Madonna nie objawiła się w Medjugorie

The bishop of the local Church where Medjugorje is located reiterated on Sunday his long-held belief that the alleged Marian apparitions at the site are false.

“The position of this Curia throughout this period has been clear and resolute: these are not true apparitions of the Blessed Virgin Mary,” Bishop Ratko Peric of Mostar-Duvno wrote in a Feb. 26 statement on his diocesan website.

“Considering everything that has been examined and studied by this diocesan Curia, including the investigation of the first seven days of the alleged apparitions, we can affirm in peace: the Madonna has not appeared in Medjugorje! This is the truth that we sustain, and we believe in the word of Jesus, according to which the truth will set us free.”

http://www.ewtnnews.com/catholic-news/World.php?id=15135
Otagowano:
«13

Komentarz

  • Roma non locuta
  • Pope Francis visited Bosnia and Herzegovina in June 2015, but declined to stop at Medjugorje during his trip.
  • edytowano March 2017
    yanusson
    "Madonna nie objawiła się w Medjugorie"
    Biskup miejsca, bp Pavao Žanić, oświadczył to juz wiele lat temu, 25. lipca 1987 roku

    oryginał listu z 26. lutego 2017, strona biskupa
    list
    koncówka listu
    Conclusione. Eseguiti i lavori commissionali sul „fenomeno medjugorjano“ a Mostar, è seguita la dichiarazione del vescovo Pavao Žanić a Medjugorje, il 25 luglio 1987. La dichiarazione del vescovo sottolinea la chiara evidenza del fatto che a Medjugorje non ci sono fenomeni e rivelazioni soprannaturali; eseguiti poi i lavori commissionali a Zagabria, la Conferenza Episcopale d'allora, ha dichiarato a Zara, il 10 aprile 1991, che in base alle indagini fino ad allora condotte non è possibile affermare che si tratti di apparizioni o rivelazioni soprannaturali.

    Tenendo conto di tutto quel che è stato esaminato e studiato da questa Curia diocesana, incluso lo studio dei primi sette giorni delle presunte apparizioni, si può pacificamente affermare: La Madonna non è apparsa a Medjugorje! Questa è la verità che sosteniamo, e crediamo nella parola di Gesù, secondo cui la verità ci renderà liberi (cfr. Gv 8,32).
  • Tyle lat marketingu poszło się ......
  • Autentyczność objawień to jedna rzecz. A zupełnie inna, że Bóg posługuje się tym miejscem w przypadku wielu nawróceń. Osobiście myślę, że Kościół, Święta Matka, nie uzna tych objawień i cała zagwozdka w tym, jak te dwie kwestie pogodzić i zintegrować.
  • I co zrobi o. Tadeusz? Promotor Medjugorie.
  • Mruk napisal(a):
    I co zrobi o. Tadeusz? Promotor Medjugorie.
    Pójdzie do przodu :)
  • To że Bóg potrafi stawiać proste litery na krzywych liniach naszego życia, to jedno.
    Lokalne konflikty pomiędzy biskupem miejsca i zakonem, to drugie.
    A co do oceny to za głupi jestem aby się wypowiadać.
  • edytowano March 2017
    http://www.radiomaryja.pl/kosciol/ks-abp-henryk-hoser-specjalnym-wyslannikiem-papieza-medjugorje/

    Nominacja Specjalnego Wysłannika Stolicy Apostolskiej do Medjugorje
    Dnia 11 lutego 2017 r. Ojciec Święty zlecił ks. abp. Henrykowi Hoserowi SAC, biskupowi warszawsko-praskiemu udanie się do Medjugorje w charakterze Specjalnego Wysłannika Stolicy Apostolskiej.
    Misja ma na celu dokładniejsze poznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej, a zwłaszcza potrzeb wiernych, którzy tam pielgrzymują, i w oparciu o to zasugerowanie ewentualnych inicjatyw duszpasterskich na przyszłość. Będzie mieć więc ona charakter wyłącznie duszpasterski. Przewiduje się, że ks. abp Hoser, kontynuując posługę biskupa warszawsko-praskiego, zakończy tę zleconą misję latem bieżącego roku.

    http://episkopat.pl/abp-hoser-wyslannikiem-papieza-do-medjugorie/
    https://www.hercegovina.info/vijesti/hercegovina/medjugorje/papin-izaslanik-ovaj-tjedan-stize-u-medjugorje-svakodnevno-ce-sluziti-misu-121917#news_view
    Czyli papież wysyła kogoś zaufanego, kto ma za zadanie przyjrzeć się z bliska, na miejscu, działalności duszpasterskiej lokalnego abpa, od dawna wrogiego wobec objawień
    image

    Nie warto więc wciskać palców między drzwi, bo jeżeli Kongregacja Nauki Wiary uzna objawienia, to co zrobisz, katoliku?
    Uznasz, że tym gorzej dla Kongregacji?
    Na wieloforumie nie brakuje różnych nawiedzonych sedewakantystów albo "tylko" pochylonych nad "Papieżem specjalnej troski", którego traktują jak wiecznego podejrzanego, jak ukrytego wroga, a nie jak Ojca Świętego. Nie warto iść tą drogą.
  • celnik.mateusz napisal(a):
    Autentyczność objawień to jedna rzecz. A zupełnie inna, że Bóg posługuje się tym miejscem w przypadku wielu nawróceń. Osobiście myślę, że Kościół, Święta Matka, nie uzna tych objawień i cała zagwozdka w tym, jak te dwie kwestie pogodzić i zintegrować.
    A po co pogodzić?
  • loslos
    edytowano March 2017
    celnik.mateusz napisal(a):
    Autentyczność objawień to jedna rzecz. A zupełnie inna, że Bóg posługuje się tym miejscem w przypadku wielu nawróceń.
    Znam jedno. Należy nazwać je raczej odwróceniem - bo było to nawrócenie prawowiernego zaangażowanego katolika na sekciarza, który decyduje, kto ma prawo być Papieżem. Jeśli oceniać to drzewo po owocach...

  • Ja też znam jedno, Muniek Staszczyk. Taki katolik co głosuje na Platformę.
  • Przemko napisal(a):
    Ja też znam jedno, Muniek Staszczyk. Taki katolik co głosuje na Platformę.
    Egzcentryczny to gatunek.
  • fatuswombatus napisal(a):
    A po co pogodzić?
    Bo św. Paweł powiedział "Ducha nie gaście". Kościół powinien być obecny tam, gdzie obecna jest łaska.
    los napisal(a):
    Znam jedno. Należy nazwać je raczej odwróceniem - bo było to nawrócenie prawowiernego zaangażowanego katolika na sekciarza, który decyduje, kto ma prawo być Papieżem. Jeśli oceniać to drzewo po owocach...

    No właśnie. Przykłady są takie i takie. Dlatego Kościół ma problem. Ale Medjugorie nie można sobie po prostu odpuścić albo zaorać.
  • Trzeba być nieufnym. To żaden ból, w Kościele jest wiele rzeczy godnych wiary.
  • Trzeba wspierać modlitwą abp. Hosera. To wyjątkowo mądry kapłan. Ale bardzo ciężka, niemal śmiertelna choroba, która go ostatnio doświadczyła, nie przeszła bez śladu. A misja w Medjugorie trudna. Doprawdy mógł go Papa Franciszek oszczędzić (przynajmniej wedle mojego małego rozumku).
    +
  • mmaria napisal(a):
    Trzeba wspierać modlitwą abp. Hosera. To wyjątkowo mądry kapłan. Ale bardzo ciężka, niemal śmiertelna choroba, która go ostatnio doświadczyła, nie przeszła bez śladu. A misja w Medjugorie trudna. Doprawdy mógł go Papa Franciszek oszczędzić (przynajmniej wedle mojego małego rozumku).
    +
    +
  • edytowano March 2017
    celnik.mateusz napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    A po co pogodzić?
    Bo św. Paweł powiedział "Ducha nie gaście". Kościół powinien być obecny tam, gdzie obecna jest łaska.
    los napisal(a):
    Znam jedno. Należy nazwać je raczej odwróceniem - bo było to nawrócenie prawowiernego zaangażowanego katolika na sekciarza, który decyduje, kto ma prawo być Papieżem. Jeśli oceniać to drzewo po owocach...

    No właśnie. Przykłady są takie i takie. Dlatego Kościół ma problem. Ale Medjugorie nie można sobie po prostu odpuścić albo zaorać.
    Ducha się nie gasi pomiędzy swoimi. Ale czy można zgasić ducha gdy go nie ma?
    Albo co robić gdy ten duch jest ZŁYM?
    Godzić ?

    Jest też wiele fajnych kawałków o pyle z sandałów, o kamieniu u szyji, o gorszeniu itd itd.

    Ech ta niewinnie ciapowato miodziowa wersja wiary w Boga jak dobrotliwego i godzącego się na WSZYSTKO nawet ZŁO miłego staruszka z brodą.

    Nie da się pogodzić faktu że objawień nie było (jeśli taki wyrok zapadnie JEŚLI) z faktem że setki tysięcy ludzi zostały tam przyciągniete wieścią o obajwieniach. Trza będzie stanąć i powiedzieć wprost: KTOŚ lub COŚ OSZUKAŁO. Koniec kropka.

  • Ja akurat znam przykład pozytywny. Małżeństwa które po odwiedzinach tamże, zdecydowało się na adopcję dziecka (swoich mieli dwoje i więcej już nie mogli). Ale nie było to jakieś spektakularne nawrócenie. Natomiast dość niezwykłe rzeczy działy się później, gdy dwa tygodnie po adopcji matka doznała udaru i przez chwilę była już "po tamtej stronie".
  • Brzost napisal(a):
    Ja akurat znam przykład pozytywny. Małżeństwa które po odwiedzinach tamże, zdecydowało się na adopcję dziecka (swoich mieli dwoje i więcej już nie mogli). Ale nie było to jakieś spektakularne nawrócenie. Natomiast dość niezwykłe rzeczy działy się później, gdy dwa tygodnie po adopcji matka doznała udaru i przez chwilę była już "po tamtej stronie".
    Dobre rzeczy dzieją się nawet gdy jedziemy zbiorkomem do pracy :)
  • Toteż tak to traktuję patrząc z zewnątrz (no nie do końca, bo to nasi przyjaciele i zostaliśmy chrzestnymi dziecka, które dziś już jest dorosłe). Ale oni uważają to za dobry owoc "pielgrzymki".
  • Brzost napisal(a):
    Toteż tak to traktuję patrząc z zewnątrz (no nie do końca, bo to nasi przyjaciele i zostaliśmy chrzestnymi dziecka, które dziś już jest dorosłe). Ale oni uważają to za dobry owoc "pielgrzymki".
    Mnie czasem taka myśl nachodzi że jak komuś potrzebne jest objawienie aby uwierzyć na 101% w Boga to w sumie raczej nie wierzy coś ala św Tomasz. Chyba jednak każdy z nas to ma.....
  • Ale powiedzcie mi - dlaczego Medjugorie? Naprawdę nie ma w Kościele nic innego, czemu można zaufać i zawierzyć?
  • nie apropo
    Bocheński młody przychodzi na furtę i mówi,:"co prawda nie wierzę, ale podoba mi się wasza organizacja"

    Boże drogi nie sa drogami naszymi
    nie możemy Pana, Boga, wieszać na żadnym gwoździu, nawet objawień, nawet kapłanów
  • loslos
    edytowano March 2017
    Bocheński nie miał wątpliwości, kto tą organizacją kieruje. Z Medjugorie może być różnie. Ja nie radziłbym wkładać palca tam, gdzie mogą być wirujące ostrza. Tym bardziej czegoś znaczniejszego niż palec.
  • edytowano March 2017
    A propos pogodzenia Medjugorie i nawróceń - czytałem kiedyś pewną historię. Niestety za jej prawdziwość nie mogę zagwarantować, ale posłużmy się nia na potrzeby rozważań, zakładając że coś takiego mogło się zdarzyć.

    Otóż pewien ateista postanowił przeprowadzić eksperyment. Wzięli w nim udział wyłącznie zdeklarowani ateiści, nie wierzący w żadne religie, duchowe byty, itp. Eksperyment miał na celu udowodnić, że w odpowiednich okolicznościach każdy, nawet zdeklarowany ateista poczuje obawy przed czymś co jego zdaniem nie istnieje - tudzież przeżyć "doświadczenie religijne. Film tu:



    Ok 35 minuty mamy kobietę która na skutek tego eksperymentu "nawróciła się". Oczywiście zdaję sobie sprawę że to program tv, może być fejk itp. Ale dopuszczam, że mogło to się wydarzyć naprawdę - bo Bóg "prosto pisze po krzywych liniach". Czyli mógł się posłużyć ateistą który dla zrobienia szoł skłonił ateistkę do wizyty w Kościele , gdzie ją ruszyło i faktycznie uwierzyła w Boga.

    Ja wiem jaki wydźwięk tego filmu jest. Ale czy w Medjugorie nie mogłoby być podobnie - czyli doszło do faktycznych nawróceń, które owszem, uwiarygodniają to miejsce, podobnie jak przypadek kobiety w filmie przyczynia się do stwierdzenia że to czysta psychologia - ale mimo to nawrócenie było prawdziwe i szczere.

    Czy uważacie że Bóg nie nawraca prawdziwie w taki sposób? Ja uważam że mimo wszystko nawraca - w porę i nie w porę, tam gdzie to pasuje z naszego punktu widzenia i tam gdzie niekoniecznie. Dlatego ja w prawdziwosć nawróceń w Medjugorie wierzę, ale w to że objawia się tam Matka Boża - nie.
  • christoph napisal(a):
    nie apropo
    Bocheński młody przychodzi na furtę i mówi,:"co prawda nie wierzę, ale podoba mi się wasza organizacja"

    Boże drogi nie sa drogami naszymi
    nie możemy Pana, Boga, wieszać na żadnym gwoździu, nawet objawień, nawet kapłanów
    To nie Bocheński, ale Bocheński opisuje jakiegoś jakiegoś brata z czasów wojny bodajże w Wielkiej Brytanii, który nigdy do Komunii św. nie przystępował.
  • I owszem, Bocheński. Przynajmniej tak napisał we wspomnieniach.
  • edytowano March 2017
    Jestem przekonany, że jednak nie on. Mogę się nawet założyć.
    EDIT:
    A nie sory pomyliło mi się z o. Joachimem Badenim. Jak widać wielu niewierzących dominikanie przyjmowali.
  • @Tecum

    a jednak nie od parady sw. Pawel napisal: "Unikajcie wszystkiego co ma chocby pozor zla!".
    Medjugorie ma wiele mniej lub bardziej spektakularnych nawrocen. Kosciol nie moze sie wypowiadac o czymkowliek dopoki to cokolwiek jest w trakcie. O objawieniach orzeka sie w ich calosci.
    za to malo spektakularnie acz bolesnie konsekwentnie dzieli to miejsce ludzi: poczawszy od duchowienstwa miejscowego, skonczywszy na niesnaskach mdz. sasiadami w Polsce.

    Medjugorie to bagno, w ktorym sie grzeznie a rzeczy tylko pozornie Ida do przodu.
    Szataniszcze dopusci tysiace nawrocen jesli potem miliony beda mogly sie smiac do rozpuku a w miedzyczasie inne miliony przezywac rozterki.
  • los napisal(a):
    Ale powiedzcie mi - dlaczego Medjugorie? Naprawdę nie ma w Kościele nic innego, czemu można zaufać i zawierzyć?
    Medjugorie nie ma znaczenia, ale ludzie, którzy tam jeżdżą, tak.

    fatuswombatus napisal(a):
    Ech ta niewinnie ciapowato miodziowa wersja wiary w Boga jak dobrotliwego i godzącego się na WSZYSTKO nawet ZŁO miłego staruszka z brodą.

    Nie da się pogodzić faktu że objawień nie było (jeśli taki wyrok zapadnie JEŚLI) z faktem że setki tysięcy ludzi zostały tam przyciągniete wieścią o obajwieniach. Trza będzie stanąć i powiedzieć wprost: KTOŚ lub COŚ OSZUKAŁO. Koniec kropka.

    Nie o to chodzi. Raczej o to, by "zbierając chwast nie wyrwać razem z nim i pszenicy". Ale może się mylę.
  • Objawienia były czy nie były - ale miliony gorących modlitw ludzkich uczyniły to miejsce świętym.
  • edytowano March 2017
    ad. abp Henryka
    DEON.pl

    11 lutego br. papież Franciszek mianował abp. Henryka Hosera specjalnym wysłannikiem Stolicy Apostolskiej do Medjugorje. Jego misja - podkreślono w komunikacie watykańskiego Sekretariatu Stanu - ma na celu "dokładniejsze poznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej, a zwłaszcza potrzeb wiernych, którzy tam pielgrzymują, i w oparciu o to zasugerowanie ewentualnych inicjatyw duszpasterskich na przyszłość. Będzie mieć więc ona charakter wyłącznie duszpasterski".
    Nie jest celem weryfikacja/sprawdzenie czy jest cud objawień czy nie. Kropka.
    Od tego jest komisja, która działa od lat.....
    =


    ad. "były objawienia czy nie", "Kościół zatwierdzi lub nie"

    Kościół już się wypowiedział! Kilka razy.
    Biskup miejsca w 1987. Następca, biskup miejsca w ... i ponownie teraz w 2017. Konferencja Episkopatu Bośni (byłej Jugosławii) w 1991 r. na podstawie wyników prac dwóch komisji.
    I to stanowisko Konferencji jest również stanowiskiem Watykanu!
    oraz
    Od tego jest komisja doktrynalna, która działa od lat
    (pod przewodnictwem abp Camillo Ruini, powołana w 2010, zakończyła 18.01.2014)....
    I na podstawie tejżej wniosków Kongregacja Nauki i Wiary (abp Gerhard Muller) w październiku 2013 roku wydała zakaz uczestniczenia wiernych i kapłanom w celebracjach. Kongregacji Nauki Wiary zachęca pielgrzymów, by odwiedzając Medjugorie nie utrzymywali kontaktów z „widzącymi” i zakazuje uczestnictwa w rzekomych „objawieniach”, których nie należy uznawać za „objawienia nadprzyrodzone”.


    ===
    Jeśli Kongregacja to nie jest "Roma locuta finita causa est".... to co jest "Roma"?
    Przypomnę że papież św. Jan Paweł II tylko jeden raz wypowiedział się "ex cathedra" (święcenia kapłańskie kobiet)


    ==
    papież Franciszek kilka razy wypowiedział się o Medjugorie, ale to były wypowiedzi rodzaju:
    Matka Boża nie jest kierowniczką urzędu pocztowego, czy
    koncepcja Matki Bożej supergwiazdy nie jest katolicka.



  • Podczas spotkania z dziennikarzami biskup warszawsko-praski poinformował, że jego misja ma charakter pomocniczy w stosunku do tego, co już było badane w Medjugorju przez komisję pod przewodnictwem kard. Camillo Ruiniego.

    "Faktu, że to miejsce jest tak nawiedzane, a ludzie doznają tam wielkiego pożytku duchowego, nie można pominąć. Chodzi o optymalizację troski duszpasterskiej o tych pielgrzymów i być może o lepszą koordynację wszystkich zadań" - powiedział abp Hoser.

    Jego zdaniem, "w jakiejś mierze jest to nasza wspólna sprawa, że Ojciec Święty postanowił wysłać kogoś z Polski, a miał przecież tyle innych możliwości". Sam abp Hoser w Medjugorju nigdy nie był, przyjeżdża tam jednak wielu wiernych z jego diecezji.

    - Stało się tak, że Medjugorje okazuje się miejscem charyzmatycznym, do którego ludzie odbywają prywatne pielgrzymki. Z drugiej strony Stolica Apostolska do dziś nie wydała osądu co do autentyczności objawień, które dotyczyły sześciorga młodych ludzi.
    http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,29482,arcybiskup-hoser-na-temat-objawien-i-sytuacji-w-medjugorie.html
    2.03.2017
  • Jedno z pytań dotyczyło oceny zjawiska Medjugorie. Ojciec Święty przypomniał, że kwestię tę badała komisja ustanowiona jeszcze przez papieża Benedykta, pod kierownictwem kard. Camillo Ruiniego, a rezultat swoich badań przekazała na jego ręce. On z kolei wręczył ten dokument prefektowi Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhardowi Müllerowi. Kwestia ta była omawiana na posiedzeniu sesji tej dykasterii w ostatnią środę maja. - Jesteśmy na etapie podejmowania decyzji, które następnie zostaną zakomunikowane. Obecnie dawane są jedynie pewne wskazania biskupom - stwierdził papież.
    http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,3112,franciszek-m-in-o-decyzji-w-sprawie-medjugorie.html
    7.06.2015
  • @balbina: "Szataniszcze dopusci tysiace nawrocen jesli potem miliony beda mogly sie smiac do rozpuku a w miedzyczasie inne miliony przezywac rozterki. "

    Może to być.
    Spotkałem sie z opinię że Medjugorie to taka "anty - Fatima". Ma za zadanie "przykryć" Fatimę a zapewne w swoim czasie ośmieszyć wszelkie objawienia.
    Z tym że trudno to wytłumaczyć komuś, kto się tam nawrócił.
  • TecumSeh napisal(a):
    @balbina: "Szataniszcze dopusci tysiace nawrocen jesli potem miliony beda mogly sie smiac do rozpuku a w miedzyczasie inne miliony przezywac rozterki. "

    Może to być.
    Spotkałem sie z opinię że Medjugorie to taka "anty - Fatima". Ma za zadanie "przykryć" Fatimę a zapewne w swoim czasie ośmieszyć wszelkie objawienia.
    Z tym że trudno to wytłumaczyć komuś, kto się tam nawrócił.
    No to mnie właśnie trochę dziwi. Wszak wierny, nawet neofita, łatwo (chyba?) zrozumie, że nie chodzi o jakieś konkretne objawienie, tylko o Matkę Bożą, Boga, Kościół Jego.
  • Teoretycznie.
    A praktycznie to niestety ludzie bardzo mocno przywiązują się do pewnych rzeczy, osób, miejsc, itp które im się pozytywnie kojarzą. A już na pewno z miejscem które wiążą ze swoim nawróceniem, czyli nowym życiem, także wiecznym.

    Wnioskują w następujący sposób: skoro Pan Bóg znalazł mnie TAM, a nie gdzie indziej, to znaczy że TO miejsce jest dobre. Plus milion książek w katolickich księgarniach, milion proboszczów organizujących pielgrzymki TAM, a na drugim biegunie - ktoś tam się czepia że ktoś nie przyklepał papierka.

    Mało to logiczne, ale większość ludzi tak właśnie myśli.
  • Co za język!
    abp Henryk
    Chodzi o optymalizacją troski duszpasterskiej.
  • romeck napisal(a):
    Co za język!
    abp Henryk
    Chodzi o optymalizacją troski duszpasterskiej.
    Optymalizacja troski wymaga kalibracji skołpu i zczelendżowania targetu:)

  • Wymień słowo "wymaga" bo nie pasuje w tym towarzystwie (słów z zdaniu)!!!
  • TecumSeh napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Co za język!
    abp Henryk
    Chodzi o optymalizacją troski duszpasterskiej.
    Optymalizacja troski wymaga kalibracji skołpu i zczelendżowania targetu:)

    No no no

    Optymalizacja niduf i komitmentuf rekłajruje kalibracji skołpu zdżointowujac czalenge targetu
  • Zamiast naśmiewać się ze słów arcybiskupa, warto doczytać do końca cytowany fragment:
    A konkretnie:
    Stało się tak, że Medjugorje okazuje się miejscem charyzmatycznym, do którego ludzie odbywają prywatne pielgrzymki. Z drugiej strony Stolica Apostolska do dziś nie wydała osądu co do autentyczności objawień, które dotyczyły sześciorga młodych ludzi.
  • KAnia napisal(a):
    Stolica Apostolska do dziś nie wydała osądu co do autentyczności objawień
    Za to za obowiązujące uznaje stanowisko biskupa miejsca i lokalnego episkopatu!
    To wyrywanie kolejnego zdania bez kontekstu!

  • Ale my się nie naśmiewamy ze słów arcybiskupa, a przynajmniej ja nie.
    Romeck ma rację - jeśli Watykan milczy to słuchamy biskupa. I to nawet jeśli potem mogłoby się okazać że nie ma racji.
  • TecumSeh napisal(a):
    Ale my się nie naśmiewamy ze słów arcybiskupa, a przynajmniej ja nie.
    Romeck ma rację - jeśli Watykan milczy to słuchamy biskupa. I to nawet jeśli potem mogłoby się okazać że nie ma racji.
    No właśnie - cytowany fragment to wypowiedź biskupa :)
    Ale nie martwcie się, nawet jeśli jeśli... to i tak nie ma w Kościele obowiązku wiary w objawienia prywatne, nawet takie jak Lourdes czy Fatima. Nie są i nie będą dogmatem wiary. Tylko że chyba jakoś tak głupio...
    Ja tam wolę stać tam gdzie Papież, również w tej sprawie.
  • Dokładnie - nie ma obowiązku wiary w objawienia (jakiekolwiek).
    Owszem głupio, bo wtedy robi się niespójnie.
    Co do mojej wypowiedzi o słuchaniu biskupa - biskup miejsca (Mostaru) twierdzi, że w Medjugorie nie ma objawień Matki Bożej, jest natomiast mistyfikacja i oszustwo:
    http://www.pch24.pl/biskup-miejsca--w-medjugorie-dochodzi-do-mistyfikacji-,49820,i.html

    Szczerze mówiąc po tym wszystkim byłbym mocno zdziwiony gdyby się okazało że objawienia są prawdziwe.
  • @Tecum

    Jestem pewna, ze "gora" w Kosciele doskonale zdaje sobie sprawe z tej mistyfikacji.
    Kosciol musi tu jednak mielic wyjatkowo wolno bowiem tlumy (w tym tlumy ksiezy) zaawansowaly sie na tej falszywej drodze az za bardzo. troche jeszcze wody w Tybrze uplynie zanim Kosciol osmieli sie swym oglupionym owieczkom rzec prawde prosto w twarz.
  • @balbina - być to może, tyle że świadczy to o niesłychanej słabości Kościoła niestety. No ale to temat rzeka.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.