Jest odbicie demograficzne- dane styczeń-wrzesień- efekt 500+

edytowano November 2016 w Forum ogólne
Prognozy GUS z 2014 zakładały deficyt urodzeń do zgonów w 2016 nawet 40 tys.
Na niską dzietnosc nałożyć się miały tendencje- ostatnie podrygi rozrodu wyżu demograficznego z la 70/80 oraz schodzenie z padołu wyzu powojennego. Potem jeszcze gozej- minus 60 tysiecy/rok w 2020 , i nawek 175 tys/rok w połowie wieku.

Tymczasem dziś wyczytałem:

Obecne urodzenia i zgony

Liczba urodzeń styczeń-wrzesień 2015 =Decrease2.svg 284 000 (-9,8‰)

Liczba urodzeń styczeń-wrzesień 2016 =Increase2.svg 290 000 (10,0‰)

Liczba zgonów styczeń-wrzesień 2015 =Increase2.svg 296 000 (10,3‰)

Liczba zgonów styczeń-wrzesień 2016 =Decrease2.svg 289 000 (-10,0‰)

Przyrost naturalny styczeń-wrzesień 2015 =Decrease2.svg -12 000 (-0,5‰)

Przyrost naturalny styczeń-wrzesień 2016 =Increase2.svg 1 000 (0,0‰)




http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/informacja-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej-kraju-i-iii-kwartal-2016-r-,1,53.html
Otagowano:
«134

Komentarz

  • Zaraz tam odbicie......ot zwyczajnie czknęło się
  • liczba urodzeń I-IX 2015: 284 tys.
    liczba urodzeń I-IX 2016: 290 tys.

    gdzie tu wzrost? Te 2 % bez spojrzenia na ostatnie z dziesięć lat niewiele mówi.
  • No to za mało aby wnioskować w jakikolwiek sposób. Zgonów tez mniej więc co ? Chce się ludziom dłużej żyć z powodu nowego rządu ?
  • Ale jest. Spory w stosunku do prognozy.
  • Zobaczymy. Też bym chciał aby przyrost naturalny był, powroty ze wspaniałej starej UE i z USA były i jeszcze Ukraińcy do tego.
  • Wzrost jest splotem kilku zjawisk - nie do końca da się to jednoznacznie wytłumaczyć i wskazać jedną przyczynę. W każdym razie, należy pamiętać, że Polki w Anglii rodzą najwięcej dzieci - zaraz po Pakistankach( o ile mnie pamięc nie myli). Mamy historyczny spadek bezrobocia. Lada moment wejdzie program budowy tanich mieszkań dla młodych małżeństw. Jak to wszystko się skumuluje - to mamy za parę lat ekspolozje demograficzną.
  • Eksplozję to byśmy mieli jak by to 10 lat temu wprowadzono, jak wyż był młodszy. Teraz to co najwyzej mozolny przyrost.
  • Eksplozji niestety nie będzie, może być odbijanie się od dna. Ale dobre i to.
  • edytowano November 2016
    image
    żadne odbicie - raczej dobicie do constant
    współczynnik dzietności to 1,3 , a żeby "wyjść na zero" potrzebny jest 2,1

    rodzi się obecnie 40 % mniej niż w czasie wyżu 1983 roku
    średni wiek urodzenia pierwszego dziecka to 27 lat!

    GUS w pdf
  • chodzi o zatrzymanie trendu bo mieliśmy od tego roku mieć tsunami
  • No i trudno mówić, aby w/w było efektem 500+. Przypomnijmy podstawy biologii: ciąża u człowieka trwa ok. 9 miesięcy. Więc dzieci urodzone we wrześniu były poczęte w grudniu ub. roku. A 500+ jest przyznawane od maja br.
  • krzychol66 napisal(a):
    No i trudno mówić, aby w/w było efektem 500+. Przypomnijmy podstawy biologii: ciąża u człowieka trwa ok. 9 miesięcy. Więc dzieci urodzone we wrześniu były poczęte w grudniu ub. roku. A 500+ jest przyznawane od maja br.
    Ale zapowiedzi były w kampanii wyborczej.
  • Własnie! Najbardziej przezorni wzięli się za robotę z wyprzedzeniem
  • Zwłaszcza że w tej dziedzinie nie wszystko się odbywa w atmosferze chłodnej kalkulacji ;-)
  • każdy pretekst jest dobry
  • edytowano November 2016
    dyzio napisal(a):
    Własnie! Najbardziej przezorni wzięli się za robotę z wyprzedzeniem
    A pewnie! mój poczęty w sierpniu 2014 z myślą o 500+ :D
  • edytowano November 2016
    romeck napisal(a):
    image
    żadne odbicie - raczej dobicie do constant
    współczynnik dzietności to 1,3 , a żeby "wyjść na zero" potrzebny jest 2,1

    rodzi się obecnie 40 % mniej niż w czasie wyżu 1983 roku
    średni wiek urodzenia pierwszego dziecka to 27 lat!

    GUS w pdf
    Ale to wykresy sprzed wieeelu lat!
    Aktualnych Waść poszukać raczy.
  • A że mniej umiera? To jasne jak Żywiec w kuflu. Bo ci, co mogli by umrzeć teraz, odeszli z padołu za rządów PO. Przedwcześnie. Z biedy, zgryzoty i innych przypadłości dość nieludzkich.
  • Zobaczymy tez jak wygląda kwestia samobójstw, za pierwszego pisu spadło bardzo, ostatnie lata to jest dramat. http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/samobojstwa
  • Brzost napisal(a):
    krzychol66 napisal(a):
    No i trudno mówić, aby w/w było efektem 500+. Przypomnijmy podstawy biologii: ciąża u człowieka trwa ok. 9 miesięcy. Więc dzieci urodzone we wrześniu były poczęte w grudniu ub. roku. A 500+ jest przyznawane od maja br.
    Ale zapowiedzi były w kampanii wyborczej.
    Oj ludzie muszą dostać do łapy i zobaczyć na własne oczy, zanim uwierzą.
  • edytowano November 2016
    AnnaE napisal(a) do romecka:
    Ale to wykresy sprzed wieeelu lat!
    Aktualnych Waść poszukać raczy.
    ale bieżące, z 2015/14/13//12...., są na pierwszych pozycjach w góglu, więc znam.
    Natomiast szersza perspektywa pokazuje, że żadnego odbicia nie ma, nawet mikro.
    Za 2015 rok przyrost był -0,7 % (minus!)

  • erka napisal(a):
    Oj ludzie muszą dostać do łapy i zobaczyć na własne oczy, zanim uwierzą.
    Mój kolega usłyszał w zeszłym roku w delegacji autentyczny tekst: "Jeżeli oni to wprowadzą, to jestem gotowa pójść na kolanach do Warszawy, bo będzie to pierwsza za mojej pamięci spełniona obietnica wyborcza".
  • Zazu napisal(a):
    A że mniej umiera? To jasne jak Żywiec w kuflu. Bo ci, co mogli by umrzeć teraz, odeszli z padołu za rządów PO. Przedwcześnie. Z biedy, zgryzoty i innych przypadłości dość nieludzkich.
    Nu, wreszcie się Zazula odezwała. Chwała Bogu, bo już miałam alarmować... :)
  • romeck napisal(a):
    AnnaE napisal(a) do romecka:
    Ale to wykresy sprzed wieeelu lat!
    Aktualnych Waść poszukać raczy.
    ale bieżące, z 2015/14/13//12...., są na pierwszych pozycjach w góglu, więc znam.
    Natomiast szersza perspektywa pokazuje, że żadnego odbicia nie ma, nawet mikro.
    Za 2015 rok przyrost był -0,7 % (minus!)

    Tak było, ale jeszcze nie było wtedy 500+.
    I o tym jest ten wątek.
  • AnnaE napisal(a):
    romeck napisal(a):
    AnnaE napisal(a) do romecka:
    Ale to wykresy sprzed wieeelu lat!
    Aktualnych Waść poszukać raczy.
    ale bieżące, z 2015/14/13//12...., są na pierwszych pozycjach w góglu, więc znam.
    Natomiast szersza perspektywa pokazuje, że żadnego odbicia nie ma, nawet mikro.
    Za 2015 rok przyrost był -0,7 % (minus!)

    Tak było, ale jeszcze nie było wtedy 500+.
    I o tym jest ten wątek.
    Przecież "przesunięcie czasowe" to rok!
    Dziewięć miesięcy ciąży plus "staranie" się o nią...

    Poza tym wciąż jeszcze nie ma pewności - w powszechnej opinii - że ten program utrzyma się dłużej niż 3 lata. A potomstwo jest na "zawsze".
    Myślę, że na statystyki z perspektywy 500+ będzie można spojrzeć za trzy, cztery lata.
  • 500+ nikt nie ruszy już.... tak samo jak becikowego, ludzie zagłosują na PIS dla tej kasy, oprócz tych którzy i tak by głosowali bez względu na pieniądze.
  • 500+, mieszkanie +, niskie bezrobocie bez śmieciówek - to fundamenty finansowe które można zbudować za tej kadencji. Tego nie da się łatwo wycofać czy rozmyć. Ludzie już zawsze będą patrzeć władzy na ręce i rozliczać z konkretów, a nie uśmiechów i obiecanek. Te fundamenty może podmyć tylko złodziejstwo. Dlatego, choć to wydaje się dalekie, znaczenie dla przyszłego przyrostu ludności ma rozliczenie i zablokowanie takich afer jak Amber Gold, Wołomin i podobne oraz reprywatyzacyjnej i innych. To da ludziom pewność ochrony przed złodziejami. Podobną pewność powinno im dać konsekwentne wywalanie złodziei ze stanowisk w administracji i biznesie, przynajmniej państwowym.Trzeci element to przywracanie godności - w szczególności szacunku dla rodziny, rodzicielstwa, poszanowanie pracy i pracownika, patriotyzmu i tradycji oraz potępienie chamstwa, arogancji, skandalizowania oraz pazerności. To ostatnie zapewne najtrudniejsze i wymagające najwięcej czasu zważywszy bezczelność, zarozumialstwo oraz demoralizację większości elit medialnych, artystycznych i naukowych.
  • 500+ to tylko (a dla wielu "aż") namacalny i wymierny symbol realnej zmiany klimatu wobec rodziny. Tego akurat statystyki nie wykażą. Rodzinom do wzrostu potrzeba względnego poczucia bezpieczeństwa, stabilności i jakiejś perspektywy.
    Swoją drogą masa ludzi wierzga i zaciska zęby byleby głośno nie wyrazić zdania, że 'dobra zmiana' zaczyna to zapewniać.
  • Ludzie tak bardzo chcieli w końcu w coś uwierzyć, ze coś będzie, że potraktowali 500+ bardziej powaznie niz nam się wydaje
  • Rafał napisal(a):
    ...Ludzie już zawsze będą patrzeć władzy na ręce i rozliczać z konkretów, a nie uśmiechów i obiecanek. ....
    A do tej pory nie patrzyli....
    Moim zdaniem nic się nie zmieniło - hasła rozliczeń i patrzenia na ręcę są w każdej kampanii wyborczej od lat i na potrzeby kampanii tylko.
    A niby PO to doszła z tymi hasłami (między innymi) do władzy? A Pitera to szefową czego była?



  • natenczas napisal(a):
    Rodzinom do wzrostu potrzeba względnego poczucia bezpieczeństwa, stabilności i jakiejś perspektywy.
    !!!
    500+ to część tylko. Ważna, ale nie najważniejsza.
  • natenczas napisal(a):
    Swoją drogą masa ludzi wierzga i zaciska zęby byleby głośno nie wyrazić zdania, że 'dobra zmiana' zaczyna to zapewniać.
    dyzio napisal(a):
    Ludzie tak bardzo chcieli w końcu w coś uwierzyć, ze coś będzie, że potraktowali 500+ bardziej powaznie niz nam się wydaje
    A, przyznam się, z nikim jeszcze nie rozmawiałem o tym....

  • romeck napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    ...Ludzie już zawsze będą patrzeć władzy na ręce i rozliczać z konkretów, a nie uśmiechów i obiecanek. ....
    A do tej pory nie patrzyli....
    Moim zdaniem nic się nie zmieniło - hasła rozliczeń i patrzenia na ręcę są w każdej kampanii wyborczej od lat i na potrzeby kampanii tylko.
    A niby PO to doszła z tymi hasłami (między innymi) do władzy? A Pitera to szefową czego była?



    Ludzie jednak się uczą. Uczą się i korzystają z doświadczeń. Różne lewicowe i liberalne ekipy oszukiwały ich obietnicami i nie dotrzymywały słowa. Robiły to latami i udawało im się. Jak to było możliwe ? Pierwszy raz wystarczają obietnice. Przy drugim i następnych jest trudniej, ale monopol medialny oznaczający de facto monopol kłamstwa w informacji znakomicie ułatwia, w połączeniu z prostymi technikami manipulacji, kolejne zauroczenia wyborcze. Jak tego nie wystarcza zaczynają się naciski i szeroka gama środków socjotechnicznych, a w krańcowych przypadkach manipulacje prawne i zwykłe oszustwa wyborcze. Znamy to ? Dobrze znamy. Nic jednak nie trwa wiecznie. Pojawiły się nowe techniki komunikacji i nowe pokolenia umiejące z nich korzystać. Kłamstwo wiele razy powtarzane wcale nie staje się prawdą. Staje się banalne ale i bardziej widoczne. Wtedy lepiej widać prawdę i własny interes. Bardzo się cieszę, że dożyłem czasów w których to się urzeczywistnia. Oczywiście pojawią się inne i nowe problemy, ale w międzyczasie stare elity stracą znaczenie i odejdą.
  • romeck napisal(a):
    natenczas napisal(a):
    Swoją drogą masa ludzi wierzga i zaciska zęby byleby głośno nie wyrazić zdania, że 'dobra zmiana' zaczyna to zapewniać.
    dyzio napisal(a):
    Ludzie tak bardzo chcieli w końcu w coś uwierzyć, ze coś będzie, że potraktowali 500+ bardziej powaznie niz nam się wydaje
    A, przyznam się, z nikim jeszcze nie rozmawiałem o tym....

    To są obserwacje z samego, że tak powiem, jądra ciemnogrodu.
    Niedawno właśnie pojawił się temat korelacji urodzenia a 500+.

    Nie było głosów dzielących włos na czworo, nie było np. stwierdzenia, że za dużo zmiennych i trudno powiedzieć. Były za to najprzedziwniejsze wygibasy pod zadany temat:"dlaczego 500+ na 10000% nie wpłynął na liczbę urodzeń".

    To samo dotyczy samego programu. Niesamowite jest ile energii ci ludzie wkładają w kolejne głośne (koniecznie!) argumenty przeciwko.
  • marniok napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    Własnie! Najbardziej przezorni wzięli się za robotę z wyprzedzeniem
    A pewnie! mój poczęty w sierpniu 2014 z myślą o 500+ :D
    To chyba trochę za późno.
    Mój urodzony pod koniec marca a od kwietnia już "zaczął na siebie zarabiać" :)
  • kulawy_greg napisal(a):
    marniok napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    Własnie! Najbardziej przezorni wzięli się za robotę z wyprzedzeniem
    A pewnie! mój poczęty w sierpniu 2014 z myślą o 500+ :D
    To chyba trochę za późno.
    Mój urodzony pod koniec marca a od kwietnia już "zaczął na siebie zarabiać" :)
    Ale sierpień 2014 to ponad rok przed wyborami.
  • Brzost napisal(a):
    kulawy_greg napisal(a):
    marniok napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    Własnie! Najbardziej przezorni wzięli się za robotę z wyprzedzeniem
    A pewnie! mój poczęty w sierpniu 2014 z myślą o 500+ :D
    To chyba trochę za późno.
    Mój urodzony pod koniec marca a od kwietnia już "zaczął na siebie zarabiać" :)
    Ale sierpień 2014 to ponad rok przed wyborami.
    Faktycznie, nie skojarzyłem :). Czyli przez rok dziecko chowało się "za darmo" :)
  • Odbierzesz sobie z kieszonkowego, w przyszłości. :D
  • Jestem radykalnym pisiorem :D i byłem pawian wygranej tandemu Duda-PiS :)>-
  • Słyszałem dziś w PR24 rozmowę z wiceministrem poityki społecznej o 500+, powiedział że w 2016 spadła liczba rozwodów a to zadaje kłam tezie, że aż 40% 500+ jest wypłacane na pierwsze dziecko bo się rodzice rozwodzą żeby je dostać http://www.polskieradio.pl/130/5553/Artykul/1709013,Wiceminister-Stanislaw-Szwed-wszyscy-zyskuja-na-500-Plus
  • Nie "rozwodzą", lecz "nie zawierają związków".
  • alcor napisal(a):
    Eksplozję to byśmy mieli jak by to 10 lat temu wprowadzono, jak wyż był młodszy. Teraz to co najwyzej mozolny przyrost.
    Mozolny przyrost byłby spełnieniem marzeń.
  • trep napisal(a):
    Nie "rozwodzą", lecz "nie zawierają związków".
    W 2016 spadła liczba rozwodów.
  • A tak szczerze: wierzycie, żeby 500plus dało efekt ot tak, po roku? Trudno jest wnioskować o milionach Polaków na podstawie siebie i obserwacji dookoła siebie, ale wydaje mi się, że w tego typu programie nie chodzi tylko o kasę, lecz o to, że jeśli w danej rodzinie pocznie się nowy obywatel, to nie zostanie ta rodzina na lodzie słysząc złote słowa "trzeba było się ubezpieczyć/zabezpieczyć". Ludzie powinni poczuć, że państwo jakkolwiek interesuje się ich losem i wspomaga dzieciatych przy potrzebach budżetowo-mieszkaniowych. By takie poczucie się rozwinęło i utrwaliło trzeba minimum parę lat stabilnego 500plus oraz MieszkaniePlus. Jak na razie obserwuję w otoczeniu niewiarę w stabilność tego typu programów: nie stać nas, odbiorą, jeszcze rok-dwa, itp, itd.
  • ja znam dwie sytuacje w których 500+ przeważyło o decyzji o kolejnym dziecku
    nawet osoby z mojego otoczenia które krytykuja ten program, i w ogóle PIS, przyznają że znaja osoby decydujące sie na kolejne dziecko w związku z 500+
    jeśli Program 500+ sie utrwali i dopełni przez Mieszkanie+ to skutek będzie zgodny z oczekiwaniami - przyrost naturalny stopniowo będzie się zwiekszał
    czasu trzeba ale pierwsze sygnały sa ponoc zachęcające (min.Rafalska ma podać dane - kiedy?)
  • van.den.budenmayer napisal(a):
    A tak szczerze: wierzycie, żeby 500plus dało efekt ot tak, po roku?
    Może po prostu pod rządami PiS ludzie są szczęśliwsi i mniej się rozwodzą. Czekam na dane o samobójstwach bo ostatnie lata to było coś strasznego. Ale jednak bardziej prawdopodobne jest, że są szczęśliwsi bo mają więcej kasy w kieszeni.
  • Może i tak jest jak piszesz. Swoją drogą nie wiem, czy są metodyki pozwalające oszacować skuteczność tego typu programów. Samo porównanie danych "dzietność 2016 vs dzietność 2015" jest może i skuteczne propagandowo, ale jeszcze nie mówi nam o tym, jak program przyczynił się do tej zmiany.
  • Mnie pocieszy jeśli nie dojdzie do Tsunami , które oznaczało (wg przewidywań z r 2013) niemal geometryczny rozjazd zgony/urodzenia (w tym roku np. zakładano 40 tysięcy na minusie, potem jeszcze gorzej- minus 60 tysiecy/rok w 2020 , i nawet 175 tys/rok w połowie wieku. To był ostatni dzwonek na zmianę w tej kwestii bo Tsunami miało się własnie teraz zacząć.
  • Obawiam się że 500+ to za mało. Ważniejsze są kwestie kulturowe. Mentalnie Polacy nie różnią się wiele od ludzi zachodu. Liczy się wygodne życie na pewnym poziomie. Kobiety myślą o karierze, samorealizacji itp, a dzieci to problemy. Do tego herlawy katolicyzm, który i tak jest w defensywie. Normalny jest model 2+1 a 2+2 (tak zwana parka) to szczyt szczęścia. Wszyscy się dziwią że mam trójkę dzieci jak pierwszy urodził się syn a druga córka. Generalnie rodzina wielodzietna jest raczej fanaberią a nie normą.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.