Czyste powietrze - pierwszy sensowny program dofinansowań ?

edytowano September 24 w Forum ogólne
Nie wiem czy wszystkim wiadomo, ale rząd polski uruchamia program Czyste Powietrze, mający na celu wyeliminowanie zanieczyszczeń powietrza powstałych w skutek ogrzewania byle czym. Generalnie sparzyłem się zawodowo na tego typu dofinansowaniach, więc sprawę olałem. Ale przypadkowo znalazłem ogłoszenie, że w gminie gdzie rodzice postawili dom na wsi będzie spotkanie informacyjne dotyczące tego projektu.

Najpierw humorystycznie, gminny ośrodek kultury nabity do ostatniego krzesła, przyszedłem parę minut spóźniony, musiałem usiąść w pierwszym rzędzie, ostatnie wolne miejsce (woleli ludzie stać). Pan zaczyna mówić dlaczego walka z zanieczyszczeniami powietrza jest taka ważna. Ple ple ple i konkret, rząd polski ma zamiar wydać ponad miliard złotych na program. Niedługo będzie następny, na zakup samochodów hybrydowych. Panie - wstaje jakiś człowiek i mówi - a gdzie my mamy te samochody doładowywać niby ? Prelegent przerywa - czy pan wie co to jest hybryda ? Autochton - cicho, teraz ja mówię ! Prelegent - pan myli pojęcia, samochód elektryczny to nie jest hybryda ! Cicho durniu, jak się nie znasz nie gadaj - ucisza autochtona sala. Program jest rozkminiany, mowa jest o nowych, ekologicznych piecach. Na to kolejny artysta zadaje pytanie - Panie, a czy w tych piecach można normalnie butelkami plastikowymi palić ? No to ja już padłem, popłakałem się ze śmiechu, poczułem się jak w Konopielce. Było wesoło, po 45 minutach była przerwa po której połowa wyszła, połowa została.

Co do programu. Jest wg mnie sensowny. Generalnie chodzi o to, żeby ludzie inwestowali w nowoczesne piece, pompy ciepła, OZE i tego typu sprawy, oraz docieplali domy. Ogólnie na cały proces termodernizacyjny można dostać 53 tys., ale bardzo dużo jest uzależnione od statusu materialnego. W efekcie większość składających wnioski dostanie 30-40% dofinansowania, najbiedniejsi zaś nawet 90%. Dla mnie trochę zagadkowe jest dofinansowanie pieców na pelet, ale OK. W przyszłym roku, dofinansowanie dla osób, które łapią się w próg najwyższy, czyli 30% będzie polegało na odpisie od podatku. I bardzo dobrze, ludzie kiedy nie widzą kaski na koncie, zaczynają myśleć racjonalnie, ktoś dobrze pokombinował.

Jeżeli ktoś chce poczytać o projekcie więcej: https://www.rp.pl/Ochrona-srodowiska/309189967-Czyste-powietrze-wnioski-o--pieniadze-na-ocieplenie-domu-lub-wymiane-pieca-od-19-wrzesnia.html


Program jest na tyle dobry, że chyba wejdę z firmą, pod kątem pomp ciepła. Po prostu te 30% taniej zachęci ludzi, którzy się wahają. I tak to ma działać.



Komentarz

  • Niedługo będzie następny, na zakup samochodów hybrydowych.

    Mam nadzieję, że to jest żart.

    Co do pieców - sam pomysł wydaje się dobry aby przepchnąć jakieś w miare lepsze rozwiązania.
  • edytowano September 24
    cho cho cho inka
    a ja juz z piecem gazowem
    czy wymiana na pompę ciepłę bedzie się łapać na dofinansowanie?

    bo gaz ruski
  • christoph napisal(a):
    cho cho cho inka
    a ja juz z piecem gazowem
    czy wymiana na pompę ciepłę bedzie się łapać na dofinansowanie?

    bo gaz ruski
    Tak, jak najbardziej się łapie, to jest docelowe optymalne rozwiązanie dla twórców projektu. Ale po co ? Masz obecnie najtańszą, bezobsługową formę ogrzewania, pompa powietrze-woda jest droższa inwestycyjnie. I raczej musisz mieć podłogówkę.
  • dzięki JORGE
    podłóg pruć mnie się nie chce ;-)
  • edytowano September 24
    Resztę kwoty inwestycji, po dofinansowaniu z programu, można wziąć na bardzo fajny procent. Chyba 2,44% oidp.

    Program jest rozpisany na 10 lat. A progi zaczynają się od poniżej 600 na osobę do powyżej 1600 na osobę. W pierwszym przypadku będzie 90% dofinansowania a w ostatnim 30%. Reszta gotówką albo kredyt o którym wyżej pisałem. Oprócz pieców i ocieplenia można jeszcze drzwi i okna wymienić.
  • edytowano September 24
    posix napisal(a):
    Niedługo będzie następny, na zakup samochodów hybrydowych.

    Mam nadzieję, że to jest żart.

    Nie, nie żart. Ponoć 25 tys. na samochód. I nie sądzę, że ta decyzja zapadła w Polsce.
  • Biorę. Gdzie dają?
  • Rafał napisal(a):
    Biorę. Gdzie dają?
    #meetoo
  • (1) Pellet u nas robi się z różnych rzeczy, gdyż (a) czystej trociny drewnianej nie ma pod dostatkiem dla wszystkich, (b) najwięksi producenci czystej trociny sami robią pellet, (c) jest najdroższa spośród materiałów poddających się peletyzacji i późniejszemu spaleniu, więc zyski mniejsze niż przy mieszankach autorskich z rozmaitymi odpadami w tym MDF, HDF. U części wytwórców będzie w bobkach niewielka domieszka butelek plastykowych, tzn. granulatu z tworzyw recyklingowanych typu polietylen, bo spala się lepiej i czyściej niż inne dodatki oraz dodaje kaloryczności niezwykle pożądanej przez klienta.

    Pellet to taki "węgiel", "optymalnie" wymieszany przez wytwórcę, tyle że formalnie jest z drewna. No i nie da się go długo przechowywać, bo po roku zaczyna się rozpad mechaniczny i biologia bierze co jej. Stąd sezonowość produkcji.

    Jakiś czas temu zostałem oświecony przez znajomego, który para się tym biznesem.

    A'propos wątku o innowacyjności i osiągnięciach różnych nacji. Parę lat temu interesowałem się konstrukcją maszyn do pelletu i szukałem sensownej literatury na temat. Wyszło mi wtedy, że teoria fizyczna procesu produkcji oraz opatentowane rozwiązania konstrukcji sitek (optymalna średnica/długość, fazowanie otworów) i rolek - Japończycy. Reszta świata korzysta.


    (2) Pompa ciepła, fajna rzecz, tylko kto wymieni sprężarkę za dziesięć lat. Modelu już prawdopodobnie nie będzie na rynku, zresztą rurki miedziane i wymienniki płytowe po dekadzie też nie mają grubości jak po wyjściu z fabryki. Najbezpieczniej nowy agregat i nową gwarancję. Dla przeciętnie zamożnego śmiertelnika oznacza to kredyt dożywotni, a to na samochód co kilka lat, a to na remont mieszkania poskładanego z marketowych promocji, a teraz dochodzi wymiana pompy ciepła mniej więcej co dekadę.
  • Dla kochających tzw. ekologie, nowoczesność, bezobsługowość i ekonomię nie ma nic lepszego niż gaz z rury. Każde inne rozwiązanie będzie miało więcej wad.
  • edytowano September 24
    JORGE napisal(a):
    posix napisal(a):
    Niedługo będzie następny, na zakup samochodów hybrydowych.

    Mam nadzieję, że to jest żart.

    Nie, nie żart. Ponoć 25 tys. na samochód. I nie sądzę, że ta decyzja zapadła w Polsce.
    Idea hybrydy jest piękna i na tym się to w zasadzie kończy. Już niech lepiej dofinansują elektryczne autka, z dwojga złego lepsze.
    Na szczęście jeżeli ma być tylko 25 tysia to jest szansa, że haczyk połknie tylko niewielka grupka.
  • edytowano September 24
    Lepsza hybryda niż Rudolf Diesel w obecnym, przekomplikowanym anturażu. Samochód elektryczny ma przed sobą długą drogę, do zastąpienia obecnych. Niech ktoś najpierw wymyśli akumulator lepszy niż ten z lat 60-tych ubiegłego stulecia
  • edytowano September 24
    Najtańsza hybryda na rynku Toyota Yaris kosztuje 66 tysięcy. Czyli co? Zapłacimy za nią 41?



  • Na take promocje wszyscy się zlecą. Dwie poproszę.
  • randolph napisal(a):
    U części wytwórców będzie w bobkach niewielka domieszka butelek plastykowych, tzn. granulatu z tworzyw recyklingowanych typu polietylen, bo spala się lepiej i czyściej niż inne dodatki oraz dodaje kaloryczności niezwykle pożądanej przez klienta.
    Noji prosz. Czyli że randomowy Janusz miał rację pytając o palenie butelkami.

    Ale to się pewnie rozbija o detale. W piecu w spalarni jest jakaś tam zajebista temperatura, która rozwala te wszystkie węglowodory policykliczne, a jak jest mała domieszka w bobku, to pewnie też się mogą rozwalić.

    Natomiast chciałbym poruszyć kwestię, czy lepiej palić ruskim gazem, czy polskim wunglem. Otóż, ciekawy1 kwit krąży po neciku:
    image

    Jako że rocznie Polska spala 74 mln ton wungla, to te 12 mln wungla radzieckiego to ciągle kilkanaście %, ale śmiechu - co niemiara!
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    randolph napisal(a):
    U części wytwórców będzie w bobkach niewielka domieszka butelek plastykowych, tzn. granulatu z tworzyw recyklingowanych typu polietylen, bo spala się lepiej i czyściej niż inne dodatki oraz dodaje kaloryczności niezwykle pożądanej przez klienta.
    Noji prosz. Czyli że randomowy Janusz miał rację pytając o palenie butelkami.

    Ale to się pewnie rozbija o detale. W piecu w spalarni jest jakaś tam zajebista temperatura, która rozwala te wszystkie węglowodory policykliczne, a jak jest mała domieszka w bobku, to pewnie też się mogą rozwalić.

    Natomiast chciałbym poruszyć kwestię, czy lepiej palić ruskim gazem, czy polskim wunglem. Otóż, ciekawy1 kwit krąży po neciku:
    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.


    Jako że rocznie Polska spala 74 mln ton wungla, to te 12 mln wungla radzieckiego to ciągle kilkanaście %, ale śmiechu - co niemiara!
    O .To tak jak z nachodzcami


    "Wiceminister Grzegorz #Tobiszowski : Naszym celem jest zapewnienie Polsce niezależności energetycznej i wspieranie rodzimego przemysłu.
    ."

    Ciekawa była reakcja rzeczonego ministra.






    "Zacząłem się zastanawiać w zeszłym roku, skąd się bierze ta nadwyżka. I ktoś powie: no to chłopie, to ty rządzisz, a nie wiesz? No właśnie, niekiedy jak się rządzi i się wie, to się właśnie nie wie dlaczego. Bo ja wiem, że nie wiem"
  • Z weglem to jednak nie to samo co z gazem. Jak nam sie znudzi to sami wykopiemy wiecej albo kupimy gdzies tam.
    A z gazem to jednak bylismy przyspawani rurą do Moskwy. Stąd LNG to taka rewolucja, bo globalizuje i upłynnia rynek gazu.
  • Generalnie to cała UE, szczególnie stara UE, jest chyba rządzona przez ruską agenturę i to od lat. Własnie wróciłem z Belgii i tak mi tak zapodali: Rząd już ogłosił że w listopadzie będą problemy z prądem. Węglówki już pozamykali. Nie wiem czy wszystkie ale chyba tak. Maja cztery atomówki, ale z tego 2 lub 3 wyłączone. Właściciele coś remontują ale niemrawo i chyba nie otworzą na zimę bo już jakiś czas temu rząd ogłosił że się z atomówek wycofują i nie będą kontynuować kontraktów. No to po co niby mieliby inwestować w nie? Wiatraki wielkie widziałem po drodze i sporo, ale stały bo akurat nie wiało. Podobno rozważają budowę szczytowo-pompowej, ale że gór nie ma to na sztucznej wyspie na morzu. Taki koncept bo planów żadnych nie ma. O żadnych innych pomysłach na rozwiązanie problemu nie słychać. Ani chybi ruski gaz uratuje tę starą UE.
  • po grożbach USA w celu ich obłaskawienia Niemce rozważają 3 lokalizacje dla portu płynnego gazu.
    i objecują kupować go w USA
    trochę togodzi w polski gazoport, bo niemieckie będą parę kilosów bliżej
  • Jeśli budować go będą tak długo jak lotnisko w Berlinie to nie ma powodu do niepokoju. Natomiast auta powinny jeździć na gaz CNG.
  • CNG bardzo dobre paliwo ale sieć dystrybucji słabsza chyba niż samochodów elektrycznych. W mojej okolicy (dalszej) znam 3 stacje, najbliższą mam 20 km od domu. Naliczylem 23 w całej Polsce!
    https://cng.auto.pl/stacje-cng-w-polsce/
  • Waski napisal(a):
    Jeśli budować go będą tak długo jak lotnisko w Berlinie to nie ma powodu do niepokoju. Natomiast auta powinny jeździć na gaz CNG.
    jestę za, każdy se tankuje od kuchenki
    jestę za razy dwa
  • CNG zużywa się więcej, bo ma niższą kaloryczność niz LPG. To ostatnie jest produktem ubocznym przy rafinacji ON i benzyny. Do CNG potrzebne sa znacznie bardziej solidne zbiorniki niż do LPG, bo ciśnienie większe.
    Słowem paliwo pod wieloma względami gorsze i trudniejsze od LPG.
  • Czyli raczej dla autobusów.
  • Jeszcze jest opcja alko ;-)
  • Po alkoholu spada prędkość poruszania sie
    Poza tem cieżko utrzymać sie na jednym pasie
  • randolph napisal(a):
    CNG zużywa się więcej, bo ma niższą kaloryczność niz LPG. To ostatnie jest produktem ubocznym przy rafinacji ON i benzyny. Do CNG potrzebne sa znacznie bardziej solidne zbiorniki niż do LPG, bo ciśnienie większe.
    Słowem paliwo pod wieloma względami gorsze i trudniejsze od LPG.
    CNG ma jedną podstawową zapoznaną zaletę. Ma bardzo wysoką temperaturę samozapłonu. Można więc wykonać silnik na CNG, o zapłonie iskrowym, a stopniu sprężania i sprawności jak w dieslu.
    Druga oczywista zaleta to czystość. Metan spala się na CO2 i H2O.
  • A skąd się bierze CNG? Znaczy na skalę przemysłową.
  • Sprężasz gaz ziemny sprężarką i masz CNG. Albo odparowujesz skroplony (znaczy LNG)...

  • posix napisal(a):
    Jeszcze jest opcja alko ;-)
    w USA gotowa do wprowadzenia ma masową skalę. Silniki FlexFuel.
  • edytowano October 30
    qiz napisal(a):
    posix napisal(a):
    Jeszcze jest opcja alko ;-)
    w USA gotowa do wprowadzenia ma masową skalę. Silniki FlexFuel.
    W Słupsku jeździły autobusy na alko.
    Ktoś zrobił badania ile palą w porównaniu do podobnych w Holandi i wyszło, ze 5 razy więcej. Gruby przypał potem z tego podobno był.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.