Szydło, ksiądz Szydło.

ks. Daniel Wachowiak‏ @DanielWachowiak

Nie wiem, czy to się już gdzieś zdarzyło, że syn urzędującego premiera zostaje kapłanem? Jutro w Bielskiej katedrze święcenia T. Szydło.
«13

Komentarz

  • edytowano May 2017
    +

    Czyli w sobotę 27. maja 2017
    prymicje w rodzinnej parafii w niedzielę
    Będzie miał pod górkę...

    Tymoteusz.
  • Za niego i jego wykładowców i ojców duchownych
    ++
    Żeby był dobrym kapłanem
    Katolickim i rzymskim
  • edytowano May 2017
    1.
    Dziś pierwsza msza prymicyjna w rodzinnej miejscowości, Przecieszewie, z nowego Mszału.

    2.
    Za tydzień, 4. czerwca, druga msza prymicyjna, w Krakowie, w rycie nadzwyczajnym (popularnie zwanym trydenckim) w Bractwie św. Piotra.
    Serdecznie zapraszamy na msze prymicyjne tegorocznych neoprezbiterów z Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Krakowie, które odbędą się w kościele św. Krzyża w nastepujących terminach:

    1. Ks. Tymoteusz Szydło (diecezja bielsko-żywiecka), Uroczystość Zesłania Ducha Św, 4 czerwca, godz. 19.15.

    3.
    Mszę trydencką w swojej diecezji odprawi 11. czerwca, w Bielsku Białej o godz. 15.15 w kościele św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich.

    Na zdjęciu, jeszcze jako kleryk, na mszy trydenckiej (subdiakon) z celebransem ks. Grygielem z Bractwa św, Piotra, w Krakowie w sanktuarium JPII. (pierwszy z prawej)
    image
  • oby świętym kapłanem był
    +++
    niezależnie od całego świata
  • edytowano May 2017
    imagefoto: Jacek Bednarczyk
  • jakie piekne zdjecie!
  • u mojej babci wisialo kiedys takie: Pan Jezus z uczniami poprzez lany zboz...
  • balbina napisal(a):
    u mojej babci wisialo kiedys takie: Pan Jezus z uczniami poprzez lany zboz...
    !
    :)
    To jest zdjęcie roku!

    A teraz zbieramy obrazki premierów państw europejskich.... Strach pomyśleć nawet o niektórych!
  • Tak, to jest zdjęcie roku.
  • Szacun. Duży szacun.
    W publice istnieje silne przekonanie że politycy to wuje. Wszyscy.
    Kumatym trzeba pokazywać na dowód że wcale nie. Kumatym podkreślam.
    No, parafrazując - jakże ma być burdel w naszej Rzeczypospolitej, skoro rządy takie mamy? No nie da się:)
  • Jedno jest pewne. Chłopak ma przerąbane.
  • I tak nie ma łatwo, tradsem jest.
  • A do jakiej parafii dostał przydział?
  • Trza wystąpienie Premier Szydło i filmik ze święceń syna przetłumaczyć na arabski i umieścić w sieci. Trza oczywiście silnie chronić całą rodzinę, ale to fundamentalnym muslimom powinno dać do myślenia. Nie fundamentalnym też. Niech omijają nasze okolice szerokim łukiem.
  • Taka anegdota od abp-a Fultona Sheena
    Święty Franciszek Salezy widział, jak młody ksiądz w dniu swoich święceń kapłańskich wchodzi do kościoła, aby odprawić swą Mszę Świętą prymicyjną.
    Młody kapłan przystanął, jak gdyby rozmawiał z kimś niewidzialnym. Problemem wydawało się być to, kto powinien wejść jako pierwszy do kościoła. Ów kapłan wyjaśnił później świętemu Franciszkowi:

    "Właśnie miałem szczęście zobaczyć mojego anioła stróża.
    Do tej pory zawsze kroczył przede mną; teraz, gdy zostałem księdzem, nalega, by iść za mną."

    Źródło: "The Priest is Not His Own", 2004 r., str. 56.
  • Rafał napisal(a):
    Trza wystąpienie Premier Szydło i filmik ze święceń syna przetłumaczyć na arabski i umieścić w sieci. Trza oczywiście silnie chronić całą rodzinę, ale to fundamentalnym muslimom powinno dać do myślenia. Nie fundamentalnym też. Niech omijają nasze okolice szerokim łukiem.
    Kolega żartuje chyba.
    Ich taki filmik może wyłącznie rozwścieczyć.
    Muślinom trzeba tłumaczyć że:
    - W Polsce nie ma do jedzenia nic oprócz wieprzowiny
    - W Polsce nie ma nic do picia oprócz alkoholu
    - W Polsce jest mnóstwo psów
    - W Polsce nie ma zasiłków
    - Polska jest biedna jak mysz kościelna
    - Żaden muzułmanin nie jest i nie będzie w Polsce szczęśliwy.

    Święcenia ks. Szydło to trzeba Polakom pokazywać, ale jak napisałem - kumatym.
  • I śnieg.
  • Waski napisal(a):
    A do jakiej parafii dostał przydział?
    Na razie nigdzie. Zwykle po święceniach jest krótki okres wakacyjny, kiedy młody ksiądz może w różnych, bliskich mu miejscach odprawiać msze prymicyjne i trochę odpocząć. Pewnie ks. Szydło miał rozmowę z biskupem na ten temat, ale oficjalny dekret będzie za miesiąc, dwa.
  • Jak myślący biskup, to pośle chłopaka w Beskid Żywiecki. Hienom będzie daleko, a lud pobożny i prowokatorów obije.
  • qiz napisal(a):
    I śnieg.
    W ogóle jakby się tak lepiej zastanowić to mieszkanie w Polsce obraża Proroka.
    qiz napisal(a):
    Jak myślący biskup, to pośle chłopaka w Beskid Żywiecki. Hienom będzie daleko, a lud pobożny i prowokatorów obije.
    Owszem acz obawiam się że ksiądz swoje przejdzie.
    Jakaś prowokacja wymierzona w niego to dwie pieczenie na jednym ogniu.
    Modlitwa wskazana.
  • TecumSeh napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Trza wystąpienie Premier Szydło i filmik ze święceń syna przetłumaczyć na arabski i umieścić w sieci. Trza oczywiście silnie chronić całą rodzinę, ale to fundamentalnym muslimom powinno dać do myślenia. Nie fundamentalnym też. Niech omijają nasze okolice szerokim łukiem.
    Kolega żartuje chyba.
    Ich taki filmik może wyłącznie rozwścieczyć.
    Muślinom trzeba tłumaczyć że:
    - W Polsce nie ma do jedzenia nic oprócz wieprzowiny
    - W Polsce nie ma nic do picia oprócz alkoholu
    - W Polsce jest mnóstwo psów
    - W Polsce nie ma zasiłków
    - Polska jest biedna jak mysz kościelna
    - Żaden muzułmanin nie jest i nie będzie w Polsce szczęśliwy.

    Święcenia ks. Szydło to trzeba Polakom pokazywać, ale jak napisałem - kumatym.
    Są dwa przeciwstawne podejścia do agresywnych niegodziwców. Muzułmanów roszczeniowych i ostentacyjnych do takich zaliczam. Podejście poprawnościowe i dominujące na Zachodzie to "nie drażnić" z odmianami: "okazywać szacunek", " dostosowywać się do ich wrażliwości", "umożliwiać im pielęgnować odmienność bo to nas ubogaca" itp. Podejście ostrożnościowe i zdroworozsądkowe to "wymagać przestrzegania lokalnych zasad i szanowania lokalnego obyczaju" z odmianami: "twardo egzekwować lokalne prawo", "nie zezwalać na zachowania niebezpieczne i zagrażające porządkowi publicznemu", "karać surowo za przestępstwa i wykroczenia".
    Moje podejście jest coraz bardziej radykalne. Dotyczy to wspomnianego typu muzułmanów, rosyjskich nacjonalistycznych agresorów, wojujących wrogów Polski i Kościoła itp. Moim zdaniem nie należy przejmować się ich rzekomą wrażliwością. W przypadku szczególnej ich aktywności i bezczelności wręcz celowo drażnić i wymuszać akceptację dla lokalnego obyczaju, prawa i kultury. Mają jasno odczuć co jest tutaj pożądane i dobrze widziane, a co niepożądane i źle widziane. Mają to zaakceptować albo cierpieć w spokoju i milczeniu albo wyjechać daleko i nie zbliżać się do nas. My nie upieramy się przy wyjeździe do Rosji lub Arabii Saudyjskiej i narzucaniu tam naszej wiary, kultury i obyczaju. Mamy prawo twardo i zdecydowanie żądać wzajemności.
  • Rafał napisal(a):
    Są dwa przeciwstawne podejścia do agresywnych niegodziwców. Muzułmanów roszczeniowych i ostentacyjnych do takich zaliczam. (...) Moje podejście jest coraz bardziej radykalne. Dotyczy to wspomnianego typu muzułmanów, rosyjskich nacjonalistycznych agresorów, wojujących wrogów Polski i Kościoła itp. Moim zdaniem nie należy przejmować się ich rzekomą wrażliwością. W przypadku szczególnej ich aktywności i bezczelności wręcz celowo drażnić i wymuszać akceptację dla lokalnego obyczaju, prawa i kultury. Mają jasno odczuć co jest tutaj pożądane i dobrze widziane, a co niepożądane i źle widziane. Mają to zaakceptować albo cierpieć w spokoju i milczeniu albo wyjechać daleko i nie zbliżać się do nas. My nie upieramy się przy wyjeździe do Rosji lub Arabii Saudyjskiej i narzucaniu tam naszej wiary, kultury i obyczaju. Mamy prawo twardo i zdecydowanie żądać wzajemności.
    Godnie.
  • @Rafał - ok, ale fanatyków to może rozwścieczyć a nie o to chodzi.
    Chodzi o to by nie mieli tu interesu przyjeżdżać - i mówię o masach.
    Jednostki które tu się ewentualnie pchają - owszem, potraktować z buta.
    Chyba że mają tu załatwioną pracę, rodzinę, która ich przyjmie itp - a i nasze służby poćwiczą sobie pracę operacyjną.

    Co do Rosjan, sytuacja jest jeszcze inna. Żadnego małego ruchu granicznego itp - to tylko szerokie otwarcie drzwi dla agentury. Wizy i monitoring. I za wszelkie próby chwalenia komunizmu natychmiast out.
  • Fanatyków rozwściecza samo nasze istnienie. Islamskich szczególnie. Ruskich fanatyków też. Niemieckich fanatyków też. Brukselskich fanatyków też. Polaków ma nie być ! Za sowieta mieli być internacjonaliści socjalistyczni. Za Putina nie bardzo wiadomo kto. Zapewne raby ruskiego mira albo trupy. W tym podobny jest do islamskich fanatyków. Według nich mamy zostać muzułmanami, czasowo dopuszczają że ludem księgi drugiej kategorii a potem trupami. Za Brukselczyków mają być Nowocześni Otwarci Europejczycy. Polska zaludniona przez takie osobniki może ewentualnie pozostać jako jeden ze związków regionalnych w UE. Fanatyków nie trzeba rozwścieczać. Oni są rozwścieczeni i dalej się nakręcają. Tym co może ich zatrzymać jest siła i upokorzenie.Ich upokorzenie.
  • Bez przesady - islamski fanatyzm to nie to samo. Fanatycy islamscy są stosunkowo mało niebezpieczni bo u nas widoczni jak na dłoni, nie chroni ich poprawnośc polityczna i nie jest to jakaś elita intelektualna - dosyć łatwo (jak praktyka u nas pokazuje) ich złapać.

    Niemcy czy Rosjanie (szczególnie Rosjanie) to zorganizowane grupy agentów wpływu i nie tylko, za nimi stoją całe organizacje, plany, wielkie pieniądze. I wiedzą jak zabijać dusze a nie ciała - odwołując się do przykładu z Pisma Świętego.

    Co do rozwścieczenia - im mniej muzułmanie będą pamiętać że Polska w ogóle istnieje tym lepiej. Celów i tak mają w bród.
  • edytowano May 2017
    Fanatycy islamscy mają struktury i mocodawców. Niewykluczone że część tych mocodawców w Rosji i na Zachodzie, a z pewnością w bogatych krajach Zatoki. Zapewne nie są to struktury scentralizowane, a nawet skoordynowane, ale są. Prowadzą grę ze sobą i ze światem. Fanatycy są ich narzędziem. Część z tak zwanych bojowników i samobójców to prości ludzie z nizin w Europie lub z samego Bliskiego Wschodu. Jednak wcale niemała część to ich zwyrodniali inteligenci, a nawet intelektualiści - studenci i absolwenci dobrych zachodnich uczelni z bogatych rodzin.
    Oni, to jest wspomniane struktury i ich fanatycy, nie spoczną aż ich ktoś nie zatrzyma siłą. Taktyka "nasza chata z kraja" może być skuteczna jakiś czas -kilka lub kilkanaście lat. Gdyby Sobieski nie poszedł pod Wiedeń zapewne Rzeczpospolita byłaby silniejsza, miała o jednego przyszłego zaborcę, to jest Austro-Węgry mniej, pozostałych osłabionych i zaangażowanych w obronę przed dalszą ekspansją Turcji. Czy to by wystarczyło aby się zreformować i wzmocnić na tyle, aby za kolejne kilkanaście lub 50 lat odeprzeć atak Imperium Osmańskiego, które by już zdążyło połknąć całe Bałkany, dojść do Karpat od południa, opanować wybrzeża Morza Czarnego i być może południowe Włochy i południe Rosji ? To co się teraz dzieje, to jest obrona przed imigracją islamską z preludium w postaci relokacji, to naprawdę preludium.Ochrona Polski i kilku sąsiadów nie wystarczy na długo. Jeśli pozwolimy na islamizację bogatej zachodniej Europy nasze dzieci i wnuki mogą nie dać rady obronić Polski nawet jeśli będzie piękna, zamożna, patriotyczna i katolicka.
  • Zapewne, tylko zwracam uwagę, że islam nie ma w Polsce żadnego przyzwolenia, ludzie (od lewej do prawej poza kompletnym betonem którego jest mniej niż 1%) są PRZECIW.
    Co do Niemiec - mało kto, naprawdę drobizna ma świadomość co ten kraj próbuje z nami wyprawiać.
    Co do Rosji świadomość jest większa, ale szału też nie ma.
    Ostatnio Rosja buduje narrację "świętej Rosji walczącej z homo, gender itp przeciwko zgniłemu zdeprawowanemu Zachodowi" - i zdziwiłby się Kolega jak ta narracja dobrze jest przyjmowana w polskich środowiskach katolickich.

    I jeszcze jedno - nie zamierzam kiwnąć palcem w obronie zachodniej Europy przed islamizacją.
    SAMI SOBIE zapracowali na to.
    Nie będę tak jak moi przodkowie umierał za interesy obcych krajów, bo to się niby Polsce opłaca.
    Nie, nie opłaca się - a co najmniej jak dotąd ofiary były niewspółmierne do zysków, bo te okazały się ŻADNE.

    Niech sobie sami radzą, a my skupmy się nad tym żebyśmy sobie poradzili.

    A jeśli Kolega zamierza Europie nie pozwalać na islamizację to prosze bardzo - a ja się skupię (na ile potrafię) na tym by nie pozwolić na islamizację (mało prawdopodobne) Polski, a przede wszystkim na rozgrywanie nas przez Niemcy i Rosję.
  • marniok napisal(a):
    @TecumSeh
    +100
    czyli na piffko pora....
  • a co z Wawą? Jedziemy?
  • Jedźcie do Bawarii bo jeszcze jest. W kalifacie niemieckim nie będzie Oktoberfest.
  • TecumSeh napisal(a):
    I jeszcze jedno - nie zamierzam kiwnąć palcem w obronie zachodniej Europy przed islamizacją.
    SAMI SOBIE zapracowali na to.
    Nie będę tak jak moi przodkowie umierał za interesy obcych krajów, bo to się niby Polsce opłaca.
    Nie, nie opłaca się - a co najmniej jak dotąd ofiary były niewspółmierne do zysków, bo te okazały się ŻADNE.

    Niech sobie sami radzą, a my skupmy się nad tym żebyśmy sobie poradzili.

    A jeśli Kolega zamierza Europie nie pozwalać na islamizację to prosze bardzo - a ja się skupię (na ile potrafię) na tym by nie pozwolić na islamizację (mało prawdopodobne) Polski, a przede wszystkim na rozgrywanie nas przez Niemcy i Rosję.
    Ja jestem widocznie sentymentalny i chciałbym jednak bronić tej starej Europy. Bronić przed islamizacją i ateizacją, która ją poprzedza i ułatwia, jeśli wręcz jej nie wywołuje.Mnie bolą puste kościoły we Francji czy Hiszpanii. Boli mnie nieczynny Oude Kerk w Amsterdamie z pasmem burdeli wokół. Boli mnie głupota, hipokryzja i defetyzm tamtejszych, nielicznych już, katolików. Dobrze je ilustruje historia dwóch Polek wyrzuconych z hiszpańskiego uniwersytetu katolickiego, przywołana przez romecka. Boli mnie ustawodawstwo antychrześcijańskie akceptowane, a nawet wręcz wprowadzane, przez tamtejsze partie konserwatywne, w tym chrześcijańskie demokracje. Na przykład nakaz dopuszczania homoseksulanych par do adopcji skutkujący zamykaniem katolickich sierocińców. Jeżdżę do Włoch czy na Camino de Santiago z uczuciem jakbym jechał do kościołów Aleksandrii na kilka lat przez najazdem mahometan. Kościół pierwszych wieków rozwijał się w Egipcie, Azji Mniejszej, Afryce Północnej. Tam były kwitnące miasta i regiony. Co jest tam teraz ? Smród, bałagan, wrzask, wyzysk, bieda, przemoc i groza.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.