Pamiętniki Dziadka

A dokładniej - maszynopis, porządnie oprawiony - ok. 300 stron. Jak je najszybciej przetransportować do zapisu wordowego?
Oczywiście mogę je przepisać. Rękopis przepisała Mama.
Zeskanować moim skanerem się nie da. Musiałabym rozwalić książkę.
Robić zdjęcia i potem jakoś obrabiać?
Pomocy...
Dziadek urodził się 1900 r. i opisał lata 1914-1957. Sięgnęłam po te wspomnienia teraz, noji że tak powiem, nie mogę się oderwać:)

Komentarz

  • Jeśli daje się otworzyć pod kątem 90 stopni to nie będzie problemu, da się zeskanować bez zniszczenia książki. Pod warunkiem że znajdzie się dostęp do skanera książek. Spróbowałbym najpierw w Bibliotece Narodowej, może coś podpowiedzą jeśli nie pomogą bezpośrednio, może świadczą tego typu usługi? Ludzie budują swoje własne foto-skanery książek, sam się zastanawiam, pomysł jest następujący:
    image

    http://www.wikiwand.com/en/Book_scanning

    Strony dociska się szkłem, jeśli papier jest oporny, bo druk musi być płaski po zrobieniu zdjęcia aby oprogramowanie poprawnie go rozpoznało i przerobiło do tekstu. Pytanie w jakim stanie jest ten maszynopis, bo jeśli literki średnio wyraźne to może być potem tyle poprawiania że łatwiej byłoby to przepisać ręcznie. 300 stron to będzie jakiś tysiąc złotych, w firmie przepisującej, biorą ok. 4 złotych za stronę (1800 znaków ze spacjami).
  • Dzięki. Spróbuję się pobawić, zobaczymy co mi z tego wyjdzie.
  • Czekam z niecierpliwością! To ten z parczewskiego Dziadek powiatu?
  • Ten ci On. Już kilka robót zawaliłam dzięki odkryciu sąsiadów. Dobrze, że żurawina w garnku nie spleśniała, bo wyjątkowo odporna. No, ale udało się i siedzi w słoikach.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.