Faul w meczu Polska-Austria a sprawa Morawieckiego ;)

Tytuł żartobliwy - taki ma być, wszystko będę tolerował w tym wątku, ale nie nadmierną seriozność.

Więc tak, Lewandowski istotnie tego Austriaka faulował. Z czego więc wynikało rozgoryczenie Polaków? Że wygralibyśmy, a był remis? Że to nasi? Trochę, ale wkurw wynikał z czegoś zupełnie innego - otóż takich "fauli" jest od groma w polu karnym przy stałych fragmentach gry i nikt tego nie gwiżdże. Jeśli więc ktoś nagle taki faul gwiżdże, a jeszcze robi to w doliczonym czasie gry, a strzelony karny ma wpływ na wynik, to wkurw jest ogromny. I niewiele zmienia tu fakt, że sprawiedliwy wynik za tamten mecz to byłby 1:3 dla Austrii i to przy założeniu, że strzeliliby tylko połowę setek z pierwszej połowy, a nie wszystkie setki.
O to samo był wkurw Buffona w ćwierćfinale LM w tym roku albo dawno temu Czechów na euro 2000.

Tam był jeszcze wątek hiszpański, że źle zagrali, bo się cofnęli. A co mieli robić? Ganiać jak idioci przy dusznej pogodzie (to jest Soczi - letni kurort w połowie czerwca...), żeby może strzelić na 4:2, gdy ich drużyna ma jeszcze przed sobą miesiąc i 6 kolejnych meczów? To było zachowanie racjonalne, natomiast okazało się nieskuteczne z powodu głupiego faulu na koniec.

Na tym tle luźne uwagi do dyskusji na forum, ostatnio o Morawieckim, ale nie tylko. Jeśli jednym dowala się, "bo faul", a innym nie, to jest wkurw. Bo tak się nie robi, albo gwiżdżemy wszystkim, albo nikomu. I że jak coś było nieskuteczne, to nie znaczy od razu, że było idiotyczne, zdradzieckie, nieracjonalne czy "obłędne" (tak, to jest aluzja do wiadomo czego).
Można oczywiście z niczego nie rozliczać, tylko ze skuteczności. Tylko wiedzcie, że wtedy po prostu obstawiacie kogoś, kto miał szczęście, a nie kogoś, kto dobrze pracuje, dobrze gra czy choćby dobrze chce.

Komentarz

  • Sędzia na zagrodzie
    równy wojewodzie.
    (o uznaniowości fauli przez sędziów)

    =
    Jak ktoś dobrze pracuje, to ma szczęście.
    Pracowałem w Castoramie: ocenianiano mnie ze skuteczności. To czy dobrze "grałem" mialo znaczenie drugorzędne, czy dobrze chciałem - nikogo nie obchodziło.

    A teraz mam TAK SAMO w domu, raz w roku, przy składaniu wspólnego z żoną pita w skarbówce - żona nawet gorsza niż dyrektor marketu! :)

    (ale nie wiem do czego odnosi się wpis: "obłędnie")
  • edytowano June 19
    image
  • A, to teraz rozumiem wpis.

    wpis OK.
  • To proszę, ocena za wynik. Nie pojedynczy. To te trzy mecze na turnieju, a może i towarzyskie przed gdzie przegrali z A. Saudyjską i oidp z Austrią.

    Manuel Neuer: "Byliśmy żałośni. Nawet gdybyśmy wyszli z grupy, pewnie od razu byśmy odpadli. Zasłużyliśmy na taki los. Nie graliśmy przekonjąco w żadnym spotkaniu. To nie były Niemcy jakie znamy. Nie ma powodów by ktokolwiek bał się nas lub szanował. Nie żyjmy przeszłością"
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.