Brexit?

123457»

Komentarz

  • Salvini ma szanse zgarnąć całą pule. To chyba najzdolniejszy polityk w Europie
  • Znaczy co on ma zgarnąć? A jeszcze lepsze pytanie to po co czy też co z tym ma zamiar zrobić?
    Ja widzę dla Południa proste rozwiązania, z których oni raczej nie skorzystają: wyjść ze strefy EURO, uszczelnić granice, wziąć się do roboty, ograniczyć lewackie kosztowne eksperymenty szczególnie obyczajowe i seksualne, a w razie krachu ogłosić niewypłacalność.
  • jak to co ma zgarnąć? na razie jest tylko ministrem spraw wewnętrznych, myślę że ambicje ma większe.
  • Aha, Włochy to tak.
  • Polecam arty kulik
    O ledwo co zablizniajacych się ranach w Belfascie
    https://www.tygodnikpowszechny.pl/terror-i-rekreacja-28951
  • Kłerde, problemat Brytoli leży w jeich imperialnej przeszłości. Zachciało im się Ulsteru, to teraz siedzą jak ta małpa z łapą w pułapce i nie chcą puścić Świętej Irlandzkiej Ziemi. Także dlatego, że gdyby puścili, to zaraz taysze szkoccy zaproponują zakończenie opukacji Świętej Ziemi Szkockiej.

    Bo niby czemu Angol ma dożywotnio plwać w twarz Iroszkotom? Nu, jako typowy Polak, co palce starł na klawiaturze w walce o wolność waszą i naszą, nie bałdzo widzę uzasadnienie, normalnie.
  • Poza racją stanu.
    Którą sami definiują
  • loslos
    edytowano March 26
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Kłerde, problemat Brytoli leży w jeich imperialnej przeszłości. Zachciało im się Ulsteru, to teraz siedzą jak ta małpa z łapą w pułapce i nie chcą puścić Świętej Irlandzkiej Ziemi.
    Tem bardziej, że większość ulsterskich protestantów to Szkoci z pochodzenia, można to poznać po ich niechęci do biskupów. A ponieważ Szkoci oryginalnie pochodzą z Irlandii, zupełnie nie wiadomo, po się Angole w tę celtycką bijatykę wtrącają.

  • Z grubsza wiadomo - w Belfaście mają jakąś tam stocznię, a w Szkocji bodaj złoża węglowodanów i rakiet atomowych.
  • edytowano March 26
    Tudzież bazy U-bootów.
    Poza tem występują tam nietransgenderowi panowie w spodnicach
  • Ale jak to jest, rządzący UE chcą utrzymać Wielką Brytanię we Wspólnocie, czy po prostu sobie pogrilować ? Bo chyba nie będę się mylił, jeżeli uznam że cofnięcie Brexitu będzie w perspektywie oznaczało rozpieprzenie Unii od środka ? To całe zamieszanie nie jest spowodowane przez Nigela Farage, czy inne tego typu kreatury, Brytole nie lubią Eurokołchozu i już. Część społeczeństwa się teraz trochę przestraszyła, ale powrót wygeneruje już pełną nienawiść, to kwestia czasu. Szczególnie, że ponoć finansjera i poważny biznes brytyjski jest zdecydowanie przeciw UE, ale to info niesprawdzone.

    Sam nie wiem, z jednej strony dobrze życzę Angolom, bo byli w stanie podjąć decyzję, szacun. Ale dla nas lepiej by jednak było, żeby przyspieszyć upadek całej Unii. Brzydzę się tym tworem, już nawet nie interesuje mnie powrót do koncepcji Ojców Założycieli, koniec, niech to się skończy, bo same obrzydliwe rzeczy produkuje.
  • edytowano March 26
    Brytole chyba jednak bardziej stracą na Brexicie finansowo niż Wujnia. Ich dumę i umiłowanie niezależności należy chyba traktować jako miłe uchu wspomnienie i mit, a nie rzeczywistość. Kiedyś byli dumni, groźni, zaborczy, aroganccy i chciwi. Teraz zostały już tylko dwie ostatnie cechy. Niewiele więc różnią się do Francuzów i Niemców. Dali się namówić na Brexit bo dali się przekonać że będą się mieć lepiej finansowo i prestiżowo. Ostatnio zorientowali się że raczej stracą finansowo i prestiżowo więc w referendum z pewnością zagłosowaliby za pozostaniem. Problem w tym że to oznaczałoby katastrofę ich obecnych elit politycznych i częściowo medialnych. Elity biznesowe raczej lepiej wyszłyby na pozostaniu więc ostateczny wynik byłby przesądzony gdyby było nieco czasu i zmniejszająca się możliwość matactwa elit. Elity polityczne i biznesowe UE jednak raczej wolałyby podzielić się pobrytyjskim łupem. Nie wiem jak to wygląda prawnie - czy mogą przymusić do Brexitu skoro zgłoszony.
    Dla nas to dwie różne sytuacje. Nie jest jednak prawdą że pozostanie Brytoli jest dla nas jednoznacznie korzystne a wyjście jednoznacznie niekorzystne. Każda sytuacja rodzi inne zagrożenia i szanse i wymaga innej polityki. Umierać za Londyn nie ma sensu.
  • JORGE napisal(a):
    Ale jak to jest, rządzący UE chcą utrzymać Wielką Brytanię we Wspólnocie, czy po prostu sobie pogrilować ? Bo chyba nie będę się mylił, jeżeli uznam że cofnięcie Brexitu będzie w perspektywie oznaczało rozpieprzenie Unii od środka ? To całe zamieszanie nie jest spowodowane przez Nigela Farage, czy inne tego typu kreatury, Brytole nie lubią Eurokołchozu i już. Część społeczeństwa się teraz trochę przestraszyła, ale powrót wygeneruje już pełną nienawiść, to kwestia czasu. Szczególnie, że ponoć finansjera i poważny biznes brytyjski jest zdecydowanie przeciw UE, ale to info niesprawdzone.

    Sam nie wiem, z jednej strony dobrze życzę Angolom, bo byli w stanie podjąć decyzję, szacun. Ale dla nas lepiej by jednak było, żeby przyspieszyć upadek całej Unii. Brzydzę się tym tworem, już nawet nie interesuje mnie powrót do koncepcji Ojców Założycieli, koniec, niech to się skończy, bo same obrzydliwe rzeczy produkuje.
    Trochę masz rację, ale istotę pomijasz.

    UK wychodzi z UE. I teraz jest pytanie - na jakich warunkach?
    1. Wyjście na dobrych warunkach, czyli np. imigranci nie, jurysdykcja TSUE nie, dostęp do wspólnego rynku tak itd. byłby korzystny i dla UE, i dla UK. Można było zrobić taki deal. Jakie efekty? Pozytywne gospodarcze, ale zachęta do dalszego wychodzenia przez resztę.
    Bo skoro można mieć pozytywy (wolny przepływ) i nie mieć negatywów (bulenia na biurokrację, imigrantów i jurysdykcji TSUE), to po co być w UE? Po co w ogóle jesteśmy "my" (eurowładze) i kto nas wyżywi?
    2. Wyjście bez dealu albo ze złym dealem. Czyli to co mamy obecnie. Efekty? Problem dla UK i nieco mniejszy, ale też - problem dla UE. Jeśli dealu nie będzie - duży problem dla (Rep.) Irlandii, tak na marginesie. ALE: to ma być postrach dla reszty, żeby nie wychodziła, bo sami będziecie mieli kocioł. Albo na nas bulicie i nas słuchacie albo robimy wam kuku. Wam i sobie, ale przecież nie sobie tylko reszcie UE. O to i tylko o to chodzi.
  • Niech wychodzą i niech zdychają. I Wujnia, i Brytole. Jednym i drugim to się przyda. A i jedni, i drudzy nie zginą. Może otrzeźwieją. Choć trochę.
    Co daj Boże. Ejmen.
  • Większość Brytyjczyków chciałaby, aby w kraju pojawił się silny przywódca gotów do łamania ustalonych reguł - wynika z badania przeprowadzonego przez instytut badawczy Hansard Society.
    Z badania wynika, że takiego przywódcę chciałoby zobaczyć w kraju aż 54 proc. Brytyjczyków. Z kolei 72 proc. uważa, że brytyjski system polityczny musi zostać poważnie poprawiony.
    https://www.rp.pl/Polityka/190409450-54-proc-Brytyjczykow-chce-silnego-lidera-lamiacego-zasady.html
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.