Raport Większości.
audyt PO-PSL

edytowano May 2016 w Forum ogólne
11. maja 2016 godz. 9:36
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło weszła na mównicę...

Raport Większości.

A jako wstęp - Stefan:


Otagowano:
«13

Komentarz

  • edytowano May 2016
    PO-PSL nie rządziły państwem. To było trwanie i czerpanie z profitów.
    Przez osiem lat budowaliście "państwo teoretyczne". (...)
    zmarnowane 340.000.000.000 zł !!!!!!!
    ----

    Minister finansów, Szałamacha ma przerwane przemówienie okrzykami "Oddaj dietę!"
  • Audyt sraudyt...a gdzie wyróby ciesielski y konopny? No się pytam?!
  • Wyśmienita przemowa Antuana. Jak zwykle stanął na wysokości zadania
  • Antuan jest moim fanem. Niezmiennie.
  • Eden napisal(a):
    Wyśmienita przemowa Antuana. Jak zwykle stanął na wysokości zadania
    a co mówił?
  • Że PO to skurwysyny które rozbroiły Polskę, a żołnierzy na misje wysyłali bez sprzętu.

    Że do niektórych sprzętów zapasy amunicji to 17% stanu wymaganego. Itd.
    Rozpierdzielić szybko sądy, to razem z posłami PO będzie można sędzów rozstrzelać na Stadionie Narodowym.
  • teraz na INFO o slużbach. Włos staje dęba ze zgrozy
  • Kopaczowa jak zawsze w formie. Tfu.
  • Większość już pod linkiem:
    https://www.youtube.com/results?search_query=audyt+stanu+państwa+po+rządach+PO-PSL

    Na Antuana trzeba jeszcze trochę poczekać, bo był ostatni.
  • qiz napisal(a):
    Że PO to skurwysyny które rozbroiły Polskę, a żołnierzy na misje wysyłali bez sprzętu.

    Że do niektórych sprzętów zapasy amunicji to 17% stanu wymaganego. Itd.
    Rozpierdzielić szybko sądy, to razem z posłami PO będzie można sędzów rozstrzelać na Stadionie Narodowym.
    Szpitale wojskowe zadłużały się w parabankach.
    Wywiad wojskowy inwigilował Jana Olszewskiego.
    Itd.
    Trudno streścić, trzeba przesłuchać.
  • dyzio napisal(a):
    teraz na INFO o slużbach. Włos staje dęba ze zgrozy
    ano zgroza. Ten oficer powiedział, że za to, co już wiadomo Ewa K. i Donald T. powinni siedzieć. Poza tym - rzeźnik z Chobielina to ruski kret. No i "dziennikarze" (tvn. GW) - na służbie FSB.
    (mam nadzieję, że Mario i Antoine mają najlepszą ochronę.)
  • Tak zupełnie bez związku klasyka literatury

    image
  • adaho napisal(a):
    Kopaczowa jak zawsze w formie. Tfu.
    Walczy o życie, dopóki jest na wolności.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Eden napisal(a):
    Wyśmienita przemowa Antuana. Jak zwykle stanął na wysokości zadania
    a co mówił?
    Minister @mon_pl @Macierewicz_A w #Sejm: Nie został ukończony żaden z programów rozwoju sił zbrojnych, na które wydano 50 mld.zł. #raPOrt
    19:22 - 11 maj 2016
  • Jestem bardzo zmartwiony skalą niedoróbek, Nie ma nazw, nazwisk, podmiotów, konkretnych kwot. Caly raport powinien być dostępny online i ściągalny tak żeby mainstreamowe media nie mogły tego ominąć. za parę dni wszyscy zapomną o tym raporcie. a i koniecznie brakowało sparowania w raporcie osób zamieszanych z wałki ze zdjęciami z manifestacji KOD
  • Zatkao kakao.

    W Wiodących Mediach kilka godzin paniki: najpierw temat nie istnieje (choć to atrakcyjny "kontent"), potem, aż do teraz, jakieś gwniane śmieszkowanie. Dobry znak.
  • Raport i tak nie dotrze do umysłu przeciętnego człowieka bowiem przeciętnemu człowiekowi licznik kończy się 500 tysięcy. Wszystko co ponad pół miliona jest nie do wyobrażenia sumą. Zresztą przecież nawet taki Ziemkiewicz myli milion z miliardem a to raczej typowy szary człowiek nie jest. To nie ma znaczenia, wazne co państwo z tym zrobi.
  • Wszystko jest na tubce. Ja widziałem część.

    Jebani jawni zdrajcy.
  • Internauci nie dadzą zapomnieć.
  • Na razie wysłuchałam podsumowania Szałamachy, Jackiewicza, Morawieckiego, Strężyńskiej, Ziobry, Kamińskiego i kawałka Antoniego.
    Wiedziałam, że jest bardzo źle. Ale jednak łudziłam się, że nie aż tak dramatycznie źle.

    Tłustym misiom chciało się pyskować podczas Szałamachy, który występowałjako pierwszy. Mam wrażenie, że potem jakoś animusz im opadł.
  • Niestety Szyszko rozczarował straszliwie - zwłaszcza w zestawieniu z przygotowanym wcześniej dokumentem. Duża część przemówienia było nie na temat, a do tego w istotnych miejscach mijał się z prawdą. A przy tym przemówienie miało taką strukturę, że najważniejsze przewały i zaniedbania PO PSL bardzo słabo wybrzmiały.
  • To są ludzie totalnie zdeprawowani. A do tego zupełnie nieprzygotowani do sprawowania władzy, stanowiska są dla nich wyłącznie po to, żeby się ustawiać, a działania idą wyłącznie w kierunku utrzymania władzy. Do tego bezwzględnie wykorzystują swoją pozycję, na różnych szczeblach. Trzy razy słyszałem od ludzików z regionu PO historię jak pastwili się nad taksówkarzami. Ostatnia opowieść skończyła się na komisariacie Policji, bo kierowca postanowił nie odpuścić. Nachlane świnie robiły awantury (którędy jedziesz, chcesz nas oszukać !). I nie odpuszczą, taksówkarz straci licencję. Albo innym razem, wracając z ogniska PO chcieli się wbić w 5 do auta, kierowca się nie zgodził. Zrobili mu awanturę i ściągnęli Policję, bo samochód był w złym stanie technicznym (ich zdaniem). Buractwo wyżej ma inny wymiar, ale zasada jest ta sama. Mam stanowisko - doję, robię tylko to co konieczne, żeby do mnie się nie przyczepili i kombinuje jak w tym stanie trwać. Z takiego podejścia, zarówno na górze i dole wychodzi totalny bezwład, marazm i wały. To trwanie degeneruje wszystko dookoła.

    Na Fejsbuku chodzi mem, Stalin siedzi na krześle i w to zdjęcie wklejony tekst z jego podsumowaniem:

    "Wszystkim, którzy patrzą na KOD i dziwią się, jak udało się nam skurwić tych wszystkich artystów, dziennikarzy czy intelektualistów, przypominam, że żeby się skurwili ci, co się skurwili, trzeba było najpierw wytłuc tych, którzy by się nie skurwili."

    To jest w sumie dość smutny, ale banał. Od tym wiemy od dawna. Nie ma elit, nie ma ludzi odpowiedzialnych, nie ma ludzi przygotowanych do sprawowania władzy itp. Elity historycznie przygotowane odeszły w niebyt. To fakt, ale nie chodzi o elity. My nie potrafimy rozpychać się łokciami, my tam na dołach. I nie nauczymy się, bo to nie mieści się w standardach naszego kodu kulturowego. A wojna musi iść dwutorowo, od góry i od dołu. Skurwysyny mają być wytępieni. I nie będą. Nie przez Kaczora, PiSiory. Przez nas, my jesteśmy winni.

    Ale czy winni ? Ja tej rękawicy nie podejmę i nigdy nie zamierzałem tak naprawdę podjąć. Nie jestem mentalnie do takiej wojny przygotowany, tak jak większość z Was, to nie jest front dla nas stworzony. To bardzo źle dla Polski.
  • Słucham. Dziś nie dam rady wszystkich. Wystąpienie Premier Szydło świetne politycznie. Kilka cytatów powinno być stale wybijane w mediach. Należy ją pokazywać częściej i dlużej - sposób wypowiedzi bardzo wzmacnia jej przesłanie. Jest przekonująca i budzi zaufanie. To najlepszy lek na sondaże i jazgoty KODu. Kamiński też bardzo doby, szczególnie jeśli zważyć, że nie mógł znacznej części zarzutów podać czy udokumentować ze względu na tajemnicę. To musi być drążone operacyjnie, część przez prokuraturę i sądy oraz powracać do mediów. Morawiecki dobrze, ale jestem dość rozczarowany powierzchownością i ogólnikowością. Oprócz tego pomieszał elementy programowe nowego rządu, czyli swojego autorstwa, z audytem. Nie dostrzegłem porażającego profesjonalizmu i politycznej zręczności, których los tak się obawia, a które ja chciałbym dostrzec w dobrej sprawie. Jeśli chodzi o program to czas na kilka konkretów na rozwinięcie wizji, węższy front i mniejszy rozmach. Szałamacha zaś był bardzo pogubiony i wypowiadał się po prostu fatalnie. Nie wiem czy był źle przygotowany, czy zdeprymowany co na tym stanowisku już niestety jest poważną wadą, czy też jest tak fatalnym mówcą i nie potrafi prezentować swoich racji. To źle wróży jeśli chodzi o jego zdolność do zapanowania nad aparatem i opierania się lobbystom oraz odgryzania krytykom. Pozostałe wystąpienia zostawiam sobie na później.
  • edytowano May 2016
    Jackiewicz - świetny mówca, jego raport - porażający.
    Na dziś: Grad i Bondaryk - do mamra!

    Bulwersujace: wydanie w ręce FSB Rosjanina- świadka ze Smoleńska. Sku*wysyny wydali człowieka na śmierć.
    "Skrajnym przykładem takiej postawy było zachowanie wobec obywatela Rosji, który 10. 04. 2010 r. zgłosił się do ambasady polskiej w Moskwie. Osoba ta zadeklarowała chęć przekazania polskim służbom informacji dotyczących możliwości przeprowadzenia zamachu w Smoleńsku. Kierownictwo Agencji Wywiadu (AW), nie dokonując żadnej weryfikacji, podjęło decyzję o nieodbieraniu tych informacji i przekazaniu danych obywatela Rosji – Federalnej Służbie Bezpieczeństwa. Na podstawie zachowanych dokumentów ustalono, że decyzję tę podjęto po pisemnej akceptacji dwóch b. zastępców Szefa AW – Marka Stępnia i Piotra Juszczaka."

    Kurwy i złodzieje - tyle można o nich powiedzieć.
    PO i PSL to już polityczne trupy.

    Przede mną jeszcze wysłuchanie pani Premier, Błaszczaka i Morawieckiego. Kogo jeszcze warto? .
  • JORGE napisal(a):
    Nie ma elit, nie ma ludzi odpowiedzialnych, nie ma ludzi przygotowanych do sprawowania władzy itp. Elity historycznie przygotowane odeszły w niebyt.
    Mógłbyś rozwinąć? Słyszę to dosyć często i mam wrażenie, że jest to teza nieprawdziwa z jednej strony a mocno obraźliwa wobec niektórych z drugiej.

    Mam nawet taki pogląd, że powszechne jej wyznawanie to CAŁE polskie nieszczęście. Nic złego więcej w Polsce nie ma.

  • JORGE napisal(a):
    My nie potrafimy rozpychać się łokciami, my tam na dołach. I nie nauczymy się, bo to nie mieści się w standardach naszego kodu kulturowego. A wojna musi iść dwutorowo, od góry i od dołu. Skurwysyny mają być wytępieni. I nie będą. Nie przez Kaczora, PiSiory. Przez nas, my jesteśmy winni.

    Ale czy winni ?
    Pamiętam jak w okresie największej popularności (czy może tylko "pompowania") Zychowszczyzny, Semka, bodajże we "W Sieci" napisał, że pomijając bezsens traktowania "historii alternatywnych" jak opracowań historycznych, przyjęcie proponowanej przez Zychowicza i jego zwolenników postawy być może w jw jakiś sposób mogłoby okazać się opłacalne, ale oznaczałoby też faktyczne wyrzeczenie się Polskości.

    Niestety proces ten chyba częściowo nastąpił. Kol JORGE pisząc
    JORGE napisal(a):
    Nie ma elit, nie ma ludzi odpowiedzialnych, nie ma ludzi przygotowanych do sprawowania władzy itp. Elity historycznie przygotowane odeszły w niebyt.
    Chociaż nie całkiem ma rację, dotyka bardzo ważnego problemu - degradacji elit. A w zasadzie tego, jak zmieniło się ich pojmowanie. Teraz właściwie oznacza ono głównie ludzi z władzą i kasą, ewentualnie inteligentniejszych celebrytów. A jeszcze całkiem niedawno powszechne rozumienie było inne. W PRL-u nikt normalny nie nazywał wierchuszki partyjnej "elitą". Dla wielu też było jasne, że elitą jest profesor, nawet jeżeli z powodu politycznej niepokorności nie usłyszy się go w radio czy TV, a pod względem materialnym stoi kilka poziomów niżej niż kierowniczka mięsnego.....
    Tylko, że to nie jest problem tylko Polski. Prosty przykład: przedwczoraj zmarł Ilkka Hanski - człowiek zaliczany do 10 naukowców, którzy wnieśli największy wkład w rozwój ekologii (rozumianej jako nauka). Niewątpliwa śmietanka intelektualna świata . I nie ma o tym ani słowa w BBC, CNN czy innych poważnych mediach nie ma o tym ani słowa. Za to na głownej stonie BBC mamy za to newsa "Amazon reveals new Clarkson, Hammond and May show name"...

  • Następny, któremu brakuje elit. Czy mógłby ktoś psiamać podać choć jeden malutki fakcik na poparcie tej fantastycznej tezy?
  • Ależ kolega pawel. napisał, że są.
    Tylko....właśnie umarli.
  • Ciepło, ciepło... Istotnie, jakaś grupa ludzi wymarła. Ale czy należy nazwać ich elitą? A może inne słowo jest stosowniejsze, o znaczeniu podobnym ale ciągle innym.
  • edytowano May 2016
    los napisal(a):
    Następny, któremu brakuje elit. Czy mógłby ktoś psiamać podać choć jeden malutki fakcik na poparcie tej fantastycznej tezy?
    Nie napisałem, ze elit nie ma, tylko, że zmieniło się uch pojmowanie. Fakt, że powinienem dodać "powszechne". Efekt jest taki, że w kształtowanej przed media "przestrzeni informacyjnej" opinia na temat np ekonomii wyrażona przez aktora czy piosenkarza, jest traktowana jako równocenna z wypowiedzią profesora. Przypadek prof. Legutki, który przegrał w sądzie proces o nazwanie smarkaczy smarkaczami jest wielce pouczający.
  • Jeszcze cieplej. A więc z czym jest problem - z elitą czy z kim innym?
  • edytowano May 2016
    los napisal(a):
    Jeszcze cieplej. A więc z czym jest problem - z elitą czy z kim innym?
    Jeżeli napiszę, że mam problem z równaniami różniczkowymi, to będzie to stwierdzenie poprawne, ale ewentualne kierowanie pretensji o ten stan do rachunku różniczkowego byłoby bez sensu ;)
    Pisząc, że zmieniło się pojmowanie tego co to są elity i jaka jest ich rola, też chciałem opisać pewien stan. Co do jego przyczyn się nie wypowiadam, bo to jest sprawa na tyle złożona, że nie mam na to czasu, wiedzy ani kwalifikacji.
  • loslos
    edytowano May 2016
    Elita jest tym czym była przez całą ludzką historię a polskie elity są mocne i liczne, problem jest z czym innym.
  • Inteligencja? Tez nie ma :P
  • loslos
    edytowano May 2016
    Moi nauczyciele zostali obrażeni.

    To czego pożądacie nazywa się zupełnie inaczej, choć istotnie bywa mylone z inteligencją (jako klasą społeczną) i elitą. To że tego nie ma - to jeden z większych sukcesów Polski.

    Nazwa też kończy się na a.
  • No dobrze, może więc inaczej zadać pytanie - dlaczego elita nie jest w powszechnym odbiorze traktowana jak elita?
  • Najpierw trzeba nazwać to, co tak chętnie z elitą mylimy.
  • Dorośli wierzą, że są młodzi do co najmniej 55. roku życia - dowodzą brytyjskie badania przeprowadzone na 1 tys. dorosłych osób. Dopiero wtedy zdaniem większości wkraczamy w wiek średni. A starość? Ona nadchodzi nie wcześniej niż koło 70. roku życia - wskazują badani.
    Stan ludzkości w II dekadzie XXI wieku.
  • edytowano May 2016
    los napisal(a):
    Moi nauczyciele zostali obrażeni.

    To czego pożądacie nazywa się zupełnie inaczej, choć istotnie bywa mylone z inteligencją (jako klasą społeczną) i elitą. To że tego nie ma - to jeden z większych sukcesów Polski.

    Nazwa też kończy się na a.
    Jeżeli kolega ma na myśli arystokrację, to akurat ja jej obecności, bynajmniej, nie pożądam.
    Martwi mnie natomiast to, że głos rzeczywistych elit w :przestrzeni informacyjnej" został zagłuszony. Co gorsza pracownicy przekaziorów używają pojęcia "elita" w znaczeniu niezupełnie zgodnym z właściwym jeszcze pogłębiając zamieszanie.
    Nie można też zapomnieć, że wojna i czas komuny naprawdę przetrzebiły elity. Np w mojej rodzinnej wsi dotknęło to osób - głowie ciut lepiej wykształconych gospodarzy -, które w międzywojniu pchnęły ją do przodu zakładając "Bank Stefczyka", mobilizując ludzi do budowy "gromadzkiej piekarni" itd itp..
  • można się bawić w takie gry słowami, ale funkcjonalnie panowie od złotych mercedesów są elitą powiedzmy biznesową Tenkraju, to że gdzieś obok,, są ludzie lepsi, bardziej nadający się do tych zadań, etc. to oczywiście prawda, ale system promuje tych pierwszych.
  • Wiem, że Wiki to niezbyt prestiżowe źródło, ale w sprawie elit warto się oprzeć na niej bo prosto porządkuje temat:

    " Elita – kategoria osób znajdujących się najwyżej w hierarchii społecznej, pod jakimś względem wyróżnionych z ogółu społeczeństwa. Elity mają często zasadniczy wpływ na władzę oraz na kształtowanie się postaw i idei w społeczeństwie.

    W społeczeństwie można wskazać na wiele rodzajów elit, opierając się na różnych kryteriach ich wyróżniania.Próbę uporządkowania sposobów wyróżniania elit można znaleźć w pracy polskiego filozofa i socjologa Czesława Znamierowskiego. Wskazuje on, że sposoby te są niejednorodne i historycznie zmienne. Podstawą wyróżniania elit mogą być zarówno kryteria obiektywne (na przykład pozycja w strukturze społecznej) jak i subiektywne (opinie różnych grup społecznych). Kryteria te mogą dotyczyć:
    -cech ciała i umysłu jednostek, takich jak kondycja fizyczna, odwaga czy inteligencja (elita walorów); tego rodzaju elitą jest merytokracja;
    -wielkości i rodzaju majątku posiadanego przez jednostki (elita posiadania);
    -stosunku jednostki do innych jednostek; najczęstszą tego rodzaju elitą jest elita rodowa, do której przynależność zależy od "dobrego urodzenia", czyli bycia potomkiem członków elity, a inną tego rodzaju elitą jest elita ustosunkowanych, czyli osób pozostających w dobrych stosunkach z osobami wybitnymi;
    -ról pełnionych przez daną jednostkę; role takie uznawane za szczególnie cenne dla danej społeczności, na przykład politycy, urzędnicy, lekarze, prawnicy, naukowcy, wojskowi (elity funkcji);
    -wybitnych zasług wobec społeczności (elita zasług).

    Tworzenie się elit jest zjawiskiem powszechnym i obserwowanym we wszystkich zbiorowościach społecznych. W zależności od tego, jaki obszar życia społecznego rozpatrujemy, możemy wskazać odpowiadającą mu elitę. Można więc mówić o elitach gospodarczych czy politycznych; o elitach wojskowych, akademickich, kultury; elicie zakładu pracy czy stowarzyszenia. Kultura tworzona dla elit nazywana jest kulturą elitarną.

    Pozostaje przedmiotem sporu, czy w społeczeństwach istnieje jedna hierarchia społeczna, a tym samym jedna ogólna elita, czy też mamy do czynienia z mozaiką różnych hierarchii, nie dających się w prosty sposób uporządkować. Tym samym osoba należąca do jednego rodzaju elity niekoniecznie musiałaby być wyróżniona na innym gruncie społecznym.

    Znamierowski wskazuje, że obok wielu elit ograniczonych do własnego obszaru działania (takich jak armia, zakład pracy, partia), istnieje również elita godności, czyli zbiorowość ludzi wyróżnionych przez ogół społeczeństwa. To ta elita ma szczególną skłonność do podkreślania swojej społecznej wyjątkowości (godności) i odgradzania się od reszty społeczeństwa.

    Charles Wright Mills w swojej książce o elicie władzy wskazuje, że w USA istnieje elita władzy oparta o świat armii, wielkich korporacji oraz polityki, które nazywa on wielką trójką. Wykazuje on, że między tymi trzema sferami bez przerwy następuje przepływ (wysocy oficerowie obejmują ważne stanowiska polityczne, politycy po zakończeniu kadencji obejmują funkcje w organach spółek kapitałowych, z kolei bogacze świata korporacji często obejmują stanowiska polityczne). Jednocześnie zauważa, że owa elita wykazuje tendencje do ograniczania dopływu ludzi nowych. Najważniejsze stanowiska są w znacznym stopniu zarezerwowane dla dzieci potentatów, którzy zapewniają im właściwą edukację i odpowiednie kontakty.

    Jedną z głównych cech elit jest ekskluzywizm, czyli skłonność do odgraniczania się od społeczeństwa i ograniczania dostępu do elity. Osoby należące do elity starają się też podkreślić swoją wyższość i odrębność poprzez propagowaną ideologię i styl życia. Podkreślanie wyższości ma często postać elitaryzmu czyli poglądu, że sądy i działania jednostek należących do elity są bardziej wartościowe, a one same są legitymowane do sprawowania władzy. Elity które zinstytucjonalizowały swoją odrębną pozycję wobec reszty społeczeństwa Znamierowski nazywa elitami kastowymi.

    W zależności od stosunku elit do reszty społeczeństwa, Znamierowski wyróżnia elity pasożytnicze (dbające jedynie o swoje dobro i pozycję) oraz elity rycerskie (dbające o dobro reszty społeczeństwa). Zwykle elementy pasożytniczy i rycerski są przemieszane. Im bardziej elita jest kastowa i pasożytnicza, tym bardziej jest obca społeczeństwu i podatna na degenerację."

    Rozważania o elitach w III RP można w zasadzie ograniczyć do ostatniego rozróżnienia - elit pasożytniczych i rycerskich. Dość łatwo wskazać przedstawicieli każdej z nich.
  • pawel.adamski napisal(a):
    los napisal(a):
    Moi nauczyciele zostali obrażeni.

    To czego pożądacie nazywa się zupełnie inaczej, choć istotnie bywa mylone z inteligencją (jako klasą społeczną) i elitą. To że tego nie ma - to jeden z większych sukcesów Polski.

    Nazwa też kończy się na a.
    Jeżeli kolega ma na myśli arystokrację, to akurat ja jej obecności, bynajmniej, nie pożądam.
    No prawie, szło mi o szlachtę.

    Pan X nadyma wargi i prycha "Nie ma w Polsce elity." Ja się wtedy pytam - a co brakuje Jarosławowi Kaczyńskiemu? Czego nie ma Antoni Macierewicz? Jaką skazę ma Wiesław Binienda? Mogę tak wymieniać godzinami.

    Pan X wtedy sobie przypomina o ważnej sprawie, szybko się oddala a później mnie unika. Dlaczego? Bo nie elity on poszukiwał tylko szlachty. Chciał dziedzica, który wybatoży i zagoni do pańszczyzny.

    Szlachcic nie jest szlachetniejszy od fornala, nie jest mądrzejszy i nie jest nawet specjalnie lepiej wykształcony. Od fornala różni go to, że ma batog i jego użycie uzna za naturalne. Tego i właśnie tego brakuje Kaczyńskiemu, Macierewiczowi i Biniendzie, którzy posługują się nie batogiem ale autorytetem. Fornal tego nie zrozumie, bo autorytet i batog to dla niego to samo.

    Społeczeństwo klasowe w Polsce zanikło zbiorowym wysiłkiem swoich i obcych, co można by uznać za sukces, ale zanikło tylko połowicznie - bo zanikła szlachta ale fornale pozostali. Pomysł odbudowy szlachty to zawracanie Wisły kijem. Nie potrzebujemy szlachty i fornali ale obywateli. I dlatego i tylko dlatego program Dmowskiego pozostaje aktualny.

  • No dobrze losie, czy Tusk jest/był elitą? czy Bauman jest/był elitą?, czy Michnik jest/był elitą?, czy Kwaśniewski jest/był elitą? czy abp Paetz jest/był elitą?
  • loslos
    edytowano May 2016
    ms.wygnaniec napisal(a):
    No dobrze losie, czy Tusk jest/był elitą? czy Bauman jest/był elitą?, czy Michnik jest/był elitą?, czy Kwaśniewski jest/był elitą? czy abp Paetz jest/był elitą?
    Mieli pewne cechy szlachty, mianowicie trzymali batogi pewnie w garści i nie wahali się ich używać. Obywatele by ich odesłali do prostych prac fizycznych ale fornale na nich głosowali, nadstawiali grzbiety i słuchali poleceń.

    Dlatego program Dmowskiego jest aktualny bardziej niż kiedykolwiek. Granice są stabilne, mniejszości narodowe nie stanowią problemu, mocarstwa ościenne nie są już tak potężne ale cały czas żywioł (ulubione słowo Dmowskiego) polski nie wykształcił się w naród. Nadal idzie o uobywatelnienie Polaków.
  • edytowano May 2016
    Jest w Polsce łże elita i elita. Ta pierwsza jest hałaśliwa, sprzedajna, nowobogacka i lansowana przez własne media. I tak hucpiarska, że sprawia wrażenie silnej i licznej. Tymczasem - jest mniejszością. Zes*raną ze strachu przed utratą łupów i przywilejów. Jednoprocentowy ułamek społeczeństwa.
    A polska elita? Zawsze była i jest. Nawet w każdej szkoły średniej można wyłuskać jej przedstawicieli. (Vide- Olek, syn Piranii. :-)
    O dorosłych, czyli oczywistych oczywistościach nie piszę, bo część ich znamy.
  • Dobra, chyba wprowadziłem zamieszanie nie precyzując pewnych pojęć. Jestem spokojny o tzw. elity, które mają rządzić Polską. Chodzi mi o grupę ludzi na odpowiednim poziomie, przygotowanych i myślących o Polsce kategoriami dobra wspólnego. Uważam, że środowiska okołopisoskie, a może szerzej konserwatywne spokojnie sobie poradzą,

    Problem pojawia się niżej, bo dla mnie elita to również ludzie mający wpływ na rzeczywistość, sprawujący pewne stanowiska, funkcje, niżej. I głownie takich ludzi znam bezpośrednio. Nie wiem, może słaba próbka, ale mam o nich bardzo złe zdanie. Chodzi o właścicieli firm, prawników, urzędników, szefów spółek państwowych, środowiska akademickie, decydentów w różnego rodzaju korporacjach itp. Oczywiście nie wszyscy, ale proporcje są zachwiane, w większości są to ludzie mniej lub bardziej zdegenerowani. A jeżeli nawet nie to ich sposób myślenia jest wybitnie egoistyczny, ich rola ogranicza się wyłącznie do dbania o siebie. I nic więcej. A tak się nie da niczego zbudować. Winny jest po części system, który po prostu takich ludzie wyławia, oni potrafią się w nim poruszać. Rzesze ludzi myślących właśnie kategoriami odpowiedzialnej elity ten system wypluł, są pochowani, bez możliwości wpływu na cokolwiek. I właśnie o to mi chodzi.
  • Pytanie brzmi czy jesteśmy w stanie zaakceptować autorytet czy jedynie bat? ;)
  • Jest też pytanie, czy jesteśmy zdolni używać bata, dysponując nim i widząc konieczność użycia.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.