antywirus

Mam AVG i do stanu wrzenia doprowadzają mnie ich nieustanne reklamy, o których nawet nie chce mi się pisać. Poprzednio korzystałam z AWAST, ale bardzo się zraziłam m.in. brakiem możliwości dogadania po polsku.
Niedawno widziałam gdzieś jakiś ranking, ale i tak pytałabym Was o zdanie.
Zatem proszę o wskazówki i pomoc w wyborze.

Komentarz

  • A na komputer czy smartfona/tablet?
    Z darmowych na komputer to bardzo chwalę sobie "Avirę" - wprawdzie po zainstalowaniu trzeba trochę zmienić ustawienia domyślne (chyba, że komuś zależy na informacji ile pod daną stroną podpiętych jest "trackerów") ale potem już sama przyjemność - nie zamula nie spamuje reklamami.
    Na smyrfony z kolei polecam Eset Node'a
  • Przeca Avast gada po naszemu jak najbardziej...
  • edytowano October 2016
    Nie musi być darmowy, powinien obejmować trzy w jednym (taki mam - komputer, smartfon i bez ograniczeń w liczbie, czyli + tablet).
    Za to, co mam zapłaciłam.
    Avast gada po polsku dopóki mu się nie zapłaci. Potem reklamacje (w sensie rozmowy telefonicznej) przyjmuje wyłącznie po angielsku. Być może czegoś nie znalazłam, ale to też źle świadczy o firmie (tak było ponad rok temu, może się zmieniło).
  • Jak nie musi byc darmowy to polecam Eset Noda, najlepiej zamawiac na stronie producenta - bo tam zestaw na kilka urządzen kupi się taniej. Komunikuje się po polsku a w wersji mobilnej ma bardzo fajny pakiet usług "anty thieft" pozwalającą w przypadku kradzierzy sprzętu zdalnie sciągnąc dane do chmury a samemu urządzeniu pamięć wyczyścić. Jak sìe kupi wetsję "endpoint" to ma też zabezpieczenia antyphishingowe ("uczy się" adresów stron bankowych czy innych wymagających logowania - i jeżeli pojawia się inna z podobnymi słowami kluczowymi to ostrzega, że może to być podszycie - np. alarmował jak EC wymigrowała ze starego serwera) dobrze współpracuje też z programami pocztowymi wspomagając walkę ze spamem...
  • mmaria napisal(a):
    Avast gada po polsku dopóki mu się nie zapłaci.
    Nie płacić!

  • los napisal(a):
    mmaria napisal(a):
    Avast gada po polsku dopóki mu się nie zapłaci.
    Nie płacić!

    To takie buty... Wujoza.
  • Mam Avast, nie płacę, bo mi wystarcza. Od czasu do czasu przeskanuję komputer adwcleaner i jest super.
  • Adwcleaner bardzo dobry, ale warto też poprawić Junkware Removal Tool http://www.bleepingcomputer.com/download/junkware-removal-tool/
  • edytowano October 2016
    Może jestem zbyt ostrożna, ale dałabym ten wywłąt w Hydepark.
    Taka publiczna spowiedź kusi los ( nie Losa).
  • AnnaE napisal(a):
    Może jestem zbyt ostrożna, ale dałabym ten wywłąt w Hydepark.
    Taka publiczna spowiedź kusi los ( nie Losa).
    W jakim sensie? Darmowe wersje programow antywirusowych sa jak najbardziej legalne - tyle, że albo spamuja reklamami, albo nie dzialaja w nich rozne fajne funkcjonalnosci..
  • Bardzo dziękuję :)
    Iwrazieco dopytam.
  • pawel.adamski napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Może jestem zbyt ostrożna, ale dałabym ten wywłąt w Hydepark.
    Taka publiczna spowiedź kusi los ( nie Losa).
    W jakim sensie? Darmowe wersje programow antywirusowych sa jak najbardziej legalne - tyle, że albo spamuja reklamami, albo nie dzialaja w nich rozne fajne funkcjonalnosci..
    Fsęsie ataku wirusami. Dlapoczemu wykładać się wrogom na tacy? Nie ma idealnego programu.
  • edytowano October 2016
    Eeee tam,...................... jak kupiłem na targowisku czosnek od babiny, wsadziłem do środka obudowy a z zewnatrz posmarowałem masłem i miodem. Od czasu do czasu stawiam kubek goąrcego mleka obok myszki i jak do tąd żadnego wirusa mój pecet nie złapał. Antywiry to może som dobre jak już coś złapieta.


    Niektórzy mówią że kabel do internetu trza nacierac spirytusem. Ja natomiast nie siadam przed kompa bez szklaneczki z %.......grunt profilaktyka!

  • AnnaE napisal(a):
    pawel.adamski napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Może jestem zbyt ostrożna, ale dałabym ten wywłąt w Hydepark.
    Taka publiczna spowiedź kusi los ( nie Losa).
    W jakim sensie? Darmowe wersje programow antywirusowych sa jak najbardziej legalne - tyle, że albo spamuja reklamami, albo nie dzialaja w nich rozne fajne funkcjonalnosci..
    Fsęsie ataku wirusami. Dlapoczemu wykładać się wrogom na tacy? Nie ma idealnego programu.
    Ja się nie boją. Wirusy atakują "z automatu" - via e-mail lub odwiedzane strony. Na "spersonalizowane" ataki jestem zdecydowanie za mało ważny...
    A tak na marginesie, to warto pamiętać, że najłatwiejszym sposobem złapania wirusa (nawet jak się ma dobre oprogramowanie) jest uruchomienie komputera z wetkniętym w port USB zawirusowanym pendrivem, bo przy takiej procedurze wirus wgrywa się jeszcze przed uruchomieniem osłony i jest bardzo trudny do usunięcia.
  • fatuswombatus napisal(a):
    Eeee tam,...................... jak kupiłem na targowisku czosnek od babiny
    Balbina była w Polsce?

  • los napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    Eeee tam,...................... jak kupiłem na targowisku czosnek od babiny
    Balbina była w Polsce?

    Szukała Ptysia :P
  • edytowano November 2016
    przemk0 napisal(a):
    Adwcleaner bardzo dobry, ale warto też poprawić Junkware Removal Tool http://www.bleepingcomputer.com/download/junkware-removal-tool/
    Przemko, ten program jest bezpieczny? Kusi mnie bardzo, żeby spróbować, ale poczytałam trochę opinii, i komuś coś przydatnego powywalał. Obawiam się, żeby mi za bardzo nie wyczyścił kompa. :)
  • @mmaria - a nie myślałaś o konwersji na Ubuntu?
    Jeśli nie jesteś graczem, albo nie używasz specjalistycznego oprogramowania o które trudno na linuxie, to polecam Ubuntu.

    Kultura pracy nieporównywalna, mój komp ma 6 latek a w ogóle tego nie czuję w tzw codziennym użytkowaniu, nie stawiałem systemu od niepamiętamkiedy (raz czy dwa robiłem upgrade do nowej wersji, obecnie mi się nawet nie chce).

    Zalety: legalny, darmowy i NIE MA WIRUSÓW.
    Nie mam czegoś takiego jak antywirus. Nigdy nie miałem wirusa. A jeśli nawet gdzieś tam są jak głosi urban legend, to antywirusy też są - oczywiście za darmo.

    Jak wszystko co normalnemu internaucie (bez specjalistycznych wymagań i grania) potrzebne. Naprawdę polecam - oszczędzisz tyle czasu i nerwów, że sobie nie wyobrażasz.
  • Ja jadem na 2 kompach na windozie 7 i też nigdy nie załapałem wirusa. Ale:

    nie wtykam żadnych przenośnych pamięci w nieznane kompy i nie pozwalam aby ktoś wetknął swoje w moje
    nie odwiedzam stron ekhem z trefnemi treściami

    linuxy som OK ale mają problem z kompatybilnością z microsoftoskim oprogramowaniem i wieloma programami dedykowanymi dla windozy. Cza po prostu odpalic linuxa z płytki CD (bez instalowania) i sprawdzić czy wszystko gra i buczy.
  • TecumSeh napisal(a):
    @mmaria - a nie myślałaś o konwersji na Ubuntu?
    Jeśli nie jesteś graczem, albo nie używasz specjalistycznego oprogramowania o które trudno na linuxie, to polecam Ubuntu.
    Do mojej pracy muszę korzystać z Worda i jego matematycznego oprogramowania (wymiana plików z kilkoma osobami). Raczej wyklucza to jakoweś głębsze eksperymenty :(
    Nie korzystam z żadnych gier i mam wrażenie, że dmucham z tym zabezpieczeniem przed wirusami i robalami na zimne. W zasadzie tylko pocztą może mi jakowaś niespodzianka wpaść, bo nie bardzo sobie wyobrażam, którędy jeszcze. Zatem pewnie jestem jedną z tych naiwnych, na których żerują firmy handlujące programami antywirusowymi. Straszą, straszą, aż osiągną wymierny efekt końcowy. No cóż, na razie mam opłacone to nieszczęsne AVG, więc pewnie nie będę kombinować, a jak mi się skończy, to przejdę na jakiś darmowy i postaram się trzymać nerwy na wodzy.
    W każdym razie jeszcze raz dziękuję za wszystkie wskazówki.
    ^:)^
  • fatuswombatus napisal(a):
    nie odwiedzam stron ekhem z trefnemi treściami
    Jakis czas temu trojanami siała fronda.pl ;)
    Problem ze współczesnymi wirusami jest taki, że nie dają one fajnych efektów typu spadające literki ani widowiskowo nie szatkują danych. One zwykle sobie siedzą cichutko i zbieraja dane dane. Niekoniecznie po to, żeby potem haker wyczyscił kolegowe konto, ale np po to by z w razie potrzebyb z kolegi kompa zrobić "zombi"do ataku hakerskiego, albo użyczyć trochę zasobów. Tak, że można mieć wirusa i nawet o nim nie wiedzieć...
  • pawel.adamski napisal(a):
    A tak na marginesie, to warto pamiętać, że najłatwiejszym sposobem złapania wirusa (nawet jak się ma dobre oprogramowanie) jest uruchomienie komputera z wetkniętym w port USB zawirusowanym pendrivem, bo przy takiej procedurze wirus wgrywa się jeszcze przed uruchomieniem osłony i jest bardzo trudny do usunięcia.
    Cyrylica napisal(a):
    przemk0 napisal(a):
    Adwcleaner bardzo dobry, ale warto też poprawić Junkware Removal Tool http://www.bleepingcomputer.com/download/junkware-removal-tool/
    Przemko, ten program jest bezpieczny? Kusi mnie bardzo, żeby spróbować, ale poczytałam trochę opinii, i komuś coś przydatnego powywalał. Obawiam się, żeby mi za bardzo nie wyczyścił kompa. :)
    Jest bezpieczny, ale rzeczywiście może wywalić coś przydatnego. Bo to jest tak, że producenci rozmaitych "darmowych" programów dodają do paczki z programem reklamowe programy. I całość jest tak zrobiona, że nie możesz zainstalować tylko tego programu ale musisz też te reklamowe bo bez nich nie działa. I jak taki adwcleaner usunie te reklamowe to jest problem. Ale umowa jest taka: jak adwcleaner coś usunął tzn. że to był śmieć, jeżeli bez tego śmiecia jakiś program nie chce działać tzn. że trzeba się od tego trzymać z daleka.
  • pawel.adamski napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    nie odwiedzam stron ekhem z trefnemi treściami
    Jakis czas temu trojanami siała fronda.pl ;)
    Problem ze współczesnymi wirusami jest taki, że nie dają one fajnych efektów typu spadające literki ani widowiskowo nie szatkują danych. One zwykle sobie siedzą cichutko i zbieraja dane dane. Niekoniecznie po to, żeby potem haker wyczyscił kolegowe konto, ale np po to by z w razie potrzebyb z kolegi kompa zrobić "zombi"do ataku hakerskiego, albo użyczyć trochę zasobów. Tak, że można mieć wirusa i nawet o nim nie wiedzieć...
    Fronda kolega mówi....no własnie. Nie wchodzę i zarazy brak
  • edytowano November 2016
    przemk0 napisal(a):

    Przemko, ten program jest bezpieczny? Kusi mnie bardzo, żeby spróbować, ale poczytałam trochę opinii, i komuś coś przydatnego powywalał. Obawiam się, żeby mi za bardzo nie wyczyścił kompa. :)
    Jest bezpieczny, ale rzeczywiście może wywalić coś przydatnego. Bo to jest tak, że producenci rozmaitych "darmowych" programów dodają do paczki z programem reklamowe programy. I całość jest tak zrobiona, że nie możesz zainstalować tylko tego programu ale musisz też te reklamowe bo bez nich nie działa. I jak taki adwcleaner usunie te reklamowe to jest problem. Ale umowa jest taka: jak adwcleaner coś usunął tzn. że to był śmieć, jeżeli bez tego śmiecia jakiś program nie chce działać tzn. że trzeba się od tego trzymać z daleka.


    Dziękuję za radę. Spróbowałam, trwało chwilkę. Nie wiem, co zrobił, bo druk drobny i po angielsku. :) Śmieci mi nie żal, bardziej się bałam o system. Ale wygląda na to, że wszystko w porządku.

  • pawel.adamski napisal(a):
    Niekoniecznie po to, żeby potem haker wyczyscił kolegowe konto, ale np po to by z w razie potrzebyb z kolegi kompa zrobić "zombi"do ataku hakerskiego, albo użyczyć trochę zasobów. Tak, że można mieć wirusa i nawet o nim nie wiedzieć...
    Będąc zombie w botnecie, jest się tak naprawdę dobrze chronionym przed wirusami. W końcu admin botnetu nie chce stracić swoich zombie ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.