albo że przyjdzie mu życie całe spędzić na tym łez padole, gdzie wprawdzie ludożerka może i piękna i do rany przyłóż, ale człenie... No wicie rozumicie sami
Św. Terenia stojąc na drabinie, przy niedostatecznym oświetleniu, namalowała taki fresk wokół tabernakulum. Całe jej wykształcenie plastyczne to było sześć lekcji udzielonej jej w wieku 14-15 lat, przez siostrę Celinę.
Dziś to popularny wizerunek, ale pierwszą jego twórczynią była siostra św. Tereski, Celina, czyli Genowefa od Najświętszego Oblicza.
Historia namalowania przez siostrę Genowefę (Celinę Martin) wielkoformatowego obrazu Świętego Oblicza Jezusa na podstawie Całunu Turyńskiego (1909)Kilka tygodni po śmierci św. Teresy od Dzieciątka Jezus król Włoch, dekretem z 10 listopada 1897 r., zezwolił na publiczne wystawienie i czczenie Całunu Turyńskiego. W marcu 1898 r. cenna relikwia została wyjęta z okrągłego ołowianego pojemnika, co stało się okazją do licznych pielgrzymek i publikacji. Pan Guérin (wujek Celiny) kupił książkę Paula Vignona „Całun Chrystusa. Studium naukowe” (wyd. Masson, Paryż 1902) i podarował ją swojej siostrzenicy, wiedząc o jej zainteresowaniu fotografią. W celi, podczas wieczornej ciszy, siostra Genowefa rozkładała przed sobą odbitki negatywowe, na których tajemniczy sposób odbiły się ślady na płótnie nasyconym wonnościami. Patrzyła na nie z głębokim wzruszeniem:
„To rzeczywiście mój Jezus, dokładnie taki, jakim Go sobie wyobrażałam… Badając ślady naszych cierpień w ranach, śledziłam odciski okrutnej korony cierniowej, widziałam krew krzepnącą we włosach i spływającą wielkimi kroplami. Lewy łuk brwiowy był opuchnięty, prawe oko zapuchnięte. Górna część nosa była złamana, prawy policzek i nozdrza obrzmiałe od uderzenia sługi, broda cała pokryta krwią… Nie mogąc już dłużej się powstrzymywać, obsypałam to uwielbione Oblicze pocałunkami i zalałam je swoimi łzami. Postanowiłam namalować Święte Oblicze według tego ideału, który ujrzałam”. Siostra Genowefa mogła przystąpić do pracy dopiero w Wielkanoc 1904 r., gdy wykonała pierwszy szkic węglem. Drukarnie, do których zwróciła się o reprodukcję, uznały odbitkę za niedoskonałą i zasugerowały, że lepiej byłoby stworzyć obraz malarski w technice czarno-białej. Ponownie zabrała się do pracy w okresie wielkanocnym 1905 r. – w niedziele, święta i godziny ciszy. Pracowała nad zdjęciem Oblicza Chrystusa w naturalnej wielkości, używając nawet tego samego płótna. Było to prawdziwe arcydzieło, które w marcu 1909 r. zdobyło Grand Prix na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Religijnej w ’s-Hertogenbosch w Holandii.
Obraz, pełen niepodważalnej szlachetności i tragicznego realizmu, został spopularyzowany w milionach kopii.
Święty papież Pius X, gdy pokazano mu dzieło, długo je kontemplował, kilkakrotnie powtarzając: „Jak piękne!” i dodał z charakterystyczną dla siebie życzliwością: „Chcę podarować tej zakonnicy, która to namalowała, jakąś pamiątkę”. Wręczył jej duży brązowy medal z własnym wizerunkiem w reliefie.
Siostra Genowefa namalowała także inne obrazy oparte na Całunie Turyńskim: Chrystusa przy kolumnie biczowania oraz Ukrzyżowanie, korzystając z najbardziej wiarygodnych wyjaśnień historycznych. Ta gorąca wiara w najpopularniejszy motyw Męki Zbawiciela i ustanowienie Jego królestwa przez Krzyż przyczyniła się do powstania oficjum i Mszy ku czci Świętego Oblicza.
Komentarz
...a co ten maluch taki nasrożony?
Może duma nad zamachem w Bezdanach
albo że przyjdzie mu życie całe spędzić na tym łez padole, gdzie wprawdzie ludożerka może i piękna i do rany przyłóż, ale człenie... No wicie rozumicie sami
Ale charakterek na buźce widać już od maleńkości. A braciszek - zdecydowanie bardziej pokojowy człowiek.
Ojtam, ojtam.
Pasek gniecie, butki sztywne, to i minka sroga 😊
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Ale jego rączka na wierzchu, mimo że młodszy.
https://x.com/i/status/2010434673907056686
W Berlinie zaś Lenin wiecznie żywy
Kolega @los znowu proszony o wklejenie zdjęcia
We Włoszech ulica Lenina jest nadal bardzo popularna. Oto np. Rzym:
https://maps.app.goo.gl/6qywCqujBuJEgL1QA
Droga międzystanowa na Florydzie:
3 bilbord za czymś tam w Missouri?
Mamusia się nie patyczkuje
O taaaaki kontyngent wysłaliśmy do Nuuk
Św. Terenia stojąc na drabinie, przy niedostatecznym oświetleniu, namalowała taki fresk wokół tabernakulum. Całe jej wykształcenie plastyczne to było sześć lekcji udzielonej jej w wieku 14-15 lat, przez siostrę Celinę.
Widocznie jakość nauczania była wtedy dużo lepsza.
Ale też musiała mieć talent.
Otrzymała go i nie zakopała w ziemi, tylko wzięła drabinę, pędzel, farby...
Dziś to popularny wizerunek, ale pierwszą jego twórczynią była siostra św. Tereski, Celina, czyli Genowefa od Najświętszego Oblicza.
Historia namalowania przez siostrę Genowefę (Celinę Martin) wielkoformatowego obrazu Świętego Oblicza Jezusa na podstawie Całunu Turyńskiego (1909)Kilka tygodni po śmierci św. Teresy od Dzieciątka Jezus król Włoch, dekretem z 10 listopada 1897 r., zezwolił na publiczne wystawienie i czczenie Całunu Turyńskiego. W marcu 1898 r. cenna relikwia została wyjęta z okrągłego ołowianego pojemnika, co stało się okazją do licznych pielgrzymek i publikacji. Pan Guérin (wujek Celiny) kupił książkę Paula Vignona „Całun Chrystusa. Studium naukowe” (wyd. Masson, Paryż 1902) i podarował ją swojej siostrzenicy, wiedząc o jej zainteresowaniu fotografią. W celi, podczas wieczornej ciszy, siostra Genowefa rozkładała przed sobą odbitki negatywowe, na których tajemniczy sposób odbiły się ślady na płótnie nasyconym wonnościami. Patrzyła na nie z głębokim wzruszeniem:
„To rzeczywiście mój Jezus, dokładnie taki, jakim Go sobie wyobrażałam… Badając ślady naszych cierpień w ranach, śledziłam odciski okrutnej korony cierniowej, widziałam krew krzepnącą we włosach i spływającą wielkimi kroplami. Lewy łuk brwiowy był opuchnięty, prawe oko zapuchnięte. Górna część nosa była złamana, prawy policzek i nozdrza obrzmiałe od uderzenia sługi, broda cała pokryta krwią… Nie mogąc już dłużej się powstrzymywać, obsypałam to uwielbione Oblicze pocałunkami i zalałam je swoimi łzami. Postanowiłam namalować Święte Oblicze według tego ideału, który ujrzałam”. Siostra Genowefa mogła przystąpić do pracy dopiero w Wielkanoc 1904 r., gdy wykonała pierwszy szkic węglem. Drukarnie, do których zwróciła się o reprodukcję, uznały odbitkę za niedoskonałą i zasugerowały, że lepiej byłoby stworzyć obraz malarski w technice czarno-białej. Ponownie zabrała się do pracy w okresie wielkanocnym 1905 r. – w niedziele, święta i godziny ciszy. Pracowała nad zdjęciem Oblicza Chrystusa w naturalnej wielkości, używając nawet tego samego płótna. Było to prawdziwe arcydzieło, które w marcu 1909 r. zdobyło Grand Prix na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Religijnej w ’s-Hertogenbosch w Holandii.
Obraz, pełen niepodważalnej szlachetności i tragicznego realizmu, został spopularyzowany w milionach kopii.
Święty papież Pius X, gdy pokazano mu dzieło, długo je kontemplował, kilkakrotnie powtarzając: „Jak piękne!” i dodał z charakterystyczną dla siebie życzliwością: „Chcę podarować tej zakonnicy, która to namalowała, jakąś pamiątkę”. Wręczył jej duży brązowy medal z własnym wizerunkiem w reliefie.
Siostra Genowefa namalowała także inne obrazy oparte na Całunie Turyńskim: Chrystusa przy kolumnie biczowania oraz Ukrzyżowanie, korzystając z najbardziej wiarygodnych wyjaśnień historycznych. Ta gorąca wiara w najpopularniejszy motyw Męki Zbawiciela i ustanowienie Jego królestwa przez Krzyż przyczyniła się do powstania oficjum i Mszy ku czci Świętego Oblicza.