Cambridge Analitica

By nie było, że nie piszemy o najważniejszej firmie świata.
«134

Komentarz

  • image

    Myślałem, że raczej Boston Dynamics.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):dafuq?
    Że co? Mam rozumieć, zna kolega wszystkie szarlatańskie pomysły Piżmaka a nie słyszał o Cambridge Analitica? Toż to oni rządzą światem. A nawet jeśli jeszcze nie całkiem, to będą.

  • A skad CA bierze swoje dane? Bo jak z Internetuff, a bedzie im szlo zbyt dobrze, to pejsbuki i gugle moga przyblokowac kurek z danymi wejsciowymi, zwlaszcza, ze sami lubia sobie ludzi sprofilowac.

  • a gdzieś obok pewien nasz rodak z bardzo ciekawymi doświadczeniami
  • Pierwsze słyszę. Nie wiem - nie znam się.
    Tacy ważni, że nic nie słychać?
    cambridge analytica
  • loslos
    edytowano March 22
    Nix powiedział(a):
    One of the candidates is using these technologies and it's gonna be very interesting how they impact in the next seven weeks.
    Tuż przed wyborami. Zgadnijcie misie, komu Cambridge Analitica pomogła - Donaldowi czy Clintonowej?

    Dzieje się rewolucja. Kto jej nie zauważył, ten niech zajmie się doborem marmuru. Może być granit. Nie na parapet.
  • Po tym jak Donald wygrał w taki dość nietypowy sposób, przegrywając znacząco popular vote, to taki był mój domysł, że używa AI do prowadzenia kampanii.
    I że bycie outsiderem mu to ułatwia, bo ma większą swobodę w podejmowaniu decyzji. Clintonowa też pewnie na dane patrzyła, ale miała opór aparatu lokalnego, który wiedział lepiej.

    CA engine to podobno rodak, Michal Kosinski, psycholog z Warszawy
  • prosz

  • i tez to jak Trump co chwila wrzucal jakies ostre teksty, a to o Meksykanach, a to o Arabach, bez ciagniecia tematu albo zaprzeczajac samemu sobie wkrotce potem. wygladalo to na ciecia skalpelem, proby dotarcia to jakis konkretnych grup, przy minimalizacji collateral damage jesli chodzi o mainstream. wygladalo to na realizacje polecen z komputera.
  • Czyli to wszystko prawda? Teraz pamiętam, że czytałem o nich tuż po wyborach, ale myślałem że to kolejna skarga amerykańskich lewusów na spódnicę przeszkadzającą Killary w tańcu.
  • Na dziś są po naszej stronie ale jak kto nam pomaga, to równie dobrze może zaszkodzić. Bombę atomową najlepiej mieć własną. Ciekawe123 czy jaki Szefernaker wie o co biega.
  • Oni pewnie sa dobrzy, ale przeciez nie jedyni. Ja oceniam pozytywnie. Daje to mozliwosc dotarcia kandydatowi z konkretna informacja do konkretnych osob, a nie bycie zakladnikiem mediow.
  • O, tutaj czytałem. Pogoniłem wtedy te informacje jako jakieś kolejne niemieckie resentymenty.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19444&Itemid=47
  • edytowano June 2017
    Jeśli dobrze pamiętam, to pisała o tym na tutejszym forumku Kol. @erka.
  • edytowano June 2017
    Jestem w małym szoku.
    — Trump działa jak perfekcyjnie oportunistyczny algorytm, który dopasowuje się do reakcji publiczności — zauważa już w Sierpniu matematyczka Cathy O’Neil.
    W dniu trzeciej debaty prezydenckiej pomiędzy Trumpem i Clinton zespół Trumpa wysyła 175 000 różnych wariacji jego argumentów, przede wszystkim przez Facebooka. Komunikaty różnią się tylko mikroskopijnymi detalami, tak aby psychologicznie optymalnie pasować do odbiorców: różne tytuły, kolory, podtytuły, ze zdjęciem lub wideo. Ziarnistość dopasowania dochodzi do najmniejszych grup, wyjaśnia Nix w rozmowie z „Das Magazin“.
    =================



    dobre :)
    W dniu w którym Kosiński publikuje te odkrycia otrzymuje dwa telefony. Jeden z groźba kroków prawnych oraz jeden z ofertą pracy.
    Oba od Facebooka.
  • Przede wszystkim jednak ... działa to też w drugą stronę: można nie tylko z danych tworzyć profile psychologiczne, można również w drugą stronę szukać określonych profili: wszystkich niespokojnych ojców, wszystkich wściekłych introwertyków. Albo: wszystkich niezdecydowanych demokratów.

    Czyli to, co Kosinski wynalazł, to wyszukiwarka ludzi.
  • Pigwa napisal(a):
    Jeśli dobrze pamiętam, to pisała o tym na tutejszym forumku Kol. @erka.
    Może stąd wziąłem linek, jakby co, przepraszam Koleżankę za pominięcie.
  • //orzy okazji:
    trafiłem na blog - chyba lewicującej - blogerki, pracownika IT, mieszkającej w... Urugwaju!

    https://futrzak.wordpress.com/
    //
  • No cóż, recepta jak zwykle jedna - więcej się modlić, żadna maszyneria nam wtedy nie groźna.
  • Przemko napisal(a):
    No cóż, recepta jak zwykle jedna - więcej się modlić, żadna maszyneria nam wtedy nie groźna.
    A nawet pomocna
  • A behaviorystów należy wieszać. To dla nich najlżejsza kara.
  • Rafał napisal(a):
    A behaviorystów należy wieszać. To dla nich najlżejsza kara.
    Bez behawiorystów nie byłoby psów w służbach mundurowych, ani koni.
  • edytowano June 2017
    Tym od psów i koni można darować życie. Od ludzi im wara pod karą jak wyżej. Nawet, a może szczególnie, jeśli są Polakami.

    Inna rzecz, że jak słucham tych od psów to włos mi się jeży. No ale jeży mi się jak słucham również innych profesjonalistów i hobbystów oraz profesjonalnych hobbystów: dietetyków, trenerów fitness i innych sportów dających podobno zdrowie, zielarzy, joginów, karateków, cyklistów, maratończyków, szybko czytających, wolno oddychających, uczących się przez sen, dbających o cerę, wątrobę, trzustkę, lewą półkulę, przysadkę itd. W dzisiejszych czasach profesjonalizm i hobby łatwo przechodzą w fanatyzm i uzależnienie.
  • Rafał napisal(a):
    A behaviorystów należy wieszać. To dla nich najlżejsza kara.
    A niby dlaczego? Ja bym właśnie behawiorystow oszczędził.
  • Manipulowanie grupami ludzi w sposób nieuświadamiany przez nich, przynajmniej bez uprzedzenia i specjalistycznego treningu, jest działaniem niemoralnym, a w wielu przypadkach demonicznym. Stosunek większości behaviorystów stosowanych do ludzi jest czysto instrumentalny. W praktyce ignorują czy wręcz zaprzeczają, duchowemu wymiarowi człowieka i wspólnoty, a wyolbrzymiają aspekt zwierzęcy i stadny. To podejście powinno być wypalane ogniem i żelazem. Behavioryści stosowani to współczesne czarownice - realne czarownice.
  • Przez dwieście lat przegrywaliśmy tę wojnę, teraz dzięki tej broni możemy zacząć wygrywać. Oczywiście - najwygodniej prychnąć i nazwać ją niekoszerną.
  • edytowano June 2017
    Najpierw trzeba zrozumieć jej istotę. Mnie się wydaje niekoszerna, ale mogę się mylić. Jeśli jest niekoszerna to nie wystarczy prychnąć. Trzeba odrzucić. Tak samo jak wpływanie bezpośrednio i z ukrycia na świadomość, czy tez podświadomość, z pomocą demoniczną. Tekieli coś o tym ujawniał Puszka Pandory raz otworzona nie daje się łatwo zamknąć. Ja na egzorcyzmach też się nie znam.
  • Nie rozumiem o czym kolega mówi. Co ma być demonicznego w analizie "Digital trace" jaki ludzie zostawiają na Fb? Do czego się tego używa, to inna kwestia.
  • Nuale jeśli tej broni zaczną używać wszyscy - straci ona moc rażenia.

    @Rafał; co do behawioryzmu stosowanego - to pożyteczne narzędzie do profilowania i wyłapywania przestępców.
  • No dobrze. Poczytam sobie, aby wyrobić sobie zdanie.Generalnie jednak mam obawę i wstręt do działań tajnych, a już szczególnie do ukrytej manipulacji osobami i ich grupami bez ich wiedzy i zgody. Jestem przekonany że to się Panu nie podoba.
  • Rafał napisal(a):
    No dobrze. Poczytam sobie, aby wyrobić sobie zdanie.Generalnie jednak mam obawę i wstręt do działań tajnych, a już szczególnie do ukrytej manipulacji osobami i ich grupami bez ich wiedzy i zgody. Jestem przekonany że to się Panu nie podoba.
    Ukryta manipulacja niewiele się różni od jawnej. Exemplum - nasi polityczni przeciwnicy kłamią w żywe oczy ( manipulacja jawna) i nic to nie wadzi ich zwolennikom. Część z nich dostrzega kłamstwa i manipulacje, ale uważają, że właśnie tak należy zwalczać PiS, inna część bierze kłamstwa za prawdę ("przecież telewizja nie może kłamać"), a swoje ślepe zaufanie do szubrawców opiera na emocjach (bo nienawidzą Kaczora). W sumie - nie ma różnicy między wykształconą i ciemną masą, bo informacja (wiedza) i przetwarzanie (w głowach) danych nie ma tu znaczenia.
    Wiedza jest neutralna, tylko od etyki jej posiadacza zależy jak ją wykorzysta.
  • No z wiedzą to prawda. Niemniej przykład zwolenników opozycji totalnej jest chybiona analogią.Oni nie tyle dają sobą manipulować co uczestniczą w podkręcaniu emocji i w pełni akceptują kłamstwo i oszustwa, jako skuteczną metodę realizacji swoich interesów. Moralność Kalego. To większość aktywnych zwolenników tej opozycji totalnej. Wielu, szczególnie mniej aktywnych, rzeczywiście ulega manipulacji w sposób niejasno uświadomiony, ale mocno zdeformowany. Ta uległość jest ceną za skuteczne wyparcie pamięci o własnych wyborach, a może działaniach i odmowę wiedzy o tym. To da się leczyć, ale wymaga czasu.
  • edytowano June 2017
    Mania napisal(a):
    Nuale jeśli tej broni zaczną używać wszyscy - straci ona moc rażenia.
    Tyle że to trochę kosztuje, więc nie wszyscy.
  • Rafał napisal(a):
    ...Generalnie jednak mam obawę i wstręt do działań tajnych, ...
    Ale tu nie ma nic "tajnego"!

  • edytowano June 2017
    .
  • Który się należy jak psu micha za wszystkie zaniechania. A jak jeszcze ubrane w świętoszkowatość, to może być jeszcze gorzej.
  • edytowano June 2017
    los napisal(a):
    Który się należy jak psu micha za wszystkie zaniechania. A jak jeszcze ubrane w świętoszkowatość, to może być jeszcze gorzej.
    Wiesz dlaczego skasowałem ? Bo nie można zakładać, że najwyżej nie będę dobry, tylko trochę dobry, trochę zły, przecież mi będzie wybaczone. Tego nie wiemy.
  • Natomiast ludzka jest chęć zwycięstwa. To oczywiste. Tak jak szukanie różnych sposobów do osiągnięcia celu. Trwanie w gównie, bo się ma dylematy, wg mnie jest dużo gorsze. Nie przyszliśmy tu na świat, żeby trwać w gównie, a z niego się wydobywać, nawet jeżeli zaraz znowu w nie popadniemy. Tak mi się wydaję. Jeżeli ktoś żyje tylko po to, żeby dostać medal gloria victis, to faktycznie jest to chyba gorsze, niż założenie, które wykropkowałem.
  • To chyba oczywiste co jest dla chrześcijanina zwycięstwem.
  • Britannia, rule the brain waves!
  • los napisal(a):
    Na dziś są po naszej stronie ale jak kto nam pomaga, to równie dobrze może zaszkodzić. Bombę atomową najlepiej mieć własną. Ciekawe123 czy jaki Szefernaker wie o co biega.
    Pani May nie wiedziala...

  • No albo ci doradcy mieli coś w modelu schrzanione. Bo ta psychologia behavioralna to chyba nie jest nauka ścisła. Do tego ci profesjonaliści są też ludźmi, a nie tytanami nieomylnymi i górującymi nad prostym ludem. Tak podejrzewam choć wstyd i strach przyznać. No i bywa że nie na wszystkich wykładach byli, nie na wszystkich ćwiczeniach behavioralnych uważali, nie wszystkie wyniki najnowszych badań przyswoili. No i oni nie zawsze się przykładają do wykonywanego zlecenia, bo to wakacje, dzieci małe spać nie dają, czasem kac spać nie daje i czasu, pomyślunku i energii nie staje.No a odpowiedzialność takiego doradcy behavioralnego za skutki zastosowania jego rad jest, powiedzmy to szczerze, żadna.
  • To już wiemy dlaczego wszyscy nachodźcy ze smarktfonami do ue idą?
  • Mam skojarzenie z niechęcią do użytkowników kuszy!
  • Kuba_ napisal(a):
    Mam skojarzenie z niechęcią do użytkowników kuszy!
    A można jaśniej?
  • że kusza bezbożna i nieelegancka
    potem było z pneumatycznymi karabinami, mundurami maskującymi i gazami bojowymi
  • Kusza była tak skuteczna, że potępiono jej używanie.
  • Rafał napisal(a):
    Kuba_ napisal(a):
    Mam skojarzenie z niechęcią do użytkowników kuszy!
    A można jaśniej?
    A to ciekawe!
    za Michał Wojtysiak „Kusza broń zakazana”
    Bibliografia :
    1. R.M. Jurga „Machiny Wojenne”, Kraków- Warszawa 1995
    2. G. Minois „Kościół i wojna”, Warszawa 1998
    3. S. Runciman „Dzieje wypraw krzyżowych” Warszawa 1987
    W 1139 roku na II Soborze Laterańskim Kościół katolicki jako
    reprezentant cywilizowanego świata chrześcijańskiego oficjalnie potępił stosowanie w
    wojnie pomiędzy chrześcijanami oręża zbyt zabójczego, mając na myśli między innymi
    kusze.

    Okres XII i XIII wieku przynosi zmiany w wojnie
    prócz szlachetnych i respektujących cywilizowane zasady wojny rycerzy biorą w nich udział najemnicy chłopi i oraz formacje municypalne (milicje miejskie) dla których panujące zasady nie mają większego sensu. O ile dla wojny rycerskiej istotne było zachowanie przeciwnika przy życiu i wzięcie za niego okupu o tyle wraz z pojawieniem się nowych uczestników rozgrywki wojennej zaczyna się liczyć całkowita eliminacja. W związku ze zmianą sposobu i celu wojowania najemnicy, piechota chłopska milicje miejskie masowo rozpoczynają stosować broń przeznaczoną do jak najszybszego i najbardziej efektownego zabijania. Celem stają się zakuci w stal konni rycerze. Dlatego do użytku w coraz większym zakresie wchodzi szeroka gama broni drzewcowej od zaostrzonych pali do berdyszów, partyzan czy włóczni, które doskonale nadają się do walki z jeźdźcami. Taki sam cel przyświeca masowemu używaniu broni miotającej.- łuków i kusz.

    Pierwszą przyczyną podjęcia takiej decyzji był obrona wojny rycerskiej i jej reguł
    przed zmianą. Stan rycerski jako świecki mur Kościoła, powinien podlegać szczególnej
    ochronie. Sposób walki został oparty na cnotach chrześcijańskich – sprawiedliwości i
    odwadze. Orężem godnym do wykorzystania w tej walce stały się miecz topór włócznia
    maczuga jako te rodzaje broni, w których używaniu wojownik mógł wykazać się tymi
    przymiotami. Podczas walki rycerz powinien popisać się własnymi umiejętnościami,
    zręcznością i siłą. Jednocześnie może nie robiąc oponentowi większej krzywdy, po
    odniesionym zwycięstwie wziąć go do niewoli i uzyskać odpowiedni okup. Kusza natomiast
    (a w mniejszym stopniu łuk) była przede wszystkim bronią zbiorowa używaną w sposób
    anonimowy, podczas oblężeń .i bitew. Zbiorowość ujawniała się w prostocie obsługi i
    ogólnej dostępności, dlatego byle ciura mógł bez większych problemów zabić z kuszy
    wielkiego i wielce odważnego rycerza
    Kuszę traktowano jako diabelski wynalazek ich siłą rażenia i
    celność zaskakiwały i wzbudzały ogromny strach. Nie do przyjęcia był fakt że bełt przebijał
    tarcze, zbroję i mógł lecieć dalej. Dlatego ze względu na ochronę ideałów rycerskich
    zakazuje się używania kuszy w wojnach z chrześcijanami . Pierwszą tego typu próbą był
    apel Urbana II z 1098 roku o nie używanie pomiędzy dziećmi Chrystusa tej diabelskiej
    broni.

    Zakazy Kościoła obejmują tylko wojny toczone pomiędzy chrześcijanami.
  • No bo u Saracenów nie było rycerzy.

    Nie myślałem o tym w ten sposób - że było to uderzenie w stan trzeci. Kusza jest bronią piechoty.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.