Lista potraw wigilijnych

Zezwala się modyfikować. Oczywiście wpisujcie miasta
:)
Turek/Żywiec
1. barszcz z uszkami,
2. ziemniaki w mundurkach,
3. zupa śledziowa (najlepiej z mlecza),
4. ryba smażona (no, karp),
5. pierogi z kapustą i grzybami, (dla syna ruskie),
6. kapusta z fasolką,
7. śledzie marynowane i w oleju,
8. podgrzybki w cieście,
9. sos z grzybów w śmietanie,
10. sałatka z fasoli,
11. kompot z suszu, (herbatka malinowa),
12. kutia
Po Pasterce:
ciasta: sernik, piernik, jabłecznik, makowiec.
The author has edited this post (w 21.12.2013)

*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

Komentarz

  • Zupa śledziowa:
    kilka śledzi z beczki
    2 cebule
    kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
    2 ząbki czosnku
    listek laurowy
    bazylia
    sól
    cukier
    kwasek cytrynowy
    Śledzie solone wypatroszyć (odłożyć mlecz i ikrę), wymyć, lekko wymoczyć. Zagotować wodę ( 1 gość/ ok. 0,3 litra zupy) dodać pokrojone w plastry cebule, dobrze roztarty mlecz (ja jeszcze przecedzam go przez sitko, polewając przygotowanym wywarem), czosnek i przyprawy do smaku. Gotować, aż cebula będzie szklista (kilka minut). Odstawić. Do jeszcze gorącego wywaru włożyć śledzie pokrojone w dzwonka. Garnek przykryć i odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce. Zupa musi być zimna. Dodać śmietanę (słodką, 30%), lekko zamieszać. Na głębokie talerze wyłożyć śledzie wyjęte z zupy tuż przed podaniem i nalać zimną zupę. Podać do niej gorące ziemniaki ugotowane w mundurkach. Nie solić ich, gdyż zupa jest dostatecznie słona.
    Jeśli nie dostanie się całych śledzi, lub wśród kupionych nie będzie takiego z mleczem (albo ktoś nie lubi), to mogą być solone filety.
    Też postępujemy podobnie, tylko zamiast mlecza, przecieramy dorodny płat śledzia. Nie wkładamy też śledzi do gorącej zupy, a dopiero, gdy nieco przestygnie.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • Podgrzybki w cieście:
    Całe, suszone łebki podgrzybków sparzyć wodą, osączyć i namoczyć w mleku w noc przed wigilią.
    W wigilię je osączyć na sicie, maczać w gęstym, przyprawionym na słono, cieście naleśnikowym i smażyć na oleju, jak racuchy.
    Smacznego
    :)Potrawa łatwa do przyrządzenia, a stosik złotych talarków znika migiem.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • Coming out; w dzieciństwie miałam sporo kulinarnych dziwactw, brzydziłam sie kozucha na mleku, nieściętej jajecznicy ( fąfle czyli liny - fuj!)  nie lubiłam zup, szpinaku, tranu, ale wszystko to minęło i w dorosłym wieku lubiłam wszystko.  Ale zostało mi przeczulenie na śledzie polegajace na tym, że nie w każdym domu je zjem, jeśli nie są tak przygotowane jak powinny - według mnie. Tzn. śledziki muszą mieć ładny zapach, ładny wygląd, mieć równiutko przycięte brzuszki i być doprawione drobniutką cebulką, korniszonem, zieloną pietruszką, mogą być i grzybki. Jesli zobaczę drobny defekt - nie wezme do ust, mimo iz śledzie uwielbiam. Wydobyć ze śledzia jego dobry smak to sztuka. Korzenne- to jest to!
    I tu zmierzam do śledziowej zupy. Ojile rybną uwielbiam - na gorąco, to śledziowej - na zimno bym pewnie nie zjadła. Inna sprawa, że nigdy jej nie próbowałam.

    Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
  • Tak, Maniu. Też nie odważę się zjeść u kogoś zupy śledziowej. Moja teściowa nie przecedza jej. Wszelkiego rodzaju fąfle i farfocle, to fuj, fuj, fuj.
    :D
    A zupa śledziowa, to po prostu zalewa na śmietanie. Łagodna, żeby dało się jeść ze śledziem i ziemniakami jak zupę.
    The author has edited this post (w 21.12.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • Sobie uprzytomniłam; mam od groma znajomych, kuzynów, przyjaciół, a śledzie jadłam tylko w dwóch domach; u Eli (ś.p.) i u jednej z bratowych
    :)

    Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
  • Wsie w powiecie Wielickim:
    1. Zur postny z grzybami
    2. Zupa postna z grochu omielanego
    3. Kisony żurek czerwoy z uszkami (liczone jak 2 dania, żeby dobić do 12
    ;)
    )
    4. Kluski z "polywką" -  rzadka zupa z suszu i warzyw (liczona jako 2 dania)
    5. Perogi z kapustą i grzybami
    6. Kluski z makiem
    7. Karp z ziemniakim albo "bryją" (liczone jako 2 dania żeby dobić do 12)
    8. Kompot z suszu
    Żeby dobić do 12 dań dolicza się chleb..
  • Dużo tych zup
    :)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • AnnaE
    Dużo tych zup
    :)
    Ano faktycznie - jakoś nie zwracałem na to uwagi. Co ciekawe, jak porównywaliśmy sobie w dzieciństwie, to okzało się, że nawet między wsiami , czy  w obrębie wsi były różnice  - np bardzo często zamiast "polywki" na kluski szedł normalny kompot z suszu, zamiast pierogów, albo grochówki kapusta z grochem, "bryja" jako osobne dane, itd itp
  • AnnaE
    Tak, Maniu. Też nie odważę się zjeść u kogoś zupy śledziowej. Moja teściowa nie przecedza jej. Wszelkiego rodzaju fąfle i farfocle, to fuj, fuj, fuj.
    :D
    A zupa śledziowa, to po prostu zalewa na śmietanie. Łagodna, żeby dało się jeść ze śledziem i ziemniakami jak zupę.
    Najpyszniejszą zupę śledziową robiła moja teściowa. Była bez farfocli. Robiła na słodko-kwaśno (woda, ocet, cukier, troszkę soli, drobno posiekana cebula, pieprz, do tego mlecz albo bez mlecza, wtedy z łyżkę śmietany). Do tego się wkładało śledzie. A mi smakuje bez śledzi, które zjadam osobno. To jest tak pyszne z ziemniakami, że wszyscy zjadają symbolicznie,  resztę ja zżeram bezwstydnie, a wszystkiego po ociupince, żeby się to zmieściło.
  • Wpływy mazowiecko/podlaskie, liczba potraw ratowana różnymi śledziami:
    1. Barszcz grzybowy z grzybami
    2. Barszcz czerwony z uszkami
    3. Ryba od Ignaca pieczona z warzywami
    4. Ryba od Ignaca smażona
    5. Gołąbki postne w panierce (farsz głównie z kaszy jaglanej)
    6. Kapusta z grzybami
    7. Śledzie wersja 1
    8. Śledzie wersja 2
    9. Śledzie wersja 3
    10. Pierogi z kapustą i grzybami
    11. Paszteciki z kapustą i grzybami
    12. Kutia!!!
  • 1. zupa grzybowa z ziemniakami
    2. barszsz z uszkami
    3. jasiek z suszonymi sliwkami
    4. karp w panierce
    5. fasolka biala z kapusta kiszona i cebulka
    6. sernik, makowiec, piernik
    u nas w domu nigdy nie jadamy sledzi na wigilie ani w ogole w Boze Narodzenie. Dopiero na Nowy Rok.

    "Nie myslcie, ze przynioslem na ziemie pokoj. Nie, ale miecz."
    Pan Jezus
  • Podam sposób na najpyszniejszego karpia. Kroję w dzwonka o grubości 2-2,5 cm. Po opłukaniu posypuję vegetą i odstawiam na jakieś 2 godz. Następnie smażę na oleju na wolnym ogniu do uzyskania złotego koloru. Trzeba uważać, bo pryska, dlatego przydatne jest takie sitko do smażenia. Odwracam i z drugiej strony smażę. Nie obtaczam w mące, w panierce,  jest pyszny i chrupiący.
  • A ja, pokrojone dzwonka karpia okładam plastrami cebuli i wstawiam do lodówki, żeby "przeszły" cembulką.

    Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
  • Ktoś wie?
    W regionie, w którym obecnie mieszkam, przed wigilią sprzedają piernik upieczony w foremce o kształcie ryby.
    Zapewne dobre gospodynie pieką to-to same.
    Rozumiem, że podaje się go z rybą.
    Co to za cudo?
    Kupiłam i leży.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • Świetna ściąga, nie powiem
    :-?
  • edytowano December 2015
    A Ignac rybki jeszcze rozprowadza?
  • Jako syn zabużanina (okolice Mińska) chciałem wprowadzić do do wieczerzy wigiliii Bożego Narodzenia kutię.
    Nikomu nie przypadła do smaku, ja potem ze dea razy zrobiłem, sam jadłem... Tradycji wschodniej Polski nie udało się zaimplementować, łącznie z grochem z kapustą, czy kapustą z grzybami (teściowa robi z pieczarkami! fuj!)

    =
    Mój perwszy szok śląskiek wiliji: zupa rybna. A gdzie barszcz? A co to jest barszcz? :)
  • mmaria napisal(a):
    A Ignac rybki jeszcze rozprowadza?
    podbijam pytanie
  • romeck napisal(a):
    Jako syn zabużanina (okolice Mińska) chciałem wprowadzić do do wieczerzy wigiliii Bożego Narodzenia kutię.
    Nikomu nie przypadła do smaku, ja potem ze dea razy zrobiłem, sam jadłem... Tradycji wschodniej Polski nie udało się zaimplementować, łącznie z grochem z kapustą, czy kapustą z grzybami (teściowa robi z pieczarkami! fuj!)

    =
    Mój perwszy szok śląskiek wiliji: zupa rybna. A gdzie barszcz? A co to jest barszcz? :)
    Kapusta z pieczarkami......o w mordę. Naprawdę koledze współczuję "nietypowych doznań kulinarnych" Sie człowiek żeni z piękną młodą panna i później budzi się a tu obok niego teściowa.He He he
  • edytowano December 2015
    A, dopiszę, że takie kulinarne doznania w duchowej stolicy Górnego Śląska - Piekarach Śl. :)

    Do dziś nie potrafię przyzwyczaić się ani do świątecznej autochtońskiej świątecznej kuchni ani do autochtoncznych melodii pieśni kościelnych (i śpewanych części stałych mszy!).



    Odpowiednikiem kutii są tu makówki: bułka moczona w mleku i miodzie przekładana makiem z bakaliami.
    mała żonka i syn się tym ob-prze-jadają!
    Nie było tu 12. potraw - to zwyczaj polsko-szlachecki, a śląska szlachta przeca się zniemczyła...
    Nie robi nikt tu w rodzinie, ale na G. Śląsku się jeszcze robi siemieniotkę, czyli "zupę: z konopii oraz moczkę, czyli ciapa z pierników i suszonych owoców, trochę bakali. Pyszne!

  • ja będę w okolicach Kradzidła na Kurpiach. Więc mam nadzieję że nadzieję na widelec co nieco z kurpiowskiej kuchni
  • edytowano December 2017
    Kolejna wigilia
    :)
  • Zimna Wódka , powiat Strzelecki
  • romeck napisal(a):
    A, dopiszę, że takie kulinarne doznania w duchowej stolicy Górnego Śląska - Piekarach Śl. :)

    Do dziś nie potrafię przyzwyczaić się ani do świątecznej autochtońskiej świątecznej kuchni ani do autochtoncznych melodii pieśni kościelnych (i śpewanych części stałych mszy!).



    Odpowiednikiem kutii są tu makówki: bułka moczona w mleku i miodzie przekładana makiem z bakaliami.
    mała żonka i syn się tym ob-prze-jadają!
    Nie było tu 12. potraw - to zwyczaj polsko-szlachecki, a śląska szlachta przeca się zniemczyła...
    Nie robi nikt tu w rodzinie, ale na G. Śląsku się jeszcze robi siemieniotkę, czyli "zupę: z konopii oraz moczkę, czyli ciapa z pierników i suszonych owoców, trochę bakali. Pyszne!

    tylko nie ciapa!
  • christoph napisal(a):
    romeck napisal(a):
    A, dopiszę, że takie kulinarne doznania w duchowej stolicy Górnego Śląska - Piekarach Śl. :)

    Do dziś nie potrafię przyzwyczaić się ani do świątecznej autochtońskiej świątecznej kuchni ani do autochtoncznych melodii pieśni kościelnych (i śpewanych części stałych mszy!).



    Odpowiednikiem kutii są tu makówki: bułka moczona w mleku i miodzie przekładana makiem z bakaliami.
    mała żonka i syn się tym ob-prze-jadają!
    Nie było tu 12. potraw - to zwyczaj polsko-szlachecki, a śląska szlachta przeca się zniemczyła...
    Nie robi nikt tu w rodzinie, ale na G. Śląsku się jeszcze robi siemieniotkę, czyli "zupę: z konopii oraz moczkę, czyli ciapa z pierników i suszonych owoców, trochę bakali. Pyszne!

    tylko nie ciapa!
    Oj ciapa ciapata.
  • @Romeck

    Nie to co Niemcy...potrafia w wigilie wpierdzielac ...paroowy...
  • balbina napisal(a):
    @Romeck

    Nie to co Niemcy...potrafia w wigilie wpierdzielac ...paroowy...
    I słusznie, bo to bezmięsne danie ;-)
  • Zdecydowanie, zdecydowanie jak co roku. Ryba w galarecie, przepyszna.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.