Jadwiga Emilewicz ministrem przedsiębiorczości i technologii

loslos
edytowano January 9 w Forum ogólne
«13

Komentarz

  • Minister Oszczędności,
    Minister Dobroczynności,
    Minister d/s Dobrego Samopoczucia (ale żeby ludziom nie było za dobrze, to może tylko Pełnomocnik Rządu?),
    ....
    oooo, mam, dokładnie jak u futurystów i orłelystów:
    Ministerstwo Pomyślności (Departament Zadowolenia, Sekcja Wdrożeń Rozwiązań Obowiązkowych).
  • A miał być minister ds. smogu i cóż?
  • loslos
    edytowano January 9
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
  • los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
    Dopsze, czym się zatem będzie zajmował podczas premierostwa?
  • edytowano January 9
    a nie ma? plątał się w tle sali kolumnowej

    wiceminister ds. smoku

    przedsiębiorczość i technologia = PiT

    minister PiT
  • Filioquist napisal(a):

    minister PiT
    PiT-olenia, ale to MM raczej powinien być.
  • nie ma w was mniości
    i sprawiedliwojści społecznyj, jak mówił bp Bednorz
  • we Francji mógł być Sarkozi, a w jUKeju D'Israeli premierem i państwa te się nie zawaliły
    a tu takie ajwaj o PMM.

  • los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
    Kurwa mać!
    Jakie to smutne- robi imponujące wrażenie na wpływowych ludziach, a nam, szaraczkom, wygląda na gościa ligę niżej od domokrążcy z garnkami.
    Co się z tymi ludźmi porobiło? Ewidentnie przestali się modlić i chodzić do kościoła...
  • los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi.
    Czelisz znowusz ino dupa do podziwienia? A co zes kamienamy?

  • to inny wieszcz Gnębonie - Sienkiewicz
  • Przecież to nowa nazwa dawnego ministerstwa gospodarki.
  • qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
    Kurwa mać!
    Jakie to smutne- robi imponujące wrażenie na wpływowych ludziach, a nam, szaraczkom, wygląda na gościa ligę niżej od domokrążcy z garnkami.
    Co się z tymi ludźmi porobiło? Ewidentnie przestali się modlić i chodzić do kościoła...
    Miałem dobre zdanie o panu Mateuszu, póki nie spojrzałem na niego profesjonalnymi oczami.
  • Przestrzegam przed niedocenianiem pana Mateuszka. To jest człowiek bardzo inteligentny i pracowity.
    Jadzia też spoko laska jest.
    Do tej pory była wickiem, toji teraz awansowała na ministra. Trzeba by popatrzeć, czy aby zakres obowiązków ma ten sam, czy też coś do niego doczepili.
    Osobiście jednak żałuję, że Łukaszowi nie dali tytułu Minister Zdrowia, Szczęścia i Pomyślności.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Przestrzegam przed niedocenianiem pana Mateuszka. To jest człowiek bardzo inteligentny i pracowity.
    Zgadza się. Jak Donald Tusk.

  • 7dmy napisal(a):
    Przecież to nowa nazwa dawnego ministerstwa gospodarki.
    ooo, czyli jak ministerstwa nie będzie, to i gospodarki także?
  • DMC napisal(a):
    los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
    Dopsze, czym się zatem będzie zajmował podczas premierostwa?
    No przeca napisane jak wół czym? "Robieniem dobrego wrażenia na wpływowych ludziach." Zaczął z kopyta - zaraz po rekonstrukcji pojechał do Junckera, a po nominacji do Orbana. Nowego od MSZ posyła do Bułgarii, aby wstrzymanie się od głosu w sprawie sankcji na Polskę w RE uzyskać, bo Bułgaria za słaba aby głosować przeciw. Ma nas dowieźć minimalnym kosztem do kilku wyborów: samorządowych, parlamentarnych, do PE i nowej KE. Ma to zrobić pomimo kontynuacji i realizacji już uchwalonych reform - szczególnie sądownictwa i potem mediów. Ma uspokoić "rynki" i zachęcać inwestorów zagranicznych do polskich obligacji i di inwestycji bezpośrednich. Sam los przyznaje że ma do tego kwalifikacje.
  • qiz napisal(a):
    7dmy napisal(a):
    Przecież to nowa nazwa dawnego ministerstwa gospodarki.
    ooo, czyli jak ministerstwa nie będzie, to i gospodarki także?
    Hehe.

    http://www.fronda.pl/forum/oszolomka-jakubiak-i-ekonomia-z-kosmosu,15748.html
  • los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
    Kurwa mać!
    Jakie to smutne- robi imponujące wrażenie na wpływowych ludziach, a nam, szaraczkom, wygląda na gościa ligę niżej od domokrążcy z garnkami.
    Co się z tymi ludźmi porobiło? Ewidentnie przestali się modlić i chodzić do kościoła...
    Miałem dobre zdanie o panu Mateuszu, póki nie spojrzałem na niego profesjonalnymi oczami.
    Od początku miałeś złe zdanie o Panu Mateuszu.
  • Jakie znaczenie ma jakie ministerstwa mają nazwy? Może sobie i być ministerswo dlubania w dupie, jeżeli se premier wymyśli jeżeli rząd będzie rządził dobrze. A żeby to ocenić bez narażenia się na śmieszność musimy zaczekać pół roku.
  • raste napisal(a):
    los napisal(a):
    qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    Niech to ja powiem jako pierwszy - król jest nagi. Pan Mateusz ma niezwykły talent do robienia dobrego wrażenia na wpływowych ludziach, wspierają go w tym profesjonalni i sowicie opłaceni pomocnicy i... tyle. Facet nie ma bladego pojęcia, co to jest państwo, nie rozeznaje się w jego funkcjach, nie jest tym tematem ani trochę zainteresowany. Z każdym dniem dostrzeżemy coraz więcej symptomów tego stanu rzeczy.
    Kurwa mać!
    Jakie to smutne- robi imponujące wrażenie na wpływowych ludziach, a nam, szaraczkom, wygląda na gościa ligę niżej od domokrążcy z garnkami.
    Co się z tymi ludźmi porobiło? Ewidentnie przestali się modlić i chodzić do kościoła...
    Miałem dobre zdanie o panu Mateuszu, póki nie spojrzałem na niego profesjonalnymi oczami.
    Od początku miałeś złe zdanie o Panu Mateuszu.
    Od początku czyli od momentu, kiedy usłyszeliście o istnieniu osoby. Moja wiedza jest kilka/kilkanaście lat wcześniejsza.
  • zobaczymy jak będzie... nazwy ministerstw- ogólnie świat wpada w Idiotokrację i za pare lat pewnie powstanie Ministerstwo LOLu czy XD
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    zobaczymy jak będzie... nazwy ministerstw- ogólnie świat wpada w Idiotokrację i za pare lat pewnie powstanie Ministerstwo LOLu czy XD
    są dwa wzorce, oba z pop-kultury
    Monty Python z jego ministerstwem
    oraz inny Brytol - Orwell (a może on jakiś Ir? Irre? znaczy IRRlandczyk?)) w swoim wielkopomnym dziele
  • Angol, ale z irlandzką żoną.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    zobaczymy jak będzie... nazwy ministerstw- ogólnie świat wpada w Idiotokrację i za pare lat pewnie powstanie Ministerstwo LOLu czy XD
    Ministerstwo LOLkontentu
  • Ministerstwo wielkich planów, Ministerstwo slajdów i reszta to dodatek
  • Wizje i plany, a więc i slajdy z wizjami i planami, maja sens i wagę jeśli ludzie w nie uwierzą i postępują zgodnie, albo wbrew, nim.
  • najważniejsze jak będą mówić w TVPitepe, internety mozna zablokować, Chiny pokazały że można, to w ramach jedwabnego Szlaku przekażą nouhou. a jak trza będzie, to wprowadzi się nowy alfabet
  • edytowano January 10
    @Rafał
    Ludzkość od niepamiętnych czasów darzyła szacunkiem rozmaitych Jackowskich i Wróżbitów Maciejów.
    Skoro skłonność do hazardu można instytucjonalizować (totolotek) z korzyścią dla państwa, to Ministerstwo Prekognicji, Antycypacji i Dywinacji byłoby podobnym sukcesem w sferze zaglądania w przyszłość.

    @christoph
    W TVP mają Petepa, który w ramach pobierania pensji dyra może nauczyć swojego pracodawcę jak się odcina i likwiduje balast zaszłości w imię lepszego jutra.
  • no tak czasem wystarczy wyciągnąć wtyczkę
  • randolph napisal(a):
    @Rafał
    Ludzkość od niepamiętnych czasów darzyła szacunkiem rozmaitych Jackowskich i Wróżbitów Maciejów.
    Skoro skłonność do hazardu można instytucjonalizować (totolotek) z korzyścią dla państwa, to Ministerstwo Prekognicji, Antycypacji i Dywinacji byłoby podobnym sukcesem w sferze zaglądania w przyszłość.

    @christoph
    W TVP mają Petepa, który w ramach pobierania pensji dyra może nauczyć swojego pracodawcę jak się odcina i likwiduje balast zaszłości w imię lepszego jutra.
    Triumf realu nad virtualem.
  • To ilu członków rządu było w UW lub okolicach?
  • A czemu ona taka zła? Poza tym, że z Porozumienia.
  • Nie wiem kto ona ale nazwa ministerstwa jest potiomkinowska.
  • Tymczasem ksiądz Lemański przywala Ministrowi Zdrowia Szczęścia i Pomyślności:

    ,,Fajne zdjęcie. Sporo mówi. No i ten podpis o deklaracji wiary. Gdyby to zdjęcie wywiesić w szpitalach i przychodniach, niektórzy chorzy wyzdrowieliby na sam widok'' - napisał Lemański. (...)
    ,,Już sobie wyobrażam podwyżki dla kapelanów i dotacje na kaplice szpitalne. Różaniec zamiast śniadania. Pielgrzymka wokół szpitala w ramach rehabilitacji. Naturalne porody. Ziołoterapia wspomagana naprotechnologią. Z Białorusi i z Ukrainy sprowadzimy "babki szeptuchy". Ja nie lekarz, Pan Bóg lekarz, ciebie boli.....''
    http://www.fronda.pl/a/szok-lemanski-atakuje-ministra-za-deklaracje-wiary,105075.html

    Jak na klechę to gruba jazda, se pedzmy. Do tej pory myślałem, że takie nry to to tylko Jan Rem.
  • edytowano January 10
    zdobyła doświadczenie jako dyr. Muzeum PRL w Nowej Hucie
  • Czyli jest dobrze przygotowana.
  • los napisal(a):
    Nie wiem kto ona ale nazwa ministerstwa jest potiomkinowska.
    Fakt ;)
  • Pszeciembiorczoś zes pelerelu, pałer zes pałer pojta.....

    Dziesz sie choweć?
  • edytowano January 10
    Dyzio_znowu napisal(a):
    randolph napisal(a):
    @Rafa
    @christoph
    Skoro skłonność do hazardu można instytucjonalizować (totolotek) z korzyścią dla państwa, to Ministerstwo Prekognicji, Antycypacji i Dywinacji byłoby podobnym sukcesem w sferze zaglądania w przyszłość.
    Proponuje ministerstwo propinacji

  • Gnębą napisal(a):
    Pszeciembiorczoś zes pelerelu, pałer zes pałer pojta.....

    Dziesz sie choweć?
    Trzeba było być przedsiebiorczym żeby w PRL przeżyć
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tymczasem ksiądz Lemański przywala Ministrowi Zdrowia Szczęścia i Pomyślności:

    ,,Fajne zdjęcie. Sporo mówi. No i ten podpis o deklaracji wiary. Gdyby to zdjęcie wywiesić w szpitalach i przychodniach, niektórzy chorzy wyzdrowieliby na sam widok'' - napisał Lemański. (...)
    ,,Już sobie wyobrażam podwyżki dla kapelanów i dotacje na kaplice szpitalne. Różaniec zamiast śniadania. Pielgrzymka wokół szpitala w ramach rehabilitacji. Naturalne porody. Ziołoterapia wspomagana naprotechnologią. Z Białorusi i z Ukrainy sprowadzimy "babki szeptuchy". Ja nie lekarz, Pan Bóg lekarz, ciebie boli.....''
    http://www.fronda.pl/a/szok-lemanski-atakuje-ministra-za-deklaracje-wiary,105075.html

    Jak na klechę to gruba jazda, se pedzmy. Do tej pory myślałem, że takie nry to to tylko Jan Rem.
    Może pisuje u Kibica, tyle że pod pseudonimem?
  • edytowano January 10
    Filioquist napisal(a):
    zdobyła doświadczenie jako dyr. Muzeum PRL w Nowej Hucie
    Stare graty pozbierac i ludzi przekonac, zeby za ich ogladanie placili. No nie jest to pomyslowe i przedsiebiorcze?
  • A przede wszystkiem - przydatne w nowej funkcji.
  • Joj, jaki pinkny tekst pani ministry znalazłem http://www.rp.pl/artykul/1104871-Wojna-smolenska.html

    Wklejam w całości, by nie zginął

    Po czterech latach od katastrofy pod Smoleńskiem nadal niewiele o niej wiemy. Rządzący zakpili sobie z nas, nie próbując nawet wyjaśnić, co się stało 10 kwietnia 2010 roku. Nie ma w nich determinacji równej tej, z jaką ostatnio poszukiwano wraku samolotu malezyjskich linii lotniczych. Ale to nie dziwi już nikogo, ponieważ żadna ze stron nie jest zainteresowana wyjaśnieniem tragedii. Dwie największe partie na konflikcie budują swoją polityczną tożsamość. Program PiS i PO sprowadza się do jednego postulatu – zniszczyć przeciwnika. Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego to może ostatnia szansa wymiany rządzących nami od 25 lat elit.
    PARTYJNE LATYFUNDIA
    10 kwietnia pod Smoleńskiem zginęła znakomita część polskiej elity politycznej. Nie spod jednego znaku, ale elity Rzeczypospolitej. Po chwili namysłu i zjednoczenia nad grobami, po słowach Moniki Olejnik przy trumnach pary prezydenckiej dwóch harcowników przestraszyło się porozumienia narodowego i rozpoczęło nowy etap wojny podjazdowej. Zamiast zgody co do spraw zasadniczych – wyjaśnienia katastrofy, naprawy instytucji, ustalenia priorytetów w polityce zagranicznej – mamy jałowe spory i licytację na inwektywy. Obóz rządzący, drażniąc opozycję arogancją, serwuje obietnicę „normalności". Zgodnie z nią można obrażać polskich generałów, natrząsać się z tragedii ludzkich, nie dbać o procedury, bo i tak przecież wiemy, że to błąd pilotów był przyczyną katastrofy. To diagnoza „normalsów". Dla nich niedokończona historia pozwala się szlachetnie różnić od rozjuszonego, rzucającego na oślep oskarżenia przeciwnika. Jest normalnie, estetycznie, czyli europejsko – mówi nam codziennie premier Tusk. Za to nas wybierajcie. PiS zaś potrzebuje stanu bez odpowiedzi, ponieważ to jedyne paliwo programowe, jakie posiada. Smoleńsk jest początkiem i końcem politycznej historii PiS. Wszelkie próby merytorycznej debaty nie przynoszą spektakularnych efektów sondażowych. Awantura wokół zespołu Macierewicza cementuje i mobilizuje betonowy elektorat. Donald Tusk i Jarosław Kaczyński w imię swoich prywatnych interesów rozpoczęli niszczycielską wojnę polsko-polską, podsycając waśnie i rozbijając wspólnotę. To oni ponoszą odpowiedzialność za przerwanie ciszy i zgody narodowej. To oni odarli nas z przekonania, że katastrofa jest sprawą państwową, nie partyjną, a ofiary reprezentowały nas wszystkich. Prezydent, ministrowie, generałowie byli urzędnikami Rzeczypospolitej – nie funkcjonariuszami partyjnymi. Przekonanie to rozbili obaj liderzy, fundując nam – jak w Rzeczypospolitej szlacheckiej – dwie magnackie koterie, które nie obumierają, ale stale się reprodukują. Nowi, którzy wchodzą do latyfundiów, imitują starszych. Nie chcą lub nie mogą zaproponować nowej polityki.
    Z ODWRÓCONĄ GŁOWĄ
    10 kwietnia wraz z grupą przyjaciół poszliśmy na mszę świętą do katedry wawelskiej. Poranną, bez tłumów. Po mszy chcieliśmy złożyć kwiaty na grobie pary prezydenckiej. Pod Wieżą Srebrnych Dzwonów spotkaliśmy lokalnych działaczy PiS, wśród nich także znajomych z czasów przedpolitycznych. Na nasz widok odwracali głowy. Zamiast radości z doświadczenia wspólnoty, uznania, że są sprawy, które nas łączą – były zacięte twarze. Znowu tożsamość partyjna wyprzedziła narodową. W rządzącej Platformie nie ma determinacji równej tej, z jaką poszukiwano wraku samolotu malezyjskich linii lotniczych Katastrofa smoleńska obnażyła słabość państwa i jego instytucji. Przygotowanie tamtej wizyty, złamane procedury, rosyjscy kontrolerzy lotu z drewnianej budy bez odpowiedniego oprzyrządowania sprowadzający najważniejszy polski lot to symbole słabego państwa. Tragiczna lekcja smoleńska to lekcja o potrzebie silnego państwa. Tylko silne państwo jest bowiem gwarantem bezpieczeństwa, warunkiem realizacji dobra wspólnego. Po latach rządów „normalsów" i „zmutowanych" mamy Polskę, w której wykopano rowy, zniszczono wspólnotę i nie napisano żadnego poważnego projektu politycznego. Konflikt tych dwóch obozów nie pozwala dziś rozwiązać żadnego realnego problemu. Sytuacja rodzin, samorząd, Sejm, Parlament Europejski – wszędzie tam zamiast współpracy mamy bezsensowny konflikt dwóch plemion, który dawno już wykroczył poza ramy politycznej rywalizacji. To walka na śmierć i życie. Jedynym planem rządów Donalda Tuska jest niedopuszczenie PiS do władzy. Program Jarosława Kaczyńskiego ogranicza się do postulatu postawienia Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu. Dwie partie stworzyły niszczący dla Polski sojusz. Ich jedynym planem jest walka z drugim obozem, a nie lepsza Polska.
    CZAS ZEJŚĆ ZE SCENY
    Wniosek, jaki wyciągamy ze Smoleńska, to konieczność odbudowy silnego, sprawnego państwa. Państwa, w którym jasne procedury i przejrzyste zasady chronią przed bezmyślnymi zachowaniami, przed bylejakością. Bilans ostatnich lat dowodzi, że ciągle gramy poniżej swoich możliwości. Cieszymy się z kilku nowych autostrad, zielonych trawników czy placów zabaw, zrealizowanych za pieniądze pochodzące z europejskich dotacji. To nie są jednak osiągnięcia na miarę oczekiwań i możliwości Polaków. Zakonserwowany polityczny układ Tusk–Kaczyński nie jest w stanie zaproponować programu drugiej prędkości na najbliższą dekadę. Nowe cele mogą wyznaczyć nowe elity, a o ich kształcie przesądzą najpewniej zbliżające się wybory. Na scenę może wejść nowe pokolenie polityków, którzy wyrastają z innych niż wypalone PO–PiS-owe środowiska. Uruchomiona jesienią ubiegłego roku inicjatywa społeczna „Godzina dla Polski" pokazała, że setki młodych Polaków starają się pracować na rzecz dobra wspólnego pomimo bylejakości państwa. Mają doświadczenie, wiedzę i zasady, którymi kierują się w codziennej pracy. Są gotowi wziąć odpowiedzialność i bez kompleksów budować silne państwo. Chcą dyskutować o pomysłach na armię, o unii bankowej, o budżecie partycypacyjnym – nie o cechach osobowościowych przeciwników politycznych, bo państwo dla nich to nie kozetka w gabinecie psychoterapii. Niedługo będziemy świętować 25. rocznicę wyborów 4 czerwca. Zapominamy o tym, że bohaterowie tamtych wydarzeń wciąż są architektami polskiej sceny politycznej. Po 25 latach na scenie pozostają Donald Tusk, Jarosław Kaczyński czy Leszek Miller. Dzisiaj jednak muszą się zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Demografia, emigracja, procesy integracyjne w Europie, bezrobocie – na te pytania politycy, którzy siedzieli przy Okrągłym Stole, nie mają już odpowiedzi. Ćwierćwiecze w życiu publicznym to czas, po którym należy schodzić ze sceny, a nie rozdawać na niej role. Dziś dziękujemy im za wolność i zapraszamy na zasłużony odpoczynek.

    Nie wiem jak wy ale ja nie jestem w stanie poprzeć rządu z tą panią. To fizyczna niemożliwość.
  • Kłakówek nie wypluwa z siebie innych politycznych person, się obawiam.
  • erka napisal(a):
    A czemu ona taka zła? Poza tym, że z Porozumienia.
    Smoleńsk jest początkiem i końcem politycznej historii PiS. Wszelkie próby merytorycznej debaty nie przynoszą spektakularnych efektów sondażowych. Awantura wokół zespołu Macierewicza cementuje i mobilizuje betonowy elektorat. Donald Tusk i Jarosław Kaczyński w imię swoich prywatnych interesów rozpoczęli niszczycielską wojnę polsko-polską, podsycając waśnie i rozbijając wspólnotę. To oni ponoszą odpowiedzialność za przerwanie ciszy i zgody narodowej. To oni odarli nas z przekonania, że katastrofa jest sprawą państwową, nie partyjną, a ofiary reprezentowały nas wszystkich.
    [...]
    Dwie partie stworzyły niszczący dla Polski sojusz. Ich jedynym planem jest walka z drugim obozem, a nie lepsza Polska
    rok 2014
    https://wpolityce.pl/polityka/376225-ludzie-sie-zmieniaja-internet-pamieta-czy-nowa-minister-skorygowala-zdanie-ws-wojny-smolenskiej-kilka-pytan-do-jadwigi-emilewicz
  • edytowano January 12
    Członkini Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa, prywatnie mistrzyni olimpijska w sztacheciarstwie długodystansowym. Osoba aktywna zawodowo mimo wrodzonej wady wzroku, przez którą widzi wszystko osobno: domostwo, kunia, dźewo i Staśka.

    edit:
    Przeczytałem biogram i se siadłem. Politurek i managier kultury - ministrem przedsiębiorczości ji technologii. Pszeesz ta pani nie może i nie ma pojęcia o przedmiocie służby do której ją powołano. Dobra (sic!) Zmiana. Stoi za nią Gowin czy bardziej Blob?
  • -Nie wiem jak wy ale ja nie jestem w stanie poprzeć rządu z tą panią. To fizyczna niemożliwość.-

    A z Streżyńską,
    ("nie zgadzam się z niektórymi rozwiązaniami rządu PiS" )
    z Gowinem renegatem
    a wcześniej z Giertychem?
    Z Sikorskim?

    Znam kilka co najmniej osób, które takie stanowisko, jak pani minister, obrały i są całkiem zadowolone z siebie. No może Olejnikowej nie przywołują jak ducha...

    Obawiam sie, że wiele jeszcze podobnej strawy przyjdzie nam zjeść. Inaczej nie będzie. Może za to być znacznie gorzej, bez PiS.
  • Widać trza zacząć pościć, a nie żreć byle co.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.