Pa pa panie Jarosławie

loslos
edytowano February 2017 w Forum ogólne
Miał pan we mnie konsekwentnego obrońcę przez ponad ćwierć wieku. Wiele dla pana nie zrobiłem ale charków na twarz się za pana przez ten czas zebrało, oj zabrało. Ale wszystko ma swój koniec, nam też przyszło się rozstać

http://www.rp.pl/Konsumenci/302109969-Kaczynski-frankowicze-powinni-wziac-sprawy-we-wlasne-rece.html
«13456

Komentarz

  • "I z różnych względów będzie nieporównanie łatwiejsze także dla międzynarodowego świata finansowego. Z tym też musimy się liczyć. Taki dzisiaj jest świat, nic na to nie poradzimy."

    Ech...
  • Koincydencja czasowa ze spotkaniem z Angelą...
  • Też jestem w stuporze z powodu dysonansu poznawczego, że można takie bzdury opowiadać na poważnie.
  • Ktoś złośliwy mógłby tu zapytać: to po kiego **** było to wszystko?
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Też jestem w stuporze z powodu dysonansu poznawczego, że można takie bzdury opowiadać na poważnie.
    Jak mnie ktoś podpuści do gadania bzdur o hodowli drobiu a szansy do siedzenia cicho mi nie dadzą, będę gadał bzdury. Nie mam pojęcia o hodowli drobiu.
  • Szczerze mówiąc, jak sięgam pamięcią, to nie pierwszy przypadek takiego dysonansu poznawczego. W latach 1994-95 jak pamiętam, Jarosław po okresie "twardej" opozycji przestawił ster i zaczął lansować "koalicję wszystkich sił postsolidarnościowych", włącznie z UD (czy już wtedy UW, nie pamiętam), ku zaskoczeniu swoich dotychczasowych zwolenników (w tym mnie). Ale wtedy był osobą nieporównanie mniej wpływową niż dziś.
  • los napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Też jestem w stuporze z powodu dysonansu poznawczego, że można takie bzdury opowiadać na poważnie.
    Jak mnie ktoś podpuści do gadania bzdur o hodowli drobiu a szansy do siedzenia cicho mi nie dadzą, będę gadał bzdury. Nie mam pojęcia o hodowli drobiu.
    No nie, brak adekwatności. Zakładam że to był temat znany, bo wielokrotnie wałkowany więc absolutnie nie wiążę tego z wizytą pewnej starszej pani oraz twórcami łowickiego delfina.

  • Brzost napisal(a): W latach 1994-95 jak pamiętam, Jarosław po okresie "twardej" opozycji przestawił ster i zaczął lansować "koalicję wszystkich sił postsolidarnościowych", włącznie z UD (czy już wtedy UW, nie pamiętam).
    Był to pogląd słuszny lub nie, mogło to być też takie taktyczne gadanie. Teraz to ewidentne szkodnictwo.

    Na miłość Boską, nie porównujmy słów z czynami!

  • los napisal(a):

    Był to pogląd słuszny lub nie, mogło to być też takie taktyczne gadanie.
    Było też działanie, w postaci wystawienia wspólnego kandydata w wyborach uzupełniających do Senatu w Elblągu, co zakończyło się klęską.

  • los napisal(a):
    Brzost napisal(a): W latach 1994-95 jak pamiętam, Jarosław po okresie "twardej" opozycji przestawił ster i zaczął lansować "koalicję wszystkich sił postsolidarnościowych", włącznie z UD (czy już wtedy UW, nie pamiętam).
    Był to pogląd słuszny lub nie, mogło to być też takie taktyczne gadanie. Teraz to ewidentne szkodnictwo.

    Na miłość Boską, nie porównujmy słów z czynami!

    no wienc na lOOz sobie weźta i poczekajta ciutę na czyny co do drogich frankowiczów. Jak do powiedzmy listopada 2017 nic dobrego nie uczynia to sie spakOOjemy i pOOjdziemy na wewnętrzna emigracje gdzie będziemy czniać to wszystko. Lub zapiszemy się do partii Korwina.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    No nie, brak adekwatności. Zakładam że to był temat znany, bo wielokrotnie wałkowany więc absolutnie nie wiążę tego z wizytą pewnej starszej pani oraz twórcami łowickiego delfina.

    Ja też nie. To jest efekt Trumana - jeśli każdy w otoczeniu zenka mówi, że mieszka on na wyspie, facet sam zacznie to z przekonaniem powtarzać.

    W podziwie dla pana Mateusza pozostaję nieustannym.
  • Aby była pełnia jasności, to czy poza obligacjami Skarbu Państwa denominowanymi w walutach obcych coś nam realnie zagraża? Bo w wyjście pobratymców Oskulatiego czy właścicieli łowickiego delfina jakoś trudno mi uwierzyć.
  • 1) Zawsze twierdziłem że obietnica PIS dotycząca kredytów frankowych jest głupia i niesprawiedliwa wobec innych kredytobiorców i że tak czy inaczej skończyłoby się płaceniem z budżetu.

    2) Nie ulega wątpliwości, że PIS złamał obietnice wyborczą i jawnie w tej sprawie oszukał wyborców. I za to zapłaci.
  • 3) Że zachowali się jak kretyni.

    Jest rozwiązanie sprawy korzystne dla banków i sprawiedliwe dla klientów, zarówno franciszkanów jak niefranciszkanów, i zostało ono przedstawione na piśmie wysokim funkcjonariuszom zarówno kancelarii prezydenta jak rządu. Nie ma usprawiedliwienia.
  • edytowano February 2017
    Nie mam takiej wiedzy aby być w stanie to ocenić i oni również nie byli pewnie w stanie,

    praktyka innych krajów jest taka że nigdzie to się tak nie udało, np. Orban po prostu na żywca nakazał przewalutowanie po kursie dnia i tyle.

    Nie ma usprawiedliwienia dla oszukiwania i mącenia ludziom w głowach, czy nie ma usprawiedliwienia z tego powodu że faktycznie dałby się to zrobić, a oni z głupoty czy złej woli nie chcą - nie wiem.

  • Los wspomniał, więc ja opiszę swoje rozmowy z tz frankowiczami, wszyscy oni postulowali 2 warianty:
    1. Obecna sytuacja jest OK, więc zlikwidujcie spready i dodatkowe ubezpieczenia i nic więcej nie oczekujemy zdając sobie sprawę z ryzyka.
    2. Kredyt był wzięty w złotówkach, więc jego kwota wynosi n złotych, obliczamy kwotę odsetek dla kredytu złotówkowego, tak aby kredytobiorcy złotówkowi nie byli frajerami, odejmujemy wszystkie opłaty wniesione przez nas do banku i patrzymy o ile zmniejszyła lub zwiększyła się kwota kapitału pozostałego do spłaty. Następnie zawieramy z tym lub innym bankiem normalną umowę kredytową.
    Wszystkie inne rozwiązania to albo zgoda na banksterstwo albo zrobienie z kredytobiorców złotówkowych baranów do strzyżenia.
    A słowa pana Jarosława, że w sądach to zajmie wiele lat i dlatego będzie mniej dolegliwe dla banków jest wyjątkową bezczelnością gdy powiążemy to z opinią pana Jarosława na temat sądów.
  • Głupio robią. To nawet nie chodzi o samych frankowiczow, ale PiS doszedl do wladzy dzieki obietnicy państwa, które stoi murem za obywatelami. Bo radźcie sobie sami, zmieńcie pracę i weźcie kredyt, mówiło PO i na tym popłynęło.
  • "A słowa pana Jarosława, że w sądach to zajmie wiele lat i dlatego będzie mniej dolegliwe dla banków jest wyjątkową bezczelnością gdy powiążemy to z opinią pana Jarosława na temat sądów."

    "PiS doszedl do wladzy dzieki obietnicy państwa, które stoi murem za obywatelami. Bo radźcie sobie sami, zmieńcie pracę i weźcie kredyt, mówiło PO i na tym popłynęło"

    To są dosłownie gwoździe do trumny.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Los wspomniał, więc ja opiszę swoje rozmowy z tz frankowiczami, wszyscy oni postulowali 2 warianty:
    1. Obecna sytuacja jest OK, więc zlikwidujcie spready i dodatkowe ubezpieczenia i nic więcej nie oczekujemy zdając sobie sprawę z ryzyka.
    2. Kredyt był wzięty w złotówkach, więc jego kwota wynosi n złotych, obliczamy kwotę odsetek dla kredytu złotówkowego, tak aby kredytobiorcy złotówkowi nie byli frajerami, odejmujemy wszystkie opłaty wniesione przez nas do banku i patrzymy o ile zmniejszyła lub zwiększyła się kwota kapitału pozostałego do spłaty. Następnie zawieramy z tym lub innym bankiem normalną umowę kredytową.
    Wszystkie inne rozwiązania to albo zgoda na banksterstwo albo zrobienie z kredytobiorców złotówkowych baranów do strzyżenia.
    A słowa pana Jarosława, że w sądach to zajmie wiele lat i dlatego będzie mniej dolegliwe dla banków jest wyjątkową bezczelnością gdy powiążemy to z opinią pana Jarosława na temat sądów.
    Słowa o sądach to jest oczywiście kpina, jeszcze gdyby rząd coś tutaj ułatwił, uprościł procedurę pozwów zbiorowych, rozciągnął stosowanie zapadłych w takich sprawach wyroków na wszystkie podobne przypadki, dopłacił do kosztów sądowych lub wziął reprezentowanie poszkodowanych na siebie, np. poprzez prokuratorię generalną czy Uokik, to można by tego jakoś bronić.

    A tak jest tylko kpina.
  • Czy można poznać ogólny zarys takiego sprawiedliwego i korzystnego rozwiązania ?
  • edytowano February 2017
    los napisal(a):
    W podziwie dla pana Mateusza pozostaję nieustannym.
    Co ciekawe123 żaden z niepokornych i niezależnie wolnosłowych dziennikarzy nigdy go o menedżerskie opcje nie zapytał.
    I aby nie było tylko OFF to można poczytać co o sytuacji banków w 2015 roku sądzi KNF a dla leniwych to wystarczy poczytać od strony 92 analizę dotyczącą sytuacji frankowiczów.
    DISCLAMER: nie potrafię zweryfikować podanych przez KNF cyferek, więc pozostaję nieufny.

  • edytowano February 2017
    ... zakładając, że przywołano faktyczne słowa Manitou, a nie ich wypraną z kontekstu i/lub wykręconą interpretację ...

    Jest ciekawie, jeśli się zestawi radę o konieczności szukania sprawiedliwości w sądach z opinią tegoż Manitou o gangrenie instytucji sądownictwa powszechnego i konieczności jej zreformowania. Obie te wypowiedzi sąsiadują ze sobą na portalu Karnowskich, jedna pod drugą.

    Więc abo coś przekręcono z wypowiedzi Kaczyńskiego, abo ukazał się nam brak ępatii wodza dla frankistów. Za dużo godzin przegadane z młodym Morawieckim i zaraza przeniosła się drogą kropelkową.

    edit: Tak sobie myślę, że Kaczyński litości (vel zrozumienia) dla frankistów nie miał od początku. Odesłanie do sądów jest radą gatunkowo równoważną z "piszpan na Berdyczów"
  • Bo ja wiem... We mnie też nie ma nijakiej sympatii dla frankowiczów, ale mam świadomość, że państwo powinno w tej sprawie zadziałać trochę inaczej niż zadziałało (o bandyterce banków nawet już nie mówię). Tym bardziej JK, z jego poglądami na temat solidaryzmu społecznego i kontrolnej roli państwa i tym bardziej PiS, jako partia, która wygrała na wizerunku - upraszczając - "jesteśmy za obywatelami, a nie za korporacjami".
  • edytowano February 2017
    jesli to prawda to niestety ale 500+ jawia mi sie jako igrzyska...
  • t_obi napisal(a):
    Czy można poznać ogólny zarys takiego sprawiedliwego i korzystnego rozwiązania ?
    To były detaliczne rachunki - szło o to, by podzielić straty między klienta a bank tak, by bankowi to nie zaszkodziło a klient wyszedł na swoje. Chyba wylądowały na śmietniku z poprzednim komputerem, bo nie starałem się ich zachować - byłem nieźle wkurwiony na Łopińskiego i spółkę.
  • Dziś JK udzielił ciekawego wywiadu, było aż trochę nudno bo dziennikarz nie zadawał zbyt dociekliwych pytań, na koniec było o frankowiczach :
    http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/1726088

    JK naprawdę do powiedział. Najpierw przez 10 minut mówiło gangrenie jaka toczy sądownictwo, o zgniliźnie i koniecznych radykalnych reformach. A zdanie potem odesłał frankowiczów do sądów...
  • Frankowicze to dosyć jaskrawy, ale nie jedyny przykład odejścia od głoszonych przez JK obietnic oraz jego nieczystych zagrań.
    Jest coraz paskudniej.
    Ja już tylko do Antoniego mam zaufanie i modlę się, żeby wytrzymał jak najdłużej. Oraz pod żadnym pozorem nie składał sam dymisji ani nie "oddawał się do dyspozycji".
  • t_obi napisal(a):
    Dziś JK udzielił ciekawego wywiadu, było aż trochę nudno bo dziennikarz nie zadawał zbyt dociekliwych pytań, na koniec było o frankowiczach :
    http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/1726088

    JK naprawdę do powiedział. Najpierw przez 10 minut mówiło gangrenie jaka toczy sądownictwo, o zgniliźnie i koniecznych radykalnych reformach. A zdanie potem odesłał frankowiczów do sądów...
    Dwie cycaty:

    1. Polskie sądownictwo to jest jeden gigantyczny skandal i z tym skandalem trzeba skończyć.

    2. Ja sądzę, że [frankowicze] powinni wziąć sprawy we własne ręce i zacząć walczyć w sądach.

    Wszystko się kończy...
  • Zapewne los napisze teraz artykuł "Kaczyński zawiódł" i zapisze się do Republikanów.
  • Myślę że to jest typowa prawicowa napoleonkowatość, bo tylko Kaczyński gwarantuję że Polska w miarę możliwości zmienia się na lepsze.

    A że w jednej czy drugiej sprawie jest wtopa i skandal, zapewniam że trzeba będzie przejść jeszcze gorsze rzeczy.
    Przynajmniej do czasu aż nie ma jakiejkolwiek sensownej alternatywy.
  • edytowano February 2017
    Kontrowersje.net ‏@kontrowersje
    Pierwszy raz Kaczor publicznie oświadczył, że się boi przeciwnika
    i powiedział to takiemu przeciwnikowi, który to natychmiast wykorzysta.
  • Jak na razie Jarro ok, ja też bym frankowiczów trochę przeczołgach jeszcze. I na teraz Jarro powiedział tylko tyle, że zachęca frankowiczów do udania się do sądu a on się za niesprawiedliwy sąd weźmie. Dyplomatyczna odpowiedź, jak by co to z bankami zadzierać będą sądy a nie Jarro.
  • A ja spokojnie popieram PJK.
    Frankowicze?
    Po pierwsze, sprawę wziął w swoje ręce Prezydent, PiS nic do tego nie ma.
    Po drugie, na biednych nie trafiło, mówiąc oględnie. Ani na niezaradnych życiowo. POradzą sobie.
    Po trzecie, te zestawione cytaty o skorumpowanych sądach efektownie wyglądają, ale mają się nijak do rzeczywistości - bo akurat sprawy w sądach frankowicze gremialnie wygrywają, taka jest linia orzecznictwa, wzmocniona przez KNF i dotychczasowe Lex Duda (a to wcale nie koniec, wg zapowiedzi kancelarii Prezydenta).

    Rozumiem histerię samych zainteresowanych umorzeniem długów, które nie są już tak korzystne, odkąd złoty się osłabił wobec CHF (nb. w złotówkach są o wiele gorsze długi, w których spiralę wpadli naprawdę biedni ludzie, pożyczając 1000 zł do pierwszego), ale nie rozumiem histerii osób postronnych, dotąd - zgodnie z deklaracją - życzliwych wobec PiS.
    No, chyba że chodzi o odrzucone CV, to zawsze jest przykre.
  • KAnia napisal(a):
    A ja spokojnie popieram PJK.
    Frankowicze?
    Po pierwsze, sprawę wziął w swoje ręce Prezydent, PiS nic do tego nie ma.
    Po drugie, na biednych nie trafiło, mówiąc oględnie. Ani na niezaradnych życiowo. POradzą sobie.
    Po trzecie, te zestawione cytaty o skorumpowanych sądach efektownie wyglądają, ale mają się nijak do rzeczywistości - bo akurat sprawy w sądach frankowicze gremialnie wygrywają, taka jest linia orzecznictwa, wzmocniona przez KNF i dotychczasowe Lex Duda (a to wcale nie koniec, wg zapowiedzi kancelarii Prezydenta).

    Rozumiem histerię samych zainteresowanych umorzeniem długów, które nie są już tak korzystne, odkąd złoty się osłabił wobec CHF (nb. w złotówkach są o wiele gorsze długi, w których spiralę wpadli naprawdę biedni ludzie, pożyczając 1000 zł do pierwszego), ale nie rozumiem histerii osób postronnych, dotąd - zgodnie z deklaracją - życzliwych wobec PiS.
    No, chyba że chodzi o odrzucone CV, to zawsze jest przykre.
    Koleżanka ma rację> Widziały gały co brały.
    Ja jestem zadłużony w złotych polskich, spłaciłem już ok. 60% długu i nic by mnie nie zmusiło do wzięcia kredytu we frankach sz.

  • Przemko napisal(a):
    Jak na razie Jarro ok, ja też bym frankowiczów trochę przeczołgach jeszcze. I na teraz Jarro powiedział tylko tyle, że zachęca frankowiczów do udania się do sądu a on się za niesprawiedliwy sąd weźmie. Dyplomatyczna odpowiedź, jak by co to z bankami zadzierać będą sądy a nie Jarro.
    I czy ktoś mądry na tym forum nie założył wątku o tym, że ludzie są niewdzięczni i 500 plus wystarczy, bo jak dostaną więcej to sobie pomyślą, że Schetyna i Petru da im jeszcze więcej.
  • Znam kilka przypadków frankowiczów i wiem, jak ten biznes wyglądał: brało się kredyt frankowy, kupowało się mieszkanie, wynajmowało się mieszkanie na wolnym (czarnym) rynku, spłacało się kredyt, którego raty z odsetkami były niższe niż czynsz za mieszkanie. I z politowaniem patrzyło się na frajerów i życiowe fajtłapy, które pytały np. po co ci to kolejne mieszkanie? nie boisz się długów?
    Problem zaczął się w momencie, gdy miesięczna obsługa kredytu zaczęła przewyższać wpływy z wynajmu. Aj waj
  • starybelf napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    A ja spokojnie popieram PJK.
    Frankowicze?
    Po pierwsze, sprawę wziął w swoje ręce Prezydent, PiS nic do tego nie ma.
    Po drugie, na biednych nie trafiło, mówiąc oględnie. Ani na niezaradnych życiowo. POradzą sobie.
    Po trzecie, te zestawione cytaty o skorumpowanych sądach efektownie wyglądają, ale mają się nijak do rzeczywistości - bo akurat sprawy w sądach frankowicze gremialnie wygrywają, taka jest linia orzecznictwa, wzmocniona przez KNF i dotychczasowe Lex Duda (a to wcale nie koniec, wg zapowiedzi kancelarii Prezydenta).

    Rozumiem histerię samych zainteresowanych umorzeniem długów, które nie są już tak korzystne, odkąd złoty się osłabił wobec CHF (nb. w złotówkach są o wiele gorsze długi, w których spiralę wpadli naprawdę biedni ludzie, pożyczając 1000 zł do pierwszego), ale nie rozumiem histerii osób postronnych, dotąd - zgodnie z deklaracją - życzliwych wobec PiS.
    No, chyba że chodzi o odrzucone CV, to zawsze jest przykre.
    Koleżanka ma rację> Widziały gały co brały.
    Ja jestem zadłużony w złotych polskich, spłaciłem już ok. 60% długu i nic by mnie nie zmusiło do wzięcia kredytu we frankach sz.

    A ja nie mam w ogóle kredytu i nigdy nie miałam, co nie zmienia faktu, że Jarro pojechał klasyczną tuskozą.

  • KAnia napisal(a):
    Znam kilka przypadków frankowiczów i wiem, jak ten biznes wyglądał: brało się kredyt frankowy, kupowało się mieszkanie, wynajmowało się mieszkanie na wolnym (czarnym) rynku, spłacało się kredyt, którego raty z odsetkami były niższe niż czynsz za mieszkanie. I z politowaniem patrzyło się na frajerów i życiowe fajtłapy, które pytały np. po co ci to kolejne mieszkanie? nie boisz się długów?
    Problem zaczął się w momencie, gdy miesięczna obsługa kredytu zaczęła przewyższać wpływy z wynajmu. Aj waj
    Dalece nie każdy frankowicz takim biorącym przedsię był czy jest.

    A poza tem rzecz zupełnie nie w tym, czy frankowicz wuj czy nie wuj, a jeśli wuj, to jak duży wuj.
  • peterman napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    Znam kilka przypadków frankowiczów i wiem, jak ten biznes wyglądał: brało się kredyt frankowy, kupowało się mieszkanie, wynajmowało się mieszkanie na wolnym (czarnym) rynku, spłacało się kredyt, którego raty z odsetkami były niższe niż czynsz za mieszkanie. I z politowaniem patrzyło się na frajerów i życiowe fajtłapy, które pytały np. po co ci to kolejne mieszkanie? nie boisz się długów?
    Problem zaczął się w momencie, gdy miesięczna obsługa kredytu zaczęła przewyższać wpływy z wynajmu. Aj waj
    Dalece nie każdy frankowicz takim biorącym przedsię był czy jest.

    A poza tem rzecz zupełnie nie w tym, czy frankowicz wuj czy nie wuj, a jeśli wuj, to jak duży wuj.
    Dlatego nie ma innego wyjścia, tylko trzeba się pochylić nad każdym przypadkiem indywidualnie. I od tego są sądy właśnie. PJK ma absolutnie rację.
    A jeżeli chodzi o sprzedajność sądów, to ma ona zupełnie inny wymiar, chodzi o - ujmując najogólniej - wsiowość. Frankowiczom sądy akurat krzywdy nie robią, z tego co wiem.
  • Przekierowanie słusznego oburzanka na sądy. Pomocne będzie przy pacyfikacji środowiska.
  • marniok napisal(a):
    Przekierowanie słusznego oburzanka na sądy. Pomocne będzie przy pacyfikacji środowiska.
    To akurat racja.

  • Koleżeństwo mówi rozsądnie. Jest tylko jeden szkopOOł. Ludożerka głosująca nie jest rozsądna.
    I tak ja choć mówie poczekajmy do listopada 2017 tak widzę że JK wykOOł, wręczył i pokazał jak wbić solidne gwoździe do trumny z napisem ŚP PiS.
    Nawet jak JK ma rację co do frankowiczów to nie powinien tego w taki sposób wypowiadać.

    A o powodzie dla którego wielu z Polaków (ja także i zapene i wielu z koleżeństwa) głosowało na PiS, czyli popieranie PiS jako ugrupowania które wesprze zwykłego Kowalskiego w walce z takimi szatańskimi molochami jak banksterka chyba nie musze wspominac.

    Bardzo źle. Sczał w obie stopy i po kOOli w każde kolano.
  • Ryzykowna gra JK, chce załatwić trudna sprawę rękami swoich wrogów - bansterki i swędziów.
    Ostatecznie i tak zainteresowani zwrócą się przeciwko bankom i sądom. Oczywiście na razie trochę straci PIS ale JK wziął największe uderzenie na siebie. Trochę odciąży PAD i rząd.
  • Pigwa napisal(a):

    A ja nie mam w ogóle kredytu i nigdy nie miałam, co nie zmienia faktu, że Jarro pojechał klasyczną tuskozą.
    I o to chodzi tu, nie o samych frankowiczów.

  • Politycy w największych mocarstwach chodzą na paskach banksterki, dlaczego mamy uważać, że JarKacz też nie chodzi na jakimś pasku? Co on, święty albo polityczna dziewica jak posłanka Nowoczesnej?
  • Waski napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Jak na razie Jarro ok, ja też bym frankowiczów trochę przeczołgach jeszcze. I na teraz Jarro powiedział tylko tyle, że zachęca frankowiczów do udania się do sądu a on się za niesprawiedliwy sąd weźmie. Dyplomatyczna odpowiedź, jak by co to z bankami zadzierać będą sądy a nie Jarro.
    I czy ktoś mądry na tym forum nie założył wątku o tym, że ludzie są niewdzięczni i 500 plus wystarczy, bo jak dostaną więcej to sobie pomyślą, że Schetyna i Petru da im jeszcze więcej.
    Czy wy naprawdę uważacie że Jarro, gdyby na luzie mógł, to by nie pomógł tym ludziom?
  • Pigwa napisal(a):
    starybelf napisal(a):
    KAnia napisal(a):
    A ja spokojnie popieram PJK.
    Frankowicze?
    Po pierwsze, sprawę wziął w swoje ręce Prezydent, PiS nic do tego nie ma.
    Po drugie, na biednych nie trafiło, mówiąc oględnie. Ani na niezaradnych życiowo. POradzą sobie.
    Po trzecie, te zestawione cytaty o skorumpowanych sądach efektownie wyglądają, ale mają się nijak do rzeczywistości - bo akurat sprawy w sądach frankowicze gremialnie wygrywają, taka jest linia orzecznictwa, wzmocniona przez KNF i dotychczasowe Lex Duda (a to wcale nie koniec, wg zapowiedzi kancelarii Prezydenta).

    Rozumiem histerię samych zainteresowanych umorzeniem długów, które nie są już tak korzystne, odkąd złoty się osłabił wobec CHF (nb. w złotówkach są o wiele gorsze długi, w których spiralę wpadli naprawdę biedni ludzie, pożyczając 1000 zł do pierwszego), ale nie rozumiem histerii osób postronnych, dotąd - zgodnie z deklaracją - życzliwych wobec PiS.
    No, chyba że chodzi o odrzucone CV, to zawsze jest przykre.
    Koleżanka ma rację> Widziały gały co brały.
    Ja jestem zadłużony w złotych polskich, spłaciłem już ok. 60% długu i nic by mnie nie zmusiło do wzięcia kredytu we frankach sz.

    A ja nie mam w ogóle kredytu i nigdy nie miałam, co nie zmienia faktu, że Jarro pojechał klasyczną tuskozą.

    Ręce opadają.
  • Przemko napisal(a):
    Czy wy naprawdę uważacie że Jarro, gdyby na luzie mógł, to by nie pomógł tym ludziom?
    Nie ma rozeznania w środowisku finansistów?

  • Sądzę że odpowiedź na to pytanie jest ściśle związana z odpowiedzią na pytanie o rolę Morawieckiego w rządzie.

    Poza wszystkim obietnicą wyborczą była pomoc frankowiczom - czy tam coś o było o formie tej pomocy?
  • Że Kaczor nie da rady wygrać z banksterami ? A to naprawdę taki szok jest ?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.