Chciałbym żyć i umrzeć jak jeden z tych Hunzów*!

A hoj ludzie! Jak niektórzy wiedzą od ok. roku trenuję medycynę naturalną. Efekty są wspaniałe i bardzo wymierne. Schudłem w tym czasie ponad 30 kg a w sumie ponad 50 kg. Leków już prawie nie biorę a był taki moment jak na poniższym obrazku (dawka dzienna).
dzienna dawka leków w styczniu 2011po roku zabawy doszliśmy do:
dzienna dawka leków w styczniu 2012a teraz nie za bardzo co focić!
:)
przy czym:
- na pierwszym obrazku brakuje "leków" na alergię bo oba obrazki były robione w zimie czyli poza sezonem pylenia traw i zbóż
- na pierwszym obrazku brakuje "leków" na problemy ze skórą, bo po różnych próbach "leczenia" w tym "leczenia" w szpitalu uznałem, że się nie ma sensu i tak nic się nie poprawia
- brakuje "leków" na rozmaite drobne choć męczące choroby jak np.: głęboko popękane pięty
ponadto:
- odejście od różnych nawyków trwało stopniowo i np.: nabiał wyleciał z diety dopiero 4 miesiące przed zrobieniem drugiego zdjęcia
powyższa metoda wyleczyła z następujących niewyleczalnych po zachodniemu problemów:
- alergii na pyłki traw i zbóż prawie znikła,
- problemów ze skórą nie wyleczone przez kilku dermatologów i pobyt w szpitalu dermatologicznym,
- zapalenia układu moczowego
- przewlekłego zapalenia prostaty niewyleczone antybiotykami przez blisko rok czasu,
- spadku wagi,
- obniżeniu nadciśnienia,
- problemów ze skórą twarzy,
- nawracającego zapalenia spojówek
- i doraźnie wyleczenia z przeziębiania z gorączką 39,2C
Korzystałem wtedy z pomocy lek. med. Anny Romanowskiej o specjalizacji pediatrii, która leczyła Tradycyjną Chińską Medycyną - TCM. Sprowadzało się to głównie do diety wegańskiej, trybu życia i zioł.
Teraz jestem w trakcie leczenia dietą warzywno-owocową aka postem Daniela. Tą metodą opracowała i od ponad dwudziestu lat promuje w Radiu Maryja dr med. Ewa Dąbrowska (doktoraz imunnologii, pracownik naukowy i dydtaktyczy, oraz lekarz z praktyką terapeutyczną).
Metoda dr Dąbrowskiej jest b. zbieżna z TCM w rozumieniu doboru diety, ziół czy innych naturalnych metod. Główna różnica polega na tym, że dr Dąbrowska opiera się na wiedzy akademickiej z której niezbicie wynika, że dieta wegańska z uwzględnieniem nietolerancji pokarmowych jest najlepszą formą wyleczenia z ogromnej liczby chorób niewyleczalnych metodą farmakologiczną. Co więcej dr Dąbrowska w zasadzie udowadnia praktyczną konieczność takich praktyk jak post i praktyczny dowód na grzechy takie jak lenistwo - np.: brak aktywności fizycznej. Ponieważ dr Dąbrowska od blisko 20 lat udziela porad i wykładów w Radiu Maryja trudno zarzucić jej, siły nieczyste jak to się działo w wypadku TCM.
Po raz kolejny powtarzam i potwierdzam, że leczenie a w zasadzie "leczenie" metodami farmakologicznymi nie ma nic wspólnego z leczeniem przyczyn a jedynie maskuje chorobę albo jak mówi dr med. x. Jacek Norkowski OP zamiast ją wypchnąć z organizmu wpycha ją głębiej i głębiej. Ponieważ cały system medyczny począwszy od koncernów farmaceutycznych przez lekarzy, kliniki medyczne, uniwersytety (to też świetny biznes tak uczyć jak się uczy teraz), producentów aparatury medycznej, producentów nie zdrowej żywności, mediów które są sponsorowane przez poprzednie jest w doskonałej koogzystencji i tym lepiej dla niego im częściej, więcej i najlepiej do końca życia będziecie od niego uzależnieni nie myślcie że coś wiecie o leczeniu jeśli nie będziecie łączyć obu szkół naturalnej i akademickiej.
Dlatego ogromnie polecam Wam wyleczenie się a przestanie się leczyć. Czy skorzystacie z TCM czy metodologii dr Dąbrowskiej to już Wasz wybór. Zresztą warto to wszystko wiedzieć, wtedy można sobie lepiej pomóc. Na początek polecam
artykuł dr Dąbrowskiej o diecie
, oraz wykład w
dwóch częściach na ten sam temat
.
*) Hunzowie plemię żyjące w Himalajach odżywiające się jak Pan Bóg przykazał czyli warzywkami i owocami i ziarnem, od czasu do czasu jedzący małe ilości mięsa. Codziennie chodzą 10 - 20 km po Himalajach i umierają w wieku powyżej 100 lat zasypiając - nie znają chorób w szczególności chorób cywilizacyjnych.

Komentarz

  • Dr. Dąbrowska jest świetna! Zetknęłam się z jej opracowaniami(wówczas początkowała) przed ponad 25 laty, kiedy robiłam przez chwilę w pewnej gazecie medycznej. Moja psiapsiółka Halinka była rok temu na wywczasach dr. Ewy. To, co mi potem przekazała, ma się do tego co sama - chorując czasem paskudnie - odkryłam jako dobro. Zioła, natura i te takie. Niektóre jej wskazówki mogą się wydawać bulwersujące, bowiem ogólnie przyjęte pojęcia wykluczają dobrotliwość np, masła (wrrr, wróóóóg!). A ona poleca. Margaryny precz! Żarełko z naszych łąk i pół - najlepsze. Za gorąco dziś, żebym to rozwinęła. Ale trzymam kciuki za dr. Ewę.
    Nie rozumiem czemu ostrożnie się zastrzega, że tzw. med. naturalna (czyt:zioła, odpowienia dieta a nie takie tam różne śmoje boje z zaklinaniem chorób itepe) pachnie "czarnym". Bzdura bzdur! Pachnie prawdą o naturze. Czarna to jest chemia farmakologiczna. Ostatnio mocno zachorzałam (aż na 3 tygodnie) po niby bardzo skutecznym leku zapisanym mi przez wyczekanego w kolejce -od pół roku - specjalistę pulmunologa. Ledwo z tego wylazłam. Moja przyjaciółka dr. farmacji, kiedy usłyszała, co dostałam i co żrę od 5 dni, zawyła do słuchawki: rzuć to świństwo natychmiast! To mocno toksyczne gówno! Że też jeszcze to zapisują!? Ano pani specjalistka musi być na żołdzie koncernu farmaceutycznego ( i tu dała opis, jak się na tym żołdzie bywa). Pozostawię to bez komentarza.
    Kocham zioła, chętnie biorę te bonifraterskie. Jedno z nich, ku zdumieniu schemizowanej hematologii, wyciągnęło mnie pięknie z pewnej anomalii związanej z krwią.
    The author has edited this post (w 04.08.2013)
  • No zgoda, że dieta, ziółka i leczenie naturalne OK. Niemniej są rzeczy których się w ten sposób nie wyleczy. Gdy gotowałem się na operację serca, też życzliwi znajomi pochylali się z troską i sugerowali żebym zamiast iść pod rzeźnicki nóż, poszedł raczej do czarodzieja Romanowskiego który leczy wszystkie choroby. Niemniej, fakty są takie, że dziś, po 10 latach żyję jako pełnosprawny członek społeczeństwa (a być może w ogóle fakt że żyję), pracuję w terenie, chodzę po górach, zawdzięczam tak wyklinanej i odsądzanej medycynie akademickiej... która wyposażyła mnie w metalową zastawkę i plastkową aortę wyglądającą jak mała rura od odkurzacza
    ;)
    Więc będę ostatnim, który w nią ciśnie kamieniem.
  • @Zazula: czyli podobnie jak wiele osób, które spróbowały medycyny naturalnej, przy czym wg Romanowskich 70% leczenia to dieta, wg. dr Dąbrowskiej 60%, ziołecznictwo to jednak mniejsza część leczenia
    @Brzost: no cóż, mogę powiedzieć, nie twierdzę, że medycyną naturalną uleczysz wszystko i zapewne jest sporo problemów, które można rozwiązać medycyną akamicką, przy czym są takie których nie uleczysz tą ostatnią, wręcz na odwrót są dla medycyny akedmickej idealne bo zarabia na niej mnóstwo kasy a lista jest b. długa
    co do Twojego przypadku to nie wiem, nie znam go a i lekarzem nie jestem, wiem tyle, że jeśli się da coś wyleczyć bezinwayjnie to zdecydowanie lepiej, a co więcej leczy przyczynę nie skutek, dla przykładu początek pracy dr Dąbrowskiej (tej z Radio Maryja - czytaj nie czarodziejki) z medycyną naturalną był taki, że trafił do niej pacjent z chorobą wieńcową i ogromną otyłością, na tyle był otyły, że nie mogli go operować, nie wiem dlaczego może bali się że nie dadzą radę z narkozą albo że nie ogarną tego bałagnu w klatce piersiowej, dr Ewa poczytała i znalazła informacje o leczeniu warzywami, przestawiła pana pacjenta na warzywka, po wielu tygodniach diety, pacjent schudł, czego się wszyscy spodziewali, to co było zaskoczeniem, że zmiany w naczyniach wycofały się, to był przełom u dr Dąbrowskiej, która uznała, że czegoś medycyna akedmicka nie wie, ignoruje no i od tamtej pory odłożyła karierę naukową a zaczęła rozwijać leczenie dietą za co ma tysiące, a może i dziesiątki tysięcy wdzięcznych zdrowych ludzi, ludzi którzy uleczyli przycznę a nie skutek
  • @Brzost: po reszcie nad określeniem "czarodziej Romanowski" będziesz medytował jeszcze za tego życia
  • Uprasza się zdecydować i trzymac się decyzji:
    żyć albo umrzeć.
    Obu na raz się nie da.

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • piotr.nikolajuk
    @Brzost: po reszcie nad określeniem "czarodziej Romanowski" będziesz medytował jeszcze za tego życia
    Ponieważ nie skorzystałem z oferty, więc specjalnie nie mam nad czym medytować. A określenie nie było moje tylko koleżanki która mnie zachęcała do kontaktu z nim.
  • @Brzost: miałem na myśli że określenie "czarodziej Romanowski" jest raczej perioratywne i krzywdzące wobec człowieka który pomógł wielu osobom, którzy nie mogli znaleźć nigdzie nadzieji i czym postem na ten przykład
  • a gdzie znajde przykładowe menu wg tej diety?
    jakie sa warunki wstepne jej stosowania?
    konieczna jest jakas wizyta lekarska?
    zaczynam tak z dnia na dzień?
    prosze o przykład np menu na tydzień dla kobiety, konkretnie o żone chodzi, jest po usunięciu woreczka żółciowego w styczniu, ma problemy ogólne - waga, nawracające "choroby kobiece", problemy z wypróznieniem, inne dodatkowe objawy to  np. pękające pięty (niczym tego nie mozna zlikwidowac./załagodzic), wypadające włosy
    najbardziej uciązliwe dla niej sa "sprawy kobiece" nie będe wchodził w szczególy bo to intymna sprawa ale kłopotliwa
    w razie czego podam maila mojego lub zony

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • ok znalazłem
    np. tu
    http://dieta.pl/grupy_wsparcia/chce-schudnac/1695-dieta-pl-owocowo-warzywna-dr-ewy-dabrowskiej-3.html

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • @marniok: jeśli Sz. żona ma możliwość to najlepiej pojechać na dwa tygodnie do ośrodka i zacząć tam, dlatego że: dostanie gotowe jedzenie na początek, wykłady dr Dąbrowskiej, wykład dietetyczki, wykład o profilaktyce i leczeniu kręgosłupa, wykład o pijawkach i kilka innych wykładów, na miejscu będą masażyści, fizyterapeuci, lekarz, będą ćwiczenia rozmaite, możliwość zakupienia jedzenia przy wyjeździe na kilka dni, żeby się ogarnąć samemu
    przepisy można sobie kupić w formie książeczki:
    http://www.gandalf.com.pl/b/cialo-i-ducha-ratowac-zywieniem/
    jak chcesz na offie pogadać to mój adres to
    piotr@nikolajuk.pl
    , zapraszam
    The author has edited this post (w 26.08.2013)
  • ze względ organizacyjno-rodzinnych wyjazd raczej nie wchodzi w gre
    finansowo pewnie też nie podołalibyśmy
    na razie wchodzi w gre zakup książki z przepisami i ewntualna pomoc od np. Ciebie, prosze o praktycne uwagi i wskazówki na poczatek
    moze byc tu na forum, może skorzystamy nie tylko my
    pozdrawiam

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • @marniok: to zacznijcie może od książeczki, wykładów na YT, artykułu itd. jak będą pytania to chętnie pomogę, tylko nie przeceniajcie mnie proszę
    warto zacząć od barszczu czerwonego (zakwasu), ja piłem dzbankami, b lubię, to jest test na dziurawe jelito jeśli mocz zabarwia się na czerwono a jak przestaje tzn. że się uszczelnia, to jest ważny test
  • ja to wiem i bez testu bo zaobserwowałem ostatnio zabarwiony na czerwono mocz, wasnie po barszczu
    pytanie co teraz?
    oczyszczanie to wiemy ale jak dieta, lewatywa, środkami wypróżniajacymi?

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • hej, wyjeżdżam teraz na kilka dni więc nie dam rady
    wg. dr Dąbrowskiej zacznijcie od zrobienia testu ma nietolerancje pokarmowe, najlepszy jaki znam bada 270 czynników i każdy pokazuje w skali od 0 do 4 (o ile dobrze pamiętam), najgorszy jest na 50 czynników i mówi 0 albo 1, a ważna jest skala, nawet b. ważna, pierwszy kosztuje ok. 1500 zł w Poznaniu ostatni ok. 350 zł w Wawie
    jak będziesz wiedział z czym organizm ma problem to to elimiujesz trwale z diety
    potem robisz post wg dr Dąbrowskiej z uwzględnieniem powyższych nietelerancji, może się okazać, że masz nietolerancje na warzywa i wtedy post jest na wodzie, przy czym przyjmuj się, że 1 tydzień wody, to 3 tygodnie warzywno-owocowej, to wg dr Dąbrowskiej uszczelnia jelito i zaczyna się proces samo leczenia
  • uuuuuu..........
    te koszty to mnie zbiły z nóg, serio
    na razie mamy przykładowa dietę dwutygodniowa (z neta), plus różne przepisy na gotowe dania wg diety dr Dabrowskiej, żona stosuje się rygorystycznie, ja mniej
    imagepopróbujemy przez kilka tygodni, będzie efekt to z pewnościa rozwazymy co dalej
    na razie dzieki

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • dieta dlatego jest warzywno-owocowa 90%-10%, żeby było mało kalorii ale też dlatego, że warzywa rzadko są nietolerowane, więc może się udać z dużym prawdopodobieństwem, polecam książeczkę i cieszymy się że dobry Bóg dał nam choroby, żebyśmy nauczyli się pościć, pracować nad sobą, swoim charaterem itp
    jak coś dawajcie znać, o klęskach i sukcesach
    :)
  • @marniok: no i jak, żyjecie? dwa tygodnie minęły?
  • żyjemy, spoko
    dwa tygodnie diety w miare skruplatnej i efekt zadowalający, jakośc spraw zołądkowo-jelitowych bez porównania na plus
    zona miała lekki kryzys ozdrowieńczy ale to z załozenia miało nastapić
    ja bardzo konkretnie odczułem poprawę w sprawach, hmmmm....stolca po prostu
    :)
    najgorsze to że zaniechalismy, mimo ewidentnych sygnałów o skuteczności, diety z powodu....lenistwa
    :(
    o ile przygotowanie potraw wg diety nie jest kłopotliwe i czasochłonne to bardzo kuszą mnie stare nawyki (chleb+wędlina+ser żółty) żywieniowe
    brak dyscypliny i malutkie ustepstwa spowodowały powrót do starej szkoły żywienia, może nie w stu procentach  ale skutki są na powrót zauważalne (wzdęcia i cuchnace stolce..wiem że temat nieciekawy ale cóż...życie)
    żona bardziej nastawiła sie na efekt odchudzajacy, ja prozdrowotny - nie mam problemów z wagą (wręcz przeciwnie raczej niedowaga) i dlatego tez nie uważam że obecny model zywiennia mi szkodzi
    mobilizacja jest konieczna, wzajemne wsparcie a tu wiesz...ciastka sie chce, kawa pachnie, kotlet się marzy i ..poszło w cholerę..echhhh...moze za jakis czas znowu spróbujemy...
    wesprzyj brachu, zmobilizuj..
    image
    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • Pozwolę sobie dorzucić 3 grosze.
    Są metody oczyszczania organizmu: jelit, wątroby etc.
    Sprowadza się to do jedzenia określonych produktów.
    Są one opisane w książeczce "Jak żyć długo i zdrowo" której autorem jest Michał Tombak. Jest tam też nakreślone czego nie jeść, i jakich produktów nie jeść razem, tak aby organizm mógł je łatwo strawić. Książka jest na chomiku.
    The author has edited this post (w 18.10.2013)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.