Akcja ratownicza na Nanga Parbat

edytowano January 27 w Forum ogólne
„To już kolejna noc na tej wysokości”
26.01.2018, 17:30

Akcja ratunkowa dla uwięzionych pod szczytem Nanga Parbat Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol rozpocznie się w sobotę rano. Czwórka polskich himalaistów dwoma śmigłowcami wyruszy na pomoc spod K2. Akcja ma być prowadzono etapami, ponieważ potwierdziły się informacje, że Francuzka podjęła próbę samodzielnego zejścia.
Druga baza pod K2 gotowa. Narodowa wyprawa jest już na wysokości 6300 m


Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz, którzy w czwartek utknęli pod szczytem Nanga Parbat, na wysokości ok. 7400 m, potrzebują pilnie pomocy.

Tomasz Mackiewicz jest w złym stanie; ma odmrożenia, cierpi na tzw. śnieżną ślepotę, czyli oparzenie spojówki wywołane promieniowaniem słonecznym. – To już jest kolejna noc na tej wysokości, ma problemy z widzeniem – powiedziała Telewizji Polskiej żona himalaisty. – Nie mają zapasów jedzenia. Akcja jest utrudniona, ale jest nadzieja – podsumowała Anna Solska.

Potwierdziły się informacje, że Elisabeth Revol podjęła próbę zejścia bez towarzysza. Początkowo informowano, że zmieniła zdanie i postanowiła czekać z nim na pomoc.
Wcześniej napływały też informacje, że przyjaciele negocjują z prywatną firmą pakistańską wysłanie śmigłowca jeszcze w piątek. W grę wchodziłby raczej zrzut jedzenia niż przerzut 4 himalaistów polskiej wyprawy na K2. Szwagierka himalaisty Małgorzata Sulikowska informowała o zbiórce pieniędzy na akcję ratunkową m.in. na portalu zrzutka.pl

Oficjalnie początek akcji ratunkowej ustalono na na sobotę rano. W piątek na miejscu panowały trudne warunki pogodowe, m.in. silny wiatr. – Jutro (w sobotę - PAP) z samego rana wylatują dwa helikoptery z bazy pod K2. Sprzęt + czwórka himalaistów: Adam Bielecki, Piotr Tomala, Jarek Botor i Marek Chmielarski. Helikoptery mają zabrać himalaistów pod ścianę Nanga Parbat, aby rozpoczęli akcję ratunkową – napisano w komunikacie.
Akcja ratunkowa jest koordynowana przez ambasady Francji i Polski. Jak podał ok. godz. 9 w piątek szef programu Polski Himalaizm Zimowy Janusz Majer, w zespole koordynującym jest również Robert Szymczak - lekarz wysokogórski, himalaista.
Wcześniej w piątek informowano również, że w internecie prowadzona jest zbiórka pieniędzy, która miałaby dać gwarancje armii pakistańskiej sfinansowania lotu helikopterem po himalaistów w potrzebie. Minister sportu i turystyki Witold Bańka informował z kolei na Twitterze, że MSZ wyraziło zgodę na pokrycie kosztów akcji ratunkowej na Nanga Parbat i dało gwarancje finansowe. „Wojsko pakistańskie szykuje akcję ratunkową na Nanga Parbat” – napisał minister.

MSZ poinformowało, że minister Jacek Czaputowicz zorganizował wsparcie akcji ratunkowej w trybie pilnym.

W polskiej bazie pod K2 zdecydowano, że czterech himalaistów tej wyprawy (wyposażonych w sprzęt ratowniczy i tlen) poleci helikopterem z bazy pod K2 na akcję ratunkową pod Nanga Parbat. Himalaista Adam Bielecki napisał na Twitterze, że pomoc jest w drodze.

„Naga Góra” była przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą ośmiotysięczników. Pierwszego o tej porze roku wejścia na Nangę Parbat dokonali 26 lutego 2016 r. Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali i Hiszpan Alex Txikon.

Głównym zagrożeniem podczas wspinaczki wysokogórskiej jest choroba wysokościowa, czyli niedotlenienie organizmu, którego objawy mogą się pojawić już powyżej 2,5-3 tys. m wysokości. – Ekstremalne warunki zaczynają się powyżej 5-5,5 tys. m, a od 7,9 tys. m panuje tzw. „strefa śmierci” - powiedział dr Patryk Krzyżak z pracowni Zaburzeń Rytmu Serca Szpitala Bielańskiego w Warszawie.
Najbardziej niebezpieczne jest zejście ze szczytu, gdyż organizm jest mocno wyeksploatowany podczas wspinaczki. Himalaista musi zatem dobrze ocenić, czy będzie go stać nie tylko na wejście na szczyt, ale również na powrót. Nie może również zbyt długo przebywać na samym szczycie.
===================================================

Za Tomasza, Elisabeth i ratowników, żeby szczęśliwie wrócili do domu: +++
«13456

Komentarz

  • Wieje wiatr, temp -60 st. może dojść do -70 st.
    Najpierw mają się skupić na znalezieniu Francuzki, potem Tomasza. Dojście do Tomasza może zająć dobę...
    Kolejnym problemem jest to, że dwójka wspinała się w stylu alpejskim. - Czyli nie zakładali lin poręczowych, idąc do góry. Natomiast potrzeba ich do ewakuacji rannego. Ratownicy będą musieli je zakładać - tłumaczy Michalski. Dodaje, że w zimie na takich wysokościach jest paradoksalnie mało śniegu, ponieważ wywiewa go wiatr. Zostaje twardy lód, w który trudno cokolwiek wbić....
    Fatalnie.
  • Siostra Mackiewicza mówi: jeśli Tomek przeżyje to będzie cud.
    image
    foto sprzed 2 dni.
  • On zachorował na tą Nangę, parę lat temu twierdził, że daje sobie spokój ale gdzie tam! Myslałem, że po zdobyciu NP w tamtym roku przez Simone Moro i spółkę mu w końcu przejdzie...
  • realnie wygląda to bardzo źle

    - helikoptery nie mogą startować ze względu na złą pogodę
    - gdyby się udało wystartować to są jakieś szanse dotarcia do Francuzki, o ile ta będzie ciągle schodzić
    - dotarcie do Tomka na wysokość 7400 jest praktycznie niemożliwe siłami tylko 4 ratowników
  • +

    To było do przewidzenia!
  • edytowano January 27
    Gdyby dotarli wprost z helikoptera do Tomka na 7300 to byłby to większy wyczyn niż zdobycie K2. Większość ostatnich wypraw zimowych na NP przez 4 miesiące nie mogła dojść wyżej. Nawet dojście do 6700 będzie wielkim wyczynem. Ale Urubko i Bielecki to najszybsi himalaisci na świecie.


    Edit- Majer mówi , ze pójdą od podnóża, ktos się powołuje na Bieleckiego, ze spróbują desantu na 6500
    #:-S
  • edytowano January 27
    spot Bieleckiego w czasie prawie rzeczywistym:

    wywaliłem link bo ekipa k2 prosi o zwolnienie łącza
  • Straciłam w tych durnych górach kumpla Andrzeja. Zostawił młodą żonę i dziecko. Sama się wspinałam nieco, i z lekka to rozumiem, ale żeby ciągle drapać się tam, gdzie nie swędzi. Fanatyzm zdobywcy gór to broń zabójcza.
    Niech się temu Tomku uda przeżyć, o co się modlę. +
  • edytowano January 27
    a Paweł Grabowski z FFrondy co spadł z Buczynowej Strażnicy?

    2007. To już 11 lat? A jakby wczoraj:

    http://www.wgorach.com/?id=55276&location=f&msg=1&lang_id=PL
  • W/g francuskiego himalaisty - Tomek i Eli zdobyli szczyt. Dramat zaczął się przy schodzeniu.

    Według nieoficjalnych informacji, Polak ma obrzęk płuc, a być może także mózgu. Zgodnie z tym bardzo złym scenariuszem, Mackiewicz musiałby natychmiast zejść na dół, skorzystać z tlenu i przyjąć leki. Elisabeth Revol jest co najmniej kilkaset metrów niżej od Mackiewicza. Z informacji, które przekazał na Facebooku Pakistan Mountain News wynika, że wszystko ma być z nią w porządku. Miała być widziana przez lornetkę z helikoptera około 6:00 rano. Z kolei Russianclimb.com przekazało, że Elisabeth Revol poinformowała w wiadomości, że ma poważne odmrożenia na palcach lewej stopy.
  • Około 9:00 dotarła do Polski informacja o rozpoczęciu akcji ratunkowej. Helikoptery wyruszyły o 9:40 z Skardu w stronę bazy pod K2. Piloci przetransportują ekipę ratunkową na Nanga Parbat. Dotarcie do poszkodowanych zajmie im przynajmniej dzień. Wielicki zdradził, że na szczycie Nanga Parbat panują bardzo trudne warunki atmosferyczne. Wiatr wieje z prędkością 100 km/h., a temperatura odczuwalna to nawet -60 stopni Celsjusza! - To niebezpieczna wyprawa dla ekipy ratunkowej, ale nie ma innego wyjścia. Prawdopodobnie trzeba się wspinać tą drogą i szukać naszych przyjaciół - powiedział kierownik wyprawy w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Michałem Rodakiem.

    Około godziny 12:50 ekipa ratunkowa dotarła na Nanga Parbat. Wysiedli na wysokości około 4800 - 5000 m.


    . Na facebookowym profilu Pakistan Mountain News około 6:00 pojawiła się informacja, iż partnerka wspinaczkowa Polaka, przetrwała noc i była widziana przez lornetki. - Tomek jest gdzieś na wysokości 7280 metrów, a Revol na 6700, ale już się nie ruszyła. Dostaliśmy komunikat, że ma odmrożone palce u nóg i wydaje mi się, że czeka - powiedział Krzysztof Wielicki.
  • Jarek i Piotrek na 4.850m, Denis i Adam już na 5.500m i idą dalej. Warunki w kuluarze, którym się wspinaja bardzo dobre. Nie wieje. Elizabeth też powoli schodzi w ich kierunku.
  • edytowano January 27
    Czyli ona de facto uratowana. Pytanie: czy Tomasz przeżył noc?
    +++
    I czy przeżyje kolejne 2- 3 dni?
  • Adam i Denis idą b. szybko, są już na wys. 5 900 000m (o 18.40).
    Temp. - 40 st C.
    Będą się wspinać nocą, bo na jutro zapowiadają... burzę śnieżną.



    10 minut temu

    Pilne! Jest łączność z Elisabeth Revol! W SMS-ie wysłanym do swojego partnera wspinaczkowego, Ludovica Giambiasego napisała: Wciąż schodzę, proszę o helikopter na jutro.

    Niestety nie wiemy, na jakiej wysokości znajduje się Eli. Giambiasi informuje na Facebooku, że ewakuacja wszystkich poszkodowanych musi nastąpić do jutra do 11:00, ponieważ nad Nangę nadciąga burza śnieżna. Francuzka zostanie przetransportowana do szpitala w Islamabadzie, celem leczenia odmrożeń, a następnie wróci do ojczyzny.
  • Niesamowici ci ludzie są - dla mnie jest czymś niewyobrażalnym, że można się wspinać w takich warunkach po takiej górze, bez wytchnienia, w nocy...
    Oby się udało uratować Elisabeth i Tomasza.
    +++
  • edytowano January 27
    jeszcze w zimie

    Boże, jak zasypie śniegiem to nic nie uratuje Tomka Mackiewicza(którego i tak szanse na przeżycie himalaiści określają na 0.1 %)

    Gdyby tam byli profesjonalni piloci ratownictwa górskiego i Polacy to desantowaliby na ok. 6500 i podejmowaliby schodzących. Ten Eurocopter co mają jest bardzo dobry, dolatuje nawet do MtEverest!
  • 30 minut temu
    Walka wciąż trwa. Duet Polaków działa w ścianie Kinshofera, znajdują się na wysokości 5907 m n.p.m., co oznacza, że poszli z górą na wojnę.
    +++
  • potrzebny Cud albo historii o zdobyciu szczytu posłuchamy już w tym prawdziwym życiu które oby przed nami wszystkimi
  • "Coś niesamowitego! Bielecki i Urubko dotarli już do Elisabeth Revol! - poinformował Ludovic Giambiasi, przyjaciel Elisabeth."
  • tutaj stream nieobciazający spota:

  • edytowano January 27
    Teraz musza podjąć decyzję co dalej - czy zostawiają Revol 2giemu zespołowi i idą po Tomka czy wracają.
    Czegoś takiego jak ta akcja jak żyję nie widziałem ...

    Sprowadzają ją

    Linia pokazuje , ze schodzą a Ludovic, który miał kontakt z Revol twierdzi , że ruszają po Mackiewicza

    edit: schodzą
  • Zazwyczaj zostawiono himalaistów.
    Ciekawe temat, bardzo....
    https://www.tapatalk.com/groups/pismejker/broad-peak-i-pobocza-t1903.html
  • "Ludovic Gambiasi, partner odnalezionej Revol informuje, że decyzja już zapadła - Bielecki i Urubko ruszają po Mackiewicza!"
  • w obliczu spodziewanej burzy chyba powinni jak najszybciej schodzić
  • Boże, oni tyle już dokonali, nie pozwól żeby to poszło na marne!
  • edytowano January 27
    do tego jest -44Celsjusza- muszą schodzić
  • image

    :((((((((
  • Jedynie słuszna decyzja- choć bardzo bolesna.

    Gdyby poszli byłoby czworo nieżywych.
  • Zazu napisal(a):
    Straciłam w tych durnych górach kumpla Andrzeja. Zostawił młodą żonę i dziecko. Sama się wspinałam nieco, i z lekka to rozumiem, ale żeby ciągle drapać się tam, gdzie nie swędzi. Fanatyzm zdobywcy gór to broń zabójcza.
    Niech się temu Tomku uda przeżyć, o co się modlę. +
    To nie tak. Mackiewicz przeżył życie tak jak chciał. Przecież oni wszyscy liczą się ze śmiercią. Dla niektórych osób osiąganie rzeczy niemożliwych, walka ze sobą, jest ważniejsza od trwania. Są w stanie zapłacić najwyższą cenę i trzeba ich zrozumieć. Mam ogromny szacunek do takich ludzi.
  • "Tomasz Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, a Elisabeth Revol po raz czwarty. Tym razem wyruszyli we dwójkę, podejmując próbę ataku w stylu alpejskim, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach. Utknęli pod kopułą szczytową. Francuzka zachowała więcej sił i zdołała zejść niżej. W godzinach porannych widziano ją przez lornetkę i szanse na jej uratowanie były znacznie większe aniżeli Polaka, który znajdował się na wysokości ok. 7300 metrów, Revol była 600 metrów niżej."

    Czyli ja i góra, walka na gołe klaty. Szczyt zdobyty, ale Mackiewicz raczej zremisuje ...
  • Na Twitterze ktoś napisał, że żona Tomasza prosi o modlitwę. A więc +++ za Tomasza i za rodzinę.
  • Zasnęłam na chwilę, a teraz... tylko płakać.

    Boże, jaka dramatyczna i bolesna decyzja!!!

    Tomek był za wysoko, żeby doczekać ratunku. Bez jedzenia, bez tlenu, w ciężkim stanie.
    Nigdy się nie dowiemy czy dziś jeszcze żył.
  • Eli ma odmrożone ręce i nogi. Czyli sama nie mogłaby już schodzić.
    . " zejście, w ogromnym zmęczeniu, z półprzytomną Eli, po tej samej morderczej ścianie, w nocy, mróz nadal minus 45..."

    Ekstremalnie wyczerpujące zejście, w dodatku nocą.
    +++
  • 2015 rok. Mackiewicz opowiada o ataku na szczyt Nanga Parbat.
  • Czyli już wtedy cudem przeżył. Z rozmowy wynika, że się przestraszył, że przemyślał sprawy. Powiedzcie mi jedną rzecz, jak to nie miał ubezpieczenia ? To jakaś gigantyczna kasa, czy on na pustka się bujał po tych górach. A to da się tak ?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.