Podwójna porażka Kościoła Katolickiego

loslos
edytowano November 1 w Forum ogólne
Halołin i Święto Zmarłych.

Halołin/Dziady to najpierw było zwycięstwo Kościoła nad poganami a potem sromotna porażka z protestantami. Święto Zmarłych to jedno z dwu zwycięstw komunistów ale za to gigantyczne.

W efekcie Kościół został pozbawiony swego drugiego co do ważności święta, święta radosnego, nie świętujemy go ani według dawnego czasu ani według nowego i wcale nam to nie przeszkadza. Może po prostu dlatego, że od dawna jesteśmy materialistami, którzy tylko imitują wiarę?
«1

Komentarz

  • Zanik Dziadów w XIX wieku i zastąpienie ich syfiastym I kiczowatym halołinem to niewątpliwie porażka. Czy wiary? Czy tylko obyczaju i tradycji? Nie wiem. Czy Dziady wnosiły coś do wiary?

    Co do "święta zmarłych" - panie, jakie to niby zwycięstwo komuchów? U większości tak chromolących to lenistwo językowe i ociężałość umysłowa. Mniejszość używa "święta zmarłych" świadomie.

    A że wiara olbrzymiej liczby Polaków jest powierzchowna? To fakt bezsporny.
  • Zima napisal(a):
    Zanik Dziadów w XIX wieku i zastąpienie ich syfiastym I kiczowatym halołinem to niewątpliwie porażka.
    A czym się różni jedno od drugiego?
    Zima napisal(a):
    Co do "święta zmarłych" - panie, jakie to niby zwycięstwo komuchów?
    Wszystkich Świętych to święto radosne - z kolorowymi pochodami, przebieraniem się, wesołą muzyką, ponczem i grzanym piwem ze straganów, a nawet i szczęśliwym urznięciem się. Drugie w kolejności radosne święto chrześcijan, mocno starsi ludzie jeszcze opowiedzą o takich obyczajach. Święto Zmarłych jest poważne i zatroskane.
    Tak musi być - dla komuchów śmierć to szlus i koniec, dla chrześcijan początek czegoś lepszego przynajmniej dla niektórych.
  • edytowano November 1
    los napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Zanik Dziadów w XIX wieku i zastąpienie ich syfiastym I kiczowatym halołinem to niewątpliwie porażka.
    A czym się różni jedno od drugiego.
    Stylem.
    Np. We Francy tez jest "La Reveillon" ale wymyślny tejkałt fruits de mer to nie to samo co karp w galarecie. Dziady powinny być swojskie a nie dyniowato-wiedźmowate.
  • Zima napisal(a):
    los napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Zanik Dziadów w XIX wieku i zastąpienie ich syfiastym I kiczowatym halołinem to niewątpliwie porażka.
    A czym się różni jedno od drugiego.
    Stylem.
    Tym samym różni się Boże Narodzenie przed laty od Bożego Narodzenia teraz.

    To co likwidujemy oba? Christmas Eve i All Hallows' Eve ( Hallowe'en). Po polsku to chyba Wigilia Wszystkich Świętych.
  • edytowano November 1

    los napisal(a):

    zima napisal(a):
    Co do "święta zmarłych" - panie, jakie to niby zwycięstwo komuchów?
    Wszystkich Świętych to święto radosne - z kolorowymi pochodami, przebieraniem się, wesołą muzyką, ponczem i grzanym piwem ze straganów, a nawet i szczęśliwym urznięciem się. Drugie w kolejności radosne święto chrześcijan, mocno starsi ludzie jeszcze opowiedzą o takich obyczajach. Święto Zmarłych jest poważne i zatroskane.
    Tak musi być - dla komuchów śmierć to szlus i koniec, dla chrześcijan początek czegoś lepszego przynajmniej dla niektórych.
    To raczej żadne zwycięstwo komuchów (nikt wart honorowych na grobach towarzyszy nie wystawia, pochodnie nie płoną, kumulusy czerwonych sztandarów nie łopocą na wietrze, nikt nie śpiewa Międzynarodówki), a efekt braku dnia wolnego od pracy 2 listopada w Dzień Zaduszny. W efekcie znicze na grobach płoną dziś, a powinny jutro. Dziś rzecz jasna powinna być uczta i impreza ze zmarlymi duszami tzn. Dziady.
  • los napisal(a):
    Zima napisal(a):
    los napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Zanik Dziadów w XIX wieku i zastąpienie ich syfiastym I kiczowatym halołinem to niewątpliwie porażka.
    A czym się różni jedno od drugiego.
    Stylem.
    Tym samym różni się Boże Narodzenie przed laty od Bożego Narodzenia teraz.

    To co likwidujemy oba? Christmas Eve i All Hallows' Eve ( Hallowe'en). Po polsku to chyba Wigilia Wszystkich Świętych.
    nic, panie, nie likwidować. Obchodzić po swojemu, zgodnie z odwieczną własną tradycją. Wszelkie zagraniczne nowinki - won.

    (Choinka może zostać, choć wolę Żłobek)

  • Zima napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Co do "święta zmarłych" - panie, jakie to niby zwycięstwo komuchów?

    Wszystkich Świętych to święto radosne - z kolorowymi pochodami, przebieraniem się, wesołą muzyką, ponczem i grzanym piwem ze straganów, a nawet i szczęśliwym urznięciem się. Drugie w kolejności radosne święto chrześcijan, mocno starsi ludzie jeszcze opowiedzą o takich obyczajach. Święto Zmarłych jest poważne i zatroskane.
    Tak musi być - dla komuchów śmierć to szlus i koniec, dla chrześcijan początek czegoś lepszego przynajmniej dla niektórych.

    To raczej żadne zwycięstwo komuchów (nikt wart honorowych na grobach towarzyszy nie wystawia, pochodnie nie płoną, kumulusy czerwonych sztandarów nie łopocą na wietrze, nikt nie śpiewa Międzynarodówki), a efekt braku dnia wolnego od pracy 2 listopada w Dzień Zaduszny.
    A jak myślisz - dlaczego to komuchy skasowały wolny Dzień Zaduszny? Nic się nie dzieje przypadkiem.

    Ale nie na to należy zwracać uwagę, kasowanie świąt to ich komusze prawo. Istotniejsze jest, że nikt nie wystąpił o przywrócenie. Ani świecki ani duchowny.

  • los napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Co do "święta zmarłych" - panie, jakie to niby zwycięstwo komuchów?

    Wszystkich Świętych to święto radosne - z kolorowymi pochodami, przebieraniem się, wesołą muzyką, ponczem i grzanym piwem ze straganów, a nawet i szczęśliwym urznięciem się. Drugie w kolejności radosne święto chrześcijan, mocno starsi ludzie jeszcze opowiedzą o takich obyczajach. Święto Zmarłych jest poważne i zatroskane.
    Tak musi być - dla komuchów śmierć to szlus i koniec, dla chrześcijan początek czegoś lepszego przynajmniej dla niektórych.

    To raczej żadne zwycięstwo komuchów (nikt wart honorowych na grobach towarzyszy nie wystawia, pochodnie nie płoną, kumulusy czerwonych sztandarów nie łopocą na wietrze, nikt nie śpiewa Międzynarodówki), a efekt braku dnia wolnego od pracy 2 listopada w Dzień Zaduszny.
    A jak myślisz - dlaczego to komuchy skasowały wolny Dzień Zaduszny? Nic się nie dzieje przypadkiem.

    Ale nie na to należy zwracać uwagę, kasowanie świąt to ich komusze prawo. Istotniejsze jest, że nikt nie wystąpił o przywrócenie. Ani świecki ani duchowny.

    Brak ducha. I dżonder.
  • loslos
    edytowano November 1
    Albo - nikomu tego nie brakowało, bo nikt nie wierzy w świętych obcowania a po śmierci żywot wieczny, ani świecki ani duchowny.

    Protestanci mieli rację tępiąc radosny katolicki odpust z pogańskim sztafażem, im jest wroga każda radość związana z religią. Przestali tępić Halloween dopiero, kiedy przestało być All Hallows' Eve i stało się czysto pogańskie. Christmas też przekształcili w Xmas.
  • edytowano November 1
    los napisal(a):
    Albo - nikomu tego nie brakowało, bo nikt nie wierzy w świętych obcowania a po śmierci żywot wieczny, ani świecki ani duchowny.

    Protestanci mieli rację tępiąc radosny katolicki odpust z pogańskim sztafażem, im jest wroga każda radość związana z religią. Przestali tępić Halloween dopiero, kiedy przestało być All Hallows' Eve i stało się czysto pogańskie. Christmas też przekształcili w Xmas.
    Cytując klasyka: "może tak być".

    Tela że w takim ujeciu nie jest to żadne zwycięstwo komuchów, a kryzys wiary sięgający setek lat. Może protestantyźmu, może i wczesniiej. Lumières.
  • A mnie się wydaje, że w Polsce Halołyn zanika. Na moim bazarku nie widziałam ani jednej przygotowanej na tę okoliczność dyni. Jeszcze w ub. roku było ich trochę.
  • Pogaństwo ustępuje płaskiemu materializmowi. Pogaństwo nie jest punktem równowagi, musi pójść w górę do chrześcijaństwa albo w dół w bydlęcość. Xmas też zanika.
  • Maria napisal(a):
    A mnie się wydaje, że w Polsce Halołyn zanika. Na moim bazarku nie widziałam ani jednej przygotowanej na tę okoliczność dyni. Jeszcze w ub. roku było ich trochę.
    We Warszawie wczoraj wieczorem tabuny poprzebieranej młodzieży w różnych stadiach odurzenia.
  • loslos
    edytowano November 1
    Impreza którą Kościół całkiem dobrowolnie wypuścił z rąk. Katolicy nagle uznali, że są o tyle chrzescijanami, o ile są protestantami. Ciekawe123 kiedy Xmas wypuści.
  • Tu i ówdzie pojawiają się inicjatywy typu "bal Wszystkich Świętych" albo "marsz Wszystkich Świętych".
  • Mruk napisal(a):We Warszawie wczoraj wieczorem tabuny poprzebieranej młodzieży w różnych stadiach odurzenia.
    Czyli imprezki w szkołach. :-L
  • Właściwy sposób świętowania Wszystkich Świętych to msza i komunia św.
    Ta radość nie jest z tego świata.
  • głupkowaty tytuł
  • ludzie różnie reagowali , kiedy życzyłem wesołych Świąt
  • christoph napisal(a):
    ludzie różnie reagowali , kiedy życzyłem wesołych Świąt
    :)))))
    KUPUJĘ!
    (co prawda uzyję dopiero za 363 dni - bo jeszcze Halloween (po katolicku))
  • Romecku , dla Ciebie prawie wszystko!
  • Jeszcze jedna możliwa wersja: "Najserdeczniejsze życzenia imieninowe!"
  • Ja zrobiłem w zeszłym tygodniu zupę dyniową i w zaprzeszłym też, a przyjaciele dziś też podali dyniową na obiad.Wczoraj kilku małych chłopców wpadło w przebraniach po podarki i tyle widziałem halołynu. Aha, jeszcze na jednym straganie ze zniczami leżała pluszowa dynia z oczami. No i ze strachów to dziś przy wejściu na Stary Cmentarz kwestowała Zdanowska.
  • Ja tam dzisiaj nie widziałem żadnego przebranego dzieciaka ani halołinowej dyni przed domami. No ale co zrobic - małopolski ciemnogród....
  • A wczoraj?
  • A wczoraj nikt, po raz pierwszy od lat NIKT nie zapukal po slodycze.
    do sasiadow tez nikt.
    dziwne.
  • Na mszy o 18 normalny (czyt. niedzielny) tłumek.
    Nie jest źle.
  • balbina napisal(a):
    A wczoraj nikt, po raz pierwszy od lat NIKT nie zapukal po slodycze.
    do sasiadow tez nikt.
    dziwne.
    Do mnie dzwoniły jakieś straszydła, ale nie otwierałem więc szybko sobie poszły.
  • romeck napisal(a):
    christoph napisal(a):
    ludzie różnie reagowali , kiedy życzyłem wesołych Świąt
    :)))))
    KUPUJĘ!
    (co prawda uzyję dopiero za 363 dni - bo jeszcze Halloween (po katolicku))
    Brzost napisal(a):
    Jeszcze jedna możliwa wersja: "Najserdeczniejsze życzenia imieninowe!"
    :)



    ============================

    Wesołych Świąt
    oraz wszystkiego najlepszego
    z okazji dnia imienin!
    składa romeck

    Wszystkich Świętych 2018

    ============================
  • KAnia napisal(a):
    Właściwy sposób świętowania Wszystkich Świętych to msza i komunia św.
    Ta radość nie jest z tego świata.
    Szanuję manichejskie podejście do doczesności.

  • romeck napisal(a):
    romeck napisal(a):
    christoph napisal(a):
    ludzie różnie reagowali , kiedy życzyłem wesołych Świąt
    :)))))
    KUPUJĘ!
    (co prawda uzyję dopiero za 363 dni - bo jeszcze Halloween (po katolicku))
    Brzost napisal(a):
    Jeszcze jedna możliwa wersja: "Najserdeczniejsze życzenia imieninowe!"
    :)



    ============================

    Wesołych Świąt
    oraz wszystkiego najlepszego
    z okazji dnia imienin!
    składa romeck

    Wszystkich Świętych 2018

    ============================
    sie podoba!
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Właściwy sposób świętowania Wszystkich Świętych to msza i komunia św.
    Ta radość nie jest z tego świata.
    Szanuję manichejskie podejście do doczesności.

    Ale tylko na sposób brata Hieronima.
  • Właśnie niedawno poczytałem sobie trochę o jansenistach. Między innymi takie kawałki, że w tych kręgach śmiech był uważany za wielki grzech, a nawet uśmiech był już uważany za podejrzany.
  • Miło wiedzieć że Jorge to Jansenista:)
  • Brzost napisal(a):
    Właśnie niedawno poczytałem sobie trochę o jansenistach. Między innymi takie kawałki, że w tych kręgach śmiech był uważany za wielki grzech, a nawet uśmiech był już uważany za podejrzany.
    Obrzydliwe typy. Zarzynać ich, a przynajmniej batożyć bez uśmiechu
  • Rafał napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Właśnie niedawno poczytałem sobie trochę o jansenistach. Między innymi takie kawałki, że w tych kręgach śmiech był uważany za wielki grzech, a nawet uśmiech był już uważany za podejrzany.
    Obrzydliwe typy. Zarzynać ich, a przynajmniej batożyć bez uśmiechu
    Jansenizm był potępiony przez kilku papieży a mimo to utrzymywał się długo, zwłaszcza we Francji. Sługa Boży o. Henri Caffarel we wspomnieniach początków swej drogi kapłańskiej (lata 30-te) twierdził, że jego wpływy były jeszcze wówczas bardzo silne.
  • Cmentarz komunalny w Polsce, 1 listopada, godz. mniej więcej 14.30 - 17.30.
    Sprzątałam grób moich śp. Dziadków i miałam trochę czasu nie tylko na modlitwę i przemyślenia, ale i na gromadzenie wrażeń.
    Piękne słoneczne popołudnie, wspaniały zachód słońca i rozświetlony światłami zmierzch, którego prawie nie zauważyłam, tak było jasno wokół.
    Dużo ruchu, niektórzy ludzie spokojni, zamyśleni, dzieci zainteresowane, zapalające świeczki pytające przy każdym mijanym grobie - "a tu kto leży?"
    Ruch, ale miły.
    Był też kilkanaście grobów dalej jakiś zjazd rodzinny, co chwilę wybuchy śmiechu, przekrzykiwanie się jeden przez drugiego, gwar, dowcipy, spotkanie towarzyskie.
    Byli ludzie z pieskami... szczekały, po swojemu traktowały przydrożne groby...

    Z oddali przez kilkanaście minut dochodziły śpiewy żałobne - odgłos procesji.

    Co kto lubi.
  • los napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Właściwy sposób świętowania Wszystkich Świętych to msza i komunia św.
    Ta radość nie jest z tego świata.
    Szanuję manichejskie podejście do doczesności.

    Ale tylko na sposób brata Hieronima.
    przyjacielu, zostaw mnie w spokoju

    na Sądzie dowiemy się, kto lepiej rozumie pewne sprawy
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Właściwy sposób świętowania Wszystkich Świętych to msza i komunia św.
    Ta radość nie jest z tego świata.
    Szanuję manichejskie podejście do doczesności.

    Manichejczycy twoim zdaniem w centrum swojego życia duchowego stawiali mszę świętą i komunię?
    Wolno zapytać, w którym opracowaniu nt. dziejów ruchów heretyckich pierwszych wieków chrześcijaństwa znalazłeś takie oryginalne twierdzenie?
  • Zaduszki powinny być wolne.

    ;-)
  • KAnia napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Właściwy sposób świętowania Wszystkich Świętych to msza i komunia św.
    Ta radość nie jest z tego świata.
    Szanuję manichejskie podejście do doczesności.

    Manichejczycy twoim zdaniem w centrum swojego życia duchowego stawiali mszę świętą i komunię?
    Wolno zapytać, w którym opracowaniu nt. dziejów ruchów heretyckich pierwszych wieków chrześcijaństwa znalazłeś takie oryginalne twierdzenie?
    Mnie chodziło o podejście do radości, gdzie właściwe świętowanie powinno być radosne, że tylu orędowników u Boga mamy. To manicheizm był dla doczesności bardzo ponury.
    A radość na cmentarzu? O ile nie ma jakiejś uroczystości/rodziny zbolałej to dlaczego nie? Psy sikające to przegięcie ale psy biegające to norma.

  • loslos
    edytowano November 3
    Różnym tradycjonalistom przypominam, że przed wojną Wszystkich Świętych było świętem radosnym i w najgorszym stylu kiczowatym ze wszystkimi urokami wiejskiego odpustu, na które pani Holland bardzo by się skrzywiła [dodane w przypisie - i Strzepan Twardoch]. To niby samo z siebie się tłumaczy - radość jest kiczowata w najgorszym stylu, czyż nie?
  • edytowano November 3
    Siur. Tylko melancholia jest cool i zadżebista :D =))
    Strzepan wie o tym najlepiej.
  • Odróżnić radość świętych obcowania od prymitywnej głupkowatej wesołości...

    A gdy komuś przyszło na myśl, że najlepszym sposobem i miejscem, w którym można doznać radości świętych obcowania (samemu nie będąc jeszcze świętym) jest msza święta, to...
    ... został zwyzywany od manichejczyków (cokolwiek miałoby to znaczyć - zakładam, że jako słowo-wytrych oznaczające dowolną herezję), melancholików i zwolenników Agnieszki Holland w jednym.

    Pięknie się państwo bawią.

    Tylko że beze mnie
  • KAnia napisal(a):
    Odróżnić radość świętych obcowania od prymitywnej głupkowatej wesołości...

    A gdy komuś przyszło na myśl, że najlepszym sposobem i miejscem, w którym można doznać radości świętych obcowania (samemu nie będąc jeszcze świętym) jest msza święta, to...
    ... został zwyzywany od manichejczyków (cokolwiek miałoby to znaczyć - zakładam, że jako słowo-wytrych oznaczające dowolną herezję), melancholików i zwolenników Agnieszki Holland w jednym.

    Pięknie się państwo bawią.

    Tylko że beze mnie
    A kto to napisał:
    KAnia napisal(a):Ta radość nie jest z tego świata.
    Jak rozumiem silosowe postrzeganie rzeczywistości w połączeniu z 'ja tego nie napisałam/to jest fałszywa interpretacja'?
    Dla ateistów cmentarz jest ponurą perspektywa końca, dla manichejczyków ponurym miejscem złożenia grzesznego ciała, dla chrześcijan miejscem gdzie widzimy tych, którzy na nas w Domu Ojca czekają.

  • Radość odpustu jest radością z tego świata. Kolorowe jarmarki, blaszane zegarki, pierzaste koguciki, baloniki na druciki, motyle drewniane, koniki bujane, cukrowa wata i z piernika chata. A letkie wesołe nawalenie też nie zaszkodzi.
  • KAnia napisal(a):
    Odróżnić radość świętych obcowania od prymitywnej głupkowatej wesołości...

    A gdy komuś przyszło na myśl, że najlepszym sposobem i miejscem, w którym można doznać radości świętych obcowania (samemu nie będąc jeszcze świętym) jest msza święta, to...
    ... został zwyzywany od manichejczyków (cokolwiek miałoby to znaczyć - zakładam, że jako słowo-wytrych oznaczające dowolną herezję), melancholików i zwolenników Agnieszki Holland w jednym.

    Pięknie się państwo bawią.

    Tylko że beze mnie
    Msza Święta z okazji dnia Wszystkich Świętych nie wyklucza radosnego odpustu, podobnie jak Rezurekcja nie wyklucza wesołego, a często i zakrapianego śniadania wielkanocnego.
  • edytowano November 3
    KAnia napisal(a):
    Odróżnić radość świętych obcowania od prymitywnej głupkowatej wesołości...

    A gdy komuś przyszło na myśl, że najlepszym sposobem i miejscem, w którym można doznać radości świętych obcowania (samemu nie będąc jeszcze świętym) jest msza święta, to...
    ... został zwyzywany od manichejczyków (cokolwiek miałoby to znaczyć - zakładam, że jako słowo-wytrych oznaczające dowolną herezję), melancholików i zwolenników Agnieszki Holland w jednym.

    Pięknie się państwo bawią.

    Tylko że beze mnie
    KAniu, nikt Cię nie "zwyzywał od melancholików"; po wpisie Losa przypomnialam sobie napuszony felieton śląskiego pisarza, któren się upozował na melancholika, czym mnię rozbawił setnie. Nie bierz wszystkiego do siebie. A co do świętych obcowania, to (dla mnie) jest to radość jak najbardziej z tej ziemi, bo świadomość orędownictwa z Ich strony daje nam siły do znoszenia trudów tego łez padołu i nadziei na spotkanie z Nimi.
  • No cóż lekki mętlik się pojawił z okazji świąt obecnych również w mojej słabej mózgownicy. No bo mamy następujące elementy układanki:
    Dzień Wszystkich Świętych i pytanie kto to też ten święty, czy można zostać świętym, jak i czy łatwo itp
    Dzień czy też święto Zmarłych i pytanie co to za twór, skąd się wziął, co oznacza i czy go obchodzić, czy ignorować czy zwalczać.
    Dziady i ich związek z powyższymi i pytanie czy kto jeszcze pamięta i wiec co tez oznaczają i czy warto się nimi zajmować.
    Haloween jak wyżej i pytanie czy to warto propagować, czy ignorować czy zwalczać.
    Zaduszki i ich miejsce w naszej tradycji i wierze i relacja do powyższych.
    Trza by to jakoś uporządkować,.Niby wszystko Koleżeństwo opisuje ale jasne nadal nie jest.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.