Grzegorz Braun, Coryllus, Toyah. Co sądzić o ich działalności?

Witam wszystkich!
Mam na imię Karol i trafiłem na to forum przez Gugla szukając informacji na temat osób wymienionych w tytule wątku. Bezpośrednią przyczyną było niezrozumiałe dla mnie zachowanie Grzegorza Brauna po wyborach /chodzi mi o akcję w PKW/. Pozostała dwie osoby znam głównie z ich blogów. W przypadku każdej z tych osób złapałem się na tym, że raz myślę o pewnych ich działaniach pozytywnie, to znów w przypadku innych działań łapię się na myśli, że coś takiego mógł zrobić albo napisać tylko zadaniowany agent albo ktoś niebywale głupi i podatny na manipulacje.
Jest to oczywiście niewygodny dysonans poznawczy i stąd moja tu obecność, bo wydaje mi się, że jest tu grono osób, z których wiedzy i doświadczenia mógłbym sporo skorzystać. Zwlekałem z założeniem wątku, bo w międzyczasie przeczytałem tu na forum mądre zdanie, że zawsze należy postępowanie innych ludzi interpretować z maksymalną życzliwością. Spróbowałem więc zastosować tą zasadę do mojego dysonansu, ale niestety nie daję rady wyszystkich znanych informacji o postępowaniu wyżej wymienionych osób zinterpretować pozytywnie. Co oczywiście może wynikać z mojej winy.
To tyle na początek.
- Karol -
«13

Komentarz

  • Ziń dybry!
    A o Brownie jest np. tu.
    The author has edited this post (w 06.01.2015)

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Tak, znam ten wątek. To jeden z tych, które mi Gugle wyrzuciło. Zapamiętałem sobie, żeby od Brauna nie kupować hulajnogi, bo to mętna postać.
    Też uważam, że w tamtej chwili okupant Braun w PKW to było to czego PKW najbardziej brakowało, ale cały czas mam wątpliwości, czy Braun to rzeczywiście legendowany agent. Może on tak się tylko wkręca gdzie się da, żeby było o nim głośno? Może on jednak jest życiowo głupi, chociaż robi niegłupie filmy? Ale może to ja jestem naiwny.
  • Ja tam z zasady nie ufam akwizytorom. Cenię ludzi skromnych.

    "A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
  • Ja myślę, że zadaniowany agent albo ktoś niebywale głupi i podatny na manipulacje.
  • To taki paradox, nie zgadzamy się z nimi, patrzymy z góry, czasem plujemy, a jednak ich działalność nieustannie nas zaciekawia, czytamy i oglądamy ich na okrągło, sumując tedy, cuś jest na rzeczy w tym co mówią
  • tom.vinci
    To taki paradox, nie zgadzamy się z nimi, patrzymy z góry, czasem plujemy, a jednak ich działalność nieustannie nas zaciekawia, czytamy i oglądamy ich na okrągło, sumując tedy, cuś jest na rzeczy w tym co mówią
    A ta liczba mnoga to niby kto?
  • BTW właśnie Shire szlak trafił, gugiel nas wypluwa
    :(
  • ms.wygnaniec
    tom.vinci
    :
    To taki paradox, nie zgadzamy się z nimi, patrzymy z góry, czasem plujemy, a jednak ich działalność nieustannie nas zaciekawia, czytamy i oglądamy ich na okrągło, sumując tedy, cuś jest na rzeczy w tym co mówią
    A ta liczba mnoga to niby kto?
    Np. Ja i założyciel wątku
  • tom.vinci
    Np. Ja i założyciel wątku
    Znaczy konsultowaliście te wpisy ze sobą?
  • Wydawcy swojego nie opluwam!

    W jedności siła!

    "by logika i trzeźwość sądu nie stawała się pożywką dla rozpaczy udającej realizm" - Wróg Ludu
  • ms.wygnaniec
    tom.vinci
    :
    Np. Ja i założyciel wątku
    Znaczy konsultowaliście te wpisy ze sobą?
    Z jakiego powodu mnie kolega zaczepia?
  • ms.wygnaniec
    BTW właśnie Shire szlak trafił, gugiel nas wypluwa
    :(
    tak to wygląda

    Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości aby odróżniał jedno od drugiego.
  • tom.vinci
    a jednak ich działalność nieustannie nas zaciekawia, czytamy i oglądamy ich na okrągło
    Żadnej z wymienionych osób nie czytam i nie oglądam na okrągło. Ta smutna przypadłość dopada mnie tylko od czasu do czasu
    :D
    Jednak trudno nie być zaciekawionym facetem, który wchodzi sobie jak gdyby nigdy nic do siedziby PKW, żeby ją potem okupować.
  • ja.z.gugla
    tom.vinci
    :
    a jednak ich działalność nieustannie nas zaciekawia, czytamy i oglądamy ich na okrągło
    Żadnej z wymienionych osób nie czytam i nie oglądam na okrągło. Ta smutna przypadłość dopada mnie tylko od czasu do czasu
    :D
    Jednak trudno nie być zaciekawionym facetem, który wchodzi sobie jak gdyby nigdy nic do siedziby PKW, żeby ją potem okupować.
    Kolega wstydzi się swojej ciekawości? Dochodzimy do pewnej paranoi, czytania tekstów Stankiewicz też będzie się kolega wstydził? Na okrągło jest pewną metaforą bo z jakąś regularnością śledzimy co robią.
  • tom.vinci
    ms.wygnaniec
    :
    tom.vinci
    :
    Np. Ja i założyciel wątku
    Znaczy konsultowaliście te wpisy ze sobą?
    Z jakiego powodu mnie kolega zaczepia?
    Z powodu mało zasadnego używania liczby mnogiej, imputowania innym wspólnych zachowań itp. To niszczy dyskusję.
    Co do p. Grzegorza Brauna to na tym forum różnimy się w ocenie jego działalności.
    Co do Coryllusa to na tym forum różnimy się w ocenie jego działalności.
    Co do Toyah'a to się mało różnimy bo nie był dla nas na forum (chyba jeden wywątek mi świta) interesujący, ale w tym wywątku też się różniliśmy.
  • tom.vinci
    Kolega wstydzi się swojej ciekawości? Dochodzimy do pewnej paranoi, czytania tekstów Stankiewicz też będzie się kolega wstydził?
    Nie bardzo rozumiem, na jakiej podstawie to Kolega pisze. Jestem tu nowy, a Kolega pisze tak, jakby znał mnie od dawna i to na wylot. A sugerowanie, że ktoś się wstydzi tego, o czym sam nie powiedział, a co mu się tylko imputuje, nazywa się chyba insynuacją.
  • Pax pax!

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • cześć -Karol- !
    Wypijemy Twoje zdrowie przy najbliższej popijawie z Braunem, Koryłką i Tojkiem. Powiedz tylko, z którego deparatamentu jesteś, czy mieszkasz przy Filtrowej, Niepodległości a może Puławskiej,  kim był tata a kim dziadek?
    Darz bór, jak chcesz to chętnie wymienię się archiwalnymi rocznikami Żołnierza Wolności.
  • qiz
    cześć -Karol- !
    Wypijemy Twoje zdrowie przy najbliższej popijawie z Braunem, Koryłką i Tojkiem. Powiedz tylko, z którego deparatamentu jesteś, czy mieszkasz przy Filtrowej, Niepodległości a może Puławskiej,  kim był tata a kim dziadek?
    cześć Koleżanko/Kolego qiz!
    Niestety nie mogę Ci powiedzieć, z którego jestem departamentu, ponieważ zapomniałaś/łeś podać swój stopień służbowy.
    qiz
    Darz bór, jak chcesz to chętnie wymienię się archiwalnymi rocznikami Żołnierza Wolności.
    Naprawdę nie masz jeszcze kompletu? Nie wierzę.
    :D
  • ja.z.gugla
    Nie bardzo rozumiem, na jakiej podstawie to Kolega pisze. Jestem tu nowy, a Kolega pisze tak, jakby znał mnie od dawna i to na wylot. A sugerowanie, że ktoś się wstydzi tego, o czym sam nie powiedział, a co mu się tylko imputuje, nazywa się chyba insynuacją.
    Tekst jakby znany z FF...
    smiley: pimp
    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • AnnaE
    ja.z.gugla
    :
    Nie bardzo rozumiem, na jakiej podstawie to Kolega pisze. Jestem tu nowy, a Kolega pisze tak, jakby znał mnie od dawna i to na wylot. A sugerowanie, że ktoś się wstydzi tego, o czym sam nie powiedział, a co mu się tylko imputuje, nazywa się chyba insynuacją.
    Tekst jakby znany z FF...
    smiley: pimp
    Nie jest to specjalnie miłe, kiedy post osoby nowej komentuje się w sposób praktycznie dla niej niezrozumiały.
    Trudno mi się nawet zorientowac czy był to komentarz pozytywny czy negatywny. Ale jeśli z jakichś powodów jestem tu osobą niemile widzianą proszę mi to napisać wprost. Naprawdę nie będę natrętny, nie jestem forumowym maniakiem, a do rejestracji na tym forum ostatecznie przekonało mnie przeczytane zdanie (chyba Kolegi losa), że docinki personalne nie są tu mile widziane.
    Ponieważ jednak w tym wątku jest to już trzeci skierowany do mnie post o wyłącznie personalnym charakterze, zastanawiam się teraz czy to zdanie wyrażało tutejsze zasady czy też może było to tylko tak zwane "pobożne życzenie".
    Pocieszam się, że być może są to wszystko tylko niewinne dowcipy, na których się nie poznałem, taki "chrzest" nowego, który trzeba przejść.
  • Nie wiem dlaczego ale mam theżawOO czy cuś......

    “It is not necessary to understand things in order to argue about them.”

    “I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
  • ja.z.gugla
    Trudno mi się nawet zorientowac czy był to komentarz pozytywny czy negatywny. Ale jeśli z jakichś powodów jestem tu osobą niemile widzianą proszę mi to napisać wprost.
    Daj spokój, każdy nowy musi to przejść. U nas to i tak łagodnie. Twardym czeba być, nie mientkim.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • AnnaE
    Tekst jakby znany z FF...
    smiley: pimp
    Do you suppose the Voice of Reason?
    ;)
  • Braun - bratantek szefa KRRiTv.
    Coryllus - bajkopisarz, którego niektórzy biorą na poważnie z niewiadomych względów.
    Toyah - nie znam.
  • los
    Daj spokój, każdy nowy musi to przejść. U nas to i tak łagodnie. Twardym czeba być, nie mientkim.
    W porządku. Potraktuję te docinki jako testowanie odporności nowego.
    Mam tylko prośbę, by mi docinać tak, żebym chociaż mniej więcej wiedział, o co chodzi i miał szansę odróżnienia żartów od poważnych wypowiedzi w temacie.
  • Brzost
    Do you suppose the Voice of Reason?
    ;)
    To już jest nudna zabawa i właśnie dorwała mnie 4 raz.
  • ja.z.gugla
    Nie jest to specjalnie miłe, kiedy post osoby nowej komentuje się w sposób praktycznie dla niej niezrozumiały.
    W zeszłym tysiącleciu, na innych serwerach i w innych domenach, protokół TCP/IP w wersji IPv4 spowodował to wszystko. No może jeszcze trzeba dodać nieznośną potrzebę telnetu na port 80 u coponiektórych.
    PS. Co oznacza że się znamy ( sporej części realnie) od ponad 15 lat!
    PPS Dlaczego interesuje Cię co na temat znanych osób sądzi kompletna nisza?
    The author has edited this post (w 07.01.2015)
  • Ja odpowiem bez kombinowania: o Grzegorzu Braunie mam raczej negatywną opinię. Jego wypowiedzi są podejrzane i pachną złą wolą. Chociaż trzeba przyznać, że filmy kręci dobre.
    Co do tamtych dwóch blogerów - nie znam za bardzo ich, więc nie mam zdania. Chociaż wiem, że jeden z nich stał się bohaterem ciekawej stronki Kompromitacje.org, demaskującej błędy w wypowiedziach osób publicznych.
    ;)
    The author has edited this post (w 21.01.2015)
  • ms.wygnaniec
    Co oznacza że się znamy ( sporej części realnie) od ponad 15 lat!
    No tak, to teraz już łapię, czemu pojawienie się kogoś nowego w tak ścisłym kręgu towarzyskim skłania do porozumiewania się ponad głową tego nowego. Im mniej z tego zrozumie, tym bardziej odczuje, że jest nowy i pozna jakie jest jego miejsce w szeregu.
    :D
    Z tym że pprzy przeglądaniu tego forum wydawało mi się, że ono jest dość nowe. Naprawdę nie wyglądacie na 15 lat.
    ms.wygnaniec
    PPS Dlaczego interesuje Cię co na temat znanych osób sądzi kompletna nisza?
    Zapuściłem Gugle pod kątem Grzegorza Brauna i jego akcji w PKW i wyrzuciło mi wątek 'Demonstranci w siedzibie PKW', a potem trafiłem na wątek o Coryllusie w fularze i jeszcze kilka innych i w wypowiedziach przynajmniej kilku forumowiczów (los, ella, uhr) znalazłem odczucia podobne do moich. Co potraktowałem jako znak, że chyba w takim razie nie dopadla mnie jeszcze paranoiczna podejrzliwość, a jeśli nawet, to przynajmniej nie jestem sam
    :D
    A nisza też ma swoje zalety. W niszy można powiedzieć jasno i otwarcie o wielu takich sprawach, o których na dużym forum podwiązanym pod jakąś gazetę czy organizację ludzie wspominają najwyżej aluzjami, żeby nie zrobić przykrości koledze kolegi albo żeby ich od razu administracja nie uwaliła.
    The author has edited this post (w 07.01.2015)
  • Muszę ci przyznać, że zaskoczyła mnie trochę gorliwość, z jaką niektórzy koledzy na ciebie naskoczyli.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Rzchanym
    o Grzegorzu Braunie mam raczej negatywną opinię. Jego wypowiedzi są podejrzane i pachną złą wolą.
    Nie wiem jak jest z tą złą wolą. Dla mnie najgorsze jest to, że Braun potrafi powiedzieć w ciągu paru minut coś sensownego i zaraz potem dodać jakiś odlot, przy którym nie wiadomo, w którą stronę uciekać.
    A ludzie traktują to potem jako pakiet i skreślają też te rzeczy rozsądne, bo się boją żeby ich nikt nie kojarzył ze zwariowanym Braunem.
    Czy tylko ja mam odczucie, że Braun tak się jakoś dziwnie ustawił, że jak teraz czegoś się dotknie, to jest to już dla tego czegoś 'pocałunek śmierci'.
    Rzchanym
    Chociaż wiem, że jeden z nich stał się bohaterem ciekawego stronki Kompromitacje.org, demaskującej błędy w wypowiedziach osób publicznych.
    ;)
    Chyba znam tą stronkę, o której piszesz. Kiedyś to ktoś linkował na salonie i wtedy to przeglądałem. Wygląda jak dla mnie dobrze, ale nie wiem, kto to robi i co to jest warte.
  • Lech Stępniewski

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Tak, to ta stronka, ale nie znam człowieka. A co to jest warte?
  • Dotąd złapałem Stępniewskiego na jednej nieścisłości.

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Skądś wiadomo że to Stępniewski, czy to tylko domysł?
  • los
    Dotąd złapałem Stępniewskiego na jednej nieścisłości.
    To dobrze czy źle
    :)
    I ja też mam pytanie skąd to wiadomo, bo teraz przeglądam sobie tą stronkę i niegdzie tego nazwiska nie widzę.
  • Coryllus to taki Sienkiewicz, pisze ku pokrzepieniu. Łapanie go na nieścisłościach to jakaś forma szajby jak dla mnie. Niemniej dobrze że Stępniewski pisze, tacy też są potrzebni. Od Brauna to ja się dystansuję (filmy robi ok), a Toyah i Coryllus to moich dwóch ulubionych pismaków żyjących z pisania. Jedne z najciekawszych zjawisk jakie wydała III RP.
    The author has edited this post (w 07.01.2015)
  • przemk0
    Coryllus to taki Sienkiewicz, pisze ku pokrzepieniu. Łapanie go na nieścisłościach to jakaś forma szajby jak dla mnie.
    Nie wchodzę na razie w te nieścisłości, bo sam muszę sobie przypomnieć o co tam chodziło i czy one są małe czy duże. Ale z tym "pisaniem ku pokrzepieniu" Coryllusa coś mi tu zdecydowanie nie gra.
    Pamiętam jak czytałem tą jego Baśn z czasów ostatnich Jagiellonów to pod koniec miałem takie wrażenie jakby ktoś chciał mnie prawie na siłę przekonać, że polskie elity rządzące oraz artystyczne zawsze były do dupy. Mniej więcej takie jak dzisiaj, skorumpowane i rozprowadzane przez agentów z wszystkich krajów naokoło. Nie ma się więc z czego cieszyć czy być dumnym, bo ten nasz cały 'zloty wiek' to tylko takie pozłotko, a wśrodku g...
    Najpierw myślałem, że może to tylko mnie się to tak dziwnie ułożyło w głowie, ale potem w wypowiedziach różnych osób zacząłem zauważać, że na nie też ta książka wpłynęła dołująco. Coś podobnego jest też u Brauna. Czego by nie ruszyć w naszej historii, to okazuje się, że to prowokacja, obcy agenci, masoni, a "nasi" tylko skaczą jak im zagrają niby jakieś kukiełki.
    Miałbym więc pytanie, co takiego w tym obrazie polskiej historii według Coryllusa jest pokrzepiającego?
  • ja.z.gugla
    przemk0
    :
    Coryllus to taki Sienkiewicz, pisze ku pokrzepieniu. Łapanie go na nieścisłościach to jakaś forma szajby jak dla mnie.
    Miałbym więc pytanie, co takiego w tym obrazie polskiej historii według Coryllusa jest pokrzepiającego?
    Kościół, Święci, męczennicy... i zwykli ludzie
  • Zaraz, bo już się gubię. Co ma Ebenezer do Coryllusa?
  • Szturmowiec.Rzplitej
    Skądś wiadomo że to Stępniewski, czy to tylko domysł?
    Styl to człowiek.
    Brzost
    Zaraz, bo już się gubię. Co ma Ebenezer do Coryllusa?
    http://kompromitacje.blogspot.com/2012/10/maciejewski01.html
    ja.z.gugla
    los
    :
    Dotąd złapałem Stępniewskiego na jednej nieścisłości.
    To dobrze czy źle
    :)
    Dla Stępniewskiego dobrze, bo oko mam bystre i bezlitosne.
    ja.z.gugla
    przemk0
    :
    Coryllus to taki Sienkiewicz, pisze ku pokrzepieniu. Łapanie go na nieścisłościach to jakaś forma szajby jak dla mnie.
    Nie wchodzę na razie w te nieścisłości, bo sam muszę sobie przypomnieć o co tam chodziło i czy one są małe czy duże. Ale z tym "pisaniem ku pokrzepieniu" Coryllusa coś mi tu zdecydowanie nie gra.
    Oczywista oczywistość. Maciejewski to domorosły nihilista w rodzaju Zychowitza, Polaków przedstawia zawsze jako idiotów, którymi obcy grają jak figurkami szachowymi.
    The author has edited this post (w 08.01.2015)

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • Dzięki. Ja jestem tematem jak najbardziej zainteresowany, gdyż odezwał się do mnie dawno nie widziany kolega i chce się ze mną spotkać. Zdążył mi powiedzieć, że jest fanem Coryllusa i zna osobiście Brauna. Tak więc mniej więcej wiem, czego się spodziewać
    ;)
  • qiz
    ja.z.gugla
    :
    przemk0
    :
    Coryllus to taki Sienkiewicz, pisze ku pokrzepieniu. Łapanie go na nieścisłościach to jakaś forma szajby jak dla mnie.
    Miałbym więc pytanie, co takiego w tym obrazie polskiej historii według Coryllusa jest pokrzepiającego?
    Kościół, Święci, męczennicy... i zwykli ludzie
    Mój egzemplarz tej Baśni o Jagiellonach jest w czytaniu u znajomego, więc nie mam teraz jak do niego zajrzeć. Ale z pamięci nie przypominam sobie, żeby tam coś było o polskich świętych czy męczennikach. Albo jakaś pochwała zwykłych ludzi.
    A o Kościele to zapamiętałem, że prymas wtedy układał różne pornograficzne wierszyki, Biskup z Sanoka był chyba agentem, a inny biskup chciał wykończyć Kopernika. Przykładów pozytywnych biskupów nie pamiętam. Nie mówię, że tam tego w ogóle nie ma, ale jeśli jest to w ilościach śladowych jak orzeszki arachidowe.
    Poza tym jakby nawet był jeden czy drugi to co z tego. Nawet najbardziej tępi marksiści jak pisali o Kościele to zawsze mieli w zanadrzu jakiegoś 'postępowego księdza' albo nawet biskupa. Żeby wyglądało jacy to oni są obiektywni. Ale propagandowo liczy się ogólna atmosfera. To co w czytelniku zostaje pół roku po przeczytaniu książki, jak już mu wywietrzeje z głowy większość nazwisk i dat.
  • los
    Maciejewski to domorosły nihilista w rodzaju Zychowitza, Polaków przedstawia zawsze jako idiotów, którymi obcy grają jak figurkami szachowymi.
    Podpisuję się pod tym. Do tego dochodzą jeszcze różne zaskakujące rzeczy z życiorysu Maciejewskiego. Niektóre to może plotki, ale część jest potwierdzona nawet przez osoby z nim symaptyzujące albo wręcz przez niego samego.
  • Jakie rzeczy z życiorysu?
    Chyba wiem na czym może polegać różnica w odbiorze książek Coryllusa. Jak czytasz samą książkę to masz obraz jak mówisz Karol, bo książka uzupełnia się z blogiem oraz komentarzami pod notkami nawet.
  • przemk0
    Jakie rzeczy z życiorysu?
    Pamiętam taki tekst samego Coryllusa z jego bloga właśnie, że jego syn jest jedynym dzieckiem w szkole, które nie chodzi na religię, tylko siedzi wtedy w bibliotece i jakby komuś to się nie podobało, to by on (znaczy Coryllus) już dał temu komuś do wiwatu.
    Już wtedy, a miałem wtedy dużo lepsze zdanie o Coryllusie, zraziło mnie to jako taka jakaś dziwna demonstracja, jakaś zavgrywka na pokaz i to bez żadnego uzasadnienia. No jeszcze bym zrozumiał, gdyby tam było wyjaśnienie, że akurat mają w tej szkole wyjątkowo głupią katechetkę albo coś dziecku nie pasuje. Ale to właśnie była czysta demonstracja. Było też jeszcze tak samo demonstracyjne pisanie o sobie samym 'bezbożnik'
    Jak to się ma do tego Kościoła i świętych?
    przemk0
    Chyba wiem na czym może polegać różnica w odbiorze książek Coryllusa. Jak czytasz samą książkę to masz obraz jak mówisz Karol, bo książka uzupełnia się z blogiem oraz komentarzami pod notkami nawet.
    Trochę dziwne założenie, żeby czytelnicy książki mieli być zarazem czytelnikami bloga. W dodatku bloga, na którym nie ma dyskusji, bo zamienił się w kółko adoracji. I to nawet nie wzajemnej, bo Coryllus tam cześto nawet zwolenników rozstawia po kątach.Jednemu napisze, że nic nie rozumie, drugiemu, że ma coś z głową. Grupa rozbitków życiowych z różnych stron przecwelona przez cwanego socjopatę, który z nich żyje.
    Ale akurat w tym punkcie nie można odmówić Coryllusowi konsekwncji. Z jednej strony przedstawia Polaków w historii jako naród wiecznych cwelów i tak właśnie traktuje swoich czytelników na blogu.
    The author has edited this post (w 08.01.2015)
  • los
    Oczywista oczywistość. Maciejewski to domorosły nihilista w rodzaju Zychowitza, Polaków przedstawia zawsze jako idiotów, którymi obcy grają jak figurkami szachowymi.
    Nie chcę się mieszać, bo Coryllus to mój wydawca, ale nie przypominam sobie, aby Polaków nazywał per Bugoodrzanie, niezależnie od wyborów, jakie ci Polacy w trakcie swojej historii stosowali.
    Natomiast czy Coryllus pisał o świętych? Owszem o św. Andrzeju Boboli i owszem.

    W jedności siła!

    "by logika i trzeźwość sądu nie stawała się pożywką dla rozpaczy udającej realizm" - Wróg Ludu
  • A ktoś nazywał Polaków Bugodrzanami?

    Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
  • los
    A ktoś nazywał Polaków Bugodrzanami?
    A Kolega ma pamięć króla Europy?

    W jedności siła!

    "by logika i trzeźwość sądu nie stawała się pożywką dla rozpaczy udającej realizm" - Wróg Ludu
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.