Co się dzieje z naszymi pieniędzmi?

24

Komentarz

  • Psychol Macierewicz, kult Macierewicza. A glowny zarzut? Zbyt spektakularne zapowiedzi. Wuj tam z MSBSami, Krabami, wuj z WOT, wuj ze wszystkim, licza sie zbyt spektakularne zapowiedzi, one swiadcza o tym ze Macierewicz jest psycholem a my jego wyznawcami. Czyli standard, kolega Rafal tylko produkuje output, a nie przyjmuje zadnego inputu.
  • jeśli Kolestwo pozwoli,
    to z racji wieku i urzędu zostawmy na chwilę JEMacierewicza i uczucia, które wzbudza

    do adremu
    co to są "nasze pieniądze"?
  • bom ciekaw
  • Pieniądze które posiadamy. Jak kolega nie wie, to proszę uważać.
  • christoph napisal(a):
    do adremu
    co to są "nasze pieniądze"?
    Na bogactwo państwa składa się praca jego obywateli. Współczynnik Giniego pokazuje, jak dzielone są dochody z tej pracy.
  • los napisal(a):
    Pieniądze które posiadamy. Jak kolega nie wie, to proszę uważać.
    moje i wspólne kojarzę
    z naszymi mam mały problem
  • christoph napisal(a):
    jeśli Kolestwo pozwoli,
    to z racji wieku i urzędu zostawmy na chwilę JEMacierewicza i uczucia, które wzbudza

    do adremu
    co to są "nasze pieniądze"?
    Pieniądze zarobione przez nas tutaj.
  • a czy nasze są przysłane z Anglii dla rodziny tu mieszkającej? i tu wydawane i oVATowane?
  • Te również są nasze ale co się dzieje z nimi wiemy.
  • oVATowane lądują w budżecie, materiały budowlane, gorzała, paliwo, spożywka, ciuchy
    darowany pieniądz szybciej krąży
  • Ja Antoniego nie lubię. Denerwuje mnie jego sposób mówienia, wygląd i wszystko co z nim związane. Dlaczego ? Nie wiem. A właściwie wiem, zostałem tak zaprogramowany. 30 lat plucia na tego człowieka także mój mózg poorało. Dlatego za Macierewiczem pójdę w ogień. Nie ma żadnego logicznego argumentu przeciwko temu człowiekowi.
  • Antoni wyglada i mowi tak ze ciary przechodza, najlepsza kombinacja dla ministra obrony.
  • A ja Antoniego lubię, bo ma w sobie coś ze starego, przedwojennego stylu, który prawie zaginął, a moim pokoleniu to nie ma go już prawie nikt. Lubię jego zbyt szczere, a nawet zbyt optymistyczne w stosunku do rzeczywistości wypowiedzi, bo nie ma w nich pychy ani chwalipięctwa moim zdaniem, a jest duma że my Polacy, chcemy, potrafimy, możemy. Wreszcie.
    Lubię go, bo mnie życie przeorało zaledwie odrobinę, a w porównaniu z Anotnim prawie nic - a on zachowuje święty spokój, pełną kulturę, i to nawet w stosunku do ludzi, którzy rozszarpaliby go żywcem, gdyby tylko mogli, a w pluciu jadem dawno przekroczyli wszelkie granice - a ja się denerwuję na okazany mi brak szacunku bez powodu (no może mniej niż kiedyś, ale jednak).
    Słowem, lubię go, bo jest lepszy ode mnie jako człowiek, a ja lubię stawiać sobie ambitne cele (zbyt ambitne jak na moje możliwości). I lubię że nie jest typem salonowego gracza który pięknie potrafi łgać w żywe oczy, tylko od razu widać z kim mu po drodze a z kim nie.

    Skoro za pytania co z Macierewiczem nie teges zostałem wyznawcą, to po niniejszym wpisie zastanawiam się kim będę - jest w ogóle po polsku takie określenie, czy trzeba nowe wymyślić Kolego @Rafał?

    I nie, nie oznacza to wcale że za błędy (gdyby takie były) albo zaniechania nie byłbym zwolennikiem odwołania Macierewicza z urzędu. Tyle że po prostu nie pamiętam lepszego ministra obrony. A jeśli był, to proszę mi łaskawie przypomnieć.
  • Ciary to lepiej aby przechodziły na widok szefa sztabu i polskiego wojska, najlepiej w akcji na misjach i manewrach.Minister ON to jest polityk.Chyba nigdzie nie zajmuje się dowodzeniem. Zajmuje się umożliwianiem dobrego funkcjonowania armii, zapewnianiem jej politycznego poparcia w kraju i za granicą.Jak to robi Minister Macierewicz? Napisze co widzę, a specem od wojska nie jestem ale od Polski i owszem, no i wielu spraw w tej dziedzinie nie znają też spece nie dopuszczeni do informacji niejawnych czyli najważniejszych. Mogą tylko spekulować, tak jak ja, tyle że z większym znawstwem.No więc po kolei, niekoniecznie w porządku ważności:
    - Minister Antoni Macierewicz (MAM w skrócie) dobrze zapewnia wsparcie obozu rządowego dla armii i poparcie opinii publicznej dla niej. Dostaje większy budżet i ustawy zapewniające finansowanie i rozwój armii w szczególności WOT.
    - MAM tendencyjnie źle współpracuje z Prezydentem mającym szerokie uprawnienia w odniesieniu do armii i polityki obronnej. To armię osłabia i dezorientuje opinię publiczną oraz zapewne sojuszników. Blokuje działania Prezydenta w obszarze obronności, a sprawa wielomiesięcznego sprawdzania i blokowania generała Kraszewskiego jest jawną szykaną i prowokacją,
    - MAM prowadzi niejasną co do kryteriów i motywacji dla podwładnych politykę kadrową w MON i w armii. Publicznie i wielokrotnie postponuje i kwestionuje patriotyzm i kwalifikacje większości kadry oficerskiej ostentacyjnie upokarzając jej licznych przedstawicieli. Dokonuje de facto czystki wśród kadry nie tylko zaczynającej służbę w PRL ale też i młodszej, w tym wśród kadry szkolonej już w krajach sojuszniczych NATO i mającej doświadczenie we współdziałaniu z tymi sojusznikami.W sposób oczywisty osłabia to motywację, powoduje konflikty pomiędzy starszą i młodszą kadrą,wywołuje działania obronne w tym wyprzedzające - jednym zdaniem osłabia armię w szczególności jakość dowodzenia. Zagraża ciągłości w przekazywaniu kwalifikacji. ( Proszę nie odpowiadać że wyrzuca sowieckich trepów, jeśli to są oficerowie którzy mają obecnie 45-55 lat czyli zaczynali szkoły wojskowe jako maturzyści w latach 1982-1992 albo później często wybierając karierę wojskową jako jedyną dostępna dla nich ścieżkę awansu.Na Podlasiu czy Podkarpaciu i wtedy i obecnie nie było niczym niezwykłym, że spośród kilku braci jeden zostawał żołnierzem, a drugi księdzem. Tak wiem - część z nich poszła do armii Jaruzela.)
    - MAM prowadzi dziwną politykę i ma jeszcze gorszą praktykę zakupów dla armii.Zaczął w praktyce od wstrzymania wszystkich projektów zapoznając się z nimi bardzo długo.Zerwał wiele postępowań przetargowych i projektów modernizacyjnych obrażając i zrażając do siebie przemysł i kontrahentów oraz niektórych sojuszników. Ma przedziwną i karygodna manierę komentowania publicznie i negatywnie ofert i postawy kontrahentów. Ma zwyczaj zapowiadać wyniki postępowań przetargowych to jest wyboru kontrahenta i nawet samego uzbrojenia na wczesnych etapach postępowań lub zgoła przed ich rozpoczęciem. Jest to chyba niezgodne z prawem oraz niszczące dla pozycji negocjacyjnej. Wielokrotnie ogłaszał sukcesy negocjacyjne i zakupowe przed terminem i bez podstaw, w tym takie które się nie ziściły. To podważa wiarygodność i podnosi koszty zakupów. Nie wypowiadam się co do meritum znaczy samych nielicznych wreszcie zrealizowanych, bo się nie znam. W tej materii zdania fachowców są mocno podzielone.
    - To nie należy do obowiązków MON, ale MAM jako prowadzący sprawę smoleńską wielokrotnie zapowiadał i ogłaszał zdarzenia i wyniki, za wcześnie, nieściśle lub zgoła nieprawdziwie. W tej sprawie i w wielu innych w tym w MON ma tendencję do pochopnego wyciągania i ogłaszania publicznie źle udokumentowanych wniosków, ocen i uogólnień co szkodzi każdej z prowadzonych spraw, dostarczając argumentów przeciwnikom i zagrażając kompromitacją.
  • No Rafał, muszę powiedzieć, że nieźle Cię koledzy z SKW nakręcili.

    Całe, pluralistyczne dotąd, forum przerobiłeś na sektę fanatyków Antuana. Szacun! Mam nadzieję, że to opijacie na Oczki ;)
  • Niestety nie piję.
  • SToleczna Kolej Wąskotorowa ? Co oni maja do forum?
  • edytowano November 10
    Tecum zadal pytanie, tez jestem ciekaw odpowiedzi - ktory minister ON w 3RP byl lepszy od tego psychola?
  • edytowano November 10
    polmisiek napisal(a):
    Tecum zadal pytanie, tez jestem ciekaw odpowiedzi - ktory minister ON w 3RP byl lepszy od tego psychola?
    Pewnie się nie doczekam, ale mimo to odpowiem.
    Rafał napisal(a):
    - MAM tendencyjnie źle współpracuje z Prezydentem mającym szerokie uprawnienia w odniesieniu do armii i polityki obronnej. To armię osłabia i dezorientuje opinię publiczną oraz zapewne sojuszników. Blokuje działania Prezydenta w obszarze obronności.
    Dokładnie ten sam zarzut można skierować do Prezydenta. Źle współpracuje z Ministrem Obrony Narodowej, co osłabia armię, osłabia pozycję Ministra. Jakież to Prezydent prowadzi działania w zakresie obronności? Chyba że chodzi o otaczanie się takimi osobistościami, że nie wiadomo czy głupota czy sabotaż?
    Jeśli miałbym wybierać kto się zna lepiej na obronności MAM czy PAD, to odpowiem że jeden się zna a drugi nie tylko się nie zna ale jeszcze słucha niewłaściwych ludzi.
    Rafał napisal(a):
    - MAM prowadzi niejasną co do kryteriów i motywacji dla podwładnych politykę kadrową w MON i w armii. Publicznie i wielokrotnie postponuje i kwestionuje patriotyzm i kwalifikacje większości kadry oficerskiej ostentacyjnie upokarzając jej licznych przedstawicieli.
    Niejasną dla Kolegi, i zgodzę się że dla większości społeczeństwa także. Ale ja mam znajomych w wojsku, w tym do niedawna przeciwników MAM. I z ich słów wynika, że polityka MAM jest bardzo jasna - przypomina Piłsudskiego "bić kurwy i złodziei mości hrabio". Ja jestem za, a nawet ci w wojsku co są przeciw, zauważają wreszcie poważne traktowanie armii - i nie, nie tylko w kwestii zakupów i wielkich projektów, ale np tego, że już nie ma tak, ze samochody szły na remont nie wiadomo z jakiego powodu, wracały i praktycznie nic przy nich nie zrobiono, a kasa szła jak woda.
    Sorry, ale to nie przypadek że wydajemy na armię połowę więcej niż Grecja, tylko że oni mają armię większą, rozumie Kolega?
    https://www.globalfirepower.com/countries-comparison-detail.asp?form=form&country1=greece&country2=poland&Submit=COMPARE

    Tu porównanie. Kolega zerknie na koszty oraz liczbę ludzi, sprzętu, itp.
    Tak, Polska w raknkingu siły militarnej jest wyżej, ale tylko dlatego że ma kilka razy więcej ludności i potencjalnych (a nie faktycznych) rezerwistów - i parę innych parametrów ale nie związanych z liczbą i jakością armii.


    Rafał napisal(a):
    - MAM prowadzi dziwną politykę i ma jeszcze gorszą praktykę zakupów dla armii.Zaczął w praktyce od wstrzymania wszystkich projektów zapoznając się z nimi bardzo długo.Zerwał wiele postępowań przetargowych i projektów modernizacyjnych obrażając i zrażając do siebie przemysł i kontrahentów oraz niektórych sojuszników. Ma przedziwną i karygodna manierę komentowania publicznie i negatywnie ofert i postawy kontrahentów. Ma zwyczaj zapowiadać wyniki postępowań przetargowych to jest wyboru kontrahenta i nawet samego uzbrojenia na wczesnych etapach postępowań lub zgoła przed ich rozpoczęciem. Jest to chyba niezgodne z prawem oraz niszczące dla pozycji negocjacyjnej. Wielokrotnie ogłaszał sukcesy negocjacyjne i zakupowe przed terminem i bez podstaw, w tym takie które się nie ziściły. To podważa wiarygodność i podnosi koszty zakupów. Nie wypowiadam się co do meritum znaczy samych nielicznych wreszcie zrealizowanych, bo się nie znam. W tej materii zdania fachowców są mocno podzielone.
    Zacznę od końca - zdania są podzielone, bo wszystko się sprowadza do tego kto z tych fachowców ma jakie sympatie polityczne.
    Kwestia gadania - tu się zgodzę, że MAM mógłby nie ogłaszać że coś będzie (i co konkretnie) zanim wszystko nie jest dogadane na sicher.
    Wstrzymanie projektów było decyzją BARDZO DOBRĄ. Polska po Ukrainie zaczęła pozorować działania żeby uspokoić opinię publiczną w kraju, oczywiście jak zwykle przepłacając za wszystko (Caracale kosztowały prawie dwa razy więcej niż powinny).
    Poza tym koncepcja modernizacji sił zbrojnych JEST ciągle rozwijana i poprawiana, a zakupy będą. Mamy ten komfort, że mając obecnie wojska USA w Polsce, możemy sobie pozwolić na pewną zwłokę, ale za to pewne rzeczy zrobić lepiej. MAM ma jasna koncepcję - uzyskanie pełnej niezależności obronnej polskiego wojska. Kolega to porówna z deklaracją "polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły" niedawnego ministra a potem prezydenta Komoruskiego.
    A działania obu odwierciedlają ich słowa, tak się składa akurat.

    To co? Może jednak Kolega wskaże lepszego Ministra w ostatnich 30 latach?


  • A skąd założenie że ja uważam że był jakiś lepszy Minister ON w ostatnich 30-tu latach? Czy ja to napisałem? Nie wiem może był, wielu ich było. Szczygło, Szeremietiew ? Nawet jeśli nie było to może być ktoś lepszy.Pora go znaleźć bo Minister Macierewicz ma 69 lat.

    Ja rozumiem że oficerowie się cieszą jak dostają więcej kasy, możliwości i armat. Nie dostawali do tej pory więc cokolwiek jest dla nich poprawą. A inny by nie dawał? Ograniczenie złodziejstwa to jest niezaprzeczalny skutek obalenia platfusów. Bardzo dobry. Niestety jestem pesymistą jeśli chodzi o utrwalenie tego w okolicach armii. We wszystkich armiach świata kradną i to znacznie więcej niż poza armiami. To niestety uboczny efekt tajności.Oczywiście należy to ograniczać jak się da.

    Za sanacji armia też miała się dobrze i była kochana.Była waleczna. Była źle wyposażona. Nie wiem czy była dobrze skonfigurowana i dobrze dowodzona. Za sanacji armia miała wyższą pozycję społeczną i polityczną niż obecnie i niż obecnie jest wyobrażalne. Na marginesie - może o taką pozycje chodzi Ministrowi Macierewiczowi? Głęboką przyczyna było to, że dowództwo wywodziło się z Legionów i sam obóz polityczny z nich się wywodził i miał niezaprzeczalną zasługę w odzyskaniu niepodległości.Obecnie zasługę w odzyskaniu państwa od nieudaczników i sługusów obcych ma cywilny obóz polityczny. Jest to jednak, przy całym szacunku, zasługa znacznie mniejszego kalibru. To chyba spora różnica również jeśli chodzi o zarządzanie armią. Nie wiem czy to dobrze czy źle.
  • Podsumujmy Kolegi @Rafała wpis - Macierewicz to psychol, ale nie napisałem że był ktokolwiek lepszy, ale trzeba go zmienić bo stary, ale daje zarobić żołnierzom, więc się cieszą, ale inny by też dawał, i to normalne że kradną bo wszędzie kradną, nawet przed wojną, gdzie żołnierze byli lubiani choć byli źle wyposażeni, i źle zarządzani ale w sumie to nie wiem, choć zapewne o to chodzi Macierewiczowi, a zasługę i tak mają wszyscy a nie on, choć ciężko powiedzieć czy to dobrze.

    Ja nie wiem jak rozmawiać w taki sposób. Ale ja jestem prosty chłop, więc może dlatego nie wiem.
  • Tecumseh OK!
  • trep napisal(a):
    Tecumseh OK!
    +1
  • Fajne podsumowanie. To się nazywa doprowadzenie do absurdu prawda? Znaczy można by z powodzeniem kwestionować niektóre elementy bo nie tak napisałem, ale chyba nie warto. Ja też nie wiem jak rozmawiać w ten sposób. Jednak jest dość śmiesznie i gdyby nie to że sprawa poważna byłoby ok.

    Przy okazji - miałem rację że chodzi o kult czy tez fan klub Ministra Macierewicza, a nie odniesienie się do jakiejś tam argumentacji nt Dobrej Zmiany.
  • edytowano November 10
    Do mierzalnych argumentów w postaci MSBS, Krabów i WOT też się kolega nie odniósł. A argumenty miękkie, odnoszące się do podejścia ministra do podwładnych, są nie do oceny przez nas - przez kolegę również - mogliby się sensownie do nich odnieść jedynie insajderzy, a jedyny insajderski głos w tym wątku pochodził od znajomych Tecuma i był on po naszej stronie.
  • edytowano November 10
    @Rafał - doprowadził do absurdu Kolega, co ja tylko wykazałem.
    Dla mnie jeśli ma się zarzuty do kogoś, to operuje się konkretami, a tych brak, ale nie tylko to. Zarzuty są tak miałkie, że nie ma się w zasadzie do czego odnieść. I to jest coś, co sprawia że nie ma jak dyskutować, albo ja co najmniej nie wiem jak to zrobić.

    Co do moich znajomych @polmisiek. Ja ich znam ze stowarzyszenia głównie, i jest jedna przyczyna, dla której im wierzę. Otóż to ludzie którym generalnie NIE po drodze z PiSem i Macierewiczem. Z koncepcji WOT zaśmiewają się, bo jako zawodowi żołnierze, albo byli zawodowi żołnierze wkurwiają się na pomysł by dawać broń (i kasę!) cywilom.
    Ale MIMO TO muszą przyznać że od wygranej PiS (uwaga - nie od Ukrainy, bo to było wczęśniej), naprawdę dzieje się coraz lepiej i to widać. I mówią tonem "Macierewicz jaki jest wszyscy wiemy, ale zrobił to i tamto". Na przykład wyrzucił tych, o których wszyscy wiedzieli że xyz.
    Natomiast co do WOT jednego gościa (który akurat uprzedzony nie jest) dowiedziałem się że WOT działa dużo lepiej niż NSR, z którymi w zasadzie nie wiadomo co robić obecnie.

    Ktoś się może przyczepić że ja ploty powtarzam - i owszem, dowodów na to, co mówię nie mam. Ale to jedyne czym dysponuję i to nie jest coś co determinuje moje zdanie o Macierewiczu, ale je uzupełnia.
  • może ktoś zmienić tytuł wątka?
  • edytowano November 10
    Przypomnę, WOT organizują ludzie, który mają po kilkanaście lat doświadczenia w szkoleniu partyzantów w Afganistanie, Iraku i na Ukrainie (kiedyś się JWK wygadało na Pejsbuku), oraz pewnie w paru innych miejscach o których publicznie nie wiadomo. Sami uczyli się m. in. od Zielonych Beretów (JWK jest na nich wzorowane - mają zapewniać wsparcie lokalnym bojownikom). Czemu miałoby być źle?

    W tym przypadku na jojczenie zawodowych trzeba patrzyć z przymrużonymi oczami - bo tu jest prosty konflikt interesów.
  • polmisiek napisal(a):
    Przypomnę, WOT organizują ludzie, który mają po kilkanaście lat doświadczenia w szkoleniu partyzantów w Afganistanie, Iraku i na Ukrainie (kiedyś się JWK wygadało na Pejsbuku), oraz pewnie w paru innych miejscach o których publicznie nie wiadomo. Sami uczyli się m. in. od Zielonych Beretów (JWK jest na nich wzorowane - mają zapewniać wsparcie lokalnym bojownikom). Czemu miałoby być źle?
    WOT to sposób na odtworzenie rezerw osobowych, których brak z względu na zakończenie ZSW. To nie jest żaden przeciwnik dla Rosji w konflikcie pełnoskalowym. My potrzebujemy BWP, OPL, czołgów, artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, rozpoznania satelitarnego.
    Super, że AM robi WOT, ale to jest minimum, którego oczywiście wuje z PO nie zrobili.
  • No więc niech robi. Bedę się cieszył. WOT nigdzie nie krytykowałem. Mało - uważam że i ZSW warto przywrócić, a przynajmniej rozbudować obowiązkowe szkolenia obronne co najmniej od liceum.

    Moje zastrzeżenie były konkretne. Nie wiem czego Koleżeństwo oczekuje, jakich konkretów? Mamy tu omawiać modele i parametry haubic, czy organizację wojsk lądowych?

    Napiszę to samo w skrócie jeszcze inaczej. Minister Macierewicz i wspomniany Minister Ziobro to kliniczne przypadki wyjątkowo szkodliwego, tak szkodliwego że aż paranoicznego, podejścia do zarządzania i polityki. Stosują w zasadzie wyłącznie jedną metodę rozwiązywania wszystkich problemów - ostrą konfrontację. Tymczasem to jest jedna z wielu metod i może, a nawet powinna być stosowana w niektórych sytuacjach. I tak była właściwa przy przejmowaniu służb czy CEK NATO. Czasem trzeba działać szybko i zdecydowanie. Na polu walki z pewnością częściej niż w warunkach pokojowych. W życiu jednak należy stosować metody adekwatne do sytuacji w tym mediacje, ustępstwa, pozyskiwanie sojuszników, zwłokę, wyjątek itp. Istotnym aspektem stosowania wyłącznie metody konfrontacji jest postrzeganie każdej sytuacji jako konfliktu i wszystkich uczestniczących jako wrogów lub sojuszników. Wiem bo sam w przeszłości wiele razy popełniałem ten błąd w dobrej wierze. Ci ludzie nawet jeśli konfliktu nie ma natychmiast go stworzą. Absolutnie nie akceptują żadnego sprzeciwu, zdania odrębnego czy nawet wątpliwości. Każdy kto je zgłasza jest automatycznie wrogiem. Takie podejście rozwala każdy zespół i zniechęca zwolenników poza wyznawcami. Nie zmieniają się i nie uczą się. Nie nadają się do współpracy i zarządzania zespołami.Oczywiście to może trwać. W wojsku podwładni muszą znosić prawie wszystkie fanaberie i błędy przełożonych.Wojsko wytwarza nawet specyficzną kulturę i obyczaje pozwalające na minimalizację wpływu i ryzyka obcowania z takimi osobnikami. To jeden z dodatkowych powodów dla których Minister Macierewicz ma większe szanse przetrwać niż Minister Ziobro.
  • edytowano November 10
    Gen. Mattis skończył we wrześniu 67 lat, leci mu 68. Pora znaleźć nowego szefa sił zbrojnych USA. ;-)
  • Trump nawet 70. I co nie czas myśleć o następcy?

    Ja jestem od nich młodszy, ale poważnie myślę o sukcesji w firmie. Oczywiście mogą mnie wcześniej wywalić - nie jestem właścicielem tej, ani żadnej innej dużej firmy partii czy forum. Przygotowuję jednak kandydatów, a mam na to więcej lat niż wymienieni.
  • KAnia napisal(a):
    trep napisal(a):
    Tecumseh OK!
    +1
    Na wice-prezydenta!
    (bo podium zarezerwowane dla Ignaca!)
  • christoph napisal(a):
    może ktoś zmienić tytuł wątka?
    /admin/ Na jaki? :)
  • Np. "Co Macierewicz robi z naszymi pieniędzmi?"

    Nie lepiej przenieść dyskusję?
  • w dalszym ciagu nie wiem o jakich piniondzach tu mowa/ ma być mowa
    i co do tego ma MON
    byL kiedyś sposob na zdobycie kasy - wiking, noale to chyba dzis tylko wewnetrznie, choć pono w Polsce mozna kupic wegiel z Doniecka czyli z rozboju
  • christoph napisal(a):
    w dalszym ciagu nie wiem o jakich piniondzach tu mowa/ ma być mowa
    i co do tego ma MON
    MON wprowadził do wątku Rafał, poprzez domorosłą diagnozę lekarską szefa resortu i wątek się omsknął. Proszę zerknąć na pierwszą stronę.

  • edytowano November 10
    O takich pieniądzach (post otwierający):
    rozum-co-już-z-nami-nie-jest napisał:

    No właśnie, PKB/os. w Polsce w 2013 r. wg IMF to 23 273 dolary na osobę rocznie. Przyjmując kurs 3,4 za dolara to jest prawie 80000 zł rocznie. Suma 12 średnich pensji krajowych brutto to ok. 45000 zł, jeśli uwzględnimy jeszcze ZUS płacony przez pracodawcę to nieco ponad 50000 zł.
    Często nam się mówi, zwłaszcza z kręgów liberalnych, że na takie pensje, socjał, szerzej w ogóle poziom życia, w tym usług publicznych taki jak "na zachodzie" będziemy sobie mogli pozwolić jak będziemy na ich poziomie. Bo oni jak byli na naszym to nie narzekali, ale zarabiali, żeby teraz mieć.
    Więc sobie sprawdziłem, dane także według IMF, kiedy który kraj osiągnął nasz poziom PKB/os.
    (...)
    Jako kryterium przyjąłem kraje "starej" 15, kraje EFTA i kilka krajów zamorskich, które uchodzą za "rozwinięte gospodarki", tj. USA, Kanadę, Japonię, Koreę Południową, Nową Zelandię i Australię. Wytłuszczyłem największe kraje zachodniej Europy, jak widać Polska ma do nich dystans 15-20 lat. Czy poziom życia przeciętnego Polaka jest taki jak przeciętnego Anglika 15 lat temu i poziom życia Holendra 20 lat temu? Pytanie chyba raczej retoryczne.
    Wikipedia pisze tak (i taką samą definicję przeczytamy także gdzie indziej).
    PKB opisuje zagregowaną wartość
    dóbr
    i
    usług
    finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w określonej
    jednostce
    czasu (najczęściej w ciągu roku). Kryterium geograficzne jest jedyne i rozstrzygające.
    Nie ma znaczenia pochodzenie kapitału, własność przedsiębiorstw
    itp.
    Wiele wyjaśnia, prawda? Po prostu jesteśmy kolonią. Dość zamożną jak na kolonie, ale właśnie kolonią i niczym więcej.
    The author has edited this post (w 16.11.2014)
    A MON to bokotemat się-ciągnący jak krówka :)
  • krówki ciągutki OK
    wątki bokotematyczne zawsze smaczne, ale czasem do adremu wrócić trzeba
  • Portugalia to byłe imperium, z koloniami, dostępem do oceanu i do surowców, kraj o największych zasobach złota w Europie per capita, też im się obsunęło. teraz co?
    droga Korei i Japonii?
    zamknąć granice i kopiować?
    wszędzie się obsuwa, wydatki idą na obronność i uchodźców/nachodźców. zdziwiłem sie kilka lat temu, że życie w Anglii jest tak drogie w porównaniu z Francją czy Beneluxem, i kolejne zdziwko, dlaczego tam tylu Polaków pojechało? i nadal jedzie?

    zdziwień masa. i gdzie ta kasa?
  • rycerz Dżedaj, Yoda-christoph napisal(a):
    czasem do adremu wrócić trzeba
  • polmisiek napisal(a):
    Czemu miałoby być źle?
    Sam sobie odpowiedziałeś:
    polmisiek napisal(a):
    W tym przypadku na jojczenie zawodowych trzeba patrzyć z przymrużonymi oczami - bo tu jest prosty konflikt interesów.
    Właśnie, i to też powód by torpedować WOT i robić wszystko by się z WOTem nie udało. Mogło być źle, gdyby odpowiednio tego nie przypilnowano, ale się udało i jest dobrze.

    A tak naprawdę żołnierze zawodowi są podzieleni w sprawie WOT. Większości (wg moich obserwacji, ale danych nie mam) się nie podoba że cywile, że dostali MSBSy, że co to ma być. Wcale się nie dziwię, bo są jednostki, co mają jeszcze kałachy (nie beryle, kałachy, dokładnie akmsy).
    Ale sporo rozsądnych żołnierzy rozumie, że WOT ma inne zadania, i że pomysł jest dobry. I że słusznie dostali MSBSy, bo zawodowy pełnoetatowy żołnierz i tak na Berylu będzie szybszy niż WOTowiec na MSBSie.

  • DMC napisal(a):
    WOT to sposób na odtworzenie rezerw osobowych, których brak z względu na zakończenie ZSW. To nie jest żaden przeciwnik dla Rosji w konflikcie pełnoskalowym.
    Słyszę co rusz ten argument i zastanawiam się kto i po co wyważa otwarte drzwi.
    Ktoś kiedykolwiek twierdził że przy konflikcie pełnoskalowym żołnierze WOT będą walczyć zamiast regularnej armii?? no heloł - ja nawet nie wiem co tu komentować, bo to w ogóle dyskusja o czymś co nigdy nie miało mieć miejsca.

    To dyskusja z cyklu: sąsiad kupił samochód, co on myśli, że wyprzedzi pendolino?

    WOT jest do obrony terytorialnej jak sama nazwa wskazuje - czyli ludzi na danym terenie, cywilów. WOT sprawdzi się przeciwko zielonym ludzikom (przynajmniej na początku), WOT zapobiegnie masakrze ludności cywilnej, gdyby ktoś chciał strzelać do bezbronnych. Może oczywiście stanowić wsparcie dla regularnej armii, bo dlaczego nie.

    BTW kiedyś liczyłem ile osób wystarczy do rozstrzelania wszystkich mieszkańców mojego bloku (powiedzmy ok 300 osób). I to tak aby się żaden nie wymknął. Wie Kolega?
    WOT jest między innymi po to by do tego nie doszło. Ale ciekaw jestem czy ktoś zgadnie ile osób trzeba by rozstrzelać 300 cywilów, mieszkańców mojego bloku, i to tak by ani jedna osoba z bloku nie uciekła.
    DMC napisal(a):
    My potrzebujemy BWP, OPL, czołgów, artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, rozpoznania satelitarnego.
    Super, że AM robi WOT, ale to jest minimum, którego oczywiście wuje z PO nie zrobili.
    Jedno drugiego nie wyklucza. To też argument z cyklu "nie grzebmy nadal w Smoleńsku, bo trzeba myśleć o przyszłości" - tak jakby jedno wykluczało drugie.

    Tak na marginesie potrzebujemy też artylerii lufowej, nie tylko rakietowej, potrzebujemy okrętów podwodnych zdolnych do wystrzelenia spod wody pocisków balistycznych o zasięgu kilku tysięcy kilometrów. Bardzo by się przydała również bomba atomowa, oczywiście ze stosownymi rakietami. I bardzo by się przydał system tajnej łączności, którą Komoruski sprzedał Francuzom razem z TPSA.
    Wiele by się przydało.
  • edytowano November 10
    poddaję się
    @TecumSeh
    trza pogadać z Iranem, Chiny za mocne
  • edytowano November 11
    DMC: To nie jest żaden przeciwnik dla Rosji w konflikcie pełnoskalowym. My potrzebujemy BWP, OPL, czołgów, artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, rozpoznania satelitarnego.
    Super, że AM robi WOT, ale to jest minimum, którego oczywiście wuje z PO nie zrobili.
    GROM lub Formoza (podobnie jak Delta Force lub DEVGRU) nie są żadnym przeciwnikiem dla brygady pancernej.

    Jakie stąd płyną wnioski?
  • edytowano November 30
    Piketty zaktualizował swoją stronę o dane z Polski. Jeszcze się w nie nie zagłębiałem, ale z przyczyn metodologicznych różnią się one od ankietowych badań GUSowskich.

    image

    http://wid.world/wp-content/uploads/2017/11/Bukowski_Novokmet_WP_WIDworld_2017_21.pdf

    http://wid.world/news-article/new-paper-inequality-poland-1983-2015/

    http://wid.world/country/poland/
  • Kto skorzystał na transformacji:

    image
  • Ciekawi mnie czy się coś zmieniło przez ostatnie dwa lata
  • No to teraz rozumiem czemu mnie Dobra Zmiana nie lubi i zamierza tępić. DZ jest egalitarna, a ja w dziesiątym decylu. Oczywiście DZ myli skutek z przyczyną. Znaczy obarcza mnie winą za biedę dziewięciu niższych decyli. Odnoszę wrażenie że i znaczna część zwolenników DZ też tak ma. Nie interesuje ich czy ja na to pracuję czy kradnę. Skoro jestem w tym decylu to znaczy że kradnę. Nie interesuje ich też kto to wymyślił i wprowadził. Zakładają że skoro postkomuchy i platfusy to ja jestem platfusem i postkomuchem.Nie interesuje ich też co ja z tym dochodem robię. Czy konsumuję luksusowo i pokazowo, czy oszczędzam, czy się częścią dzielę z innymi.Zakładają że pławię się w ostentacyjnym luksusie i pogardzam biednymi.To im ułatwia pogardzanie mną.
  • celnik.mateusz napisal(a):
    Kto skorzystał na transformacji:

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Czyli najbiedniejszym się pogorszyło. Ten obrazek w zasadzie zawiera całą informację o Polsce, wszystkie inne rzeczy to nieistotne detale, które ogólny obraz raczej zamulają niż coś wyjaśniają.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.