Egzamin (losowa teoria spisku)

loslos
edytowano August 9 w Forum ogólne
Kolokwium habilitacyjne to taki egzamin, podczas którego grono profesorskie próbuje pokazać habilitantowi, że jest idiotą, po to by go przyjąć do swego grona.

Czemu służy obecne czołganie Polski? To jest testowanie, czy nadal mamy obyczaje niewolnika, czy skulimy się na zmarszczone brwi, czy potrafimy się postawić czyli czy już jesteśmy godni tego, by decydować o sobie a także czasem o innych. Polityka to pokonywanie oporu, czasem dużego.

Ludnościowo a od niedawna ekonomicznie i militarnie Polska się liczy. A dlaczego ten egzamin teraz? 15 000 $ PKB na głowę uznaje się za symboliczną granicę między krajami rozwijającym się a rozwiniętymi. Tę granicę Polska właśnie przekracza https://www.nytimes.com/2017/07/05/opinion/poland-economy-trump-russia.html

Takich artykułów jest dużo.

Komentarz

  • Kolokwium habilitacyjne jest zorganizowane celowo, instytucjonalnie. Ale podobny mechanizm wystepuje tez samoistnie, w kazdej fabryce i kopalni, im bardziej fikasz tym cie bardziej cisna, az po jakims szasie nabiora szacunku i odpuszcza. Oczywizdzie zeby fikac trzeba miec zaplecze, ale to juz ponoc mamy.
  • To zwykły mechanizm fali. Środowiska przestępcze kierują się takimi zasadami.
  • No dobrze, ale czy PO tego nie rozumie?
    Czy to zwykłe wynajęte sprzedawczyki, czy głupki nie rozumiejące stawki?
    Przecież jak pula rośnie i i ich zamożność rośnie.
  • Wynajęte sprzedawczyki.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    No dobrze, ale czy PO tego nie rozumie?
    Czy to zwykłe wynajęte sprzedawczyki, czy głupki nie rozumiejące stawki?
    Przecież jak pula rośnie i i ich zamożność rośnie.
    A po co im więcej jak już teraz mają dużo? To jest mentalność ludzi który kradną puszkę farby i podpalają magazyn dla zatarcia śladów.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    No dobrze, ale czy PO tego nie rozumie?
    Czy to zwykłe wynajęte sprzedawczyki, czy głupki nie rozumiejące stawki?
    Przecież jak pula rośnie i i ich zamożność rośnie.
    Raczej zajadłość zawistników. Mentalność przegrywa. Jeśli nie ja to nikt. Wolą zniszczyć, spalić, zdeptać byleby kto inny nie skorzystał i zasług nie miał.
  • Jak już to mechanizm: wolę być królem w syfie niż zwykłym mieszkańcem rajskiej wyspy. Czyli mechanizm bycia lepszym od plebsu.
    Natomiast los twierdzi, że to jednak trywialność bycia kutasem (staropolsko).
  • Kolokwium habilitacyjne różni się od innych egzaminów, bo zmienia relację między stronami. Nawet najlepszy student wobec psora jest niczym, więc egzaminator może sobie pozwolić na dobrotliwość i wielkopańskość: Niech pan jeszcze chwilę pomyśli... A czy na pewno? Pan pozwoli, że panu podpowiem... No dobrze, nie będę paskudzić panu w indeksie: trója.

    Na kolokwium habilitacyjnym nic takiego nie ma, to jest bezwzględna walka o zgnojenie habilitanta - bo jeśli ją przejdzie pomyślnie, stanie się psorom równy.
  • Na oko - trochę tego i trochę tego. Z pewnością tak pojmują władzę, jako bycie królem w syfie. A to bycie podnóżkiem królewskim to po prostu wynik posiadanego zasięgu horyzontu myślowego.
  • los napisal(a):
    Kolokwium habilitacyjne różni się od innych egzaminów, bo zmienia relację między stronami. Nawet najlepszy student wobec psora jest niczym, więc egzaminator może sobie pozwolić na dobrotliwość i wielkopańskość: Niech pan jeszcze chwilę pomyśli... A czy na pewno? Pan pozwoli, że panu podpowiem... No dobrze, nie będę paskudzić panu w indeksie: trója.

    Na kolokwium habilitacyjnym nic takiego nie ma, to jest bezwzględna walka o zgnojenie habilitanta - bo jeśli ją przejdzie pomyślnie, stanie się psorom równy.
    Tam, gdzie nie ma habilitacji, relacje uniwersyteckie są zdrowsze.
  • loslos
    edytowano August 10
    W Holandii i Hiszpanii? Może i są, nie znam tych krajów. A ty skąd wiesz?
  • los napisal(a):
    W Holandii i Hiszpanii? Może i są, nie znam tych krajów. A ty skąd wiesz?
    z Ameriki :D
  • loslos
    edytowano August 10
    Amerykanie mówią głównie po angielsku, nie jest to język podobny do polskiego, wiec habilitacje określają niepodobnym słowem - tenure. Ale leksykalne znaczy to dokładnie to samo.

    W większości krajów Europy jest habilitacja, choć oczywiście różnią się one między sobą. Dawniej polska habilitacja była wzorowana na niemieckiej, obecnie jest niemal dokładna kopia amerykańskiej.
  • edytowano August 12
    .
  • Przypomina to jakieś otrzęsiny czy raczej obrzęd inicjacji do nadzwyczajnej kasty, he, he :)
  • Stało się:

    FTSE Russell zakwalifikowała Polskę do grona rynków rozwiniętych

    Agencja indeksowa FTSE Russell zdecydowała o przekwalifikowaniu Polski z rynków rozwijających się do rozwiniętych - poinformowała FTSE Russell w komunikacie. Decyzja wejdzie w życie we wrześniu 2018 r. Zdaniem prezesa GPW Marka Dielta to "ważny krok" w rozwoju naszego rynku kapitałowego.
    Agencja indeksowa FTSE Russell ogłosiła w nocy z piątku na sobotę wyniki corocznej klasyfikacji krajów pod względem statusu rozwoju. Polska została przekwalifikowana z rynków rozwijających się (Emerging Markets) do rozwiniętych (Developed Markets).
    Jak podkreśla Giełda Papierów Wartościowych, decyzja FTSE Russell oznacza, że Polska znalazła się w grupie 25 najbardziej rozwiniętych światowych rynków, do których zaliczane są m.in. Niemcy, Francja, Japonia, Australia i Stany Zjednoczone.
    "To pierwszy przypadek zakwalifikowania do tego grona kraju z Europy Środkowo-Wschodniej" - czytamy w komunikacie GPW.

    Podczas rewizji klasyfikacji FTSE Russell bierze pod uwagę m.in. otoczenie regulacyjne, infrastrukturę i jakość rynku kapitałowego, kształt systemu depozytowo-rozliczeniowego czy rozwój rynku instrumentów pochodnych.
    "Przekwalifikowanie Polski do rynków rozwiniętych to docenienie rozwoju polskiej gospodarki i naszego rynku kapitałowego oraz ważny krok w jego rozwoju. Polska posiada wszystkie zalety rynków rozwiniętych, m.in. bezpieczeństwo obrotu i usług post-transakcyjnych oraz rozwiniętą infrastrukturę. GPW funkcjonuje w oparciu o nowoczesny system transakcyjny, a spółki notowane na giełdzie spełniają wysokie standardy w zakresie ładu korporacyjnego i komunikacyjnego. Dodatkowo, dynamiczny rozwój polskiej gospodarki jest dobrym argumentem do inwestowania na naszym rynku przez globalnych inwestorów. Awans Polski do Developed Markets to także duże wyzwanie i rosnące oczekiwania wobec rynku kapitałowego, którym gotowi jesteśmy sprostać" – powiedział cytowany w komunikacie Dietl.
    Do indeksów FTSE Russell benchmarkują się wiodące światowe fundusze inwestycyjne. Kwalifikacja wiąże się potencjalnie z przesunięciem spółek w ramach indeksów FTSE, grupujących spółki z rynków rozwijających się, do indeksów grupujących spółki z rynków rozwiniętych.
    Polska jest wciąż klasyfikowana przez agencję indeksową MSCI jako rynek rozwijający się, dzięki czemu znacznie poszerza się spektrum inwestorów zainteresowanych polskim rynkiem
  • Czyżby Pan Mateusz koszerną kasę załatwił? No może jeszcze nie załatwił, ale zachęcił.
  • Podczas rewizji klasyfikacji FTSE Russell bierze pod uwagę m.in. otoczenie regulacyjne, infrastrukturę i jakość rynku kapitałowego, kształt systemu depozytowo-rozliczeniowego czy rozwój rynku instrumentów pochodnych.
    Jeśli to są kryteria, to w Zimbabwe jest lepiej.

  • los napisal(a):
    Kolokwium habilitacyjne to taki egzamin, podczas którego grono profesorskie próbuje pokazać habilitantowi, że jest idiotą, po to by go przyjąć do swego grona.
    jest w tym logika

  • edytowano October 4
    . [nie ten wątas]
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.