Przegramy wojne

Słyszę właśnie w radiu że w oficjalnych raportach USA jest że ich lotnictwo nie może nam pomóc bo w Kaliningradzie jest zbyt silna obrona przeciwlotnicza o zasięgu na całą Polskę i po prostu wszystkie samoloty zestrzelą. Tak że w razie ataku na Polskę Amerykanie nie są wstanie nam pomóc. W tym samym raporcie jest ponoć że najlepszą obcją dla Polski jest stworzenie sił powstańczych które będą walczyć po zajeciu Polski.

Z góry mówię że nie znam się na wojsku i obronności ale trochę mnie to zmroziło.

Jednocześnie była mowa o tym że zarówno Rosja jak i USA widzi korzyść w krotkiej wojnie albo kilku wojnach poza swoim terytorium. USA żeby utrzymać status i coraz wyższe koszty tegoż, a Rosja z powodu narastajacych problemów wewnętrznych.

Komentarz

  • Na razie to jest wojna nominalistyczna, przecieki z raportów są jej częścią.
  • Tak. Ale temat jest ciekawy. Rozmowca podawał adres internetowy gdzie to wisi bo to nie przecieki tylko cytaty. Można sobie samemu przeczytać.

    Takie informacje są jednak potrzebne żeby wiedzieć jak się zachować przy urnie wyborczej chociażby
  • "W tym samym raporcie jest ponoć że najlepszą obcją dla Polski jest stworzenie sił powstańczych które będą walczyć po zajeciu Polski"

    Ta rzekomo "najlepsza opcja" to skuteczny sposób na zaoranie Polski na amen. Ona jest najlepsza ale nie dla nas.
  • No właśnie. Ciekawe czy my strategie obrony ksztaltujemy sami czy robią to za nas Amerykanie. Z resztą my sami? Raczej nie
  • To są jakieś bzdury nie wiadomo przez kogo suflowane
    nam potrzebny jest nasz bąbel antydostępowy. Te planowane 500 krabów i 160 Homarów załatwiłoby problem kilkoma salwami. Kaliningrad nie ma głębi. Poza tym kupujemy najnowsze pociski antyradiolokacyjne
  • Na sto procent dezinformacja.
  • Z USA czy z Królewca ?
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    Na sto procent dezinformacja.
    Też tak uważam. Coś sporo ostatnio mantrowania, że jaka to Rosja nie silna i by nas zjadła.
  • Silna Rosja udaje słabą, Rosja pręży muskuły tylko wtedy, kiedy ma kłopoty.
  • Rosja słaba dla Ameryki nie oznacza że jest słaba dla nas. A Amerykanie nie będą się nie wiadomo jak narażać.

    Rzeczywiście sporo ostatnio rosyjskiej dezinformacji w radiu publicznym bo głównie takie słucham. Teraz na PR24 jakiś Pan z MON mówi że Obrona Terytorialna powstaje zgodnie z amerykanskimi oczekiwaniami. Może to przejezyczenie ale niesmaczne.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    Na sto procent dezinformacja.
    Na sto procent przyjmujemy zbyt wiele za pewnik.
  • edytowano October 2
    No nie wiem. Zajęcie lotniska im. Sergiusza Prokofiewa zajęło Rusom pół roku. Z wielkich planów zajęcia połowy Ukrainy zostały dwie gangsterskie „republiki”, z którymi więcej kłopotów niż radości, a do tego koszty.

    Nie przeceniałbym też radzieckich systemów rakietowych, zwłaszcza po ostatnim pokazie w syryjskim oknie wystawowym.
  • Ossohozi? Trafiają w samoloty.
  • No wuasnie
    W cywilne tez
  • Kamienna kula z kacapskiej katapulty rozbiła kacapski zaprzęg ciągnięty przez dwa woły po syryjskiej pustyni. Niechcący.
  • Ale sąsiedzi z Izraela mówiący po puszkinsku wyrazili ubolewanie
  • edytowano October 3
    To są bzdury - ruska rakietowa obrona przeciwciwlotnicza niczego nie zestrzeliła w Syrii.

    Oczywiście nie oznacza to, ze nie jest niebezpieczna. Ale nie jest wszechwładna.

    Istnieją rozmaite techniki przełamywania takiej obrony, wielokrotnie wykorzystywane w praktyce.

    W skrócie - Dezinformacja.
  • "ich lotnictwo nie może nam pomóc bo w Kaliningradzie jest zbyt silna obrona przeciwlotnicza o zasięgu na całą Polskę i po prostu wszystkie samoloty zestrzelą. "

    aha . I dlatego NRFu nie daloby sie obronic bo w NRD byla zbyt silna obrona przeciwlotnicza o zasięgu na cały NRF i po prostu wszystkie samoloty by zestrzelili".

    Dziekuje za uwage.
  • raste napisal(a):
    W Kaliningradzie jest zbyt silna obrona przeciwlotnicza o zasięgu na całą Polskę i po prostu wszystkie samoloty zestrzelą.
    Ale tylko własne.
  • Artyleria rakietowa o zasięgu 100+ km i Obwodu Królewieckiego nie ma, tylko czeba mieć fabrykę rakietek w Polsce, niestety, Wielki Brat zza Oceanu nie pozwala, bo woli nam sprzedać 1000 sztuk rocznie za bajońskie pieniądze.
  • ochrona praw autorskich podpisana w Paryżu je doskonale i militantnie wykorzystywana przez USA
    w wymiarze rozrywki i wyrobów materialnych, o zbrojeniach nie wspominam
  • DMC napisal(a):
    Artyleria rakietowa o zasięgu 100+ km i Obwodu Królewieckiego nie ma, tylko czeba mieć fabrykę rakietek w Polsce, niestety, Wielki Brat zza Oceanu nie pozwala, bo woli nam sprzedać 1000 sztuk rocznie za bajońskie pieniądze.
    Obawiam się, że niestety bardziej nie pozwalają trepy, lawiranci i pozoranci z PGZ. Niejednokrotnie przychylam się do opinii, że największym problemem Polski i Polaków jest uporczywe zaplątywanie się we własne nogawki.
  • PGZ to może mieć kompetencje albo nie mieć. Można jednak kupić licencje, sprowadzić fachowców zza Oceanu i wytresować naszych trepów.
    Trzeba jednak mieć możliwość kupna tejże licencji w rozsądnych pieniądzach, a z tym jest trudno w Wielkim Szejtanie, który woli mieć płacone za najmniejszą śrubkę, tak jak to jest w serwisie naszych F-16.
    Arabowie płacą takie pieniądze za sprzęt koncernom amerykańskim, że te nie mają parcia na rozwiązania, które interesowałby Polskę.
    Wszystko sprowadza się do polityki i tego, czy za bycie wschodnią flanką NATO należą nam się jakieś korzyści.
  • Tak wygląda ten sojusz. Kupcie od nas broń, kupcie od nas gaz, a w nagrodę powiem parę cieplych słów w ONZ.
  • raste napisal(a):
    Tak wygląda ten sojusz. Kupcie od nas broń, kupcie od nas gaz, a w nagrodę powiem parę cieplych słów w ONZ.
    nie no, to nie tak!
    tak było w rwpg i uw
  • Zobaczymy
  • raste napisal(a):
    Tak wygląda ten sojusz. Kupcie od nasi broń, kupcie od nas gaz, a w nagrodę powiem parę cieplych słów w ONZ.
    Nu nie musial wielki szatan brygady u nas instalować, vide Prowizoryczny Budynek. Trudna miłość ale prawdziwa. Od Wujni nawet tego nie dostalibymy.
  • DMC napisal(a):
    Artyleria rakietowa o zasięgu 100+ km i Obwodu Królewieckiego nie ma, tylko czeba mieć fabrykę rakietek w Polsce, niestety, Wielki Brat zza Oceanu nie pozwala, bo woli nam sprzedać 1000 sztuk rocznie za bajońskie pieniądze.
    raste napisal(a):
    Tak wygląda ten sojusz. Kupcie od nas broń, kupcie od nas gaz, a w nagrodę powiem parę cieplych słów w ONZ.
    Zaproponuj lepszy sojusz.
  • To nie partner jest problemem tylko nasza mało asertywna postawa. Murzyńskość. Natomiast historia uczy, że trzeba liczyć przede wszystkim na siebie.

    Amerykanie traktują nas jak inne kraje. Jesteśmy im przydatni do czegoś. Żeby zyskać na tej sytuacji musimy sami o to zadbać.

    Na forum są osoby znające się na wojsku (takie odniosłem wrażenie), więc jestem ciekaw czy jesteśmy w stanie obronić się przed konwencjonalnym atakiem z obwodu Kalingradzkiego z użyciem czołgów i piechoty. Podobno mamy czolgi i sprzęt ale nie mamy sił szybkiego reagowania w gotowości
  • raste napisal(a):
    Na forum są osoby znające się na wojsku...
    ...podobnie jak na historii, medycynie, językach orientalnych i teologii. Umiemy sobie poimitować żargon militarny, to wszystko. Nie wiadomo mi, by ktoś miał epizod pracy w sztabie generalnym.
  • Jeśli chodzi o skuteczność rakiet plot o zasięgu kilkuset km - to taką rakietę po drodze można kilkanaście razy zagłuszyć, zmylić itp itd - zanim dotrze do celu.
  • Poza tym, jeżeli chce się zestrzelić samolot - to trzeba go widzieć na radarach. A takiego Raptora, stacjonującego w Polsce - to sobie kacapy z daleka nie zobaczą.
  • raste napisal(a):
    Na forum są osoby znające się na wojsku (takie odniosłem wrażenie), więc jestem ciekaw czy jesteśmy w stanie obronić się przed konwencjonalnym atakiem z obwodu Kalingradzkiego z użyciem czołgów i piechoty. Podobno mamy czolgi i sprzęt ale nie mamy sił szybkiego reagowania w gotowości
    Manewry anakonda pokazały dosyć dobitnie że nie jesteśmy.
    Co do naszego sprzętu to mamy takie zapóźnienia i luki w porządnym uzbrojeniu, że nie wiem skąd teza że "mamy sprzęt".
  • Nie wiem czy mamy. Mamy jakieś czolgi i Halbice więc jakaś siła ognia jest.
  • Niby tak, ale na współczesnym polu walki armia musi być wyposażona kompleksowo - inaczej te czołgi i haubice staną się łatwym celem.
  • raste napisal(a):
    Nie wiem czy mamy. Mamy jakieś czolgi i Halbice więc jakaś siła ognia jest.
    Większość sprzętu jest w standardzie lat siedemdziesiątych,
  • edytowano October 4
    O czym tu gadać- to bzdury jakieś, duby smalone, rozpowszechniane przez... "zestrzeli wszystko" ... olaboga , koniec Polski...

    tu jest artykuł napisany przystępnym językiem:

    https://www.defence24.pl/rosyjska-prawda-o-systemie-s-400

    fragment

    "Taka sama analiza dotyczy również Polski, jeżeli system S-400 pojawi się w Obwodzie Kaliningradzkim. Tym bardziej, że w tym obwodzie sytuacja jest dla Rosjan o wiele mniej sprzyjająca. Po pierwsze, teren ten jest płaski i pokryty drzewami. Po drugie, praktycznie cały obszar Obwodu Kaliningradzkiego znajduje się w zasięgu samobieżnych systemów artyleryjskich z Polski i Litwy (odległość z północy na południe to około 100 km). Rosyjskie baterie byłyby więc w razie ewentualnego konfliktu narażone na natychmiastowe zniszczenie zaraz po rozpoczęciu pracy przez własne systemy radiolokacyjne (nie mówiąc o wystrzeleniu rakiety). Rosjanie wiedzą oczywiście o takim zagrożeniu i zawsze z bateriami S-300/S-400 rozstawiają kołowe, samobieżne, przeciwlotnicze zestawy rakietowo-artyleryjskie krótkiego zasięgu Pancyr-S1. Ale nie są one jak na razie skuteczne przeciwko ostrzałowi artyleryjskiemu.

    Gdyby jednak nawet siłom powietrzno-kosmicznym Rosji udało się w jakiś sposób zabezpieczyć baterie S-400 przed zniszczeniem, to i tak na pewno nie mają one możliwości zwalczania nad Polską wszystkiego, co lata w promieniu 400 km. I nawet jeżeli Rosjanie zastosowaliby swoje najwyższe maszty radarowe o wysokości 36 m, to i tak samoloty F-16 nad lotniskiem 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach byłyby niewidoczne (a więc bezpieczne) dla systemu S-400 do pułapu 8200 m.

    W miarę zbliżania się do Obwodu Kaliningradzkiego ten pułap bezpieczny oczywiście by się obniżał, ale i tak nad Okęciem wynosi on aż 4000 m. W tym przypadku o wiele bardziej niebezpieczne byłyby baterie S-400 ewentualnie rozmieszczone na Białorusi, ponieważ wtedy samoloty nad Warszawą musiałby latać poniżej 1820 m. Rzeczywisty problem miałby lotniska dopiero w odległości poniżej 100 km od Rosji: Malbork (pułap bezpieczny około 250 m) i Pruszcz Gdański (pułap bezpieczny 320 m). Ale to wcale nie oznacza, że lotnictwo polskie zostanie uziemione. Po prostu musi odpowiednio latać, a po wprowadzeniu rakiet „powietrze-ziemia” JASSM, o zasięgu ponad 300 km nikomu nie powinno to już przeszkadzać."

    Jak się jednak okazuje, rosyjskim problemem nie jest tylko fizyka i prosta teoria zasięgu radiolokacyjnego, ale również sama struktura baterii oraz elementy wchodzące w jej skład – w tym nawet tak zachwalane przez wszystkich rakiety przeciwlotnicze."

    I dalej jeszcze ciekawiej o (nie)możliwościach radzieckich cudów techniki przeciwlotniczej
  • Jeszcze jeden cytat z artykułu:

    "W przypadku baterii systemu S-400 Rosjanie są w idealnej sytuacji. Jak dotąd żadne państwo poza Rosją nie otrzymało bowiem tego uzbrojenia, a dodatkowo nigdy nie zostało ono użyte w faktycznych działaniach wojennych. Swojego „chrztu bojowego” nie miał również poprzednik „Triumfa” – system S-300."

    Hm... to już nieaktualne, system własnie pokazał swoja skuteczność wobec przedpotopowego rosyjskiego Iła w Syrii.
  • Wygląda na to, że NATO i gen. Mattis zainteresowali się wreszcie ruskimi rakietami w obwodzie Kaliningradzkim i nawet mówio, że trza jeich unieszkodliwić. Ciekawe10 jak to zrobią?
  • Jeśli Izrael potrafi trzymać w szachu cały Bliski Wschód, równie dobrze Polska może trzymać w szachu Wschodnią Europę, z Królewcem włącznie. Może powinniśmy zainwestować kilka mld dolarów w wytłumaczenie tego Jankesom. Pieniądze te powinny jednak trafić nie do amerykańskich koncernów, jak chcą amerykańscy lobbyści, ale do kieszeni amerykańskich polityków.

    PS. Brytole proponują nam szeroką współpracę w kwestii OPL krótkiego zasięgu, ale pewnie zasadzimy im kopa w dupę, bo mógłby na tym skorzystać nasz przemysł zbrojeniowy, a to bardzo nieprawilne jest.
  • Problem z interneto
    DMC napisal(a):
    Jeśli Izrael potrafi trzymać w szachu cały Bliski Wschód, równie dobrze Polska może trzymać w szachu Wschodnią Europę, z Królewcem włącznie. Może powinniśmy zainwestować kilka mld dolarów w wytłumaczenie tego Jankesom. Pieniądze te powinny jednak trafić nie do amerykańskich koncernów, jak chcą amerykańscy lobbyści, ale do kieszeni amerykańskich polityków.

    PS. Brytole proponują nam szeroką współpracę w kwestii OPL krótkiego zasięgu, ale pewnie zasadzimy im kopa w dupę, bo mógłby na tym skorzystać nasz przemysł zbrojeniowy, a to bardzo nieprawilne jest.
    Ty masz jakieś silne antyamerykańskie kompleksy ziomuś, bo jeśli chodzi o meteorytykę to twoje wpisy kuleją.
  • Profesorze MarianoX, prosimy zatem o kompleksowy i merytoryczny wykład bez jakiegokolwiek zacietrzewienia anty, ale z pełnym zacięciem pro.
  • Hameryka:
    1. Bardzo nam pomogła w odzyskaniu niepodległości. Prezydent Wilson, Błękitna Armia, Eskadra Kościuszkowska, te rzeczy.
    2. Sprzedała nas Sowietom za darmo.

    Wychodzi na zero. Pozostałe kraje nie wychodzą na zero - ich stosunek do Polski waha się od kurestwa na zwykłą ludzką miarę do kurestwa ponad ludzką miarę.

    Dlatego rozsądek sugeruje trzymanie raczej z Ameryką.
  • No nawet nie całkiem za darmo, bo jednak taysze radzieccy wyświadczyli Aliantom znaczne usługi w postaci związania tayszy niemieckich bojem.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    No nawet nie całkiem za darmo, bo jednak taysze radzieccy wyświadczyli Aliantom znaczne usługi w postaci związania tayszy niemieckich bojem.
    Sowieci przyjeli olbrzymią pomoc techniczną
    poza tem dostali tez jenców sowieckich, ktorych po wsadzeniu w pociagi na zachodzie przewieziono wprost na Syberie
  • Sporo o tem pan Sołżenicyn plecie. Także opowiada historie z Kontry i Nie trzeba głośno mówić i o losie atamana Krasnowa, który mógł był leworucję bolszewicką zdusić w 1917, ale mu się nie chciało. Zachciało mu się 25 lat później, ale już było za późno.
  • Znawców chyba tu nie ma skoro nawet @Turon się za takiego nie uważa - ale o co pytasz dokładnie?
  • Czy te gambity i galimatiasy rzeczywiście dadzą naszej armii do ręki argumenty umożliwiające skuteczna obronę przed zagrożeniem ze strony Rosji.
  • edytowano November 6
    I tak i nie.
    To jest krok w dobrą stronę. Ale takich kroków potrzeba jeszcze wiele.
    Do tego potencjał militarny Rosji praktycznie wyklucza skuteczną możliwość obrony w przypadku totalnego ataku - ale chodzi o to by obrona była tak skuteczna, że napaść będzie zbyt kosztowna.
    Czemu Hitler nie zaatakował Szwajcarii, mimo że miał chrapkę na tamtejsze złoto? I miał więcej żołnierzy niż Szwajcaria obywateli?

    I czemu Putin praktycznie bezkosztowo miesza na Ukrainie?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.