżką postępu. Belgia jest ideałem do którego ma dążyć każdy kraj poza Francją i Niemcami oczywiście. Regionalizmy i multikulti służą temu świetnie. Takie male kraje jak Pribaltiki czy Słowacja ujdą bo są właśnie małe i każdy ma jakąś silną mniejszość etniczną i kulturową - a to Ruskich, a to Polaków (tak, tak), a to Cyganów i Węgrów. To dlatego Polska i Węgry są szczególnie niebezpieczne dla idei federalistycznej że są jednorodne etnicznie i kulturowo i nie są ubogacone nachodźcami, a w dodatku coraz bardziej tego świadome.Oczywiście multukulti zagraża samej Francji i Niemcom. Z zainteresowaniem czekam na ostateczne rozwiązania tego problemu w wykonaniu tych miłujących pokój narodów. Z regionalizmami poradzą sobie zapewne metodą hiszpańską tylko skuteczniej - Niemcy bardziej metodycznie, a Francuzi bardziej brutalnie.
  • A właśnie. Może forumowi znawcy wiedzą. O co chodzi z tym klubem FC Barcelona, że wszyscy sędziowie świata sędziują na ich korzyść. Przecież niemożliwe, żeby wszystkich przekupili. To jakaś moda jest, czy yak?
  • No dobrze, Radżoj spałował chłopstwo katalońskie nielegalnie szwendające się po szkolnych piknikach - ale czy ktoś wie, jakie wyniki?
  • edytowano October 1
    761 osób zostało rannych w starciach w czasie referendum niepodległościowego w Katalonii – poinformował regionalny rząd tego autonomicznego regionu na północnym wschodzie Hiszpanii. Bilans rannych ciągle się zmienia i może jeszcze wzrosnąć.

    Liczba rannych stale rośnie. Wcześniejsze doniesienia władz Katalonii mówiły najpierw o 337, a potem o 465 poszkodowanych w trakcie referendum, które jest nieuznawane przez władze centralne.
    http://niezalezna.pl/204747-to-byla-krwawa-niedziela-w-katalonii-liczba-rannych-szokuje-i-nadal-rosnie
  • To cudownie, ale to didaskalia, gdyż jak słusznie zauważył bublicysta Frankfurterki, gdyby się Wujnia chciała za to dobrać Radżojowi do tyłka, to by musiała spuścić ciśnienie z prawdziwych zbrodniarzy jak Polska, Madziary czy też bracia nasi Rumuni.

    http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/katalonien-kommentar-warum-spanien-das-richtige-tut-15227244.html
    In Spanien gibt es keine Instanz, die als Vermittler auftreten kann – und auch die EU kann das nicht tun. Sie kann und sollte nichts anderes tun, als der spanischen Regierung den Rücken zu stärken, da diese auf der Seite des Rechtsstaats steht. Alles andere wäre nicht nur eine Aufwertung von notorischen Rechtsbrechern – es würde auch ihre Glaubwürdigkeit in den Konflikten mit den Regierungen in Warschau, Budapest und Bukarest schwächen.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    No dobrze, Radżoj spałował chłopstwo katalońskie nielegalnie szwendające się po szkolnych piknikach - ale czy ktoś wie, jakie wyniki?
    Hiszpania się zmniejszyła. Pałowania Katalończycy nie odpuszczą.
  • Ano. W tej chwili lewackość władz Katalonii przestanie mieć znaczenie dla wielu mieszkańców Katalonii, którzy lewackość niekoniecznie uważają.

    Pytanie co dalej.
  • Eskalacja aż do rozpadu Hiszpanii, chyba nie ma sposobu, by to powstrzymać.

    A co to znaczy dla nas? Każda rozpierducha jest dobra. Niech na całym świecie wojna...
  • Jeśli Hiszpania się rozpadnie, to Niemcy i Włochy chyba powinny się rozproszyć na atomy...
  • Niemcy przypilnuje Bayerischer Fußball Verband.
  • Nie wiadomo czy Hiszpania się rozpadnie i kiedy. Wiadomo jednak czemu to jest możliwe. Otóż wcale nie dlatego, że istnieje naród kataloński. Istniał zanim powstało królestwo Hiszpanii pod władzą dynastii kastylijskiej i wcześniej. Jest to możliwe dlatego że nie ma już lub osłabło spoiwo trzymające Hiszpanię w całości. Profesor Ryba przed chwilą to dobrze streścił - była nim katolicka monarchia - władza i wiara. Monarchia oddana Kościołowi i narody w tej monarchii takoż. Co ma teraz trzymać Katalończyków w Hiszpanii? Są lewakami, ale przecież Hiszpanie też. To jakoś nie scala. Są w Unii, ale czy im jest do tego Madryt potrzebny? A czy Unii zależy na Madrycie? Wręcz przeciwnie im państwa słabsze tym Unia w wymarzonym przez federalistów kształcie silniejsza.
    Powyższe jednak przywołuje pytanie czy Unia się rozpadnie. Co trzyma Unię? Ona twierdzi że europejskie wartości, ale co to jest i czy rzeczywiście istnieje? Unię trzymały i trzymają interesy i rozsadzić mogą sprzeczności interesów. Do realizacji tych wspólnych interesów potrzebny jest minimalny zakres wspólnych wartości i zupełnie niepotrzebne jest narzucanie jakichś wymyślonych europejskich. W planach założycieli były to wartości chrześcijańskie, ale czy rzeczywiście kiedykolwiek się stały wartościami UE? UE z pewnością nie, bo nie przeszły w traktatach, ale że poprzedzających ją wspólnot też wątpliwe. Trwa więc spór, a właściwie walka kto te wartości narzuci. Nawet osławiony kompromis nikogo nie zadowoli bo w zakresie wartości pole kompromisu jest małe z samej natury wartości.Warto aby UE wróciła do dyskusji o interesach bo w tym obszarze kompromis jest możliwy. Na przykład: co za Nordstream 2? co za ograniczenie wydobycia i zużycia węgla? co za powstrzymanie nachodźców na Morzu Śródziemnym i na naszej wschodniej granicy? co za zezwolenie na emigracje młodych i wykształconych do krajów starej UE?
  • los napisal(a):
    Niemcy przypilnuje Bayerischer Fußball Verband.
    Skąd się bierze omnipotencja BfV?
  • @Rafał
    "nie ma już lub osłabło spoiwo trzymające Hiszpanię w całości. Profesor Ryba przed chwilą to dobrze streścił - była nim katolicka monarchia - władza i wiara. Monarchia oddana Kościołowi i narody w tej monarchii takoż. Co ma teraz trzymać Katalończyków w Hiszpanii? "
    napisałeś to lepiej , piekniej i dogłębniej niż moja próba

    prościej było być imperium , bo tam każdy może mówić inną gadką, byle by króla słuchał, tera przy demokracji i królestwie jako elemencie marketingu turystycznego już trudniej
  • loslos
    edytowano October 2
    MarianoX napisal(a):
    los napisal(a):
    Niemcy przypilnuje Bayerischer Fußball Verband.
    Skąd się bierze omnipotencja BfV?
    Historia. Amerykanie maja taki dziwaczny zwyczaj, ze wyprowadzają parlamentaryzm we wszystkich podbitych krajach, nawet w takich jak Irak i Afganistan, wiec wprowadzili w Niemczech. Dali Niemcom wybory ale przecież nie mogli dać wyboru, bo to kraj frontowy a ci by przecież zagłosowali albo na Hitlera albo na Stalina. Pilnowaniem stosowności niemieckich wyborów zajmował się BfV i tak już zostało, nie znamy przykładu urzędu, który by sam z siebie ze swej władzy zrezygnował.

  • rano dr Kowal mówił w toku nt Katalonii
    i twierdzi żę każda rozpierducha w Europie, wtem i sprawa Szkocji nie służy sprawie polskiej, wykazuje naruszenia procedur hiszpańskiego prawa przy głosowaniu. twierdzi, że Węgry lepiej się rozwijały w ramach Austro-Węgier niź poza nią, monarchią oną
  • Mariusz Błaszczak z kolei powiedział rano w Jedynce, że to wewnętrzna sprawa Hiszpanii i nie będziemy się im wtrącać.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    To cudownie, ale to didaskalia, gdyż jak słusznie zauważył bublicysta Frankfurterki, gdyby się Wujnia chciała za to dobrać Radżojowi do tyłka, to by musiała spuścić ciśnienie z prawdziwych zbrodniarzy jak Polska, Madziary czy też bracia nasi Rumuni.
    A dlaczego Rumuni?

    Wiem, wiem, to brzmi jak w przedwojennym dowcipie: "Ty się mnie pytasz dlaczego rudych, ty się mnie nie pytasz, dlaczego Żydów."
  • Brzost napisal(a):
    Mariusz Błaszczak z kolei powiedział rano w Jedynce, że to wewnętrzna sprawa Hiszpanii i nie będziemy się im wtrącać.
    no wuasnie , nawet lewackie radio nie broni tych co to za swoją wolność
    Kowal mówił, że niekoniecznie mały naród ma lepsze szanse będąc samodzielnym bytem politycznym w postaci państwa
  • Ej Kosowo, ej Kosowo. Kłania się. Można wyodrębnić nowe pseudopaństwo nawet na cudzej ziemi? Można. No to lu! Do roboty Katalonio!
  • edytowano October 2
    Trzeba chyba rozdzielić dwie sprawy: suwerenne państwa i prawo narodów do samostanowienia. One często są w kolizji. To musi rodzic konflikty, a w skrajnych przypadkach wojny.Trzeba coś wybrać - musi być w tym priorytet i to powszechnie znany i akceptowany. Jak go nie ma to jak wyżej i konflikt wygrywa silniejszy i bardziej zdecydowany.
    ONZ, już kilka razy pisałem, jest organizacją nielogiczną i od początku opartą na kłamstwie, które jest nawet w jej nazwie. Nie jest bowiem organizacją narodów, jak sobie uzurpuje, tylko państw. Z uporem więc broni poglądu i zasady, że państwo to naród. Równocześnie jest organizacją słabą i niekonsekwentną. Przywołany przykład Kosowa na to wskazuje.W praktyce więc mamy do czynieni z dominacją podejścia państwowego nad narodowym Tak działają największe mocarstwa i pakty militarne, w tym NATO, oraz organizacje międzynarodowe. Dlatego wciąż słyszymy zaklęcia do mitycznych, nieistniejących narodów jak iracki czy syryjski. Na tym tle szczególną niekonsekwencją i słabością wyróżnia się Unia Europejska. Z jednej strony dąży do osłabienia państw narodowych, a z drugiej walczy z nacjonalizmem, czy też tym co tak nazywa, czyli z tożsamością narodową. Rzeczywistość społeczna jest jednak bardziej narodowa niż państwowa przynajmniej od upadku monarchii jako dominującej formy organizacji życia społecznego i państwowego. Nienarodowe formy bytowania społeczeństw, narzucane metodami rewolucyjnego terroru od ponad 200 lat nie sprawdzają się tak samo jak sztuczne pseudonarody jak sowiecki i europejski. Tożsamość narodowa zaś najlepiej rozwija się we własnym organizmie państwowym. Dlatego Katalonia i Kurdystan będą niepodległe. Nie wiadomo tylko kiedy i jakim kosztem.
  • podstawą suwerenności jest prawo do samostanowienia

    "suwerenność" państwa ponad prawem do samostanowienia to przemoc reżimu, prawo międzynarodowego respektuje skuteczną przemoc reżimu na danym terytorium, o ile się nie przesadza
  • Jasne. Tylko kto i jak ocenia kiedy się przesadza?
  • inne państwa, w drodze swoistych negocjacji, ale z użyciem prawnej argumentacji i w ramach powołanych wspólnych struktur współpracy
  • edytowano October 2
    Bardzo ciekawe od strony terminologicznej:
    - swoiste negocjacje - można coś bliżej?
    - użycie prawnej argumentacji - a dlaczego akurat takiej a nie np etycznej, ekonomicznej, celowościowej itd?
    - powołanych wspólnych struktur współpracy - no napisałem jak one działają? Użycie aktualnych przesądza sprawę - nie chcą niepodległej Katalonii chociaż chciały Kosowa.
  • prawo międzynarodowe jest skomplikowane

    prawnej argumentacji trzeba użyć, jeśli chce się wywodzić z sytuacji skutki prawne

    negocjacje jak to negocjacje, uznać nie uznać - potargować warto, zakulisowe, rozmaite środki dyplomatyczne itp. bogaty repertuar

    nie chcą to nie chcą - nic się nie poradzi

    teraz nie chcą
  • na obecną chwilę suwerenność Hiszpanii>samostanowienie Katalończyków

    ale to się może zmienić, pretekst zawsze się znajdzie
  • Czyli formułki formułkami ale zasada jest jedna i nie ma ich więcej - kto ma grubszą pałę, ten ma rację, might is right. Warto to pamiętać.
  • edytowano October 2
    Jasne. Powinni się dogadać. Rząd pokazał siłę pewnie za dużą. Katalończycy pokazali determinację pewnie za dużą.Eskalacja konfliktu i utrata kontroli z obu stron bliska. Większa autonomia w zamian za potwierdzenie integralności Hiszpanii z Katalonią - mocne potwierdzenie w czymś w rodzaju kolejnego referendum czy wcześniejszych wyborów regionalnych i potwierdzenia przez wybranych to rozwiązanie najlepsze i najtrudniejsze.
  • los napisal(a):
    Czyli formułki formułkami ale zasada jest jedna i nie ma ich więcej - kto ma grubszą pałę, ten ma rację, might is right. Warto to pamiętać.
    ale bez dekoracji to nie działa, stacza się w chaos

    odpowiednia doza hipokryzji musi być ("hołd składany cnocie przez występek" - La Rochefoucauld)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.