Polska Kolumbia Japonia Senegal

Chyba Senegal moze być najtwardszym orzechem koko sowym
Koko koko euro spoko?

Komentarz

  • edytowano December 1
    6 drużyna świata (biorąc poprawki na durne zasady rankingu, między 5 a 12) nie powinna bać się grupy. Jesteśmy mocni, bardzo mocni, wyjście z grupy to minimum. Oczywiście, mało że to jest sport, to jest turniej, on się rządzi własnymi prawami, ale powinno być dobrze. Grupa relatywnie łatwa, ale też nie spacerowa. Ważne, że możemy wyjść do fazy pucharowej bez walki na noże, kartek, kontuzji itd. Arcyważny pierwszy mecz z Murzynami.
  • Kto tam ich teraz treneiruje? Henio?
  • Już za rok, już za rok Polska będzie mistrzem świata!
  • 2w1 zdobyć Moskwę i MŚ to byłoby coś. I chyba to pierwsze wyżej w hierarchii ważności.
    Iskra z Polski ;)
  • Murzyni mają trenera też muzina. Jako że to Rosja, to najprościej byłoby dogadać się z gospodarzami i rusko mafio i po prostu podstawić im pod nos dowolne lokalne rozrywki. Gwiazdy Premier League nie odmawiają.

    Na Kolumbię- mecz walki z murowaniem i grą z kontry, twarde męskie 0-0 a może coś wpadnie.

    Na Japonię już na mobilizacji, ale spokojnej (jak Ukraina w 2016)- organizacja taktyczna, dużo gry fizycznej i dośrodkowania z rogów na Glika, Jacha, Lewego.

    Grupa w zasięgu, spokojnie 7-9 pkt. do zdobycia, równie prawdopodobne jak 0 ;)

    Problem- mamy jedną z najstarszych drużyn. Nasze dziadki nie wyrobią kondycyjnie drugiej połowy. No i szkoda, że Teodorczyk zwariował- byłby super jokerem na każdą z tych drużyn.
  • A co wywinął Teo?
  • Nie rozumiem waszego optymizmu. Wszystkie 3 drużyny bardzo mocne.
  • raste napisal(a):
    Nie rozumiem waszego optymizmu. Wszystkie 3 drużyny bardzo mocne.
    Grupa D: Argentyna, Islandia, Chorwacja, Nigeria.
    Grupa F: Niemcy, Meksyk, Szwecja, Korea Południowa.

    Wolę zdecydowanie naszą grupę.
  • raste napisal(a):
    Nie rozumiem waszego optymizmu. Wszystkie 3 drużyny bardzo mocne.
    Wszystkie 4 :-) Tagwięc wszystko może się zdarzyć.
  • No tak. Na tym poziomie już nie ma słabych drużyn. Z wyżej wymienionych cieszę się że nie trafiliśmy na Chorwację. Pozostałe pięć wydaje mi się na podobnym poziomie co Japonia i Kolumbia. Japonia właśnie przegrała z Belgią po bardzo wyruwnanym meczu. Kolumbie pamiętam z ostatnich mistrzostw świata. Przecież grali rewelacyjnie! Na pewno bardziej boimy się Islandii czy Meksyku?

    Nic nie wiem o Senegalu ale też nie liczył bym na spacerek.
  • Wychodząc z grupy trafiamy na 1 lub 2 drużynę z grupy G (Belgia, Anglia, Panama, Tunezja). Czyli raczej na bank ktoś z dwójki Anglia Belgia. Są w naszym zasięgu, możemy ich przejść. Natomiast później, w ćwerćfinale, mamy konfrontację z którymś z dwóch zwycięzców pojedynków między grupami E i F. W grupie E są Brazylia, Szwajcaria, Serbia i Kostaryka, w grupie F Nimecy, Meksyk, Szwecja i Korea Pd. Czyli najpewniej albo reprezentacja Niemiec, albo Brazylii (chyba, że trafią na siebie w 1/8, kiedy któraś z nich nie wygra grupy).

    System jest tak skonstruowany, że grupy A,B,C,D wyłaniają dwóch półfinalistów i grupy E,F,G,H dwóch i grają na krzyż. W górnej połówce mamy 4 potęgi piłkarskie, zdobycie przez nich tytułu nie będzie niespodzianką - czyli Argentynę, Hiszpanie, Francję i Portugalię. W naszej połówce mamy Brazylię i Niemcy (Anglii nie liczę, bo oni od lat mało znaczą). Trafiliśmy więc teoretycznie dobrze.

    W każdym razie, możemy realnie strzelać w ćwierćfinał.
  • edytowano December 2
    Polecam ciekawy filmik z meczu Japonia vs. Chiny.

    Oni chyba się nie lubią sądząc po poziomie brutalności..

    https://youtube.com/watch?v=Je3UWs4DzHk
  • A mnie się podoba, że mamy w grupie mini-świat, w sensie wszystkie możliwe kontynenty. Białasy, Mucziny, Skośni i Latynosi.
  • W tym filmiku widać brutalną grę głownie Chinoli. W Europie by czerwień poszła hurtowo. Ale tak, nienawidzą jedni drugich.

    Odnośnie naszej grupy. Ponoć Nawałka już zaciera ręce bo będzie miał kupę roboty, którą lubi najbardziej - analiza. Ze sztabem będą teraz całymi dniami rozkminiać grę naszych przeciwników. Wg mnie problem jest jednak taki, że europejskie zespoły dużo łatwiej rozpoznać, bo grają poukładaną piłkę. Najbliżej schematów jest Korea. Kolumbia to czysto techniczny, pdamerykański futbol, ciężko wyczuć i się przygotować. A Senegal może w paru akcjach kopnąć piłkę do przodu i ni w pięć ni w dziesięć strzelić bramę. I cały misterny plan runie. Wielka niewiadoma. Chyba na tym etapie nie ma co koncentrować się na przeciwnikach. My mamy grać swoje. Na szachy przyjdzie czas później.
  • JORGE- zwróć uwagę, że jesteśmy jedyną drużyną, o której można tu powiedzieć, że ma "chłodne głowy". Moim zdaniem Nawałka uderzy w ten deseń, bo przecież nie wymianę ciosów z jednymi i drugimi. Może Senegal, dla zaskoczenia, przyatakujemy pressingiem w pierwszych 15 minutach, żeby zasadzić brameczkę...
  • Ciekawe z jakim ustawieniem wyjdziemy. I czy to sie bedzie zmienialo z meczu na mecz.
  • qiz napisal(a):
    JORGE- zwróć uwagę, że jesteśmy jedyną drużyną, o której można tu powiedzieć, że ma "chłodne głowy". Moim zdaniem Nawałka uderzy w ten deseń, bo przecież nie wymianę ciosów z jednymi i drugimi. Może Senegal, dla zaskoczenia, przyatakujemy pressingiem w pierwszych 15 minutach, żeby zasadzić brameczkę...
    Redaktory wielkie sportowe napisały, że gdyby Senegal miał wystawić samy najlepszych swoich zawodników to by wyszło 11 napastników. Taki mają potencjał ofensywny. Ale w eliminacjach strzelili raptem 10 bramek. Nie wiem, nie wiem, Nawałka to bardzo dobry trener. Perfekcjonista, na wariatów trzeba czasami zaryzykować, a tego mu akurat brakuje. Wszystkie mecze na Euro zagraliśmy świetnie taktycznie. Gdyby było więcej odwagi i improwizacji byśmy dobili Portugalię na 2-0 i kto wie co by się dalej wydarzyło, może by był finał. Z drugiej strony, gdybyśmy ryzykowali wcześniej może i tego ćwierćfinału by nie było. Zobaczymy. Jak napisałem wyżej, ćwierćfinał bardzo realny. Przy pechu nie wyjdziemy z grupy.
  • qizqiz
    edytowano December 2
    MSZ kluczem jest:
    1. zbudowanie w reprze Zielińskiego. I sensownego jokera za niego (Wolski? Może odbuduje się Starzyński?). Plejmejker, z ułożonym strzałem z dystansu, to jest zawodnik, który otrzymując sensowną piłkę z daleka (a ma od kogo: od Glika, Piszczka, Mączyńskiego, ew. Kryśołaka) albo ładuje, albo robi asystę.
    Wtedy liczba opcji ofensywnych zwiększa się wystarczająco, aby wszystko nie wisiało na Lewandowskim. Bo skrzydła to jakoś sobie Nawałek poskłada: dziadki Błaszczykowski i Grosicki, zmotywowany (i chyba rozsądny) Makuszewski i przeczołgany, odbudowany Kapustka.
    2. Alternatywa dla Lewego/Milika w ataku. Teodorczyk wydawał się idealny- joker, który wchodzi, przestawia obrońcę i ładuje egoistycznie. Sądzę, że właśnie zamiast niego Nawałka testował Świerczoka (też taki fizol), ale powinien mieć ze dwóch takich.

    No i konieczna będzie różnorodność- w pierwszych 2 meczach zagrają pewnie bardziej atletyczni zawodnicy, a jak dobrze pójdzie (4-6 pkt.) to na Japońców wpuści kogoś bardziej wybieganego (Rybus? Góralski? Makuszewski?) oszczędzając siły na Anglików ;)

    Odgrzebiemy ten post za pół roku, ale obstawiam, że przyszły rok (szczególnie mistrzowie taktyki Włochy i chłopiec do bicia Litwa) to będzie piłowanie wariantu 3 obrońcy + wahadłowi. I takie ustawienie wyjdzie na Senegal oraz Japonię.
  • Nawałka doskonale wie, że przeciwnicy grupowi będą analizować nasze mecze eliminacyjne głównie. A w nich graliśmy 4-4-2, albo 4-5-1. I chce czymś zaskoczyć, zgadzam się, to będzie gra trójką obrońców. Wg mnie taki system jest stworzony dla naszej reprezentacji.
  • Świeczok dzisioj hatrika w 10 minut wbił, potencjał ma, co zresztą moim zdaniem było też widać w meczach z latynosami, tyle że trema go zjadła. Musi, aby jeszcze pograł trochę przed Mundialem w towarzyskich meczach, to będzie z niego pociecha. Posturę ma zacną.
  • Świerczok ma potencjał. Ale znakomicie sobie radzi, grający we Włoszech Kownacki, pomimo że wchodzi z ławki. Teodorczyk możliwe, że przejdzie do Hiszpanii, zgadzam się z qizem, on jest dla kadry niezbędny. To jest wariat, jeżeli cały zespół stanie, on może coś zrobić wbrew logice i przechylić szansę. Milik chyba wypadnie z Mundialu. Życie jest brutalne. Do gry wróci w marcu, kwietniu, nie ma mowy o regularnych występach. Nie będzie formy, automatyzmu itd. (no chyba, że jakiś cud będzie miał miejsce). Dlatego na MŚ, na dzień dzisiejszy, powinni jechać Lewandowski, Teodorczyk, Kownacki i Świerczok. Tak to widzę.
  • Tak, zapomniałem o Kownackim... dzieciak ładujący bramki w Serie A, nasiąkający cwaniactwem. Kapitan młodzieżówki, a zarazem w cieniu (i bez presji) Lewandowskiego.
    Możliwe, że Nawałka celowo omijał go jesienią, a prywatnie powiedział młodemu: szansę dostaniesz wiosną, zdejmuję z Ciebie presję, graj swoje.

    Co do Milika- JORGE, pamiętaj, że on ma fenomenalne czucie gry. Nawet jak nie strzela, to szuka piłki (z wzajemnością). Lepszy zawodnik, który ma 5 sytuacji, a wykorzysta jedną, niż taki, który ma jedną okazję w meczu.

    No i doskonałe spasowanie z Lewym. Wymiana pozycji, schodzenie Milika na lewe skrzydło, cofanie Lewandowskiego na 10tkę, strzały Milika z dystansu... Jeśli chłopak cokolwiek zagra wiosną, to Nawałka na pewno weźmie go przynajmniej na zgrupowanie. Przy tylu niewiadomych żaden przeciwnik nas nie rozgryzie- a już na pewno nie Senegal przed pierwszym meczem, ani Kolumbia. Sorry, ale na takie analizy to (organizacyjnie, doświadczeniem) stać byłoby Niemców, Francuzów, Anglików... no i Azjatów, jak Korea w 2002.
  • JORGE napisal(a):
    Nawałka doskonale wie, że przeciwnicy grupowi będą analizować nasze mecze eliminacyjne głównie. A w nich graliśmy 4-4-2, albo 4-5-1. I chce czymś zaskoczyć, zgadzam się, to będzie gra trójką obrońców. Wg mnie taki system jest stworzony dla naszej reprezentacji.
    że Piszczek i Rybus/Bereszyński wybiegani, ofensywni i mamy jednego zawodnika więcej w pomocy, do zagęszczenia środka i zrobienia miejsca Zielińskiemu?
    Mnie ten system nie przekonuje, jednak zawsze widzę Polaków w klasycznym 4-4-2 z Krychowiakiem i Zielińskim na środku pomocy... my musimy mieć skrzydłowych!

    Zobacz, przy 5-?-? jak wygląda pomoc i atak? Krychowiak, Zieliński - Grosicki-Lewandowski-Błaszczykowski (?) ?
    Tracimy sporo ofensywnych graczy... No chyba, że chodzi o umiejętne dysponowanie siłami i zabieganie przeciwników, zmianę Grosickiego i Błaszczykowskiego w drugiej połowie. Ale na murzynów i żółtych to nie wstarczy.
  • Sukces na Euro to właśnie Milik. Bez niego będzie ciężko.
  • Kurzawa dziś strzelił bramkę bezpośrednio z rogu ! Trochę zawaliła obrona i bramkarz Wisły, ale jednak. Wszystkie jego bite wolne (dośrodkowania) śmierdziały bramką, nieprawdopodobnie ułożona noga. No i poszedł na 3 w jednej akcji i gdyby nie faul Głowackiego (druga żółta i czerwień) to by z tego pewnie bramkę zrobił. Minus jest taki, że delikatny jest, odstawia nogę, u Nawałki to nie przejdzie. Ja go widzę jako asa z rękawa w naszej reprezentacji. W Górniku ustawiany jest na lewej pomocy, ale dla mnie to jest klasyczny środkowy pomocnik. Jest bardzo aktywny, Zieliński ma przestoje, Kurzawa jest cały czas pod grą.
  • edytowano December 3
    raste napisal(a):
    Sukces na Euro to właśnie Milik. Bez niego będzie ciężko.
    Milik był na Euro krytykowany za nieskuteczność, więc nie tak do końca dał radę. Ale ok, jest kadrze potrzebny. Jednak wg mnie idealnym partnerem w napadzie dla Lewego jest Teodorczyk. Całą brudną robotę odwali, walczy, bardzo dobrze gra tyłem do bramki. I miał nieprawdopodobny okres skuteczności w klubie, ale się zaciął, musi zmienić otoczenie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.