Spotkanie u Pieśniarzy

Jakby ktoś miał ochotę, to jutro po południu zawitam do Wrocławia, z wieczorkiem poetyckim. Czas spotkania - godz. 18, miejsce - Wrocław, Szewska 68a "U Pieśniarzy".
Otagowano:

Komentarz

  • Nu nu, pan poeta!
  • Będzie potem na YT?
    Prosiemy!
    ^:)^
  • Dotąd zawsze bywało, więc myślę że będzie.
  • To linkiem później poproszę się podzielić
  • edytowano January 30
    No i odbyło się.
    Wprawdzie nie wszystko się udało tak jak sobie wyobrażaliśmy, gdyż grypa zdziesiątkowała publiczność. Z tego samego powodu nie przybyła pani profesor Dorota Heck z Uniwersytetu Wrocławskiego, która miała jako profesjonalista-filolog prowadzić spotkanie.
    No więc prezentowałem się sam i jakoś to poszło. Ale największym przeżyciem było posłuchanie 3 swoich wierszy przerobionych na piosenki przez wrocławskiego pieśniarza Piotra Rejdę. Zwłaszcza jeden wiersz, dotąd rzadko przeze mnie prezentowany - "Spacer" (może z racji że taki brzmiący bardzo osobiście), po umuzycznieniu zabrzmiał bardzo ciekawie.
    Po mnie wystąpił mój serdeczny kolega z forum leśnego Jurek Stachurski, emerytowany leśnik z Borów Dolnośląskich, prezentując leśne kolędy autorstwa swojego i swoich przyjaciół oraz piosenki ze swojej nowej płyty. Potem jeszcze kolędowaliśmy wszyscy razem w ramach czego wystąpiłem jeszcze raz, przypominając "Świętą Historyję Narodzenia Pana" Kazimierza Grześkowiaka. Na samej górze strony http://piesniarze.info/ jest już wideorelacja z naszych występów, nie do końca chronologiczna, bo "Historyja" jest włączona do "mojej" części".

    Edit, na stronie głównej układ się ciągle zmienia, więc podaję zbiorowy link do kanału youtubowego - do mnie:
    https://www.youtube.com/playlist?list=PLK0GVZsJlACV_Yr73y7iYILIh5--aORox
    i do Jurka:
    https://www.youtube.com/playlist?list=PLK0GVZsJlACXHvehbJ0I_JsdLz6XRDoCV
  • Czy z tego powodu że ja właśnie obecnie jestem w Wrocławiu można to na żywo powtórzyć?
  • Nie da się, albowiem ani mnie ani Jurka już nie ma we Wrocławiu...
  • Niegodny wykręt ;)
  • A wczoraj Cię nie było?
  • Zależy gdzie, bo np. w takim Pacanowie to już tak ;)
  • Wiersze rewelacyjne. I młodzieńcze i te ostatnie.
    I a propos Wilna; co to miejsce w sobie ma skoro wyzwala identyczne odczucia i myśli u tak wielu Polaków? Wszystko tam jest znajome, mimo że widzi się je po raz pierwszy.
  • edytowano January 30
    Mania napisal(a):
    I a propos Wilna; co to miejsce w sobie ma skoro wyzwala identyczne odczucia i myśli u tak wielu Polaków? Wszystko tam jest znajome, mimo że widzi się je po raz pierwszy.
    Nie wiem jak to jest u innych. Ja od dziecka o nim słyszałem, różne rodzinne historie były umiejscowione na jego ulicach. I uwiecznione w powieści "Masia" będącej beletryzowaną biografią mojej prababci, Marii z Iwaszkiewiczów, Kobylińskiej napisanej przez jej córkę Eugenię, starszą siostrę mojej Babci, znaną niegdyś pisarkę.
  • Piękne wszystkie. Słucham sobie, chociaż z Wilnem łączy mnie tylko Matka Boska Ostrobramska.
  • Ja słuchałam wczoraj wieczorem .Pięknie gratulacje.
  • Brzost napisal(a):
    Mania napisal(a):
    I a propos Wilna; co to miejsce w sobie ma skoro wyzwala identyczne odczucia i myśli u tak wielu Polaków? Wszystko tam jest znajome, mimo że widzi się je po raz pierwszy.
    Nie wiem jak to jest u innych. Ja od dziecka o nim słyszałem, różne rodzinne historie były umiejscowione na jego ulicach. I uwiecznione w powieści "Masia" będącej beletryzowaną biografią mojej prababci, Marii z Iwaszkiewiczów, Kobylińskiej napisanej przez jej córkę Eugenię, starszą siostrę mojej Babci, znaną niegdyś pisarkę.
    miałam okazję obserwować reakcje ludzi nie związanych z wileńskimi korzeniami, bo byłam na wycieczce studenckiej, w dużej grupie. Chłopcy wykorzystali pobyt w Moskwie na chlanie, podróż Moskwa-Wilno upłynęła im na leczeniu kaca piwem, ale kiedy pociąg zbliżał się do Wilna przytknęli nosy do okien - jak wszyscy- i powtarzali "Boże, jak tu pięknie". A w Wilnie, jakby Aniołowie w nich wstąpili; zero picia, wszyscy na kolanach na bruku przed Ostrą Bramą, wyciszeni, przejęci. Tak samo na Rossie i przez całe dwa dni zwiedzania Wilna i Troków.
    Może to zasługa Mickiewicza, może genius loci?
  • Ech, rozmarzyłem się. Już 3 lata tam nie byłem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.