Ameryka ma swego Cybę

loslos
edytowano October 3 w Forum ogólne
I jak to w Ameryce, wszystko jest większe i bardziej serio.

Co najmniej 20 osób zginęło, a 100 zostało rannych w wyniku strzelaniny, do której doszło w Las Vegas. 14 osób jest w stanie ciężkim. Napastnik otworzył ogień do uczestników koncertu niedaleko hotelu Mandalay Bay. Na miejsce natychmiast przybyły oddziały lokalnej policji oraz oddział SWAT. Policja zastrzeliła sprawcę.

+++
«1

Komentarz


  • Geary Danley is being named on the internet as the shooter killed by the cops
    as always, people have been scouring his social media feeds, and he is said to be an alt-left anti-trump extremist.
    He is a registered Democrat
    He is a fan of The Rachel Maddow Show​ and liked several pages on Facebook​ including Thank You Obama, Anti-Trump Army, Progressive Day, Organizing for Action, Not My President, Proud to Be A Democrat, Fight Trump, Boycott All Things Trump, and Impeach Trump.

    His widow, Marilou Danley, is being sought by the cops. She is described as asian-american, with some suggesting filipina
  • edytowano October 2
    W Ameryce są obecnie jakby dwa narody lub też Naród i Niebyt.
    Coś to nam przypomina...

    +++
  • edytowano October 2
    <
  • To by się zgadzało, amerykańskie lewactwo nienawidzi kantry.
  • To już drugi Tseeba w tym roku.

    Pierwszy w czerwcu usiłował zmasakrować Republikanów trenujących baseball. Postrzelony został wtedy kongresman Scalise, a lewak zginął zanim sam kogoś zabił.

    http://www.breitbart.com/big-government/2017/06/14/live-updates-rep-steve-scalise-shot-virginia-baseball-practice/
  • Swoją drogą to potwierdza jak agresywni i brutalni potrafią być miłujący pokój lewacy.
  • los napisal(a):

    Geary Danley is being named on the internet as the shooter killed by the cops
    as always, people have been scouring his social media feeds, and he is said to be an alt-left anti-trump extremist.
    He is a registered Democrat
    He is a fan of The Rachel Maddow Show​ and liked several pages on Facebook​ including Thank You Obama, Anti-Trump Army, Progressive Day, Organizing for Action, Not My President, Proud to Be A Democrat, Fight Trump, Boycott All Things Trump, and Impeach Trump.

    His widow, Marilou Danley, is being sought by the cops. She is described as asian-american, with some suggesting filipina
    Jednak nie on.
  • Teraz podali inne nazwisko, 64-letni Stephen Paddock.

    Liczba ofiar rośnie, największa masakra bronią palną w nowoczesnej historii USA.
  • Poszukiwana jest druga osoba, która z nim wynajmowała pokój - kobieta pochodzenia azjatyckiego.
  • Ciekawe kto wrzucił do Internetu bio tego Danleya. Ruskie?
  • Ta jego flama to małżonka tego Danleya. Może stad konfuzja.
  • Cyba w USA jest hodowany z wielkim zaangażowaniem środków
    Jeden już się był udał, nawet jakoś tak podobnie to do łódzkich przypadków"
    cnn.com/2017/06/14/politics/alexandria-virginia-shooting/index.html
    Stosunki pomiędzy polskimi patriotami a zdrajcami to są niewinne sprzeczki w porównaniu do tego jaki mur się buduje i jaką nienawiść się sieje w USA. Kwestia i skali i historycznych zaszłości etniczno rasowych i zaangażowanych sił.
  • Trochę też słabo z tym dostępem do broni.
  • Rafał napisal(a):
    Trochę też słabo z tym dostępem do broni.
    Czy ja wiem... To raczej kwestia fantazji i wzorców kulturowych.
    Ten facet z Las Vegas, przecież nie kupił tych karabinów ot tak w sklepie, tylko posiadł nielegalnie. To jest broń, która podlega dość mocnej regulacji. Akurat te masowe morderstwa to słaby argument za reglamentacją broni, bo chyba prawie zawsze są dokonywane z broni nielegalnej.
  • Wildcatter napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Trochę też słabo z tym dostępem do broni.
    Czy ja wiem... To raczej kwestia fantazji i wzorców kulturowych.
    Ten facet z Las Vegas, przecież nie kupił tych karabinów ot tak w sklepie, tylko posiadł nielegalnie. To jest broń, która podlega dość mocnej regulacji. Akurat te masowe morderstwa to słaby argument za reglamentacją broni, bo chyba prawie zawsze są dokonywane z broni nielegalnej.
    Różnie to bywa. Na ten przykład sudańska muzina strzelająca do białych parafian w zborze w Tennessee parę dni temu miała cztery sztuki legalnej broni - jedną własną i trzy należące do krewniaka.

    Rzeźnik z Las Vegas natomiast zapewne używał broni nielegalnej, bo maszynowej - albo nabytej bezprawnie albo wbrew prawu przerobionej.

  • Żeby wbrew prawu przerobić, czeba mieć co przerabiać. Sprzedaż broni maszynowej z blokadą ognia ciągłego w wielu stanach jest dozwolona. Blokadę usuwa się pilnikiem do paznokci.
  • edytowano October 2
    Niemniey - dis iz iligal.

    Hehe :(

    Akurat wczoraj żem oglądał nowy film ze starym dobrym Melem Gibsonem. Pierwsza scena to nastoletnia dziewczyna (córka Mela) kupująca w biedronce naboje 9mm, gumę do żucia i Camele. Jest za młoda, więc sklepowa fajek jej nie daje, za to gówniara wychodzi z markietu z dwiema siatami pestek dla swoich kumpli - zakapiorów z meksykańskiego kartelu, czekających w samochodzie pod sklepem.
  • edytowano October 2
    peterman napisal(a):
    Wildcatter napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Trochę też słabo z tym dostępem do broni.
    Czy ja wiem... To raczej kwestia fantazji i wzorców kulturowych.
    Ten facet z Las Vegas, przecież nie kupił tych karabinów ot tak w sklepie, tylko posiadł nielegalnie. To jest broń, która podlega dość mocnej regulacji. Akurat te masowe morderstwa to słaby argument za reglamentacją broni, bo chyba prawie zawsze są dokonywane z broni nielegalnej.
    Różnie to bywa. Na ten przykład sudańska muzina strzelająca do białych parafian w zborze w Tennessee parę dni temu miała cztery sztuki legalnej broni - jedną własną i trzy należące do krewniaka.

    Rzeźnik z Las Vegas natomiast zapewne używał broni nielegalnej, bo maszynowej - albo nabytej bezprawnie albo wbrew prawu przerobionej.

    No właśnie nie jest iilegal.

    Akurat w stanie Nevada, w którym leży Las Vegas, posiadanie karabinów/karabinków szturmowych w rodzaju M-16, M-4, AK-47, Beryl, HK-416 itp. strzelających ogniem ciągłym jest LEGALNE.

    P. S. Zaznaczam, że osobiście jestem zwolennikiem ograniczonego dostępu do broni do celów sportowych lub samoobrony.
  • No to trafił swój na swój stan...

    Brat domniemanego zamachowca mówił, że zbrodzienia gnaty za bardzo nie raycowały. I że nie był w wojsku,

    Coraz ciekawiej się robi.
  • O ile zwiazek pomiedzy iloscia zabojstw, samobojstw, czy przypadkowych postrzelen z dostepnoscia broni widze oczywisty, o tyle jesli chodzi o te masowe zabojstwa, to juz gorzej.
    Raczej to jest kwestia kultury niz dostepnosci. To w wiekszosci sa zaplanowane dzialania a nie dzialanie pod wplywem impulsu. Gdyby nie bylo dostepnych karabinow to by wjezdzali ciezarowkami albo uzywali ladunkow bombowych.
  • peterman napisal(a):
    No to trafił swój na swój stan...

    Brat domniemanego zamachowca mówił, że zbrodzienia gnaty za bardzo nie raycowały. I że nie był w wojsku,

    Coraz ciekawiej się robi.
    NIe pasuje też ilość amunicji i czas ostrzału do ilości ofiar. Strzelał z 32 piętra a ofiar tyle jak by walił prosto w tłum z tego samego poziomu i pociski przechodziły przez kilka osób na raz. Chyba że impreza była na betonie i rykoszetowały?
  • edytowano October 3
    Wildcatter napisal(a):
    O ile zwiazek pomiedzy iloscia zabojstw, samobojstw, czy przypadkowych postrzelen z dostepnoscia broni widze oczywisty, o tyle jesli chodzi o te masowe zabojstwa, to juz gorzej.
    Raczej to jest kwestia kultury niz dostepnosci. To w wiekszosci sa zaplanowane dzialania a nie dzialanie pod wplywem impulsu. Gdyby nie bylo dostepnych karabinow to by wjezdzali ciezarowkami albo uzywali ladunkow bombowych.
    To prawda, jednakże zezwalanie cywilom na posiadanie broni mogącej razić ogniem maszynowym to proszenie się o problemy. Wystarczy pomyłkowo (np. na domowej strzelnicy) ustawić przełącznik rodzaju ognia na ogień seryjny/ciągły, by mieć problemy z opanowaniem odrzutu.

    Po co zwykłemu Kowalskiemu/Smithowi broń strzelająca ogniem ciągłym? Argumenty typu obrona przed atakiem dziesięciu wojowników ninja lub pięciu rewolwerowców zezwala się pominąć.

  • MarianoX napisal(a):
    Wildcatter napisal(a):
    O ile zwiazek pomiedzy iloscia zabojstw, samobojstw, czy przypadkowych postrzelen z dostepnoscia broni widze oczywisty, o tyle jesli chodzi o te masowe zabojstwa, to juz gorzej.
    Raczej to jest kwestia kultury niz dostepnosci. To w wiekszosci sa zaplanowane dzialania a nie dzialanie pod wplywem impulsu. Gdyby nie bylo dostepnych karabinow to by wjezdzali ciezarowkami albo uzywali ladunkow bombowych.
    To prawda, jednakże zezwalanie cywilom na posiadanie broni mogącej razić ogniem maszynowym to proszenie się o problemy. Wystarczy pomyłkowo (np. na domowej strzelnicy) ustawić przełącznik rodzaju ognia na ogień seryjny/ciągły, by mieć problemy z opanowaniem odrzutu.
    Zgoda. Jakies 500 przypadkowych smierci rocznie od broni palnej. Tyle co wszystkich morderstw w Polsce.
    W 2016 w samym Chicago 700 morderstw, z tego zdecydowana wiekszosc to strzelaniny gangow. Zabojstw przy uzyciu broni palnej kilkanascie tysiecy rocznie, tyle samo albo wiecej samobojstw. Kwestia dostepnosci jest tu oczywista raczej.
    Ale moim zdaniem niekoniecznie jesli chodzi o masowe strzelaniny, gdzie mamy najczesciej do czynienia z zaplanowanym dzialaniem i wybor narzedzia zbrodni jest drugorzedny. A te przypadki sciagaja najwieksza uwage.
  • edytowano October 2
    Wildcatter napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Wildcatter napisal(a):
    O ile zwiazek pomiedzy iloscia zabojstw, samobojstw, czy przypadkowych postrzelen z dostepnoscia broni widze oczywisty, o tyle jesli chodzi o te masowe zabojstwa, to juz gorzej.
    Raczej to jest kwestia kultury niz dostepnosci. To w wiekszosci sa zaplanowane dzialania a nie dzialanie pod wplywem impulsu. Gdyby nie bylo dostepnych karabinow to by wjezdzali ciezarowkami albo uzywali ladunkow bombowych.
    To prawda, jednakże zezwalanie cywilom na posiadanie broni mogącej razić ogniem maszynowym to proszenie się o problemy. Wystarczy pomyłkowo (np. na domowej strzelnicy) ustawić przełącznik rodzaju ognia na ogień seryjny/ciągły, by mieć problemy z opanowaniem odrzutu.
    Zgoda. Jakies 500 przypadkowych smierci rocznie od broni palnej. Tyle co wszystkich morderstw w Polsce.
    W 2016 w samym Chicago 700 morderstw, z tego zdecydowana wiekszosc to strzelaniny gangow.

    Skąd owe gangi miały broń, z z której spowodowały przypadkowe zgony?


    Argumenty typu, iż więcej osób ginie od chorób albo w wypadkach samochodowych lub w trzęsieniach ziemi zezwala się pominąć.

  • edytowano October 2
    MarianoX napisal(a):
    Skąd owe gangi miały broń, z z której spowodowały przypadkowe zgony?
    Niektórzy mówią że z Indiany, która jest o rzut berettą na wschód i ponoć ma o wiele bardziej wolnościowe przepisy zbrojeniowe.

  • peterman napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Skąd owe gangi miały broń, z z której spowodowały przypadkowe zgony?
    Niektórzy mówią że z Indiany, która jest o rzut berettą na wschód i ponoć ma o wiele bardziej wolnościowe przepisy zbrojeniowe.

    Te 500 przypadkowych zgonow to cale USA - z broni tak legalnej jak i nielegalnej. Dzieci znajda albo przy czyszczeniu strzeli, rozne przypadki.

    Z Indiany do Chicago podobno sporo sie importuje nieleganie. Tez tak gdzies czytalem.
  • MarianoX napisal(a):
    Po co zwykłemu Kowalskiemu/Smithowi broń strzelająca ogniem ciągłym? Argumenty typu obrona przed atakiem dziesięciu wojowników ninja lub pięciu rewolwerowców zezwala się pominąć.

    Ależ to proste - aby obronić się przed bandytą który przerobił broń samopowtarzalną na automatyczną. Stara śpiewka.

  • edytowano October 2
    peterman napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Skąd owe gangi miały broń, z z której spowodowały przypadkowe zgony?
    Niektórzy mówią że z Indiany, która jest o rzut berettą na wschód i ponoć ma o wiele bardziej wolnościowe przepisy zbrojeniowe.

    Koronny argument zwolenników nieograniczonego dostępu do broni palnej* jest taki:

    Gdyby istniała nilimitowana dostępność do broni palnej, ktoś z pewnością miałby na miejscu zdarzenia stosowne uzbrojenie i usiłowałby strzelać do zamachowca.

    Nikt jednak do żadnego zamachowca nie strzelał pomimo, iż w Nevadzie przepisy zezwalają na posiadanie praktycznie dowolnego rodzaju broni ręcznej. Podobnie było przy okazji wielu innych zamachów.
  • Przemko napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Po co zwykłemu Kowalskiemu/Smithowi broń strzelająca ogniem ciągłym? Argumenty typu obrona przed atakiem dziesięciu wojowników ninja lub pięciu rewolwerowców zezwala się pominąć.

    Ależ to proste - aby obronić się przed bandytą który przerobił broń samopowtarzalną na automatyczną. Stara śpiewka.

    Dla sportu może? Po co mu maly pistolet? Albo dwa? Albo trzy?
    Czy dany Kowalski stwarza zagrożenie ze swoją giwerą? Jak nie, to czemu zabraniać? Jak tak, to małego pistoletu też mu chyba nie można dać?

    Ale co na to KonsTYtucJA?

    "A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed."

    Chyba broń automatycznia w rękach obywateli lepiej się nadaje do tego celu niż pistolety na wodę?
  • Przemko napisal(a):
    peterman napisal(a):
    No to trafił swój na swój stan...

    Brat domniemanego zamachowca mówił, że zbrodzienia gnaty za bardzo nie raycowały. I że nie był w wojsku,

    Coraz ciekawiej się robi.
    NIe pasuje też ilość amunicji i czas ostrzału do ilości ofiar. Strzelał z 32 piętra a ofiar tyle jak by walił prosto w tłum z tego samego poziomu i pociski przechodziły przez kilka osób na raz. Chyba że impreza była na betonie i rykoszetowały?
    Tłum był duży, słyszałem że 40 tysięczny, co zostało skorygowane do 20 tysięcy. Jeśli to prawda to i ślepy by ustrzelił co nieco..
  • Nieno. Wspomniane powyżej zamachowe murzynio z Tennessee z ubiegłego tygodnia zostało rozbrojone i spacyfikowane przez kościelnego (zborowego?) za pomocą owego kościelnego osobistej giwery. Dzięki temu zginęła 'tylko' jedna osoba, a nie cały zbór. To jest twardy fakt.
  • Nigdy nie miałem tak pozytywnego nastawienia do broni, nawet w czasach korwinowych. Chcę mieć pełny dostęp do każdego rodzaju broni. Nawet kosztem tragedii, od czasu do czasu.
  • JORGE napisal(a):
    Nigdy nie miałem tak pozytywnego nastawienia do broni, nawet w czasach korwinowych. Chcę mieć pełny dostęp do każdego rodzaju broni. Nawet kosztem tragedii, od czasu do czasu.
    Też się przesuwam w tę stronę, po ostatnich naszych rozmowach tutaj i wniosku że albo my ich albo oni nas - wolę jednak ażebyśmy to byli my.
  • JORGE napisal(a):
    Nigdy nie miałem tak pozytywnego nastawienia do broni, nawet w czasach korwinowych. Chcę mieć pełny dostęp do każdego rodzaju broni. Nawet kosztem tragedii, od czasu do czasu.
    Moim zdaniem kosztem nie jest tragedia od czasu do czasu. Kosztem jest tych setki nieszczesliwych wypadkow, tysiace samobojstw, wojny gangow. Tragedie takie jak w Vegas, beda sie zdarzac i po ograniczeniu dostepu do broni, narzedzie zbrodni bedzie inne.

    Perspektywa - myslimy ze USA to sa jakies rzedu wielkosci od reszty swiata. Nieprawda. Od Polski, to sa rzedy, dwa konkretnie. O wielu krajow Zachodu to jest 3-4 razy wiecej. Sporo wiecej, ale bez przesady az takiej roznicy jakosciowej to nie robi. USA 112, Zachod EU jakies 30.

    image

  • W Polsce <5, w USA>75 (średnio przecież!) - a więc 15x więcej. Statystyką można pokazać wszystko, pamiętam z filmu "Zabawy z bronią" że w Kanadzie lub Australii ilość sztuk broni na osobę jest zbliżona do USA (czy nawet większa) a wypadków i strzelanin prawie nie ma.
  • edytowano October 2
    Wildcatter napisal(a):
    Perspektywa - myslimy ze USA to sa jakies rzedu wielkosci od reszty swiata. Nieprawda. Od Polski, to sa rzedy, dwa konkretnie. O wielu krajow Zachodu to jest 3-4 razy wiecej. Sporo wiecej, ale bez przesady az takiej roznicy jakosciowej to nie robi. USA 112, Zachod EU jakies 30.



    image

    We Francji tyle broni co w Finlandii i Szwajcarii? Ciekawe. Może jakieś zabytki w to wliczają? Przez 7 lat mieszkania we Francji ani razu nie spotkałem się z bronią, ani nie słyszałem aby ktoś używał. Przez pół roku w Finlandii kilka osób pokazywało mi swoje domowe kolekcje (około połowa osób u których byłem w domu) i raz byłem wzięty na strzelanie do lasu. Może w złych kręgach w tej Francji się obracałem :D
    [Edit] doczytałem, że we Francji dużo się ponoć poluje, to by tłumaczyło czemu mieszkając w dużym mieście nie miałem styczności z bronią.
  • Przemko napisal(a):
    W Polsce <5, w USA>75 (średnio przecież!) - a więc 15x więcej. Statystyką można pokazać wszystko, pamiętam z filmu "Zabawy z bronią" że w Kanadzie lub Australii ilość sztuk broni na osobę jest zbliżona do USA (czy nawet większa) a wypadków i strzelanin prawie nie ma.
    100 razy wiecej
    https://en.wikipedia.org/wiki/Estimated_number_of_guns_per_capita_by_country
  • Jeżeli facet nie zostawił wideła w internetach, które ludzie by teraz rozprowadzali to wiedza o motywach jest w wyłącznej dyspozycji FBI (i innych organów USA). Tak więc sposób, w jaki zostanie podana (i przyrządzona) szerokiej publiczności będzie probierzem przyszłej polityki- czy dalsze lizanie bisurmańskich tyłów, czy też przerabianie ich stodół z wieżyczką na hale wyścigów świń.
  • Akurat jeśli chodzi o bisurmanów to na Amerykę za bardzo bym nie liczył. Obiektywnie to ona jest w wielkim stopniu odpowiedzialna za ostatnią rozpierdziachę na Bliskim Wschodzie i szerzej u bisurmanów. Dzieli i rządzi. Tak więc wspiera i wzmacnia jawnie anychrześcijańkie i krwawe reżimy w Arabii Saudyjskiej i Pakistanie. Obaliła dyktatorów w kluczowych krajach. Ci dyktatorzy to rzeźnicy różnego kalibru jednak trzymali bisurmanów za mordę i nie pozwalali im się rozprzestrzeniać na zewnątrz. I co ? Mamy ochotę na więcej Ameryki w tamtych okolicach?
  • Brzost napisal(a):

    ... amerykańskie lewactwo nienawidzi kantry.
    Wice prezydent telewizji CBS zwolniona, za słowa, że nie żal jej ofiar, bo to byli... republikanie! (Czyli wyborcy Trumpa)

  • Przemko napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Po co zwykłemu Kowalskiemu/Smithowi broń strzelająca ogniem ciągłym? Argumenty typu obrona przed atakiem dziesięciu wojowników ninja lub pięciu rewolwerowców zezwala się pominąć.

    Ależ to proste - aby obronić się przed bandytą który przerobił broń samopowtarzalną na automatyczną. Stara śpiewka.

    Ostatnio na strzelnicy poruszaliśmy z kolegami ten temat. Konkluzja była taka, że nawet wojsko szkolone jest teraz bardziej pod kątem dokładności, a ogień ciągły to wspomnienie z czasów Wietnamu. No, może w tych wszystkich syriach i afganistanach marinsiaki opróżniają masowo magazynki w obronie przed miejscowymi. Jeden kolega powiedział nawet, że w razie jakieś ruchawki nie zamierza przerabiać swojej zabawki w ogień ciągły, bo szkoda amunicji. Osobiście czuł bym się jednak pewniej w takiej sytuacji, z aktywną opcją "3 wystrzały" :-)
    Co do usańców i ich argumentacji, to mam wrażenie, że przemawia przez nich protestancka przesada i odwoływanie się do ponad miarę do emocji. Podobną zależność odkryłem parę dni temu, gdy wczytałem się, co wypisuje Andrzej Turczyn, czyli samozwańczy trybun broni palnej w Polsce. Dużo wiedzy, ale bardzo emocjonalne wpisy, publiczne wyzywanie przeciwników posiada broni od lewactwa, co nawet innie działacze mu wypominają, bo nie pomaga to sprawie. Co się okazało? Że to prostestant (albo szerzej: wolny chrześcijanin), jadący ostro po Kościele. Nie znam środowiska strzelców za dobrze (lepiej byłoby powiedzieć, że prawie w ogóle), ale widzę różnice w podejściu u konserwatywnych, czy tradycjonalistycznych katolików. Subiektywne odczucie mam takie, że świadomy katol-strzelec, niekoniecznie zamiast, ale obok wolnościowej argumentacji, będzie też mówił o cnotach jakie powinno się nabywać przy okazji zabaw z bronią: opanowanie, męstwo, samorozwój itepe.
  • ferb napisal(a): świadomy katol-strzelec, niekoniecznie zamiast, ale obok wolnościowej argumentacji, będzie też mówił o cnotach jakie powinno się nabywać przy okazji zabaw z bronią: opanowanie, męstwo, samorozwój itepe.
    Ten rozpaczliwy brak cnót między Odrą a Bugiem jest najmocniejszym argumentem przeciw powszechnemu dostępowi do broni.

  • los napisal(a):
    ferb napisal(a): świadomy katol-strzelec, niekoniecznie zamiast, ale obok wolnościowej argumentacji, będzie też mówił o cnotach jakie powinno się nabywać przy okazji zabaw z bronią: opanowanie, męstwo, samorozwój itepe.
    Ten rozpaczliwy brak cnót między Odrą a Bugiem jest najmocniejszym argumentem przeciw powszechnemu dostępowi do broni.

    Jeśli to nie szydera, to w pełni się zgadzam :-)
    Delikatna (bardzo delikatna!) liberalizacja by się przydała, a na pewno uporządkowanie wydawania decyzji administracyjnych, ale generalnie nie jestem wielkim fanem projektu Kukiza. Procedura wydawania pozwolenia powinna być na tyle uciążliwa, by odsiać zjebów i Januszy. Tak jak np. jeden mój kolega, który jak dowiedział się, że staram się o pozwolenie, to pierwsze o co zapytał, to kiedy pójdziemy do lasu? Teraz wiem, że nie zabiorę go nawet na strzelnicę ;-)

    Opowieści i osobnych działach z shotganami w Walmarcie jakoś mnie nie podniecają.
  • romeck napisal(a):
    Brzost napisal(a):

    ... amerykańskie lewactwo nienawidzi kantry.
    Wice prezydent telewizji CBS zwolniona, za słowa, że nie żal jej ofiar, bo to byli... republikanie! (Czyli wyborcy Trumpa)

    Na antenie się jej wypsnęło, czy na ćwierkaczu?
  • Jeśli dobrze pamiętam, zabójstwa dokonywane w USA przez białych przy użyciu broni palnej są na tym samym poziomie co w Europie. Statystyki nabijają czarni i latino. Krążyła też jakaś proporcja a la Pareto - 95% morderstw w USA dokonywanych jest na 5% ulic USA.
  • Kuba_ napisal(a):
    Jeśli dobrze pamiętam, zabójstwa dokonywane w USA przez białych przy użyciu broni palnej są na tym samym poziomie co w Europie. Statystyki nabijają czarni i latino. Krążyła też jakaś proporcja a la Pareto - 95% morderstw w USA dokonywanych jest na 5% ulic USA.
    Jestem ścisły umysł i hitem był dla mnie ten artykuł:
    https://www.hoplofobia.info/analiza-sieciowa-urazow-i-zabojstw-z-broni-palnej/
    Antropolog Jeffrey Brantingham z Uniwersytetu Kalifornijskiego stworzył model statystyczny prognozujący zmiany w funkcjonowaniu gangów okupujących latynoską dzielnicę Boyle Heights i ukazujący związek między ich rozmieszczeniem a wskaźnikami przemocy.
    (...)
    Zgodnie z apriorycznymi założeniami, 58.8 proc. strzelanin miało wystąpić w odległości nie większej niż 320 metrów od tychże granic (trochę mniej niż dwie przecznice) (granic wpływów gangów - przypis mój, ferb), 87.5 proc. w odległości 650 metrów (nieco ponad trzy przecznice), a 99.8 proc. – w odległości pełnej mili (1609 metrów). Po naniesieniu na abstrakcyjny schemat wszystkich zaraportowanych starć między lokalnymi gangami, które wydarzyły się w sąsiedztwie w latach 1999-2002 (w sumie 563 incydenty), okazało się, że komputerowe symulacje pokryły się z rzeczywistością niemal idealnie. Dystrybucja strzelanin w realnym życiu była następująca: 58.2 proc, 83.1 proc i 97.7 proc. Inaczej mówiąc, im dalej od centrum dowodzenia, tym rzadziej dochodziło do rozlewu krwi.
  • Rafał napisal(a):
    ... I co ? Mamy ochotę na więcej Ameryki w tamtych okolicach?
    Kolega ma ochote na mniej Ameryki? Kogo w zamian Kolega proponuje?

  • ferb napisal(a):
    Opowieści i osobnych działach z shotganami w Walmarcie jakoś mnie nie podniecają.
    Oprócz wspomnianiego braku cnót razi mnie we Bugodrzu również tendencja do onanizmu byle szajsikiem i paciorkami.

    Tak, jest w Walmarcie dział z szotganami i z amunicją. Dużo większy jest w sklepie sportowym. Zaszedłem tam parę razy, zrobić sobie zdjęcia. Broni nie zamierzam kupować, na razie przynajmniej. No i co?
    Żałosne jest podniecanie się tym. Jest tyle uwarunkowań specyficznych dla lokalizacji: kultura obchodzenia się z bronią, regulacje prawne, postępowanie policji itp itd. No i odpowiedzialność, wyrabiana przez 200 lat.
    Regulacje w Polsce- jak najbardziej, ale bez uznaniowości ze strony policji. Natomiast za jakiekolwiek złamanie przepisów (od sposobu przechowywania począwszy) - surowe konsekwencje.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.