co z ta dieta?

po raz pierwszy w zyciu chce zastosowac diete dla , ekhm...odnowy. nie dla zeszczuplenia (choc ten efekt uboczny bedzie mile widziany:))
robiliscie kiedys takie diety?
mysle o diecie Dabrowskiej, ona bylaby rowniez pod wzgledm czasowym idealna, bo wlasnie za 6 tygodni konczy sie orgia warzywno-owocowa i przechodzimy na surowki i inne nie wloskie salatki.

ktos robil, ktos wie? a jesli tak, to jak to u was wygladalo?

przy okazji poszukiwan natrafilam na tubie na laske-frutarianke! Ona naprawde zre tylko owoce. W dodatku tak karmi swoje dwuletnie dziecko oraz to, ktore urodzi sie za kilka tygodni. Naprawde, przez cala ciaze nie zmienila diety!
No ale ja juz nie mam 24 lat...



ktos z was robil kiedys taka diete?
Jakie diety dla detoxu polecacie?
«13

Komentarz

  • Odkąd przeszedłem na dietę perłową ustały mi dokuczliwe migreny i unormował się układ moczowy
  • Moja Żona stosowała Dąbrowską.
    Początki ciężkie - kilka dni osłabienie, ból głowy, ogólnie kiepskie samopoczucie.
    Potem turbo energia, wysypianie się w 5h, odstawienie kawy bo niepotrzebna (wcześniej nie piła tylko w ciąży a normalnie to kawoholiczka). Jedyny minus to dźwiganie ton warzyw i spędzanie czasu na przygotowaniu posiłków.
    Efekty piorunujące - wszystkie dziewczyny u niej w zespole momentalnie przeszły na to.
    Niestety po 6 tyg (tyle trwa dieta) wróciła do złych nawyków. Obecnie planuje znowu.

    Dwójka znajomych (małżeństwo) też była na tym i zachwyceni.

    Ja mam podejrzenie hipoglikemii i Dąbrowska mi napisała, żebym bez badań nie stosował tej diety. Na razie badań nie zrobiłem.
  • Moja starsza córka wróciła wczoraj z tygodniowej kuracji u Dąbrowskiej po uprzednim tygodniowym przygotowaniu. Jeszcze się z nią nie widziałem. Jak zobaczę i pogadam odpiszę.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    Odkąd przeszedłem na dietę perłową ustały mi dokuczliwe migreny i unormował się układ moczowy
    co to jest dieta perlowa?
  • @Tecum,

    no z ta kawa to ciekawe, bo o ile w ciagu dnia w ogole nie mam ochoty na kawe, o tyle rano bez kawy nie da rady. Znajoma poradzila mi na to witamine B12 ale w Niemcach bez recepty jej nie daja:(

    No w sumie kazda dieta, jesli ma miec sens, to musi prowadzic do zmiany nawykow bo naczej jojo murowane. ale jestes kolejna osoba, poza ww frutarianka, ktora poleca Dabrowska. Frutarianka uwaza wszystko poza owocami za trucizne. a przeciez to wlasnie owoce najszybciej fermentuja…
    z dolegliwosciami jakie miala twoja zona trzeba sie liczyc, dlatego planuje rozpoczac diete teraz, kiedy zaczynaja sie wakacje jesienne…(w Thurgau od 20 wrzesnia.)

  • Rafał napisal(a):
    Moja starsza córka wróciła wczoraj z tygodniowej kuracji u Dąbrowskiej po uprzednim tygodniowym przygotowaniu. Jeszcze się z nią nie widziałem. Jak zobaczę i pogadam odpiszę.
    napisz koniecznie!
    :)
  • balbina napisal(a):
    Dyzio_znowu napisal(a):
    Odkąd przeszedłem na dietę perłową ustały mi dokuczliwe migreny i unormował się układ moczowy
    co to jest dieta perlowa?
    image
  • hugsy i propsy!
  • balbina napisal(a):
    @Tecum,

    no z ta kawa to ciekawe, bo o ile w ciagu dnia w ogole nie mam ochoty na kawe, o tyle rano bez kawy nie da rady. Znajoma poradzila mi na to witamine B12 ale w Niemcach bez recepty jej nie daja:(

    No w sumie kazda dieta, jesli ma miec sens, to musi prowadzic do zmiany nawykow bo naczej jojo murowane. ale jestes kolejna osoba, poza ww frutarianka, ktora poleca Dabrowska. Frutarianka uwaza wszystko poza owocami za trucizne. a przeciez to wlasnie owoce najszybciej fermentuja…
    z dolegliwosciami jakie miala twoja zona trzeba sie liczyc, dlatego planuje rozpoczac diete teraz, kiedy zaczynaja sie wakacje jesienne…(w Thurgau od 20 wrzesnia.)

    Moja żona wróciła do złych nawyków, wróciła też do kawy, natomiast nie było tragicznych skutków - po prostu straciła to, co zyskała.
    Kolega z żoną zaś w miarę się pilnują i oni schudli trwale.
    Dziwne że frutarianka poleca Dąbrowską - u niej z owoców można tylko jabłka, a i to w ograniczonej ilości.
  • edytowano September 16
    5/2. Zadziałało dla mnie. 5 kilo w 2 msc. Z bmi 23.8 na bmi 22.2

    To znaczy dieta zwana 5/2.
  • ta od Dąbrowskiej czy ta od frutarianki?
  • Moi, lada dzień zaczynam ce programme: https://aloe-sklep.pl/pl/p/Forever-CLEAN-9-dieta-program-detox-Vanilla/80?gclid=EAIaIQobChMIqv-7vKjA3QIVC-d3Ch1EFAbVEAQYASABEgKAZ_D_BwE
    Główny cel- oczyszczenie. Strata 5 kg to efekt uboczny.
    Maria już to przerabiała, efekty ponoć rewelacyjne.
  • @Tecum

    nie, no wlasnie Frutarianka jej nie poleca. Frutarianka niczego, oprocz owocow, nie poleca...
    nawet nie patrze czy frutarianizm ma sens. ja kocham owoce i nie moglabym bez nich zyc. ale bez mieska a juz jarzyn z pewnoscia tez nie!
    a frutarianie uznaja jarzyny za herezje!

    no, skomplikowany jest ten swiat...
  • edytowano September 16
    Mania napisal(a):
    Moi, lada dzień zaczynam ce programme: https://aloe-sklep.pl/pl/p/Forever-CLEAN-9-dieta-program-detox-Vanilla/80?gclid=EAIaIQobChMIqv-7vKjA3QIVC-d3Ch1EFAbVEAQYASABEgKAZ_D_BwE
    Główny cel- oczyszczenie. Strata 5 kg to efekt uboczny.
    Maria już to przerabiała, efekty ponoć rewelacyjne.
    merci!
    :)>-

    to juz dwa lata temu poradzila mi moja czeska kosmetyczka, ktora jezdzi po Niemcach i "nawraca". preparatem tym odchudzila i wyleczyla z wielu dolegliwosci swoich rodzicow. ludzie starsi bardzo sobie to chwala. natomiast ja nie moge lykac tabletek, ja musze miec prawdziwe zarcie na talerzu. no tak juz mam...
  • balbina napisal(a):
    Mania napisal(a):
    Moi, lada dzień zaczynam ce programme: https://aloe-sklep.pl/pl/p/Forever-CLEAN-9-dieta-program-detox-Vanilla/80?gclid=EAIaIQobChMIqv-7vKjA3QIVC-d3Ch1EFAbVEAQYASABEgKAZ_D_BwE
    Główny cel- oczyszczenie. Strata 5 kg to efekt uboczny.
    Maria już to przerabiała, efekty ponoć rewelacyjne.
    merci!
    :)>-

    to juz dwa lata temu poradzila mi moja czeska kosmetyczka, ktora jezdzi po Niemcach i "nawraca". preparatem tym odchudzila i wyleczyla z wielu dolegliwosci swoich rodzicow. ludzie starsi bardzo sobie to chwala. natomiast ja nie moge lykac tabletek, ja musze miec prawdziwe zarcie na talerzu. no tak juz mam...
    Ja też jestem łakomczuchą i kocham jeść, ale se myślę, że taki detox może odświeżyć wątrobę i nie tylko. Problem w tym, żeby po detoxie nie wrócić do złych nawyków, np. jedzenia późną porą.
  • edytowano September 16
    To czystek, ostropest czy bonifraterskie mieszanki ziołowe nie wystarczą?
    Dietowałam się jakieś 20 lat temu.
    Katorga i strata czasu. Tak, czasu przede wszystkim. Dałam sobie spokój, gdy stwierdziłam, że żarcie i zakazy żarcia zawładnęły mną całkowicie. Nie da się tak żyć.
    Przerzuciłam się na ziółka. Tak też można oczyścić organizm.

  • Dyzio_znowu napisal(a):
    Odkąd przeszedłem na dietę perłową ustały mi dokuczliwe migreny i unormował się układ moczowy
    A jaka była wcześniej?
  • AnnaE OK :-)
  • Ojtam, nayprzednieyszą dietę ma dr Peterson, który pożywa wyłącznie wołowinę i sól, a popija wodą.
  • Dobrze że nie wódą.
  • I tak i nie, że tak pem
  • Znaczy można? No ale wóda to kalorie, a nie tylko kac.
  • Te kalorie z wódy szczególnie widać po zaawansowanych alkoholikach. Tłuści i nalani.
  • Najlepsza jest dieta
    Warrena Buffeta
  • randolph napisal(a):
    Te kalorie z wódy szczególnie widać po zaawansowanych alkoholikach. Tłuści i nalani.
    To już jest ostatnie stadium - wyniszczenie. To nie alkoholicy tylko zwykli opoje są tłuści.
  • edytowano September 17
    Moja żona robiła dietę oczyszczająca, tzw. post Daniela oidp. Zresztą dieta Dąbrowskiej na jej jego podstawie chyba się zrodziła. Efekty rewelacyjne. Czy uciążliwe? Kwestia przyzwyczajenia. Pierwszy tydzień to raczej osłabienie i męczące dolegliwości ale to kwestia oczyszczania się organizmu z toksyn i każdy przechodzi to inaczej. Później wszystko wraca do normy.
    randolph napisal(a):
    Te kalorie z wódy szczególnie widać po zaawansowanych alkoholikach. Tłuści i nalani.
    Sa dwie szkoły picia: na dyrektora czyli tłusto i dużo pod gorzałe stąd te przepite grubasy z otłuszczoną wątrobą. I na pustelnika czyli sam alkohol bez podściółki. Wbrew powszechnej opinii lepsze dla zdrowia jest to drugie podejście. Kwestia tylko pojmowania słowa "lepsze", w każdym razie dłużej się pociągnie pijąc na pustelnika, mniejsze prawdopodobieństwo raka i marskości.
    Ale sprawa ogólnie względna. Środowisko życia i pracy pijacych na dyrektora kompensuje "przewagi" zdrowotne picia na pustelnika. Zatem lepiej się bawić krócej w lepszych warunkach niż dłużej w gorszych. Ale co kto lubi.
  • Miałem taki dialog z doktorem - wojskowym doktorem, znanym i doświadczonym w zamierzchłych czasach jak jeszcze nie byłem abstynentem i miałem kamicę żółciową oraz woreczek wciąż w brzuchu:
    - pije pan?
    - ....
    - pije
    -...
    - jak pan pije to tylko czystą wódkę proszę
    -...
    - i nigdy nic słodkiego do tego
  • uprasza sie szanownych panow o nie rozbijanie watku. to, ze niektorzy jeszcze dwa tygodnie temu widzieli jak raczylam sie majonezem, nie oznacza, ze mozna sobie teraz robic zarty:)
    dziekuje.
  • @Anno,

    ziolka niezla rzecz, ale ja lakne czegos radykalnego.
    w sumie, wiem, to dawne czasy, natura wyznaczala ludziom posty: tylo sie w zimie, mniej pracujac - tlusciej jedzac, a w lecie czlowiek to wszystko spalal…

    ps. a wiecie Panstwo, ze w Niemcach odkryli, ze "smalec wcale nie jest taki niezdrowy jak sie wydawalo", i pelno go teraz na polkach?
    he...
  • @Marniok,

    tak, te dolegliwosci w postaci oslabienia to powod, zeby detoxu nigdy nie podejmowac w trakcie pracy.
  • balbina napisal(a):
    a wiecie Panstwo, ze w Niemcach odkryli, ze "smalec wcale nie jest taki niezdrowy jak sie wydawalo", ..
    Też to ostatnio odkryłem :-)
  • A ja pem Tut. Zbiorowości, że mnie strasznie dał do myślenia doktór Peterson. Bo on powiada tak: Istotna jest kwestia, co ci chopie szkodzi. I stąd ta dieta radykalnie wykluczająca. Jest mi po niej dobrze, ale z ciekawym haczykiem - raz wypiłem puszeczkę piwa imbirowego i umierałem przez miesiąc.

    Może więc jest tak, że to jest najważniejsza kwestia - ustal co ci osobiście szkodzi i tego właśnie unikaj.

    Powiada, że na to rozwiązanie wpadła przypadkiem jego córeczka, która od małego cierpiała na dwie rzeczy - depresję i artretyzm, obie w stopniu mega. I okazało się, że to jest autoimmunologiczne oraz że odstawienie dosłownie wszystkiego - poza wołowiną i wodą - pomogło.

    Peterson mówi zaś, że przez pewien czas jadł wyłącznie mięso i zieleninę w rodzaju jarmużu i ogórków. I poprawiło mu się. Ale jeszcze się bardziej poprawiło, jak rzucił zieleninę.

    Tu się kryją jakieś tajemnice.
  • edytowano September 17
    AnnaE napisal(a):
    To czystek, ostropest czy bonifraterskie mieszanki ziołowe nie wystarczą?
    Dietowałam się jakieś 20 lat temu.
    Katorga i strata czasu. Tak, czasu przede wszystkim. Dałam sobie spokój, gdy stwierdziłam, że żarcie i zakazy żarcia zawładnęły mną całkowicie. Nie da się tak żyć.
    Przerzuciłam się na ziółka. Tak też można oczyścić organizm.

    Chętnie usłyszę, jakie ziółka bonifraterskie polecasz (ostropest już zażywam)
  • balbina napisal(a):
    @Marniok,

    tak, te dolegliwosci w postaci oslabienia to powod, zeby detoxu nigdy nie podejmowac w trakcie pracy.
    Ale to nie są aż tak mocne dolegliwości. Chyba. Moja żona funkcjonowała normalnie, zgłaszał jedynie dyskomfort czy pobolewania. Ale świadomość że robi dla siebie coś dobrego, że najpierw jest gorzej żeby potem było lepiej dodawał jej skrzydeł. Coś w stylu wyrzeczeń sportowca. Tak że dasz radę. Powodzenia i pozdrawiam
  • Brzost napisal(a):
    balbina napisal(a):
    a wiecie Panstwo, ze w Niemcach odkryli, ze "smalec wcale nie jest taki niezdrowy jak sie wydawalo", ..
    Też to ostatnio odkryłem :-)
    Od kilku lat u nas wraca do lask masło, za jakiś czas smalec wróci na swoje, właściwe mu, ważne w diecie miejsce

  • balbina napisal(a):
    to juz dwa lata temu poradzila mi moja czeska kosmetyczka, ktora jezdzi po Niemcach i "nawraca". preparatem tym odchudzila i wyleczyla z wielu dolegliwosci swoich rodzicow. ludzie starsi bardzo sobie to chwala. natomiast ja nie moge lykac tabletek, ja musze miec prawdziwe zarcie na talerzu. no tak juz mam...
    A kto Ci nagadał głupot, że nie masz normalnego żarcia na talerzu?! Forever Clean jest właśnie programem detoxy, a nie dietą odchudzającą. Trwa raptem 9 dni i efekty są rzeczywiście rewelacyjne. Trudne są początkowe dwa dni, ale bez żadnych wyrzeczeń się nie obejdzie. A i tak nie będziesz chodziła głodna, zapewniam, bo w zestawie jest świetny napój dający niezłego kopa energetycznego. Od trzeciego dnia masz na talerzu normalny pełno-daniowy posiłek, który sama musisz sobie przygotować.
    Całość bez żadnych skutków ubocznych (przynajmniej w moim wypadku). Po tych 9-ciu dniach całkowicie odrzuciło mnie od cukru, pieczywa i różnych zapychaczy. Schudłam i chudnę nadal. Jem normalnie. Przestała mnie boleć wątroba i zdecydowanie mniej bolą mnie stawy. I to się liczy. W grudniu powtórzę Cleana. W Polsce minusem jest jego bardzo wysoka cena. Nie wiem jak u Ciebie.
  • Zgłodniałem przez te wasze rozmowy o jedzeniu, idę na schabowego z kapustą.
  • imagemówili mi że to siedziba cechy szmalcowników, smalcerzy?
    Bruxela grand palce
  • Cheba tłuste palce.
  • los napisal(a):
    Zgłodniałem przez te wasze rozmowy o jedzeniu, idę na schabowego z kapustą.
    :))
  • randolph napisal(a):
    los napisal(a):
    Zgłodniałem przez te wasze rozmowy o jedzeniu, idę na schabowego z kapustą.
    :))
    Schabowy (byle bez panierki;) z kapustą bardzo ok. Popieram.
  • Maria napisal(a):
    Schudłam i chudnę nadal.
    No to widzę że nie dla mnie, bo chudnę i bez tego ;-)
  • Brzost napisal(a):

    No to widzę że nie dla mnie, bo chudnę i bez tego
    Masz talent do wpisywania komentarzy na "nie dla mnie", Brzoście. Załóż se wątas dla chudzielców, zobaczymy ilu chętnych na "tak" zbierzesz. ;)
    Poza tym serio wzięłam pomysł Balbiny na detox. Miałam się tu nie odzywać, ale psiapsióła Mania radośnie wywołała moją osobę do tablicy. :)]

    Co do ziółek, to po pierwsze nienawidzę ich pić, po drugie nie cierpię parzyć, po trzecie kuracje nimi na ogół są dłuuuugie, po czwarte nie spotkałam osoby, której kuracja ziołowa skutecznie by pomogła (sama propagatorka na forum ekhm, ekhm,... sorry Aniu, okazem zdrowia chyba nie jest, nuale może nie stosuje tych ziółek, które poleca).

  • A po piąte - niektóre ziółka są całkiem mniam mniam.
  • :\">
    Ale ja naprawdę poważnie się zastanawiałem czytając ten wątek, czy da się zdetoksykować bez ubocznego efektu w postaci schudnięcia.
  • los napisal(a):
    A po piąte - niektóre ziółka są całkiem mniam mniam.
    Baaaaardzo niektóre. Podejrzewam, że wyłącznie takie, których kierowcom pić się zabrania.

  • los napisal(a):
    A po piąte - niektóre ziółka są całkiem mniam mniam.
    A niektórych podanie narusza
    Piąte
    Przykazanie
  • Brzost napisal(a):
    :\">
    Ale ja naprawdę poważnie się zastanawiałem czytając ten wątek, czy da się zdetoksykować bez ubocznego efektu w postaci schudnięcia.
    To pij ten obrzydliwy oropest. Chociaż nie gwarantuję, czy apetytu po nim nie stracisz ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.