Centrala jest w Berlinie

loslos
edytowano August 2 w Forum ogólne
Dlaczego tak uważam:

1. PO nie zabiega o władzę. Nic nie obiecują, w ogóle nie przejmują się wyborcami, starają się zadowolić kogo innego. Polskiej partii, nawet bardzo odrażającej, nie może zależeć na destrukcji polskiego życia publicznego, a do tego właśnie dąży PO. Nie zachowują się jak samodzielna armia, która musi wykazywać się jakimś instynktem samozachowawczym, tylko jak wydzielony oddział większej organizacji. Rozbiją? To trudno, sformuje się coś następnego, zasoby są.

2. Retoryka "słuchajcie się Polaczki, bo jak nie, to przyjdzie z Zachodu wyższa rasa i was ukarze" jest tak niemiecka aż zęby bolą. To musieli Niemcy wymyślić, bo Polak, nawet polski zdrajca, by wiedział, jak bardzo przeciwskuteczna jest taka propaganda.

3. Koordynacja z niemieckimi gazetami. To nie może być przypadkowe.

4. Wiele wiele drobnych detali, które do pucla składają się znakomicie.

Ta hipoteza ma dwie konsekwencje:

1. To wojna. A wojna ma swoje prawa. Empatyczne wysłuchiwanie elukubracji zdrajców nie należy do nich.

2. Inaczej trzeba spojrzeć na Katastrofę Smoleńską. Inspiracją niech będzie Agata Christie.
«13

Komentarz

  • edytowano August 2
    No niestety trzyma się ta koncepcja Pana Profesora. Warto chyba rozwinąć wątek w kierunku "co robić?".

    Mam jednak dwie uwagi lub pytania:
    Do punktu 1. Kto to ci zdrajcy? Chodzi mi, jak często, o to abyśmy nie skupili się na tropieniu ich we własnych szeregach.Walmy w zdrajców Polski. Tłumaczmy tym co się chcą wsłuchiwać czemu nie powinni i jw - sugerujmy co robić.
    Co do punktu 2 nie kojarzę.
  • no i nie boja sie. w ogole sie nie boja. jakby im ktos wazny powiedzial, ze wlos im z glowy nie spadnie.
  • Drobna uwaga przyczynkarska:
    - w 'Niemczech' są dwie tradycje: ottońska i henrycjańska, ta pierwsza zakłada współpracę w ramach cywilizacji, ta druga podbój i podporządkowanie, nawet nie centrali ale lokalnym margrabiom.
    Dlaczego to przyczynkarskość? bo tej drugiej tradycji praktycznie nie ma.

    Co do przeciwskuteczności, to przy odpowiednio niskim poczuciu wartości własnej jest to skuteczna strategia. To dlatego PO i Nowoczesna przegrywa u młodych, bo oni już kompleksów naszego pokolenia nie mają.
  • A wszystko to nasiliło się po wizycie Trumpa kiedy projekt międzymorza nabrał realnych kształtów.
  • balbina napisal(a):
    no i nie boja sie. w ogole sie nie boja. jakby im ktos wazny powiedzial, ze wlos im z glowy nie spadnie.
    Zatem spaście im włosa z głowy jest tym, od czego należy zacząć.

    Bufetowa w drelichu powinna być dobrym początkiem.
  • Dlatego zadanie nr 1 - wywalić niemieckie wszystkie gadzinówki. Ustawa medialna- subito.
  • Na to nie pozwoli Agnieszka Romaszewska-Guzy i Komisja Niemiecka.
  • Who dafuq is Alice?
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Drobna uwaga przyczynkarska:
    - w 'Niemczech' są dwie tradycje: ottońska i henrycjańska, ta pierwsza zakłada współpracę w ramach cywilizacji, ta druga podbój i podporządkowanie, nawet nie centrali ale lokalnym margrabiom.
    Dlaczego to przyczynkarskość? bo tej drugiej tradycji praktycznie nie ma.

    Co do przeciwskuteczności, to przy odpowiednio niskim poczuciu wartości własnej jest to skuteczna strategia. To dlatego PO i Nowoczesna przegrywa u młodych, bo oni już kompleksów naszego pokolenia nie mają.
    wojny prowadzi się na różne sposoby, okupacje też są różne. IMHO henrycjańska tradycja żyje i ma się dobrze.
  • loslos
    edytowano August 2
    Niemcy współczesne nie mają nic wspólnego ze średniowiecznym Cesarstwem. Niemcy współczesne powstały w wyniku podboju indolentnych resztek po Cesarstwie przez wschodnich barbarzyńców stanowiących hybrydę kultur Wieletów, Prusów, pomorskich Wikingów, Polaków i niemieckich szumowin osiedlanych na niebezpiecznych granicach, najczęściej karnie. Trudno o koktajl bardziej trujący i bardziej odporny na jakąkolwiek cywilizację.

  • "1. PO nie zabiega o władzę."
    zabiegają, ale nie u Polaków. Chcą mieć władzę namiestnikowską.

    "Inaczej trzeba spojrzeć na Katastrofę Smoleńską."
    tzn jak? Moim zdaniem warto zrobić szerszy plan, nagromadzenie niewiarygodnych wydarzeń na wiosnę 2010 było ponad wszelką normę.
  • edytowano August 2
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Drobna uwaga przyczynkarska:
    - w 'Niemczech' są dwie tradycje: ottońska i henrycjańska, ta pierwsza zakłada współpracę w ramach cywilizacji, ta druga podbój i podporządkowanie, nawet nie centrali ale lokalnym margrabiom.
    Dlaczego to przyczynkarskość? bo tej drugiej tradycji praktycznie nie ma.
    Jak rozumiem, tej pierwszej?

    Nie jestem taki zupełnie pawian.

    Jeden Szwabo mi niedawno klarował przy bejcowaniu, że Niemce zawsze uznawali się za centrum, za Europę Środkową. Dopiero, powiada, Adenauer ich przeorientował. To znaczy przeokcydentował. Dopiero od Republiki Bońskiej Niemcy zaczęły się uważać za część Zachodu. I myślę, że gospodarcze jądro Niemiec, czyli Nadrenia-Westfalia (NRW) wcale niekoniecznie musi mieć zawsze po drodze z imperializmem NRD.
  • Bayern München tez
  • Pół roku spokoju, jest dla nich śmiertelne, znaczy dla ich mocodawców, oni sami są bez znaczenia.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Drobna uwaga przyczynkarska:
    - w 'Niemczech' są dwie tradycje: ottońska i henrycjańska, ta pierwsza zakłada współpracę w ramach cywilizacji, ta druga podbój i podporządkowanie, nawet nie centrali ale lokalnym margrabiom.
    Dlaczego to przyczynkarskość? bo tej drugiej tradycji praktycznie nie ma.
    Jak rozumiem, tej pierwszej?

    Nie jestem taki zupełnie pawian.

    Jeden Szwabo mi niedawno klarował przy bejcowaniu, że Niemce zawsze uznawali się za centrum, za Europę Środkową. Dopiero, powiada, Adenauer ich przeorientował. To znaczy przeokcydentował. Dopiero od Republiki Bońskiej Niemcy zaczęły się uważać za część Zachodu. I myślę, że gospodarcze jądro Niemiec, czyli Nadrenia-Westfalia (NRW) wcale niekoniecznie musi mieć zawsze po drodze z imperializmem NRD.
    A wyjaśnił, dlaczego Niemcy uważali się za Europę Środkową, czy przez uprzejmość przemilczał?
  • edytowano August 2
    Tak se myślę, że to NRD to powinno być przyłączone do Międzymorza, a Niemce niech sobie będą w Zachodniej Europie z Francuzami, Belgami Holendrami. Wino, ostrygi, kredki na chodniku, dobre auta, strajki co drugi dzień, maryśka i parady - to lubią i mogą sobie kultywować jak ich będzie stać. Niech sobie zabiorą do siebie Arabów i Kurdów oraz część swojaków wychowanych przez FDJ. Zaś Międzymorze z portem w Hamburgu to byłoby coś! Nie wiadomo tylko co z Berlinem zrobić.
  • KAnia napisal(a):

    A wyjaśnił, dlaczego Niemcy uważali się za Europę Środkową, czy przez uprzejmość przemilczał?
    Dopełnienie zbiorów- zachód to Franca i Albion, wschód to matiuszka.

  • pantelej napisal(a):
    Pół roku spokoju, jest dla nich śmiertelne, znaczy dla ich mocodawców, oni sami są bez znaczenia.
    Smuci mnie deficyt incydentów w Niemczech...
  • KAnia napisal(a):
    A wyjaśnił, dlaczego Niemcy uważali się za Europę Środkową, czy przez uprzejmość przemilczał?
    Z tradycji Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Zawsze najwięksi i zawsze wszyscy musieli się do nich odnosić. Południe to południe - wiadomka. Skandynawia to północ, też wiadomka. Francja, Anglia - zachód.

    Zostajemy my, którzy jesteśmy od Niemiec na wschód.
  • Aha. A południe? Włochy i Iberia to dla nich co? A Grecja ? My tutaj - rozumiem że barbarzyńcy, rasy niższe i podłe - niewolnicze, a ci z południa to kto?
    Jeśli chodzi o arogancję, ksenofobie i pogardę dla innych to nie wydaje się aby Angole i Francuzi byli dużo lepsi od Niemców.
  • Rafał napisal(a):
    Jeśli chodzi o arogancję, ksenofobie i pogardę dla innych to nie wydaje się aby Angole i Francuzi byli dużo lepsi od Niemców.
    Najpiękniej to opisał Mackiewicz w "Nie trzeba głośno mówić".

  • "Rząd jeszcze nawet nie zażądał oficjalnie od strony niemieckiej odszkodowań za zniszczenia dokonane w naszym kraju podczas II wojny światowej, a „proeuropejska” partia PO oraz ludzie z nią związanii już rozpędzają przemysł szydery
    http://newsweb.pl/2017/08/02/sikorski-wysmial-pomysl-rzadu-po-nie-chce-dopuscic-do-zazadania-odszkodowan-od-niemiec/

  • Rząd jeszcze nie zażądał, ale niedługo zażąda:
    W Biurze Analiz Sejmowych zamówiono ekspertyzę dot. możliwości dochodzenia odszkodowań za straty wojenne. Komunikat: http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/komunikat.xsp?documentId=6AEE8FD330C0FC68C12581700053BE32
    08:24 - 2.08.2017
    Najgorsze dla zbrodniarza jest oczekiwanie na moment, kiedy nastąpi kara, kiedy ofiara zażąda zadośćuczynienia. Widocznie czas oczekiwania dla Niemiec już się skończył. Jak ktoś niedawno zauważył w Europarlamencie, wszyscy mają już dosyć niemieckiej buty. A więc Polska ma doskonały timing.
  • "PO nie chce dopuścić do zażądania odszkodowań od Niemiec"

    Nie bawię się. Wysnuwam z wątłych przesłanek piętrową hipotezę a chwilę później mówią to wprost.
  • Bardzo ciekawi mnie JAK Peło zamierza tego dokonać.

    Bo do gołych klat Kierwy i Szczerbatego raczej się nie posuną?
  • Szczerba
    image
    Szczerbaty
    image
    Nie mydlić.
  • Przepraszam stukrotnie! Wina Yarroka.
  • Oczywiste oczywistości, ale można zerknąć.
  • los napisal(a):
    "PO nie chce dopuścić do zażądania odszkodowań od Niemiec"

    Nie bawię się. Wysnuwam z wątłych przesłanek piętrową hipotezę a chwilę później mówią to wprost.

    I w 2015 ustami wiceminister MSZ Mościckiej-Dendys w rzadzie Kopacz to tez zostalo powiedziane wprost: zrzeczenie się reparacji "ma charakter definitywny".
    Karnie powtarzaja narrację niemiecką.

    Niedawno Sumlinski w radiu przypomnial kulisy dymisji Sikorskiego z MON za PiSu i zastanawial sie czemu w ciagu tych lat nikt nie odpalil kompromitujacych materialow.
    Tez sie zastanawiam, zwlaszcza w kontekscie obecnej i nie tak dawnej "aktywnosci" jego i jego zony
  • żadnych reparacji nie będzie, można co najwyżej trochę niemiaszków powk...wiać wyciągając co i raz ten temat, pytanie czy jest potrzeba.
  • Jak najbardziej trzeba przypominać niemieckie zbrodnie. Rano, za dnia, wieczorem o w nocy. W świątek I piątek. I od nowa.

    Jak najbardziej trzeba przypominać niemieckie zbrodnie. Rano, za dnia, wieczorem o w nocy. W świątek I piątek. I od nowa.

    Jak najbardziej trzeba przypominać niemieckie zbrodnie. Rano, za dnia, wieczorem o w nocy. W świątek I piątek. I od nowa.

    Repeat.
  • Wiadomo chyba po co panstwa mają bombę atomową.
  • "Jak najbardziej trzeba przypominać niemieckie zbrodnie."

    zbrodnie i kolosalne ZŁODZIEJSTWO
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Drobna uwaga przyczynkarska:
    - w 'Niemczech' są dwie tradycje: ottońska i henrycjańska, ta pierwsza zakłada współpracę w ramach cywilizacji, ta druga podbój i podporządkowanie, nawet nie centrali ale lokalnym margrabiom.
    Dlaczego to przyczynkarskość? bo tej drugiej tradycji praktycznie nie ma.
    Jak rozumiem, tej pierwszej?
    Tak oczywiście że tej pierwszej, Duch Henryka II ma się dobrze.
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):Nie jestem taki zupełnie pawian. (..). I myślę, że gospodarcze jądro Niemiec, czyli Nadrenia-Westfalia (NRW) wcale niekoniecznie musi mieć zawsze po drodze z imperializmem NRD.
    Tu by się cza tambylców spytać, bo mediom z tamtych okolic ufam jak Wyborczej ;)

  • Należy tylko zadać jedno pytanie
    - Czyja ropa jest wlewana do baków niemieckich czołgów?
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Drobna uwaga przyczynkarska:
    - w 'Niemczech' są dwie tradycje: ottońska i henrycjańska, ta pierwsza zakłada współpracę w ramach cywilizacji, ta druga podbój i podporządkowanie, nawet nie centrali ale lokalnym margrabiom.
    Dlaczego to przyczynkarskość? bo tej drugiej tradycji praktycznie nie ma.
    Jak rozumiem, tej pierwszej?
    Tak oczywiście że tej pierwszej, Duch Henryka II ma się dobrze.
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):Nie jestem taki zupełnie pawian. (..). I myślę, że gospodarcze jądro Niemiec, czyli Nadrenia-Westfalia (NRW) wcale niekoniecznie musi mieć zawsze po drodze z imperializmem NRD.
    Tu by się cza tambylców spytać, bo mediom z tamtych okolic ufam jak Wyborczej ;)

    Wyżej napisałem. Cesarstwo przeniosło się na karty historii 350 lat temu, teraz rządzą niemieckojęzyczni Prusowie i Wieleci. Tylko w książkach o pruskich i wieleckich obyczajach jest klucz do niemieckiej duszy dziś. Tylko takich książek zdaje się nie ma.
  • los napisal(a):
    Tylko takich książek zdaje się nie ma.
    Christian Lübke
  • los napisal(a):
    Tylko w książkach o pruskich i wieleckich obyczajach jest klucz do niemieckiej duszy dziś. Tylko takich książek zdaje się nie ma.
    Wytworzenie słowa pisanego godnego przechowania wymaga pewnej cywilizacyjnej ogłady. A przy okazji to Henryk II się z Wieletami w atakach na Bolesława kumplował, więc może jednak..

  • Włodzimierz Borodziej w GW napisal(a):
    Mówienie o niemieckich zbrodniach bez podania kontekstu, bez powodu, bez wspomnienia słowem, że dziś, ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, mamy już do czynienia z zupełnie innymi Niemcami, jest wielkim nadużyciem
  • Najadło się chłopisko aż po grdykę, jurgieltów w Marburgu i Berlinie, a teraz odpracowuje dług swoim dobrodziejom.
  • Fajnie, że wszystko tak jasne jest. A wnioski się jeszcze wyciągnie.
  • starybelf napisal(a):
    Należy tylko zadać jedno pytanie
    - Czyja ropa jest wlewana do baków niemieckich czołgów?
    Dowolna. Radziecka ropa nie ma dla NRF żadnego znaczenia. Tylko w NRD ma jakiekolwiek znaczenie (rafinerie Leuna i Schwedt).
  • Oni mają problemy z elementarną logiką: image
  • randolph napisal(a):
    Najadło się chłopisko aż po grdykę, jurgieltów w Marburgu i Berlinie, a teraz odpracowuje dług swoim dobrodziejom.
    Tysiace ich, tysiące... za srebrniki roznych Stiftungów
  • gdzieś na twitterze odpisałem, że przecież lufę przystawia #nazist, więc o co chodzi z tą antyniemieckością :)
  • Już widziałem komentarze że Antoni to ruski agent bo nie domaga się odszkodowań od Rosji.
  • narracja niemiecka jest już przygotowana, jak widać
  • To raczej antypisowska szajba, ale ze względu interesie Niemiec to fakt.
  • extraneus napisal(a):
    Włodzimierz Borodziej w GW napisal(a):
    Mówienie o niemieckich zbrodniach bez podania kontekstu, bez powodu, bez wspomnienia słowem, że dziś, ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, mamy już do czynienia z zupełnie innymi Niemcami, jest wielkim nadużyciem
    o tak, Panie Borodzej, to inne Niemcy - inne inaczej.
    a beda jeszcze bardziej inne.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.