Donald Trump przegrał wybory

A mógł wygrać, bo tak naprawdę to wygrał tylko załatwiono go wałami. Nic na te wały nie poradzi, bo jest sam, a takie wały jakaś stutysięczna sprawna organizacja byłaby w stanie spokojnie wyłapać, udokumentować i opublikować tak, by wątpliwości nie było. A jakby istniała ono wcześniej, byłaby w stanie zapobiec.

Jed­nost­ka - ze­rem, jed­nost­ka - bzdu­rą,
sama - nie ru­szy pię­cio­ca­lo­wej kło­dy,
choć­by i wiel­ką była fi­gu­rą,
cóż do­pie­ro pod­nieść dom pię­cio­pię­tro­wy.
Par­tia - to bar­ki mi­lio­nów lu­dzi
cia­sno do sie­bie przy­par­tych -
po­dźwi­gniem gma­chy, do nie­ba pod­rzu­cim,
na­piąw­szy mię­śnie i od­dech w par­tii.
«134

Komentarz

  • Drugi taki nieprędko się pojawi.
  • Straszne że republikanie schowali głowy w piasek.
  • Sarmata1.2 napisal(a):
    Straszne że republikanie schowali głowy w piasek.
    To było oczywiste od samego początku. Ich elity nienawidzą Trumpa tak samo, a nawet bardziej niż Demokraci.

    Lukratywne interesy prowadzone przez czołowe figury Republikanów z Chinami z całą pewnością nie mają z tym nic wspólnego.
  • edytowano November 8
    Pisano tutaj, że Kaczyński miał sporo zwolenników, ale ich ostatnio traci przez błędne decyzje, Trump zaś miał mniej lecz podczas prezydentury wielu sobie "wychowal". Gdzie oni są dzisiaj wobec megaprzekrętu?
  • Trump od początku zmagał się z wrogami we własnych szeregach, chyba największym był Bolton. To była ciągła walka z własną administracją. Na zewnątrz walka z Chinami i globalistami a wewnątrz kraju z demokratami i własną partią. Drużyny dużej nie miał, więc i tak dużo zdziałał.
  • Dobrze prawi gutfeld w monologu na początku materiału
  • edytowano November 8
    Amerykanie maja znacznie większa od współczesnych Polaków zdolność i umiejętność samoorganizacji. Bardzo szkoda, że nie pojawił się tam jakiś Joseph Eagle

    Swoją drogą USA dorobiły się już swojej arystokracji w postaci klanow roznych kerych, buszów, łoltonów - oni się już nawet numeruja w kolejnych pokoleniach
  • Sarmata1.2 napisal(a):
    Straszne że republikanie schowali głowy w piasek.
    A dlaczego mieli się zachować inaczej? Trump nie był ich a Demokraci też nie są po tej samej stronie. Zachowali się racjonalnie - czekali aż wrogowie się pozabijają.

    Trump miał cztery lata, by zbudować coś wokół siebie. Nie zrobił tego, bo przez 50 lat działalności w biznesie działał sam. Wierzył w swą genialność i nie budował zespołu, więc jako prezydent był nie mniej genialny, prawda?
  • edytowano November 8
    los napisal(a):
    Sarmata1.2 napisal(a):
    Straszne że republikanie schowali głowy w piasek.
    A dlaczego mieli się zachować inaczej? Trump nie był ich a Demokraci też nie są po tej samej stronie. Zachowali się racjonalnie - czekali aż wrogowie się pozabijają.

    Trump miał cztery lata, by zbudować coś wokół siebie. Nie zrobił tego, bo przez 50 lat działalności w biznesie działał sam. Wierzył w swą genialność i nie budował zespołu, więc jako prezydent był nie mniej genialny, prawda?
    Trump pojawił się na fali popularności Tea Party i całego tego ruchu, był kimś obcym w świecie usańskiej polityki.
    Wg mnie, nie tyle jest to porażka samego Trumpa, ale tej całej prawicowej małej rewolucji pod nazwą Tea Party. Nie potrafili ostatecznie zbudować czegoś trwałego i silnego choć próbowali.
  • Herbaciarze zostali rozegrani klasycznie przez elity. Zobaczymy czy MAGA ma jakąś przyszłość.
  • peterman napisal(a):
    Herbaciarze zostali rozegrani klasycznie przez elity. Zobaczymy czy MAGA ma jakąś przyszłość.
    Tzn. zostali wchłonięci i przerobieni?
  • Po części. A reszta zmarginalizowana. Elektorat w swojej masie zawsze jest bardziej bezwładny niż dynamiczny, a wiedy zabrakło takiej ostrogi jaką okazał się Trump.
  • edytowano November 8
    MarianoX napisal(a):
    Pisano tutaj, że Kaczyński miał sporo zwolenników, ale ich ostatnio traci przez błędne decyzje, Trump zaś miał mniej lecz podczas prezydentury wielu sobie "wychowal". Gdzie oni są dzisiaj wobec megaprzekrętu?
    To napisałem ja, ale obecna sytuacja wskazuje na to, że mogłem się mylić.

    Tj. Oni istnieją, ale jakoś mało zorganizowani są. Chyba gubernator Florydy jedynie realnie Trumpowi pomógł.

    Trump zyskał sporo życzliwych dla niego osób, starał się ich do siebie nie zrażać, ale też nic więcej z nimi nie zrobił.

    Założył w 2018 to CISA, ale chyba bardziej przydałby się RKW.
  • No właśnie, CISA. Myślicie że ci cismeni będą tak stać z bronią u nogi?
  • Na razie zajmują się dementowaniem na cisa.gov fejk niusów o specjalnych oznaczeniach na kartach do głosowania
  • przegrał ..."wg mediów"

    mediokracja ostatecznie zastąpiła w US demokrację
  • Filioquist napisal(a):
    przegrał ..."wg mediów"

    mediokracja ostatecznie zastąpiła w US demokrację
    CNN ogłasza wyniki, proszę się rozejść, wszystko już ustalone :D
    Parodia systemu :D
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    No właśnie, CISA. Myślicie że ci cismeni będą tak stać z bronią u nogi?
    W Wikipedii piszą, że to lewy dopływ Dunaju.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    No właśnie, CISA. Myślicie że ci cismeni będą tak stać z bronią u nogi?
    W Wikipedii piszą, że to lewy dopływ Dunaju.
    Co za głomb, bosz.

    https://en.m.wikipedia.org/wiki/Cybersecurity_and_Infrastructure_Security_Agency
  • loslos
    edytowano November 8
    A to... To lewy dopływ Dunaju ma większe znaczenie dla Trumpa. Agencje federalne są podporządkowane albo formalnej władzy albo głębokiemu państwu.

    Trump miał cztery lata, by zbudować coś dla siebie. Ale to przecież zwykły narcyz jak Salvini.
  • edytowano November 8
    los napisal(a):
    A to... To lewy dopływ Dunaju ma większe znaczenie dla Trumpa. Agencje federalne są podporządkowane albo formalnej władzy albo głębokiemu państwu.
    Ta no przy czym Trump sam ją dwa lata temu założył i paka szto jest preziem.
  • To chyba długo nie będzie? Narcyz może coś osiągnąć w biznesie, zwłaszcza jak zaczyna od kilku milionów, ale nie w polityce.
  • edytowano November 8
    Całe to Tea Party to typowy ruch alt-rightowy, w którym rząd dusz szybko niestety przejmują anarcholiberałowie, foliarze, antyszczepionkowcy (teraz też antymaseczkowcy i covidosceptycy) i i tym podobne wesołe towarzystwo. Ma ono pewien problem ze tzw. sprawczością inną niż werbalno-wirtualna nie tylko w USA.
  • Donald Trump i tak zapisany zostanie na kartach historii. Nie z powodu tego co zdziałał w czasie swojej prezydentury, lecz jako ostatni czerwony (R) prezydent USA.
    W aktualnych wyborach zapewne po raz ostatni czerwonemu kandydatowi udało się zdobyć większość w Teksasie i Florydzie. To 2 ostatnie duże stany, które dawały duże porcje głosów elektorskich kandydatom republikańskim. Ale zmiany demograficzne sprawią , że za 4 l. (a na najpóźniej za 8) będą to stany "niebieskie". Bez tych ważnych bastionów czerwonym zostaną tylko mniejsze stany z pasa prerii i pasa Mississippi z których można będzie uzyskać max 150 głosów elektorskich.
  • Ciekawy wątek Polaka z Georgii - krótkie spojrzenie za kulisy demokratycznej 'polityki mniości'.

    https://mobile.twitter.com/wojtek1425/status/1325274080040411136
  • peterman napisal(a):
    Ciekawy wątek Polaka z Georgii - krótkie spojrzenie za kulisy demokratycznej 'polityki mniości'.

    https://mobile.twitter.com/wojtek1425/status/1325274080040411136
    a ja go nawet od roku obserwuję!
    przy okazji, twitter bardzo ogranicza, które posty widzę, bo widzę, że już go dawno nie czytałem

  • Ile dni do końca zostało Potusowi i CO JESZCZE ZROBI?
  • romeck napisal(a):
    Ile dni do końca zostało Potusowi i CO JESZCZE ZROBI?
    Wystarczy czasu by ułaskawić Assange'a i Snowdena oraz wypuścić z więzień bidoków posadzonych tylko za dragi. Może jeszcze parę rzeczy.
  • Tylko?
    A jakaś wojenka? Czy już go nawet "przyjaciele" z partii opuścili?
  • Nawet jeśli kiedyś miał nawet jakiś przyjaciół, to przez 50 lat działalności w biznesie i 4 lata w polityce skutecznie się ich pozbył. Zwykły los narcyza.
  • JPSz napisal(a):
    Donald Trump i tak zapisany zostanie na kartach historii. Nie z powodu tego co zdziałał w czasie swojej prezydentury, lecz jako ostatni czerwony (R) prezydent USA.
    W aktualnych wyborach zapewne po raz ostatni czerwonemu kandydatowi udało się zdobyć większość w Teksasie i Florydzie. To 2 ostatnie duże stany, które dawały duże porcje głosów elektorskich kandydatom republikańskim. Ale zmiany demograficzne sprawią , że za 4 l. (a na najpóźniej za 8) będą to stany "niebieskie". Bez tych ważnych bastionów czerwonym zostaną tylko mniejsze stany z pasa prerii i pasa Mississippi z których można będzie uzyskać max 150 głosów elektorskich.
    Może tak będzie, a może nie będzie. Będą musieli dostosować ofertę do klienta, co już Trump robił, w 2020 zagłosowało na niego więcej czarnych i latynosów niż w 2016.
  • Mediokracja idzie na rympał i to w USA, to bardzo ciekawe123.
    Trump jawi mi się jako fundusz private equity niż twórca potęgi (może dlatego, że nie zaczynał w garażu), więc chyba miał inne kompetencje.
    Jedno co mnie martwi, to Harrisa
  • A w życiu tylko
    image
  • edytowano November 8
    Katolik raczej tylko Ajvar (katolicko-prawosławny) Harissa - bisurmańska, Pista - od biedy, ale może mieć elementy protestanckie. Apage =;
  • No Biden to też katolik, jak Kennedy...
  • z różańcem się nie rozstaje
  • Nie jest katolikiem, kto publicznie nawołuje do mordowania nienarodzonych.

    Co najwyżej jest ochrzczony.
  • z różańcem się nie rozstaje
  • Jeszcze zobaczymy co na to wszystko SCOTUS. Bo 3 swędziów nominował Trump, czwartego osobiście lata temu Biden nieprzyjemnie grillował a piątego zarządzenie właśnie olano w Pensylwanii (nakazał oddzielić głosy oddane po jakiejś tam dacie).
  • Trump ma ciut ponad miesiąc na udokumentowane pozwy, bo po drodze okres świąteczny.
  • Uwaga offtop.
    Co jak co ale amerykańska polityka ma jednak o wiele wiekszy kapitał humorystyczny. Przykład poniżej:

  • Mniejmy jednak na względzie, że Swąd Najwyższy może orzec "wont mie stont, ićta do swądów stanowych, bo nie mamy w Tenkraju wyborów federalnych" i będzie po ptokach.
  • Ja tym wszysti zachwyconym i łkającym z radości dedykuję maksymę:

    "Strzeż mnie Boze od przyjaciół z wrogami sobie poradzę"

    gdzyż albowiem zrobili swoje i starczy
  • los napisal(a):
    Sarmata1.2 napisal(a):
    Straszne że republikanie schowali głowy w piasek.
    A dlaczego mieli się zachować inaczej? Trump nie był ich a Demokraci też nie są po tej samej stronie. Zachowali się racjonalnie - czekali aż wrogowie się pozabijają.

    Trump miał cztery lata, by zbudować coś wokół siebie. Nie zrobił tego, bo przez 50 lat działalności w biznesie działał sam. Wierzył w swą genialność i nie budował zespołu, więc jako prezydent był nie mniej genialny, prawda?
    Hmm... zmiana paru detali plus zmiana imienia i nazwiska i mamy gotowy wątek na okoliczność najbliższych wyborów parlamentarnych w Polsce.

    A bardziej serio - nie wydaje mi się byśmy tutej mieli lepsze rozeznanie, albo i nawet zdolności percepcji niż sam zainteresowany. Stąd hipoteza o niższości obranej drogi nad wyższością drogi alternatywnej - choć na poziomie uniwersalnych reguł wydaje się oczywista - nie musi być prawdziwa. A dywagacja zostanie najwyżej bardziej eleganckim i sensowniejszym zychowiczowaniem.
  • peterman napisal(a):
    Mniejmy jednak na względzie, że Swąd Najwyższy może orzec "wont mie stont, ićta do swądów stanowych, bo nie mamy w Tenkraju wyborów federalnych" i będzie po ptokach.
    Może.
    Ale dopóki nie ma werdyktu - ja ciągle mam nadzieję że świętowanie Bideta i jego zwolenników okaże się przedwczesne.

    Swego czasu Gore też już był w ogródku i witał się z gąską. Jak się skończyło - wiemy. Oby podobnie było w tym przypadku.
  • natenczas napisal(a):
    Hmm... zmiana paru detali plus zmiana imienia i nazwiska i mamy gotowy wątek na okoliczność najbliższych wyborów parlamentarnych w Polsce.
    Jednak ten PiS był przez lata mozolnie budowany. Fakt, że obecnie Pan Prezes chyba to odkręca.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.