do Warszawiakow: ktos juz byl w Koszykach?

ponoc lepsze niz Tarasy...

Komentarz

  • snob snoba snobem poganiał
  • edytowano November 2016
    Problem z takimi miejscami u nas jest ten, ze na poczatku tchnie pomyslem, kasa i w ogole wielkim swiatem, a potem zjezdza to na psy.

    ja w sumie nie mam nic przeciwko miejscom snobistycznym. one jakos tam podnosza poprzeczke ale w Polszcze niezwykle trudno o takie miejsca (bo nie mowimy przeciez o Sowie i Przyjaciolach).
  • Warszawa nie cierpi na brak miejsc dla snobów którzy w poszukiwaniu ryb spluną na sledzia czy innego karpia a będą się ustawiać po cytuję : "naturalnie karmionego dzikiego suma z Mississippi" (Plac Unii super-sam) za jedyne 100zł plus per kg

    Warszawa (szczególnie Centrum) ptrzebuje świeżych warzyw i owoców w normalnych cenach. Potrzebuje mięsa i wedlin oraz serów, a nie wyrobów xyz-podobnych. Po prostu normalnych sklepów.

    A co ma? Zalew Żabek, Małpek i innych C-furuf Express zastawionych chipsami i alkoholem. No i Złote Tarasy a teraz Koszyki. I do tego okazjonalny targ włoski na pl. Konstytucji gdzie mozna zakupić wątpliwej jakości parmazan obficie zakurzony pyłem z pobliskiego remontu i doprawiony spalinami z samochodów.

    Miooooodzio.
  • slyszalam, ze w Koszykach mozna zjesc od 20u zl.
  • balbina napisal(a):
    slyszalam, ze w Koszykach mozna zjesc od 20u zl.
    No ba! Ale co :) i ile tego....

    W Mordorze som chinczyki co za setów 12 mają danie dnia. Psina kocina szczurzyna ale całkiem smaczna bo na ostro i porcje duże. W porze lunczu scisk ....
  • Niestety pełna zgoda z Kol.
    fatusem, mieszkam o rzut beretem od Koszyków i po byle zieleninę lub coś mięsnego na wagę muszę jechać na Ochotę bo tam dojeżdża tramwaj.
  • czyli, wciaz daleko nam do ...Berlina.
  • Na Koło bliżej, zapraszam.
  • Kolo to od ceramiki lazienkowej?

    sorki, malo jestemw obecnej mapie Polski zorientowana.
  • Koło od bazaru.
  • Po wszystko co świeże zapraszam na bazar do Falenicy. Od stacji SKM 3 min. Góra 5.
  • U nas jest bazarek pod Halą Marymoncką. Co prawda się skurczył, ale jeszcze istnieje. A z tych większych, to chyba jednak bliżej mi do Legionowa niż do Falenicy ;-)
  • Tobie tak, ale tym ze Śródmieścia już niekoniecznie.
  • Brzost napisal(a):
    U nas jest bazarek pod Halą Marymoncką. Co prawda się skurczył, ale jeszcze istnieje. A z tych większych, to chyba jednak bliżej mi do Legionowa niż do Falenicy ;-)
    hehe. to na tym samym bazarku zakupy robimy :-) polecam pieczywko u Piwońskich!
  • Nie dziwota, zważywszy na bliskość miejsca zamieszkania :-) My tam mamy z kolei swoją ulubioną budkę z mięsem. Jeśli składniki do domowego pasztetu, to zawsze stamtąd.
  • edytowano November 2016
    balbina napisal(a):
    czyli, wciaz daleko nam do ...Berlina.
    No tak, tam restauranty otwarte od 8,00 do 17,00 (z sanitarną przerwą od 13,00 do 14,00).

  • u
    balbina napisal(a):
    czyli, wciaz daleko nam do ...Berlina.
    u nasz hotele muszą konkurowac o gosci. a w behlinie rząd kwateruje uchodzcow. wilk syty i owca cala.
  • w odbudowanej hali na Koszykach i przed w sobotę późnym wieczorem kłębili suę młodzi ludzie. Nie bylo okazji zajrzeć ale może w tygodniu zobaczę co tam powstalo.

  • Dobry targ żarciowo rolny (środa i piątek) w Nowym Dworze Mazowieckim. Tamże miejscowe pieczywo firmy Kołacz. Super bułki sznytki czy np. taki szarawy chleb, chyba zwie się mieszany. A ciacha - ludzie! Tańsze o połowę albo i 2/3 niźli w stolnicy - do tego pyszne. Kremówki czy napoleonki gigant smak. Że o innych nie wspomnę, choćby tych tortowych. Na te ciacha specjalnie przyjeżdża (mieszkam po drodze) moja znajoma aż spod Piaseczna.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.