Mateusz Morawiecki na premiera - kolejna wrzutka

2456741

Komentarz

  • edytowano September 2016
    Pytanie czy rzeczywiście winduje. Te opowieści o awansie na Premiera, o wiceprezesurze PiS, o władzy nad całą gospodarką to są tak zwane fakty medialne. Może je tworzyć sam pan Mateusz biegły w pijarze z czasów bankowych, może jakieś lobby (i jego identyfikacja byłaby interesująca), mogą niechętni mu działacze PiS bo takie wieści znakomicie nastawiają kontra stary aparat, może sam JarKacz bo tak najtaniej zaspokoić ambicje pana Mateusza i wzbudzić konkurencję wewnętrzną w partii. W przyszłym tygodniu zapewne dowiemy się czy Pan Mateusz dostał coś konkretnego.

    Być może rozgrywka wewnątrz obozu rządowego jest konieczna. Może rzeczywiście Jarkacz musi tak energicznie i publicznie potrząsnąć aparatem. Koszty w elektoracie mogą być jednak bardzo wysokie. Z obozu rządowego wychodzą sprzeczne komunikaty. Pani Premier oraz wielu prominentów PiS wciąż wzbogaca antyelitarną narrację: do "banksterów" już dawno dołączyły hipermarkety, zagraniczne koncerny, a ostatnio doradcy i "złoci chłopcy ze spółek SP". Konkretnych działań i sukcesów w tych obszarach brak a strach, niechęć i opór narasta. Po co to ? Nie wiadomo. Znaczy wiadomo - chodzi o utrwalenie elektoratu socjalnego i dostarczenie chłopców do bicia. Skuteczna, ale paskudna metoda i ma swoje ograniczenia. Dochodów budżetu, miejsc pracy i polskiego kapitału od tego nie przybędzie. Z kolei Pan Mateusz uspokaja, że nie należy mylić retoryki z realiami, zaprasza inwestorów i Polaków do powrotu z imigracji. To się kupy nie trzyma. Albo tak, albo odwrotnie. Nie da się równocześnie uprawiać obu tych polityk i narracji na dłuższą metę. Któraś opcja musi przeważyć. Im dłużej występują obie tym większe będą straty przy zwycięstwie którejkolwiek. Jak wygra opcja socjalna i antyelitarna i obóz rządowy skupi się na "gonieniu kurew i złodziei" utożsamianych z zagranicznym kapitałem, managerami i dobrze opłacanymi ekspertami, z czystkami w półrocznych cyklach z użyciem prokuratury i służb tajnych, to będziemy mieć poważne kłopoty finansowe i międzynarodowe. Rzecz jasna będziemy też iść w kierunku chawezyzmu. Do końca kadencji może tak się da, ale nowa będzie zagrożona rozczarowaniem ze względów ekonomicznych. Jak zwycięży technokratyczna wizja Pana Mateusza to będzie szybki spadek poparcia społecznego, bo po co komu PO-bis, czy Nowoczesna - bis, ale bez idioty na czele. Też się pewnie da dociągnąć do końca kadencji, ale to nie gwarantuje sukcesu gospodarczego i może wykreować jakąś nową liberalną hybrydę.
  • Rafał napisal(a):
    Pytanie czy rzeczywiście winduje. Te opowieści o awansie na Premiera, o wiceprezesurze PiS, o władzy nad całą gospodarką to są tak zwane fakty medialne.
    Póki nie zaczniesz traktować rozmówców poważnie - niektórzy mogą uznać rozmowę z tobą za stratę czasu.

  • Ja akurat podzielam dystans Rafała do meRdialnych wrzutek i wszelkich spekulacji i spiskologii dotyczących MM, Losie. Uważam, że na razie żadne fakty, z którymi mieliśmy do czynienia po objęciu przez niego funkcji w rządzie Beaty Szydło, nie wskazują na takie zamiary i niecne plany, które są jemu przez niektórych przypisywane
  • @Los No przestań. Czemu niepoważnie? Jestem daleko do tego. Niczego widocznego nie dostał - wiceprezesury, skarbu, finansów. Może dostanie. Może wiesz więcej ode mnie? Może coś ważnego przejął ? Może ustawił jakichś swoich ludzi w kluczowych miejscach ? Może doprowadził do jakichś niekorzystnych umów ? Jeśli tak to napisz, zasugeruj, coś wyjaśnij.
    Losie, ja naprawdę wyrabiam sobie pogląd w miarę poznawania faktów, opinii i interpretacji.To chyba jest widoczne również w sprawie pana Mateusza. Jestem zaniepokojony i zirytowany ogólnikowością jego wypowiedzi i programów, zdziwiony wielkim poparciem Jarkacza dla niego i brakiem wiedzy o istocie i stadium rozgrywki wewnątrz obozu rządzącego, o której istnieniu chyba nikt już nie wątpi. Tak więc nie wiem czy to makiaweliczny uzurpator, czy sprytny pozer, czy niezbyt udolny nuworysz władzy, czy też kret albo marionetka.
  • Podważanie władzy nad gospodarką wicepremiera d/s gospodarczych jest podważaniem tezy, że woda wrze w stu stopniach. Niektórzy się lubują w takim pieprzeniu, ja nie.
  • albo syn innego słynnego Morawieckiego, którego trwanie w rządzie Szydło ma gwarantować wsparcie dla niego od ojca i jego ludzi w razie W (np. fronda ziobrystow albo gowinowcow)
  • Los to nie pieprzenie. Władza nad gospodarką była, a formalnie, jeszcze jest podzielona pomiędzy MR i MS. Do tego doszły odpryski do energii, rolnictwa itd. Oczywiście jako wicepremier on to, jak rozumiem, ma nadzorować. Był opór, były jakieś przecieki i właśnie wywalono Jackiewicza. Może to na jego interwencję. Nie wiem. To co teraz widzimy to, jak twierdzą media, ma być wzmocnienie jego władzy nad tym obszarem. Zobaczymy czy tak się stanie.

    Na administracji znam się słabo. Przyznam ze nie bardzo wiem co konkretnie robiło i robi ministerstwo gospodarki czy rozwoju poza pisaniem programów, misjami zagranicznymi i innymi tego typu działaniami o charakterze koncepcyjno pijarowym. Podpisał Pawlak kontrakt z Gazpromem to fakt. A teraz kto będzie MR, Tchórzewski, wicepremier czy kto ?

    A ogólnie to Losie to może wyjdę z tego wątku bo widzę, że znowu wpadasz w irytację, a ja tego nie rozumiem. Już zdążyłeś mi zarzucić że traktuję rozmówców niepoważnie i że pieprzę. Co będzie dalej łatwo przewidzieć - zarzut o obrazę i trolowanie. Luz !
  • Rafał napisal(a):
    Los to nie pieprzenie. Władza nad gospodarką była, a formalnie, jeszcze jest podzielona pomiędzy MR i MS. Do tego doszły odpryski do energii, rolnictwa itd. Oczywiście jako wicepremier on to, jak rozumiem, ma nadzorować. Był opór, były jakieś przecieki i właśnie wywalono Jackiewicza. Może to na jego interwencję. Nie wiem. To co teraz widzimy to, jak twierdzą media, ma być wzmocnienie jego władzy nad tym obszarem. Zobaczymy czy tak się stanie.

    Na administracji znam się słabo. Przyznam ze nie bardzo wiem co konkretnie robiło i robi ministerstwo gospodarki czy rozwoju poza pisaniem programów, misjami zagranicznymi i innymi tego typu działaniami o charakterze koncepcyjno pijarowym. Podpisał Pawlak kontrakt z Gazpromem to fakt. A teraz kto będzie MR, Tchórzewski, wicepremier czy kto ?

    A ogólnie to Losie to może wyjdę z tego wątku bo widzę, że znowu wpadasz w irytację, a ja tego nie rozumiem. Już zdążyłeś mi zarzucić że traktuję rozmówców niepoważnie i że pieprzę. Co będzie dalej łatwo przewidzieć - zarzut o obrazę i trolowanie. Luz !
    Jego władza to głównie dawne ministerstwo rozwoju regionalnego, czyli trzyma rękę na całej unijnej kasie, ma bezpośrednio sobie podporządkowane wszystkie największe instytucje finansowe jak BGK, PKO, PZU, ma pod sobą agencję od inwestycji zagranicznych po Polski Fundusz Rozwoju, jednym słowem gigantyczna kasa i odpowiedzialność by jak najszybciej i najefektywniej wpompować ją w gospodarkę. Na razie chyba idzie to słabo.
  • loslos
    edytowano September 2016
    7dmy napisal(a):
    Jego władza to głównie dawne ministerstwo rozwoju regionalnego, czyli trzyma rękę na całej unijnej kasie, ma bezpośrednio sobie podporządkowane wszystkie największe instytucje finansowe jak BGK, PKO, PZU, ma pod sobą agencję od inwestycji zagranicznych po Polski Fundusz Rozwoju, jednym słowem gigantyczna kasa i odpowiedzialność.
    To są fakty powszechnie znane z prasy, radia, telewizji, dokumentów urzędowych i zdrowego rozsądku. Jeśli kto ze swadą i pewnością siebie przystępuje do dyskusji o tym panu od tych faktów się odwracając, ma albo bardzo mały rozumek albo jest manipulantem.

    W obu przypadkach rozmowa z kimś takim nie ma sensu.

  • Los nieustannie mnie obrażasz. Teraz mały rozumek i manipulat.

    Więc rzeczywiście trzeba odejść. To co robisz jest niedopuszczalne. Znamy się pobieżnie więc wiesz, że mamy zbliżone wykształcenie i różne praktyki zawodowe. Ty, jak rozumiem, znacznie bogatszą naukową i bogatą ekspercką, a ja bogatą ekspercką oczywiście w innym obszarze i bardzo bogatą managerską Ciągłe obrażanie mnie jako głupka i niedouka jest idiotyczne. Ja na tym forum i poprzednich wiele razy dałem dowody że myślę, potrafię zmienić zdanie i przyznać się do błędu lub niewiedzy oraz przeprosić. Nie przypominam sobie abyś ty kiedykolwiek zmienił zdanie, przyznał się do błędu lub kogoś przeprosił. Zapewne uważasz, że nie ma powodu i tobie się takie rzeczy nie zdarzają. Przykro to napisać, ale przy całej twojej wiedzy i doświadczeniu to jest zwykła bufonada.
    EOT. Oczywiście admin natychmiast to wymaże jako obrazę majestatu.
  • Czyli istotnie byłoby lepiej się do ciebie nie odzywać. Chciałem być uprzejmy, przepraszam.
  • Los, bardzo nie fair zachowujesz się względem kol. Rafała, bardzo. Nie wiem co on ci zrobił, że tak go traktujesz tylko dlatego, że ma czelność mieć inne zdanie w temacie MM niż ty
  • Jak mówi klasyk : nie ma sensu spierać się o długość muru skoro można go zmierzyć. To że MM na całkowitą władzę nad gospodarką już teraz faktem. Do tego dojdzie administracja skarbowa i większość spółek skarbu państwa. Takiej władzy nie miał nikt w RP, a w PRL chyba tylko Hilary Minc
  • loslos
    edytowano September 2016
    I co ciekawsze - wszystko to za darmo. Kiedy pisowcy byli poniżani, wyrzucani z pracy, wsadzani do więzień a nawet zabijani, pan Mateusz wpierdalał ośmiorniczki w najlepszej komitywie z co bardziej odrażającymi funkcjonariuszami rządu Tuska. Nagle z nieznanego powodu Prezes zapałał do niego zupełnie niezrozumiałym afektem. Pisowcy niby mają być jak żona Cezara. Czy pan Mateusz jest jak żona Cezara? Jeśli już to Klaudiusza.
  • Oprócz zdania nt. aborcji chciałbym również usłyszeć jednoznaczną opinię p. Mateusza nt. zakupu śmigłowca wielozadaniowego. Jako że w sprawę zamieszany jest polski przemysł, superminister musi mieć wyrobione zdanie.
  • qiz napisal(a):
    Oprócz zdania nt. aborcji chciałbym również usłyszeć jednoznaczną opinię p. Mateusza nt. zakupu śmigłowca wielozadaniowego. Jako że w sprawę zamieszany jest polski przemysł, superminister musi mieć wyrobione zdanie.
    Polskie montownie jak już. Takie same jak montownie Volkswagena
  • los napisal(a):
    Kiedy pisowcy byli poniżani, wyrzucani z pracy, wsadzani do więzień a nawet zabijani, pan Mateusz wpierdalał ośmiorniczki w najlepszej komitywie z co bardziej odrażającymi funkcjonariuszami rządu Tuska. Nagle z nieznanego powodu Prezes zapałał do niego zupełnie niezrozumiałym afektem.
    Dalej wpierdala. Bez żadnych zahamowań.

  • Na szczęście nie ma skłonności do tycia.
  • No wciąż wygląda dobrze w garniaku, choć znacznie lepiej wyglądałby w pasiaku.
  • 7dmy napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Los to nie pieprzenie. Władza nad gospodarką była, a formalnie, jeszcze jest podzielona pomiędzy MR i MS. Do tego doszły odpryski do energii, rolnictwa itd. Oczywiście jako wicepremier on to, jak rozumiem, ma nadzorować. Był opór, były jakieś przecieki i właśnie wywalono Jackiewicza. Może to na jego interwencję. Nie wiem. To co teraz widzimy to, jak twierdzą media, ma być wzmocnienie jego władzy nad tym obszarem. Zobaczymy czy tak się stanie.

    Na administracji znam się słabo. Przyznam ze nie bardzo wiem co konkretnie robiło i robi ministerstwo gospodarki czy rozwoju poza pisaniem programów, misjami zagranicznymi i innymi tego typu działaniami o charakterze koncepcyjno pijarowym. Podpisał Pawlak kontrakt z Gazpromem to fakt. A teraz kto będzie MR, Tchórzewski, wicepremier czy kto ?

    A ogólnie to Losie to może wyjdę z tego wątku bo widzę, że znowu wpadasz w irytację, a ja tego nie rozumiem. Już zdążyłeś mi zarzucić że traktuję rozmówców niepoważnie i że pieprzę. Co będzie dalej łatwo przewidzieć - zarzut o obrazę i trolowanie. Luz !
    Jego władza to głównie dawne ministerstwo rozwoju regionalnego, czyli trzyma rękę na całej unijnej kasie, ma bezpośrednio sobie podporządkowane wszystkie największe instytucje finansowe jak BGK, PKO, PZU, ma pod sobą agencję od inwestycji zagranicznych po Polski Fundusz Rozwoju, jednym słowem gigantyczna kasa i odpowiedzialność by jak najszybciej i najefektywniej wpompować ją w gospodarkę. Na razie chyba idzie to słabo.
    Pisałem przecież, że jego zadanie do pozyskiwanie i kanalizowanie kasy, szczególnie pomocowej i zagranicznej. Innymi słowy owo pompowanie. Takie ma zadanie. Czyli co ? Ma go nie wykonywać ? Nie miał dotąd przełożenia na spółki SP. Może mu stawały dęba i nie chcą realizować żadnej strategii rozwoju odpowiedzialnego czy innego tylko swoje cząstkowe. Nie wiem jakie ma relacje z MF i wpływ na budżet. Nie wiem czy ten budżet ma zamiar dołożyć się do funduszy rozwojowych czy raczej wycisnąć spółki SP i finansowe podległe panu Mateuszowi realizować dalsze programy +. To zależy od tego do kogo raportuje lub raportował MF i MS. Jak dostanie spółki to będzie władzy miał więcej.To realne spory i sprawy. Ośmiorniczki, frankowicze itp nie mają tu prawie nic do rzeczy.

  • Rafał napisal(a):
    Nie miał dotąd przełożenia na spółki SP.
    Kolejne nieprawdziwe stwierdzenie i to z tych w sposób oczywisty nieprawdziwych.

    Musisz mieć do nas bardzo mało szacunku.
  • edytowano September 2016
    Losie, naprawdę uważasz, że do tej pory MM miał większe (albo porównywalne) przełożenie na SP i podległe jemu spółki niż dotychczasowy minister Jackiewicz odpowiedzialny za ten resort? Kto bardziej więc "przysłużył się" wizerunkowi rządu PiS? MM, czy Jackiewicz?
  • Nienawistne milczenie...
  • Chyba już powinieneś Eden wiedzieć, że trolling budzi we mnie obrzydzenie.
  • Losie, jak Cię lubię i w większości opinii i poglądów popieram (np. w kwestii swedziowskiej), czy mógłbyś w końcu merytorycznie odnosić się do moich wątpliwości i obiekcji co do Twojej opinii i zdania w kwestii MM? Akurat w tej jednej kwestii być może się różnimy. Rozwiej w takim razie te moje wątpliwości, obnaż ich brak podstaw merytorycznych i przesłanek. A nie ciągle albo milczysz, kiedy stawiam pytania, albo imputujesz mi trollowanie, złą wolę, czy wrogie intencje. Naprawdę więcej zyskasz w moich oczach (a sadzę, że i innych użytkowników), kiedy zaczniesz poważnie mnie traktować i poważnie odpowiadać na moje pytania i wątpliwości
  • loslos
    edytowano September 2016
    A ja ciebie Eden nie lubię i mam głęboko twoją opinię na mój temat, dlatego nie będę z tobą rozmawiać. Mam takie prawo?
  • Ech... i kto tutaj trolluje...
  • A ja myślę, że sprawa pana Mateusza nie ma nic do szacunku dla forumowiczów. Ma natomiast związek z elementarnym zrozumieniem mechanizmów podejmowania decyzji inwestycyjnych i kredytowych. Prawdę mówiąc jeśli pan Mateusz został ministrem i wicepremierem od załatwienia kasy na rozwój to powinien mieć wpływ na powyższe sprawy i to duży. Skoro teraz ma się mu ten wpływ zwiększyć to pewnie miał za mały. To ma znaczenie też w temacie rzekomego braku szacunku. Nieodzowność tej kasy i ocena pana Mateusza przydatności dla jej pozyskania to zapewne główny powód poparcia JarKacza przy wszystkich zastrzeżeniach i ryzyku. Wypominanie prezesury WBK, frankowiczów i opcji oraz ośmiorniczek i wysokich dochodów jest bezproduktywne. JarKacz to wszystko słyszał z pewnością. Z pewnością nie przepuścił mimo uszu tylko sprawdził i sprawdza nadal. Jak coś dyskwalifikującego wykryje to pana Mateusza usunie. Najwyraźniej dotychczas nie wykrył i wiedzy ogólnej na ten temat, w tym serwowanej na tym forum, oraz uprzejmych doniesień zakulisowych nie uznał za dyskwalifikujące pana Mateusza. Tyle w temacie.
    Dla rozluźnienia atmosfery dodam, że ośmiorniczki też lubię - szczególnie po galicyjsku, czyli hiszpańsku.Wbrew obiegowej opinii nie jest to drogie i ekskluzywne danie, przynajmniej w hiszpańskiej Galicji.
  • Dziwi mnie kierunek analizy postaci Pana Mateusza. Przecież nie zostaje się ministrem jako specjalista od jakiejś dziedziny, tylko jako część jakiegoś politycznego dilu. I o ten dil chodzi, który nie jest oczywisty - co za co? Jakie niby ma doświadczenie MM jako specjalista od rozwoju, czyli unijnej kasy, państwowych przedsiębiorstw i innowacji? No może uczestniczył w finansowaniu paru rzeczy jako dyrektor banku, ale to nie jest jakieś nie wiem jakie CV. Czym się wyróżnia tak bardzo MM w pozyskiwaniu unijnej kasy? Nie lepszy byłby jakiś europoseł z dobrym stażem?

    Jakby zależało im na specjalistach to by mogli paru sekretarzy pościągać pod jakiegoś pułkownika typu Brudziński i by hulało.
    Więc jakiego dilu MM jest częścią? Co PiS przehandlował powoli staje się jasne, ciekawe tylko za co? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że za darmo.
  • Co PiS przehandlowal?
  • Niezależność wobec banksterki? Nie wiem, tak to wygląda jak się spojrzy na załatwienie sprawy frankowiczów.
  • edytowano September 2016
    Ale PiS nigdy nie posiadał luksusu niezależności wobec banksterki więc nie mógł tego przehandlowac.
  • przemk0 napisal(a):
    Co PiS przehandlowal?
    Nas.
  • A co uzyskał w zamian?
  • loslos
    edytowano September 2016
    Jeśli to jest taki piętrowy spisek. Moim zdaniem jest to raczej przypadek Orgona.
  • No to bielmo z oka starszego pana może zdjąć tylko siła wyższa. Albo przypadek. Co na jedno wychodzi.
  • los napisal(a):
    Jeśli to jest taki piętrowy spisem. Moim zdaniem jest to raczej przypadek Orgona.
    Jeśli tak to czekamy na króla co przywróci sprawiedliwość. Bo przeca prawo nie zostało złamane, czyż nie?
  • los napisal(a):
    przemk0 napisal(a):
    Co PiS przehandlowal?
    Nas.
    jesli masz Losie na myśli te 38 melonów bugoodrzaństwa to chyba na nic lepszego nie zasłużyli.....a w zasadzie jest to po ich myśli bo im Tenkraj do niczego potrzebny nie jest
    jesli wąską grupę Nas to chyba niewielka to cena na ołtarzu?
  • los napisal(a):
    Jeśli to jest taki piętrowy spisek. Moim zdaniem jest to raczej przypadek Orgona.
    Czyli JarKacz byłby taki naiwny? Jakoś nie chce się wierzyć. W końcu dawał radę przez kilkadziesiąt lat.
  • Wildcatter napisal(a):
    los napisal(a):
    Jeśli to jest taki piętrowy spisek. Moim zdaniem jest to raczej przypadek Orgona.
    Czyli JarKacz byłby taki naiwny? Jakoś nie chce się wierzyć. W końcu dawał radę przez kilkadziesiąt lat.
    Nic nie jest wieczne.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Co znaczy Orgon?
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Świętoszek
  • loslos
    edytowano September 2016
    Wildcatter napisal(a):
    los napisal(a):
    Jeśli to jest taki piętrowy spisek. Moim zdaniem jest to raczej przypadek Orgona.
    Czyli JarKacz byłby taki naiwny? Jakoś nie chce się wierzyć. W końcu dawał radę przez kilkadziesiąt lat.
    Orgon też. To bardzo ciekawa123 postać, zupełnie źle pokazana w inscenizacjach jako głupawy naiwniaczek. Wczytajmy się w treść dramatu - to były dyplomata a nawet szpieg, ciągle jeszcze powiernik dworskich sekretów (szkatułka!). Jakimi słowami oficer gwardii zamyka intrygę?

    To książę czyni dla cię w postaci odpłaty
    Za twe usługi, jemu oddane przed laty,


    Czy naiwny poczciwina byłby w stanie oddać księciu tak wielkie usługi, że po latach daruje mu właściwie zdradę?

    Orgon to człowiek bystry i szlachetny, przez lata uczestniczący w intrygach ale spragniony prawdy i szczerości, których rzadko doświadczał w swym życiu dyplomaty i dworaka. Odnajduje je w człowieku, który wykonał jakiś gest i przez to poruszył uśpioną strunę w duszy Orgona, być może mimowolnie, być może świadomie i cynicznie. Odtąd Orgon nie widzi Tartuffe'a tylko swoje jego wyobrażenie.
  • niech się najpierw zajmie " prawem Bieńkowskiej" - jak radziła eska!
  • Wildcatter napisal(a):
    Jakie niby ma doświadczenie MM jako specjalista od rozwoju, czyli unijnej kasy, państwowych przedsiębiorstw i innowacji? No może uczestniczył w finansowaniu paru rzeczy jako dyrektor banku, ale to nie jest jakieś nie wiem jakie CV. Czym się wyróżnia tak bardzo MM w pozyskiwaniu unijnej kasy? Nie lepszy byłby jakiś europoseł z dobrym stażem?

    Jakby zależało im na specjalistach to by mogli paru sekretarzy pościągać pod jakiegoś pułkownika typu Brudziński i by hulało.
    .
    No cóż jeśli prezesura jednego z największych banków na rynku przez wiele lat nie daje kwalifikacji w zakresie organizacji dużego finansowania i mechanizmów podejmowania decyzji o takim finansowaniu to co ja daje? Europosłowanie ? Sekretarzowanie w biurach poselskich czy partyjnych ? Wolne żarty.

    A innowacje to, zdaje się, nośne hasło do pozyskiwania pieniędzy z nowej perspektywy budżetowej UE. Ma być na nie bo ostrzą sobie na nie zęby lobbyści przemysłowi ze starej UE. Mają w tym obszarze (nie tyle innowacji co zgrabnego pisania wniosków i ich promowania w Brukseli ) większą przewagę niż w ubieganiu się o kasę dla regionów słabo rozwiniętych, bo trudno udowodnić że Flandria jest gorzej rozwinięta od Podkarpacia, albo na infrastrukturę bo trudno udowodnić że Nadrenia ma gorszą sieć dróg niż Warmia i Mazury. Uzgodnili że innowacje no to nie ma rady trzeba innowować. Lepiej lub gorzej ale trzeba.

  • O sekretarzowaniu nic nie pisałem. Europosłowanie z zasiadaniem w istotnych komisjach, owszem wydaje mi się być niezłym przygotwaniem do "wyciągania kasy z EU". A MM nie ma wielkiego doświadczenia międzynarodowego Nie słyszałem też o jakichś spektakularnych sukcesach dotyczących inwestycji w technologie, współpracy międzynarodowej, tworzenia dużych przedsiębiorstw.

    Ale ja mu nie odmawiam. Tylko nie uważam żeby to był taki spec nad spece, że w bez MM by Ministerstwo Rozwoju nie mogło istnieć. I że poza jego doświadczeniem, muszą być istotne powody polityczne dla których stał się on tak znaczącą postacią w rządzie. Chyba, że to sam urok osobisty.

    A innowacje to nie jest takie w kij dmuchał. OK, jest to cliche, ale można te pieniądze wydać na facebook dla kotów a można na np nową falę innowacji w automatyce przemysłowej, jak nam radzi Jeff Immelt w wywiadzie w wsieci sprzed paru tygodni. Jak mamy na fb dla kotów, to może lepiej tej kasy nie mieć.
  • edytowano September 2016
    Może. Moje poglądy na UE i jej dotacje są zdecydowanie nietypowe. Uważam dotacje do przedsiębiorstw, do działalności komercyjnej, za szkodliwe dla gospodarki - każdej gospodarki. Fałszują rachunek ekonomiczny - dezoptymalizują bo doprowadzają do niezgodnej z tym rachunkiem alokacji środków. Jetem zwolennikiem jałmużny - należy wspierać tych którzy mają się tak źle że to zagraża ich życiu i godności. Jednak na rzekomo liberalnym Zachodzie, z USA włącznie, wspieranie przedsiębiorstw przez podatników na wiele sposobów to norma. My jesteśmy w UE która jest dość sprawną maszynką do pompowania pieniędzy podatników w ten sposób i nie mamy szans tego zmienić więc starajmy się skorzystać. Zresztą mój pogląd jest raczej odosobniony.Wszystkie siły polityczne w Polsce, może poza korwinistami, są zwolennikami dotacji. Ministerstwo Rozwoju jest główną pompą dotacyjną więc dobrze aby nim zarządzał ktoś kto zna się na alokacji dużych środków czyli może być bankier.
  • Premier to za ciasny garnitur. już chce być prezydentem za 4 lata. a potem? Już chyba tylko papiestwo albo boski kult...

    http://wpolityce.pl/polityka/309800-morawiecki-kandydatem-pis-na-prezydenta-juz-za-4-lata-prezes-bardzo-w-niego-wierzy-czuc-miedzy-nimi-chemie
  • Sarmata1.2 napisal(a):
    Premier to za ciasny garnitur. już chce być prezydentem za 4 lata. a potem? Już chyba tylko papiestwo albo boski kult...

    http://wpolityce.pl/polityka/309800-morawiecki-kandydatem-pis-na-prezydenta-juz-za-4-lata-prezes-bardzo-w-niego-wierzy-czuc-miedzy-nimi-chemie
    myślę, że to akurat jest robota "przyjaciół" Pana Mateusza.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.