Fiona pokaż pazurki czyli kiedy to się stało?

Ależ skądże znowu, jestem w jak najlepszych stosunkach z panią premier Szydło! Na jutro jesteśmy zresztą umówieni na spotkanie. Bardzo się cieszę, że wystąpiła w Sejmie i gratuluję jej tego. Z powodu ataku alergii nie mogłem tam być, ale chętnie bym tego wysłuchał bo pamiętam jak to się działo, kiedy była premierem. Wtedy od czasu do czasu ta spokojna, wyważona i dobra osoba tak troszkę pokazywała pazurki. I też przed tym wystąpieniem powiedziałem jej: pokaż proszę pazurki.
Uczciwa jak kryształ i bardzo zasłużona osoba broni swojej słusznej decyzji przed zbieraniną łajdaków. Jak nazywa to ten, który jako pierwszy powinien ją poprzeć? Pokazywaniem pazurków. Niczym domowe zwierzątko celem ucieszenia publiki. Obawy nie ma, nikogo kicia tymi pazurkami nie skaleczy.

Uświadomiłem sobie, że strasznie nami ten pan pogardza. By zasłużyć na jego szacunek trzeba przynajmniej jedną firmę zbankrutować opcjami i wpierdolić kilka kilo ośmiorniczek.

Czy tak było zawsze czy to się stało w jakimś momencie?
«134

Komentarz

  • No właśnie. Paw

    Na każdym kroku widać brak śp. Lecha Kaczyńskiego.
    Acha. Zapomniałam. Jego nie było.
  • edytowano March 27
    przecież to jest normalne wyrażenie, często stosowany związek frazeologiczny - raczej sympatyczny i koleżeński, rozumiem że Pani Beata i Pan Jarosław są na stopie koleżeńskiej, i nic nam do ich relacji.



  • Pokazać pazury to szacunek. Pokazać pazurki to obelga i kalumnia.
  • Oni są na stopie pana i niewolnika. Manitou z dnia na dzień może dowolną osobę z PiS wynieść na dowolną posadę albo zniknąć jak Jackiewicza. Bez podawania powodów. W koleżeństwie zawarta jest lojalność i przewidywalność.
  • vigilate napisal(a):
    Pokazać pazury to szacunek. Pokazać pazurki to obelga i kalumnia.
    Pazury mają kontekst negatywny, sugerują naganność zachowania, pazurki są pozytywne.
  • los napisal(a):
    Oni są na stopie pana i niewolnika. Manitou z dnia na dzień może dowolną osobę z PiS wynieść na dowolną posadę albo zniknąć jak Jackiewicza. Bez podawania powodów. W koleżeństwie zawarta jest lojalność i przewidywalność.
    gra słowami, nikt tu nie jest panem ani niewolnikiem, Kaczyński jest szefem a Szydło podwładnym,

    sprowadzanie tego do skrajność jest dziwne, bo Szydło zawsze może pokazać pazurki i strzelić focha, bez problemu znajdzie sobie miejsce gdzie indziej.
  • 7dmy napisal(a):
    vigilate napisal(a):
    Pokazać pazury to szacunek. Pokazać pazurki to obelga i kalumnia.
    Pazury mają kontekst negatywny, sugerują naganność zachowania, pazurki są pozytywne.
    Nie.
  • Dlatego nikt wartościowy z normalną samooceną nie pójdzie na służbę do pomienionego żoliborskiego inteligenta. Wszystkie wyjątki od reguły polegały na wzmożeniu patriotycznym i altruiźmie, które przemijały wraz z prozą partyjnego życia.
  • Nie wiem jak jest, ale zatyka mnie ta zła wole w interpretacji, uprzedzenie które powoduje że wszystko interpretowane jest skrajnie negatywnie, tak jak intencjonalnie robi to TVN. Z czegoś co jest wyrazem sympatii robi się obelgę.

  • @Siódmy
    Nu jakby to był pierwszy osobliwy przypadek, wtedy możnaby dywagować lub wontpić (o.m.) na całego. Tylko że mamy serię rozmaitych przypadków, a w sprawie Beaty Szydło wcześniej oglądaliśmy wielomiesięczny niewątpliwie poniżający spektakl "Rekonstrukcja", którego mogło nie być gdyby reżyser/scenarzysta grzeszył większą empatią i wstydem . Do tego dziś mamy "pazurki", które składają się w logiczną całość.

    Specyficzne traktowanie subalternych przez Prezesa oraz specyficzny dobór kadr był na forum podnoszony od lat. Onegdaj PiS siedział w opozycji i nie istniały przesłanki do szerszej krytyki, których mamy w obfitości od objęcia przez namaszczone zastępy, steru nawy państwowej. Dużo sie dzieje - dużo można zobaczyć. W kwestii swoich partyjnych kadr Kaczyński zachowuje się jak Żukow w RKKA.
  • A Pawłowicz jadła sałatkę w sejmie !!!! sałatka i pazurki.
  • Jackiewicz-Szałamacha-Szydło-Macierewicz
  • nie wię czemu żal mi tego Gruzina Szałamasze, może mi optycznie odpowiada?
  • 7dmy napisal(a):
    A Pawłowicz jadła sałatkę w sejmie !!!! sałatka i pazurki.
    Szyderstwo jest mową Piekła.
  • Pogarda i lekceważenie wobec kobiet. Częsta przypadłość w Polsce. Gdyby chodziło o (dowolnego) mężczyznę, Kaczyński nigdy by sobie nie pozwolił na taki "żarcik"
  • Dawniej Kaczyński by sobie nie pozwolił. Teraz sobie pozwolił.
  • kiedyś całował w pazurki
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jackiewicz-Szałamacha-Szydło-Macierewicz
    O Mastalerku kolega zapomniał.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jackiewicz-Szałamacha-Szydło-Macierewicz
    O Mastalerku kolega zapomniał.
    Rozwalić ekipę, która zapewniła sukces, to ciekawe123 prawda?
    Jedyne logiczne wytłumaczenie to zemsta ;)

  • Inne wytłumaczenie przedstawione jest w Lochach Watykanu.

    Ile razy powołałem się ostatnio na tę książkę? Musi klasyka.
  • (na marginesie: po odstawieniu na boczny tor, Jackiewicz zdołał już doświadczyć raka trzustki a na początku marca przeszedł operację usunięcia węzłów chłonnych - przerzuty po tej trzustce)
  • Ale przecież został otoczony troskliwą opieką przez kolegów z partii a zwłaszcza jej prezesa.

    MSPANC
  • przychodzi wujek, który w ramach zabawy i powitań dzieci z rodziny naciera swym króciutkim zarostem. nazywa to pieszczotą
    przy kolejnej wizycie dzieciak ucieka i krzyczy "dość mam Twych czułości"
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jackiewicz-Szałamacha-Szydło-Macierewicz
    Och, i cała ekipa pomniejszych. Mało odpornych, dodam.
    Jedną z takich osób, które nie mogą się pozbierać po "rekonstrukcji", a zwłaszcza sposobie jej przeprowadzenia jest przemiła, kompetentna i niestety, nieuzbrojona w grubą skórę pani Elżbieta Witek.

  • A to nie Kaczyński miał raka trzustki? Ach ten Poliszynel, zawsze wszystko pomięsza.
  • edytowano March 27
    los napisal(a):
    Inne wytłumaczenie przedstawione jest w Lochach Watykanu.
    Upieram się, że to zemsta za zrealizowanie celów deklarowanych, a nie rzeczywistych ;)

  • Gorze nam.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Inne wytłumaczenie przedstawione jest w Lochach Watykanu.
    Upieram się, że to zemsta za zrealizowanie celów deklarowanych, a nie rzeczywistych ;)

    Srogo!
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Inne wytłumaczenie przedstawione jest w Lochach Watykanu.
    Upieram się, że to zemsta za zrealizowanie celów deklarowanych, a nie rzeczywistych ;)

    Pierwsza część jest jasna, prosim o rozwiniecie drugiej.
  • randolph napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Inne wytłumaczenie przedstawione jest w Lochach Watykanu.
    Upieram się, że to zemsta za zrealizowanie celów deklarowanych, a nie rzeczywistych ;)

    Pierwsza część jest jasna, prosim o rozwiniecie drugiej.
    Bredzisław miał zostać na stolcu, jak mniemam.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jackiewicz-Szałamacha-Szydło-Macierewicz
    O Mastalerku kolega zapomniał.
    Rozwalić ekipę, która zapewniła sukces, to ciekawe123 prawda?
    Jedyne logiczne wytłumaczenie to zemsta ;)

    ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Inne wytłumaczenie przedstawione jest w Lochach Watykanu.
    Upieram się, że to zemsta za zrealizowanie celów deklarowanych, a nie rzeczywistych ;)


    Notto ja wysiadam ze zrozumiania czegokolwiek w polityce.

    Cele deklarowane to te z kampanij wyborczych. (I tak kilka z nich zarzucono na "wejściu": m.in. afera frankowa.)

    A jak odkryć cele rzeczywiste? Po których cieniach-w-jaskini? I gdzie szukac tej jaskini?



  • odwietrzna walka HeraKlitów z Parmezanistami
  • Zapomniał Czcigodny Kolega o Ryżym Ścierwie?

    Co deklarował w kampanii, wiadomo było, ze nie tknie. Pielęgniarki z podwyżkami i wracający z Anglii emigranci chociażby. Różne ściemy na poczekaniu. Tarcza Antykorupcyjna ...
    Ludzie to kupili, a potem nie przeszkadzało im, ze nic nie jest robione zgodnie z deklaracjami.

    Oto polityka co się zowie, jak się patrzy.
  • Jako analityk nie siedzę w umysłach innych osób, zbieram okruszki i na nie spoglądam.
    Jakie były cele realne? Tego nie wiem, wiem natomiast że cele deklarowane osiągnięto, a przynajmniej widać możliwości ich osiągnięcia i teraz zamiast je osiągnąć ustawia się je na horyzoncie.
  • Powtórzę się, bo lubię cytować mądrych ludzi- zjazd Jarra stał się gwałtowny i brawurowy od ugięcia się przed pierwszym Czarnym Sabatem. Zamiast zrobić poprawki z niekaraniem matki itp., ugiął się. A mogli w ciągu miesiąca wysmażyć potężny program pomocowy, prosocjalny, dodatkowo ogarniając burdel, chaos i absurdy okołoadopcyjne.

    Ale nie, pokusa drogi "na skróty" była zbyt wielka.

    Od tej pory idzie z diabłem pod rękę.
  • A może po prostu faktycznie JarKacz jest śmiertelnie chory i chce zdążyć ustawić wszystko wg jakiegoś opracowanego wcześniej planu. Stąd mogłaby się brać taka bezwzględność w działaniu.
  • A może wcale się nie ugiął, tylko po prostu jest zwolennikiem obecnego uregulowania?
  • extraneus napisal(a):
    A może wcale się nie ugiął, tylko po prostu jest zwolennikiem obecnego uregulowania?
    Na to samo wychodzi.
  • extraneus napisal(a):
    A może wcale się nie ugiął, tylko po prostu jest zwolennikiem obecnego uregulowania?
    Morawiecki jest. JarKacz twierdzi, że drugi wyjątek można ruszyć. Pierwszego i trzeciego - nie.
    Natomiast podejrzewam, że zakaz aborcji eugenicznej leży gdzieś na samym końcu listy "to do" JarKacza.
  • W tej sprawie go rozumiem. Życie człowieka nie kończy się w momencie narodzin, sprawy już narodzonych też zasługują na uwagę.
  • Ktoś jest winny czyjemuś rakowi trzustki? skąd wiecie że nie jest otoczony opieką ? stanowiska są dożywotnie ? jak ktoś z pozycji ministra finansów przeszedł na v-ce prezesa nbp, z premiera na v-ce premiera to dzieje mu się krzywda ?

    Ten Kaczyński to dla was jakaś kukła na której wyładowujecie swoje dysonansy poznawcze, frustracje, niespełnienia.

    Sobie załóżcie partię razem z Macierewiczem, Misiewiczem, Szydło i kim tam jeszcze. Zobaczymy czy miesiąc przetrwacie w całości.
  • los napisal(a):
    W tej sprawie go rozumiem. Życie człowieka nie kończy się w momencie narodzin, sprawy już narodzonych też zasługują na uwagę.
    Nie widzę tutaj rozłączności. Likwidacja aborcji eugenicznych naprawdę nie jest okolicznością wykluczającą uporządkowanie i ucywilizowanie kwestii wsparcia dla rodziców (matek?) dzieci upośledzonych, a także procedur adopcyjnych.
    Pisałem już o tym tutaj wielokrotnie- aborcji w Polsce jest kilkakrotnie więcej, niż mówi się oficjalnie. Podają oksytocynę i w papiery idzie "przedwczesny poród". I co, tylko ja o tym wiem i wyciągam wnioski? Dulszczyzna, katolicyzm przyjmujący upiornie satanistyczną formę łopłatkowania i jajeczkowania się z Nyczorami.
  • 7dmy napisal(a):
    Ktoś jest winny czyjemuś rakowi trzustki? skąd wiecie że nie jest otoczony opieką ? stanowiska są dożywotnie ? jak ktoś z pozycji ministra finansów przeszedł na v-ce prezesa nbp, z premiera na v-ce premiera to dzieje mu się krzywda ?
    Dzieje mu się krzywda. Bo po pierwsze Jackiewicz dla Ojczyzny zrezygnował z niezłej synekury. Po drugie - nie dostał żadnego ze stanowisk hojnie rozdanych przez Kolegę. Po trzecie - nie było wobec niego żadnego, najmniejszego merytorycznego zarzutu (jak zresztą wobec całej wymienionej przeze mnie czwórcy).

    Coś jeszcze?

    No, może jeszcze tyle, że każde takie kopnięcie dobrego żołnierza w dupę to wyraźny sygnał: "Rzołnierze! Jakby co, to kopnę każdego was osobiście w dupsko i nacharcham na plecy zielonym! I nie będzie żadnego wytłumaczenia ani potrzeby uzasadniania. Spocznij!" - oto sposób butowania drużyny. Chciałem napisać "budowania", ale napisało mi się lepiej.
  • "Pokaż pazurki", hehe, się mi skojarzyło- "Pokaż jajca, dziadu".
  • ... a dyskusja byla zasadniczo o tym, ze się nie zmienia koni w wozie, na środku brodu, z byle powodu lub dla kaprysu zrobienia miejsca urojonemu pasierbowi.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    7dmy napisal(a):
    Ktoś jest winny czyjemuś rakowi trzustki? skąd wiecie że nie jest otoczony opieką ? stanowiska są dożywotnie ? jak ktoś z pozycji ministra finansów przeszedł na v-ce prezesa nbp, z premiera na v-ce premiera to dzieje mu się krzywda ?
    Dzieje mu się krzywda. Bo po pierwsze Jackiewicz dla Ojczyzny zrezygnował z niezłej synekury. Po drugie - nie dostał żadnego ze stanowisk hojnie rozdanych przez Kolegę. Po trzecie - nie było wobec niego żadnego, najmniejszego merytorycznego zarzutu (jak zresztą wobec całej wymienionej przeze mnie czwórcy).

    Coś jeszcze?

    No, może jeszcze tyle, że każde takie kopnięcie dobrego żołnierza w dupę to wyraźny sygnał: "Rzołnierze! Jakby co, to kopnę każdego was osobiście w dupsko i nacharcham na plecy zielonym! I nie będzie żadnego wytłumaczenia ani potrzeby uzasadniania. Spocznij!" - oto sposób butowania drużyny. Chciałem napisać "budowania", ale napisało mi się lepiej.
    A czy na pewno o tym wszystko wiemy? A czy wszyscy bez powodu nawet wg. tego co wiemy ?

    Np. Macierewicz został odwołany bo skłócił się z Dudą (któremu zresztą uszył buty WSIoka), powód był więc oczywisty skoro Prezydenta odwołać się nie da (ale jakby można było odwołać Dudę zamiast Macierewicza to też by tutaj robił za ofiarę krwawego Kaczora - jak się ten Kaczor nie odwróci to kuper zawsze z tyłu).
  • A to WSIoki nie uszyły Dudzie butów Adriana? Przecież ten człowiek zachowuje się absolutnie skandalicznie!

  • qiz napisal(a):
    los napisal(a):
    W tej sprawie go rozumiem. Życie człowieka nie kończy się w momencie narodzin, sprawy już narodzonych też zasługują na uwagę.
    Nie widzę tutaj rozłączności. Likwidacja aborcji eugenicznych naprawdę nie jest okolicznością wykluczającą uporządkowanie i ucywilizowanie kwestii wsparcia dla rodziców (matek?) dzieci upośledzonych, a także procedur adopcyjnych.
    Pisałem już o tym tutaj wielokrotnie- aborcji w Polsce jest kilkakrotnie więcej, niż mówi się oficjalnie. Podają oksytocynę i w papiery idzie "przedwczesny poród". I co, tylko ja o tym wiem i wyciągam wnioski? Dulszczyzna, katolicyzm przyjmujący upiornie satanistyczną formę łopłatkowania i jajeczkowania się z Nyczorami.
    Dokładnie. Stan prawny w Polsce jest taki, że (trzymajcie się krzeseł) jest dozwolona i ułatwiona aborcja na życzenie. Pani Przybysz może pojechać do Czech, zabić swe dziecko i potem powszechnie o tym opowiadać, tak samo każda inna kobieta.

    Spór o aborcję jest sporem symbolicznym, ważnym ale ciągle symbolicznym. Nie należy od razu odrzucać poglądu, żeby najpierw załatwić sprawy realne. Np. taką - czy Polska ma istnieć? Odpowiedź nie jest oczywista.
  • Pińcet Plus im niechconco wyjszło- nawet banki zagonili do współpracy bezpłatnej, acz przymusowej.
    Niechcący udało się pokazać, że "chcieć to móc". I teraz problem, bo można wymagać.
  • vigilate napisal(a):
    A to WSIoki nie uszyły Dudzie butów Adriana? Przecież ten człowiek zachowuje się absolutnie skandalicznie!

    Niech Szydło z Macierewiczem założą wspólną partię, ciekawe po ilu dniach Pani Beata dowie się o swoich WSIowych inklinacjach, a po ilu tygodniach zostanie Generałem WSI.
Ta dyskusja została zamknięta.