Cytat dnia

2456729

Komentarz

  • Śmieszne, bo cały spór zaczął się od stwierdzenia kol. balbiny, że
    Pan Kosciuszko byl w mylnym bledzie: nasi wrogowie wiedzieli, ze wystarczy zalatwic szlachte/inteligencje/kler i moga se z tzw. narodem robic co chca.
    : jak to się w ogóle ma do przywołanego przeze mnie cytatu?!
  • A jak się ma ten cytat wrzucony przez komuchów do otaczającej rzeczywistości?
    Można go odczytać na dwa sposoby - dosłowny i alegoryczny.
    Dosłowny ma się nijak, bo szlachty jako takiej nie ma i wątpię, czy się ktoś uchował o 100% "herbowej" krwi w ogóle.
    Alegoryczny można rozumieć tak, że nie warto starać się o interes jedynie warstw uprzywilejowanych. Tyle że właśnie odrodzenie, jeśli ma przyjść, to musi przyjść właśnie od elity narodu. Elity niekoniecznie zagwarantowanych państwowo przywilejów, ale elity wykształcenia, patriotyzmu, odpowiednich wartości, a do pewnego stopnia także majątku.
  • Z jednej strony ale z drugiej było konieczną modernizacją. Społeczeństwa klasowe w nowoczesnym świecie przegrywają.
  • "Cytat wrzucony przez komuchów" służy ich uwiarygadnianiu, szukaniu łączników z polską historią i tradycją; "komuchi" od dawna już nie afiszują się z Różą Luxemburg, nawet z Marxem niechętnie. To chyba jasna. Cytowałem nie tyle Kościuszkę, ile Razem.
  • los napisal(a):
    Z jednej strony ale z drugiej było konieczną modernizacją. Społeczeństwa klasowe w nowoczesnym świecie przegrywają.
    A bezklasowe wygrywają? Czyli kto - Chińczyki? Bo nie wiem o czym mowa, a Chin nie znam na tyle.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    los napisal(a):
    Z jednej strony ale z drugiej było konieczną modernizacją. Społeczeństwa klasowe w nowoczesnym świecie przegrywają.
    A bezklasowe wygrywają? Czyli kto - Chińczyki? Bo nie wiem o czym mowa, a Chin nie znam na tyle.
    Zanim zaczniemy dyskusję o znaczeniu słów i cię za to zamorduję - inaczej wygląda społeczeństwo odnoszących sukcesy Stanów Zjednoczonych a inaczej te społeczeństwa, które przez XIX wiek upadały: Hiszpanii i Portugalii.

    Nierówności istnieją wszędzie ale im społeczeństwo bardziej klasowe, tym jest więcej ich źródeł. W XIX wieku polska szlachta i hidalgos byli anachroniczni. Nawet angielska gentry była anachroniczna a źródła sukcesu Anglii były gdzie indziej.
  • A już tak całkiem na marginesie, skoro tak uparłeś się kłaść nacisk na tzw. elity lub przewodnią siłę narodu jak wolisz. To wiesz oczywiście Rozumie, że PRL wytworzył przez te całe 45 lat swoje własne tzw. elyty, nieprawdaż? I nie miały one nic wspólnego ani z dawnymi elitami wywodzącymi się z arystokracji i przedwojennej inteligencji (resztki tych elit ocalałe po kataklizmie II WŚ w latach stalinizmu zlikwidowano fizycznie, wrzucono do dołów śmierci na różnych Łączkach i przysypano wapnem), ani z awangardą postępu czyli ludem pracującym miast i wsi (nie mylić z WSIą, o, to to była elyta elyt). PRL-owska tzw. elyta w dużej mierze rządzi do dzisiaj. Jej synowie, córki i powoli wnuki takowoż. Jeśliś nie z rodziny resortowej, tylko ze zwykłego ludu pracujacego do tzw. elyty nie zaliczasz się dzisiaj
  • Tak, Eden, dodaj jeszcze, że grona pedagogiczne to siedliska komuchów (a co może nieprawda?) i będziemy mieli pełen obraz. W ten sposób nie ma sensu opisywać, znowu widzę dostałeś fazę "jakobińską", za miesiąc będzie faza "trzęsiemy w portki" i tak od ściany.

    Elitę stanowią lekarze, inżynierowie, naukowcy, prawnicy i nauczyciele też powinni. A chcą?
  • los napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    los napisal(a):
    Z jednej strony ale z drugiej było konieczną modernizacją. Społeczeństwa klasowe w nowoczesnym świecie przegrywają.
    A bezklasowe wygrywają? Czyli kto - Chińczyki? Bo nie wiem o czym mowa, a Chin nie znam na tyle.
    Zanim zaczniemy dyskusję o znaczeniu słów i cię za to zamorduję - inaczej wygląda społeczeństwo odnoszących sukcesy Stanów Zjednoczonych a inaczej te społeczeństwa, które przez XIX wiek upadały: Hiszpanii i Portugalii.

    Nierówności istnieją wszędzie ale im społeczeństwo bardziej klasowe, tym jest więcej ich źródeł. W XIX wieku polska szlachta i hidalgos byli anachroniczni. Nawet angielska gentry była anachroniczna a źródła sukcesu Anglii były gdzie indziej.
    No właśnie, czyli istnienie klas i ogólnie nierówności są złe, jeśli nie mają sensownego uzasadnienia. Np. jesteś bogaty, bo jesteś mądrzejszy i więcej wnosisz do społeczności to jest ok, a jesteś bogatszy, bo twoja prababcia puściła się z królem to nie jest ok.
    No i kwestia, do jakiego to jest stopnia - liderami w Ginim są kraje, gdzie nikt normalny z własnego wyboru nie chciałby mieszkać.

    Więc wróćmy do końca XVIII wieku. Emancypacja innych klas dokonała się ówcześnie jedynie we Francji, Anglii, może Niderlandach i niektórych państwach włoskich. Nie liczę USA, bo to nowy - inny - świat. Czyli polska szlachta była wtedy anachroniczna? Nie bardzo. Z czego wynikały przywileje szlachty? Z obu czynników, które wskazałem. Na pewno byli intelektualnie wyżej niż reszta, w przypadku średniej szlachty bardziej odpowiadało to jej charakterowi, w przypadku gołoty i magnatów było już raczej zadawnionym przywilejem, bo gołota była kompletnie "schłopiona".
    Ustrój Rzeczpospolitej, zarówno stary, jak 3-majowy też trudno określić jako anachroniczny, raczej pewnymi elementami zapowiadał przyszłe rozwiązania niż odwoływał się do przeszłości.
    Wreszcie skala nierówności, czy polski chłop miał dużo gorzej niż zachodni być może tak - ale to szersza kwestia.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Wreszcie skala nierówności, czy polski chłop miał dużo gorzej niż zachodni być może tak - ale to szersza kwestia.
    Miał lepiej przez co ustrój był bardziej anachroniczny. Były dwa czynniki emancypacji chłopa na Zachodzie: armia i miasto. Polski chłop w wojsku zasadniczo nie służył a miasto było słabe i najczęściej niemiecko-żydowskie.

  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Więc wróćmy do końca XVIII wieku. Emancypacja innych klas dokonała się ówcześnie jedynie we Francji, Anglii, może Niderlandach i niektórych państwach włoskich.
    Oraz w Prusach.

    Co zostaje? Hiszpania, Portugalia, południe Włoch, Polska, Skandynawia, Austria, państewka Rzeszy - czyli państwa, które swą anachroniczność niedługo potem objawiły w pełnej krasie.

  • Dmitry Rogozin ‏@DRogozin · 3 godz.3 godziny temu
    Zobacz tłumaczenie
    Our diplomacy is a steel fist in a velvet glove

  • A wiecie, że jest już nawet gra planszowa, w której dzieci uczą się rozszarpywać postaw czerwonego sukna, jakim jest Rzplita?

    image
  • Praktyka czyni miszcza!
  • edytowano February 2016
    Usunąłem wpis, co do którego zastrzeżenia zgłosił kolega niżej.
  • Czego dowodzić mają powyższe miazmaty, brednie z zaświatów.
    Cytaty z Mein Kampf też tu będą?
  • Retweeted Krzysztof Wyszkowski (@KWyszkowski):

    Wałęsa na polecenie SB rzucił stoczniowcom wezwanie: "Idziemy uwolnić naszych kolegów". Wtedy zaczęto ich mordować. https://t.co/OQU6RQkPRO
  • Max Kolonko ogłosił zbieranie podpisów, by nowy prezydent USA, Donald Trump swoją pierwszą wizytę odbył do... Polski!
    Jak tu przujedzie prezydent Trump, to zrobimy z nim taki deal, że Angela Merkel nie będzie wiedzieć, jak się nazywa!
    :)
  • Głupi i głupszy – amerykańska komedia w reżyserii braci Farrelly.
  • "Nie rozumiem ruchów zmarłego generała"
  • Katarzyna "Kasia" Kolenda-Zaleska:
    L. Wałęsa tysiące kilometrów od domu, bez wsparcia rodziny i przyjaciół wydaje się najbardziej samotną osobą na świecie, za towarzystwo mając jedynie internetowe wpisy, które go nie oszczędzają
  • extraneus napisal(a):
    Katarzyna "Kasia" Kolenda-Zaleska:
    L. Wałęsa tysiące kilometrów od domu, bez wsparcia rodziny i przyjaciół wydaje się najbardziej samotną osobą na świecie, za towarzystwo mając jedynie internetowe wpisy, które go nie oszczędzają
    samotny na balu ze Schnepfami.
  • łzy mnie kapają, kap, kap.
  • A wsparcie Mnietka to pies??
  • extraneus napisal(a):
    Katarzyna "Kasia" Kolenda-Zaleska:
    L. Wałęsa tysiące kilometrów od domu, bez wsparcia rodziny i przyjaciół wydaje się najbardziej samotną osobą na świecie, za towarzystwo mając jedynie internetowe wpisy, które go nie oszczędzają
    Nie tylko internetowe wpisy nie oszczędzają Lechity, ale też ruchy zmarłego generała.

  • A teraz wyobraźmy sobie, że Lechu palnie sobie w łeb ! Czy mejnstrim może sobie coś bardziej wspaniałego wymyślić ? Aż może warto seryjnego znowu wypuścić ? Bo Lechu ma 350 tys, za wykład i Majami lubi, aż tak bardzo że chyba tam będzie spędzał większość roku. Więc tylko seryjny może to za Lecha zrobić. A to zbyt grubo, a szkoda. Afera z śp. Blidą to by było nic.

    JORGE>
  • JORGE napisal(a):
    A teraz wyobraźmy sobie, że Lechu palnie sobie w łeb ! Czy mejnstrim może sobie coś bardziej wspaniałego wymyślić ? Aż może warto seryjnego znowu wypuścić ? Bo Lechu ma 350 tys, za wykład i Majami lubi, aż tak bardzo że chyba tam będzie spędzał większość roku. Więc tylko seryjny może to za Lecha zrobić. A to zbyt grubo, a szkoda. Afera z śp. Blidą to by było nic.

    JORGE>
    Identyczne mrówki myśli po łbie mi dzisiaj chodziły. To by się dopiero Ludlum z Clancym mogli schować przy takiej intrydze.

  • 23 lutego 2016 20:10
    Morawiecki: Powinniśmy nakłonić byłych esbeków do mówienia. Jeśli nie będą chcieli, trzeba zabrać im emerytury

    :-)

  • Mania napisal(a):

    23 lutego 2016 20:10
    Morawiecki: Powinniśmy nakłonić byłych esbeków do mówienia. Jeśli nie będą chcieli, trzeba zabrać im emerytury

    :-)

    Krul dostanie zawału.
  • Mania napisal(a):

    23 lutego 2016 20:10
    Morawiecki: Powinniśmy nakłonić byłych esbeków do mówienia. Jeśli nie będą chcieli, trzeba zabrać im emerytury
    Który? Kornel?
    Coraz mniej mi się podoba legendowanie Kornela na jedynego sprawiedliwego i w ogóle największego bohatera. Dokładnie tak, jakby to miało służyć za postument dla synka. Zaczynam (ach te teorie spiskowe) podejrzewać, że być może dlatego "gupia baba" musiała akurat teraz pójść z papierami do IPN-u. Jeżeli poza kwitami na Bolka, o którym wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że był kapusiem, niczego ciekawego w tych teczkach nie będzie, zacznę być przerażona.
    A emerytury esbekom należy zabrać bez światłych rad pana Morawieckiego. I bez żadnych dodatkowych warunków.
    Jeżeli kogoś dziwi, dlaczego nie pałam sympatią do bohatera, to przypominam cytat z nie tak dawno przeprowadzonego wywiadu z panem Kornelem - fizykiem, jakby nie było:

    Radio Zet
    Monika Olejnik: Czy według pana marszałka powinna być komisja śledcza w sprawie katastrofy smoleńskiej w Sejmie.
    Kornel Morawiecki: Ja nie wiem, no jest ta komisja śledcza, no czy powinna być...
    MO: Prokuratura prowadzi śledztwo.
    KM: Ona jest, no to jest. Znaczy mi komisja śledcza nie przeszkadza, ale mi przeszkadza to, że brak jest jakby pewnego, takiego wspólnego podejścia, to znaczy, że albo jedni, albo drudzy chcą przekonać, że było, jak było według nich. Ja mam na ten temat swoje zdanie, ale chcę też dojść do prawdy. Właśnie uważam, że wyjaśnienie tej katastrofy było złe, chociaż ja osobiście uważam, że to była niestety katastrofa, no takie jest moje prywatne zdanie.
    MO: No Antoni Macierewicz twierdzi, że to był zamach i to pierwsza salwa...
    KM: Ja nie wiem, no może, ale może Antoś więcej wie ode mnie, no może jest więcej, ale ja nie wiem. Przepraszam bardzo, ja bardzo bym chciał żebyśmy my Polacy przyjęli powszechnie prawdę i żeby ta prawda została nam objawiona, bo ja widzę, to mija pięć, już niedługo sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a my wciąż nie wiemy naprawdę jak to było. Znaczy sprzeczamy się, kłócimy, różnimy się pod tym względem, ale różnimy się tak troszeczkę interesownie, to znaczy może, nawet różnimy się nie w swoim interesie, o tak bym powiedział. Bo to poróżnienie Polaków jest w interesie jakiś innych sił, bo my dlaczego, powinniśmy dojść do tej prawdy. Ja nie, to jest wielkie nieszczęście, wielka tragedia polska ta katastrofa smoleńska, ale moje zdanie pani Moniko to jest takie, że ta katastrofa została, ja tak uważam, że to tak wyszło, że wszyscy chcieliśmy dobrze i pan prezydent chciał wylądować i Rosjanie go chcieli przyjąć i ten pilot i wszystko, bo to była wielka, 70 rocznica takiej niewyobrażalnej polskiej tragedii, bo właściwie II wojnę światową symbolizują takie dwa słowa Oświęcim i Katyń, tak. No to była podróż, symboliczna podróż do Katynia wtedy całej polskiej elity, itd., to bardzo zależało żeby to wszystko było godnie, no a tu była mgła, stały się jakieś nieuwagi, ja tak uważam, że to było tak. Takie jest moje zdanie, ale przecież ja nie jestem ani śledczym...
  • mmaria napisal(a):
    Coraz mniej mi się podoba legendowanie Kornela na jedynego sprawiedliwego i w ogóle największego bohatera. Dokładnie tak, jakby to miało służyć za postument dla synka.
    Coraz bardziej na to wygląda...
    A tak swoją drogą: czy zwróciłaś uwagę na... formę?
    Jakoś te obecnie promowane wypowiedzi i przemowy KM zbliżone są do majstersztyków oracyjnych. A co my mamy u Olejnej? Pogmatwaną logicznie wypowiedź na pograniczu słowotoku... Jakoś ten kontrast razi.
    Czyżby jacyś profesjonaliści obecnie wspomagali?
  • Zygmunt Krasiński cytowany przez niezalezna.pl
    Otóż w dziejach ruskich matką bierną zachowawczość bizantyńska – ojcem zapładniającym łono napad tatarski – a synem spłodzonym, rosnącym, na olbrzyma wyrosłym, rząd moskiewski. Sprzeczne też obojga rodziców znamiona sprzęgł i zlał razem w harmonię potworności. Wyrachowany jak starzec, widzimiśny jak dziecko, namiętnie srogi i chłodno podstępny, układny, chytry przed potężnymi, mściwy, nieubłagany dla słabszych, gwałtownik i kłamca, zdrajca obcym, swoim ujarzmiciel
  • extraneus napisal(a):
    Zygmunt Krasiński cytowany przez niezalezna.pl
    Otóż w dziejach ruskich matką bierną zachowawczość bizantyńska – ojcem zapładniającym łono napad tatarski – a synem spłodzonym, rosnącym, na olbrzyma wyrosłym, rząd moskiewski. Sprzeczne też obojga rodziców znamiona sprzęgł i zlał razem w harmonię potworności. Wyrachowany jak starzec, widzimiśny jak dziecko, namiętnie srogi i chłodno podstępny, układny, chytry przed potężnymi, mściwy, nieubłagany dla słabszych, gwałtownik i kłamca, zdrajca obcym, swoim ujarzmiciel
    Wszystko trafnie.

    Wytłumaczcież mi, starsi i mądrzejsi, czemu tak stary i mądry człowień jak Józef Mackiewicz, uważał Bolszewję za coś istotnie różnego od Starej Dobrej Rosji?
  • Bo im bardziej coś się różni tym bardziej coś jest podobne. I wcale się nie ironizuję.
  • krzychol66 napisal(a):
    A tak swoją drogą: czy zwróciłaś uwagę na... formę?
    Jakoś te obecnie promowane wypowiedzi i przemowy KM zbliżone są do majstersztyków oracyjnych. A co my mamy u Olejnej? Pogmatwaną logicznie wypowiedź na pograniczu słowotoku... Jakoś ten kontrast razi.
    Czyżby jacyś profesjonaliści obecnie wspomagali?
    Otusz to. Poprzednio niemal niezguła, teraz orzeł.
    Obyśmy się mylili.

  • Może poprzednio ten obraz nie był prawdziwy. Pamiętajmy jak łatwo z ludzi robi się świrów i naćpanych. Posła Janowskiego już zapomnielismy???
  • edytowano February 2016
    fatuswombatus napisal(a):
    Może poprzednio ten obraz nie był prawdziwy. Pamiętajmy jak łatwo z ludzi robi się świrów i naćpanych. Posła Janowskiego już zapomnielismy???
    A Annę "Solidarność"?



  • AnnaE napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    Może poprzednio ten obraz nie był prawdziwy. Pamiętajmy jak łatwo z ludzi robi się świrów i naćpanych. Posła Janowskiego już zapomnielismy???
    A Annę "Solidarność"?
    Także.
  • I Antłana, który jest moim fanem.

  • Stanisław Janecki ‏@St_Janecki 14 godz.14 godzin temu

    Joanna Siedlecka nie rozwija tych wątków, ale wystarczy pójść po nazwiskach potomków jej bohaterów, a mamy czysty Stalinogród w III RP.

    Nowa książka Siedleckiej potwierdza, że gdzie nie spojrzeć, wszędzie dzieci i wnuki gorliwych stalinowców, a najwięcej w kulturze i mediach.
    41 podanych dalej 77 polubionych

    Lektura "Biografii odtajnionych" Joanny Siedleckiej jest jeszcze trudniejsza niż archiwum Kiszczaka. 90% "elit" III RP to resortowa rodzina.

  • edytowano February 2016
    Mania napisal(a):

    Stanisław Janecki ‏@St_Janecki 14 godz.14 godzin temu

    Joanna Siedlecka nie rozwija tych wątków, ale wystarczy pójść po nazwiskach potomków jej bohaterów, a mamy czysty Stalinogród w III RP.

    Nowa książka Siedleckiej potwierdza, że gdzie nie spojrzeć, wszędzie dzieci i wnuki gorliwych stalinowców, a najwięcej w kulturze i mediach.
    41 podanych dalej 77 polubionych

    Lektura "Biografii odtajnionych" Joanny Siedleckiej jest jeszcze trudniejsza niż archiwum Kiszczaka. 90% "elit" III RP to resortowa rodzina.

    A ja się dziwię, zdziwieniu koleżeństwa. Przecież w PRL-u był wyraźny system kastowy. Wyżsi rangą PZPRowcy i Resortowcy mieli nawet własne sklepy "za żółtymi firankami". Nad niedobitkami starych elit z kolei postawiono "szklany sufit". Chociaż to bardziej była "dykta" - przecież osławione "punkty za pochodzenie" były jak najbardziej jawne i powszechnie znane.
    Ta kastowość sprawiła, że na początku III RP resortowcy i ich powinowaci startowali z pozycji uprzywilejowanych....
  • Uchwała (7) Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2016 r. (I KZP 20/15)
    Zawarty w art. 115 § 11 k.k. zwrot „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” określa osobę, która pozostaje z inną osobą w takiej relacji faktycznej, w której pomiędzy nimi istnieją jednocześnie więzi duchowe (emocjonalne), fizyczne oraz gospodarcze (wspólne gospodarstwo domowe). Ustalenie istnienia takiej relacji, tj. „pozostawania we wspólnym pożyciu”, jest możliwe także wtedy, gdy brak określonego rodzaju więzi jest obiektywnie usprawiedliwiony. Odmienność płci osób pozostających w takiej relacji nie jest warunkiem uznania ich za pozostających we wspólnym pożyciu w rozumieniu art. 115 § 11 k.k.
  • Ja tylko po polsku i po angielsku daje radę. Nie rozumiem :(
  • fatuswombatus napisal(a):
    Ja tylko po polsku i po angielsku daje radę. Nie rozumiem :(
    Pedałowie ok.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    Ja tylko po polsku i po angielsku daje radę. Nie rozumiem :(
    Pedałowie ok.
    A to OK. Już się bałem że coś nowego wymyślili.
  • Nowość polega chyba na tym, że państwo głosem SN z lekka rozluźniło zwieracze.
  • natenczas napisal(a):
    Nowość polega chyba na tym, że państwo głosem SN z lekka rozluźniło zwieracze.
    GotOOje się na przyjęcie twardego że się tak wyrażę....bodźca?
  • pawel.adamski napisal(a):
    Mania napisal(a):

    Stanisław Janecki ‏@St_Janecki 14 godz.14 godzin temu

    Joanna Siedlecka nie rozwija tych wątków, ale wystarczy pójść po nazwiskach potomków jej bohaterów, a mamy czysty Stalinogród w III RP.

    Nowa książka Siedleckiej potwierdza, że gdzie nie spojrzeć, wszędzie dzieci i wnuki gorliwych stalinowców, a najwięcej w kulturze i mediach.
    41 podanych dalej 77 polubionych

    Lektura "Biografii odtajnionych" Joanny Siedleckiej jest jeszcze trudniejsza niż archiwum Kiszczaka. 90% "elit" III RP to resortowa rodzina.

    A ja się dziwię, zdziwieniu koleżeństwa. Przecież w PRL-u był wyraźny system kastowy. Wyżsi rangą PZPRowcy i Resortowcy mieli nawet własne sklepy "za żółtymi firankami". Nad niedobitkami starych elit z kolei postawiono "szklany sufit". Chociaż to bardziej była "dykta" - przecież osławione "punkty za pochodzenie" były jak najbardziej jawne i powszechnie znane.
    Ta kastowość sprawiła, że na początku III RP resortowcy i ich powinowaci startowali z pozycji uprzywilejowanych....
    Wiedzą wszyscy, ale dobrze jest znać suche fakty. Monika Małkowska dostała nagrodę SDP za cykl o mafii działającej w " kulturze wysokiej" publikowany w Rzepie. Cytat z głowy:" oni zabijają każdego spoza mafii, metodycznie, w jedwabnych rękawiczkach." Ponoć zdobyła jakieś papiery i będzie kontynuowała cykl.
  • edytowano February 2016
    Urban:
    Hungarians can only be free & do their best if all big powers are interested in our success /.../ Berlin, Moscow and Ankara are our three compasses in foreign politics
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.