O co idzie z tymi żołnierzami wyklętymi?

«1

Komentarz

  • Może tak się buduje (historia) IV RP?
    Ominięcie PRLowskiego Wojska Ludowego?
  • loslos
    edytowano March 2017
    Wiem, w taki sposób najlepiej uderzyć w SLD. Po co uderzać w SLD?

    I o co idzie z tą rzezią wołyńską?
  • Jak dla mnie o odkłamanie historii:)
  • loslos
    edytowano March 2017
    Wszyscy wiemy - co to jest historia: to sztuka kształtowania przyszłości. Związek historii z przeszłością jest iluzoryczny i nie należy się przy nim nadmiernie upierać.

    Jeślibyśmy prowadzili wojnę z Ukrainą, to koniecznie by się należało posługiwać rzezią wołyńską, to znakomite oręże.

    Jakby u władzy był SLD, trzeba by w niego bić żołnierzami wyklętymi.

    Ale nie prowadzimy wojny z Ukrainą a SLD nie ma wielkiego wpływu na polską politykę. Albo ja czegoś nie wiem.
  • to moze być część napierdalalnki w tzw czecią waadzę
  • @los - wszystko to prawda, ale jest jeszcze kolejny aspekt - po prostu prawda.
    Ani o Wołyniu, ani o Żołnierzach Wyklętych nie było na lekcjach historii. Ja się uważam za pasjonata historii od dziecka, a do niedawna (no, już ładnych pare lat minęło) ani o jednym ani o drugim nie słyszałem.
    I myślę że w mojej sytuacji jest spora grupa ludzi - mocno wkurzona że ta część naszej historii została po prostu zakopana.
    A jak to bywa w takich przypadkach (vide Katyń za komuny) - przypomniana i odkłamana historia zaczyna być "seksi". I to jest moim zdaniem główne paliwo.
    To komu służy albo nie - przynajmniej na chwilę obecną to kwestia drugorzędna.
    Owszem, Wołyń może służyć jako cep na Ukraińców, tylko jedna rzecz - nas jako Naród katalizuje katolicyzm, konieczność wybaczenia a co najmniej zaniechania zemsty. Jestem przekonany że inaczej Ukraińcy co najmniej regularnie dostawaliby wpierdol na terenie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
  • TecumSeh napisal(a):
    @los - wszystko to prawda, ale jest jeszcze kolejny aspekt - po prostu prawda.
    Prawda jest zbyt cenna, by ją tak wokół rozrzucać. Jest zbyt ostrym narzędziem, by nią po prostu wymachiwać. Prawdą trzeba operować uważnie i ostrożnie jak chirurg skalpelem. Tylko wtedy jest szansa na uratowanie czyjegoś życia.

    A tak w ogóle - co celebracje mają wspólnego z prawdą?

  • Bez dopatrywania się drugiego dna - wychowanie patriotyczne obecnie wymaga wskazania nowych wzorców. Armia Krajowa, Powstańcy Warszawscy przynajmniej częściowo zostali zawłaszczeni również przez niePolaków. Wiele jest niestety na to przykładów. Wobec obecnej Targowicy oraz coraz wyraźniejszych prób wprowadzenia nowego podziału Europy, warto odwołać się do bohaterów, którzy wierzyli w odwrócenie pojałtańskiego porządku. A w każdym razie z bronią w ręku próbowali tę zmianę wymusić. Sądzę, że taka myśl również przyświeca Antoniemu, który w tym duchu chce wychowywać młodzież garnącą się do OT.
  • Mimo wszystko jestem zadowolony, że ktoś tak nieostrożnie podzielił się tą prawdą ze mną:)
    A celebracje są wynikiem tej prawdy. Nie sądzę by organizator obchodów dnia pamięci, wystaw itp czy kumpel zakładający stosowną koszulkę zastanawiał się komu i czemu to służy. Potrzeba serca i tyle.
    A media to inna sprawa, ale pragnę zauważyć że dumny z odśpiewania hymnu a capella przez kibiców potrafi być nawet dział sportowy wyborczej. Nie wszystko idzie szczelnym filtrem.
  • Coryllus twierdzi od dłuższego czasu, że tylko o produkcję mięsa armatniego na Ruskich.

    Wierzyć mu czy nie - coś na pewno się kroi.
  • mmaria napisal(a):
    Armia Krajowa, Powstańcy Warszawscy przynajmniej częściowo zostali zawłaszczeni również przez niePolaków. .
    I co, mamy im tak ciepłą rączką po prostu oddać?

  • No dopszzz... od dłuższego czasu naszą wojenkę polsko - polską czy tam polsko - odrobużańską określa się jako walkę n-tego pokolenia AKowców z n-tym pokoleniem UBków. Otóż normalną sprawą w "polityce historycznej" w takiej sytuacji musi być gloryfikacja AKowców (w tym "wyklętych", kontynuujących walkę bądź prześladowanych po formalnym zakończeniu IIwś), natomiast odsądzenie od czci i wiary ich UBckich prześladowców. A że przy okazji mamy szansę na poznanie prawdy historycznej - to jest taki dodatkowy "plus dodatni". Drugi "plus dodatni" to wspomniane już uderzenie w bezmiar niesprawiedliwości, który jest osadzony mocno w duraczówce, a przez 25 lat udowodnił, że się sam nie oczyści.
    Tak to widzę. Co nie znaczy, że mam rację ;)
  • Losie w tej wojnie o dusze nie ma wytyczonego frontu. Wszystko jest terenem działań. Chcesz wychować młodych na przynajmniej 'nie wstydzących się polskości" ludzi? Musisz im dać solidna podporę na której zbudują swą wartość.

    ŻOŁNIERZE NIEZŁOMNI .......................................
  • Za dużo tego to fakt, wg. mnie jest to odreagowanie, przegięcie pały, bez politycznej myśli.
  • niePolacy raczej skupiają się na udowadnianiu że Żołnierze Wyklęci to bandyci a Powstańcy to szaleńcy.

    @peterman - to że starają się napuścić nas na siebie to oczywiste, ale to nie przejdzie.
  • edytowano March 2017
    los napisal(a):
    mmaria napisal(a):
    Armia Krajowa, Powstańcy Warszawscy przynajmniej częściowo zostali zawłaszczeni również przez niePolaków. .
    I co, mamy im tak ciepłą rączką po prostu oddać?

    Czy coś takiego napisałam?!
  • Kto jest wrogiem dziś? Niemcy. Czy wnioski są znane? Jeśli nie, to nic nie dam rady wytłumaczyć, jeśli tak, to wszystko wiadomo.
  • los napisal(a):
    Kto jest wrogiem dziś? Niemcy. Czy wnioski są znane? Jeśli nie, to nic nie dam rady wytłumaczyć, jeśli tak, to wszystko wiadomo.
    Wroga mamy pomiędzy nami. W nas.
  • Przypominanie Żołnierzy Niezłomnych służyło w walce z przewerbowanymi poputczikami
  • To samo jest z Ukraińcami, tym strachem jak to upadłe państwo ukraińskie odbierze nam Przemyśl, tym nagłaśnianiem każdej antypolskiej prowokacji, gdzie od razu widać że akurat nie ukraińskie szatany są tam czynne.
  • edytowano March 2017
    TecumSeh napisal(a):
    Ani o Wołyniu, ani o Żołnierzach Wyklętych nie było na lekcjach historii.
    Na boku.
    I chyba już pisałem na forum,

    Chyba z trzy lata temu westchnąłem do syna (po serialu w tv):
    Co za czasy, żeby w domu uczyć prawdziwej historii, jak mnie mój tata za komuny!!!

  • Ja przypomnę liczby - ofiar Ukraińców było około sto tysięcy, ofiar Niemców sześć milionów. AK liczyła 400 000 żołnierzy, po roku 1947 w podziemiu pozostało nie więcej niż dwa tysiące osób. Jakoś nie widzę tych proporcji w mediach ale może nieuważnie patrzę.
  • los napisal(a):
    Ja przypomnę liczby - ofiar Ukraińców było około sto tysięcy, ofiar Niemców sześć milionów. AK liczyła 400 000 żołnierzy, po roku 1947 w podziemiu pozostało nie więcej niż dwa tysiące osób. Jakoś nie widzę tych proporcji w mediach ale może nieuważnie patrzę.
    Niemieckie granty i stypendia nie są za darmo.
  • Zauważ losie, że teraz funkcje SLD spełniają niektóre elementy z .N i Po. to z ich grona, lub mediów im patronujących, padło wiele słów potępienia dla ŻW.
  • To "niektóre elementy z .N i PO lub mediów im patronujących" są głównym wrogiem? Acha.
  • Głównym to nie. Ale na pewno formacje te są wrogiem Polski. A, że służą przy okazji wrogom zewnętrznym, to też oczywistość. Jakim? To wiemy.
  • loslos
    edytowano March 2017
    Wyciągamy z tej wiedzy jakieś wnioski praktyczne?

    A jeśli kto na tekst "myjcie zęby" odpowie "jak to mam nie myć nóg?", to zamorduję. Znaczy nie zamorduję, bo przez net się nie da, ale będę mieć taką pokusę.
  • Myślę, że w tzw. "powszechnej świadomości" nie ma patrzenia na Niemca jako na wroga. A już na pewno nie na głównego wroga. Wojna się skończyła dawno temu, co się dało rozliczyć zostało rozliczone, czego się nie dało to trudno. Teraz idzie się do pracy do niemieckiej fabryki w Polsce i cieszy się z niemieckiego chleba, tylko ukradkiem narzekając że masełka nieco mało...

    Sprawa żołnierzy niezłomnych oraz sprawa ukraińska to sprawy nierozliczone.
  • Losie, serio nie rozumiesz??? Kojarzysz może takie stwierdzenie Bohdana Urbankowskiego, że wciąż trwa walka trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB? No i właśnie to, jak myślę, jest przyczyną - podświadomą - popularności tego tematu. Wciąż bowiem Polskę oplata siatka postkomunistycznych układów i postkomunistycznych porządków czy raczej nieporządków. Zawężanie kwestii do partii SLD jest niezrozumieniem sytuacji. "Szara sieć" to duchowa i materialna pajęczyna działająca niezależnie od tej czy innej partii.
    Chodzi przede wszystkim o to, ale wzmacniane jest to jeszcze drugim czynnikiem, o którym sam kiedyś pisałeś. Otóż zwróciłeś kiedyś uwagę, że często mniej lub bardziej czczone są szlachetne klęski (Termopile, Kanny, Alamo, Chartum), przy których dzięki beznadziejności sytuacji lepiej widać heroiczność cnót.
  • edytowano March 2017
    los napisal(a):
    Ja przypomnę liczby - ofiar Ukraińców było około sto tysięcy, ofiar Niemców sześć milionów. AK liczyła 400 000 żołnierzy, po roku 1947 w podziemiu pozostało nie więcej niż dwa tysiące osób. Jakoś nie widzę tych proporcji w mediach ale może nieuważnie patrzę.
    Może jednak nieuważnie. W okolicy 1 marca oczywiście było bardzo dużo artykułów, ale przecież tak być powinno. Dzisiaj na wpolityce.pl masz w tej chwili trzy poświęcone oprawcom niemieckim:
    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/330458-w-tarnowie-powstanie-muzeum-armii-krajowej
    http://wpolityce.pl/historia/330488-muzeum-stutthof-opublikowalo-wspomnienia-wiezniarek-obozu
    http://wpolityce.pl/kultura/330512-gwiazda-hollywood-zabinscy-byli-zwyklymi-ludzmi-ktorzy-ryzykowali-wszystko-co-mieli
    i jeden - żołnierzowi AK, cichociemnemu i również żołnierzowi wyklętemu, czyli Zaporze (w artykule w miarę dokładnie opisana jest jego historia) http://wpolityce.pl/historia/330385-68-rocznica-smierci-mjr-hieronima-dekutowskiego-ps-zapora-zginal-z-rak-komunistow-w-wiezieniu-na-warszawskim-mokotowie
  • Swoją drogą zwróciłbym uwagę na niedawny, skoordynowany atak na mit żołnierzy wyklętych. Jednocześnie uderzyli - i to wyposażeni w identyczną narrację ("no żołnierze wyklęci to częściowo bohaterzy, ale częściowo bandyci") - Kukiz, Zychowicz i lewacy z Razem. Jednocześność ataku i identyczność narracji pomimo oficjalnych różnic ideologicznych sugeruje, że to nie była własna inicjatywa wyżej wymienionych, ale wykonanie poleceń kogoś z "zaplecza".
  • Chyba o to, żeby zrozumieć, czy obecne Państwo Polskie jest spadkobiercą i kontynuatorem PRL, czy też Tą Prawdziwą Polską, o której marzyły i za którą oddawały wszystko, łącznie z życiem, pokolenia Polaków.

    Jeśli to drugie, to akt sprawiedliwości musi być wymierzony, bohaterowie nazwani bohaterami, zdrajcy - zdrajcami.
    Czyli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość.
    Prawda jest bronią jedynie przeciwko kłamstwu i złu.
    Dla sprawiedliwych Prawda jest niezbędna do życia, jest powietrzem i wodą.
  • No chodzi o prawdę ukrywaną i przemilczaną przez ponad pół wieku. Na kłamstwie i przemilczeniu zbrodni i krzywd niczego się nie zbuduje w tym przyjaźni i sojuszu z Ukrainą.
    A o hitlerowskich Niemczech nikt nie zapomina. Ostatnia głośna akcja to "nazi German camps".
  • krzychol66 napisal(a):
    Myślę, że w tzw. "powszechnej świadomości" nie ma patrzenia na Niemca jako na wroga.
    W moim pokoleniu na pewno jest. Mam nadzieję, że się Kolega myli i młodsze pokolenia nie zgłupiały oraz jednak choć trochę historię znają.

  • krzychol66 napisal(a):
    Sprawa żołnierzy niezłomnych oraz sprawa ukraińska to sprawy nierozliczone.
    A z Niemcami rozliczone? Acha.

  • Rzchanym napisal(a):
    Losie, serio nie rozumiesz??? Kojarzysz może takie stwierdzenie Bohdana Urbankowskiego, że wciąż trwa walka trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB?
    I żadnej innej walki nie ma? Acha.

  • los napisal(a):
    krzychol66 napisal(a):
    Sprawa żołnierzy niezłomnych oraz sprawa ukraińska to sprawy nierozliczone.
    A z Niemcami rozliczone? Acha.

    chyba jakby trochę bardziej rozliczone - choć rzeczywiście nie do końca
    ale jedno drugiego nie wyklucza
  • loslos
    edytowano March 2017
    Jak zobaczę 825 mld $, uznam, że mamy szansę zbliżyć się do tematu rozliczenia.
  • los napisal(a):
    Jak zobaczę 825 mld $, uznam, że mamy szansę zbliżyć się do tematu rozliczenia.
    nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze
  • Dlatego uznam to tylko za rozpoczęcie tematu.
  • los napisal(a):
    krzychol66 napisal(a):
    Sprawa żołnierzy niezłomnych oraz sprawa ukraińska to sprawy nierozliczone.
    A z Niemcami rozliczone? Acha.

    Co by nie powiedzieć - Frank, Greiser, Forster, Stroop i paru innych jednak za swe czyny zadyndało...
  • Śmiertelność w UPA była dużo większa niż w SS.
  • edytowano March 2017
    los napisal(a):
    Rzchanym napisal(a):
    Losie, serio nie rozumiesz??? Kojarzysz może takie stwierdzenie Bohdana Urbankowskiego, że wciąż trwa walka trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB?
    I żadnej innej walki nie ma? Acha.

    Sam przecież kiedyś pisałeś, że głównym przeciwnikiem są wewnętrzni wrogowie. No i przecież do realizacji swoich interesów Niemcy używają zaprzańców z trzeciego pokolenia UB, więc walka z nimi jest też pośrednio walką z Niemcami. (patrz: "Ryży")
  • loslos
    edytowano March 2017
    Rzchanym napisal(a):
    Sam przecież kiedyś pisałeś, że głównym przeciwnikiem są wewnętrzni wrogowie. No i przecież do realizacji swoich interesów Niemcy używają zaprzańców z trzeciego pokolenia UB.
    I jak sobie z nimi poradzimy, to sami Niemcy nie będą żadnym problemem? Acha.
  • edytowano March 2017
    los napisal(a):
    Rzchanym napisal(a):
    Sam przecież kiedyś pisałeś, że głównym przeciwnikiem są wewnętrzni wrogowie. No i przecież do realizacji swoich interesów Niemcy używają zaprzańców z trzeciego pokolenia UB.
    I jak sobie z nimi poradzimy, to sami Niemcy nie będą żadnym problemem? Acha.
    W jednym z filmów o Bondzie jest taki motyw, że on i jego towarzyszka trafiają do karceru w sowieckiej bazie w Afganistanie. Udaje im się uwolnić. Towarzyszka mówi radośnie: "Jesteśmy wolni", a on na to sceptycznie: "Taa, w samym środku sowieckiej bazy w Afganistanie". ;) Ta scena przypomniała mi się, gdy przeczytałem wpis Losa. Niemniej - posługując się tą metaforą - najpierw musieli się wydostać z karceru, by móc się wydostać z bazy. ;)
    Co do walki z Niemcami - niech Cię Losie głowa nie boli. Na pewno wiernopoddańczego stosunku nie ma i nie będzie. Naprawdę posądzasz polskie siły patriotyczne o uległość wobec Niemiec???
  • Rzchanym napisal(a):
    Co do walki z Niemcami - niech Cię Losie głowa nie boli. Na pewno wiernopoddańczego stosunku nie ma i nie będzie. Naprawdę posądzasz polskie siły patriotyczne o uległość wobec Niemiec???
    Jaka jest różnica między uległością a lekceważeniem?

  • los napisal(a):
    Rzchanym napisal(a):
    Sam przecież kiedyś pisałeś, że głównym przeciwnikiem są wewnętrzni wrogowie. No i przecież do realizacji swoich interesów Niemcy używają zaprzańców z trzeciego pokolenia UB.
    I jak sobie z nimi poradzimy, to sami Niemcy nie będą żadnym problemem? Acha.
    Jak jak jak. A ja twierdzę że NIE poradzimy sobie. Dlaczego? Bo nie mamy do tego squrwiałej wystarczająco duszy aby wyrżnać co trza w pień.
  • Rzchanym napisal(a):
    Naprawdę posądzasz polskie siły patriotyczne o uległość wobec Niemiec???
    Pytanie brzmi: czy usilnie patrząc w jedną stronę (proporcje) nie tracimy z widoku czegoś, a czy tracąc o czymś nie zapominamy oraz czy mit 'Żołnierzy Wyklętych' jest dla interesów historyczo-bieżących pewnego sąsiada jaki?

  • Użyteczny. Ci Polacy to dzielni ludzie ale kompletni idioci. Wiem, co należy zrobić - dać im Niemców na dowódców. My w SS też walczyliśmy z Sowietami.
  • @los: "jakoś nie widzę tych proporcji w mediach ale może nieuważnie patrzę. "

    Bo to nie tak działa.
    W mediach przez dziesiątki lat zbrodnie niemieckie były co jakiś czas przypominane, uczymy się o nich na historii, kazdy czytał Kamienie na Szaniec i tak dalej.
    O Wołyniu wiedzieli nieliczni, o Żołnierzach Wykletych jeszcze mniej ludzi. Temat jest na czasie, ludzie są nim autentycznie zainteresowani, więc się o nim pisze, mówi, kręci filmy.
    Równowaga będzie za jakiś czas (a może i nawet nie), ale chyba nie o to chodzi by drobiazgowo wyliczać proporcje.

    Zresztą - o czystce pod koniec lat 30tych w ZSRR nadal mało kto wie, a ofiar było kilka razy więcej niż na Wołyniu i kilkanaście razy więcej niż w Katyniu. Ta historia to w ogóle mam nadzieję że kiedykolwiek do zbiorowej świadomości dotrze.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.