Ks. prał. Zdzisław Peszkowski

Dziś wspomnienie w Tv Trwam.
Według mnie błogosławiony kapłan.
Na razie honoris causa.
+

Komentarz

  • Święty kapłan. Poznałem go osobiście podczas przyjmowania w wieku dorosłym Chrztu. Udzielił mi silnego błogosławieństwa, dotykając czołem mojego czoła - poczułem trzepnięcie jakby mnie prąd poraził. Niezapomniane było także pierwsze spotkanie w parafii na Żytniej. Czułem się jak na "duchowym rentgenie" - miałem wrażenie, że widzi we mnie wszystko na wylot - moje życie, trudności, przyszłość itd. Ratowal mnie poźniej na różnych życiowych zakrętach. Pamiętam jego pokoik na Dziekaniej. Niech spoczywa w pokoju. Moim zdaniem zasługuje na proces beatyfikacyjny.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.