15:00 Godzina Miłosierdzia. Koronka do Miłosierdzia Bożego

image+
„Ojcze nasz,
któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.
Amen.
Zdrowaś Maryjo,
łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami
i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Wierzę w Boga,
Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion; zstąpił do piekieł; trzeciego dnia zmartwychwstał; wstąpił na niebiosa; siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego; święty Kościół powszechny; świętych obcowanie; grzechów odpuszczenie; ciała zmartwychwstanie; żywot wieczny.
Amen
Na dużych paciorkach (1x):
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa,
na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.
Na małych paciorkach (10x):
Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
Na zakończenie (3x):
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,
zmiłuj się nad nami i nad całym światem

(Dz. 476).
_____________________________
„Jezu ufam Tobie” (x3)

*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
«1345

Komentarz

  • +++
    Dzienniczek Siostry Faustyny - zeszyt pierwszy (1-100)
    1.
    Z OTWARTEGO SERCA PANA JEZUSA PŁYNIE POCIECHA DLA DUSZ
    O Miłości Wiekuista, każesz malować obraz Swój Święty
    I odsłaniasz nam zdrój miłosierdzia niepojęty,
    Błogosławisz kto się zbliży do Twych promieni.
    A dusza czarna w śnieg się zamieni.
    O słodki Jezu, tu założyłeś tron Miłosierdzia Swego
    By cieszyć i wspomagać człowieka grzesznego,
    Z otwartego Serca, jak ze zdroju czystego,
    Płynie pociecha dla duszy i serca skruszonego.
    Niech dla obrazu tego cześć i sława
    Płynąć z duszy człowieka nigdy nie ustawa,
    Niech z serca każdego cześć Miłosierdziu Bożemu płynie
    Teraz i na wieki wieków i w każdej godzinie. (Dz 1)
    +++
    2.
    NALEŻY Z UFNOŚCIĄ PATRZEĆ W PRZYSZŁOŚĆ
    O Boże mój
    Gdy patrzę w przyszłość ogarnia mnie trwoga,
    Ale po cóż zagłębiać się w przyszłości?
    Dla mnie jest tylko chwila obecna droga,
    Bo przyszłość może w duszy mojej nie zagości.
    Czas, który przeszedł, nie jest w mojej mocy,
    By coś zmienić, poprawić lub dodać,
    Bo tego nie dokazał ani mędrzec, ani prorocy,
    A więc co przeszłość w sobie zawarła, na Boga zdać.
    O chwilo obecna, ty do mnie należysz cała,
    Ciebie wykorzystać pragnę, co tylko jest w mej mocy,
    A chociaż jestem słaba i mała
    Dajesz mi łaskę swej wszechmocy.
    A więc z ufnością w Miłosierdzie Twoje
    Idę przez życie jak dziecko małe,
    I składam Ci codziennie w ofierze serce moje
    Rozpalone miłością o Twoją większa chwałę. (Dz 2)
    +
    J.M.J.
    Bóg i dusze
    Królu Miłosierdzia, kieruj duszą moją.
    Siostra M. Faustyna
    od Najświętszego Sakramentu (Dz 3)
    Wilno, 28.7.1934 rok
    +++
    3.
    MODLITWA ŚW. FAUSTYNY DO PANA JEZUSA UKRYTEGO W NAJWIĘTSZYM
    SAKRAMENCIE
    O Jezu mój, z ufności ku Tobie
    Wiję wieńcy tysiące i wiem,
    Że rozkwitną wszystkie,
    kiedy je oświeci Boskie Słońce.
    + O wielki, Boski Sakramencie,
    Który kryjesz mego Boga,
    Jezu, bądź ze mną w każdym momencie,
    a serca mego nie obejmie trwoga. (Dz 4)
    +
    J.M.J.
    Wilno, 28.7.1934 rok
    +Pierwszy brulion
    Bóg i dusze
    4.
    ŚW. FAUSTYNA UWIELBIA TRÓJCĘ PRZENAJŚWIĘTSZĄ
    Bądź uwielbiona, o Przenajświętsza Trójco, teraz i czasu wszelkiego. Bądź uwielbiona
    we wszystkich dziełach i tworach Swoich. Niech będzie podziwiana i wysławiana wielkość
    Miłosierdzia Twego, o Boże. (Dz 5)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    5.
    ŚW. FAUSTYNA Z ROZKAZU PANA JEZUSA ROZPOCZYNA OPISYWANIE
    SWOICH DUCHOWYCH PRZEŻYĆ
    Mam spisać zetknięcia się duszy mojej z Tobą O Boże, w chwilach szczególnych
    nawiedzeń Twoich. Mam pisać o Tobie, o Niepojęty w Miłosierdziu ku biednej duszy mojej.
    Wola Twoja święta jest życiem duszy mojej. Mam ten nakaz przez tego, który mnie Ciebie
    Boże tu na ziemi zastępuje, który mi tłumaczy wolę Twoją świętą. Jezu, widzisz, jak mi jest
    trudno pisać, jak nie umiem napisać co w duszy przeżywam. O Boże, czyż może napisać
    pióro to, w czym nieraz słów nie ma? Ale każesz pisać, o Boże, to mi wystarczy. (Dz 6)
    Warszawa, dnia 1.8.1925 r.
    Wstąpienie do klasztoru
    6.
    ŚW. FAUSTYNA CZUŁA POWOŁANIE DO ŻYCIA ZAKONNEGO JUŻ OD
    SIÓDMEGO ROKU ŻYCIA.
    Ostatnie wezwanie Boże, łaskę powołania do życia zakonnego czułam od siedmiu lat.
    W siódmym roku życia usłyszałam pierwszy raz głos Boży w duszy, czyli zaproszenie do
    życia doskonalszego, ale nie zawsze byłam posłuszna głosowi łaski. Nie spotkałam się z
    nikim, kto by mi te rzeczy wyjaśnił. (Dz 7)
    7.
    RODZICE ODMAWIAJĄ ZGODY NA WSTĄPIENIE 18
    -
    LETNIEJ CÓRKI DO
    KLASZTORU
    Osiemnasty rok życia, usilna prośba rodziców o pozwolenie wstąpienia do klasztoru;
    stanowcza odmowa rodziców. Po tej odmowie oddałam się próżności życia, nie zwracając
    żadnej uwagi na głos łaski, chociaż w niczym zadowolenia nie znajdowała dusza moja.
    Nieustanne wołanie łaski było dla mnie udręką wielką, jednak starałam się ją zagłuszyć
    rozrywkami. Unikałam wewnętrznie Boga, a całą duszą skłaniałam się do stworzeń. Jednak
    łaska Boża zwyciężyła w duszy. (Dz
    image 8.
    PAN JEZUS CIERPIĄCY UKAZUJE SIĘ ŚW. FAUSTYNIE W CZASIE TAŃCA, NA
    BALU W ŁODZI
    W pewnej chwili byłam z jedną z sióstr na balu. Kiedy się wszyscy najlepiej bawili,
    dusza moja doznawała wewnętrznych udręczeń. W chwili, kiedy zaczęłam tańczyć, nagle
    ujrzałam Jezusa obok, Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego całego ranami, który
    mi powiedział te słowa:
    dokąd cię będę cierpiał i dokąd mnie zwodzić będziesz?
    W tej
    chwili umilkła wdzięczna muzyka, znikło sprzed oczu moich towarzystwo, w którym się
    znajdowałam, pozostał Jezus i ja. Usiadłam obok swojej drogiej siostry, pozorując to co zaszło
    w duszy mojej bólem głowy. (Dz 9)
    9.
    ŚW. FAUSTYNA UDAJE SIĘ DO KOSCIOŁA ŚW. STANISŁAWA KOSTKI, TAM
    PAN JEZUS POLECA JEJ JECHAĆ DO WARSZAWY
    Po chwili opuściłam potajemnie i udałam się do katedry św. Stanisława Kostki (w
    Łodzi)
    . Godzina już zaczęła szarzeć, ludzi było mało w katedrze, nie zwracając na nic co się
    wokoło mnie dzieje, padłam krzyżem przed Najświętszym Sakramentem i prosiłam Pana, aby
    mi raczył dać poznać, co mam czynić dalej, wtem usłyszałam te słowa:
    jedź natychmiast do
    Warszawy, tam wstąpisz do klasztoru.
    Wstałam od modlitwy i przyszłam do domu i
    załatwiłam rzeczy konieczne. Jak mogłam zwierzyłam się siostrze z tego, co zaszło w duszy i
    kazałam pożegnać rodziców i tak w jednej sukni, bez niczego przyjechałam do Warszawy.
    (Dz 10)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 10.
    W WARSZAWIE MATKA BOŻA KAŻE ŚW. FAUSTYNIE UDAĆ SIĘ DO
    PODWARSZAWSKIEJ MIEJSCOWOŚCI NA NOCLEG
    Kiedy wysiadłam z pociągu i spojrzałam, że każdy idzie w swoja stronę, lęk mnie
    ogarnął co z sobą robić? Gdzie się zwrócić, nie mając nikogo znajomego? I rzekłam do Matki
    Bożej: Maryjo, prowadź mnie, kieruj mną. Natychmiast usłyszałam w duszy te słowa: abym
    wyjechała poza miasto, do pewnej wioski, tam znajdę nocleg bezpieczny, co też uczyniłam i
    tak zastałam, jak mi Matka Boża powiedziała. (Dz 11)
    11.
    NASTĘPNEGO DNIA ŚW. FAUSTYNA WRACA DO WARSZAWY, WSTĘPUJE DO
    KOŚCIOŁA (ŚW. JAKUBA NA OCHOCIE) NA MSZĘ ŚW., TAM Z POLECENIA
    PANA JEZUSA PODCHODZI DO KAPŁANA
    Na drugi dzień raniusieńko pojechałam do miasta i weszłam do pierwszego kościoła,
    jaki spotkałam i zaczęłam się modlić o dalsza wolę Bożą. Msze św. wychodziły jedna po
    drugiej. Podczas jednej Mszy św. usłyszałam te słowa:
    Idź do tego kapłana i powiedz mu
    w
    szystko, a on ci powie, co masz dalej czynić
    . Po skończonej Mszy św. poszłam do
    zakrystii i opowiedziałam wszystko, co zaszło w duszy mojej i prosiłam o wskazówkę, gdzie
    wstąpić, do jakiego klasztoru. (Dz 12)
    12.
    KAPŁAN UWIERZYŁ ŚW. FAUSTYNIE I POSYŁA DO
    ZAUFANEJ PARAFIANKI
    Kapłan ten zdziwił się w pierwszej chwili, ale kazał mi bardzo ufać, że Bóg zarządzi
    dalej. Tymczasem ja cię poślę [powiedział] do jednej pobożnej pani, u której się zatrzymasz
    dopokąd nie wstąpisz do klasztoru. Kiedy się zgłosiłam do tej pani, przyjęła mnie bardzo
    życzliwie. (Dz 13)
    13.
    ŚW. FAUSTYNA POSZUKUJE KLASZTORU, DO KTÓREGO MOGŁABY
    WSTAPIĆ
    W tym czasie szukałam klasztoru, jednak wszędzie gdzie zapukałam do furty,
    wszędzie mi odmówiono. Ból ścisnął mi serce i rzekłam do Pana Jezusa: dopomóż mi, nie
    zostawiaj mnie samą. (Dz 13)
    14.
    PAN JEZUS PRZYJMUJE ŚW. FAUSTYNĘ DO ZGROMADZENIA SIÓSTR MATKI
    BOŻEJ MIŁOSIERDZIA
    Aż wreszcie zapukałam do naszej furty.
    (lato 1924 r Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej
    Miłosierdzia w Warszawie, przy ul
    .
    Żytniej).
    Kiedy wyszła do mnie Matka Przełożona, obecna
    matka generalna Michaela, po krótkiej rozmowie każe mi iść do Pana domu i zapytać, czy
    mnie przyjmie. Zrozumiałam zaraz, że mam się zapytać Pana Jezusa. Poszłam do kaplicy z
    wielka radością i zapytałam Jezusa: Panie domu tego, czy mnie przyjmujesz? – Tak mi kazała
    się zapytać jedna z tych Sióstr.
    I zaraz usłyszałam głos taki:
    przyjmuję jesteś w sercu moim.
    Kiedy wróciłam z
    kaplicy Matka Przełożona najpierw zapytała: No, czy Pan przyjął cię? – Odpowiedziałam, że
    tak. – Jeżeli Pan przyjął, to i ja przyjmuję. ( Dz 14)
    15.
    ŚW. FAUSTYNA PRZEZ ROK PRZEBYWAŁA W ŚWIECIE W DOMU POBOŻNEJ
    NIEWIASTY
    Takie to było moje przyjęcie. Jednak dla wielu przyczyn musiałam jeszcze przeszło
    rok pozostać na świecie u tej pobożnej osoby, ale już nie wróciłam do domu. (Dz 7-15)
    16.
    ŚW. FAUSTYNA SKŁADA PRYWATNY ŚLUB CZYSTOŚCI
    W tym czasie musiałam walczyć z wielu trudnościami, ale Bóg łaski Swej mi nie
    szczędził, coraz większa zaczęła ogarniać mnie tęsknota za Bogiem. Osoba ta chociaż była
    bardzo pobożna, jednak nie rozumiała szczęścia życia zakonnego i w swej poczciwości
    zaczęła układać mi inne plany życia, a jednak uczułam, że mam serce tak wielkie, że nic go
    napełnić nie zdoła. Wtem zwróciłam się cała stęsknioną duszą do Boga. Było to w czasie
    oktawie Bożego Ciała. Bóg napełnił duszę moją światłem wewnętrznym głębszego poznania
    Go, jako najwyższego dobra i piękna. Poznałam jak bardzo mnie Bóg miłuje. Przedwieczna
    jest miłość Jego ku mnie. Było to w czasie nieszporów – w prostych słowach, które płynęły z
    serca, złożyłam Bogu ślub wieczystej czystości. Od tej chwili czułam większą zażyłość z
    Bogiem, Oblubieńcem swoim. Od tej chwili uczyniłam celkę w sercu moim, gdzie zawsze
    przestawałam z Jezusem. (Dz 16)
    17.
    ŚW. FAUSTYNA 1.VIII. 1925 WSTĘPUJE DO KLASZTORU
    Wreszcie przyszła chwila, w której się otworzyła dla mnie furta klasztorna – było to
    pierwszego sierpnia (1925 r.), wieczorem, w wigilię Matki Bożej Anielskiej. Czułam się
    niezmiernie szczęśliwa, zdawało się mi, że wstąpiłam w życie rajskie. Jedna się wyrywała z
    serca mojego modlitwa dziękczynna. (Dz 17)
    18.
    ŚW. FAUSTYNA CHCE OPUŚCIĆ ZAKON, PONIEWAŻ BYŁO TAM ZA MAŁO
    CZASU NA MODLITWĘ
    Jednak po trzech tygodniach spostrzegłam, że tutaj jest tak mało czasu na modlitwę i
    wiele innych rzeczy, które mi przemawiały do duszy, żeby wstąpić do zakonu więcej
    ściślejszego. Myśl ta bardzo się utrwaliła w duszy, ale jednak nie było w tym woli Bożej.
    Jednak myśl, czyli pokusa, wzmagała się coraz więcej, że postanowiłam sobie w pewnym
    dniu opowiedzieć się Matce Przełożonej i stanowczo wystąpić. Ale Bóg tak kierował
    okolicznościami, że nie mogłam się dostać do Matki przełożonej. Wstąpiłam do małej
    kapliczki przez pójściem na spoczynek i prosiłam Jezusa o światło w tej sprawie, ale nic nie
    otrzymałam w duszy, tylko jakiś dziwny niepokój mnie ogarniał, którego nie rozumiałam.
    Jednak pomimo wszystkiego, postanowiłam sobie, że rano po Mszy św. zaraz się zwrócę do
    Matki Przełożonej i powiem o wziętym postanowieniu. (Dz 18)
    19.
    PAN JEZUS CIERPIĄCY OSOBIŚCIE PROSI ŚW. FAUSTYNĘ, BY POZOSTAŁA W
    TYM ZAKONIE, BY UDZIELIĆ WIELU ŁASK, KTÓRE PRZYGOTOWAŁ
    Przyszłam do celi. Siostry już się położyły – światło zgaszone. Ja weszłam do celi
    pełna udręki i niezadowolenia. Nie wiem co z sobą robić. Rzuciłam się na ziemię i zaczęłam
    się gorąco modlić o poznanie woli Bożej. Cisza wszędzie jak w tabernakulum. Wszystkie
    Siostry, jak te hostie białe odpoczywają zamknięte w kielichu Jezusowym, a tylko z mojej celi
    Bóg słyszy jęk duszy. Nie wiedziałam o tym, że bez pozwolenia nie wolno się w celi po
    dziewiątej modlić. Po chwili jasno się zrobiło w mojej celi i ujrzałam na firance Oblicze Pana
    Jezusa bolesne bardzo. Żywe rany na całym Obliczu i duże łzy spadały na kapę mojego łóżka.
    Nie wiedząc, co to wszystko ma znaczyć, zapytałam Jezusa: Jezu, kto Ci wyrządził taka
    boleść? – A Jezus odpowiedział, że
    ty mi wyrządzisz taką boleść, jeżeli wystąpisz z tego
    zakonu. Tu cię wezwałem, a nie gdzie indziej i przygotowałem wiele łask dla ciebie.
    Przeprosiłam Pana Jezusa i zmieniłam natychmiast powzięte postanowienie.
    Na drugi dzień była nasza spowiedź. Opowiedziałam wszystko, co zaszło w duszy
    mojej, a spowiednik mi odpowiedział, że jest w tym wyraźna wola Boża, że mam zostać w
    tym zgromadzeniu i nie wolno mi ani nawet myśleć o innym zakonie. Od tej chwili czuję się
    zawsze szczęśliwa i zadowolona. (Dz 19).
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    20.
    ŚW. FAUSTYNA Z POWODU CHOROBY WYJEŻDŻA DO SKOLIMOWA
    W krótkim czasie po tym, zapadłam na zdrowiu. Droga Matka Przełożona wysłała mnie
    razem z dwoma innymi siostrami na wakacje do Skolimowa, kawałek poza Warszawę. W tym
    czasie zapytałam się Pana Jezusa za kogo jeszcze mam się modlić? Odpowiedział mi Jezus, że
    na przyszłą noc da mi poznać za kogo mam się modlić. (Dz 20)
    20 b.
    CZYŚCIEC WIDZIANY PRZEZ ŚW. FAUSTYNĘ
    Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się
    w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze
    modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą.
    Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest
    największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich
    cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w
    czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam
    więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi
    tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie
    Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami
    cierpiącymi. (Dz 20)
    21.
    ZMARŁA SIOSTRA PROSI ŚW. FAUSTYNĘ O MODLITWĘ
    Kiedyśmy przyjechały do nowicjatu (23.1.1926), Siostra
    (Henryka Łosińska, była
    szewcem) była umierająca. Za parę dni Siostra przychodzi do mnie i każe mi iść do Matki
    Mistrzyni
    (S. Małgorzata
    Anna Gimbutt) i powiedzieć, żeby Matka prosiła jej spowiednika,
    księdza Rosponda, żeby za nią odprawił jedną Mszę św. i trzy akty strzeliste. W pierwszej
    chwili powiedziałam, że pójdę do Matki Mistrzyni, ponieważ niewiele rozumiem czy to sen,
    czy jawa. I nie poszłam. Na przyszłą noc powtórzyło się to samo wyraźniej, w czym nie
    miałam żadnej wątpliwości. Jednak rano postanowiłam sobie, że nie powiem o tym
    Mistrzyni. Dopiero powiem, jak ją zobaczę wśród dnia. Zaraz się z nią
    (S.Henrykę)
    spotkałam
    na korytarzu, robiła mi wyrzuty, że nie poszłam zaraz i napełnił dusze moją wielki niepokój,
    więc natychmiast poszłam do Matki Mistrzyni i opowiedziałam wszystko co zaszło. Matka
    odpowiedziała, że tę sprawę załatwi. Natychmiast spokój zapanował w duszy a na trzeci dzień
    owa siostra przyszła i powiedziała mi: „Bóg zapłać”. (Dz 21)
    22.
    PAN JEZUS POZWOLIŁ ŚW. FAUSTYNIE POZNAĆ JEJ PRZYSZŁE CIERPIENIE
    W chwili obłóczyny (30.4.1926 r.) Bóg dał mi poznać, jak wiele cierpieć będę.
    Widziałam jasno, do czego się zobowiązuję. Była to jedna minuta tego cierpienia. Bóg znowu
    duszę moją zalał pociechami wielkimi. (Dz 22)
    23.
    POD KONIEC NOWICJATU DUSZA ŚW. FAUSTYNY POGRĄŻONA ZOSTAŁA W
    CIEMNOŚCIACH DUCHOWYCH, POJAWIA SIĘ BOLESNA MYŚL O
    ODRZUCENIU PRZEZ BOGA
    Pod koniec pierwszego roku nowicjatu zaczęło się ściemniać w duszy mojej. Nie czuję
    żadnej pociechy w modlitwie, rozmyślanie przychodzi mi z wielkim wysiłkiem, lęk zaczyna
    mnie ogarniać. Wchodzę głębiej w siebie i nic nie widzę oprócz wielkiej nędzy. Widzę także
    jasno wielka świętość Boga, nie śmiem wznieść oczu do Niego, ale rzucam się w proch pod
    stopy Jego i żebrzę o miłosierdzie. Upłynęło tak blisko pół roku, a stan duszy nic się nie
    zmienia. Nasza kochana Matka Mistrzyni dodaje mi odwagi w tych chwilach trudnych.
    Jednak cierpienie to coraz więcej się wzmaga. Zbliża się drugi rok nowicjatu. Na
    wspomnienie, że mam złożyć śluby, dreszcz przenika moją duszę. Cokolwiek czytam nie
    rozumiem, rozmyślać nie mogę. Zdaje mi się, że moja modlitwa jest Bogu niemiła. Kiedy
    przystępuję do sakramentów św. zdaje mi się, że tym jeszcze więcej obrażam Boga. Jednak
    spowiednik nie pozwolił mi opuścić ani jednej Komunii św. – Dziwnie Bóg działa w duszy
    mojej. Nie rozumiem absolutnie nic z tego co do mnie mówił spowiednik. Proste prawdy
    wiary stawały się niepojęte, dręczyła się dusza moja nie znajdując nigdzie zadowolenia. W
    pewnej chwili przyszła mi taka silna myśl, ze jestem od Boga odrzucona. Ta straszna myśl
    przebiła duszę moja na wskroś. W tym cierpieniu zaczęła konać dusza moja. Chciałam
    umrzeć, a nie mogłam. Przyszła mi myśl – po cóż się starać o cnoty? Po co się umartwiać,
    kiedy to wszystko jest niemile Bogu. Kiedy o tym powiedziałam Matce Mistrzyni,
    otrzymałam taka odpowiedź: Niech siostra wie, ze Bóg siostrę chce mieć w niebie bardzo
    blisko siebie. Niech Siostra ufa bardzo Panu Jezusowi.
    Ta straszna myśl odrzucenia od Boga jest to męka, którą prawdziwie cierpią
    potępieńcy. Uciekałam się do Ran Jezusowych, powtarzałam słowa ufności, jednak słowa te
    stawały mi się jeszcze większą mękę. Poszłam przed Najświętszy Sakrament i zaczęłam
    mówić do Jezusa: Jezu, Tyś powiedział, że pierwej zapomni matka niemowlęcia, aniżeli Bóg
    stworzenia Swego, a chociażby ona zapomniała, Ja Bóg, nie zapomnę stworzenia Swego.
    Jezu, czy słyszysz jak jęczy dusza moja? Chciej usłyszeć kwileń bolesnych dziecka Swego.
    Ufam Tobie, o Boże, bo niebo i ziemia przeminą, ale Słowo Twoje trwa na wieki. Jednak ani
    na chwile nie znajdowałam ulgi. (Dz 23)
    24.
    ŚW. FAUSTYNĘ OGARNIA DUCHOWA ROZPACZ
    W jednym dniu zaraz po przebudzeniu, kiedy staję w obecności Bożej, a tu zaczyna
    mnie ogarniać rozpacz. Ostateczna ciemność duszy. Walczyłam, jak mogłam do południa. W
    godzinach popołudniowych zaczęły mnie ogarniać lęki prawdziwie śmiertelne, siły fizyczne
    zaczęły mnie opuszczać. Śpiesznie weszłam do celi i rzuciłam się na kolana przed
    Krucyfiksem i zaczęłam wołać o miłosierdzie.. Jednak Jezus nie słyszy wołań moich. Czuję
    zupełne opuszczenie sił fizycznych. Padam na ziemie, rozpacz zawładnęła całą duszą moją,
    prawdziwie przeżywam męki, które niczym się nie różnią od mąk piekielnych. W
    takim stanie trwałam trzy kwadranse. Chciałam pójść do Mistrzyni – sił nie miałam.
    Chciałam wołać – głos mi zamarł, jednak na szczęście weszła jedna z sióstr do celi. Kiedy
    zauważyła mnie w takim stanie zaraz dała znać o tym Mistrzyni. Matka przyszła zaraz. Jak
    weszła do celi, przemówiła tymi słowami: w imię świętego posłuszeństwa proszę wstać z
    ziemi. Natychmiast jakaś siła podniosła mnie z ziemi i stanęłam obok drogiej Mistrzyni. W
    serdecznej rozmowie pouczała mnie, że to jest doświadczenie Boże. Niech siostra ma wielką
    ufność, Bóg jest zawsze Ojcem, chociaż doświadcza. Wróciłam do swoich obowiązków,
    jakbym z grobu powstała. Zmysły przesiąknięte tym, czego doświadczała dusza moja. W czasie
    wieczornego nabożeństwa zaczęła dusza moja konać w strasznym mroku, czuję, że jestem
    pod mocą Sprawiedliwego Boga i jestem przedmiotem Jego zapalczywości. W tych
    strasznych chwilach rzekłam do Boga: Jezu, Który się przyrównywałeś w Ewangelii św. do
    matki najczulszej, ufam Słowom Twoim, boś Ty jest prawda i żywot. Jezu, ufam Tobie,
    wbrew wszelkiej nadziei, wbrew wszelkiemu uczuciu, które mam wewnątrz,
    sprzeciwiającemu się nadziei. Czyń ze mną co chcesz, nie odstąpię od Ciebie, bo Ty jesteś
    źródłem mojego życia. A jak straszne jest to udręczenie duszy, ten może zrozumieć, kto sam
    przeżywał podobne chwile. (Dz 24)
    25.
    MATKA BOŻA Z DZIECIĄTKIEM JEZUS OBJAWIA SIĘ ŚW. FAUSTYNIE I JĄ
    POCIESZA
    W nocy odwiedziła mnie Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Radość napełniła
    duszę moją i rzekłam: Maryjo, Matko moja, czy Ty wiesz jak strasznie cierpię? I
    odpowiedziała mi Matka Boża: wiem ile cierpisz, ale nie lękaj się, Ja współczuję z tobą i
    zawsze współczuć będę. Uśmiechnęła się serdecznie i znikła. Natychmiast powstała w duszy
    mojej siła i wielka odwaga. Jednak trwało tylko jeden dzień. Piekło jakoby się sprzysięgło
    przeciwko mnie. Nienawiść straszna zaczęła się wdzierać do duszy mojej, nienawiść do
    wszystkiego co święte i Boże. Zdawało mi się, że te udręki mają być stałym udziałem mojego
    istnienia. Zwróciłam się do Najświętszego Sakramentu i mówię do Jezusa: Jezu, Oblubieńcze
    mojej duszy, czy Ty nie widzisz, ze kona dusza moja za Tobą? – Jak możesz się tak ukrywać
    przed sercem tak szczerze Cię kochającym? – Przepraszam Cię Jezu, niech się stanie we mnie
    wola Twoja święta. Będę cierpieć cichutko, jak gołębica, nie skarżąc się. Nie pozwolę sercu
    swemu, ani na jeden jęk bolesnej skargi. (Dz 25)
    26.
    W WIELKI PIĄTEK PAN JEZUS PORYWA SERCE ŚW. FAUSTYNY W SAM ŻAR
    JEGO MIŁOŚCI
    Koniec nowicjatu. Cierpienie nic się nie zmniejsza. Osłabienie fizyczne, zwolnienie ze
    wszystkich ćwiczeń duchowych, czyli zamiana na modlitwę strzelistą. Wielki Piątek – Jezus
    porywa serce moje w sam żar miłości. Było to w czasie wieczornej adoracji. Nagle ogarnęła
    mnie obecność Boża. Zapomniałam o wszystkim. Jezus daje mi poznać, jak wiele cierpiał dla
    mnie. Trwało to bardzo krótko. Tęsknota straszna. – Pragnienie kochania Boga. (Dz 26)
    27.
    PRZEZ KOLEJNE PÓŁ ROKU W DUSZY ŚW. FAUSTYNY PANUJE CIEMNOŚĆ,
    OŚWIETLONA ŁASKĄ SŁÓW PANA JEZUSA
    Śluby pierwsze. Gorące pragnienie wyniszczenia się dla Boga przez miłość czynną, a
    jednak niedostrzegalną nawet dla najbliższych sióstr.
    Jednak i po ślubach ciemność panowała w duszy blisko pół roku. Podczas modlitwy
    Jezus przeniknął całą duszę moją. Ustąpiła ciemność. Usłyszałam w duszy te słowa:
    Tyś
    radością moją, tyś rozkoszą Serca Mojego.
    Od tej chwili uczułam w sercu – czyli we
    wnętrzu – Trójcę Przenajświętszą. W sposób odczuwalny czułam się zalana światłem Bożym.
    Od tej chwili dusza moja obcuje z Bogiem, jako dziecko ze swym ukochanym Ojcem. (Dz
    27)
    28.
    PAN JEZUS ZAŻĄDAŁ OD ŚW. FAUSTYNY, BY PROSIŁA PRZEŁOŻONĄ O
    ZGODĘ NA UMARTWIENIE W WŁOSIENICY
    W pewnej chwili powiedział mi Jezus:
    Idź do Matki Przełożonej i poproś, żeby ci
    pozwoliła przez siedem dni nosić włosiennicę i raz w nocy wstaniesz i przyjdziesz do
    kaplicy.
    Odpowiedziałam, że dobrze, jednak miałam pewną trudność pójść do Przełożonej.
    Wieczorem Jezus mi się zapytał:
    dokąd odkładać będziesz?
    Postanowiłam przy pierwszym
    spotkaniu powiedzieć o tym Matce Przełożonej. Na drugi dzień przed południem
    zauważyłam, że Matka Przełożona idzie do refektarza, a że kuchnia, refektarz i pokoik Siostry
    Alojzy jest prawie razem, więc poprosiłam Matkę Przełożoną do pokoiku Siostry Alojzy i
    powiedziałam żądanie pana Jezusa. Na to odpowiedziała mi Matka, że nie pozwalam siostrze
    na żadne noszenie włosiennicy. Nic absolutnie. – Jeżeli pan Jezus da siostrze siły kolosa, to ja
    pozwolę na te umartwienia. Przeprosiłam Matkę, że zabieram czas i wyszłam z pokoiku.
    Wtem ujrzałam Pana Jezusa, który stał w drzwiach z pokoiku i powiedziałam Panu: każesz mi
    iść prosić o te umartwienia, a Matka Przełożona nie chce mi pozwolić. Wtem Jezus rzekł do
    mnie:
    byłem tutaj podczas tej rozmowy z przełożoną i wiem wszystko i nie żądam twoi
    ch
    umartwień, ale posłuszeństwa. Przez to oddajesz mi wielka chwałę, a sobie skarbisz
    zasługę.
    (Dz 28)
    29.
    JEDNA Z SIÓSTR UŚWIADAMIA ŚW. FAUSTYNIE, ŻE JEJ BLISKIE KONTAKTY
    Z PANEM JEZUSEM SĄ ZŁUDZENIEM
    Kiedy się dowiedziała jedna z Matek, o moim stosunku tak bliskim z Panem
    Jezusem odpowiedziała mi, że jestem w złudzeniu. Mówi mi, że Pan Jezus w ten sposób
    obcuje tylko ze świętymi, ale nie z takimi duszami, jak siostra, grzesznymi. Od tej chwili
    jakobym niedowierzała Jezusowi. W rannej rozmowie powiedziałam Jezusowi: Jezu, czy Ty
    nie jesteś złudzeniem? – Jezus mi odpowiedział:
    Miłość Moja nikogo nie zwodzi.
    (Dz 29)
    30.
    ŚW. FAUSTYNA UJRZAŁA JASNOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ
    W pewnej chwili zastanawiałam się o Trójcy Świętej, o Istocie Boga. Koniecznie
    chciałam zgłębić i poznać, kto jest Ten Bóg. W jednej chwili duch mój został porwany jakoby
    w zaświaty, ujrzałam Jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć
    nie mogłam. A z tej Jasności wychodziły słowa w postaci gromu i okrążyły niebo i ziemie.
    Nic nie rozumiejąc z tego zasmuciłam się bardzo. Wtem z morza jasności wyszedł nasz
    ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z Ranami jaśniejącymi. A z onej jasności było
    słychać głos taki:
    Jakim jest Bóg w Istocie swojej, nikt nie zgłębi, ani umysł anielski, ani
    ludzki.
    Jezus mi powiedział:
    Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów Jego.
    Po
    chwili Jezus zakreślił ręka znak krzyża i znikł. (Dz 30)
    +++
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    41.
    ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA KAPŁANA BĘDĄCEGO W
    NIEBEZPIECZEŃSTWIE GRZECHU.
    W pewnej chwili ujrzałam pewnego sługę Bożego w niebezpieczeństwie grzechu
    ciężkiego, który za chwile miał się dokonać. Zaczęłam prosić Boga, żeby dopuścił za mnie
    wszystkie udręki piekła, wszystkie cierpienia jakie zechce, a przez to proszę o uwolnienie i
    wyrwanie z okazji popełnienia grzechu przez tego kapłana. Jezus wysłuchał prośby mojej i w
    jednej chwili odczulam na głowie koronę cierniową. Kolce tej korony wdzierały mi się aż do
    mózgu. Trwało to trzy godziny i uwolniony jest sługa Boży od onego grzechu i umocnił Bóg
    jego duszę łaską szczególną. (Dz 41)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    42.
    ŚW. FAUSTYNA WYJEŻDŻA WBREW WOLI PANA JEZUSA NA „JÓZEFINEK”;
    PAN JEZUS ZABIERA ŚW. FAUSTYNIE JEJ SERCE.
    + W pewnej chwili, w dzień Bożego Narodzenia, czuję, że mnie ogarnia wszechmoc –
    obecność Boża. I znów unikam wewnętrznie spotkania się z Panem. Prosiłam Matkę
    Przełożoną o pozwolenie pojechać na „Józefinek”
    (dom sióstr w Warszawie na Grochowie)
    ,
    aby odwiedzić siostry. Matka Przełożona udzieliła nam pozwolenia i zaraz po obiedzie
    zaczęłyśmy się szykować. Siostry już na mnie czekały przy furcie. Ja pobiegłam do celi po
    pelerynę, kiedy wracałam z celi i przechodząc koło małej kapliczki, ujrzałam w progu Pana
    Jezusa, który rzekł te słowa:
    idź, ale Ja ci zabieram serce twoje.
    I nagle uczułam, że nie
    mam serca w piersi swojej. Jednak siostry zwróciły mi uwagę, czemu prędzej nie idę,
    ponieważ już godzina późna, więc natychmiast poszłam z nimi. Jednak niezadowolenie
    wielkie zaczęło mnie męczyć. Tęsknota jakaś ogarnęła moją duszę, jednak nikt nie wiedział o
    tym, jeden tylko Bóg, co zaszło w duszy mojej.
    Kiedy chwilę posiedziałyśmy na „Józefinku”, rzekłam do sióstr: wracajmy do domu.
    Siostry prosiły żeby chociaż chwilkę odpocząć, jednak duch mój nie mógł się uspokoić.
    Tłumaczyłam się, że musimy wrócić wpierw nim się ściemni, a przecież jest spory kawałek
    drogi i zaraz wróciłyśmy do domu. Kiedy nas spotkała Matka Przełożona na korytarzu,
    zapytała mnie: czy siostry jeszcze nie pojechały, czy już wróciły? Odpowiedziałam, że
    jużeśmy wróciły, że nie chciałam wracać wieczorem. Rozebrałam się i zaraz poszłam do
    małej kapliczki. Zaledwie weszłam, rzekł do mnie Jezus:
    idź do Matki Przełożonej i
    powiedz, że nie dlatego żeś wróciła, żeby być przed wieczorem w domu, ale dlatego żem
    ci zabrał serce.
    Chociaż mnie to wiele kosztowało, jednak poszłam do przełożonej i
    powiedziałam szczerze powód dla którego tak wcześnie wróciłam i przeprosiłam Pana za
    wszystko, co Jemu się nie podoba. I w tej chwili Jezus zalał duszę moją wielka radością.
    Zrozumiałam, że poza Bogiem nie ma nigdzie zadowolenia. (Dz 42)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    43.
    ŚW. FAUSTYNA UJRZAŁA DWIE ZAKONNICE WSTĘPUJĄCE DO PIEKŁA
    W pewnej chwili ujrzałam dwie siostry wstępujące do piekła. Ból niewymowny
    ścisnął mi duszę, prosiłam Boga za nimi i rzekł do mnie Jezus:
    idź do Matki Przełożonej i
    powiedz o tym, że te dwie siostry są w okazji popełnienia grzechu ciężkiego
    . Na drugi
    dzień powiedziałam o tym Przełożonej. Jedna z nich już jest w gorliwości, a druga w walce
    wielkiej (Dz 43)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    44.
    PAN JEZUS NA PROŚBĘ ŚW. FAUSTYNY POZOSTAJE W KLASZTORZE,
    KTÓRY ZAMIERZAŁ OPUŚCIĆ
    W pewnej chwili powiedział mi Jezus:
    opuszczę ten dom . . . ponieważ są w nim
    rzeczy, które mi się nie podobają
    . I wyszła Hostia z Tabernakulum i spoczęła na rękach
    moich, a ja z radością włożyłam ją do Tabernakulum. Powtórzyło się to drugi raz, a ja
    uczyniłam z nią to samo, jednak powtórzyło się to trzeci raz, ale Hostia przemieniła się w
    żywego Pana Jezusa i rzekł do mnie Jezus:
    Ja dłużej tu nie zostanę
    , a w duszy mojej nagle
    obudziła się moc miłości ku Jezusowi i powiedziałam – a ja nie puszczę Cię, Jezu, z domu
    tego. I znowu znikł Jezus, a Hostia spoczęła na rękach moich. Znów włożyłam ją do kielicha i
    zamknęłam w Tabernakulum. I pozostał z nami Jezus. Starałam się trzy dni odprawić adoracje
    wynagradzającą. (Dz 44)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    45.
    PAN JEZUSA POLECA ŚW. FAUSTYNIE POWIADOMIĆ PRZEŁOŻONĄ O
    ZŁYCH WYDARZENIACH DZIEJĄCYCH SIĘ W DOMU
    W pewnej chwili rzekł do mnie Jezus:
    Powiedz Matce Generalnej, że w tym domu
    ...
    popełnia się rzecz taka..., która Mi się nie podoba i która Mnie bardzo obraża
    . Nie
    powiedziałam o tym zaraz Matce, ale niepokój jaki dopuścił Pan na mnie, nie pozwolił mi ani
    chwili czekać i natychmiast napisałam do Matki generalnej, a pokój wstąpił w duszę moją.
    (Dz 45)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    46.
    ŚW. FAUSTYNA WYZNAJE, ŻE CZĘSTO ODCZUWA MĘKĘ PANA JEZUSA
    Często odczuwałam Mękę Pana Jezusa w ciele moim, chociaż to było
    niedostrzegalnym, cieszę się z tego, bo Jezus tak chce. Jednak trwało to krótki okres.
    Cierpienia te zapalały duszę moją ogniem miłości ku Bogu i duszom nieśmiertelnym. Miłość
    zniesie wszystko, miłość przetrwa śmierć, miłość nie lęka się niczego...(Dz 46)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    47.
    PAN JEZUS POLECA ŚW. FAUSTYNIE NAMALOWAĆ OBRAZ MIŁOSIERDZIA
    BOŻEGO
    + 1931 rok 22 lutego
    Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej.
    Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z
    uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi
    blady.
    W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i
    radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus:
    wymaluj obraz według rysunku, który
    widzisz, a podpisem: Jezu ufam Tobie. Pragnę, aby obraz ten czczono najpierw w
    kaplicy waszej i na całym świeci
    e.
    (Dz 47)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    48.
    PAN JEZUS PRZEDSTAWIA OBIETNICĘ UDZIELANIA ŁASK CZCICELOM
    MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
    Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu
    na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja
    Sam
    bronić ją będę jako Swej chwały.
    (Dz 48)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +++
    49.
    PO SPOWIEDZI PAN JEZUS ŻĄDA USTANOWIENIA ŚWIĘTA MIŁOSIERDZIA
    BOŻEGO
    Kiedy o tym powiedziałam spowiednikowi, otrzymałam taką odpowiedź: że to się
    tyczy duszy twojej. Mówi mi tak: maluj obraz Boży w duszy swojej. Kiedy odeszłam od
    konfesjonału usłyszałam znowu takie słowa:
    Mój obraz w duszy twojej jest. Ja pragnę, aby
    było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był
    uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być Świętem
    miłosierdzia.
    (Dz 49)
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 50.
    PAN JEZUS ŻĄDA, BY KAPŁANI GŁOSILI PRAWDĘ O MIŁOSIERDZIU BOŻYM
    + P
    ragnę, ażeby kapłani głosili to Wielkie Miłosierdzie Moje względem dusz
    grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. Palą Mnie płomienie
    Miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie.
    (Dz 50)
    50a.
    NIEUFNOŚĆ DUSZ RANI SERCA PANA JEZUSA
    Skarżył się Jezus do mnie tymi słowami:
    Nieufność dusz rozdziera wnętrzności
    Moje. Jeszcze więcej Mnie boli nieufność duszy wybranej, pomimo niewyczerpanej
    miłości Mojej – niedowierzają Mi, nawet śmierć Moja nie wystarcza im. Biada duszy,
    która ich naduży
    je.
    (Dz 50)
    +++
    The author has edited this post (w 03.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 51.
    MATKA PRZEŁOŻONA PROSI O ZNAK POTWIERDZAJĄCY PRAWDZIWOŚĆ
    OBJAWIEŃ ŚW. FAUSTYNY
    Kiedy o tym powiedziałam Matce Przełożonej, że Bóg tego żąda ode mnie,
    odpowiedziała mi Matka Przełożona, żeby Jezus dał wyraźniej poznać przez jakiś znak.
    51a.
    ŁASKI, KTÓRE SPŁYNĄ NA CZCICIELI OBRAZU MIŁOSIERDZIA BOŻEGO,
    BĘDĄ TYM ZNAKIEM
    Kiedy prosiłam Pana Jezusa o jakiś znak na świadectwo, iż prawdziwie Ty jesteś Bóg
    i Pan mój i od ciebie pochodzą te żądania, na to usłyszałam taki glos wewnętrzny:
    dam
    pozna
    ć Przełożonym przez łaski, których udzielę przez ten obraz.
    (Dz 51)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 52.
    ŚW. FAUSTYNA CHCE ODSUNĄĆ TE WEWNĘTRZNE NATCHNIENIA
    Kiedy chciałam się usunąć od tych wewnętrznych natchnień, Bóg mi powiedział, że
    będzie żądał w dzień Sądu ode mnie wielkiej liczby dusz. (Dz 52)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 53.
    SPOWIEDNIK OJCIEC ANDRASZ ODMAWIA ŚW. FAUSTYNIE ZWOLNIENIA
    OD WEWNĘTRZNYCH NATCHNIEŃ DOTYCZĄCYCH MIŁOSIERDZIA BOŻEGO.
    Kiedy raz umęczona tymi różnymi trudnościami, jakie miałam z tego powodu, że
    Jezus przemawia do mnie i żąda tego malowania obrazu, postanowiłam sobie mocno, przed
    ślubami wieczystymi, prosić Ojca Adrasza, żeby mnie zwolnił z tych wewnętrznych
    natchnień i obowiązku malowania tego obrazu. Po wysłuchaniu spowiedzi, Ojciec Andrasz
    dał mi taką odpowiedź: nie zwalniam siostry z niczego i nie wolno się siostrze uchylać od
    tych wewnętrznych natchnień, ale o wszystkim musi siostra mówić spowiednikowi,
    koniecznie, absolutnie koniecznie, bo inaczej zejdzie siostra na manowce pomimo tych
    wielkich łask Bożych. Chwilowo się siostra u mnie spowiada, ale niech siostra wie, że musi
    mieć stałego spowiednika, czyli kierownika duszy.
    Zmartwiłam się tym niezmiernie. Myślałam, że się uwolnię od wszystkiego, a tu stało
    się przeciwnie – wyraźny nakaz, żeby iść za żądaniem Jezusa i znowuż udręka, bo nie ma
    stałego spowiednika. A jeżeli przez jakiś czas spowiadam się u którego to nie mogę co do
    łask odsłonić mu mej duszy, cierpię nad tym niewymownie. Proszę Jezusa, ażeby komu
    innemu udzielił tych łask, bo ja z nich korzystać nie umiem i marnuje się tylko. Jezu, miej
    miłosierdzie nade mną, nie polecaj mi rzeczy tak wielkich, widzisz, żem proszek nieudolny.
    +++
    The author has edited this post (w 04.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 53a .
    PAN JEZUS OBIECUJE ŚW. FAUSTYNIE POMOC W OSOBIE STAŁEGO SPOWIEDNIKA
    Jednak dobroć Jezusa jest nieskończona, obiecał mi pomoc widzialną na ziemi i
    otrzymałam ją w krótkim czasie w Wilnie. Poznałam w ks. Sopoćko tę pomoc Bożą. Nim przyjechałam do Wilna, znalazłam go przez wewnętrzne widzenie. W pewnym dniu widziałam go w kaplicy naszej pomiędzy ołtarzem a konfesjonałem. Wtem usłyszałam głos w duszy: oto jest pomoc widzialna dla ciebie na ziemi. On ci dopomoże spełnić wole Moją na ziemi. (Dz 53)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 54.
    PAN JEZUS BŁOGOSŁAWI WĄTPIĄCEJ ŚW. FAUSTYNIE
    Kiedy raz zmęczona tymi niepewnościami zapytałam się Jezusa, czy Ty jesteś Bóg mój, czy widmo jakie? – Bo mówią mi przełożeni, że bywają złudzenia i widma różne. Jeżeli jesteś Pan mój, to proszę pobłogosław mi. Wtem uczynił Jezus duży znak krzyża nade mną, a ja przeżegnałam. Kiedy przeprosiłam Jezusa za to pytanie, Jezus mi odpowiedział że tym pytaniem nie sprawiłam Mu żadnej przykrości i powiedział mi Pan, że bardzo Mu się podoba ufność moja. (Dz 54)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 55.
    RADY UDZIELONE PRZEZ JEZUITĘ OJCA ANDRASZA
    1933 + Rada duchowa udzielona mi przez Ojca Andrasza T.J.
    Pierwsze: Nie wolno siostrze usuwać się od tych wewnętrznych natchnień, ale o wszystkim zawsze mówić spowiednikowi. Jeżeli siostra pozna, że te wewnętrzne natchnienia tyczą się, czyli są z pozytnkiem duszy siostry czy też innych dusz, za tym iść proszę i nie wolno ich zaniedbywać, jednak zawsze z porozumieniem się we wszystkim ze swoim spowiednikiem.
    Drugie: Jeżeli te natchnienia nie zgadzają się z wiarą i z duchem Kościoła, to trzeba natychmiast odrzucać, bo to jest od złego ducha.
    Trzecie: Jeżeli te natchnienia nie odnoszą się do dusz ogólnie, ani szczególnie do ich dobra, to niech się siostra nimi niewiele przejmuje i na nie wcale nie zwraca uwagi.
    Jednak niech się siostra nie kieruje w tym sama. Czy tak, czy inaczej, bo może zejść na manowce pomimo tych wielkich łask Bożych. Pokora, pokora i zawsze pokora, bo sami z siebie nic nie możemy. To wszystko jest tylko łaską Bożą.
    Mówisz mi, że Bóg żąda wielkiej ufności od dusz, a więc okaż tę ufność ty właśnie pierwsza.
    Jeszcze jedno słowo – przyjmij to wszystko ze spokojem.
    Słowa jednego ze spowiedników: siostro, Bóg przygotowuje siostrze wiele łask szczególnych, ale niech się siostra stara, ażeby życie siostry było czyste jak łza przed Panem, nie zważając co kto o siostrze sądził będzie. Niech ci wystarczy Bóg, On Sam jeden.
    Pod koniec nowicjatu spowiednik powiedział mi te słowa: idź prze życie czyniąc dobrze, abym mógł na kartach twego życia napisać: przeszła przez życie czyniąc dobrze, niech Bóg w siostrze to sprawi.
    Innym razem powiedział mi spowiednik: postępuj wobec Boga, jak wdowa ewangeliczna, która chociaż drobny pieniądz włożyła do skarbony – zaważył więcej u Boga, niż innych wielkie ofiary.
    Innym razem otrzymałam taką naukę: staraj się o to, ażeby ktokolwiek się zetknie z tobą odchodził uszczęśliwiony. Rozsiewaj wokoło siebie woń szczęścia, boś od Boga wzięła wiele, a więc i dawaj innym wiele. Niech odchodzą wszyscy szczęśliwi od ciebie, chociażby się tylko dotknęli skraju szaty twojej. Zapamiętaj te słowa dobrze, które w tej chwili mówię do ciebie.
    Innym razem powiedział mi te słowa: pozwól, niech Bóg odsunie łódź twego życia na głębię, na toń niezgłębioną życia wewnętrznego.
    Parę słów z konfesjonału z Matką Mistrzynią pod koniec nowicjatu. Szczególną cechą siostry duszy niech będzie prostota i pokora. Niech siostra idzie przez życie jak dziecko, zawsze ufna, zawsze pełna prostoty i pokory, ze wszystkiego zadowolona, ze wszystkiego szczęśliwa, tam gdzie inne dusze się trwożą, niech siostra przechodzi spokojnie, dzięki prostocie i pokorze. Niech siostra sobie na całe życie to zapamięta, że jak wody spływają z gór w doliny, tak też i łaski Boże spływają tylko na dusze pokorne. (Dz 55)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 56.
    PAN JEZUS ŻĄDA OD ŚW. FAUSTYNY POSTAWY DZIECIĘCTWA
    DUCHOWEGO
    O Boże mój, rozumiem to dobrze, że żądasz ode mnie tego dziecięctwa duchowego, bo wciąż przez zastępców Swoich żądasz tego ode mnie.(Dz 56)
    +++
    The author has edited this post (w 12.09.2013)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 56a.
    PAN JEZUS ŻĄDA, BY KAPŁANI GŁOSILI PRAWDĘ O MIŁOSIERDZIU BOŻYM
    Pragnę, ażeby kapłani głosili to Wielkie Miłosierdzie Moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. Palą Mnie płomienie Miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie.
    (Dz 50)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 57.
    ŚW. FAUSTYNA WYZNAJE, ŻE PRAGNIE JEDYNIE CHWAŁY PANA JEZUSA, CIERPIENIA ZAPALAJĄ W NIEJ MIŁOŚĆ KU BOGU
    O Jezu mój, Tyś życiem życia mojego. Ty wiesz dobrze, że nie pragnę niczego prócz chwały Imienia Twego, i aby dusze poznały dobroć Twoją. Czemu stronią dusze od Ciebie Jezu – nie rozumiem tego. O, gdybym mogła serce moje posiekać na najdrobniejsze części i w ten sposób ofiarować Ci Jezu, każdą cząstkę jakoby serce całe, aby ci choć w cząstce wynagrodzić za serca które Cię nie kochają. Kocham Cię Jezu każdą kroplą krwi mojej i przelałabym chętnie za ciebie, aby Ci dać dowód szczerej swej miłości. O Boże, im więcej Cię poznaje, tym więcej cię pojąć nie mogę, ale to niepojęcie daje mi poznać, jak wielkim jesteś Boże. A to niepojęcie Ciebie zapala nowym płomieniem serce moje ku Tobie, Panie.
    Od chwili, w której pozwoliłeś Jezu zatopić wzrok mej duszy w Tobie, odpoczywam i nie pragnę niczego. Znalazłam przeznaczenie swoje w chwili, w której utonęła dusza moja w Tobie, w jedynym przedmiocie miłości mojej. Niczym jest wszystko w porównaniu z Tobą.
    Cierpienia, przeciwności, upokorzenia, niepowodzenia, posądzania jakie mnie spotykają, są drzazgami, które rozpalają miłość moją ku Tobie Jezu. (Dz 57)
    57a.
    ŚW. FAUSTYNA WYZNAJE PANU JEZUSOWI SWOJE PRAGNIENIA
    Szalone i nie dościgłe są pragnienia moje. Pragnę zataić przed Tobą, że cierpię. Pragnę za swoje wysiłki i dobre uczynki nigdy nie być wynagradzana. O Jezu, Ty sam mi jesteś nagrodą. Ty mi wystarczasz, Skarbie serca mego. Pragnę współczuć z cierpieniami bliźnich, swoje cierpienia taić w sercu, nie tylko przed bliźnimi, ale i przed Tobą, Jezu. (Dz 57)
    57b.
    CIERPIENIE JEST ŁASKĄ
    Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upadania się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość. Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza. (Dz 57)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 58.
    ZMARŁA SIOSTRA Z CHÓRU PIERWSZEGO PROSI ŚW. FAUSTYNĘ O MODLITWĘ
    + W pewnej chwili w nocy przyszła jedna z naszych sióstr do mnie, która umarła przed dwoma miesiącami. Była to siostra pierwszego chóru. Ujrzałam ją w strasznym stanie.
    Cała w płomieniach, twarz boleśnie wykrzywiona. Trwało to krótką chwilę i znikła. Dreszcz przeszył moją duszę, bo nie wiedząc gdzieżby cierpiała, czy w czyśćcu czy w piekle, jednak podwoiłam modlitwy moje za nią. Na drugą noc przyszła znowu, ale ujrzałam ją w straszniejszym stanie, w straszniejszych płomieniach, na twarzy malowała się rozpacz.
    Zdziwiło mnie to bardzo, że po modlitwach, które za nią ofiarowałam, ujrzałam ją w straszniejszym stanie i zapytałam: czy ci nic nie pomogły modlitwy moje? – i odpowiedziała mi, że nic jej nie pomogła modlitwa moja i nic nie pomoże.
    Zapytałam ją – a czy modlitwy, które całe Zgromadzenie ofiarowało za ciebie, czy też ni nic nie przyniosły pomocy? – Odpowiedziała, że nic. Modlitwy te poszły na korzyść dusz innych. I odpowiedziałam jej, jeżeli modlitwy moje nic siostrze nie pomagają, to proszę do mnie nie przychodzić. I znikła natychmiast. Jednak w modlitwach nie ustawałam. Po jakimś czasie przyszła znowu do mnie w nocy, ale już w innym stanie. Już nie była w płomieniach, jak przed tym, a twarz jej była rozpromieniona, oczy błyszczały radością i powiedziała mi, że mam prawdziwą miłość bliźniego, że wiele dusz innych skorzystało z modlitw moich i zachęcała mnie, żebym nie ustawała w modlitwach za duszami w czyśćcu cierpiącymi i powiedziała mi, że ona już niedługo będzie w czyśćcu pozostawać. Jednak dziwne są wyroki Boże. (Dz 58)
    _________________
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 59.
    PAN JEZUS WZYWA ŚW. FAUSTYNĘ - ZA ZGODĄ SPOWIEDNIKA - DO ODPRAWIENIA NOWENNY ZA POLSKĘ
    1933. W pewnej chwili usłyszałam taki głos w duszy: odpraw nowennę za Ojczyznę.
    Nowenna ta będzie się składać z litanii do Wszystkich Świętych. Proś o pozwolenie spowiednika. (Dz 59)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 60.
    BÓG OJCIEC BŁOGOSŁAWI ZIEMI PRZEZ RANY SWEGO SYNA
    Na przyszłej spowiedzi otrzymałam pozwolenie i zaraz wieczorem zaczęłam tę nowennę. Pod koniec litanii ujrzałam jasność wielką i w niej Boga Ojca. Przed jasnością tą a ziemią ujrzałam Jezusa przybitego do krzyża i tak, że Bóg chcąc spojrzeć na ziemie, musiał patrzeć przez Rany Jezusa. I zrozumiałam, że dla Jezusa Bóg błogosławi ziemi. (Dz 60)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • faustyna.jpgŚwięta Faustyno, apostołko Bożego Miłosierdzia
    wstawiaj się za nami
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 61.
    ŚW. FAUSTYNA DZIĘKUJE ZA SWEGO SPOWIEDNIKA
    Jezu, dziękuję Ci za tę łaskę wielką, to jest za spowiednika, któregoś mi Sam raczył wybrać i dałeś mi go wpierw poznać przez widzenie, nim go znałam. Kiedy poszłam do spowiedzi do Ojca Andrasza, to myślałam, ze będę zwolniona z tych wewnętrznych natchnień. Odpowiedział mi Ojciec, że mnie nie może zwolnić z tego, ale niech się siostra modli o kierownika.
    Po krótkiej a gorącej modlitwie ujrzałam powtórnie księdza Sopoćko w naszej kaplicy pomiędzy konfesjonałem a ołtarzem. Wówczas byłam w Krakowie. To te dwa widzenia umocniły mnie w duchu tym bardziej, że zastałam tak, jako go widziałam w widzeniu, jako w Warszawie na trzeciej probacji, tak samo i w Krakowie. Jezu, dziękuje ci za tę wielką łaskę.
    Lęk mnie teraz przejmuje, kiedy nieraz da się słyszeć, jak która dusza mówi, że nie ma spowiednika czyli kierownika. Ponieważ wiem, jak wielkie szkody sama ponosiłam kiedy nie miałam tej pomocy. Bez kierownika łatwo można zejść na manowce. (Dz 61)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 62.
    ŻYCIE SZARE I MONOTONNE JEST PEŁNE SKARBÓW
    O życie szare i monotonne, ile w tobie skarbów. Żadna godzina nie jest podobna do siebie, a więc szarzyzna i monotonia znikają, kiedy patrzę na wszystko okiem wiary. Łaska, która jest dla mnie w tej godzinie, nie powtórzy się w godzinie drugiej. Będzie mi dana w godzinie drugiej, ale już nie ta sama. Czas przechodzi, a nigdy nie wraca. Co w sobie zawiera, nie zmieni się nigdy, pieczętuje pieczęcią na wieki. (Dz 62)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 63.
    KS. SOPOĆKO SŁUGĄ UMIŁOWANYM PRZEZ PANA JEZUSA
    Ksiądz Sopoćko musi być przez Boga bardzo umiłowany. Mówię to dlatego, bo doświadczyłam, jak bardzo się Bóg za nim upomina w pewnych momentach, widząc to, cieszę się niezmiernie, że Bóg ma takich wybrańców. (Dz 63)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 64.
    PAN JEZUS WSTRZYMUJE WYCIECZKĘ ŚW. FAUSTYNY NA KALWARIĘ
    1928 rok. Wycieczka na Kalwarię
    Kiedy przyjechałam do Wilna na dwa miesiące, na zastępstwo jednej siostry, która pojechała na trzecią probację, jednak zatrzymałam się trochę dłużej niż dwa miesiące. W pewnym dniu Matka Przełożona chciała mi zrobić przyjemność i dała pozwolenie, żebym w towarzystwie pewnej siostry pojechała do Kalwarii, na tak zwane obchodzenie dróżek.
    Ucieszyłam się tym bardzo. Miałyśmy podróżować statkiem, chociaż to tak blisko, ale takie było życzenie Matki Przełożonej.
    Wieczorem powiedział mi Jezus: Ja życzę sobie, żebyś pozostała w domu. Odpowiedziałam: Jezu, przecież już wszystko przygotowane, że mamy rano jechać, co ja teraz zrobię?
    I odpowiedział mi Pan: Wycieczka ta będzie ze szkodą twojej duszy.
    Odpowiedziałam Jezusowi: przecież Ty możesz temu zaradzić, pokieruj tak okolicznościami, aby się stała wola Twoja.
    W tej chwili był dzwonek na spoczynek. Jednym spojrzeniem pożegnałam Jezusa i poszłam do celi.
    Rano dzień piękny, moja towarzyszka cieszy się, że będziemy miały wielką przyjemność, że będziemy mogły zwiedzić wszystko, ale ja byłam pewna, że nie pojedziemy, chociaż żadnej przeszkody dotychczas nie było, żeby nie pojechać.
    Wcześniej miałyśmy przyjąć Komunię św. i zaraz po dziękczynieniu pojechać. Wtem w czasie Komunii św. z pięknej pogody stał się dzień zupełnie inny. Nie wiadomo skąd chmury okryły całe niebo i zaczął padać deszcze ulewny. Wszyscy się dziwili, że z takiej pogody kto by się spodziewał deszczu i to w tak krótkim czasie, żeby tak się zmieniło.
    Matka Przełożona mówi do mnie: jak bardzo mi żal, że siostry nie mogą pojechać. Odpowiedziałam: Mateczko, to nic żeśmy nie pojechały, wolą Bożą jest abyśmy pozostały w domu. Jednak nikt nie wiedział o tym, że to było wyraźne życzenie Jezusa, abym pozostała w domu.
    Dzień cały spędziłam w skupieniu i rozmyślaniu; dziękowałam Panu za to, że mnie zatrzymał w domu. W tym dniu Bóg mi udzielił wiele pociech niebieskich. (Dz 64)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 65.
    PAN JEZUS DOPOMAGA ŚW. FAUSTYNIE W PRZENOSZENIU CIĘŻKICH GARNKÓW KUCHENNYCH – WIZJA RÓŻ
    W pewnej chwili w nowicjacie, kiedy mnie Matka Mistrzyni przeznaczyła do kuchni dziecinnej, ogromnie się tym zmartwiłam, bo nie mogłam poradzić garnków, bo były ogromnie duże. Najtrudniej mi było odlewać kartofle, czasami mi się polowę wysypało. Kiedy powiedziałam o tym Matce Mistrzyni, odpowiedziała, że się pomału przyzwyczaję i nabiorę wprawy. Jednak trudność ta nie ustępowała, ponieważ siły moje zmniejszały się z dniem każdym i wskutek braku sił odsuwałam się kiedy przychodziło odlewanie kartofli. Jednak Siostry to zauważyły, że stronię od tej pracy i ogromnie się dziwiły, nie wiedziały o tym, że nie mogłam pomóc mimo wytężenia całej gorliwości i nieliczenia się z sobą. W południe przy rachunku sumienia, skarżyłam się Bogu na brak sił. Wtem usłyszałam w duszy te słowa: od dziś będzie ci to przychodziło z wielką łatwością. Wzmocnię twoje siły.
    Wieczorem, kiedy przychodzi czas odlewania kartofli – spieszę pierwsza ufna w słowa Pana.
    Z całą swobodą biorę garnek i całkiem dobrze odlałam. Ale kiedy zdjęłam pokrywę, żeby kartofle odparowały, ujrzałam w garnku zamiast kartofli całe pęki czerwonych róż, tak pięknych, że trudno o nich zapisać. Nigdy jeszcze takich nie widziałam. Zdziwiło mnie to bardzo, nie rozumiejąc ich znaczenia, ale w tej chwili usłyszałam głos w duszy: taką ciężką twoją pracę zamieniam na bukiety najpiękniejszych kwiatów, a woń ich wznosi się do tronu Mojego.
    Od tej chwili nie tylko starałam się w swoim tygodniu, które miałam wyznaczony, gotowania, odlewać te kartofle, ale starałam się w tygodniu innych sióstr wyręczać je w tej pracy. Ale nie tylko tej pracy, ale w każdej ciężkiej pracy, starałam się pierwsza przyjść z pomocą, ponieważ doświadczyłam, jak to się bardzo Bogu podoba. (Dz 65)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 66.
    CZYSTA INTENCJA SKARBEM NIEWYCZERPALNYM
    O skarbie niewyczerpany czystości intencji, która wszystkie czynności nasze czynisz doskonałymi i tak bardzo miłymi Bogu. (Dz 66)
    66a.
    ŚW. FAUSTYNA UZNAJE PRZED PANEM JEZUSEM SWOJĄ NĘDZĘ
    O Jezu, Ty wiesz jak słabą jestem, przeto bądź ze mną zawsze, kieruj moimi czynami, moja cała istotą. Ty Mistrzu mój najlepszy! Naprawdę Jezu, lęk mnie ogarnia widząc nędzę swoją, ale zarazem uspokajam się widząc niezgłębione miłosierdzie Twoje, które o całą wieczność większe jest od nędzy mojej. I to usposobienie przyobleka mnie w moc Twoją, a radość jaka płynie z poznania siebie, o Prawdo Niezmienna, trwałość Twa wieczna.(Dz 66)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 67.
    W CZASIE CHOROBY ŚW. FAUSTYNA PODEJRZEWANA JEST O UDAWANIE.
    Kiedy po pierwszych ślubach wkrótce zapadłam na zdrowiu, a pomimo serdecznej i troskliwej opieki Przełożonych i zabiegów lekarskich czułam się ani lepiej, ani gorzej, wtenczas zaczęły mnie dochodzić zdania, że udaję. I tu zaczęło się moje cierpienie, stało się podwójne. Trwało to dosyć długi czas. W pewnym dniu skarżyłam się Jezusowi, że jestem ciężarem dla sióstr. Odpowiedział mi Jezus – nie żyjesz dla siebie, ale dla dusz. Z cierpień twoich będą korzystać inne dusze. Przeciągłe cierpienie twoje da im światło i siłę do zgadzania się z wolą Moją. (Dz 67)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 68.
    ŚW. FAUSTYNA OPISUJE SWOJE PRZEŻYCIA W OKRESIE NOCY DUCHOWEJ
    Najcięższym cierpieniem dla mnie było to, że zdawało mi się, ze modlitwy moje nie są miłe Bogu, ani dobre uczynki. Nie śmiałam spojrzeć w niebo. To mi sprawiało tak wielkie cierpienie, że kiedy byłam w kaplicy na wspólnych ćwiczeniach duchowych, Matka Przełożona po skończonych ćwiczeniach wołała mnie do siebie i mówiła mi: niech Siostra prosi Boga o łaskę i pociechę, bo naprawdę widzę to sama i Siostry mi o tym mówią, że sam widok Siostry budzi litość. Naprawdę nie wiem co z Siostrą zrobić. Nakazuję, niech Siostra się niczym nie martwi.
    Jednak nic mi te wszystkie konferencje z Matką Przełożoną nie przynosiły ulgi, ani żadnego wyjaśnienia rzeczy. Ciemność jeszcze większa zasłaniała mi Boga. Szukałam pomocy w konfesjonale, ale i tu jej nie znajdowałam. Świątobliwy kapłan chciał mi dopomóc, ale ja byłam tak biedna, że nawet nie umiałam określić swych cierpień i to mnie jeszcze więcej męczyło. Smutek śmiertelny przejmował moją duszę w tak wielkim stopniu, że nie umiałam go ukryć, ale widać to było na zewnątrz. Straciłam nadzieję. Noc coraz czarniejsza.
    Kapłan ten, u którego się spowiadałam mówi mi: ja widzę w Siostrze łaski szczególne i jestem zupełnie o siostrę spokojny i czemuż Siostra się tak męczy?
    Jednak ja tego wtenczas nie rozumiałam, to tez dziwiłam sięniezmiernie kiedy za pokutę nakazano mi mówić Te Deum albo Magnificat, a czasami musiałam w ieczorem prędko biegać po ogrodzie, albo dziesięć razy dziennie śmiać się głośno. Dziwiły mnie te pokuty bardzo, ale jednak ten kapłan niewiele mi dopomógł. Widocznie Bóg chciał bym Go wielbiła cierpieniem. Kapłan ten pocieszał mnie, że jestem w tym stanie milsza Bogu niżeli bym obfitowała w największe pociechy.
    – Co to za wielka łaska Boża, że Siostra w tym stanie obecnych udręczeń duszy nie obraża Boga, ale starała się ćwiczyć w cnotach. Ja patrzę w duszę siostry, widzę w niej wielkie zamiary Boże i łaski szczególne, a widząc to w siostrze, składam dzięki Panu.
    Jednak pomimo wszystkiego dusza moja była w mękach i udręczeniach nie do wypowiedzenia. Naśladowałam ślepego, który ufa przewodnikowi i trzyma się silnie jego ręki i nie odstępowałam ani na chwilę od posłuszeństwa, które było mi deską ratunku w próbie ognistej. (Dz 68)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 69.
    ŚW. FAUSTYNA PROSI PANA JEZUSA O WZMOCNIENIE SIŁ DUCHOWYCH
    + Jezu, Prawdo Wiekuista, wzmocnij me siły słabe. Ty, Panie wszystko możesz.
    Wiem, że niczym są wysiłki moje bez Ciebie. O Jezu, nie kryj się przede mną, bo ja żyć nie
    mogę bez Ciebie. Usłysz wołanie duszy mojej, nie wyczerpało się, Panie, miłosierdzie Twoje,
    a więc ulituj się nad nędzą moją. Miłosierdzie Twoje przechodzi umysł Aniołów i ludzi razem i chociaż mi się zdaje, że mnie nie słyszysz, jednak ufność moją położyłam w morzu Miłosierdzia Twego i wiem, że nie będzie zawiedziona nadzieja moja. (Dz 69)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 70.
    WEWNĘTRZNE UDRĘKI UTRUDNIAJĄ WYPEŁNIANIE OBOWIĄZKÓW
    Jezus tylko wie jak ciężko i trudno spełniać obowiązki, kiedy dusza jest w takim stanie udręk wewnętrznych, siły fizyczne są mniejsze, a umysł przyćmiony. W cichości serca powtarzałam sobie: O Chryste, dla Ciebie rozkosze i cześć i chwała, a dla mnie cierpienie.
    – Nie opóźnię ani jednego kroku w pochodzie za Tobą, chociaż ciernie ranią stopy moje. (Dz 70)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 71.
    KOMU NIESIESZ TE KWIATY?
    Kiedy byłam wysłana na kurację do domu płockiego, miałam szczęście ubierać kaplicę kwiatami. Było to na Białej. Siostra Tekla nie zawsze miała czas, a więc często sama ubierałam kapliczkę. W pewnym dniu nazrywałam najpiękniejszych róż, aby ubrać pokój pewnej osoby. Kiedy się zbliżałam do ganku, ujrzałam Pana Jezusa stojącego w tym ganku, który mnie zapytał łaskawie: córko Moja, komu niesiesz te kwiaty? Milczenie moje było odpowiedzią dla Pana, ponieważ w tej chwili poznałam, że miałam bardzo subtelne przywiązanie do tej osoby, której przedtem nie dostrzegłam. Natychmiast Jezus znikł. W tej chwili rzuciłam kwiaty na ziemię i poszłam przed Najświętszy Sakrament z sercem przepełnionym wdzięcznością za tę łaskę poznania siebie.
    O Boskie Słońce, przy Twoich promieniach dusza widzi najmniejsze pyłki, które Tobie się nie podobają. (Dz 71)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 72.
    ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA GRZESZNIKÓW
    Jezu, Prawdo Wiekuista, Żywocie nasz, błagam i żebrzę miłosierdzia Twego dla biednych grzeszników. Najsłodsze Serce Pana mojego, pełne litości i miłosierdzia niezgłębionego, błagam cię za biednymi grzesznikami. O serce Najświętsze, Źródło Miłosierdzia, z którego tryskają promienie łask niepojętych na cały rodzaj ludzki, błagam Cię o światło dla biednych grzeszników. O Jezu, pomnij na gorzką Mękę Swoją i nie dozwól, aby ginęły dusze odkupione tak drogocenną Krwią Twoja Najświętszą. O Jezu, kiedy rozważam wielką cenę Krwi Twojej, cieszę się z jej wielkości. Bo jedna kropla wystarczyłaby za wszystkich grzeszników. Chociaż grzech jest przepaścią złości i niewdzięczności, jednak cena jest położona za nas nigdy nieporównana – dlatego niech ufa dusza wszelka w Męce Pana, niech ma w Miłosierdziu nadzieję. Bóg nikomu Miłosierdzia Swego nie odmówi. Niebo i ziemia może się odmienić, ale nie wyczerpie się Miłosierdzie Boże. O, co za radość się pali w sercu moim, kiedy widzę tę niepojętą dobroć Twoją, o Jezu mój. pragnę przyprowadzać wszystkich grzeszników do stóp Twoich, aby wysławiali przez nieskończone wieki Miłosierdzie Twoje. (Dz 72)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 73.
    W CIEMNOŚCIACH DUSZY ŚW. FAUSTYNA UFA SŁOŃCU ŁASKI PANA JEZUSA
    Jezu mój, choć noc ciemna wokoło i ciemność chmury zasłaniają mi horyzont, jednak wiem, że nie gaśnie słońce. O Panie, chociaż Cię pojąć nie mogę i nie rozumiem działania Twego – jednak ufam Miłosierdziu Twemu. Jeżeli jest taka Wola Twoja Panie, bym zawsze żyła w takiej ciemności – bądź błogosławiony. O jedno Cię proszę, Jezu mój, nie dozwól mi, abym Cię miała czymkolwiek obrazić. O Jezu mój, Ty jeden znasz tęsknoty i bóle serca mojego. Cieszę się, że mogę choć trochę cierpieć dla ciebie. Kiedy czuję, że cierpienie przechodzi siły moje, wtenczas uciekam się do Pana w Najświętszym Sakramencie, a głębokie milczenie jest mową moją do Pana. (Dz 73)

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 74.
    PAN JEZUS POTWIERDZA ŚW. FAUSTYNIE PRAWDZIWOŚĆ SWYCH OBJAWIEŃ, DOPROWADZAJĄC NA JEJ PROŚBĘ PEWNĄ WYCHOWANKĘ DO NAGŁEGO NAWRÓCENIA
    Spowiedź jednej z naszych wychowanek.
    W pewnej chwili, kiedy mnie jakaś moc zaczęła naglić, abym się starała o to święto i żeby był namalowały ten obraz, nie mogę zaznać spokoju. Coś mnie na wskroś przenika, jednak jakiś lęk mnie ogarnia czy nie jestem w złudzeniu. Chociaż te niepewności zawsze pochodziły od zewnątrz, bo w głębi duszy czułam,że Pan jest, Który przenika duszę moją. Spowiednik przed którym się wtenczas spowiadałam mówił mi, że bywają złudzenia i czułam, że kapłan ten jakby się bał mnie spowiadać. To było dla mnie męczarnią.
    Kiedy spostrzegłam, że niewiele mam pomocy od ludzi, tym więcej uciekałam się do Pana Jezusa, do Tego Mistrza najlepszego. W pewnej chwili, kiedy mnie ogarnęła taka niepewność, czy głos, który przemawia do mnie od Pana jest – i w tej chwili rzekłam do Pana słowem wewnętrznym bez mówienia. W jednej chwili jakaś moc przeniknęła duszę moją – powiedziałam: jeżeli Tyś jest prawdziwie Bogiem moim, Który obcujesz ze mną i przemawiasz do mnie, to proszę Cię Panie, niech ta wychowanka dziś jeszcze pójdzie do spowiedzi, a znak ten umocni mnie. W tej samej chwili dziewczyna ta prosiła o spowiedź.
    Matka Klasy zdziwiona jej nagłą zmianą, ale zaraz postarała się o kapłana i ta osoba z wielką skruchą odbyła spowiedź.
    Wtem usłyszałam głos w duszy taki: czy teraz wierzysz Mi? – I znowu dziwna moc przeniknęła dusze moją i upewniła mnie i umocniła tak, że się sama dziwiłam, że mogłam się choć na chwilę poddać wątpliwości. Jednak wątpliwości te zawsze pochodzą z zewnątrz i to mnie usposabiało do głębszego zamknięcia się w sobie. (Dz 74)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 75.
    ŚW. FAUSTYNA WYJAWIA TRUDNOŚCI W SPOWIEDZI U KAPŁANÓW POZBAWIONYCH WEWNĘTRZNEJ PEWNOŚCI I WIELKI POŻYTEK KAPŁANÓW POGŁĘBIONYCH DUCHOWO
    Dusza moja, kiedy wyczuje niepewność kapłana w spowiedzi Św. wtenczas nie odsłaniam duszy swojej głębiej, ale się tylko oskarżam z grzechów. Nie da duszy spokoju taki kapłan, jeżeli sam go nie posiada.
    O kapłani, wy świece jasne, które oświecacie dusze, niech jasność wasza nigdy nie będzie przyćmiona. Zrozumiałam, że wtenczas nie było woli Bożej, żebym swą dusze odsłoniła do głębi. Dał mi Bóg tę łaskę później. (Dz 75)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 76.
    ŚW. FAUSTYNA ODDAJE SIĘ SERCU PANA JEZUSA
    Jezu mój, kieruj umysłem moim, weź w zupełne posiadanie moją całą istotę, zamknij mnie w głębi Serca Swego i chroń od napaści wroga. W Tobie jedyna moja nadzieja. Mów przez usta moje, kiedy będę z możnymi i uczonymi, ja nędza największa, aby poznali, iż sprawa ta Twoją jest i od ciebie pochodzi. (Dz 76)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • +

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • 77-78
    ŚW. FAUSTYNA OPISUJE STAN DUSZY OPUSZCZONEJ PRZEZ BOGA W OKRESIE NOCY CIEMNEJ
    Ciemności i pokusy
    Umysł mój dziwnie był przyćmiony, żadna prawda nie wydawała mi się jasną. Kiedy mi mówiono o Bogu, serce moje było jak skała. Nie mogłam wydobyć z serca ani jednego uczucia miłości ku Niemu. Kiedy się starałam aktem woli trwać przy Bogu, doznawałam takich udręk i zdawało mi się, że przez to pobudzam Boga do większego gniewu. Rozmyślać zupełnie nie mogłam tak, jak rozmyślałam dawniej. Odczuwałam wielką próżnię w duszy i niczym jej napełnić nie mogłam. Zaczęłam cierpieć głód i tęsknotę za Bogiem, jednak widziałam całą bezsilność swoją. Próbowałam czytać powoli, zdanie za zdaniem, i w ten sposób rozmyślać, ale i to daremne. Nic nie rozumiałam, com przeczytała. Była ustawicznie przed oczyma duszy mojej cała przepaść nędzy mojej. Kiedy weszłam na jakie ćwiczenia do kaplicy, zawsze doznawałam większych udręk i pokus. Nieraz całą Mszę świętą walczyłam z myślami bluźnierczymi, które się cisnęły na usta moje. Odczuwałam niechęć do sakramentów świętych.
    Zdawało mi się, że nie odnoszę żadnych pożytków, jakie dają sakramenty święte. Przystępowałam tylko z posłuszeństwa spowiednikowi i to ślepe posłuszeństwo było dla mnie jedyną drogą, po której iść miałam, i deską ratunku. Kiedy mi kapłan tłumaczył, że to są doświadczenia Boże i że - w tym stanie, w jakim jesteś, nie tylko nie obrażasz Boga, ale jesteś mu bardzo miła, to jest znak, że cię Bóg niezmiernie miłuje i że ci bardzo ufa, że cię takimi doświadczeniami nawiedza. - Jednak nic mnie te słowa nie pocieszały, zdawało mi się, że one wcale się do mnie nie stosują. Jedna rzecz mnie dziwiła, że się nieraz zdarzało, kiedy strasznie cierpiałam, to z chwilą, kiedy się zbliżyłam do spowiedzi świętej, naraz ustępowały mi te straszne udręki; jednak jak się oddaliłam od kratki, wszystkie te udręki uderzały na mnie jeszcze z większą zaciekłością. Wtenczas padałam twarzą na ziemię przed Najświętszym Sakramentem i powtarzałam te słowa: Chociażbyś mnie zabił, ja Ci ufać będę. Zdawało mi się, że konam w tych boleściach. Jedna najstraszniejsza dla mnie myśl była, to ta, że jestem od Boga odrzucona. A później następowały inne myśli: Po cóż mam się starać o cnoty i dobre uczynki? Po cóż się umartwiać i wyniszczać? Po cóż składać śluby? Po cóż się modlić? Po cóż się poświęcać i wyniszczać? Po cóż czynić ofiarę z siebie na każdym kroku? Po cóż - jeżeli jestem już przez Boga odrzucona? Po cóż te wysiłki? - I tu jeden Bóg tylko wie, co się działo w sercu moim.
    Kiedy tak strasznie byłam ściśniona tymi cierpieniami, weszłam do kaplicy i powiedziałam z głębi duszy te słowa: Czyń ze mną, o Jezu, co Ci się podoba. Ja Ciebie wszędzie uwielbiać będę. I niech się stanie wszystka wola Twoja we mnie, o Panie i Boże mój, a ja wysławiać będę nieskończone miłosierdzie Twoje. Przez ten akt poddania ustąpiły te straszne udręki. - Wtem ujrzałam Jezusa, który mi rzekł: Ja zawsze jestem w sercu twoim. Niepojęta radość przeniknęła duszę moją i [napełniła] wielką miłością Bożą, którą zapaliło się biedne serce moje. Widzę, że Bóg nigdy nie dopuści ponad to, co możemy znieść. O, nie lękam się niczego, jeżeli zsyła na duszę udręczenia wielkie, to jeszcze większą wspiera łaską, chociaż jej wcale nie spostrzegamy. Jeden akt ufności w takich chwilach oddaje Bogu więcej chwały niż wiele godzin przepędzonych na pociechach w modlitwie. Widzę teraz, że jak Bóg chce duszę trzymać w ciemności, to nie oświeci jej ani żadna książka, ani spowiednik. (Dz 77-78)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 79.
    ŚW. FAUSTYNA ODDAJE SIĘ W OPIEKĘ MATCE BOŻEJ
    Maryjo, Matko moja i Pani moja, oddaję Ci duszę i ciało moje, życie i śmierć moją, i to, co po niej nastąpi. Wszystko składam w Twoje ręce, o Matko moja. Okryj swym płaszczem dziewiczym moją duszę i udziel mi łaski czystości serca, duszy i ciała, i broń mnie swą potęgą przed nieprzyjaciółmi wszelkimi, a szczególnie przed tymi, którzy złośliwość swoją pokrywają maską cnoty. O śliczna Lilio, Tyś dla mnie zwierciadłem, o Matko moja. (Dz 79)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 80.
    ŚW. FAUSTYNA OPISUJE STAN SWEJ DUSZY, GDY ROZWAŻA MIŁOŚĆ PANA JEZUSA
    Jezu, Boski więźniu miłości, kiedy rozważam Twoją miłość i wyniszczenie się dla mnie, to zmysły mi ustają. Kryjesz swój majestat niepojęty i zniżasz się do mnie nędznej. O Królu chwały, choć taisz swą piękność, jednak wzrok mej duszy rozdziera zasłonę. Widzę anielskie chóry, które nieustannie oddają Ci cześć, i wszystkie Moce niebieskie, które Cię nieustannie wielbią i nieustannie mówią: Święty, Święty, Święty.
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 81.
    ŚW. FAUSTYNA PRAGNIE NIEUSTANNIE UWIELBIAĆ MIŁOSIERDZIE BOŻE JAKO OFIARA ŻYWA
    O, kto pojmie Twoją miłość i Twoje niezgłębione miłosierdzie ku nam. – O Więźniu miłości, zamykam swoje biedne serce w tym tabernakulum, aby Ci nieustannie, dzień i noc adorowało. Nie znam przeszkody w tej adoracji i chociaż będę fizycznie oddalona, serce moje zawsze jest z Tobą. Nic tamy miłości mojej ku Tobie położyć nie może. Nie istnieją dla mnie przeszkody. O Jezu mój, będę Cię pocieszać za wszystkie niewdzięczności, bluźnierstwa, oziębłość, nienawiść bezbożnych, świętokradztwa. O Jezu, pragnę płonąć jako ofiara czysta i wyniszczona przed tronem Twojego utajenia. Nieustannie Cię błagam za konającymi grzesznikami. O Trójco Święta, bądź błogosławiona – Nierozdzielna, jedyny Boże, za ten wielki dar i testament miłosierdzia. Jezu mój, aby ci wynagrodzić za bluźnierców, będę milczeć, kiedy będę niewinnie strofowana, aby Ci w ten sposób choć w cząstce wynagrodzić.
    Śpiewam Ci w swej duszy nieustanny hymn i nikt się tego nie domyśli, ani zrozumie. Śpiew mojej duszy jest znany tylko Tobie, o Stwórco mój i Panie. (Dz 81)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • 82.
    ŚW. FAUSTYNA POSTANAWIA CHWILE WOLNE OD PRACY POŚWIĘCIĆ ADORACJI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
    Nie pozwolę się tak pochłonąć wirom pracy, aby zapomnieć o Bogu. Wszystkie wolne chwile spędzę u stóp Mistrza utajonego w Najświętszym sakramencie. On mnie uczy od najmłodszych lat. (Dz 82)
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.