Zdjęcie dnia

1575860626369

Komentarz

  • mąż FLOTUS - twarz kompletnie nieobecna, albo ma wszystkich w .... czerwonym dywanie
    albo ucieka i myślami i wzrokiem.

    przed tronem tak się nie stoi
  • Hymn, rzecz święta
    image
  • szacunek
  • image

    #POLSEN
    0:1
  • cyego ten s€dyia nie patryz na bramk€_
  • czego ten sędzia nie patrzy na bramkę?
  • edytowano June 20
    foto: Maciej Kaczanowski, Lublin (Dziennik Wschodni)

    strefa kibica w Lublinie

    image
  • taki wyraz twarzy
    niektórzy tak mają całe życie
  • Już dawno podejrzewałam, że w końcu coś z niego wyrośnie. :D
  • marniok napisal(a):
    Filmik, warto!

    https://twitter.com/i/status/1009656925703811073
    No jak prawdziwy!
    Jak z kart ewangelii, kiedy kupców z placu przedświątynnego wyganiał biczem własnoręcznie skręconym!!! :))
  • romeck napisal(a):
    foto: Maciej Kaczanowski, Lublin (Dziennik Wschodni)

    strefa kibica w Lublinie

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Jakoś mnie to zdjęcie przywraca do pionu. Ziemia planeta ludzi.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    romeck napisal(a):
    foto: Maciej Kaczanowski, Lublin (Dziennik Wschodni)

    strefa kibica w Lublinie

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Jakoś mnie to zdjęcie przywraca do pionu. Ziemia planeta ludzi.
    Ziemia tak, ale żaden z tych gostków nie wygląda jak rzetelny kibol; same pykniki.
  • tylko nie pykniki
    pyknik je mały gruby i sympatycny
    wg Brillant Savarina zna się na dobrych stronach życia i potrafi z nich korzystać
  • A słyszeli wywiad z tą muzynką?

    mnie wiecej tak: nigdy nie kibicowałam, ale kiedy przyjechałam do Polski, poczytałam jej (Polski) historię, i wiem, że mężczyżni tutaj sa bohaterscy i dbają o kobiety i nie bałam sie przyjść.

    W ten deseń!!!
    :)
  • edytowano June 22
    christoph napisal(a):
    image
    wygóglałem, że Melania Trumpowa
    że chodzi o napis

    "I really don't care. Do u?"
    (romeck: Naprawdę się nie przejmuję. Dobra?")

    wyjaśnił jej mąż:
    "Napis odnosi się do mediów produkujących fake newsy. Melania zrozumiała, jak nieprawdziwe one są i dłużej nie zamierza się nimi przejmować"

    A dlaczego napis wywołał burzę? Niech góglają inni. Faktycznie, niefortunny zbieg... :)
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Dyzio_znowu napisal(a):
    romeck napisal(a):
    foto: Maciej Kaczanowski, Lublin (Dziennik Wschodni)

    strefa kibica w Lublinie

    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Jakoś mnie to zdjęcie przywraca do pionu. Ziemia planeta ludzi.
    Ziemia tak, ale żaden z tych gostków nie wygląda jak rzetelny kibol; same pykniki.
    No i wyszło w sumie że ona jest rasistką, bo nie kibicowała swojemu krajowi (Zimbabwe) tylko swojej rasie (Afroafrykanie) :P
  • kulawy_greg napisal(a):
    No i wyszło w sumie że ona jest rasistką, bo nie kibicowała swojemu krajowi (Zimbabwe) tylko swojej rasie (Afroafrykanie) :P
    Ale ale, gdyby stało się że to kolega znalazł sie w Afroafryce i na-ten-czas laciałby w tv mecz Murziny - Niemcy, to kibicowałby białasom? Eurpejczykom? Krześcijanom? SWOIM??? :))


  • romeck napisal(a):
    kulawy_greg napisal(a):
    No i wyszło w sumie że ona jest rasistką, bo nie kibicowała swojemu krajowi (Zimbabwe) tylko swojej rasie (Afroafrykanie) :P
    Ale ale, gdyby stało się że to kolega znalazł sie w Afroafryce i na-ten-czas laciałby w tv mecz Murziny - Niemcy, to kibicowałby białasom? Eurpejczykom? Krześcijanom? SWOIM??? :))


    Zawsze p-ko Nieńcom, proste.

  • edytowano June 22
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    romeck napisal(a):
    kulawy_greg napisal(a):
    No i wyszło w sumie że ona jest rasistką, bo nie kibicowała swojemu krajowi (Zimbabwe) tylko swojej rasie (Afroafrykanie) :P
    Ale ale, gdyby stało się że to kolega znalazł sie w Afroafryce i na-ten-czas laciałby w tv mecz Murziny - Niemcy, to kibicowałby białasom? Eurpejczykom? Krześcijanom? SWOIM??? :))


    Zawsze p-ko Nieńcom, proste.

    Cesarz Otton III przewraca się w grobowcu!
     Dowiedziawszy się o męczeństwie św. Wojciecha, cesarz niemiecki, Otto III, postanowił odbyć pielgrzymkę do jego grobu w Gnieźnie, aby wymodlić sobie odpuszczenie grzechów i błogosławieństwo. Ale przy tej sposobności chciał także poznać polskiego księcia Bolesława, o którego waleczności i rozumie wiele mu opowiadano.
     Dowiedziawszy się o tem, Chrobry postanowił jak najświetniej przyjąć najpotężniejszego w Europie monarchę, ażeby mu okazać zarówno bogactwa swego kraju, jak siłę zbrojną i swoją powagę.
    ...
    Po obu stronach drogi widział Otto te drużyny i podziwiać je musiał. Czuł się otoczonym dokoła wielką siłą doskonałego rycerstwa i rozumiał, jaką korzyść przynieść może podobny sprzymierzeniec, jak niebezpiecznym byłby wróg tak silny.
    ...
     Więc za bogate dary złożył Bolesławowi w ofierze święte relikwie, — ustanowił w Gnieźnie arcybiskupa polskiego, a tym sposobem uwolnił polskie duchowieństwo od zależności względem arcybiskupa niemieckiego, — wreszcie na znak przyjaźni i braterstwa zdjął z głowy własną koronę i na głowę Chrobrego ją włożył, nazywając go imieniem króla.
     — Nie godzi się tak potężnego władcę nazywać hrabią, jako swego sługę — powiedział — życzę ci pomyślności, królu Bolesławie.
    ...

    Ech, mieli szansę być porządni, mieli...
  • Prawdę mówiący, dumałem nad tem w kiblu i dojszłem do słusznego wniosku, że gdyby Otto III pożył jeszcze ze 40 lat, to zostalibyśmy Łużyczanami.
    W zasadzie już dziś proces łużyczanizacji narodu polskiego jest dość zaawansowany - wystarczyło, że przez chwilę przestali do nas strzelać.
  • edytowano June 22
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Zawsze p-ko Nieńcom, proste.

    +1



    Cesarz Otton III przewraca się w grobowcu!
    Zaczął się przewracać w grobowcu na wieść o tym co wyrabia jego następca.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Prawdę mówiący, dumałem nad tem w kiblu i dojszłem do słusznego wniosku, że gdyby Otto III pożył jeszcze ze 40 lat, to zostalibyśmy Łużyczanami.
    W zasadzie już dziś proces łużyczanizacji narodu polskiego jest dość zaawansowany - wystarczyło, że przez chwilę przestali do nas strzelać.
    Nosz kurde, jakże kolega ma rację!

    Każdego roku w wakacje spacerując po Parku Śląskim (od 20-u lat!) nie dzierżee kiedy słyszę rozmowy babć-i-dziadków z wnukami-i-wnuczkami:
    Starki po polsku, dziatwa po szwabsku.

    (Naprawdę tak to dzieje się: dziadek do wnuczka gada po polsku/śląsku, dziecko rozumie, ale odpowiada po niemiecku, dziadek rozumie i kontynuuje po polską, itd...)
  • dzieci z przyjeżdżają na wakacje do dziadków z Niemiec?


    Próbuje jakoś optymistycznie to skomentować i nie potrafię.
  • to samo je z dziećmi z Holandii, z półkrwi Anglikami już tak łatwo dziadkowie nie mają.
  • do niedawna było albo albo - albo dzieci dwujęzyczne, albo konsekwentnie jedno. Dzieci rozumiejące po polsku i nie chcące mówić to jakieś kuriozum. Dorośli podejmowali różne decyzje, ale dzieci?
  • leniwe, wyczuwają z kim i jak można się porozumieć

    optymalizacja wysiłku
  • edytowano June 22
    KazioToJa napisal(a):
    do niedawna było albo albo - albo dzieci dwujęzyczne, albo konsekwentnie jedno. Dzieci rozumiejące po polsku i nie chcące mówić to jakieś kuriozum. Dorośli podejmowali różne decyzje, ale dzieci?
    No niekoniecznie. Znam kilka przypadków i słyszałem o większej ilości. Prawie 30-lat pedagogiki wstydu zrobiło swoje. Nie lubią tam w szkołach polskich antysemitów, brudasów, złodziei samochodów i pomocników Hitlera. Im gorsza szkoła i bardziej zapyziałe przedmieście tym bardziej nie lubią. Jedna moja dobra koleżanka z czasów liceum, od dawna w UK, ma tam syna. Chłopak, już dobrze po 20-ce, nienawidzi Polski chociaż po polsku rozumie i mówić potrafi. Dwie lewe ręce, słaba szkoła i jakieś kursy. Prawie permanentnie bezrobotny co w UK, szczególnie w Londynie, jest dużym wyczynem. Jego kumple tacy sami kretyni. Przywiózł ich kiedyś do Krakowa i oczywiście się schlali i mieli kłopoty z policją.
    PS: Zresztą może w tej pedagogice wstydu o to własnie chodziło - żeby tam pojechali, wstydzili się Polski, nie wrócili, tam zostali, zasymilowali się, akceptowali tam byle co i cieszyli się że są robolami z szansą na niższą klasę średnią na tym zapyziałym przedmieściu z Pakistańczykami i Bośniakami.
    To się skończyło. Nowa fala już tego nie zaakceptuje. No więc teraz jest "zamrożenie środków", paragraf 7, dyktatura PiS aby jednak była bieda i aby był strach i aby kolejni wyjechali i aby nikt nie wracał.
  • KazioToJa napisal(a):
    dzieci przyjeżdżają na wakacje do dziadków z Niemiec?


    Próbuje jakoś optymistycznie to skomentować i nie potrafię.
    Ale ja to widzę od dwudziestu lat (już mnie nie szokuje, taki koloryt górnośląski)
    Na nich (znaczy się rodziców pociech, dorosłych dzieci dziadków) mówią tu "Polskie Niemce"
    Wstydzą się j. polskiego, z dziećmi częściej mówią po niemiecku.
    christoph napisal(a):
    leniwe, wyczuwają z kim i jak można się porozumieć

    optymalizacja wysiłku
    Nie-leniwe, to drugie!
    christoph napisal(a):
    to samo je z dziećmi z Holandii, z półkrwi Anglikami już tak łatwo dziadkowie nie mają.
    Moi rodzice mają wnuka pół Szkota (który sam jest pół Tajem! milky-skin + skośne oczy!)
    Niestety, choć mały rozumie po polsku, odpowiada po angielsku. Bariera nie do przejścia dla moich rodziców.
    Za tydzień chłopaki (3 lata i pięć lat się spatkają, ciekawe jak się dogadają)
  • Mój stryj znalazł się po wojnie w Anglii, ożenił z Angielką i tam zmarł. Jego wnuk Damon gra w jakimś klubie i tak zakochał się w Fabiańskim, że do swego angielskiego nazwiska dodał Fabiański. Tak się podpisuje :-) Nie, nie jest pedałem, ma uroczą żonę i synka. Btw. Fabiański potrafił sobie zjednać ogromną sympatię Walijczyków i nie tylko, jest wyjątkowo udanym ambasadorem Polski.
  • edytowano June 23
    Z powyższych przykładów widać ze Polacy są świetnym materiałem na imigrantów. Szybko się asymilują i utożsamiają z krajem i narodem przyjmującym. Już w drugim pokoleniu następuje ta przemiana. To oznacza że pierwsze usilnie i skutecznie nad tym pracuje. Zapewne różne nacje mają bardzo różne zdolności i chęć asymilacji. Rzecz jasna że odmienność rasy i religii oraz duża odmienność obyczaju są istotnymi czynnikami zmniejszającymi zdolność asymilacji. Zachód jest od kilkudziesięciu już lat w wielkiej potrzebie imigracyjnej i korzysta z takich nacji jak Polacy w celu uzupełnienia składu do pracy skoro sam stracił chęć i umiejętność rozmnażania się. Stosuje różne techniki wspomagające. Należy do nich organizacja operacji jak pedagogika wstydu w Polsce. Polska jest pokrzywdzona ale mało i się zaczęła bronic skutecznie. Sama stosuje drenaż ludności w stosunku do Ukraińców. Ja znam i analizuję czasem różne statystyki. Poczytajcie co Zachód zrobił z demografią Ukrainy, Litwy, Łotwy, Mołdawii, Bułgarii, Rumunii, Serbii i kilku innych krajów europejskich w ciągu ostatnich 30 lat czyli głównie od upadku ZSRR. To jest niezwykle skuteczna polityka i w stosunku do niektórych z tych krajów nieodwracalna. Inna rzecz że to nie wystarcza do powstrzymania wymierania Zachodu. Stąd imigracja islamska. To samo lekarstwo ale z dodatkiem śmiertelnej trucizny.
  • Mnie tylko ciekawi, czy tak się stało bo tak i już, czy też Brooklyńska Rada Żydów podjęła taką uchwałę, kazała ją wykonać Rockefellerowi i Sorosowi.
  • a Radziwiłł radził
    coby na kolonistów Niemców brać bo szybko się asymilują
  • loslos
    edytowano June 23
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mnie tylko ciekawi, czy tak się stało bo tak i już, czy też Brooklyńska Rada Żydów podjęła taką uchwałę, kazała ją wykonać Rockefellerowi i Sorosowi.
    Nie ma takich spisków. Ludzie nie wykonują poleceń, ludzie robią tylko to co oczywiste. Światem rządzą nie spiskowcy tylko idee. A przecież jest oczywiste dla każdego Zachodniaka, że należy zajebać Polskę i Polaków. To nie jest problem, problemem jest to, że nie jest oczywiste dla Polaków, że należy stawiać opór.
  • No tapsz. Ale skąd dany Zachodniak wie, że ma nienawidzić Polski? Tego musieli go nauczyć Fryc, Katarzyna i ta ruska kurwa Wolter.
  • christoph napisal(a):
    a Radziwiłł radził
    coby na kolonistów Niemców brać bo szybko się asymilują
    Jużem pisał że ja z takich.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    No tapsz. Ale skąd dany Zachodniak wie, że ma nienawidzić Polski? Tego musieli go nauczyć Fryc, Katarzyna i ta ruska kurwa Wolter.
    Przede wszystkim własne doświadczenie historyczne. 79 lat temu Zachód poparł Polskę, nieśmiało i tchórzliwie ale jednak i skończyło się to dla niego bardzo źle. Drugi raz tego błędu nie popełnią, bo oni w odróżnieniu od nas uczą się na własnych błędach.

    Przecież najlepszym sposobem na zapewnienie pokoju jest przyłączyć się do agresora i rzucić się na napadniętego.
  • edytowano June 23
    christoph napisal(a):
    a Radziwiłł radził
    coby na kolonistów Niemców brać bo szybko się asymilują
    Tak jak Sasi w Siedmiogrodzie, którzy po siedmiuset latach wyjechali do Heimatu, wykupieni za dojczmarki u Conducatora. Za to ci z Nadwołża po trzystu latach dostali od bolszewików bilety na Syberię, tylko dlatego że się nie zasymilowali i stanowili odrębną grupę.

    Asymilacja światlejszej części Niemców na terenach Rzplitej jest rzeczą unikalną i ma swą przyczynę w atrakcyjności idei polskiej i polskiego ducha, w czasach gdy Najjaśniejszej formalnie na mapie nie było. Na tej samej zasadzie polonizowali się Francuzi, Szkoci, Tatarzy.

    Dzisiaj żaden Niemiec się nie spolonizuje, bośmy sami spsieli, elity mamy psie a w dużej części również świńskie, zaś ducha w nas tyle, co trucizny w pestce od jabłka.
  • Z Niemcami różnie bywało. Czytałem relacje o kolonistach spod Płocka, co przez pokolenia sprowadzali sobie sprzęty z Berlina, gazety, nawet drobiazgi.
    Folksdojcze nie wzięli się znikąd.
  • edytowano June 23
    Ma Kolega rację.
    Dlatego napisałem wyżej, że tylko światlejsi się asymilowali. Tacy, których potrzeby nie kończyły się na brzuchu i nagromadzonych w obejściu gratach. Przy okazji mamy definicję folksdojcza wynikającą z ograniczonego katalogu potrzeb i państwa uosabiającego w jego umyśle ów ograniczony katalog.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Z Niemcami różnie bywało. Czytałem relacje o kolonistach spod Płocka, co przez pokolenia sprowadzali sobie sprzęty z Berlina, gazety, nawet drobiazgi.
    Do dziś mam ich sporo. A od kilku dni jeszcze więcej.
  • Kolega opowiadał mi facecję spod Łodzi. Po wojnie jakaś komisja badała ludzi, czy są Polakami czy Niemcami.
    - Babciu, jak to, całe życie mieszkacie w Polsce i mówicie tylko po niemiecku?
    - U nas w wiosce wszyscy mówili po niemiecku...
  • Bywały takie wioski pod Łodzią. Nawet w nazwie miały "Kolonia" i coś tam. Jeździłem do takiej wioski już zasiedlonej przez Poleszuków.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.