Gloria in excelsis Deo et in terra pax hominibus bonae voluntatis

loslos
edytowano December 2017 w Forum ogólne
W oryginale to było tak:

Δόξα ἐν ὑψίστοις Θεῷ καὶ ἐπὶ γῆς εἰρήνη ἐν ἀνθρώποις εὐδοκία

Po polsku wiadomo

Chwała na wysokości Bogu a na ziemi pokój ludziom dobrej woli

Dla porządku dodam jeszcze kilka języków:

Sláva na výsostech Bohu a na zemi pokoj lidem dobré vůle

Слава во вишніх Богу: і на землі мир людям доброї волі

Ära vare Gud i höjden och frid på jorden åt människor av god vilja

Gloria a Dio nell'alto dei cieli e pace in terra agli uomini di buona volontà

Gloria en los altos cielos a Dios y en la tierra paz a los hombres de buena voluntad

No a teraz niemiecki, holenderski, angielski, francuski, rosyjski

Ehre sei Gott in der Höhe und Friede auf Erden den Menschen seiner Gnade

Eer aan God in den hoge en vrede op aarde aan de mensen die Hij liefheeft

Glory be to God on high and in earth peace, goodwill towards men (Book of Common Prayer)

Glory to God in the highest and peace to his people on earth (ICET ecumenical version)

Gloire à Dieu, au plus haut des cieux et paix sur la terre aux hommes qu'il aime

Слава в вышних Богу и на земле мир, людям Его благоволения

Co zniknęło z hymnu anielskiego w głównych językach europejskich? Dobra wola! Co ciekawsze nie tylko heretykom i schizmatykom ale i nominalnie katolickim Żabom. A ukraińskim schizmatykom - nie zniknęło.

Mówcie co chcecie a dla mnie to klucz do dusz tych narodów. Dobra wola to właściwie wszystko, wieszcz Hemar wyjaśnia

Bolszewicy — pacyfiści.
Wrzaskiem pełnym nienawiści
Drą się, krzyczą raz po raz:
POKÓJ! oraz WALKA KLAS!
WALKA KLAS! i jednym tchem
POKÓJ! POKÓJ! — wsiem wsiem wsiem.
To się wzajem nie wyklucza,
Tak komunizm nas poucza.

Bo sowiecki cel ustroju
W tym jest właśnie, by w pokoju
Można wśród światowych mas
Krzewić krwawą WALKĘ KLAS.

My im, znaczy, spokój dajmy,
W niczym im nie przeszkadzajmy,
Żeby oni WALKĄ KLAS
Mogli rżnąć spokojnie — nas.

U nich w zgodzie hasła oba,
Komu to się nie podoba,
Ten się zara przeistacza
W wojennego podżegacza.

My faszyści, my burżuje,
My nie wiemy, co pacyfizm,
Tak jak go interpretuje
Dialektyczny apokryfizm.

*

Do nauki pacyfizmu
Nam nie trzeba komunizmu.
Bo my wiemy o tym wszystko
Od dwudziestu wieków blisko.

Nam, dwadzieścia wieków temu,
Całą treść i sens problemu
Raz na zawsze, wciąż od nowa,
Objawiły cztery słowa.

My już definicją tą
Nauczeni od przedszkoli.
Owe cztery słowa brzmią:
Pokój ludziom dobrej woli.

Pomyśl tylko — w konsekwencji
Co wynika z tej sentencji?

Ona nas utwierdza trwale
W naszej pokojowej roli.
Mówi: POKÓJ! POKÓJ! — ale
Tylko — ludziom dobrej woli.

Ani więcej, ani mniej,
Prawda prosta, myśl dostojna,
Mówi: Ludziom woli złej —
WOJNA! WOJNA! WIECZNA WOJNA!

*

Z tego sobie wyprorokuj
Pacyfizmu zwięzły skrót:
Jeśli tobie miły POKÓJ,
Dobrą wolę pokaż wprzód.

Odkryj na zielonym stole
Talie swych fałszywych kart.
Pokaż naprzód dobrą wolę,
Gdy ci pokój tyle wart.

Ludziom daj kajdany zzuć,
Niewolnikom wolność zwróć,
Zwróć im wolność dusz i serc,
Rozwal mur więziennych twierdz,
Daj im żyć, jak sami chcą
A nie pod komendą twą,
Daj im zdjąć żałoby kir,
Pokaż, żeś nie zbój i zbir,
Że ci wstrętny grozy dreszcz
I bat nędzy i niedoli!
Potem pełnym gardłem wrzeszcz:
PACE! PEACE! PAIX! FRIEDE! MIR!
POKÓJ —
Ludziom dobrej woli.

*

Na nic paktów hieroglifizm,
Na nic kadr i bomb restrykcja.
Świat to wie, że wasz pacyfizm
Jedna wielka PACYFIKCJA.

Z prahistorii tego świata
Coś przypomnę ci, gieroju:
Kain, po zabiciu brata,
Nigdy nie miał już pokoju.

Potem innej nie znał troski
W swym pacyfistycznym znoju,
Tylko troskę, by gniew Boski
Pozostawił go w spokoju.

Śmiechem szatańskiego roju
Wyła nad nim gawiedź diabla:
Trzeba było chcieć pokoju
Przed zabiciem brata Abla!

Teraz pokój? Po zabiciu?

*

Pokój z wami? Nigdy w życiu.



«1

Komentarz

  • No, piękne i pouczające.
  • No, wypaczyli sens.

  • edytowano December 2017
    Znikło, nie znikło. Nie ma tak łatwo:

    Serdecznie polecam prawicowe refluksje:
    http://www.lechstepniewski.info/czytanki/radosc.html

    A tam:
    Po tej uwadze usprawiedliwiającej moją zuchwałość powiem tak. Co do samej eudokii to wolę rozumieć ją jako 'upodobanie' lub 'łaskę', niż nieco naciąganą 'dobrą wolę', bo właśnie w takim znaczeniu używa tego słowa Septuaginta, grecki przekład Starego Testamentu powszechnie używany przez wczesnych chrześcijan. Zresztą dodatkową wskazówkę znowu można znaleźć w samej ewangelii: zaraz w następnym rozdziale św. Łukasz opowiada o chrzcie Jezusa, w czasie którego też rozlega się głos z nieba: "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie". Po grecku: en soi eudokesa. Czasownik, ale z tego samego rdzenia, co eudokia. Dalej jednak nie bardzo wiadomo, czy aniołom idzie o "pokój na ziemi ludziom [Jego] upodobania" (eudokias), czy może o "pokój na ziemi, [i/bo] ludziom [Boże] upodobanie" (eudokia), i co by to razem miało znaczyć.
    Polecam całość. Jeden z lepszych tekstów, jakie czytałem.
  • W neokatechumenacie w Polsce śpiewają "Chwała Bogu na wysokości a na ziemi pokój ludziom, których kocha Bóg"
  • Oj nie mają dobrej woli ci poszukiwacze pierwotnych znaczeń, nie mają... A więc na pokój niech nie liczą.
  • makos napisal(a):
    W neokatechumenacie w Polsce śpiewają "Chwała Bogu na wysokości a na ziemi pokój ludziom, których kocha Bóg"
    A przecież to kardynalny błąd!
    Bóg kocha wszystkich, dobrych i złych.

  • AnnaE napisal(a):
    makos napisal(a):
    W neokatechumenacie w Polsce śpiewają "Chwała Bogu na wysokości a na ziemi pokój ludziom, których kocha Bóg"
    A przecież to kardynalny błąd!
    Bóg kocha wszystkich, dobrych i złych.

    +1
  • Oczyma wyobraźni widzę, jak Ostaszewska z płomiennym wzrokiem i natchnionym głosem (lub na odwrót) recytuje wiersz Hemara podczas wiecu zwołanego pod hasłem "Obalić faszystowski rząd PiS".

    To pod wpływem przeglądu strony fejsbukowej bywszej przyjaciółki, a jakże katoliczki, miłośniczki zwierząt itd. Oraz aktualnie uciemiężonej kodziary.
  • Nie ufam miłośnikom zwierząt. Zwykle nie lubią oni ludzi.
  • loslos
    edytowano December 2017
    celnik.mateusz napisal(a):
    Znikło, nie znikło. Nie ma tak łatwo:

    Serdecznie polecam prawicowe refluksje:
    http://www.lechstepniewski.info/czytanki/radosc.html

    A tam:
    Po tej uwadze usprawiedliwiającej moją zuchwałość powiem tak. Co do samej eudokii to wolę rozumieć ją jako 'upodobanie' lub 'łaskę', niż nieco naciąganą 'dobrą wolę', bo właśnie w takim znaczeniu używa tego słowa Septuaginta, grecki przekład Starego Testamentu powszechnie używany przez wczesnych chrześcijan. Zresztą dodatkową wskazówkę znowu można znaleźć w samej ewangelii: zaraz w następnym rozdziale św. Łukasz opowiada o chrzcie Jezusa, w czasie którego też rozlega się głos z nieba: "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie". Po grecku: en soi eudokesa. Czasownik, ale z tego samego rdzenia, co eudokia. Dalej jednak nie bardzo wiadomo, czy aniołom idzie o "pokój na ziemi ludziom [Jego] upodobania" (eudokias), czy może o "pokój na ziemi, [i/bo] ludziom [Boże] upodobanie" (eudokia), i co by to razem miało znaczyć.
    Polecam całość. Jeden z lepszych tekstów, jakie czytałem.
    No właśnie. Z jednej strony mamy św. Hieronima, który grekę koine poznawał od Greków, dla których był to język ojczysty. Z drugiej Lecha Stępniewskiego, który przerobił tony papieru. Przypomina to spór Zychowitza z prof. Kieżunem o Powstanie Warszawskie.

    Jak można być tak niemądrym, by stawać po stronie Stępniewskiego?
  • A Tomasz Lis spiewa "l'estaca"
  • edytowano December 2017
    Maria napisal(a):
    Oczyma wyobraźni widzę, jak Ostaszewska z płomiennym wzrokiem i natchnionym głosem (lub na odwrót) recytuje wiersz Hemara podczas wiecu zwołanego pod hasłem "Obalić faszystowski rząd PiS".

    To pod wpływem przeglądu strony fejsbukowej bywszej przyjaciółki, a jakże katoliczki, miłośniczki zwierząt itd. Oraz aktualnie uciemiężonej kodziary.
    Moja koleżanka działa aktywnie w Dominikańskim Ośrodku Informacji o Sektach.

    Poza tem chadza na Czarne Marsze, protestuje w sprawie Puszczy Białowieskiej, czytuje Politykę i jest miłośniczką zwierząt, tak więc tego...

    Sporej części ludzi też chyba raczej nie lubi.
  • edytowano December 2017
    Maria napisal(a):
    Oczyma wyobraźni widzę, jak Ostaszewska z płomiennym wzrokiem i natchnionym głosem (lub na odwrót) recytuje wiersz Hemara podczas wiecu zwołanego pod hasłem "Obalić faszystowski rząd PiS".
    No właśnie, niech ktoś mi powie, kim jest ta Ostaszewska i co sobą reprezentuje, że wyskakuje teraz z każdego możliwego okienka i urosła do jakiegoś niebotycznego ałtoryteta? Gdy patrzę na jej zdjęcie, mam wrażenie że jedzie na jakimś mocnym koksie.
    Maria napisal(a):
    To pod wpływem przeglądu strony fejsbukowej bywszej przyjaciółki, a jakże katoliczki, miłośniczki zwierząt itd. Oraz aktualnie uciemiężonej kodziary.
    Nasz dobry wspólny znajomy został obdarowany zięciem, najprzykładniejszym katolikiem, kochającym nie tylko zwierzęta ale i ludzi, ubogich tudzież bezdomnych, dla których organizuje Wigilię, a równocześnie kroczy w awangardzie na marszach kodziarzy. Choć widać, że mu ta sytuacja trochę ciąży. Niżej wypis z jego bloga:

    http://laboratorium.wiez.pl/2017/07/19/ocalmy-w-sobie-czlowieczenstwo/
  • Córeczka Jacka Ostaszewskiego z grupy Rosjan. Dlatego należy traktować ją wyrozumiale, kaszanę zamiast mózgu dziedziczy.
  • No to chyba kończy im się zestaw ałtorytetów, skoro już takie lansują.
  • Wychowana w peerelowskim buddyzmie, wiec zaiste też bym nie chłostał.
  • edytowano December 2017
    Ależ ja również jestem jak najdalszy od chłostania niewiast (specjalistą w tej dziedzinie jest inny znany forumkowicz ;-) ) Ja się po prostu zastanawiam, według jakiego klucza dobierani są u NICH kandydaci na pomniki.
  • los napisal(a):

    Z jednej strony mamy św. Hieronima, który grekę koine poznawał od Greków, dla których był to język ojczysty. Z drugiej Lecha Stępniewskiego, który przerobił tony papieru. Przypomina to spór Zychowitza z prof. Kieżunem o Powstanie Warszawskie.

    Jak można być tak niemądrym, by stawać po stronie Stępniewskiego?
    +1

    Tym bardziej ze vulgata (nova vulgata, ale tu tez mamy "bonae voluntatis") to nadal oficjalny tekst biblii KK i wzór do tlumaczen na jezyki narodowe.
  • los napisal(a):
    Nie ufam miłośnikom zwierząt. Zwykle nie lubią oni ludzi.
    Ja b. lubię św. Franciszka.
  • Mania napisal(a):
    los napisal(a):
    Nie ufam miłośnikom zwierząt. Zwykle nie lubią oni ludzi.
    Ja b. lubię św. Franciszka.
    :-)

  • edytowano December 2017
    peterman napisal(a):
    Wychowana w peerelowskim buddyzmie, wiec zaiste też bym nie chłostał.
    Buddyzm europejski w niektórych odłamach bywa znacznie bardziej toksyczny od oryginału.

    Roberto Tekielescu powiedział kiedyś, że ważna częścią tej religii jest asceza, a krajowi znani mu wyznawcy koncentrują się nie na niej, ale na technikach euforyzujacych.

  • edytowano December 2017
    Buddyzm oryginalny jest niestrawny dla tayszy ojropejskich także dlatego, że tam gdzie jest religią panującą, konsekwentnie prześladuje tayszy muzułmańskich. Zatem przyjmują wersję lajt, zapodawaną przez Dalajlamę, który wychowany w środowisku zachodnim doskonale wie jaką modyfikację towaru zastosować, aby klient był zadowolony.
  • los napisal(a):
    Oj nie mają dobrej woli ci poszukiwacze pierwotnych znaczeń, nie mają... A więc na pokój niech nie liczą.
    Pierwotne znaczenia są ważne, ale faktycznie poboczne. Dla mnie istotne jest to, że wspaniały poeta, jakim był Hemar, nie ma tutaj, moim zdaniem, racji. Uważam tak dlatego, iż przeczytałem bodaj w listach Pawłowych, jak to Jezus umarł na krzyżu bynajmniej nie z powodu mojej dobrej woli.

    Ale może źle coś rozumiem.
    los napisal(a):
    No właśnie. Z jednej strony mamy św. Hieronima, który grekę koine poznawał od Greków, dla których był to język ojczysty. Z drugiej Lecha Stępniewskiego, który przerobił tony papieru. Przypomina to spór Zychowitza z prof. Kieżunem o Powstanie Warszawskie.

    Jak można być tak niemądrym, by stawać po stronie Stępniewskiego?
    Pisze Szanowny, że zniknęło u schizmatyków, ale może nigdy się u nich nie pojawiało?

    Z tłumaczeniami jest tak, że tłumacz dokonuje jednocześnie interpretacji tekstu. Nie ma w tym nic złego. Było tak z Septuagintą, która miejscami różni się od hebrajskiego oryginału, a mimo to była uznawana za tekst równoprawny. Powoływał się na nią np. św. Paweł, porządny faryzeusz.

    Nie o to chodzi, że tłumaczenie św. Hieronima jest złe. Tym bardziej, że jest powszechnie stosowane w liturgii. Chodzi o to, jak należy je rozumieć.

    Pytanie, które należy zadać brzmi tak: kim są ludzie dobrej woli?
  • loslos
    edytowano December 2017
    celnik.mateusz napisal(a):Pytanie, które należy zadać brzmi tak: kim są ludzie dobrej woli?
    Nie wyciągnie mnie kolega na dyskusję o znaczeniu słów, oj nie wyciągnie. Kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku, ten wie, a kto nawet tyle nie ma - co z takim zrobić? Z całą pewnością nie powinien interpretować Pisma ale co w ogóle dać mu do roboty, by na chleb zarobił? Jak dać mu łopatę, to sobie krzywdę robi, przecież do kopania rowów trzeba mnóstwo zdrowego rozsądku.

    A u schizmatyków Ukraińców jest, Serbów i Rumunów nie znalazłem, gruzińskiego nie znam.
  • Rostworzełem tera mojo Biblije, pacze, a tam piszo:
    Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania.
    Dziesz sie zgubieli te ludzie dobrej woli?

    So tam wewty tyj Bibliji Tysiomclecia szyskie imprymatury totyż myślełem isz zaposiadywem ofincjalno polsko Biblije katolicko. Podmienili mie jo jakie szatany? Zostełem sie niekconcy heremtykiem?

    Zażondywem opświecenia!
  • celnik.mateusz napisal(a):
    Dla mnie istotne jest to, że wspaniały poeta, jakim był Hemar, nie ma tutaj, moim zdaniem, racji.
    Hemar ma rację, bo Boskie przykazania zwykle jak trzaśnięcia bicza czasem nabierają formę zdania podrzędnie złożonego, dla wielu trudnego do zrozumienia.

    Miłośnik prostoty by napisał: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie kłam, a Bóg tę prostotę łamie mówiąc: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie kłam z intencją krzywdzenia bliźniego. Inne przykazania są bezwarunkowe, to jedno jest uwarunkowane. Słusznie, nie? Esesmanów szukających Żydów spokojnie można okłamać.

    Identycznie z tym pokojem - nie można pokojowo wyciągać ręki do wszystkich, także tych, którzy tę rękę od razu odgryzą. Wieszcz Hemar wyjaśnienie daje bardziej detaliczne i w dodatku do rymu.

    Biblia jest grubą książką a ani jedno słowo nie jest w niej przypadkowe.


  • edytowano December 2017
    kimkolwiek by ci "ludzie dobrej woli" byli, na pewno nie są to "wszyscy ludzie" sugerowani przez wskazane wyżej okrojone przekłady i chyba do tego punktu trzeba powrócić. Czyli "Ludzie obdarzeni jakąś cechą miłą Bogu", a jaka to dokładnie cecha to już można dyskutować. Chętnie się takiej dyskusji poprzyglądam.
  • Gnębą napisal(a):
    Rostworzełem tera mojo Biblije, pacze, a tam piszo:
    Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania.
    Dziesz sie zgubieli te ludzie dobrej woli?
    "Ludzie (Jego) upodobania" to zaiste jednocześnie we wtem samym czasie i przestrzeni trojwymniarowej "ludzie dobrej woli"!
    Tako wychodzi i inyczyj nie może bydź. /KROPKA albo AMEN/
  • romeck napisal(a):
    "Ludzie (Jego) upodobania" to zaiste jednocześnie we wtem samym czasie i przestrzeni trojwymniarowej "ludzie dobrej woli"!
    To pocusz to zmienieli i jeszcze dokomęteli zes boku isz tak tera jezd lepij? Chibasz gupie ludzie. Nie czytajo Ekszkatedry. Tukej szpecjalisty by jejim to wytumaczeli prostem słowem.

    Pozatem czemusz upodobane ludzie to nie mogo być szyskie? Mie uczeli isz Pan Jezus pszyszed do szyskich ludzi a nie ino do mniłych. To tysz heremcja? Myślełem isz predestylacja to heremcja. Isz jedne jusz na wenściu so na plusie a insze nie.

    Pambuk jezd podobniesz doskonałem totysz mniłuje szyskich - takosz mniłych jakosz i niemniłych.

    Cycat:
    A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;
    tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
    Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?
    Koniec dowodu z Wiary i Rozumu.
  • edytowano December 2017
    mniłuje szyskich, dał okup za wielu, a do swego Królestwa wpuści tylko niektórych, chociaż inni też wejść będą chcieli
  • W_Nieszczególny napisal(a):
    mniłuje szyskich, dał okup za wielu, a do swego Królestwa wpuści tylko niektórych, chociaż inni też wejść będą chcieli
    Nualesz jak anioły wołajo nad stajenko to dopirosz poczomtek całegusz zamienszania. Czemusz robieć zes tegusz tromby Somdu Ostatecznegusz?

    Stajenka - Mniłuje szyskich
    Krzyż - deł okup za wielu
    Somd Ostateczny - wpaszcza ino niekturych

    Koniec dowodu do dowodu z Wiary i Rozumu

    A o tem "okupie za wielusz" napisełem tak ino zes upszenmości, bo mnie uczeli isz Pan Jezus cało luckoś wykupieł. Nualesz może Kulega zaposiadywa wiedze za kogusz to kąkretno Pan Jezus okupa poskompieł.
  • A nie mieszacie porządku boskiego i ludzkiego?
    Pokój ludziom dobrej woli dla ich relacji między nimi tu i teraz - "A na ziemipokój ludziom dobrej woli"
    Okup za wielu był zresztą chyba, a nie za wszystkich....
  • Gnębą napisal(a):
    ... Chibasz gupie ludzie. Nie czytajo Ekszkatedry. ...
    A to tak! :)

  • edytowano December 2017
    Gnębą napisal(a):
    Nualesz może Kulega zaposiadywa wiedze za kogusz to kąkretno Pan Jezus okupa poskompieł.
    Zwienźle i wkontretnie odpowiada koledze sam pan papież JŚ Benedykt XVI we liście z 14 kwietnia 2012 r. do biskupów niemieckich, gdzie toczka-po-ajnpunkcie wykłada, dlaczego Pan Jezus ofiarował się za wielu.

    (Sprawa znana od 2005 roku, Niemcom trzeba było wkładać do łepetyn dwa razy.)

  • romeck napisal(a):
    Zwienźle i wkontretnie odpowiada koledze sam pan papież
    Nualesz nie poczebywa sie on trudzeć gdysz albowię poniewasz osobisto muwie tosz samosz co tamuj napisano wew ponkcie drugiem (cycat):
    2. Nie ma żadnych wątpliwości dotyczących ważności mszy, które celebrowane były zgodnie z porządkiem zaaprobowanego brzemienia i zawierały ekwiwalent „za wszystkich”, co Kongregacja ds. Kultu Bożego już stwierdziła (1974). Brzmienie „za wszystkich” jest bez wątpienia zgodne z prawidłowa interpretacją zamiaru naszego Pana, jak to jest wyrażone w tekście. Jest to dogmat wiary, że Chrystus za wszystkich mężczyzn i kobiety umarł na krzyżu.
    Dogmat wytuściełem iszby tukejszym heremtykom rzuceł się wew oczodoły.
  • Podziwiam zdolność dryfowania. Tekst brzmi "na ziemi pokój ludziom dobrej woli." Sześć słów, nie ma nawet czasownika, wydawałoby się, że każdy sam ogarnie. "Na ziemi" znaczy "nie w Niebie" czyli dotyczy spraw doczesnych. Nic nie ma o zbawieniu. To jest pozdrowienie ale też pewne zalecenie - że między ludźmi dobrej woli powinien być pokój. I tyle.
  • No jeżeli papa Benedykt XVI "nie poczebywa sie on trudzeć",
    toć i on od kilku już lat sobie "poczywa, a pobrusza" inny*. :)

    *to nie gnębąizm ino henrykowizm

    a w meritumie zostajemy przy kol. losowej interpretacji? :)
  • edytowano December 2017
    romeck napisal(a):
    a w meritumie zostajemy przy kol. losowej interpretacji? :)
    Oczywizda w dalszem ciomgu sie zachwycem gustowno czerwono czapeczko wzmiankowanegusz Kulegi nualesz nie jezdę pawian czy Wjelga Adminisztrancja zaposiadywa imprymatury na tumaczenie Bibliji.

    Takosz wole zosteć pszy tem co mie une napisały w tej grubej ksiomżce zes imprymaturamy isz to cusz świemty Ukasz ułożeł po greczyńsku lepij sie wykłada naszo mniło polsko mowo jako "na ziemi pokój ludziom Jego upodobania" nisz jako "na ziemi pokój ludziom dobrej woli".

    Nualesz nie bronie nikomusz strugeć lepszegusz Greka nisz te imprymaturowce i wykładeć jakosz to susznie byndzie po łacimsku, hyclerosku i cygańsku. Emjotys uodpornieł mie na luckie szalęstwo.
  • Gnębą napisal(a):
    romeck napisal(a):
    a w meritumie zostajemy przy kol. losowej interpretacji? :)
    Oczywizda w dalszem ciomgu sie zachwycem gustowno czerwono czapeczko wzmiankowanegusz Kulegi nualesz nie jezdę pawian czy Wjelga Adminisztrancja zaposiadywa imprymatury na tumaczenie Bibliji.
    Święty Hieronim jednak tak.

  • Zaposiadywa żagiew, takoż.
  • Ot I kolejny kamyczek do żabiego ogródka
  • edytowano December 2017
    los napisal(a):
    Święty Hieronim jednak tak.

    A to jusz czeba onym imprymaturom pedzieć isz czemusz sie wychylajo poza świemtegusz Hjeronimusa i czynio zament wew luckiem pogłowiu.

    Mie obomwiomzywa ta gruba ksiomżka zes imprymaturamy nualesz zachencem Wjelgo Adminisztrancje iszby na ten tychmiast obdzieleła swojo wiedzo oćców Palotynów kture te grube ksiomszkie wydajo.

    Pszeca to obużywajonce iszby polskie janioły muwieły prawiesz tosz samo co janioły hycleroskie albosz frąsuskie!
  • edytowano December 2017
    Gnębą napisal(a):
    ,,,Mie obomwiomzywa ta gruba ksiomżka zes imprymaturamy...
    Jeśli kolega katolik, to się całkiem-i-trochę myli.
    Gdyż-albowiem-na-pewno religia chrześcijańska (kościół katolicki) NIE JEST religią księgi (nawet z imprimaturem).

    chcę zacytować punkt 10. z katechizmu
    (Katechizm rzymsko-katolicki podług Ks. J. Deharbe T. J. dla szkół ludowych. We Lwowie. NAKŁADEM ZAKŁADU NARODOWEGO IMIENIA OSSOLIŃSKICH. 1885, ss. 65-73. )
    ale żeby nie wyrwać z kontekstu podam od 1.
    1. P. Jak nazywa się wiara, którą wyznajemy?
    O. Wiara, którą wyznajemy, nazywa się chrze­ścijańsko-katolicką.

    2. P. Dlaczego nazywamy się chrześcijanami-katolikami?
    O. Nazywamy się chrześcijanami-katolikami dla­tego, że jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w to wszystko, co Bóg objawił, a przez Kościół katolicki do wierzenia podaje.

    3. P. A czy są chrześcijanie, którzy nie są katolikami?
    O. Są tacy chrześcijanie. Są oni chrześcijanami, bo są ochrzczeni, ale nie są katolikami, bo nie wierzą w to wszystko, co Bóg objawił, a czego Kościół katolicki naucza.

    4. P. Cóż więc znaczy wierzyć po chrze­ścijańsko-katolicku?
    O. Wierzyć po chrześcijańsko-katolicku znaczy, uznawać za niewątpliwą prawdę to wszystko, co Bóg objawił i przez Kościół katolicki do wierzenia podaje.

    5. P. Czy można wierzyć po chrześcijańsko-katolicku bez pomocy Bożej?
    O. Nie można; bo chociaż możemy nauczyć się tego, w co powinniśmy wierzyć, jednak Bóg tylko może sprawić, abyśmy to za prawdę uznawali.

    6. P. Czy Bóg daje nam tę pomoc?
    O. Bóg daje nam tę pomoc, bo: 1) łaską swoją oświeca nasz rozum i pobudza wolę, abyśmy uznawali za prawdę wszystko, co objawił; 2) On daje nam też na chrzcie świętym cnotę wiary, abyśmy byli skłonni wierzyć zawsze po chrześcijańsko-katolicku.

    7. P. Więc cóż jest cnota wiary?
    O. Cnota wiary jest cnotą, od Boga daną, która nas skłania, że uznajemy stanowczo za pra­wdę wszystko, co Bóg objawił i przez Ko­ściół katolicki do wierzenia podaje.

    8. P. Dlaczego powinniśmy uznawać za prawdę wszystko, co Bóg objawił?
    O. Powinniśmy uznawać za prawdę wszystko, co Bóg objawił, ponieważ On jako najmędr­szy nie może błądzić, a jako najprawdziwszy nie może nas w błąd wprowadzać.

    9. P. Co oznaczają te wyrazy: "wszystko, co Bóg objawił"?
    O. One oznaczają wszystkie nauki, które Bóg dla naszego zbawienia ogłosił, najpierw przez Patriarchów i Proroków, a w końcu przez Syna swego, Jezusa Chrystusa i przez Apo­stołów.

    10. P. Jakim sposobem przechowało się do naszych czasów to wszystko, co Bóg objawił?
    O. To wszystko, co Bóg objawił, przechowało się do naszych czasów częścią pisemnie, czę­ścią ustnie;
    pisemnie przez Pismo święte czyli Biblię,
    ustnie przez podanie czyli Tradycję.


    Na "ustnie" imprimatura niet (w każdym razie nie słychać!).
    Cza wierzyć, że biskup, a nawet sam papież, nie heretyk kiedy otwiera paszczę.


    edit:
    O! i jeszcze dwa punkta uzupełniającą:
    17. P. Czy wystarcza wierzyć tylko w to, co się znajduje w Piśmie świętym?
    O. Nie wystarcza; powinniśmy także wierzyć w Tradycję czyli podanie, to jest w te pra­wdy objawione, które Apostołowie ogłaszali, lecz ich nie spisali.

    18. P. Dlaczego powinniśmy wierzyć tak samo w podanie, jak i w to, co znaj­duje się w Piśmie świętym?
    O. Ponieważ podanie równie jest objawione przez Boga, jak to, co znajduje się w Piśmie świętym. Dlatego upominał św. Paweł pierwszych chrześcijan: "Stójcie bracia, a trzymajcie podania, którycheście się nauczyli czy to przez mowę, czy też przez list nasz" (II do Tess. 2, 14).


  • romeck napisal(a):
    Na "ustnie" imprimatura niet (w każdym razie nie słychać!).
    Może dlatego, że imprimatur znaczy "niech zostanie wydrukowane."

  • romeck napisal(a):
    Gdyż-albowiem-na-pewno religia chrześcijańska (kościół katolicki) NIE JEST religią księgi (nawet z imprimaturem).
    Susznie Kulega napiseł alesz pod złem adresem.

    To nie ja założełem ten wywłąd zes poruwnywaniem na własne renkie pjerdyliona waryjantów tumaczeń bimblijnych dzie ino czeba jeszcze japąskiego i cygańskiego.

    To nie ja pisełem zes sugenstio isz czeba literalno suwko po suwku czyteć Biblie, gdysz albowię "ani jedno słowo nie jest w niej przypadkowe".

    To nie ja wewkącu nasolełem skrypture i jeszcze spiepszełem jo do smaku iszby wykazeć jakosz to byndzie susznie wypedzieć cuśtam cuśtam wew naszy mniłej polskiej mowie.

    Ja ino pszypomniełem co mie wew tyj kwenstii muwi swojo powago Kościuł Katolicki i cusz mie On podetyka do czytania wew mniłej polskiej mowie, kiedysz zechcem se poczyteć.

    Powturze: powołełem sie na POWAGIE KOŚCIOŁA! To pszeca znaczo te "szyskie imprymatury".

    Podobniesz beło zes kwenstio, kiedysz kilkusz Kulegów upiereło sie isz literalno stoja wew Ksiemdze isz Pan Jezus deł okup "za wielu" a nie za szyskich.

    Wtedysz zacycełem (i to zes Kulegowej linki) ponkt drugi, dzie znowusz powago Kościoła jezd napisano inaczy:
    2. Nie ma żadnych wątpliwości dotyczących ważności mszy, które celebrowane były zgodnie z porządkiem zaaprobowanego brzemienia i zawierały ekwiwalent „za wszystkich”, co Kongregacja ds. Kultu Bożego już stwierdziła (1974). Brzmienie „za wszystkich” jest bez wątpienia zgodne z prawidłowa interpretacją zamiaru naszego Pana, jak to jest wyrażone w tekście. Jest to dogmat wiary, że Chrystus za wszystkich mężczyzn i kobiety umarł na krzyżu.
    Czelisz nie Ksiemga, dzie stoi "za wielu", alesz powaga Kościoła, kturen sformał dogmatus "Chrystus za WSZYSTKICH mężczyzn i kobiety umarł na krzyżu"

    I znowusz nie solenie skryptury własno solniczko zes nalepko świemty Hjeronimus, ino pszyjemcie tegusz co Kościuł swojo powago podawa jakosz prawidłowo interpretamcje!

    Tera jusz opświecełem Kulegie isz u mie Powaga Kościoła ważniejszo jezd od ksiomżki i jej literków? Totysz ino takich literków czytem jakosz obowiomzajoncych, kture mie Kościuł swojo powago do czytania podaje oraz takosz je pszyjmywam jakosz Kościuł je interpretywa.

    Jak podaje isz lepij byndzie mie czyteć wew mniłej polskiej mowie "pokój ludziom Jego upodobania" nisz "pokój ludziom dobrej woli" to takosz czytem. Chocieżby pszeciw beły literki świemtego Hjeronimusa.

    Albowię faktyczno religia katolicka NIE JEST religio Ksiemgi, nawet Ksiemgi świemtego Hjeronimusa, bo nie jezd Hjeronimus nad Powagie Kościoła.

    Amę.
  • A swojo szoso to troszkie zabawno isz abysz mie pryncypalno pouczeć isz relimgia katolicka nie stoja na ksiomszkach zes imprymaturamy powoływa sie Kulega na inszo ksiomszkie, i pewno tysz zes imprymaturem :))
  • Gnębą napisal(a):
    A swojo szoso to troszkie zabawno isz abysz mie pryncypalno pouczeć isz relimgia katolicka nie stoja na ksiomszkach zes imprymaturamy powoływa sie Kulega na inszo ksiomszkie, i pewno tysz zes imprymaturem :))
    :))

    ===
    a mój długi poprzedni wpis był bardziej "w temacie" niż "do kolegi"... :)
  • A w kimże ma Pan Bóg upodobanie jeśli nie w ludziach dobrej woli? A czy jest do wyobrażenia, aby w ludziach dobrej woli upodobania nie miał?
    Wiara z łaski jest dana i bardziej się ją sercem poznaje niż umysłem. Tak więc autorytet językoznawców jest w tej materii mocno wątpliwy chociaż są oni przydatni.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.