To Piłsudski odpowiada za Katyń!

Tako rzecze - pośrednio - autor: Jest Potamtej-Stronie, pseudonim: Ziemniak.
image
"Jest to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co kultowi „twórcy naszej niepodległości”. Kultowi, który budowano jeszcze za jego życia, a w ciągu kilkuletnich rządów następców uczyniono wyznaniem państwowym, ale który prawdziwą legendą narodową uczyniony został przez antykomunistyczną opozycję lat osiemdziesiątych.

Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt, że kult Piłsudskiego nie tylko zaszkodził nam w przeszłości, przyczyniając się walnie do szybkiej utraty wywalczonej niepodległości i obłędu maksymalizowania wojennych strat aż do granicy biologicznej zagłady, ale szkodzi nam także i dziś. Cofa nas w rozwoju. Niszczy to, co stanowi naszą cywilizacyjną odrębność, co decyduje o naszej wyjątkowości, co nam pozwoliło odnieść największy sukces w dziejach, jakim było odzyskanie i obronienie niepodległości po I Wojnie Światowej – i co powinno pozostać, jak za dawnych czasów, podstawą polskości: Polski republikanizm.

Piłsudski w oczach i w rękach swych przybocznych, podwładnych i entuzjastów przestał być przywódcą ludzi wolnych, „pierwszym spośród równych”. Stał się nietzscheańskim „nadczłowiekiem”, któremu trzeba się bezwolnie poddać, który wie lepiej i dalej sięga wzrokiem, z którym nie wolno dyskutować, trzeba go tylko czcić. Stał się późną realizacją „absolutum dominium”, przed którym Sarmacja, póki była wolna i potężna, broniła się i obroniła, a bezbronnymi uczyniła nas wobec niego dopiero niewola."
Ha! Do księgarń w maju!

A ja nigdy go nie czytałem i nie słuchałem, wiedząc że od Mikkego (miast po normalnemu od małpy) pochodzi... :)
Otagowano:

Komentarz

  • Stonka mu łeb zeżarła.
  • edytowano April 2017
    Jeszcze raz dziękuję ci, losie, że otworzyłeś mi oczy, bo zapewne mój proces dochodzenia do widzenia trwałby znacznie dłużej.

    (choć gdyby pominąć autora cytowanych wyżej słów i to, że chodzi o Piłsudskiego, pomyślałbym, że to cytat z losa z wątku o słowach Singer /i wielu innych/) :)


    Pocieszające, że coraz więcej osób to dostrzega, z tym, że ziemniak jest królem masy i tego raczej nic nie zmieni.
  • Ziemniak - przeciętna wydajność 50t z 1ha.
    Warunek - trzeba sypać dużo nawozu.
  • Ziemniak odgrzewa spór sanacji z endecją i tyle. No i co z tego ?
  • Może to z tego, że obsr*wanie a'la RAZ&Zychower - pomijając to, że zwyczajnie głupie - zawsze pachnie tak samo brzydko, a uciec od niego trudno.
  • edytowano April 2017
    Powiem koleżeństwu tak:

    To że ziemniak pisze to i owo - spoko. Wolny kraj, wolność słowa i takie tam.
    To że mu to wydają - pacz powyŻej

    Problemem jest że fanuf ziemniaka jest zbyt wielu po tzw 'naszej stronie' - a to już schiza dyskwalifikująca każdego kto chce być spOOjnie wiarygodny.

    WogOOle ostatnio co raz więcey widzem i słyszem takich po 'naszej stronie' którym już się 'Dobra Zmiana' zdezawuowała, znudziła i zwyczajnie nie podoba się ona. Co raz więcey jest takich co łzę uronią, zez wzruszeniem podparłszy brodę wdzięcznie wyuczonym gestem, i w pozie mędrca zamyślonego, stwierdzą że nie tak dawno było lepiey. Zupełnie nie tak dawno.
  • Ta, to ja tylko przypomnę, że w imieniny Józefa były państwowe defilady. Po 1935 także w imieniny Edwarda.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Ta, to ja tylko przypomnę, że w imieniny Józefa były państwowe defilady. Po 1935 także w imieniny Edwarda.
    No i?
    Taki mieliśmy kolego szanowny światowy klimat. Od Uralu po Koloseum. Defilowano by wyrazić uczucia do wodza. Źle to było?
    Być może źle. No to naprawiono to i teraz szanowny kolega może defilować z czekoladowym orłem by wyrazic swe do bulu poparcie dla równości pedałów z kierownictwem oraz tolerancji wszystkiego z wyjatkiem katolstwa.
  • randolph napisal(a):
    Ziemniak - przeciętna wydajność 50t z 1ha.
    Warunek - trzeba sypać dużo nawozu.
    I lać dużo wody!
  • Przemko napisal(a):
    randolph napisal(a):
    Ziemniak - przeciętna wydajność 50t z 1ha.
    Warunek - trzeba sypać dużo nawozu.
    I lać dużo wody!
    Byle nie z cukrem.

  • edytowano April 2017
    Taaa...

    a Dmowski za IIWS - w koncu to on byl akuszerem bekarta wersalskiego..
  • balbina napisal(a):
    Taaa...

    a Dmowski za IIWS - w koncu to on byl poloznym bekarta wersalskiego..
    Zupełnie bez związku w obecnej chwili. Dmowski celem nie jest. Nie jest celem ktokolwiek z Dmowskim, lub ideami jego, powiązany.
    Za to rzut gównem w Ziuka... Panie! rozbryzg pokrywa tak skutecznie że ziemniak po prostu nie mógł sie powstrzymać.
  • No skoro Jarro nazywa siebie (czy też jest nazywany?) piłsudczykiem no to nie było innego wyjścia jak rzucać w Marszałka. Mus to mus.
  • nie wiem o jakiej chwili kolega prawi. ja nie o zwiazku z chwila tylko o zwiazku z logika kartofla.
  • balbina napisal(a):
    nie wiem o jakiej chwili kolega prawi. ja nie o zwiazku z chwila tylko o zwiazku z logika kartofla.
    Chwila jak chwila. Teraz celem jest JarKacz, co wyłuszczył Przemko. WIęc w tej chwili rzut gównem w Ziuka jest gwarantowanym rozbryzgiem na JarKacza. Logika jak cep w locie, prosta i skuteczna.
  • edytowano April 2017
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Ta, to ja tylko przypomnę, że w imieniny Józefa były państwowe defilady. Po 1935 także w imieniny Edwarda.
    Myślałem, że po 1970 z tym Edwardem ;)

  • Rafał napisal(a):
    Ziemniak odgrzewa spór sanacji z endecją i tyle. No i co z tego ?
    Tyle, że ten spór to spór historyczny. W przeciwieństwie do całkiem teraźniejszego sporu sasa z Lasem.

  • fatuswombatus napisal(a):
    Powiem koleżeństwu tak:

    To że ziemniak pisze to i owo - spoko. Wolny kraj, wolność słowa i takie tam.
    To że mu to wydają - pacz powyŻej

    Problemem jest że fanuf ziemniaka jest zbyt wielu po tzw 'naszej stronie' - a to już schiza dyskwalifikująca każdego kto chce być spOOjnie wiarygodny.

    WogOOle ostatnio co raz więcey widzem i słyszem takich po 'naszej stronie' którym już się 'Dobra Zmiana' zdezawuowała, znudziła i zwyczajnie nie podoba się ona. Co raz więcey jest takich co łzę uronią, zez wzruszeniem podparłszy brodę wdzięcznie wyuczonym gestem, i w pozie mędrca zamyślonego, stwierdzą że nie tak dawno było lepiey. Zupełnie nie tak dawno.
    Jasne. Niektórzy to nawet już się żegnali "Pa, pa panie Jarosławie.." czy jakoś tak. Być może jednak najważniejsze jest to kto i z jakich pozycji krytykuje. Rewolucyjna mądrość uczy że prawdziwi rewolucjoniści ze słusznych pozycji mogą uprawiać krytykę konstruktywną, a odstępcy i rewizjoniści uprawiają szkodliwe krytykanctwo.
  • Kop w Kaczyńskiego ewidentny. Ale nie tylko. Ludziki pokroju Ziemkiewicza (faktycznie, wyrośli na korwinowskim nawozie) żyją w przekonaniu, że kiedy wypuszczą pewną ideę, obudują ją zasadami (a jak, prostymi i genialnymi) i nacisną start, uruchamiając pewne mechanizmy, wszystko pójdzie samo. I będzie zmierzało w stronę powszechnej szczęśliwości. Wolni ludzie, z wolnym słowem, w wolej gospodarce rynkowej, wolnej od przepisów i regulacji, wygrają wszyscy. Zapominają, albo lekce sobie ważą (a można założyć, że nie zdają sobie sprawy), że tak czy siak wszystko trzeba zorganizować i trzymać za ryj. Nawet wolność. Silne, operatywne jednostki, struktury, kto, co i jak, procesy, zarządzanie ludźmi, zespołami, katorżnicza praca, aż w końcu silny, charyzmatyczny lider, naczelnik - a fuuuuu ! Przecież samo wszystko wyjdzie. Bo nasza idea wygrać musi, gdyż jest tak genialna i nasza, że nie ma to tamto. Ich przywódca duchowy (imam) zajmuje się tylko szerzeniem prawdy, przy okazji łomocząc na lewo i prawo co na drzewo nie ucieka. Dobrze gra w brydża i szachy, innych sukcesów w życiu imama nie znalazłem.

    Korwinowskie plemię, ma zwyczaj nazywać PiS sektą. Natomiast największą sektą, największym odjazdem jest właśnie korwinizm. Do Ziemkiewicza to chyba do końca nie dociera. Niby wszystko wie o polityce, przygląda się mechanizmom, zna ludzi, ale kompletnie nie wiadomo jak on i oni wszyscy, wyobrażają sobie zbudowanie tej mitycznej już neoendecji ? Kim, za co, kto ma pracować (bo pierdolić, w przenośni i dosłownie, chcą tam wszyscy) ? Krótkie spodenki, łopatka, sześć foremek i do zabawy. Aż do podwieczorku.
  • Rafał napisal(a):
    Ziemniak odgrzewa spór sanacji z endecją i tyle. No i co z tego ?
    Nic. Bije pianę. Nie wiem po co, w Tyle Wizji jest właściwym miejscem dla Rafała. Wybrał taką drogę i taki zawód już dawno temu. Pisarzem sf był słabym, politycznym, czy polityczno-sf w miarę. Felietonistą i komentatorem - niezłym. I wystarczy. Za nic innego niech się chwyta, za późno już.
  • Natomiast nieustannie, niezmiennie, od wielu lat, na nowo zadziwia mnie nienawiść ludzi do Kaczyńskiego. Nienawiść to wyprane słowo, ale w tym przypadku jedyne trafnie określające stan ducha. Wybaczcie, ale muszę gdzieś wyrazić swoje zdziwienie, chociaż ten wątek przerabialiśmy setki razy. Ziemkiewicz nie ulega nagonce, trzeba mu oddać, że wręcz Jarkacza broni. Jego niechęć wychodzi w innym wymiarze, a może w sumie wszystko jest tak naprawdę podobne ?

    Bardzo bym chciał, żeby kiedyś jakiś wybitny socjolog, psycholog, psychiatra zabrał się za ten fenomen.
  • @Jorge; może to zazdrość/złość/frustracja, że współczesna endecja nie dochowała się lidera tej miary co Kaczyński?
  • Rafał napisal(a):
    Niektórzy to nawet już się żegnali "Pa, pa panie Jarosławie.." .
    ?
    Pa, pa! =/= Cel, pal!

  • Mania napisal(a):
    @Jorge; może to zazdrość/złość/frustracja, że współczesna endecja nie dochowała się lidera tej miary co Kaczyński?
    A co to współczena endecja? I wokOOle taka istnieje? Pytam poważnie. Bowiem samo pokrzykiwanie że się jest spadkobiercą tej lub tamtej trumny o niczym nie znaczy. Chyba takiej nie ma....

  • A propo Korwina to coś mi przeszło koło ucha, ze jego córkę ostatnio zatrzymałą policja jak jechała samochodem bez dokumentów pod wpływem narkotyków czy tam z narkotykami przy sobie?
    I tutaj sobie tak pomyślałem, że no *Krul* który poznał odpowiedzi na dobrobyt tego świata nie potrafił nawet zadbać o jakieś względne wychowanie swojego dziecka.

    I jeszcze, mocno upraszczając.
    Antypolacy choć czczą diabła to jednak swojego zła się wstydzą chcąc je przedstawiać jako coś dobrego lub najlepiej ukryć.
    Korwiniści którzy czczą mamone zło popełniają bezwstydnie.
  • O ile krura mam w dipę o tyle obwinianie jego za to co zrobił lub nie zrobił jego dorosły syn czy córka jest nie ok
  • marniok napisal(a):
    O ile krura mam w dipę o tyle obwinianie jego za to co zrobił lub nie zrobił jego dorosły syn czy córka jest nie ok
    to samo i ja. Ba, powiem więcej. W pewnym sensie szacun dla JKM za to że własnie tak a nie inaczej do tomaty podszedł. Nie zamiatał pod dywan nie używał wpływu. Ćpała? dilowała? To musi ponieść konsekwencje swych czynów. jest dorosła.

    O ile lepiey byłoby gdyby wielcy tenkraju tak myśleli o swych synach i córkach. I nie tylko
  • marniok napisal(a):
    O ile krura mam w dipę o tyle obwinianie jego za to co zrobił lub nie zrobił jego dorosły syn czy córka jest nie ok
    Nie fair jest wyciąganie tego. Natomiast jeżeli facet od lat gada swoje mądrości o wychowaniu dzieci, w sposób zdecydowany, proponując pewne radykalne rozwiązania, pisze książki na ten temat ("Vademceum ojca") to musi się liczyć z tym, że ludzie powiedzą - sprawdzam. Jakie efekty, Janusz, twoich rad są ? Jestem zdecydowanie za tym, żeby weryfikować mądrości wiedzących i rozumiejących więcej, ba wszystko rozumiejących i na wszystkim się znających. Efekty. Za słowami i metodami Janusza nie stoi zbyt wiele. Kolejna porażka jego dorosłego dziecka to jest tylko jeden z dowodów. Wielu dowodów.

    Nie pójdziemy do przodu jeżeli nie zaczniemy poważnie traktować słów.
  • fatuswombatus napisal(a):
    Ćpała? dilowała? To musi ponieść konsekwencje swych czynów. jest dorosła.

    O ile lepiey byłoby gdyby wielcy tenkraju tak myśleli o swych synach i córkach. I nie tylko
    A tatuś poniesie konsekwencje ? Narobi nowych dzieci ? Na zasadzie hurtowni, silniejsze jednostki sobie poradzą, słabsze wypadną ? Oczywiście nie ma co się do rodziców przypieprzać, różnie to bywa, ale do Pierwszego Rodzica Wolnej Polski Niesocjalistycznej, Wielkiego Pedagoga Intuicyjnego jak najbardziej. Nie brońcie tego cymbała, tego nie da się zrobić.

  • JORGE napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    Ćpała? dilowała? To musi ponieść konsekwencje swych czynów. jest dorosła.

    O ile lepiey byłoby gdyby wielcy tenkraju tak myśleli o swych synach i córkach. I nie tylko
    A tatuś poniesie konsekwencje ? Narobi nowych dzieci ? Na zasadzie hurtowni, silniejsze jednostki sobie poradzą, słabsze wypadną ? Oczywiście nie ma co się do rodziców przypieprzać, różnie to bywa, ale do Pierwszego Rodzica Wolnej Polski Niesocjalistycznej, Wielkiego Pedagoga Intuicyjnego jak najbardziej. Nie brońcie tego cymbała, tego nie da się zrobić.

    Nie bronie go. Po prostu oddzielam JKM od ćpunki córki dorosłej.

    Mam także dorosłą córkę. Wychowałem najlepiej jak potrafiłem. Ale jak ona coś przeskrobie to też będę jak JKM w tomacie. Kochać będe całym sercem ale konsekwencje ona poniesie na swoim zadku. Syn marnotrawny i takie tam klimaty....sam kolega wiedziec będzie jak mu latorosle dorosną na tyle że sie wezmą i przesadza spod jego kontroli.
  • fatuswombatus napisal(a):
    Mam także dorosłą córkę. Wychowałem najlepiej jak potrafiłem. Ale jak ona coś przeskrobie to też będę jak JKM w tomacie. Kochać będe całym sercem ale konsekwencje ona poniesie na swoim zadku. Syn marnotrawny i takie tam klimaty....sam kolega wiedziec będzie jak mu latorosle dorosną na tyle że sie wezmą i przesadza spod jego kontroli.
    Ocena wychowania nie leży w moich kompetencjach. Z tego co zauważyłem nie jest tak, że dobre wychowanie zawsze równa się powodzenie w życiu, a złe=porażki. Różnie to bywa. Nie rozumiem od czego to zależne jest, pierdyliard czynników pewnie.

    Ale długoletnie zbieranie danych odnośnie postaci Janusza daje mi obraz człowieka, który się nie zna, a gada, pisze, poucza, daje genialne recepty. Nie ma dowodów, a jeżeli są to przeciwko niemu. Z wychowaniem pewnie jest podobnie, mamy kolejny przykład, a ta kolejność wskazuje, że to może nie być przypadek.
  • JORGE napisal(a):
    fatuswombatus napisal(a):
    Mam także dorosłą córkę. Wychowałem najlepiej jak potrafiłem. Ale jak ona coś przeskrobie to też będę jak JKM w tomacie. Kochać będe całym sercem ale konsekwencje ona poniesie na swoim zadku. Syn marnotrawny i takie tam klimaty....sam kolega wiedziec będzie jak mu latorosle dorosną na tyle że sie wezmą i przesadza spod jego kontroli.
    Ocena wychowania nie leży w moich kompetencjach. Z tego co zauważyłem nie jest tak, że dobre wychowanie zawsze równa się powodzenie w życiu, a złe=porażki. Różnie to bywa. Nie rozumiem od czego to zależne jest, pierdyliard czynników pewnie.

    Ale długoletnie zbieranie danych odnośnie postaci Janusza daje mi obraz człowieka, który się nie zna, a gada, pisze, poucza, daje genialne recepty. Nie ma dowodów, a jeżeli są to przeciwko niemu. Z wychowaniem pewnie jest podobnie, mamy kolejny przykład, a ta kolejność wskazuje, że to może nie być przypadek.
    No wie kolega jak to jest. Stereo to jest git w słuchawkach. Ale jak się do stereo doda typy to juz okazuje sie że lepiej każdej sprawie przysłuchac się w mono.
  • edytowano April 2017
    Czym skorupka za młodu nasiąknie.

    Ja nie kupuje tego, że do 18 było wszystko ok a potem nagle się zepsuło. Tak nie jest. Psuć się mogło już długo długo, po prostu aby pojawił się zepsuty owoc też trzeba czasu. Najlepiej to też może być za mało.

    Nie określam tu jak duża jest odpowiedzialność rodzica. Jednak zaznaczam, że ona jak najbardziej istnieje.

    Szczególnie już, nie mam litości dla kurwina. Pana specjalisty od wszystkiego. Obrońca wartości psia jego mać. żonę zostawił stary dziad dla młodej działaczki w swojej partii. Tak jak pisałem, zło popełniają bezwstydnie.

    Z oskarżeniami przeważnie nie należy się ogarniczać.

    "j. W pewnym sensie szacun dla JKM za to że własnie tak a nie inaczej do tomaty podszedł. Nie zamiatał pod dywan nie używał wpływu. Ćpała? dilowała? To musi ponieść konsekwencje swych czynów. jest dorosła.
    "
    Co miał zamitać pod dywan. Mleko się wylało. No znajdźmy te wypowiedzi wzorowego ojca:

    "– Jak ktoś chce się zaćpać na śmierć, to niech się zaćpa. Nikomu nic do tego – powiedział europoseł. Jak dodał, nikt nie powinien się wtrącać, co dorosła osoba je, pije i pali czy ćpa. "

    ""A niech ją aresztują. Ona ma trzydzieści parę lat, dorosła jest, niech się tłumaczy. Ja siedziałem za komuny, teraz więzienia są o wiele lepsze niż dawniej""

    Huehuehue. Czemu się takiego stylu wypowiedzi spodziewałem? Czemu nie jestem zaskoczony? Pomijając absolutny brak uczuć to skoro kazdy ma prawo się zaćpać to chyba nie powinni jej aresztować prawda? Edycja: racja, pewnie za kierownicą nie wolno. LOL.
  • Słowa Koriwna to słowa psychopaty. A to by wiele wyjaśniało.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.