Testament W. Młynarskiego

wczoraj, 15. marca 2017 roku, przeżywszy 76 lat zmarł
takściarz, poeta, autor, publicysta (i parę innych uzdolnień językowych)

Wojciech Młynarski.

Zostawił nam (w 2015 roku napisany) "testament" czy też z raczej ostrzeżenie
albo ostatnią nadzieję na swego rodzaju "cud nad Wisłą"

================================================================


Liczę na cud

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.

A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki.

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę.

Warszawa, 15 maja 2015


================================
przypomnę, jest po I turze wyborów prezydenckich (10. maja) i prowadzi AD
II tura będzie 24. maja
Otagowano:

Komentarz

  • (To nie jest wątek modlitewny!)

    Sam osobiście - uwielbiam jego teksty i tę lekkość posługiwania się językiem polskim.
    Wielki tekściarz.
    A jeśli-kto go nie trawi, to pięknie zaaranżował jego piosenki po swojemu Adam Nowak i Raz Dwa Trzy.
  • nie trawię
  • i mała uwaga
    krążący w internecie wiersz "Nie jestem już żaden smarkacz" przypisywany Wojciechowi Młynarskiemu nie jest jego autorstwa ale Muzycznego Kabaretu Wojtka Dąbrowskiego.
  • Ach, znalazłem. Bardzo stare, z głębokiej komuny. A jakby o nim samym w III RP.

    Mam zaśpiewać coś o cyrku, 1981 r.
    Bo, kochani, kto na co dzień żyje w cyrku,
    temu cyrkiem zdaje się normalne życie!
  • nie trawie.
  • Za "Winę Tuska" modlitwa jest bardzo potrzebna
    +++
  • romeck napisal(a):
    i mała uwaga
    krążący w internecie wiersz "Nie jestem już żaden smarkacz" przypisywany Wojciechowi Młynarskiemu nie jest jego autorstwa ale Muzycznego Kabaretu Wojtka Dąbrowskiego.
    Ciekawe1. Pamiętam, że dostałem "rykoszetem" maila z tym wierszykiem, a w odbiorcach była masa tzw. ludzi kultury.
  • Kiedyś był bardzo dowcipny, jego dawniejsze teksty lubiłem.
    Na ostatnie lata spuszczam zasłonę milczenia.
    +++
  • W radiu lecą non stop jego piosenki...
    Piękne.
    Ewa Bem - Serce to jest muzyk.
  • Brzost napisal(a):
    Na ostatnie lata spuszczam zasłonę milczenia.
    +++
    A ja nie. Są toi teksty szczere, pełne pasji, napisane z niewątpliwym talentem i zaangażowaniem. Jest w nich jego dusza. Szanujmy ludzi, nawet jeśli byli naszymi wrogami.
  • cóż.
    Teraz to już tylko +.
  • loslos
    edytowano March 16
    Zrozumienie twórczości Wojciecha Młynarskiego jest kluczem do zrozumienia Polski.

    Brzost był uprzejmy napisać, że ostatnie utwory odstają od wcześniejszych. Nie zgadzam się. Ostatnie utwory Młynarskiego to podsumowanie tego, o co przez całe życie walczył a o co dalej walczy Adam Michnik z towarzystwem. A to o co walczył, jest kluczowe dla Polski.
  • A o co walczył, w takim razie?
    Bo ja np. w latach 80. miałem poczucie, że walczył o wolną Polskę.
    Jestem dziwnie przekonany, że gdyby po lekturze wątkotwórczego wiersza ktoś go spytał, to by potwierdził, że jest to nadal walka o wolną Polskę. Ale jest jednak jakaś różnica, no, taka mianowicie że i jemu i mnie nie podobała się okupacja radziecka.
    Natomiast rozchodzimy się bodaj w stosunku do dwóch trumien - i on chętniej przymierzyłby się do trumny St. Kostki Potockiego.
  • W rozważaniach o p. WM chyba należy uwzględnić jego postępującą chorobę. Od kilku lat ten człowiek kompletnie świrował, zdolności rymotwórczych nie stracił, ale był naprawdę bardzo chory. Już od dłuższego czasu patrzyłam na niego, kiedy się jeszcze pokazywał, jak na kogoś utrzymywanego przy "przytomności" przez leki i nie kojarzącego niemal nic z tego, co się wokół niego działo. Takie również miałam wieści odwiewiórkowe.
    Inna sprawa, że jeśli o rodzicach mogą zaświadczać dzieci, to akurat jego córki dają mu świadectwo najgorsze z możliwych. Chociaż z drugiej (trzeciej?) strony to była wyjątkowa toksyczna rodzina i wpływ na wychowanie córek miała głównie matka.
  • Pan M zawsze odkąd pamiętam walczył o to by tenkraj był wolny od zabobonów, kołtuństwa i szedł prostą drogą postępu. A dodam jeszcze że dobrze pamiętam późne lata 60te
  • fatuswombatus napisal(a):
    Pan M zawsze odkąd pamiętam walczył o to by tenkraj był wolny od zabobonów, kołtuństwa i szedł prostą drogą postępu. A dodam jeszcze że dobrze pamiętam późne lata 60te
    I jak tak sądzę.
  • loslos
    edytowano March 16
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Natomiast rozchodzimy się bodaj w stosunku do dwóch trumien - i on chętniej przymierzyłby się do trumny St. Kostki Potockiego.
    Stosunek do dwu trumien to jedna z dwu linii podziału definiujących Polską. Ale jest jeszcze druga linia podziału, ta akurat jest praktycznie we wszystkich narodach.
    mmaria napisal(a):
    W rozważaniach o p. WM chyba należy uwzględnić jego postępującą chorobę.
    Jego umysł nie był nigdy tak jasny i precyzyjny, jak kiedy pisał wklejony na początku "testament."
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Natomiast rozchodzimy się bodaj w stosunku do dwóch trumien - i on chętniej przymierzyłby się do trumny St. Kostki Potockiego.
    Stosunek do dwu trumien to jedna z dwu linii podziału definiujących Polską. Ale jest jeszcze druga linia podziału, ta akurat jest praktycznie we wszystkich narodach.
    Mnianowicie?
    mmaria napisal(a):
    W rozważaniach o p. WM chyba należy uwzględnić jego postępującą chorobę.

    Jego umysł nie był nigdy tak jasny i precyzyjny, jak kiedy pisał wklejony na początku "testament."
    To się nazywa lucidum interwałum.
  • loslos
    edytowano March 16
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mnianowicie?
    Mnianowicie podział na klasę wyższą i niższą. Oni wszyscy nienawidzą plebsu pchającego się na salony w powydzieranych butach Kaczyńskiego

    image
  • znaczy św. Franciszek nie miałby szans, bo albo boso albo w sandałach
  • Ciekawe1; Karol Wojtyła (będąc księdzem) też był znany z powydzieranych butów i bieda sutanny.
  • Mania napisal(a):
    Ciekawe1; Karol Wojtyła (będąc księdzem) też był znany z powydzieranych butów i bieda sutanny.
    ale Wojtyle zaapceptowal swiat. a na to POlski ynetelktualysta nie ma leku.

  • christoph napisal(a):
    znaczy św. Franciszek nie miałby szans, bo albo boso albo w sandałach
    Papież Franciszej jest akurat antyprzykładem!
    Jeszcze jako biskup jeżdził miejską komunikacją.
    No i wyprowadził się z Pałącu do Hotelu.
  • A Błenosajres staje się miastem diabła... Od samego chodzenia w pociapanych butach nie biorą do nieba, ale kto panu papieżowi przypomni...
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mnianowicie?
    Mnianowicie podział na klasę wyższą i niższą. Oni wszyscy nienawidzą plebsu pchającego się na salony w powydzieranych butach Kaczyńskiego

    image
    Abnegat. Muk se zapastować.
  • Kawalersko poprzecierany oplot sznurowadeł ;)
  • każdy z nas żyje w jakiejś bańce informacyjnej, Pan Młynarski żył akurat w takiej, określone osoby go otaczały, określone autorytety wiodły na manowce, choroba ograniczała możliwości wyjścia poza ten obszar.
  • Ta piosenka dowodzi, że rzeczywistość rozpoznawał bardzo dobrze http://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/9694/tribute-to-wojciech-mlynarski-a-takze-zagadka

    Pan Młynarski postępował bardzo racjonalnie.
  • Nigdy specjalnie nie lubiłem, nawet dawno temu miałem go za jakiegoś cwaniaka. A już od lat 80tych- gdy zwyzywał Cejrowskiego całkiem spisałem na straty. W tamtym roku miedzy turami wyborów prezydenckich napisał, że mnie "pierdoli"* i to bardzo mocno. I tyle. Ale niech mu ziemia lekką będzie.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mnianowicie?
    Mnianowicie podział na klasę wyższą i niższą. Oni wszyscy nienawidzą plebsu pchającego się na salony w powydzieranych butach Kaczyńskiego

    image
    Abnegat. Muk se zapastować.
    Jak to było....a już wiem!

    Miał image jako oryginalny 'Ekskluzywny Menel'!
    Ten obecny może iść żaby dmuchać w sadzawce.
  • Każden jeden wie, ze na salonach nosi się kroksy
    image
  • Bo ja np. w latach 80. miałem poczucie, że walczył o wolną Polskę.
    Wolną czyli liberalno-inteligencką :P
    Przeciwko czarnym i czerwonym.
    Papież Franciszej jest akurat antyprzykładem!
    Jeszcze jako biskup jeżdził miejską komunikacją.
    No i wyprowadził się z Pałącu do Hotelu.
    Bo jest powycieranie plebejskie i powycieranie hipsterskie.


  • Wg mnie abnegacja Żyda i pewna niespójność, momentami niechlujność Kaczyńskiego mają inne podłoże. Kaczor nie przywiązuje uwagi do formy (w tym przypadku), do detali, stara ubierać się stosownie (ogólnie) ze względu na przyjęte konwenanse, żeby nie odstawać. Michnik odwrotnie. Jest obleśny genetycznie, ale i ostentacyjnie. Jemu można więcej, jego ubiór świadczy o braku szacunku do spotkań i ludzi. Dużo w tym premedytacji.
  • @Jorge

    nie wiem jakby sie musial ubrac Schechter zeby nie wygladal oblesnie...
    sa typy, ktorym nic nie pomoze
  • balbina napisal(a):
    @Jorge

    nie wiem jakby sie musial ubrac Schechter zeby nie wygladal oblesnie...
    sa typy, ktorym nic nie pomoze
    +1
  • mmaria napisal(a):
    balbina napisal(a):
    @Jorge

    nie wiem jakby sie musial ubrac Schechter zeby nie wygladal oblesnie...
    sa typy, ktorym nic nie pomoze
    +1
    Ale się starają. On nie. Wręcz odwrotnie.
  • JORGE napisal(a):
    mmaria napisal(a):
    balbina napisal(a):
    @Jorge

    nie wiem jakby sie musial ubrac Schechter zeby nie wygladal oblesnie...
    sa typy, ktorym nic nie pomoze
    +1
    Ale się starają. On nie. Wręcz odwrotnie.
    Bowiem jest rewolucjoniSTOm. A taki musi mieć wymagany image. rewolucyjny i obalający, jak żul flaszkę, wszelakie konwenanse mody oraz okazywania szacunku dla innych.
  • Skaldowie, Wszystko mi mówi że mnie ktoś pokochał....
  • edytowano March 17
    "W Polskę idziemy"

    Z tą piosenką mam zawiązaną taką anegdotę.
    W zamierzchłych czasach mojego dzieciństwa w zakładzie pracy mojego Ojca zorganizowano choinkę dla dzieci. Zjawił się Mikołaj (wówczas nieświęty) i abym mógł od tegoż Mikołaja dostać prezent to musiałem coś zaśpiewać.
    "No, zaśpiewaj coś" - wszyscy naokoło mnie ośmielali.
    A ja: "W Polskę idziemy drodzy panowie, w Polskę idziemy. Nim pierwsza seta zaszumi w głowie, drugą pijemy!".
    Ojciec zrobił się cały czerwony, a głowę schował głęboko. Mikołaj dał szybko prezent, nie mogąc ukryć wyraźnego rozbawienia, a my z Ojcem, w zawrotnym tempie, opuściliśmy tak miło zapowiadającą się zabawę.
    W następnym roku choinki w zakładzie Ojca nie zorganizowano, tylko wręczono rodzicom paczki dla dzieci. I tak już pozostało.
  • Strasznie mnie smuci, ze to co pisze los jest prawda.

    Nie jest wazna prawda, racja, tylko przynaleznosc.

    I nie ma zadnej dyskusji.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.