dochód bezwarunkowy a 500+

w kilku wątkach pisałem, że polski experyment z 500+ to wersja dochodu bezwarunkowego, który może się utrzymać i dać ciekawe, a może i dobre effekty, do których tęsknią inne państwa.
przychód, który nie liczy sie do średnich , nie do zajęcia przez komornika.

Dyskusja jest prowadzona w Szwecji , Niemczech i Finlandii. dostajesz kasę, nie martwisz się i zajmujesz się kratymną działąnością. taka jest idea, przy okazji jak masz kasę , to nie idziesz do opieki społecznej.
500+ pokazało na poziomie gmin, że liczna klientów GOPSów się nie zmniejszyła
to jedno a teraz drugie, z Finlandii, wycofują się z experimentu

Finlandia wycofuje się z bezwarunkowego dochodu podstawowego
Kiedy fiński rząd przed rokiem wprowadzał pilotażowy projekt bezwarunkowego dochodu podstawowego, euforia była wielka. Jednak projekt nie wypalił.

Fiński projekt bezwarunkowego dochodu podstawowego w styczniu 2017 na całym świecie wywołał dużą sensację. Po roku z okładem przychodzi jednak otrzeźwienie. Projekt nie sprawdził się w praktyce. Zamiast rozszerzenia eksperymentu, na który liczyło wielu obserwatorów, rząd wstrzymuje go z końcem bieżącego roku, przypuszczalnie z braku pieniędzy.

„Rząd wprowadza zmiany prowadzące do odejścia od projektu podstawowego dochodu” – pisze szwedzki dziennik „Svenska Dagbladet” cytując socjolog Miskę Simanainen, która twierdzi, że rząd nie ma już ochoty na ten eksperyment i obecnie idzie w przeciwnym kierunku.

Projekt zamierzony był na dwa lata, a wygaśnie pod koniec bieżącego roku. Idea bezwarunkowego dochodu polega na tym, że państwo wypłaca każdemu obywatelowi, niezależnie od jego sytuacji materialnej, ustawowo ustaloną, jednakową dla wszystkich sumę, bez jakichkolwiek wymagań.

W ramach fińskiego projektu pilotażowego agencja ubezpieczeń społecznych KELA wypłacała 560 euro miesięcznie 2 tys. bezrobotnych osób. Nikt nie musiał rozliczać się z tego, co robi z tymi pieniędzmi.

Pod koniec roku 2018 eksperyment ten miał przynieść odpowiedź na co najmniej dwa pytania: czy osoby pobierające to świadczenie dodatkowo pracowały i płaciły podatki. Drugą kwestią było to, czy ten rodzaj transferu finansowego może zastąpić różnorakie świadczenia socjalne.

Czy projekt nie wypalił merytorycznie?

Pierwotnie planowano, by eksperyment w bieżącym roku rozszerzyć także na osoby pracujące. Chciano zbadać, czy bezwarunkowy dochód umożliwia także nowe kroki w karierze zawodowej. Teraz wiadomo, że do tego drugiego etapu już nie dojdzie, co dla badaczy jest gorzkim rozczarowaniem. Czas trwania eksperymentu jest zbyt krótki i jest zbyt mało pieniędzy, aby możliwe było wyciągnięcie końcowych wniosków z tak dużego projektu – stwierdza szwedzka gazeta.

Wiele krajów miało nadzieję, że będzie mogło skorzystać z wyników fińskiego eksperymentu. Także w Niemczech był cały szereg pomysłów przetestowania bezwarunkowego dochodu. Trzeba więc będzie jeszcze poczekać na wyjaśnienie kwestii, czy ujednolicony dochód podstawowy z ekonomicznego punktu widzenia jest lepszy czy gorszy niż rozdrobniony model świadczeń socjalnych.

Socjolodzy nie uzyskają też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy pieniądze wypłacane każdemu służyły wspieraniu lenistwa czy kreatywności. Oficjalne wyniki i wnioski z fińskiego eksperymentu będą dostępne w roku 2019.

https://www.o2.pl/artykul/finlandia-wycofuje-sie-z-bezwarunkowego-dochodu-podstawowego-6244199849896065a

Komentarz

  • W ramach fińskiego projektu pilotażowego agencja ubezpieczeń społecznych KELA wypłacała 560 euro miesięcznie 2 tys. bezrobotnych osób. Nikt nie musiał rozliczać się z tego, co robi z tymi pieniędzmi.
    A to u nas tak nie było? Chyba więcej niż 2 tys. osób przez więcej niż dwa lata pobierało od państwa więcej niż 560 ojro bez konieczności tłumaczenia się, po co im ta kasa.
  • Od tego problemu nie uciekniemy.

    Doktór Peterson zeznaje, że armia amerykańska nie przyjmuje nikogo z IQ poniżej 83, gdyż nie jest w stanie wycisnąć z niego żadnego pożytku. Żadnego.

    A wiecie, jaki % ludności ma <83 IQ? Nu?

    Otóż 10%.
  • Próbowali na premiera?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Od tego problemu nie uciekniemy.

    Doktór Peterson zeznaje, że armia amerykańska nie przyjmuje nikogo z IQ poniżej 83, gdyż nie jest w stanie wycisnąć z niego żadnego pożytku. Żadnego.

    A wiecie, jaki % ludności ma <83 IQ? Nu?

    Otóż 10%.
    Ale ta strona o AjKju podaje, że ok. 8,9 % ludzi ma poniżej 80 punktów!
  • No właśnie. Ściśle się zgadza!
  • sanepidki, bhp i pomoc społeczna oras ZUS zlikwidowały możliwość prostych prac poniżej dniówki.
    nie wię jak dzieci w USA mogą roznosić gazety rano, skosić sąsiadowi trawnik i to wszystko na zasadach Korwinismu
  • i to misie łączy z dochodem gwarantowanym oras z Wpisem Ignaca o 83 pkt i 8,9 % od Romecka
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Od tego problemu nie uciekniemy.

    Doktór Peterson zeznaje, że armia amerykańska nie przyjmuje nikogo z IQ poniżej 83, gdyż nie jest w stanie wycisnąć z niego żadnego pożytku. Żadnego.

    A wiecie, jaki % ludności ma <83 IQ? Nu?

    Otóż 10%.
    Skoro jesteśmy przy IQ to zacznijmy od anegdotki... niedawno psycholog mi opowiadała, że kiedyś spotkała oficera WP (już w III RP), który miał według jej testu koło 70. A że wynik mu się nie spodobał, to przysłał na drugie badanie brata ze swoim dowodem. Więc można? Można.

    Od problemu nie uciekniemy, ale z innego powodu. Otóż od wielu, wielu lat (jakichś 200) maszyny za nas robią różne rzeczy, co zmniejsza zapotrzebowanie na pracę ludzką. Jak więc nie tylko nie zmniejszyło, ale znacząco zwiększyło zatrudnienie w tym czasie? Przez kreację coraz to nowych potrzeb. Przecież gdyby dzisiaj szerokie rzesze ludzi zachodu miały zaspokojenie potrzeb na poziomie sprzed 200 lat (=wyżywienie, ubranie, mała chatka bez instalacji), to wystarczyłaby praca kilku procent społeczeństwa.
    A dziś jest pytanie, czy doszliśmy po prostu do granicy kreowania dalszych potrzeb.
  • edytowano April 24
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Otóż od wielu, wielu lat (jakichś 200) maszyny za nas robią różne rzeczy, co zmniejsza zapotrzebowanie na pracę ludzką. Jak więc nie tylko nie zmniejszyło, ale znacząco zwiększyło zatrudnienie w tym czasie? Przez kreację coraz to nowych potrzeb. Przecież gdyby dzisiaj szerokie rzesze ludzi zachodu miały zaspokojenie potrzeb na poziomie sprzed 200 lat (=wyżywienie, ubranie, mała chatka bez instalacji), to wystarczyłaby praca kilku procent społeczeństwa.
    A dziś jest pytanie, czy doszliśmy po prostu do granicy kreowania dalszych potrzeb.
    Nowe zawody i zapotrzebowanie na nie z pewnością się pojawią, ale czy ludzie z IQ <83 będą w stanie je wykonywać?
  • Mówimy o 10%. To średnie bezrobocie, w Polsce uważaliśmy to w III RP za psychologiczny próg niskiego bezrobocia, w wielu krajach zachodnich jest teraz wyższe.
  • A temat dochodu bezwarunkowego pojawi się *na poważnie*, kiedy nie będzie miało co robić powiedzmy 20-40% ludzi.
  • a jak oceniacie 500+ ?
    dla mnie to próba wcielenia czegoś podobnego, experiment trwa za krótko, ale dobrze rokuje
  • edytowano April 24
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Mówimy o 10%. To średnie bezrobocie, w Polsce uważaliśmy to w III RP za psychologiczny próg niskiego bezrobocia, w wielu krajach zachodnich jest teraz wyższe.
    Ale czy te 10% bezrobotnych faktycznie pokrywa się z 10% o najniższym IQ? Pewnie przecięcie jest spore, ale nie wydaje mi się, żeby to były (prawie) te same zbiory (ale nie wiem tego).

    No i mówimy o tych, co się nie nadają w ogóle do US Army. Czy dzisiejszy najgłupszy amerykański żołnierz znalazłby pracę za 40 lat?
  • IQ 140, doktorat, bezrobocie
  • IQ to jeszcze nie umiejetność przeżycia
  • Jeśli problemem
  • SigmundvonBurak napisal(a):
    Jeśli problemem
    Jeśli problemem ma być niemożność znalezienia pracy z powodu niskiego IQ ,a jak wiemy IQ obrazowuje głównie przebieg dotychczasowej edukacji, to ten problem chyba nie zmaleje. Patrząc na pokolenie smartfonów.
  • IQ jest podbijane głównie przez rodziców, czyli geny i kształtowanie warunków do rozwoju w domu, co przenosi się na edukację szkolną.
    A w temacie - chyba każdy zna inteligentne osoby, z którymi niemal nie da się pracować, a także prymitywów którzy robią karierę. Wyśmiewana czasem inteligencja emocjonalna ma znaczenie.
  • Kuba_ napisal(a):
    IQ jest podbijane głównie przez rodziców, czyli geny i kształtowanie warunków do rozwoju w domu, co przenosi się na edukację szkolną.
    A w temacie - chyba każdy zna inteligentne osoby, z którymi niemal nie da się pracować, a także prymitywów którzy robią karierę. Wyśmiewana czasem inteligencja emocjonalna ma znaczenie.
    Głównie przez edukację. Geny nie mają znaczenia jeśli mowimy o średniej w populacji. Chyba ,że ktoś twierdzi ,że o wysokości IQ u narodu wybranego decydują geny ,a nie przykładanie dużej uwagi do edukacji( nie mówię o szkole , tylko o edukacji) .
  • SigmundvonBurak napisal(a):Geny nie mają znaczenia jeśli mowimy o średniej w populacji.
    Nie ma kolega racji.
    https://www.nature.com/articles/mp2014188
  • SigmundvonBurak napisal(a):
    ... jak wiemy IQ obrazowuje głównie przebieg dotychczasowej edukacji, to ten problem chyba nie zmaleje. Patrząc na pokolenie smartfonów.
    votum separatum - patrząc na rozwój syna1 i syna2, smartfon pomaga w rozwoju (edukacji), i IQ pewnie też.



  • Ok. Nie mam zamiaru czytać całości linku(zakładając że zrozumiem co nie jest oczywiste) . Mógłby kolega streścić jak duża to jest zależność i czy tym należy tłumaczyć np różnice w IQ populacji Izraela versus populacji jakiegoś biednego kraju w Afryce?
  • edytowano April 25
    Tłumy przybyszów o niskim ajkiu robią regularnie w trąbę całe "wysokorozwinięte" społeczeństwa złożone z ludzi o wysokim ajkiu. Bez zdrowej moralności, prawidłowo ukształtowanego sumienia i charakteru całe to ajkiu se można wsadzić tam, gdzie pan może pana majstra...
  • Wu Okej!
  • edytowano April 25
    christoph napisal(a):
    IQ to jeszcze nie umiejetność przeżycia
    Ale się pozytywnie koreluje.

    Jasne, są inne cechy, które idą w poprzek, i można mieć b. wysokie IQ, a za to bardzo niskie coś tam innego, niemniej to są przypadki rzadkie. Zachęcam do spojrzenia w linek kol. romecka, gdzie jest to detalicznie wyłożone:

    IQ group.......
    less than 75 75 to 90 90 to 110 110 to 125 125 and higher
    % of total population 5%
    20% 50% 20% 5%
    % of group out of labor force more than one month out of the year 22% 19% 15% 14% 10%
    % of group unemployed more than one month out of the year (men) 12% 10% 7% 7% 2%
    % of group divorced within five years 21% 22% 23% 15% 9%
    % of group that had illegitimate children (women) 32% 17% 8% 4% 2%
    % of group that lives in poverty 30% 16% 6% 3% 2%
    % of group ever incarcerated (men) 7% 7% 3% 1% 0%
    % of group that are chronic welfare recipients (mothers) 31% 17% 8% 2% 0%
    % of group that drop out of high school
    55% 35% 6% 0.4% 0%



    IQ group.......
    _________ less than 75 --- 75 to 90 --- 90 to 110 --- 110 to 125 --- 125 and higher

    % of total population
    _________________5% ------ 20% -------- 50% ----------- 20% ------------ 5%
    % of group out of labor force more than one month out of the year
    ________________ 22% ---- 19% --------- 15% ----------- 14% ----------- 10%
    % of group unemployed more than one month out of the year (men)
    ________________ 12% ---- 10% ---------- 7% ------------ 7% ------------- 2%
    % of group divorced within five years
    ________________ 21% ----- 22% -------- 23% ---------- 15% ------------- 9%
    % of group that had illegitimate children (women)
    ________________ 32% ----- 17% ---------- 8% ---------- 4% -------------- 2%
    % of group that lives in poverty
    ________________ 30% ----- 16% ---------- 6% ---------- 3% -------------- 2%
    % of group ever incarcerated (men)
    _________________ 7% ------- 7% ---------- 3% ---------- 1% -------------- 0%
    % of group that are chronic welfare recipients (mothers)
    ________________ 31% ------ 17% --------- 8% ----------- 2% ------------- 0%
    % of group that drop out of high school
    ________________ 55% ------ 35% -------- 6% ----------- 0.4% ----------- 0%


    Hm, serio trzeba kliknąć, bo w przeklejce guzik widać.

    //romeck: spróbowałem poprawić :) //
  • IQ nic nie znaczy bo teraz liczy się iloczyn a nie iloraz inteligencji... poza tym czeba być pjęknym, młodym ale równocześnie po pszejściach...
    image
    ;)
  • polmisiek napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Mówimy o 10%. To średnie bezrobocie, w Polsce uważaliśmy to w III RP za psychologiczny próg niskiego bezrobocia, w wielu krajach zachodnich jest teraz wyższe.
    Ale czy te 10% bezrobotnych faktycznie pokrywa się z 10% o najniższym IQ? Pewnie przecięcie jest spore, ale nie wydaje mi się, żeby to były (prawie) te same zbiory (ale nie wiem tego).

    No i mówimy o tych, co się nie nadają w ogóle do US Army. Czy dzisiejszy najgłupszy amerykański żołnierz znalazłby pracę za 40 lat?
    Jak się nie pokrywa to jest coś nie tak ;)

    ... albo jednak tak, bo można mieć ludzi ze 160 IQ, habilitacją, ale rąbniętych pod deklem, akurat większość psychopatów ma nieprzypadkowo wysokie IQ ;)

    Natomiast już mówiąc poważniej, IQ 70-80 to po prostu są zwykli, jak kiedyś się pisało w poważnych, medycznych książkach, debile. Debilizm oznacza, że intelektualnie jesteś pod koniec przedszkola. Skupianie tematu bezrobocia, dochodu podstawowego czy 500+ na debilach to lekkie nieporozumienie. Problem z niedoborem pracy się zacznie *na poważnie* jak szybkość rozwoju technicznego w zakresie zaspokajania potrzeb zacznie znacząco przekraczają kreowanie nowych potrzeb. I wtedy jakaś forma redystrybucji środków poza rynkiem pracy stanie się konieczna. I też, jak Autor wpisu, uważam 500+ za jakąś formę wyprzedzenia tego zjawiska.
  • KAnia napisal(a):
    IQ 140, doktorat, bezrobocie
    Za pytanie czy szukało się pracy poza zawodem doktora z IQ 140 pewnie będą ze 2 ostrzeżenia od parasola ochronnego, ale ktoś je musi zadać.
  • KOlega sugeruje, że te wszystkie doktoraty i habilitacje to parasol ochrony, krysza i ’Ndrangheta?
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    A temat dochodu bezwarunkowego pojawi się *na poważnie*, kiedy nie będzie miało co robić powiedzmy 20-40% ludzi.
    Już nie ma co robić 20 proc. populacji. Problem jest realny.
  • Andrew Ng mówi, że ryzyko jest realne. Ja mu wierzę.
  • vigilate napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    A temat dochodu bezwarunkowego pojawi się *na poważnie*, kiedy nie będzie miało co robić powiedzmy 20-40% ludzi.
    Już nie ma co robić 20 proc. populacji. Problem jest realny.
    Na zachodzie. Czy to nasz problem?
  • A skoro już mówimy o 500+ w kontekście dochodu bezwarunkowego, to zwrócę uwagę na subtelny warunek, który należy spełnić, aby to świadczenie otrzymać.

    Podoba mi się ten warunek, bo to taki warunek, że trzeba być z grubsza normalnym człowieniem. Generalnie państwo powinno kierować ludność w kierunku bycia normalnymi człowieniami.
  • ,,,
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Generalnie państwo powinno kierować ludność w kierunku bycia normalnymi człowieniami.
    Generalnie to tak własnie "w kierunku" prowadził Hitler!

    A to znaczy, że musi zaistnieć drugi warunek - definicja "człowienia" (w domyśle normalnego).
    Wystarczy że się powie/ napisze: definicję podał Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba. (lub coś w tę desenię)
  • No proszszsz
    Tylko nie argument ad hilterum. On dawał medale za synów. PRL tez odznaczał matki których piątka dzieci służyła w LWP.

    To bardziej Izrael wspierający chasydów.
  • nie ad hitlerum tylko ad przykładu z brzegu
    Może byc i - cesarz August.
  • no topszszsz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.