Cytat dnia

1356729

Komentarz

  • extraneus napisal(a):
    Urban:
    Hungarians can only be free & do their best if all big powers are interested in our success /.../ Berlin, Moscow and Ankara are our three compasses in foreign politics
    Który Urban? Przez u otwarte czy a z kreską?
  • Nasz bratanek.
  • No to widocznie uznał, że powiedzenie czegoś takiego da mu jakąś korzyść. Bo to przecie nąsęs, ale taki gruby.
  • Abstrahującfszy, dość osobliwy koncepcyjnie jest kompas z czema szczałkamy.
  • peterman napisal(a):
    Abstrahującfszy, dość osobliwy koncepcyjnie jest kompas z czema szczałkamy.
    Nie no, taki kąpas mieć warto, a i więcej bym szczałek zaimplementował: Wielki Szatan np., Daleki Kitaj, może i Syjam.

    Ale powiedzieć coś takiego, że Wolny Polak wolnym być może tylko jeśli to jest w interesie Brandenburczyków i Moskali? No przecie na myśl taką Wieszcz Starszy chyba by się własną pianą, świeżo utoczoną, zdławił!!!!!!11
  • Paweł Kowal 06.02.2016 Plus-Minus (za http://wpolityce.pl/polityka/280834-pawel-kowal-byc-moze-jaroslaw-kaczynski-uchronil-nas-od-gwaltownego-nacjonalistycznego-zwrotu )
    Sukcesy Korwin-Mikkego nie zawróciły biegu Wisły. Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się europejski trend wmontować w szeroki obóz polityczny, jakim jest PiS. To, co dzieje się w kraju po wyborach, jest dziś przedmiotem sporów, ale być może za 20 lat będziemy na to patrzeć inaczej. Być może Jarosław Kaczyński uchronił nas od gwałtownego, nacjonalistycznego zwrotu. Swoją drogą właśnie tak przedstawia się politykę Józefa Piłsudskiego. On też w jakimś stopniu przecież wpisywał się w politykę ówczesnej Europy, ale nie dopuścił do głosu najbardziej nacjonalistycznych, faszystowskich opcji, a przed wojną w Polsce byli nawet zwolennicy Hitlera
  • I polskie obozy też były.
  • Paskudnie próbują nam Kingmejkera obrzydzić.
  • los napisal(a):
    Paskudnie próbują nam Kingmejkera obrzydzić.
    Na szczęście ustyma po wielokroć skompromitowanymi.
  • Dokładnie, w pełni zgadzam się tym razem z Kowalem. Kaczyński i PiS jako zmodyfikowana wersja przedwojennego obozu sanacyjnego są wyśmienitą blokadą przed marszem nacjonalistów oraz popłuczyn endekokomuny przeróżnej proweniencji (moczarowcy, grunwaldowcy).
    extraneus napisal(a):
    Paweł Kowal 06.02.2016 Plus-Minus (za http://wpolityce.pl/polityka/280834-pawel-kowal-byc-moze-jaroslaw-kaczynski-uchronil-nas-od-gwaltownego-nacjonalistycznego-zwrotu )
    Sukcesy Korwin-Mikkego nie zawróciły biegu Wisły. Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się europejski trend wmontować w szeroki obóz polityczny, jakim jest PiS. To, co dzieje się w kraju po wyborach, jest dziś przedmiotem sporów, ale być może za 20 lat będziemy na to patrzeć inaczej. Być może Jarosław Kaczyński uchronił nas od gwałtownego, nacjonalistycznego zwrotu. Swoją drogą właśnie tak przedstawia się politykę Józefa Piłsudskiego. On też w jakimś stopniu przecież wpisywał się w politykę ówczesnej Europy, ale nie dopuścił do głosu najbardziej nacjonalistycznych, faszystowskich opcji, a przed wojną w Polsce byli nawet zwolennicy Hitlera
  • "Widzę, że pan się ładnie przedstawił przed, nam tutaj w tej chwili słuchaczom, przed tymi milionami słuchaczy" ;)
  • Kowal to ruska tituszka - po tym jak 10.04 uścisnął rękę samemu Putinowi, opętało go
  • Kamysz, szef PSL, 4. marca 2016, płacze:

    Nie ma nas w prezydium, nie mamy wicemarszałka, nie ma nas w komisji ds. służb specjalnych.
  • romeck napisal(a):
    Kamysz, szef PSL, 4. marca 2016, płacze:

    Nie ma nas w prezydium, nie mamy wicemarszałka, nie ma nas w komisji ds. służb specjalnych.
    W więzieniach też ich nie ma, ale mam nadzieję, że tutaj da się radę pomóc.
  • romeck napisal(a):
    Kamysz, szef PSL, 4. marca 2016, płacze:

    Nie ma nas w prezydium, nie mamy wicemarszałka, nie ma nas w komisji ds. służb specjalnych.
    Nie ma was ale jest las, i wielu nas!
  • Krzysztof Wyszkowski ‏@KWyszkowski · 4 godz.4 godziny temu

    Zawiadamiam Prokuratora Gen. o podejrz. pop.przestępstwa zdrady głównej na rzecz RFN przez Donalda Tuska; dowód: pobieranie pieniędzy od BND

  • extraneus napisal(a):
    Krzysztof Wyszkowski ‏@KWyszkowski · 4 godz.4 godziny temu

    Zawiadamiam Prokuratora Gen. o podejrz. pop.przestępstwa zdrady głównej na rzecz RFN przez Donalda Tuska; dowód: pobieranie pieniędzy od BND

    Przeczytał rewelacje Piskorskiego?
  • Ziobro dostanie piękny prezent na początek ;)
  • extraneus napisal(a):
    Ziobro dostanie piękny prezent na początek ;)
    Piękny jak deszczowa listopadowa noc w byłym PGR.
  • edytowano March 2016
    extraneus napisal(a):
    Krzysztof Wyszkowski ‏@KWyszkowski · 4 godz.4 godziny temu

    Zawiadamiam Prokuratora Gen. o podejrz. pop.przestępstwa zdrady głównej na rzecz RFN przez Donalda Tuska; dowód: pobieranie pieniędzy od BND

    Aż musiałem sobie przypomnieć...
    wybrzeże24.pl
    Z Krzysztofem Wyszkowskim, założycielem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, byłym członkiem Kongresu Liberalno-Demokratycznego, z którego wystąpił po ujawnieniu przez niego w maju 1992 r., że ówczesny minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski był agentem SB, rozmawia Artur S. Górski




    - Helmut Kohl, polityczny gigant, honorowy obywatel miasta Gdańska od 2010 roku, upadł, gdy okazało się, że miał tajne konta w banku w Zurichu, przez które płynęły marki z darowizn dla CDU, gdy był szefem partii. Takie „czarne konta”. Tusk trzyma się dzielnie mimo, że jego były bliski współpracownik Paweł Piskorski ujawnił, że KLD był wspierany przez CDU. Na Polakach nie robi wrażenia, że partia na czele której stał obecny premier była wspierana z zagranicy?
    Krzysztof Wyszkowski: Niższa wrażliwość Polaków na korupcję jest charakterystyczna dla stanu społeczeństwa. Korupcja cieszy się u nas niestety mniejszą dezaprobatą niż w Niemczech. A czym dalej na wschód tym gorzej. Kohl, kanclerz RFN, został oskarżony o nielegalne pobieranie pieniędzy od wielkiego przemysłu. Mówiono też o finansowaniu sojuszników Kohla we Francji. Kohlowi groziło więzienie. Brudne pieniądze najpotężniejszego polityka ówczesnej Europy skompromitowały na tyle, że musiał odejść. Donald Tusk zaś zapewne uważa, że brudne pieniądze nie kompromitują. Nawet nie zamierza specjalnie polemizować z oskarżeniami. Opinia publiczna zaś to toleruje.


    - Czy uważa pan, jak niektórzy komentatorzy oraz wielu oponentów PO, że rząd Tuska prezentuje proniemiecką linię polityczną?

    Krzysztof Wyszkowski: Kto płaci ten wymaga. Polityk, biorąc brudne pieniądze, stara się to zrobić tak, by było to najmniej kompromitujące. Jeśli dochodzi do zgody na takie wsparcie, to pośrednikami są ludzie służb. Pieniędzy przecież nie nosili do Kongresu politycy CDU, ale jak podejrzewam funkcjonariusze Bundesnachrichtendienst (BND). Ci ludzie sporządzali zapewne z tego raporty, dokumentowali materiałami video i audio. Jeśli tak było, to mają takiego człowieka w garści. Jego kariera zależy od tego, czy zechcą milczeć, czy postanowią ujawnić te materiały. Zastanawiam się, czy Piskorski nie otrzymał takich materiałów. Chociaż najczęściej robi się to z zagranicy, za pomocą przecieków do mediów. Wtedy wszczyna się sledztwo. W Polsce to aż tak nie działa, bo system, także medialny, jest zdominowany przez układ polityczno-biznesowy, wywodzący się z układu okrągłostołowego. Jest specyficzna sztama…


    - Paweł Piskorski, były sekretarz generalny dawnego KLD, który zabrał głos na temat finansowania Kongresu, nie był byle kim. Co go natchnęło do przerwania milczenia?
    Krzysztof Wyszkowski: Do 2006 roku był funkcjonariuszem PO. Przeszedł wcześniej przez UW. Pokonał w wyborach Bronisława Geremka. Był prezydentem Warszawy. Był osobistością w PO póki go Tusk nie zepchnął z Platformy. Piskorski postanowił podzielić się wiedzą. Wiedzę o Tusku miał i Maciej Płażyński, wszak go zatrudniał w swojej spółdzielni prac wysokościowych, ale Płażyński był dyskretny.


    - Partia władzy, czyli PO, miała oprócz Macieja Płażyńskiego, Andrzeja Olechowskiego i Donalda Tuska także innych ojców chrzestnych. Do ich grona zgłosił akces generał Gromosław Czempiński, opowiadając przed pięciu lat, że "odbył wtedy olbrzymią liczbę rozmów, a przede wszystkim musiał przekonać Olechowskiego i Piskorskiego do pewnej koncepcji". Nie jest dziwne, że w państwie demokratycznym generał służb specjalnych rozmawiał z politykami o koncepcjach politycznych?
    Krzysztof Wyszkowski: Teoretycznie to dziwne, ale w polskich realiach nie dziwi. SB odegrała czołową rolę w wykreowaniu systemu politycznego III RP. Szły dyspozycje z najwyższych szczebli od Jaruzelskiego i Kiszczaka, by szukać nowych ludzi, którzy staną się zaczynem nowego układu, który będzie kontrolowany przez służby specjalne. A przecież SB i WSW podlegały KGB i GRU, będąc ich delegaturami zagranicznymi. Rosjanie dzisiaj posiadają pełną wiedzę o tym porządku politycznym, kto brał, od kogo brał. W Gdańsku była specjalna komórka KGB. Ludzie, którzy byli skutecznie kontrolowani przez tajną policję, mogą się znajdować w matni. Materiały, bogate, mają Amerykanie, Rosjanie, Niemcy, gdzie nadal są aktywni np. w gospodarce, dawni oficerowie Stasi.

    - Temat tajnych współpracowników Stasi i funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego dawnej NRD (Ministerium für Staatssicherheit) oraz wywiadu Markusa Wolfa czeka na poważną naukową publikację. Jak pan ocenia fakt, że i temat penetracji służb specjalnych naszego dawnego wschodnioniemieckiego sąsiada na terenie Polski jest tematem z rzadka podejmowanym przez rodzimych badaczy? I to mimo aktywności Instytutu ds. Akt Stasi (Instytut Gaucka).

    Krzysztof Wyszkowski: Wybrzeże było dokładnie penetrowane przez służby NRD. Agenci Stasi zaczęli intensywnie rozpracowywać „Solidarność” od Sierpnia’80. Działał od 1980 roku niebezpieczny agent Stasi o pseudonimie "Henryk" (obywatel NRD, pracujący jako naukowiec w Gdańsku - dop red.). "Henryk" miał wielkie zaufanie Bogdana Borusewicza, który uważał go za tak zaufanego swego łącznika, że wysyłał jako kuriera na Zachód. Była też oficjalna droga współpracy SB i Stasi. Widziałem dokumenty z których wynika, że Stasi z godziny na godzinę śledziło poczynania ukrywającego się Bogdana Borusewicza w Trójmieście. Jest notka generała Krzysztofa Majchrowskiego (gen. bryg. MO, osobiście prowadził kilku agentów, był przez lata głównym specjalistą od rozpracowania środowiska literackiego, kierował w 1989 r. niszczeniem akt SB, w 2000 r. popełnił samobójstwo - dop. red.), w której nakazuje milicjantom, którzy ustalili miejsce ukrywania się Borusewicza, by nie zajmowali się nie swoimi sprawami.


    - Na polskiej scenie politycznej aktywne są osoby z kręgu KLD, którego liderem w latach 90. był Donald Tusk. On sam działał już w latach 80…

    Krzysztof Wyszkowski: Tusk był fenomenem w środowiskach solidarnościowych, niekomunistycznych…


    - ?
    Krzysztof Wyszkowski: Był chyba jedynym działaczem, który zaczynał polityczną ścieżkę pod koniec lat 70., współdziałał z SKS, z Przeglądem Politycznym, kolportował pisma podziemne, który tylko raz został zatrzymany. W 1983 r. gdy szedł na spotkanie ze mną. SB nigdy nie zorientowała się, że Tuskowi ustrój się nie podoba? A wystarczyło wymienić ze znajomymi kilka uwag, zrobić nawet niewielką akcję ulotkową, by SB zakładała sprawę operacyjnego sprawdzenia i sprawę operacyjnego rozpracowania. Tusk miał na głowie czapkę niewidkę (śmiech) i SB przez dziesięć lat jego działalności przeciwko PRL, nie zorientowała się, że ma tak groźnego przeciwnika? Oni musieli go dobrze rozpracować charakterologicznie i psychologicznie.


    - Mogło to mieć jakiś skutek przy sprawie finansów?
    Krzysztof Wyszkowski: Ależ to właśnie do Tuska, jak w dym, poszedł Wiktor Kubiak z pieniędzmi i go użyto do stworzenia nowego podmiotu politycznego, który natychmiast spłacił włożone w to pieniądze, współorganizując w 1992 roku do obalenia rządu Jana Olszewskiego, który chciał agenturę odsunąć od rządzenia. Okazało się, że w Tuska pieniądze zainwestowane zostały trafnie (śmiech).


    - Kubiak to był taki dziwny biznesmen z początku transformacji. Szczodry mecenas polityków i artystów. Działał najpierw w Szwecji. Jego firma „Batax” jest wymieniana w raporcie z likwidacji WSI. W 1991 roku zaliczał się do setki najbogatszych Polaków. Imponował kongresowym liberałom?
    Krzysztof Wyszkowski: Tak, wyposażał, finansował. Gdy tylko KLD wszedł do rządu Kubiak pojawił się w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych, za czasów Janusza Lewandowskiego, jako pełnomocnik do spraw prywatyzacji. Kariera Kubiaka zakończyła się pod koniec 1992 roku. Musiał uciekać z kraju. Nie pokazywał się, aż zagrożenie minęło.


    - Tusk, chłopak z Gdańska, młody absolwent historii wraz z niepracującą żoną z Gdyni, zainstalowali się w mieszkaniu przy ul. Syrokomli w Sopocie. Miał on więc i swoje pieniądze…
    Krzysztof Wyszkowski: Ależ w środowisku było tajemnicą poliszynela, że to były pieniądze Wiktora Kubiaka.


    - Kubiak dał taką wyprawkę?
    Krzysztof Wyszkowski: Przyjacielskie wyposażenie. Łączyła ich przyjaźń osobista i głęboka. Wręcz czuła zażyłość. Tusk opowiadał, że zarobił zbierając jagody w Szwecji. Zarobił, ale na starą hondę. Ileż przy tych jagodach mógł zarobić? Na starego trupa, nie na mieszkanie w Sopocie.


    - Czy przez pana nie przemawia żal, że pan tych pieniędzy nie dotknął, że nie przyszli ludzi z markami? Nie proponowano panu?

    Krzysztof Wyszkowski: Ależ przychodzili, przychodzili. Sprawdzali czy mi można coś zaproponować. Było też takie środowisko wokół Michała Falzmana (Falzman zmarł na zawał podczas rozpracowywaniu afery FOZZ - dop. red.). Do nich, do redakcji pisma „CDN – Głos Wolnego Robotnika”, przychodził Kubiak. Falzman trafnie wyczuł, że za tym człowiekiem coś śmierdzi. Odrzucił propozycję. Tuskowi nie śmierdziało. Przeciwnie - pachniało.


    - Czy uda się kiedyś rozsupłać węzły z początku transformacji?
    Krzysztof Wyszkowski: Trzeba je rozsupłać. Koniecznie! Inaczej ciągle będziemy w łapach tych, którzy sprawili, że polska scena ma wątłe znaczenie merytoryczne, a była kształtowana przez przyjezdnego, jakiegoś kuriera z BND czy z KGB. Przyjechał i kazał. To będzie odpowiedź na pytanie, czy będziemy suwerenni w decyzjach politycznych, czy wikłani dalej w układ, w którym za sznurki pociąga się w Berlinie, w Moskwie i jeszcze gdzieś indziej.
  • edytowano March 2016
    Aleksander Ścios ‏@SciosBezdekretu · 1 godz.1 godzinę temu

    Rządzącym dedykuję słowa R. Reagana- “Jesteśmy w stanie wojny, a przegrywamy ją dlatego, bo nie chcemy zdać sobie sprawy, że ją toczymy”.

  • No ciekawe ciekawe1
  • edytowano March 2016
    Jacek Żakowski

    image
  • ... dobrze, że nie w godzinach <:-P
  • Oj ten Żaczek Jackowski! Jedno co dobre można o niem powiedzieć, to że nie jest resortowem dzieciem.
  • Superstacja ‏@tvsuperstacja · 3 godz.3 godziny temu

    Dziś w "Raporcie" pytamy, czy wojsko powinno przywrócić porządek konstytucyjny w Polsce?

  • Oho, już się zaczyna psychologiczna padgatowka pod zamach stanu zatroskanych bugodrzanskich pułkowników? Może czas na powtórkę z obiadu w Drawsku...
    extraneus napisal(a):
    Superstacja ‏@tvsuperstacja · 3 godz.3 godziny temu

    Dziś w "Raporcie" pytamy, czy wojsko powinno przywrócić porządek konstytucyjny w Polsce?

  • Zapamiętajmy, że to lubieżny starzec pod muszką pierwszy (wczoraj) wyskoczył z adresem do wojska ;)

    Równie dobrze Humor, ale zakresy się krzyżują ;)
  • Moim zdaniem to kategoria "Wzywanie Cyby"
  • Jak lubieżny starzec spod muszkie to najbardziej: "Wzywanie Doktora"...
  • Powinniśmy tu mieć jakiś trybunał kwalifikujący posty do właściwych wątków, w razie sporu ;)
  • Na szczęście elitarne jednostki w WP wolą nosić znaki Polski Walczącej, a nie KOD, więc sobie Myszka Mikki woła na puszczy.


  • Joanna Lichocka @JoannaLichocka 8.03
    @R_A_Ziemkiewicz Przypomnę,że pierwsza mówiłam o odejściu Wiplera z PiS-inni twierdzili że się mylę.Dzis sądzę,że szuka drogi do Nowoczesnej
  • Maciej Lasek

    Za pierwszym razem do Warszawy omyłkowo Rosjanie nie przywieźli czarnej skrzynki ze Smoleńska. To może się zdarzyć.
  • Za drugim razem przywieźli posortowane taśmy ze skrzynek. To się również może zdarzyć. W sumie wszystko może się w Bugodrzu zdarzyć...
  • Henryk Wujec, o Petru, 18.03.2016
    "Tylko za mało czasu poświęca sprawom zwykłych ludzi, czyli rolnikom, robotnikom, prowincjonalnym ludziom żyjącym w trudnych warunkach. Bez tego nie ma sukcesu".
    Buachachachachahahahahchachahahah!
  • romeck napisal(a):
    Henryk Wujec, o Petru, 18.03.2016
    "Tylko za mało czasu poświęca sprawom zwykłych ludzi, czyli rolnikom, robotnikom, prowincjonalnym ludziom żyjącym w trudnych warunkach. Bez tego nie ma sukcesu".
    Buachachachachahahahahchachahahah!
    Dowcipniś z pana Wenryka. Się mi zdawało, że cały biznies płan pana Ryśka na tem oto polega.
  • image

    "W Europie należy przywrócić karę śmierci za akty terroru wymierzone w społeczeństwo" - oświadczył mufti Tomasz Miśkiewicz w TVN24.

    "Kara powinna być nie tylko dla bezpośrednich sprawców, ale też każdego, kto jest przeciwko wolności, kto szerzy idee terroryzmu." - przekonywał mufti Tomasz Miśkiewicz w rozmowie w TVN24.
  • no i ?

    Łatwo mówić gdy się wie że czyn nierealny. Inna sprawa zrobić gdy mówią że nierealny.
  • Kara śmierci nie przestraszy terrorystów samobójców.
  • Jeszcze gorzej - nie da się zastosować kary śmierci do terrorystów samobójców.
  • Ba! Jest gorzej niż Wam się wydaje. Kara śmierci (oczywiście tylko spekulujemy, dobrze wiemy że to nierealne...) tylko jeszcze bardziej by zdeterminowała tych fanatyków. Lepiej zginąć jako szahid niż pośledni pies Mahometa
  • edytowano March 2016
    Mania napisal(a):
    James Woods - po stronie Polski.

    https://twitter.com/RealJamesWoods/status/712724206492864512
    Ten aktor? Miło.
    https://twitter.com/RealJamesWoods/status/712728406085906432
    zamieścił to porównanie:
    image
  • edytowano March 2016
    twitter.com/RealJamesWoods/

    dobry jest!
    Czytam go od pół godziny!
    Wciąga.

    np. taki obrazek zatytułował: dlaczego Trump idzie po zwycięzstwo...
    image


    I nob-stop pogrąża Obamę:

    Mentor Obamy:
    image
    I Obama wraz ze swym mentorem:
    image
  • edytowano March 2016
    Komentarze na stronie FOX news, po oświadczeniu PBSz o nieprzyjmowaniu imigrantów:
    image
    Zazdroszczą nam Beatki nawet za oceanem :-)
  • Sami imigranci także się cieszą ze słów PBSz!!!
  • romeck napisal(a):
    Sami imigranci także się cieszą ze słów PBSz!!!
    Bo deportacji ciapatych do Polszy ( z Miemiec) nie będzie. A tak się bali 8-X
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.