Mateusz Morawiecki na premiera - kolejna wrzutka

145791046

Komentarz

  • A tymczasem MM ostro promuje przywileje dla zagranicznych korporacji, natomiast ZZTop zaplusował i jest przeciw.
  • edytowano October 2016
    Gdyby Polacy na początku transformacji zostali nauczeni patriotyzmu gospodarczego, mieliby większą skłonność do zaciskania pasa, oszczędzania, a dzięki temu udałoby się zbudować firmy na krajowym kapitale. [...] Zamiast tego jednak Polacy konsumowali, a inwestycje trzeba było oprzeć na zagranicznym kapitale
    mundrość pana MM, podana w "Rzeczpospolitej", cytowana przez "Parkiet"
    jest to dokładnie ten sam pogląd, który był wcześniej wyrażony przez ałtora przy ośmiorniczkach u Sowy et przyjaciół - tylko trochę bardziej eleganckim językiem
    bo MM to przecież nie żaden prostak, który przeklina, ale esteta, gumanista, ęą (przynajmniej oficjalnie)
  • No ale skąd wziąć krajowy kapitał bez oszczędzania? Głupie to oszczędzanie ?
  • Rafał napisal(a):
    No ale skąd wziąć krajowy kapitał bez oszczędzania? Głupie to oszczędzanie ?
    czyli cytat jest dobry jako kryterium sprawdzające
  • No jasne ale co? Jestem wujek od pana Mateusza czy jak ?

    Oczywiście odniosłem się do cytatu, a nie ośmiorniczek bo nie wiem jaki mają związek z tym cytatem.
  • Rafał napisal(a):
    No jasne ale co? Jestem wujek od pana Mateusza czy jak ?

    Oczywiście odniosłem się do cytatu, a nie ośmiorniczek bo nie wiem jaki mają związek z tym cytatem.
    - Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni (…). W tym młodszym pokoleniu to ja widzę zjawisko niebezpieczne (…). Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie? (…) Oni jakby nie rozumieją, że idą ciężkie czasy.
  • Brzydki cytat. Może Morawiecki to wuj.

    I teraz pytanie: czy to oznacza że oszczędności Polaków są niepotrzebne?
    I pytanie drugie: co Koleżanka sprawdziła cytatem wcześniejszym ?
  • Chyba chodzi o to, że jak Morawiecki przestanie być w rządzie to już nie trzeba będzie ani zapierdalać, ani kurwa oszczędzać?
  • edytowano October 2016
    Tak, wtedy będzie już tylko Kraina Mlekiem i Miodem płynąca. Z samymi PiSiewiczami usadowionymi na różnych stołkach i stolcach...
  • Rafał napisal(a):
    Brzydki cytat. Może Morawiecki to wuj.

    I teraz pytanie: czy to oznacza że oszczędności Polaków są niepotrzebne?
    I pytanie drugie: co Koleżanka sprawdziła cytatem wcześniejszym ?
    Sprawdziłam twój stosunek do Polski i Polaków
  • edytowano October 2016
    KAnia napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Brzydki cytat. Może Morawiecki to wuj.

    I teraz pytanie: czy to oznacza że oszczędności Polaków są niepotrzebne?
    I pytanie drugie: co Koleżanka sprawdziła cytatem wcześniejszym ?
    Sprawdziłam twój stosunek do Polski i Polaków
    No i jaki wniosek na temat tego stosunku Koleżanka wysnuła?

    Przy okazji: chyba Koleżanka i część Koleżeństwa wie że takie enigmatyczne odpowiedzi są mylące i mogą być interpretowane jako insynuacje albo przynajmniej impertynencje. Czy to jest celowe ? Mam prośbę o bardziej jasne formułowanie wniosków i stanowisk. To forum internetowe, a nie zgaduj zgadula.
  • Morawiecki gardzi Polakami, znieważa ich i krzywdzi. Tym samym gardzi też Polską.
  • Mam odmienne zdanie na temat stosunku Morawieckiego do Polaków. Znaczy z jego postępowania i nawet z brzydkiego cytatu wyciągam inne wnioski niż Koleżanka.
  • Polacy są pracowitym narodem i doskonale potrafią oszczędzać. Przez wiele lat dokonywali cudów, oszczędzając np. na buty i kurtki zimowe dla dzieci z 1000 złotych miesięcznie, wypłacanych za harówkę od świtu do nocy.
    A ile sam MM potrafiłby zaoszczędzić z 1000 zł? Potrafiłby się choć sam utrzymać przez miesiąc za tyle?

    Polacy są pracowitym, oszczędnym narodem, mają tylko ten problem, że niestety nie potrafią radzić sobie ze zdrajcami, nie umieją bić kurew i złodziei.
    Nie dlatego polski majątek narodowy wpadł w obce ręce po 1989 roku, że Polacy nie umieli oszczędzać, a dlatego, że został sprzedany za bezcen, za symboliczną złotówkę w ręce złodziei, którzy okazali się zdrajcami.
    .
  • Wężykiem.
  • &Kania
    Polacy są pracowici. Większość i wyróżniają się tym w Europie. Oszczędni nie bardzo. Większość nie ma i nie miała okazji się wykazać oszczędnością bo miała i ma bardzo mały dochód dyspozycyjny nawet przy skromnych wydatkach.
    Uwagi o zbyt dużych oczekiwaniach konsumpcyjnych są zasadne wobec części Polaków - szczególnie wobec MWzWM. To ważna grupa bo z niej powstaje osławiona klasa średnia, specjaliści i przyszłe elity, przynajmniej profesjonalne i biznesowe.
    Znowuż identyfikacja kurew i złodziei w rozumieniu Koleżanki zdaje się być cokolwiek uproszczona. To nie są wcale wszystkie lemingi, MWzWM , a nawet nie wszyscy bankierzy (banksterzy jak wielu chce ich wszystkich nazwać), korpoludzie w tym zarządy i managerowie, specjaliści i eksperci. Dlatego nie muszą oni wszyscy przepraszać Polaków za to że im się dobrze powodzi i truchleć w oczekiwaniu na CBA. Oni tez są Polakami i są pozostałym potrzebni.
    Tak majątek pokomunistyczny został sprzedany za niskie ceny często przedwcześnie, pochopnie i niepotrzebnie. Było w tym sporo złodziejstwa i dużo więcej głupoty i doktrynerstwa wśród sprzedających. Ci co kupowali nie wszyscy, a nawet nie większość, to nie były kurwy i złodzieje.
    Rozum chyba ma rację podejrzewając że część Koleżeństwa nie ocenia czynów merytorycznie tylko dzieląc czyniących apriori, na podstawie wcześniejszych rzeczywistych lub rzekomych przewin oraz zasług i krzywd, na wujów i klawych gości. Wujów nie słucha i nie bierze pod uwagę żadnego ich zdania, pomysłu oraz wyklucza współpracę, a klawym gościom wierzy na słowo bez wnikania w szczegóły.
  • Tymczasem agencja PR pana Mateusza jedzie na pełnych obrotach. Obaczcież, co dzisiej na jedynce "Pulsu Bizniesa":
    Nadzór finansowy, ministerstwa i bank centralny świetnie się dogadują. Żadna siła polityczna nie miała od lat tak komfortowej sytuacji w polityce gospodarczej.

    Ostatni element układanki kadrowej jest już na miejscu. Nominację na nowego szefa Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) odebrał właśnie z rąk premiera Marek Chrzanowski. Dołączył do Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP), i Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, który z foteli ministra finansów i rozwoju będzie realizował rządową strategię rozwoju. Ten tercet ma zapewnić nowej ekipie równy rytm i płynną melodię w polityce gospodarczej.

    — Wszyscy trzej świetnie się rozumieją, podobnie patrzą na gospodarkę i nie będą sobie rzucali kłód pod nogi — mówi nam jeden z ministrów chcący zachować anonimowość.



    Czytaj więcej na http://www.pb.pl/4638486,40815,gospodarczy-tercet-zagra-razem?utm_source=copyPaste&utm_medium=referral&utm_campaign=IE
  • KAnia napisal(a):
    Polacy są pracowitym narodem i doskonale potrafią oszczędzać.
    No czyli Morawiecki promuje cechy polskie (pracowitość, oszczędność), a krytykuje postawy antypolskie a co najmniej niepolskie w młodym pokoleniu (brak pracowitości, oszczędności).
  • Ba! Zgodnie z powyższą definicją KAni pan Mateusz jest prawdziwym, 100% Polakiem. I potwierdzą to wszyscy, którzy go znają
  • Daje tutaj (bo jest i o MM) link do pełnego wywiadu, którego Kaczor udzielił PAPowi, z którego m.in. wynika, że Wódz świetnie orientuje się nawet w twitterowych plotkach :)
    http://www.pap.pl/aktualnosci/news,671146,prezes-pis-podatek-handlowy-powinien-byc-musimy-nad-tym-pracowac.html
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Polacy są pracowitym narodem i doskonale potrafią oszczędzać.
    No czyli Morawiecki promuje cechy polskie (pracowitość, oszczędność), a krytykuje postawy antypolskie a co najmniej niepolskie w młodym pokoleniu (brak pracowitości, oszczędności).
    Nie, nie zrozumiałeś treści cytowanej wypowiedzi.
    A więc jeszcze raz:
    "Gdyby Polacy na początku transformacji zostali nauczeni patriotyzmu gospodarczego, mieliby większą skłonność do zaciskania pasa, oszczędzania, a dzięki temu udałoby się zbudować firmy na krajowym kapitale. [...] Zamiast tego jednak Polacy konsumowali, a inwestycje trzeba było oprzeć na zagranicznym kapitale".
  • Do powyższego cytatu: nawet jeśli to błędny pogląd to gdzie tu pogarda? Moim zdaniem nie tyle błędny co skrajnie uproszczony i wyrwany z kontekstu historycznego. Patriotyzmu gospodarczego to trza było uczyć elity, bo tylko one miały wpływ na przebieg akumulacji pierwotnej kapitału prywatnego w III RP. Nie bardzo wiem jak by się to miało odbyć skoro te elity z definicji uzgodnionej przy Okrągłym Stole były postkomunistyczne i kompradorskie. Były więc antypatriotyczne z definicji. Coś się Panu Mateuszowi tu pomajtało.To nauczenie patriotyzmu powinno opierać się na lustracji i dekomunizacji.Dalej prawda bo gdyby takie elity patriotyczne były to by patriotyzm gospodarczy praktykowały. Próby były ale zostały spacyfikowane jak Program Powszechnej Prywatyzacji. Polacy konsumowali rzeczywiście bo byli wygłodzeni i zachłyśnięci lepszymi produktami z Zachodu. Konsumowali jednak niewiele, a jak zainwestowali w tzw szczęki to szybko im je rozwalono. Nie było więc nie tylko ochoty, ale i możliwości oszczędzania i inwestowania. Kapitał zagraniczny byłby głupi gdyby nie wykorzystał okazji. Dostał zresztą od nowych elit solidne wsparcie w postaci tępienia konkurencji państwowej i chyba spółdzielczej w postaci popiwku oraz całej lokalnej w tym prywatnej w postaci kotwicy stałego kursu walutowego i warunkach hiperinflacji i uwolnienia kosztów kredytu.Tak więc konsumowali wybrani Polacy na zasadzie 'zdrowie wasze w gardła nasze". Rzeczywiście mam nadzieję że poziom refleksji gospodarczej Pana Mateusza jest obecnie wyższy niż w tej paplaninie przy ośmiorniczkach. Tylko znowuż - gdzie tu pogarda dla Polaków?
  • Polacy, zwłaszcza w latach 90., woleli kupować produkty zachodnie niż polskie. Przez całe lata 90. bilans import/eksport był tragiczny i nie była to wyłącznie wina prywatyzacji.
    Wcale to nie musi zaprzeczać temu, że byli pracowici ani nawet oszczędni - no tyle że globalnego poziomu akumulacji kapitału z oczywistych względów to nie podniosło. Nawiasem mówiąc co do tej oszczędności w Polsce to też bym nie przesadzał... zwłaszcza że Morawiecki używa słowa oszczędności w bardziej klasycznym znaczeniu niż uzbieranie na rzadszy, droższy towar konsumpcyjny, bo z ekonomicznego punktu widzenia to dalej konsumpcja.
  • edytowano October 2016
    KAnia napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Polacy są pracowitym narodem i doskonale potrafią oszczędzać.
    No czyli Morawiecki promuje cechy polskie (pracowitość, oszczędność), a krytykuje postawy antypolskie a co najmniej niepolskie w młodym pokoleniu (brak pracowitości, oszczędności).
    Nie, nie zrozumiałeś treści cytowanej wypowiedzi.
    A więc jeszcze raz:
    "Gdyby Polacy na początku transformacji zostali nauczeni patriotyzmu gospodarczego, mieliby większą skłonność do zaciskania pasa, oszczędzania, a dzięki temu udałoby się zbudować firmy na krajowym kapitale. [...] Zamiast tego jednak Polacy konsumowali, a inwestycje trzeba było oprzeć na zagranicznym kapitale".
    Daj na Luz KAnia. Zeby nie wiem co napisać zawsze będzie coś co można przekręcić, przeinaczyć lub zinterpretować na opak. Tak aby mieć okazję do trolowania.

    Plonkuj i szlus. ...........później rozdzierają szaty jak to są niepoważani i padają ofiarami stalkingu. Po co ci to?
  • fatuswombatus napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Polacy są pracowitym narodem i doskonale potrafią oszczędzać.
    No czyli Morawiecki promuje cechy polskie (pracowitość, oszczędność), a krytykuje postawy antypolskie a co najmniej niepolskie w młodym pokoleniu (brak pracowitości, oszczędności).
    Nie, nie zrozumiałeś treści cytowanej wypowiedzi.
    A więc jeszcze raz:
    "Gdyby Polacy na początku transformacji zostali nauczeni patriotyzmu gospodarczego, mieliby większą skłonność do zaciskania pasa, oszczędzania, a dzięki temu udałoby się zbudować firmy na krajowym kapitale. [...] Zamiast tego jednak Polacy konsumowali, a inwestycje trzeba było oprzeć na zagranicznym kapitale".
    Daj na Luz KAnia. Zeby nie wiem co napisać zawsze będzie coś co można przekręcić, przeinaczyć lub zinterpretować na opak. Tak bay mieć okazję do trolowania.

    Plonkuj i szlus. ...........później rozdzierają szaty jak to są niepoważani i padają ofiarami stalkingu. Po co ci to?
    Czym ten post różni się od tych, które wywołały takie oburzenie w wątku obok?
    Jeśli nie będzie jednakowego podejścia do różnych osób, to nigdy nie wróci dobra atmosfera. Zamienicie forum w gówniany ściek, w który zamieniło się forum rebelya.
  • fatuswombatus napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Polacy są pracowitym narodem i doskonale potrafią oszczędzać.
    No czyli Morawiecki promuje cechy polskie (pracowitość, oszczędność), a krytykuje postawy antypolskie a co najmniej niepolskie w młodym pokoleniu (brak pracowitości, oszczędności).
    Nie, nie zrozumiałeś treści cytowanej wypowiedzi.
    A więc jeszcze raz:
    "Gdyby Polacy na początku transformacji zostali nauczeni patriotyzmu gospodarczego, mieliby większą skłonność do zaciskania pasa, oszczędzania, a dzięki temu udałoby się zbudować firmy na krajowym kapitale. [...] Zamiast tego jednak Polacy konsumowali, a inwestycje trzeba było oprzeć na zagranicznym kapitale".
    Daj na Luz KAnia. Zeby nie wiem co napisać zawsze będzie coś co można przekręcić, przeinaczyć lub zinterpretować na opak. Tak aby mieć okazję do trolowania.

    Plonkuj i szlus. ...........później rozdzierają szaty jak to są niepoważani i padają ofiarami stalkingu. Po co ci to?
    Jasne, Fatusie, LOOzik. Pozdrawiam ;)
  • 1. akurat wiarygodność Morawieckiego można sprawdzić - zarządzał BZ WBK. Można sprawdzić zakupy banku w tym czasie.

    2. kapitał został Polakom odebrany i oddany w kiepski zarząd państwa. Następnie państwo tanio się wyzbyło tego kapitału na rzecz obcokrajowców.

    3. Cegielski nie otwierał swojego interesu z oszczędności, bo ich nie miał (był nauczycielem). Pożyczono mu pieniądze. Niewiele osób jest w stanie zgromadzić kapitał z wynagrodzeń tym bardziej, że

    a) Polska była przez lata definiowana jako dostarczyciel taniej siły roboczej, więc zarobki z definicji były tu niskie.

    b) skrzętnie odcięto Polakom szansę na prostą akumulację kapitału. Pamiętają państwo handel obwoźny na ulicach na początku lat 90-tych? Czemu go teraz nie ma? Bo miasta zakazały u siebie handlu obwoźnego. A takie zakazy nie były jedynymi uderzającymi w bieda-kapitalistów.

    c) zapowiedź podwyższenia podatków dla najwięcej zarabiających też się kłóci z apelami o akumulację kapitału przez oszczędności.

    4. oszczędności - jak ludzie mają oszczędzać? Nie ma wiarygodnych instytucji oszczędnościowych. Nie ma pewności systemu prawnego - inwestowanie we własne firmy jest obciążone wielkim ryzykiem. Czemu nie ma zapisu o stałości systemu prawnego dla małych przedsiębiorców na np 3 lata o ile o to poproszą? Fiatowi państwo zagwarantowało na wiele lat ulgi w podatkach o ile jakiś inny zagraniczny inwestor takie otrzyma.

    5. równoczesne gadanie o konieczności oszczędzania przez Polaków z zapowiedzią podwyższenia podatków i udzielaniem ulg zagranicznemu inwestowoi z Niemiec jest dyskredytujące, ale o tym zdaje się piszą już inni.
  • a, jeszcze

    6.

    Model - pracuj, oszczędzaj, zgromadź kapitał jest niezwykle wygodny dla tych posiadających już kapitał bo oddaje im najbardziej produktywnych pracowników zostawiając moment pojawienia się ewentualnego konkurenta na czas zmniejszonej aktywności dawnego pracownika.
  • Podwyższenie podatków można stosunkowo prosto połączyć z oszczędnością poprzez zwolnienie z podatku inwestycji kapitałowych poprzez odroczenie zapłaty do momentu likwidacji inwestycji. To są proste i od dawna znane rozwiązania. Te inwestycje to mógłby być Polski Fundusz Rozwoju lub inne fundusze np inwestycji infrastrukturalnych czy innowacyjnych. W takim rozwiązaniu im wyższy podatek tym silniejsza motywacja do inwestowania. Efekt dla państwa jest taki że co prawda nie ma bieżącego przychodu budżetowego ale jest zasilenie funduszu inwestycyjnego pod kontrolą państwa.
  • No mówię, zdjąć Morawieckiego i już będzie można akumulować i inwestować bez oszczędzania. Za pieniądze wygrane w totolotka albo w ruletkę.
  • Sugerujesz Rozum, że Lech Bolesław byłby najlepszym inwestorem?
  • Albo Piskorski, ten od ruletki. Inną metodą mogłoby być kupienie jakichś roszczeń od 120 latka. A tu wuj Morawiecki każe oszczędzać.
  • Rafał napisal(a):
    Podwyższenie podatków można stosunkowo prosto połączyć z oszczędnością poprzez zwolnienie z podatku inwestycji kapitałowych poprzez odroczenie zapłaty do momentu likwidacji inwestycji. To są proste i od dawna znane rozwiązania. Te inwestycje to mógłby być Polski Fundusz Rozwoju lub inne fundusze np inwestycji infrastrukturalnych czy innowacyjnych. W takim rozwiązaniu im wyższy podatek tym silniejsza motywacja do inwestowania. Efekt dla państwa jest taki że co prawda nie ma bieżącego przychodu budżetowego ale jest zasilenie funduszu inwestycyjnego pod kontrolą państwa.
    taka ulga była bodajże w drugiej połowie lat 90-tych. Prawo do ulgi inwestycyjnej obarczone było dodatkową odpowiedzialnością - firma nie miała mieć zaległości podatkowych. I tu dzonk - wystarczyły zaległości wynikające z błędu księgowego, by ulga wraz karami była odbierana. Taki przykład pułapki podatkowej na naiwnych.
    Jeśli firmy mają zyski a ich nie inwestują to znaczy, że działają w nieprawidłowym środowisku.
    Zapowiedź podwyższenia podatków bez podania konkretów klimatu zaufania też nie buduje. Gorzej - buduje klimat grozy.

  • No ten klimat grozy to akurat nie Pan Mateusz buduje. Odnoszę wrażenie że raczej chciałby budować klimat zaufania za co jest posądzany o zdradę i zaprzedanie kapitalistom.
  • podano z opóźnieniem informację poufną o rozpoczęciu negocjacji ws. nabycia przez PZU znacznego pakietu akcji Pekao SA
  • edytowano October 2016
    To było dyskutowane już kilka razy. Powtórzę swoje zdanie: warto zwiększyć udział polskiego kapitału w sektorze bankowym. Pekao to duży bank i jego zakup zwiększyłby znacznie ten udział. Pakiet 30 % daje kontrolę nad tym bankiem. Przy zakupie oczywiście istotna jest wycena. Jasne że trzeba się starać kupić jak najtaniej. Jasne też że Unicredito jest w przymusie. Jasne że to zły moment dla Unicredito bo nie ma za wielu prywatnych chętnych. To działa na korzyść dobrej tj niskiej ceny dla PZU. Jasne że kontrola kosztuje więcej niż byle udział. To działa na rzecz wzrostu ceny. Jasne że kredyty frankowe i inne zagrożone niewypłacalnością lub nowymi regulacjami muszą wpłynąć na wycenę poprzez jej obniżenie lub wyłączenie z transakcji. W tym obszarze powinny się toczyć negocjacje i w tym obszarze należy ocenić ich rezultat - zakup lub odstąpienie od niego. Ocena pana Mateusza nie ma tu nic do rzeczy.
  • image

    Figlarny, psia mać!
  • Przedawkował tabletki PR.
  • akurat sympatyczne.
  • No albo ma takie poczucie humoru na użytek pijarowy. Debile z KODu i KE nie bardzo mogą to ugryźć. Trzeba przyznać że robi to z większym wdziękiem niż podpity Junkers poklepuje swoich komisarzy po głowach. Styl ma bardziej Blairowo - Kameronowy.
  • Rafał napisal(a):
    No albo ma takie poczucie humoru na użytek pijarowy. Debile z KODu i KE nie bardzo mogą to ugryźć. Trzeba przyznać że robi to z większym wdziękiem niż podpity Junkers poklepuje swoich komisarzy po głowach. Styl ma bardziej Blairowo - Kameronowy.
    Raczej taka korpo mowa trawa, manager chce pokazać jak bardzo utożsamia się z projektem i jak bardzo jest zaangażowany.
  • Gadka szmatka MM doskonale wpisuje się w to co Los pisał o grubych pieniądzach wydanych na pijar.
  • randolph napisal(a):
    Gadka szmatka MM doskonale wpisuje się w to co Los pisał o grubych pieniądzach wydanych na pijar.
    Myślę, że jako szef polskiego oddziału zagranicznego banku ma to we krwi, o czym zresztą Los również napomkną.
  • No pijar to takie samo narzędzie jak każde inne. Ja nie lubię, ale nie będę się nadymał i go lekceważył bo przegram. Można się brzydzić maczuga i walczyć elegancką szpadą ale to estetyzm dla arystokracji. Ja jestem barbarzyńcą i maczuga, kamień czy końska szczęka na kiju mnie nie brzydzą.
  • Mnie nie dziwi posiadanie i umiejętność walki kiścieniem lub morgensternem. Mnie dziwi jegomość w szeregach polskiej jazdy. Przecież to miał być towarzysz pancerny a nie jaskiniowiec z doliny nad rzeką Düssel.
  • edytowano October 2016
    randolph napisal(a):
    Mnie nie dziwi posiadanie i umiejętność walki kiścieniem lub morgensternem. Mnie dziwi jegomość w szeregach polskiej jazdy. Przecież to miał być towarzysz pancerny a nie jaskiniowiec z doliny nad rzeką Düssel.
    No moja analogia bardzo ułomna. Ten pijar to z arsenału elegantów jest. Tyle że to byle jacy eleganci. Jak zwykle bywało - chamy z kasą z lekka ociosane. No więc tego pijaru trzeba używać. Trza na europejskich salonach białą perukę i białe podwiązki prezentować, a nie lisią kitę i kontusz. Mimo że w tej peruce wszy to oni tam w Brukseli i w Citi i tak uważają że lisia kita śmierdzi.
  • Facet zrobił z siebie idiotę.
    Aż się prosi o kabaret, w którym koleś kopuluje z biurkiem zastawionym papierami. A drugi ma cyber-seks, bo czyta ustawę na tablecie.

    Ale cóż to? Nie ma internetowej szydery? Gdzie sok z buraka, gdzie inne profile, gdzie tefałeny, gdzie jedynka na onecie i wirtualnej?
  • Ten jeden minister jest wyłączony z szydery, co innego, gdyby coś podobnego powiedzieli Macierewicz lub Ziobro.

    Zgadnijcie misie - czy to jest powód do obdarzenia go zaufaniem?
  • los napisal(a):
    Ten jeden minister jest wyłączony z szydery, co innego, gdyby coś podobnego powiedzieli Macierewicz lub Ziobro.

    Zgadnijcie misie - czy to jest powód do obdarzenia go zaufaniem?
    Do obdarzania zaufaniem nie, ale do pokładania w nim nadziei tak. Chyba oczywiste dlaczego.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.