podział Mazowsza

- czy może rozbiór?
image
a może zrobić Aglomerację Warszawską , taki Warsaw DC i Mazowsze Południowe i Północne?
z mapy jakoś tak wychodzi
https://www.onet.pl/informacje/onetwarszawa/podzial-mazowsza-marek-suski-o-projekcie/n33krk2,79cfc278

Komentarz

  • A mnie przy okazji czas zastanawia, czy jest jeszcze szansa na powstrzymanie wyludniania się średnich miast (50-100k mieszkańców).
  • Jejku, nie! Jak wejdziemy ( a mieszkam w okolicach W-wy, ale poza jurysdykcją ichnich władz) to tej nowej struktury, to ceny skoczą w górę. Podatki gruntowe z wiejskich zmienią się w wielkomiejskie, śmieci podskoczą i inne trzaskowskie cuda nad mogą dopaść. My się tu, w naszej wiosce, b. tego związku boimy.
    Aglomeracja może i przyniesie fundusze unijne, ale da popalić mieszkańcom okołostołecznych powiatów.
  • Zazu napisal(a):
    Jejku, nie! Jak wejdziemy ( a mieszkam w okolicach W-wy, ale poza jurysdykcją ichnich władz) to tej nowej struktury, to ceny skoczą w górę. Podatki gruntowe z wiejskich zmienią się w wielkomiejskie, śmieci podskoczą i inne trzaskowskie cuda nad mogą dopaść. My się tu, w naszej wiosce, b. tego związku boimy.
    Aglomeracja może i przyniesie fundusze unijne, ale da popalić mieszkańcom okołostołecznych powiatów.
    Mnie też to tak średnio się podoba, nie po to się wyprowadzałem do Ząbek żeby znowu płacić podatki Trzaskowskiemu. Ale inaczej nie da rady, Mazowsze poza Warszawą to bida z nędzą.
  • Przemko napisal(a):
    Posłuchajcie samorządowca, tłumaczy dlaczego wydzielenie Warszawy musi nastąpić: https://www.polskieradio.pl/130/5925/Artykul/2582056,Staloby-sie-beneficjentem-unijnych-funduszy-Starosta-siedlecki-o-konsekwencji-podzialu-Mazowsza
    Nu ale ten temat załatwiono zdaje się wprowadzając tzw. podział statystyczny Mazowsza. Podstawą do kalkulacji niektórych funduszy są tzw. NUTSy, zwykle zbieżne z podziałem administracyjnym, choć niekoniecznie.
    Zmiana dotyczyłaby więc tylko tej słusznej opłaty wyrównawczej przezywanej "janosikowym".

    Na faktyczny cel wygląda próba wygryzienia bandy Sraczkowskiego z zarządzania miastem.
  • A w jaki sposób to wygryzienie by to przebiegło?
  • Ja tam bym zmienił ustrój nowego D.C. na jakiś specjalny. Tak żeby zarząd D.C. nie był uzależniony od kaprysu wielkomiejskiej ciemnoty. Argumentacja to naturalnie szczególny interes państwa.

    Bo jeśli to miało by iść drogą równoważenia elektoratu wielkomiejskiego tym podmiejskim z prezentowanej mapki, to am sory, nie wystarczy.
  • Na faktyczny cel wygląda próba wygryzienia bandy Sraczkowskiego z zarządzania miastem.
    __________________

    Faktyczny cel to skłonienie PSL-u kolejnym szantażem do zasilenia ław rządowych i uniezależnienie się od kaprysów Ziobry.

    W W-wie i okolicach wybory wygra PO / KO, nie będzie potrzebowała koalicjanta.
    W mazowieckim bez W-wy wybory wygra PiS, nie będzie potrzebował koalicjanta, więc wysoki tam wynik PSL nic im nie da.

    W aktualnym mazowieckim PO ani PiS nie mogą rządzić bez PSL.

    Poprzednim szantażem prawdopodobnie była piątka dla zwierząt, ale ziobryści postanowili to storpedować. To zresztą była prawdopodobna przyczyna ich nagłej miłości do "polskich rolników", w 2014 r. popierali zakaz uboju rytualnego.
  • Przemko napisal(a):
    Posłuchajcie samorządowca, tłumaczy dlaczego wydzielenie Warszawy musi nastąpić: https://www.polskieradio.pl/130/5925/Artykul/2582056,Staloby-sie-beneficjentem-unijnych-funduszy-Starosta-siedlecki-o-konsekwencji-podzialu-Mazowsza
    B-Z-D-U-R-A!!! Na potrzeby funduszy unijnych już kilka lat temu oddzielono (statystycznie, jako 17. region NUTS-2- to wystarczy) Warszawę od reszty Mazowsza.
  • Czyli wojna ze Struzikiem. Też szlachetny cel.
  • koprowy napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Posłuchajcie samorządowca, tłumaczy dlaczego wydzielenie Warszawy musi nastąpić: https://www.polskieradio.pl/130/5925/Artykul/2582056,Staloby-sie-beneficjentem-unijnych-funduszy-Starosta-siedlecki-o-konsekwencji-podzialu-Mazowsza
    B-Z-D-U-R-A!!! Na potrzeby funduszy unijnych już kilka lat temu oddzielono (statystycznie, jako 17. region NUTS-2- to wystarczy) Warszawę od reszty Mazowsza.
    To dobrze że wiesz lepiej od starosty, może mu o tym powiedz i problem zniknie.

    https://radom.wyborcza.pl/radom/7,143526,24276855,nowy-statystyczny-podzial-mazowsza-kluczem-do-pieniedzy.html
  • Staroć. KE już parę miesięcy temu uznała ten podział. Trust me. Nie każde słowo starosty jest święte.
  • Przemko napisal(a):
    koprowy napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Posłuchajcie samorządowca, tłumaczy dlaczego wydzielenie Warszawy musi nastąpić: https://www.polskieradio.pl/130/5925/Artykul/2582056,Staloby-sie-beneficjentem-unijnych-funduszy-Starosta-siedlecki-o-konsekwencji-podzialu-Mazowsza
    B-Z-D-U-R-A!!! Na potrzeby funduszy unijnych już kilka lat temu oddzielono (statystycznie, jako 17. region NUTS-2- to wystarczy) Warszawę od reszty Mazowsza.
    To dobrze że wiesz lepiej od starosty, może mu o tym powiedz i problem zniknie.

    https://radom.wyborcza.pl/radom/7,143526,24276855,nowy-statystyczny-podzial-mazowsza-kluczem-do-pieniedzy.html
    @Przemko

    Tekst jest z końca 2019r. i nie dotyczy samego faktu podziału statystycznego Mazowsza, a jakiegoś biurokratycznego podstawiania nogi przez KE w tym temacie
    Ostatecznie jednak podział został zatwierdzony:

    https://ec.europa.eu/eurostat/documents/345175/7451602/2021-NUTS-2-map-PL.pdf
  • Tak został ale nadal nie wszystkie i nie w pełnej wysokości fundusze dostają mazowieckie doły.
  • edytowano January 8
    Rozróżnijcie dwa aspekty.
    Pierwszy jest taki, że KE zgodziła się ostatecznie na "statystyczne wyodrębnienie", tzn. że Mazowsze poza W-wą traktuje jako statystycznie odrębny region, który ma względnie niskie PKB / os., więc dostaje kasę. A drugi - kto zostaje dysponentem tej kasy? Województwo mazowieckie (czyli aktualne, razem z W-wą), bo statystyczne wyodrębnienie nie tworzy osobnej jednostki administracyjnej.
  • Przemko napisal(a):
    Tak został ale nadal nie wszystkie i nie w pełnej wysokości fundusze dostają mazowieckie doły.
    Dysponowanie otrzymanymi środkami to trochę osobna sprawa od kwoty przyznanej całej jednostce statystycznej. Z podziałem szło o załapanie się na kryteria jednego (co warto podkreślić) z funduszy. Pozostałe działają i są dzielone wg innych kryteriów.
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Rozróżnijcie dwa aspekty.
    Pierwszy jest taki, że KE zgodziła się ostatecznie na "statystyczne wyodrębnienie", tzn. że Mazowsze poza W-wą traktuje jako statystycznie odrębny region, który ma względnie niskie PKB / os., więc dostaje kasę. A drugi - kto zostaje dysponentem tej kasy? Województwo mazowieckie (czyli aktualne, razem z W-wą), bo statystyczne wyodrębnienie nie tworzy osobnej jednostki administracyjnej.
    Sprawę lokowania funduszy załatwiono. Teraz gra toczy się okontrolę nad strumieniem pieniędzy.
    Miło słucha się w tym temacie samorządowego skowytu.
  • natenczas napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Tak został ale nadal nie wszystkie i nie w pełnej wysokości fundusze dostają mazowieckie doły.
    Dysponowanie otrzymanymi środkami to trochę osobna sprawa od kwoty przyznanej całej jednostce statystycznej. Z podziałem szło o załapanie się na kryteria jednego (co warto podkreślić) z funduszy. Pozostałe działają i są dzielone wg innych kryteriów.
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Rozróżnijcie dwa aspekty.
    Pierwszy jest taki, że KE zgodziła się ostatecznie na "statystyczne wyodrębnienie", tzn. że Mazowsze poza W-wą traktuje jako statystycznie odrębny region, który ma względnie niskie PKB / os., więc dostaje kasę. A drugi - kto zostaje dysponentem tej kasy? Województwo mazowieckie (czyli aktualne, razem z W-wą), bo statystyczne wyodrębnienie nie tworzy osobnej jednostki administracyjnej.
    Sprawę lokowania funduszy załatwiono. Teraz gra toczy się okontrolę nad strumieniem pieniędzy.
    Miło słucha się w tym temacie samorządowego skowytu.
    Dwóch funduszy, a nie jednego, ale to detal.
    Pytanie stawiam inne: czy kontrola nad tym strumieniem - sporym, ale już wcale nie tak gigantycznym- bezwzględnie wymaga zmiany podziału administacyjnego? I odpowiadam sobie: być może niekoniecznie :)
  • Jak już pisano, kwestia funduszy jest raczej drugorzędna, co nie znaczy żadna.

    Ale zadajmy sobie też inne pytanie, np. czy w ogóle takie województwa jak obecne mazowieckie mają sens. Tj. czy jest sens w jeden organizm samorządowy wtłaczać dwa światy, które zupełnie do siebie nie pasują? Na zachodzie jakoś nikt nie ma problemu z tym, że osobnym landem jest Brema, Hamburg czy Wiedeń, a regionem autonomicznym Madryt. Kontrast między Warszawą i rubieżami Mazowsza jest widoczny jak nigdzie indziej w Polsce.
  • Pełna zgoda.tylko czy sam podział administracyjny - bez jedoczesnej rewolucji w systemie szeroko rozumianych finansów samorządowych - poprawi sytuację mazowieckiego obwarzanka? Ja mam sporo wątpliwości.
  • A kto mówi że ma poprawić sytuację obwarzanka? Cele zostały zdefiniowane wyżej. Walka z Czaskoskim i walka że Struzikiem
  • christoph napisal(a):
    A kto mówi że ma poprawić sytuację obwarzanka? Cele zostały zdefiniowane wyżej. Walka z Czaskoskim i walka że Struzikiem
    No ja na ten przykład, mieszkając wew danym obwarzanku, chciałbym aby jego sytuacja się poprawiła a nie pogorszyła. A podskórnie obawiam się że się stanie naprzeciwnie.
    Poza tem, patrząc na daną mapę nie widzę za wiele sensu w zjednoczeniu północy i południa danego twora obwarzankowego...
  • koprowy napisal(a):
    natenczas napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Tak został ale nadal nie wszystkie i nie w pełnej wysokości fundusze dostają mazowieckie doły.
    Dysponowanie otrzymanymi środkami to trochę osobna sprawa od kwoty przyznanej całej jednostce statystycznej. Z podziałem szło o załapanie się na kryteria jednego (co warto podkreślić) z funduszy. Pozostałe działają i są dzielone wg innych kryteriów.
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Rozróżnijcie dwa aspekty.
    Pierwszy jest taki, że KE zgodziła się ostatecznie na "statystyczne wyodrębnienie", tzn. że Mazowsze poza W-wą traktuje jako statystycznie odrębny region, który ma względnie niskie PKB / os., więc dostaje kasę. A drugi - kto zostaje dysponentem tej kasy? Województwo mazowieckie (czyli aktualne, razem z W-wą), bo statystyczne wyodrębnienie nie tworzy osobnej jednostki administracyjnej.
    Sprawę lokowania funduszy załatwiono. Teraz gra toczy się okontrolę nad strumieniem pieniędzy.
    Miło słucha się w tym temacie samorządowego skowytu.
    Dwóch funduszy, a nie jednego, ale to detal.
    Pytanie stawiam inne: czy kontrola nad tym strumieniem - sporym, ale już wcale nie tak gigantycznym- bezwzględnie wymaga zmiany podziału administacyjnego? I odpowiadam sobie: być może niekoniecznie :)
    Poza funduszami UE jest jeszcze temat pieniędzy ze zwykłych przychodów. Wszelkie PITy, CITy i opłaty zasilają stolicę bez jakiegokolwiek związku z jakością samorządu (tak jak zresztą zazwyczaj w pozostałej części kraju). W liczbach bezwzględnych to jest góra marnotrawionych pieniędzy.
    Można dyskutować, czy przeważającą przyczyną są ograniczenia umysłowe, czy uwikłanie w lokalne sitwy. Jakby nie było - samorząd (ten stołeczny i wiele dookoła) prosi się o zaoranie i zabranie zabawek.
  • miało być jak w Ameryce, ale zli ludzie popsuli

    Szanse na administracyjny podział województwa jeszcze w tej kadencji radykalnie spadły – wynika z ustaleń DGP. Przeszkadza Covid i podział pieniędzy unijnych.
    Jeszcze w zeszłym roku stworzenie 17. województwa – regionu stołecznego – było poważnie rozważanym politycznym planem PiS. Przygotowany był nawet projekt ustawy, w którym dokonywano podziału instytucji czy zobowiązań finansowych pomiędzy metropolią warszawską a mazowieckim „obwarzankiem”. Partia rządząca jednak jest na najlepszej drodze do zrezygnowania z tych planów – jeśli nie w ogóle, to na pewno w tej kadencji. Są trzy powody, dla których podział województwa wydaje się wątpliwy.

    Po pierwsze to kwestia uruchamiania nowej perspektywy finansowej UE. W PiS było słychać głosy, że przechodzenie z jednej unijnej siedmiolatki (2014–2021) w drugą (2021–2027) to najlepszy moment na rewolucję administracyjną. Chodziło m.in. o to, by mieć czas na powołanie nowych instytucji – w przypadku podziału konieczne byłoby stworzenie dwóch urzędów marszałkowskich. W zeszłym tygodniu Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR) pokazało ostateczny podział funduszy pomiędzy regionami. Co prawda jest tam wyodrębniony region „warszawski stołeczny”, który może liczyć na 340 mln euro, ale wynika to z podziału statystycznego Mazowsza, dokonanego kilka lat temu z myślą o korzystniejszym podziale dla całego woj. mazowieckiego, a nie z podziału administracyjnego. Rząd nawet miał początkowo plany, by pieniądze dla regionu stołecznego zarządzane były centralnie, ale ostatecznie powierzono to zadanie marszałkowi Adamowi Struzikowi. Całą koncepcję dystrybucji funduszy w Polsce rząd niebawem zatwierdzi w umowie partnerstwa. – Dokument prześlemy do Brukseli w III kwartale – mówi osoba z MFiPR.

    Po drugie, sytuacji nie ułatwia wewnętrzny podział w PiS na temat zmian na mapie województw. W sprawie podziału Mazowsza są dwa konkurencyjne projekty. Pierwotny powszechnie znany zakłada podział regionu na dwa, czyli metropolitalny warszawski złożony z miasta i przyległych powiatów, oraz reszty, czyli mazowieckiego obwarzanka. Sytuacji nie ułatwia, że trzy miasta: Radom, Siedlce oraz Płock konkurują o siedzibę stolicy nowego województwa. Jak mówi nam jeden z polityków związanych z Nowogrodzką, pojawił się także konkurencyjny pomysł przyłączenia Radomia do Kielc i utworzenia województwa staropolskiego bis (pierwotny pomysł staropolskiego dotyczył połączenia Częstochowy i Kielc). Ale ten pomysł nie budzi entuzjazmu posłów ze świętokrzyskiego, którzy zwracają uwagę na lokalne animozje z Radomiem. Już wcześniej sprzeciwiali się pomysłom odłączenia od Kielc powiatu włoszczowskiego, który miał być przyłączony do województwa częstochowskiego, o co zabiegał wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński. A to po Mazowszu do niedawna był najpoważniejszy kandydat do zmian na mapie województwa.

    Trzeci powód to pandemia. – Na dziś priorytety dla naszych działań wyznacza koronawirus. Wszelkie poważniejsze plany polityczne, które zakładaliśmy jeszcze przed pandemią, zeszły na dalszy plan. Przed nami być może IV fala zachorowań, nie chcemy teraz pakować się w wybory regionalne – mówi nasze źródło.
    – Podział Mazowsza to zły pomysł, to byłaby zmiana niekorzystna dla peryferyjnych części regionu, gdzie trzeba jeszcze wiele inwestować – ocenia dr Adam Gendźwiłł, adiunkt w Zakładzie Rozwoju i Polityki Lokalnej Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych UW. – Dominująca część bazy podatkowej, w której udział ma całe Mazowsze, znajduje się w aglomeracji warszawskiej. Nowe woj. mazowieckie bez Warszawy i okolic byłoby jednym z najsłabszych finansowo województw, które swoje funkcjonowanie musiałoby uzależnić od transferów z budżetu państwa – przekonuje ekspert.

    https://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/8200668,podzial-mazowsza-covid-19-pieniadze-z-ue.html

    dla porównania starsze artykuły
    https://regiony.rp.pl/dyskusje/34065-komu-i-po-co-potrzebny-jest-podzial-mazowsza
    https://bezprawnik.pl/podzial-mazowsza/
    i
    Projekt dzielący województwo mazowieckie na dwa województwa: Warszawę z przyległościami i na resztę Mazowsza przypomniał Jarosław Kaczyński we wrześniu 2019 roku. Zdaniem prezesa PiS miałoby to rozwiązać problem zawyżania przez stolicę dochodu na mieszkańca regionu.
    z https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/podzial-mazowsza-najwczesniej-pozna-wiosna-2021/cgeq4zp








  • Tylko nie podział! Dla nas, mieszkańców powiatów okołowarszawskich to klęska. Bo oznacza m.in. wprowadzenie innych, stołecznych taryf na wiele spraw, np. znacząco podrożeją śmieci, podatki od nieruchomości i inne. Póki co mamy stawki wiejskie - i to jest słuszne, bo w końcu są to wsie. Nikt tu nie chce być warsiawiakiem.
  • No to na nice było rozszerzenie Opola, to był teren badawczy, czy i ile ludzie zniosą.
  • Ile Kuleżeństwo płaci za odbiór śmieci?
    U mnie na wsi- 23 zł od osoby. (odpady selektywne
  • edytowano July 1
    Mania napisal(a):
    Ile Kuleżeństwo płaci za odbiór śmieci?
    U mnie na wsi- 23 zł od osoby. (odpady selektywne
    27 zł od osoby - wies
  • edytowano July 1
    29 na wsi
    jw
  • edytowano July 1
    Śmieci na wsi raczej zawsze będą tańsze bo odbiór jest prostszy, wystawiamy worek albo kubeł przed dom, nie ma wjeżdżania, wyciągania kubłów itd.

    Ok. 70 złotych, Ząbki. Nie wiem czy od osoby czy od mieszkania, 2+2 małych dzieci.
  • edytowano July 1
    Segregowane - 26,30 od osoby - Katowice
  • Warszawa
    ~60zł od osoby

  • U nas 30 zł. Jeśli będą warsiawskie, urośnie to do 120 zł. Mać kużwy!
  • kolejne rozszerzenie miasta a la Rzeszów Opole i Warszawa

    MSWiA rozpoczęło procedurę poszerzenia granic Chełma. Chodzi o przyłączenie 20 proc. powierzchni gminy Chełm. Wójt dowiedział się o tym fakcie zaledwie kilka dni temu
    - Prezydent potwierdził, że przyszedł do nas tylko z grzeczności, abyśmy nie dowiedzieli się o tym wniosku z mediów. I na tym w zasadzie spotkanie się zakończyło - mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm
    Miasto tłumaczy, że pilnie potrzebuje terenów inwestycyjnych. - Na horyzoncie widnieje blokada rozwojowa, która negatywnie wpłynie zarówno na rozwój miasta, jak i całego regionu - tłumaczy Damian Zieliński, rzecznik prasowy prezydenta Chełma
  • Jak zwykle bijatyka między naszymi a czarnymi podniebieniami. Którzy są nasi, bo po nazwisku nie da się poznać? Lepiej jest z imionami, Wiesław to polskie imię a Damian może być Białorusinem ale lepiej się upewnić.
  • Mam znajomego Ukraińca, który mówi, że zgodziłby się oddać Polakom Lwów w zamian za Chełm.
  • Dwóch cadyków z Chełma spierało się, co jest ważniejsze, Słońce czy Księżyc.
    - Księżyc - mówi drugi - Słońce świecie przecież w dzień, kiedy i tak jest widno, a Księżyc w nocy, gdy jest ciemno.

    Tę i wiele innych anekdot z Chełma można wyczytać u Horacego Safrina, wg którego Chełm słynie z Żydów od dość nietypowych przymiotach umysłu.
  • trep napisal(a):
    Dwóch cadyków z Chełma spierało się, co jest ważniejsze, Słońce czy Księżyc.
    - Księżyc - mówi drugi - Słońce świecie przecież w dzień, kiedy i tak jest widno, a Księżyc w nocy, gdy jest ciemno.

    Tę i wiele innych anekdot z Chełma można wyczytać u Horacego Safrina, wg którego Chełm słynie z Żydów od dość nietypowych przymiotach umysłu.
    =))
  • To Trump podobnie.
    miał planować wyprawę na słońce, ale żeby uniknąć upału, radził lecieć w nocy
  • christoph napisal(a):
    To Trump podobnie.
    miał planować wyprawę na słońce, ale żeby uniknąć upału, radził lecieć w nocy
    Za czasów Breżniewa chodziło to w wersji radzieckiej. "Palietim nocziu."
  • Mania napisal(a):
    christoph napisal(a):
    To Trump podobnie.
    miał planować wyprawę na słońce, ale żeby uniknąć upału, radził lecieć w nocy
    Za czasów Breżniewa chodziło to w wersji radzieckiej. "Palietim nocziu."
    :))
  • Pomysł podziału województwa mazowieckiego i wyodrębnienia z niego Warszawy wraca przynajmniej parę razy do roku, teraz jednak stanowcze dementi w sprawie postawił poseł PiS Marek Suski, zdaniem którego brak większości w Sejmie wiąże w tej sprawie rządowi ręce.

    - Nie ma większości w Sejmie dla tego rodzaju idei, więc na razie to jest odłożone - ocenił w poniedziałek w Radiu Plus. Jak dodał, tematu nie ma, bo nawet gdyby ewentualną ustawę uchwalił Sejm, zostałaby ona odrzucona w Senacie.

    - Przegłosowanie go to wysiłek, który nie przyniósłby efektu - podsumował Suski.
  • Około 100 mieszkańców gminy Chełm przyjechało autokarami do Lublina, by pokazać swój stosunek do pomysłu prezydenta Chełma Jakuba Banaszka. Samorządowiec kojarzony z PiS chciałby przyłączyć sołectwa znajdujące się obecnie w granicach gminy Chełm: Koza-Gotówka, Nowiny, Okszów, Okszów-Kolonia, Pokrówka, Srebrzyszcze i Żółtańce-Kolonia oraz część sołectw: Weremowice, Żółtańce i Depułtycze Królewskie.
    "Takie działania nie mają nic wspólnego z demokracją"

    Przeciwko tej inicjatywie protestują mieszkańcy tych terenów. Dziś z transparentami, bębnami, trąbkami i flagami przemaszerowali przez centrum Lublina. Ich celem był Lubelski Urząd Wojewódzki, gdzie na ręce wojewody zamierzali złożyć petycję w sprawie wstrzymania procedury poszerzenia granic miasta.

    - Rozumiemy, że miasto musi się rozwijać, ale dlaczego naszym kosztem? Pod pretekstem terenów inwestycyjnych chce zawłaszczyć 4,5 tys. hektarów ziemi. A w tej chwili prezydent Banaszek nie daje rady zagospodarować terenów, które już ma. Mówi, że potrzebuje 100-200 hektarów. W naszej gminie nie ma terenów pod inwestycję. Są to tereny rolnicze, wyznaczone pod obwodnicę lub bagna. Gdzie są te tereny inwestycyjne? - mówiła przed urzędem wojewódzkim Katarzyna Lewandowska, jedna z inicjatorek manifestacji.

    - Próba zagarnięcia naszych miejscowości, najbardziej zaludnionych, z najlepszą infrastrukturą, atrakcyjnych przyrodniczo, doskonale uzbrojonych i doinwestowanych, nowych dróg, oświetlenia ulicznego, wodociągów, sieci gazowych, kanalizacji, szkół i świetlic godzi w podstawowe wartości życia zbiorowego. Pomysłodawcy tej idei nie zwracają uwagi na czynioną mieszkańcom krzywdę - czytamy w petycji mieszkańców gminy, która trafiła do wojewody lubelskiego.

    Autorzy petycji przekonują, że inicjatywa o zmianę granic administracyjnych miasta Chełm jest autorskim pomysłem prezydenta Chełma Jakuba Banaszka, który dodatkowo nie miał stosownej uchwały Rady Miasta. Ich zdaniem rekomendacja wojewody lubelskiego dla poszerzenia miasta mogła zostać wydana z naruszeniem przepisów ustawy o samorządzie gminnym. - Takie działania nie mają nic wspólnego z demokracją i dobrem społecznym - przekonuje Katarzyna Lewandowska.

    Mieszkańców gminy wspiera europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztof Hetman. Wiceprezes ludowców był na protestach zarówno w Chełmie, jak i Lublinie. Polityk podkreśla, że ludzi należy traktować z szacunkiem.

    - Nie można za ich plecami, w sposób tchórzliwy decydować, gdzie mają mieszkać, płacić podatki i po prostu żyć. To są ich podstawowe prawa obywatelskie. A co gorsza, prezydent Jakub Banaszek chciał to zrobić w sposób butny i arogancki. Nikogo nie pytał o zdanie, nie przedstawił żadnych argumentów - mówi w rozmowie z Onetem Krzysztof Hetman.

    Europoseł przekonuje, że nie można mieszkańców gminy traktować, jak "stare meble, które można gdzieś przesunąć". - Ta władza wielokrotnie mówiła, że będzie słuchać ludzi. Zobaczymy, czy w tym przypadku posłucha głosów mieszkańców - dodaje Hetman.

    Z petycją do wojewody udała się mieszkanka gminy Katarzyna Lewandowska i europoseł Krzysztof Hetman. Ochroniarze wpuścili do środka jedynie dziennikarkę Radia Lublin. Na nic zdały się protesty przedstawicieli "Dziennika Wschodniego", "Gazety Wyborczej" i Onetu. Jak się okazało, dopiero interwencja Krzysztofa Hetmana u wojewody sprawiła, że do środka mogli wejść pozostali dziennikarze.

    Po kilkudziesięciominutowym spotkaniu wojewoda Lech Sprawka wyszedł do dziennikarzy i odpowiedział na wszystkie pytania. Jak tłumaczy, w tej sprawie nic nie może zrobić, ponieważ jest tylko "pośrednikiem". Pismo prezydenta Chełma w sprawie poszerzenia granic przekazał do premiera Mateusza Morawieckiego za pośrednictwem szefa MSWiA.

    - Nie mam żadnych możliwości ingerowania w opinię prezydenta, czyli szefa jednostki samorządu terytorialnego. Nie mogłem tego pisma zostawić na biurku, nie mogłem go cofnąć. Ani wnioskować o opinię. Byłoby to naruszenie kompetencji samorządu - zaznacza Lech Sprawka.

    Jednocześnie wojewoda nie pozostawia złudzeń, kto jest prawdziwym inicjatorem pomysłu odebrania gminie Chełm ok. 20 proc. terenu. - To prezydent Banaszek - dodaje Sprawka.
  • Samorządowiec kojarzony z PiS
    ------------------------

    Banaszek był od gowinowców, ale jest w tej grupie, która przeszła nieoficjalnie do PiS (razem z matką - posłanką).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.