PIWONIA

JPRDL!
O piwonii jej chodowca.

Jak sam pisze - ktoś kto głosował kiedyś na PO, na PiS nigdy nie zagłosuje. A że RZiem. głosował na PO kiedyś...
("Półtora roku temu miałem nieco nadziei, że szok podwójnej klęski zmusi PO do zmiany, do rozliczeń, powrotu do korzeni, (...) i na którą, przyznaję się ze wstydem, sam kiedyś głosowałem." "PiS jest jaki jest, (...) bywa śmieszny, (...) anachroniczny, a (...) zwyczajnie obciachowy." O sortach partyjnych.

Więc wychodował (w swojej głowie) nowy "kwiat".

Miłej lektury. :)

Komentarz

  • A jeślikto nie chce się lekturować, skrót jednym cytatem ze środka.
    Można dziś powiedzieć z cała pewnością, że
    Paweł Kukiz zdał egzamin z działalności publicznej,
    zdobył sobie trwałe miejsce na scenie politycznej
    i stabilne poparcie.
    Daje mu to ogromną szansę doprowadzenia do historycznej zmiany i wyprowadzenia Polski z jałowej i niszczącej partyjno-plemiennej wojny domowej.
  • Ziemniak w realu się nie sprawdza, tylko na papierze wygrywa wszystkie bitwy.
  • bylo chyba kiedys takie powiedzenie: zaczerwienil sie jak piwonia...
    ale az tyle po tym "kwiecie" sie nie spodziewam
  • No ale zaczęli efektownie ;)
    Polityka w sieci‏ @Polityka_wSieci · 21 godz.21 godzin temu


    BOOM @styszka +84725 (w 24h) nowych fanów na profilu FB . Rekord @AndrzejDuda z dnia inauguracji +26330 pobity.

  • Fakt, ludzie lubią się pośmiać w Internetach.
  • Piwonie dość szybko więdną.
  • zwiądł jak lilija (w sensie hrabalowskim) i spłonił się jak piwonia
  • Pompuje Kukiza ? I dobrze. Od czasu do czasu słucham pieprzenia ludzików związanych z Kukizem, infantylne to wszystko okrutnie. Zostaną rozjechani i rozegrani błyskawicznie. Pytanie tylko przez kogo ? Póki co Kukiz wygląda bardziej na potencjalne narzędzie PiS, niż PO. Czyli bardzo dobrze. Ale przypadkowość i nieweryfikowalność kadr Kukiza jest pewnym niebezpieczeństwem. W każdym razie, jeżeli coś pójdzie nie tak i nie będzie w 2019 samodzielnej większości dla PiS, jest potencjalny koalicjant. Ba, jeżeli coś pójdzie bardzo nie tak (trzeba też to zakładać) PO może nie mieć zdolności koalicyjnej (jeżeli Kukiz utrzyma narrację antyPO).

    Wygrają albo Tutsi, albo Hutu. Nie będzie remisu, nie będzie zakopania toporu, pojednania, żadne Kukizy, noendecje tego nie zmienią.
  • JORGE napisal(a):
    Pompuje Kukiza ? I dobrze. Od czasu do czasu słucham pieprzenia ludzików związanych z Kukizem, infantylne to wszystko okrutnie. Zostaną rozjechani i rozegrani błyskawicznie.
    Ale zanim to się stanie dadzą spektakl skurwysyństwa, przy którym Donek wyda się osobą niemal przyzwoitą.
  • Kukiz 19 może nie być już Kukizem 15. W Kukiz 15 prześlizgnął się jeden z najprzyzwoitszych posłów tej kadencji- i już nie żyje.
    A poza nim weszło do parlamentu (na dzień dzisiejszy) bodaj 5-6 osób niemal jawnie popierających rząd PiSu, a w rezerwie jest drugie tyle. Ok.30% klubu Kukiza.
    Niezły wynik.

    W 2019 oficer WSI z Ciechanowa uszczelni szeregi, więc i listy wyborcze będą zupełnie inne. Za układanie tych poprzednich odpowiadali m.in. Chaos i Palade ;)
  • Moim zdaniem Kukiz jest zwykłą przystawką PO i pewnie tak to było projektowane,

    już prędzej widziałbym dogadanie się z PSL czy SLD, bo są to ugrupowania mimo wszystko autonomiczne i wewnętrzno-sterowne. Oczywiście jest to również mało prawdopodobne i byłoby bardzo kosztowne.
  • Sojusz z SLD? A Miller i ta skrzecząca kwa będą chodzić w płaszczach rycerzy intronizacji Chrystusa Króla...
  • Pytanie jest kogo Kukiz nienawidzi bardziej - PO czy PiS.
    Jak dla mnie - mimo wszystko bardziej nienawidzi PiS. Poważnie.
    Pamiętam wpisy Kukiza z Rebelyi, te z Frondy sobie wyguglałem - i naprawdę uważam, że o ile faktycznie jego obecna czy niedawna narrracja była antyPO głównie - to jestem zdania że to się odwróci. Im dłużej PiS rządzi, tym bardziej Kukiz go będzie nienawidził, aż zapomni co w sumie takiego złego zrobiła PO (narracja będzie: "myślałem że PO to dno, ale przy tym co wyczynia PiS to już wolę ich").

    Co do tego ze Pawełek zostanie rozegrany to wiecej niż pewne, bo on jest przede wszystkim straszliwie naiwny. Pamiętam jak po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich Kukiz na scenie wylał swe żale na TVN i to niebagatelne - za niszczenie jego rodziny.
    Wystarczyło że chwilę później Monisia Olejnik do niego "Panie Pawle, my tak pana lubimy a pan tak nieładnie o nas, o jakże nam przykro...." - i Pawełek już stulił uszka po sobie.
    Normalnie to trudno uwierzyć w taką naiwność tak dojrzałego faceta a mówimy tu o człowieku który uzyskał trzeci wynik w wyborach prezydenckich a jego partia czy tam jak to nazywa ma trzeci wynik w sejmie.


  • loslos
    edytowano May 2017
    qiz napisal(a):
    W 2019 oficer WSI z Ciechanowa uszczelni szeregi.
    Podoficer.

    Swoją szosą - czy zastanawialiście się, jakie są czynniki sprawcze ciasteczkowej popularności? Jest on tylko jeden - chamstwo. Populacja z terenu między Odrą a Bugiem ordynarność utożsamia ze szczerością i przyzwoitością.

    Jak nisko ten naród upadł, że stracił zaufanie do cywilizowanych obyczajów.

  • loslos
    edytowano May 2017
    TecumSeh napisal(a):
    Co do tego ze Pawełek zostanie rozegrany to wiecej niż pewne, bo on jest przede wszystkim straszliwie naiwny. Pamiętam jak po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich Kukiz na scenie wylał swe żale na TVN i to niebagatelne - za niszczenie jego rodziny.
    Wystarczyło że chwilę później Monisia Olejnik do niego "Panie Pawle, my tak pana lubimy a pan tak nieładnie o nas, o jakże nam przykro...." - i Pawełek już stulił uszka po sobie.
    Normalnie to trudno uwierzyć w taką naiwność tak dojrzałego faceta a mówimy tu o człowieku który uzyskał trzeci wynik w wyborach prezydenckich a jego partia czy tam jak to nazywa ma trzeci wynik w sejmie.
    Cwanie to rozgrywa, nie? Też podziwiam mistrzostwo.

    Tekst genialnego szulera z kultowego filmu Wielki Szu: "Zobacz, ja całe życie uczyłem moje ręce niezdarności w kontakcie z kartami. Pewnie, że można i tak (puszcza wachlarz kart) ale kto z tobą wtedy usiądzie do gry?".

  • los napisal(a):
    Swoją szosą - czy zastanawialiście się, jakie są czynniki sprawcze ciasteczkowej popularności? Jest on tylko jeden - chamstwo. Populacja z terenu między Odrą a Bugiem ordynarność utożsamia ze szczerością i przyzwoitością.

    Jak nisko ten naród upadł, że stracił zaufanie do cywilizowanych obyczajów.

    Myślę że nie chamstwo. Chamem był Palikot i jego popularność trwała bardzo krótko. Kto dziś w ogóle o nim pamięta?
    Kukiz był popularny bo w pewnym momencie kampanii prezydenckiej zaczęto go pompować licząc na to że odbierze głosy PiS. W końcu odwoływał się do narodowych symboli, śpiewał o Katyniu i tak dalej.
    Odebrał jednak głosy Komorowskiemu bo dla lemingów rozczarowanych burakiem, w dodatku poważnie umoczonym (wyszła do głównego nurtu sprawa Pro Civili) ale przede wszystkim na Komoruskiego nie dało się patrzeć, i nie dało się go słuchać.
    Jeśli nie Komoruski to kto? Nie Duda - wiadomo, bo PiS. Nie Korwin, nie Ogórek - bo kabaretowi w sumie. Kukiz był wyborem bezpiecznym dla lemingów - zwłaszcza podpompowany przez media (pamiętacie zachwyty nad spotem przygotowanym przez Icka czyli Miłosza Lodowskiego z Rebelki? Wszyscy jak na komendę od Kolendy Zaleskiej po inne resortowe dzieci nagle zaczęli się zachwycać spotem Kukiza)

    Wynik Kukiza przeszedł oczekiwania ale nade wszystko Kukiz odebrał głosy nie temu co trzeba. Uwierzcie mi - dobrze wiem jak moje korpolemingi rozumowały w kampanii, a one są dla ogółu lemingów dość reprezentatywne.

    A obecnie Kukiz punktuje medyczną marihuaną i innymi podobnymi inicjatywami o niewielkim znaczeniu a dużym poklasku. Ile warte jego JOWy to sam się przekonał przy referendum na które z mojego działu (50 korpolemingów) poszła 1 dziewczyna i to ku zdziwieniu reszty. Bo taka ładna niedziela była, komu by się chciało głosować w jakimś referendum w którym w sumie nie wiadomo o co chodzi.
  • edytowano May 2017
    7dmy napisal(a):
    Moim zdaniem Kukiz jest zwykłą przystawką PO i pewnie tak to było projektowane,

    już prędzej widziałbym dogadanie się z PSL czy SLD, bo są to ugrupowania mimo wszystko autonomiczne i wewnętrzno-sterowne. Oczywiście jest to również mało prawdopodobne i byłoby bardzo kosztowne.
    Też tak podejrzewam. Jednak, jak już napisano, Kukiz15 jest mało sterowny i nieprzewidywalny. Nie mieli czasu dobrze tego zaplanować, zapanować nad listami itp. Kukiz19 może już być posłuszną maszynką WSI. Jednak nie należy tego przeceniać. Posłuszna nie znaczy sprawna. WSI i okolice nieźle kreują nowe byty i planują manipulacje. Nie mają jednak wyczucia społecznego. Zwyczajnie nie rozumieją kultury, tradycji, mentalności Polaków i przeważnie się mylą co do oceny i przewidywania nastrojów i reakcji społecznych. Jako mentalni, a często faktyczni, kagebiści zawsze przeceniają rolę i wpływ manipulacji - "montażu", a lekceważą i gardzą społecznością oraz zasadami i czystością serca. Maszynkami tego typu były, przynajmniej w momencie zakładania, PO i Nowoczesna. Nowoczesna już tonie, a obecne PO to jednak cień postępowej, liberalnej, partii sukcesu z początków istnienia. Partii atrakcyjnej dla młodych. To obecnie stare wuje i ciotki broniące swojego stanu posiadania i afer i obiecujące tolerancję dla drobnych przekrętów, kumoterstwa, korupcji, nepotyzmu i przywilejów dla nieco mniej uprzywilejowanej gromady swoich popleczników. Oczywiście będą próbować dalej tak samo, w tym z Kukizem. Nie wiem jednak czy będą w stanie nad tym zapanować. Jak przesadzą przy listach wyborczych to nie będą w stanie przeciwdziałać przeciekom i reakcjom w sieci. Bez pełnej kontroli Internetu możliwości manipulacji są ograniczone, mniejsze niż poprzez dominujące massmedia.

    To co dziwi i martwi to stałe poparcie ponad 30% społeczeństwa dla PO i N razem wziętych i obracanie się PiS wokół poparcia z czasu wyborów pomimo wielkich i niezaprzeczalnych sukcesów i odczuwalnych korzyści dla większości. Tak więc taktyczny sojusz z PSL, czy SLD, może z Milerem i stara gwardią odesłanymi na emeryturę, może być konieczny. Dla nich to kwestia przeżycia bo z PO zostaną wchłonięci przez jedną kolejna kadencję. PiS jest na tyle odrębny, programowo jasny i konsekwentny że łatwiej się od niego odróżnić i zachować tożsamość. PSL i SLD to jednak nie Samoobrona, czy nawet LPR Giertycha. Z Kukiza to można najwyżej wyciągać posłów i radnych. Jako całość jest niezdolny do uzgodnienia i dotrzymania czegokolwiek.
  • los napisal(a):
    Cwanie to rozgrywa, nie? Też podziwiam mistrzostwo.

    Tekst genialnego szulera z kultowego filmu Wielki Szu: "Zobacz, ja całe życie uczyłem moje ręce niezdarności w kontakcie z kartami. Pewnie, że można i tak (puszcza wachlarz kart) ale kto z tobą wtedy usiądzie do gry?".

    Tekst znam i tekst podziwiam (film też znakomity, jeden z najlepszych w polskim kinie), ale naprawdę nie podejrzewam Kukiza o to.
    Naiwny to on był zawsze - od śpiewania o pijanym księdzu na melodię kościelnej pieśni, poprzez popieranie PO i to jeszcze w 2011 roku, kiedy w zasadzie wszystkie maski dawno spadły, po podany wyżej przykład z Olejnik w wieczór wyborczy.
    Aha - i jeszcze jego cudowny tekst na Rebelce po "śniadaniu mistrzów" z Tuskiem, kiedy tłumaczył się za tekst "ja bardzo pana lubię panie premierze" - wmawiając ludziom z Rebelyi że to był "podstęp którego obecni tam się nie spodziewali". On naprawdę myśłał, że ktoś to kupi.

    Ja uważam że on jest prowadzony, oczywiście tak, ze sam tego nie wie. Ale naiwnego nie gra - naiwny jest i to do przesady.
  • loslos
    edytowano May 2017
    TecumSeh napisal(a):
    Chamem był Palikot i jego popularność trwała bardzo krótko.
    Palikot był zaprzeczeniem chamstwa. Jego niegodziwość była przemyślana, przygotowana i ubrana w najbardziej wyrafinowane formy. Palikot istotnie sprawił, że człowiek może pożądać chamstwa - spontaniczności w stylu "co w sercu to na języku." A że gnój w sercu, to i gnój na języku, czyż może być inaczej?

    Ciasteczkowa "niesterowalność i nieprzewidywalność" była bardzo starannie wypracowana. Kunszt podziwiam, bo ja podziwiam każdy kunszt.

  • Owszem, przemyślane to było na pewno, ale to było prócz niegodziwości zwykłe chamstwo. I na zwykłych chamów działało.
  • loslos
    edytowano May 2017
    Tradycyjna rozmowa bez wcześniejszego zdefiniowania pojęć. Wydawało mi się, że określenie "chamstwo" tego nie wymaga ale idzie na to, że definiować należy wszystko, by rozmowa mogła mieć sens.

    Otóż: chamstwo jest to nieokrzesana forma. Tylko tyle, nawet agresja nie jest konieczna, nie jest też konieczna zła wola, czasem pojawi się tylko nadekspresja. "Chamski" pierwotnie znaczyło "chłopski" czyli pozbawiony tych wszystkich grzecznościowych form, jakimi raczyli się nawzajem panowie szlachta.

    Tekst "I wchodzę ja kurwa do sklepu..." nikogo nie obraża ani nie atakuje a jest chamski. Forma Palikota była okrzesana a nawet kunsztowna tyle, że cały ten kunszt służył jadowi i gnojówce stanowiącej treść.

    Ciasteczkowy zamiast powiedzieć "nie zgadzam się z panem posłem" mówi "ty chuju jebany, jak ci przypierdolę" (co jest bardziej nadekspresją niż agresją) a publika to akceptuje jako szczere i otwarte. Tyle tylko, że ta forma nie jest szczera tylko zagrana.
  • A ja myślę że Kukiz jest sterowny i do bólu przewidywalny, i stawiam na to że dokładni wie w co gra.

    przed wyborami 2015 był totalnie promowany przez media, oczywiście do pewnego momentu, wg. mnie zamierzenie było taki aby powstał ruch kanalizujący może nie bunt, ale zmęczenie rządami PO, i tutaj Pawełek się świetnie nadawał.

    Dzierżymorda z postulatami populistycznymi ale całkowicie oderwanymi od faktycznych problemów III RP. Taki bezpieczny, abstrakcyjny, prawicowy populizm, JOWy, likwidacja senatu, podatek liniowy czy pogłówny etc. Zadanie to odbierać PISowi tlen,

    Na koniec to nie wyszło, bo chyba sukces operacji był trochę zbyt duży, i całość stała się trudna do sterowania.


  • los napisal(a):
    Tradycyjna rozmowa bez wcześniejszego zdefiniowania pojęć.(...)
    Nie o to chodzi - wiem co to oznacza, i nie twierdzę że Kukiz chamski nie był, tylko twierdzę, że nie w tym tkwi tajemnica jego popularności.
    Na dowód przytaczam Palikota, który (poza przemyślaną strategią) również bywał zwykłym chamem i nic mu to nie dało.
    7dmy napisal(a):
    A ja myślę że Kukiz jest sterowny i do bólu przewidywalny, i stawiam na to że dokładni wie w co gra.

    przed wyborami 2015 był totalnie promowany przez media, oczywiście do pewnego momentu, wg. mnie zamierzenie było taki aby powstał ruch kanalizujący może nie bunt, ale zmęczenie rządami PO, i tutaj Pawełek się świetnie nadawał.

    Dzierżymorda z postulatami populistycznymi ale całkowicie oderwanymi od faktycznych problemów III RP. Taki bezpieczny, abstrakcyjny, prawicowy populizm, JOWy, likwidacja senatu, podatek liniowy czy pogłówny etc. Zadanie to odbierać PISowi tlen,

    Na koniec to nie wyszło, bo chyba sukces operacji był trochę zbyt duży, i całość stała się trudna do sterowania.


    Pierwsze zdanie przeczy ostatniemu:)
  • loslos
    edytowano May 2017
    Upieram się przy przeczytaniu mojej definicji, choćby po to, by się z nią nie zgodzić.

    Acha, przecież trzeba kilka razy powtórzyć, by zostało zauważone. No dobrze. Chamstwo jest to nieokrzesana forma, czasem połączona z nadekspresją. Tylko tyle. Cham i człowiek nieokrzesany to są synonimy, choć oczywiście określenie "człowiek nieokrzesany" jest życzliwe a "cham" mówimy, kiedy chcemy obrazić.
  • TecumSeh napisal(a):
    Pytanie jest kogo Kukiz nienawidzi bardziej - PO czy PiS.
    Jak dla mnie - mimo wszystko bardziej nienawidzi PiS.
    Ależ on na PO się tylko obraził! Jak Ziemniak. Jak wielu, co na PO nie zagłosowało ale i na PiS nie.

  • TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    Tradycyjna rozmowa bez wcześniejszego zdefiniowania pojęć.(...)
    Nie o to chodzi - wiem co to oznacza, i nie twierdzę że Kukiz chamski nie był, tylko twierdzę, że nie w tym tkwi tajemnica jego popularności.
    Na dowód przytaczam Palikota, który (poza przemyślaną strategią) również bywał zwykłym chamem i nic mu to nie dało.
    7dmy napisal(a):
    A ja myślę że Kukiz jest sterowny i do bólu przewidywalny, i stawiam na to że dokładni wie w co gra.

    przed wyborami 2015 był totalnie promowany przez media, oczywiście do pewnego momentu, wg. mnie zamierzenie było taki aby powstał ruch kanalizujący może nie bunt, ale zmęczenie rządami PO, i tutaj Pawełek się świetnie nadawał.

    Dzierżymorda z postulatami populistycznymi ale całkowicie oderwanymi od faktycznych problemów III RP. Taki bezpieczny, abstrakcyjny, prawicowy populizm, JOWy, likwidacja senatu, podatek liniowy czy pogłówny etc. Zadanie to odbierać PISowi tlen,

    Na koniec to nie wyszło, bo chyba sukces operacji był trochę zbyt duży, i całość stała się trudna do sterowania.


    Pierwsze zdanie przeczy ostatniemu:)
    Może nieco niezgrabie to napisałem, uważam że Kukiz jest sterowalny, natomiast nad procesem społecznym jaki uruchomił trudno było zapanować, bo przerósł on pierwotne założenie.

    Wg. mnie Kukiz miał być powtórką fenomenu Palikota tylko po prawej stronie. Palikot zebrał dużą część lewicowego elektoratu topiąc w ten sposób SLD.

    W podobny sposób Kukiz miał zagospodarować prawicowo-populistyczny elektorat zmęczony platformą, tak aby odciągnąć go od PISu.
  • Nad procesami społecznymi się nie panuje, a jedynie moderująco steruje ;)
    Mnie po koninie z grylla i zachwytami nad Zychowiczem nic nie zdziwi, ale czytać Ziemniaka lubię, bo forma zgrabna tyle że z treściami ostrożnie bo jako 'poważny publicysta' małą wartość przykłada do weryfikacji założeń do swoich tez.
  • los napisal(a):
    Upieram się przy przeczytaniu mojej definicji, choćby po to, by się z nią nie zgodzić.
    Zapewniam że przeczytałem i nawet się z nią zgadzam:)
    Tyle że jak napisałem - to nie przyczyna popularności moim zdaniem.
    Uważam tak dlatego że Palikot również tak się zachowywał. Ale może różnica tkwi w tym że u Palikota była to kreacja a u Kukiza autentyzm - jednak mimo wszystko to nie jest sekret popularności Kukiza a jedynie składnik.
    los napisal(a):
    Acha, przecież trzeba kilka razy powtórzyć, by zostało zauważone. No dobrze.
    Mam dużą pokorę wobec własnych ograniczeń intelektualnych, ale ciągle uważam że zrozumiałem właściwie - tyle że nie do końca się zgadzam. Po prostu uważam ów czynnik za element składowy a nie rozstrzygający.
  • romeck napisal(a):
    Ależ on na PO się tylko obraził! Jak Ziemniak. Jak wielu, co na PO nie zagłosowało ale i na PiS nie.

    Zgadzam się, ale Ziemniak to inna bajka.
    Ziemniak ma jak to tutaj ktoś trafnie napisał obsesję udowadniania że nie jest propisowski, a na PiS głosuje ale z niesmakiem i tylko dlatego że nie ma (czy nie było) lepszych opcji. Ale on tych opcji poszukuje:)
  • Rafał napisal(a):
    ...Nie mieli czasu dobrze tego zaplanować..
    No, tak już ze dwa lata przed wyborami się sam wygadał na Rebelyi, że jest szykowany na napoleona...
    TecumSeh napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Ależ on na PO się tylko obraził! Jak Ziemniak. Jak wielu, co na PO nie zagłosowało ale i na PiS nie.

    Zgadzam się, ale Ziemniak to inna bajka.
    Ziemniak ma jak to tutaj ktoś trafnie napisał obsesję udowadniania że nie jest propisowski, a na PiS głosuje ale z niesmakiem i tylko dlatego że nie ma (czy nie było) lepszych opcji. Ale on tych opcji poszukuje:)
    OK

    A moja mała żónka o Kukizie - pijak. Nawet jeśli już nie pije, to pijak. (A propos chamstwa czy nie.)
  • TecumSeh napisal(a):
    Ziemniak ma jak to tutaj ktoś trafnie napisał obsesję udowadniania że nie jest propisowski, a na PiS głosuje ale z niesmakiem.
    Na PiS nie głosuje.

  • Możliwe, ale głosował - jestem nie na bieżąco bo nie czytam go od dawna.
  • Napisał, że nigdy nie głosował.
  • A co z jego artykułami o tym że głosował?
    Mogę odszukać oczywiście (acz średnia przyjemność) - literalnie pisał że zagłosuje na Kaczyńskiego (w 2010) że na PiS w 2007 bodajże, w 2011 to nie pamiętam. Ale czytałem na pewno.
  • Czyli Ziemniak się plącze w zeznaniach.
  • Może zrobił research ziemkiewiczowski:)
  • @Romeck

    no exaktli!
    juz myslalam, ze to ja zepsuje Panom te dyskusje a tu inna kobitka mnie wyprzedzila: ten gosciu jesz alkoholikiem!
    wiec o czym my tu jeszcze skoro "wszak i tak zginiemy w zupie".
    a kto ja wazy to juz naprawde nie ma znaczenia.

    strasznie smutne tylko, ze narod co rusz w tej zupie chce ladowac.
    glupota nie boli.
  • Heh, przypomniała mi się anegdotka opowiedziana przez innego alkoholika nieżyjącego Wiktora Osiatyńskiego: zapytany przez lekarza wydającego zaświadczenie do prawa jazdy czy cierpi na jakieś przewlekłe choroby, odpowiedział żartem, że tak, na alkoholizm. Lekarz na to, że w takim razie nie może mu wydać pozytywnego zaświadczenia. - Ale doktorze, niepijącym alkoholikiem! - Widzi pan, w rozporządzeniu jest alkoholizm, nic nie ma o tym, czy ktoś pije czy nie. I podobno nie dał mu :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.