Ruskie sobie desant na Litwie zrobiły

edytowano April 2016 w Forum ogólne
Litewskie oraz łotewskie media donoszą o rzekomym desancie rosyjskich jednostek specjalnych u wybrzeży Litwy. Informacje nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Jak informuje portal delfi.lt Artūras Paulauskas, przewodniczący sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, zasugerował w jednym z wywiadów, rosyjscy żołnierze mogli prowadzić desant na litewskich wybrzeżu Mierzei Kurońskiej podczas ćwiczeń wojskowych.
- W trakcie obrad komisji powiedziano mi tylko: „Istnieje możliwość, że to się stało”. Jak duże jest prawdopodobieństwo, trudno powiedzieć, ponieważ informacja nie jest w stu procentach sprawdzona – mówił w wywiadzie Artūras Paulauskas.

Mierzeja Kurońska to półwysep, w postaci piaszczystego wału, w południowo-wschodniej części wybrzeża Morza Bałtyckiego. Mierzeja oddziela Zalew Kuroński od otwartego Morza Bałtyckiego. Teren jest podzielony między częścią południową Rosji i częścią północną Litwy.

Z informacji delfi.lt wynika również, że do całej sprawy odniósł się premier Litwy Algirdas Butkevičius, chwaląc reakcję odpowiednich władz.
“ - Nie mogę podać szczegółów, to są tajne informacje. Władze zareagowały właściwie i w odpowiednim czasie – oświadczył Algirdas Butkevičius w litewskim parlamencie.
http://niezalezna.pl/78713-niepokojace-doniesienia-o-desancie-rosyjskich-komandosow-u-wybrzezy-litwy#.VwZ-x2L56Vk.facebook
Otagowano:

Komentarz

  • Litwa, Litwa....to taki kraj gdzie tępią każdy objaw polskości i ogłaszają Polaków "osobą wrogą państwu litewskiemu"

    No cuszzz.....może znajdą przyjaciół wśród moskali.
  • fatuswombatus napisal(a):
    Litwa, Litwa....to taki kraj gdzie tępią każdy objaw polskości i ogłaszają Polaków "osobą wrogą państwu litewskiemu"

    No cuszzz.....może znajdą przyjaciół wśród moskali.
    Kolega za mocno wierzy w propagandę niejakiego Appelbauma....

  • edytowano April 2016
    Nawet nie wiem jaka ona jest. Ale wiem z RM że Litwa ogłosiła pewną Polkę, a obywatelkę i mieszkankę Litwy, jako osobę wrogą państwu (cytuję z pamięci ale sens jest ten sam).

    Sami sobie fajdają w miskę.

    Przepraszam...prostuję, RadioMaryjnych newsów słuchałem o 3 w nocy więc ciut przymOOlony byłem...

    Nie osobą wrogą ale :


    http://wpolityce.pl/swiat/287111-polka-broniaca-polskich-szkol-uznana-za-zagrozenie-dla-bezpieczenstwa-litwy
  • Przed Polakami Litwini srożą się, obnażając górne kły w paszczęce, a na widok najniższego ciury z putinowskiego aparatu, momentalnie padają na grzbiet obnażając podbrzusze. Takie ich zachowanie ma nieomal wiekową tradycje, wystarczy poczytać u Mackiewicza jak wyglądał na Litwie koniec roku 1939 i pierwsza połowa 1940.
  • Czy godzi się chcącemu zabraniać? Nie. Więc niech mają czego chcą.
  • randolph napisal(a):
    Przed Polakami Litwini srożą się, obnażając górne kły w paszczęce(....).
    Nie wiem skąd Kolega czerpie takie informacje, ale nie doświadczyłem osobiście takiego zachowania, a wręcz przeciwnie.

  • starybelf napisal(a):
    randolph napisal(a):
    Przed Polakami Litwini srożą się, obnażając górne kły w paszczęce(....).
    Nie wiem skąd Kolega czerpie takie informacje, ale nie doświadczyłem osobiście takiego zachowania, a wręcz przeciwnie.

    A to zapewne dlatego że kolega miał przyjemność z zwykłemi normalnemi czyli naszemi Litwinami. Ale jak donoszą wiefiurki ichnie rządowo urzędowe Litwiny to insza inność już jest kły szczerząca
  • starybelf napisal(a):
    Nie wiem skąd Kolega czerpie takie informacje
    Od rodziny tam zamieszkałej, potomków osadników wojskowych z dwudziestolecia.
    Rzecz nie dotyczy relacji międzyludzkich, z tym zwykle nie ma problemów, tylko zachowania machiny państwowo-urzędniczej. Zresztą wystarczy poczytać o kolejach losu rafinerii Jukosu obecnie Orlen-Lietuva.


  • edytowano April 2016
    fatuswombatus napisal(a):
    starybelf napisal(a):
    randolph napisal(a):
    Przed Polakami Litwini srożą się, obnażając górne kły w paszczęce(....).
    Nie wiem skąd Kolega czerpie takie informacje, ale nie doświadczyłem osobiście takiego zachowania, a wręcz przeciwnie.

    A to zapewne dlatego że kolega miał przyjemność z zwykłemi normalnemi czyli naszemi Litwinami. Ale jak donoszą wiefiurki ichnie rządowo urzędowe Litwiny to insza inność już jest kły szczerząca
    To zupełnie odwrotnie jak na Rusi, tam włast za Polszej no liud uże ne tak.
    Natomiast uważam, że Kolega Randolph wyraził się nieprecyzyjnie i krzywdząco, uogólniając wszystkich Litwinów szczerzących kły.


  • Kulega Randolf tak już ma. Wszędzie wokół siebie widzi tylko błyszczące kły i naostrzone scyzoryki banderowców w nich :-S
  • Eden napisal(a):
    Kulega Randolf tak już ma. Wszędzie wokół siebie widzi tylko błyszczące kły i naostrzone scyzoryki banderowców w nich :-S
    Kolega Randolph nie mówił o Rusinach tylko o Litwinach.

  • edytowano April 2016
    Zresztą Litwa podążą świetlistym szlakiem wytyczonym przez Bruxelkę do samozagłady. O ile Polska jeszcze się jakoś, przynajmniej to pozoruje, broni to Litwa poddała się postępowi et tutti grandi. Luność wyraża swój zachwyt masowo emigrując gdzie się da na zachód a ci którzy pozostali zachłystują się możliwością płacenia cen o średnio 15% wyższych w euro.

    Kilka danych demograficznych w kolejności chrono:

    "Według poprzedniego spisu przeprowadzonego w 2001 roku, Litwa liczyła 3 483 972 mieszkańców"

    "Zgodnie z danymi spisu ludności 2011 r. Litwę zamieszkiwało 3,043 mln. osób. W kwietniu 2012 r. jednak liczba mieszkańców stanowiła już tylko 3 mln., a na początku 2013 r. zmniejszyła się do 2,980 mln."

  • Szkocję można spokojnie nazywać "Małą Litwą", albo jednym z województw Litwy! :)
  • Nu ale kolega przyzna że aby uskutecznik spadek populacji o pi razy drzwi 15% w tak krótkim czasie to trzeba być miszczem w samozagładzie. A dodając do tego owocne starania by wkurzyć największą mniejszość narodową, i być może wypchąć ją także za granicę, to już miszczostwo miszczostwa.
  • Owszem, przyznam.
    Jak również spostrzegę, iż Litwini mówią albo po rosyjsku albo po polsku, w każdym razie znają polski komunikatywnie (handel nie tylko przygraniczny, również "religiiny" (Ostra Brama)).
    Litewski to tylko w urzędach i jakieś plamki na mapie państwa.
  • edytowano April 2016
    romeck napisal(a):
    Owszem, przyznam.
    Jak również spostrzegę, iż Litwini mówią albo po rosyjsku albo po polsku, w każdym razie znają polski komunikatywnie (handel nie tylko przygraniczny, również "religiiny" (Ostra Brama)).
    Litewski to tylko w urzędach i jakieś plamki na mapie państwa.
    Przyjeżdżam do hotelu w Poniewieżu, a tam na recepcji na 52 calowym telewizorze leci TVPolonia.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.