Z cyklu przyjaciółko pomóż....

Co kolezeństwo wie na temat PayPal. Opłaca sie to? Warto tam kasię wpłacić? Kto to honoruje?
Miasta i wioski wpisujcie się!
«1

Komentarz

  • Wszystkie zakupy zagraniczne (tylko literatura i hobbystyczne gadżety) opłacam za pośrednictwem PP i nie narzekam. Ze względu na niskie sumy, nie badałem nigdy, czy się opłaca.
  • Od nastu lat kupuję na ebayu via paypal. Jest bardzo ;)
  • edytowano February 2016
    Od kilku lat posiadam konto na Paypal.com
    I używam jako poierwsze/podstawowe jeśli jest wybór w płatnościach.
  • A czy jak ktoś mi kasię tam wpłaci to mogę ją wypłacić? Bowiem mam taka opcję za wykonaną usługę.
    Czy też kasia musi być zutylizowana na zakup innej usługi vel towaru?
  • Elon Mózg się na tym dorobił
  • fatuswombatus napisal(a):
    A czy jak ktoś mi kasię tam wpłaci to mogę ją wypłacić? Bowiem mam taka opcję za wykonaną usługę.
    Czy też kasia musi być zutylizowana na zakup innej usługi vel towaru?
    image

  • Chili jest OK. dziękuję koleżeństwu :)
  • ale pobiera prowizje . z usa mialem z 5-6% !
  • No panije, biz prowizji bi chciał, a?

    Jest jak jest.
  • Ja mam wpłacone jakeś 100 zł na koncie pay-palu, ale najczęściej to płacę via p-p zwykłą kartą kredytową. Se chwalę, bo często p-p wyświetla się jako jedyna możliwość opłaty za zakup.
  • Każdy najdurniejszy przelew zagraniczny jest droższy od PayPala bo opcja kosztów OUR bywa że kosztuje nawet 120peelenów
  • @adampio
    Nie jest tak do końca. Zachęcam Kolegę do zainteresowania się przelewami SEPA. To działa.
  • @yanussonPrzynajmniej raz na dwa tygodnie robię przelew po kilkaset ojro lub franków i dla ojro SEPA jest domyślna, ale że muszę stosować opcję pełnego pokrywania kosztów bankowych (OUR) to wiem ile mnie to kosztuje ;)
    Być może przy opcji BOTH (każdy płaci swoje koszty) jest taniej
  • Adampio: Ktoś Kolegę okrada.
  • @adampio
    Odnoszę wrażenie, że kolegowe przelewy SEPA nie są nimi w rzeczywistości. Nie wykluczam, że jakiś kaprawy leguramin wyssał z banksterskiego palucha podobne sofistyke, ku chwale jego i kolegów.

    BTW: Nasi kontrahenci z Bundesrepubliki i Południowego Reichu nie płacą za wysyłane przelewy SEPA ani ułamka ojro, co podobno jest tam rzeczą zwykłą. To a' propos kosztów usług bankowych w Polsce.
  • Ostatnio miałem okazję poznać zasady rządzące przelewami bankowymi w Czechach. Trudno w to uwierzyć, ale tam jest jeszcze większe złodziejstwo niż u nas. Płaci się za przychodzące przelewy. Wychodzące przelewy są obłędne drogie. Przelewy zagraniczne to horror. Rżną Czechów na całego.
  • yanusson napisal(a):
    Ostatnio miałem okazję poznać zasady rządzące przelewami bankowymi w Czechach. Trudno w to uwierzyć, ale tam jest jeszcze większe złodziejstwo niż u nas. Płaci się za przychodzące przelewy. Wychodzące przelewy są obłędne drogie. Przelewy zagraniczne to horror. Rżną Czechów na całego.
    Miło to słyszeć.
  • nigdy nie sadzilam, ze bede musiala uciekac sie do Forum w sprawie zdawaloby sie trywialnej a jednak dla mnie z czasem coraz bardziej problematycznej: Przyjaciolko pomoz!!!

    otoz poszukuje dobrego kremu do rak. czy ktoras z was trafila na swoj? bo ja po dwoch godzinach od nawilzenia dloni znow mam je cholernie suche!
    uzywam kosmetykow tanich, np. Camomille i tych drozszych np. Weledy.
    rezultat ten sam.
    zaden:(
  • http://www.laroche-posay.pl/produkty-do-zabiegów-pielęgnacyjnych/Lipikar/Lipikar-Xerand-Krem-do-rąk-p4056.aspx
    image

    To mój - do kupienia tylko w aptekach. Cena od 16 do 26 zł., więc trzeba poszukać. Ostatnio kupiłam nawet za 12,90 ale to tylko w sieci warszawskich aptek. Bardzo dobrze się wchłania, bez żadnego tłustego poślizgu - dokładnie taki, jak w opisie na stronie.
  • Mmario jestes niezastapiona:)

    dzieki, tego nie probowalam.
    oby oby
  • edytowano March 2016
    Mmaria ma recht. Polecam ten krem. Polecam też suchy olejek do ciała w sprayu. Dobry, a na dodatek cudnie pachnie. Wchłania się doskonale. Wydaje się nie za tani, ale jest bardzo wydajny. Można stosować zamiennie z powyższym. image
  • edytowano March 2016
    @Anna
    :x
  • Oby:)
    Jeśli kupisz, to na początek (przez kilka dni) smaruj dłonie po każdym myciu. Później powinno wystarczyć raz - na noc. Trzymam kciuki.
  • Trzy sezony (w sumie 2,5 roku) pracowałem na zmywaku w Szkocji.

    Próbowałem mnóóóstwo różnych kremów.
    I na koniec - i zostało do dziś, mimo, że wróciłem 8,5 roku temu -
    bezkonkurencyjny okazał się.... amway'owski krem/mleczko po.... goleniu!!!
    HYMM po goleniu. Kocham i nie oddam.
    :)
  • Tylko krem Vichy!
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tylko krem Vichy!
    Apage!
  • edytowano March 2016
    romeck napisal(a):
    Trzy sezony (w sumie 2,5 roku) pracowałem na zmywaku w Szkocji.

    Próbowałem mnóóóstwo różnych kremów.
    I na koniec - i zostało do dziś, mimo, że wróciłem 8,5 roku temu -
    bezkonkurencyjny okazał się.... amway'owski krem/mleczko po.... goleniu!!!
    HYMM po goleniu. Kocham i nie oddam.
    :)

    hehe,

    no wiec u mnie wszystko wskazuje, ze najlepsze nawilzacze to ...plyny do mycia naczyn:)
    kilka lat temu padla nam zmywarka, wtedy jeszcze nie pracowalam i w oczekiwaniu na nowa, tj. w oczekiwaniu na to na jaka sie wreszcie zdecydujemy, ogarnialam mycie naczyn "temi recami". po czym doszlam do wniosku, ze wlasciwie po co mi zmywarka. Od kilku miesiecy znow mamy Bosza bo ja pracuje, dziecka wieksze itd.
    No i od tego czasu mam problemy z rekami! Sa tak wyschniete jakbym przy betoniarce robila.


    :-<
  • Nieśmiało podpowiem. Zamiast szukać wymyślnych kremuf moze zmienić płyn do garów i inne detergenta jakimi szanowne rączki są niszczone.

    Inne detergenta to także mydła i płyny po kąpieli. No i na ten przykład woda. Nie zwykła H2O ale to coś co z kranu wypływa a za co płacimy jak szejkom za ropę. W Warszawie nie potrzeba czegokolwiek dodać do wody a każdy tłuszcz rozpuści, farbę złuszczy i zęby do kości wybieli.

    No i zima też w kość daje bo się szanowna koleżanka nie poci więc nie nawilża delikatnej skóry jak trzeba własnej produkcji tłuszczykiem-kremem :) A na pewno myje się co dzień, czyż nie :D

    Tak tak CZĘSTE MYCIE SKRACA ŻYCIE .........i wcale to nie pic na wodę fotomontarz tylko prawda naświntrza na świecie (tak twierdziła i twierdzi moja bardzo dobra znajoma profesor medycyny i specjalista od chorób skórnych)
  • edytowano March 2016
    @fatus - miód na serce i..... skórę.... :D
    zresztą pamiętam jak po porodzie najstarszego kazano nam myć i kąpać codziennie, a obecnie, po 9 latach zalecajo noworodka kapać 2!, góra 3, razy w tygodniu - woda i mydła coraz gorszej jakości są, chemicznie wzbogacane tylko niszczą naturalna barierą ochronną skóry
  • @Wombatus,

    tak, mysle, ze z ta woda to mozes miec recht, natomiast poce sie owszem, bo codziennie biegam:)
  • balbina napisal(a):
    @Wombatus,

    tak, mysle, ze z ta woda to mozes miec recht, natomiast poce sie owszem, bo codziennie biegam:)
    Ale koleżanka poci sie w różnych mniej lub bardziej ciekawych miejscach, a na łapkach nie :D
    I dlatego suche y spierzchnięte a skóra być może peka wokoło paznokci.
  • @Wombats

    oki. to moze wrocmy do kremow:)
    :bz
  • Do przesuszonych rąk
    image
  • Polski Iwostin polecam, do mojej wiecznie suchej gęby idealny.
  • Zdecydowanie wybieram do mojej gładkiej buźki krem Nivea Soft :)
  • edytowano March 2016
    Kwestię przesuszonej skóry mamy przerobioną przy córce.
    Mądra pani doktór wyjaśniła nam, że przesuszenie może przebiegać w dwu mechanizmach, W pierwszym jest słaba produkcja sebum (to ładniej brzmi niż "łój"), lub jest on zbyt często zmywany - pisał o tym kol fatuswombatus. Drugi wiąże się ze zbyt małą ilością wody w tkance podskórnej i skórze właściwej. Podobno jest też jeszcze kila elementów komplikujących sprawę.
    Generalnie sprowadza się to do tego, że nie ma jednego uniwersalnego kremu nawilżającego, który sprawdzi się u wszystkich - trzeba wypróbować kilku i wybrać ten, który najbardziej pasuje. U mojej córy najlepiej sprawdza się "emolium":
    image
    Używa go też moja mama.
  • Dziękuję kol paweł.adamski za wsparcie i poparcie.
    Brak łoju - częste mycie
    Brak wody w tkance podskórnej - nie pocę się + zima (suche powietrze + c.o itp)


    Balbina
    Kremy jak najbardziej OK pamietając że najpierw zapobiegamy a później leczymy :)
  • Neutrogene i Nivee juz probowalam: nie dla mnie.
    no to mam 4 kremy do wyprobowania.

    fenx!
  • edytowano March 2016

    :-h
  • balbina napisal(a):
    Neutrogene i Nivee juz probowalam: nie dla mnie.
    no to mam 4 kremy do wyprobowania.

    fenx!
    Koleżanka wliczyła "mój"? Serio - działa.
  • polecam tą kremę
    image

    znakomita dla skóry zniszczonej działaniem środków drażniących - dezynfekcyjnych i detergentów
  • romeck napisal(a):
    balbina napisal(a):
    Neutrogene i Nivee juz probowalam: nie dla mnie.
    no to mam 4 kremy do wyprobowania.

    fenx!
    Koleżanka wliczyła "mój"? Serio - działa.
    dla mnie Amway to jednak sekta. nie kupuje tam.

  • To i ja się chciałem poradzić w kwestiach dla mnie kosmicznych.

    Mianowicie szukając gdzie by tu latorośl na edukację posłać zlokalizowaliśmy placówkę, która wygląda mniej więcej ok. Ale okazało się, że jest to przysłowiowe ale. Z jakiegoś, pewnie finansowego, powodu szkółka zamontowała se na zewnętrznej stronie sufitu tj. na dachu maszt telefonii komórkowej. Moja droga małżonka na tę wieść zakrzyknęła "Apage!" i wykreśliła placówkę z listy, ja jednak chciałbym się dowiedzieć czy teki ten diabeł straszny.

    Jako żem filozofem, nie inżynierem prosiłbym o lekkie uzupełnienie wiedzy, czy od takich anten robią się bomble na mózgu, albo i gdzie indziej, czy też te radioaktywne fale w inny sposób mogą moją pociechę uszkodzić?
  • Kolega w "radioaktywnych" falach pływa od... poczęcia. Tak ten świat działa od BingBangu.
  • Podekscytowany obawami kolegi i małżonki, wziąłem 2 smartfony i umocowałem je po dwóch stronach jajka. Później zadzwoniłem do jajka. Efektu mikrofalówki nie stwierdziłem choć technologia się opiera o mikrofale. Być może to wszystko przez to że jajko nie było rozmowne.........

    Jajko po eksperymencie nie było na twardo i stanowiło część smacznej jajecznicy :)

    Na poważnie. Jest w necie strona z rozstawieniem BTS w Polsce. Jak kolega wejdzie to zobaczy że w miastach w sumie tak czy siak maszt ma tuz nad głowizną
  • Natężenie pola elektromagnetycznego zmienia się w kwadracie odległości od źródła. Tzn. oddalenie się od źródła na dwukrotną odległość powoduje spadek natężenia razy cztery. Telefon komórkowy posiada nadajnik pracujący ze zmienną mocą, zwykle niewielką, ale przy słabym zasięgu może to być ponad 1W. Stacja bazowa wypromieniowuje kilkadziesiąt watów.

    Komórka - jeśli aktywna - pracuje ciasno przy uchu, w odległości kilkunastu centymetrów od substancji szarej. BTS to samo robi w odległości kilkunastu metrów lub większej. Więc z racji odległości, telefon przy uchu jest 10tyś razy straszniejszy od BTS-a na dachu, ale po uwzględnieniu słabszego nadajnika, zostaje tylko ~200 razy lub mniej.

    Komórka znajduje się głównie w kieszeni i najczęściej śpi. Stacja bazowa pracuje cały czas.

    Reasumując. Oba wynalazki pochodzą z tej samej parafii i są jakoś tam szkodliwe, w podobnym stopniu, jeno w przypadku kieszonkowej radiostacji beneficja każą nie zastanawiać się nad skutkami, a w przypadku groźnie wyglądającego masztu na dachu, natychmiast przychodzi nam na myśl wszystko, co najgorsze.

    Rozważania powyższe służą wyłącznie oszacowaniu problemu z dokładnością do rzędów, tym samym nie mają pretensji do bycia praco naukowo.
  • Dlatego "egzperyment z jajkiem" :D
  • Dziękuję bardzo. Wiem już wobec tego, że na gotowaniu produktów drobiowych na drugie śniadanie nie przyoszczędzę.

    Mój malutki rozumek nie wpadł na analogię z komórkami albowiem na moje to dzwoni się pięć minut a teflon poza tym tylko tylną część ciała przygrzewa, która jak wiadomo i tak zhardzieć musi. W budzie natomiast siedzi dziecię po pięć godzin a w tym czasie przynęta na Godżillę przejmuje kontrolę nad jego delikatnym umysłem! Poza tym antena jest duża a komórka mała, więc ta pierwsza pewnie promieniuje dużo, bo jak by miała promieniować mało to mogłaby być mniejsza przy większej oszczędności surowca. Tak sobie myślę.

    Pytanie więc nie o to, czy komórka boli, tylko co te fale z głową robią i czemu jest to straszne?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.